Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Główne prawo wszechświata

каббалист Михаэль ЛайтманKongres „Arawa” w Europie – Litwa 2022. Lekcja nr 2

Do tej pory, dopóki nie dojdziemy do wzajemnego poręczenia na zasadzie „kochaj bliźniego jak siebie samego”, nie otrzymamy Tory. A Tora – to światło, które obłóczone jest w pragnienie, stworzone przez Stwórcę. W zasadzie ogólne prawo „kochaj bliźniego jak siebie samego” jest głównym prawem wszechświata, wypełniając je, każdy odkrywa w sobie cały wszechświat.

Postaramy się nie zapominać o tym i stopniowo do tego przyłączyć się.

Z lekcji nr 2 Kongresu „Arawa“ w Europie – Litwa 2022, 24.07.2022


Rajski ogród zamiast pustyni

каббалист Михаэль Лайтман Czujemy, jak daleko jesteśmy od siebie nawzajem i nic nie przyciąga nas do zjednoczenia, ponieważ czujemy w tym połączeniu smak prochu. Ale jeśli spróbujemy wprowadzić w ten stan nowy smak, to bardzo nas to do siebie zbliży.

Jak ożywić to połączenie, aby zamiast smaku prochu wnieść do niego duch życia? Trzeba dodać do niego wody, Chasadim, i proch zamieni się w ziemię. Skąd można wziąć tę wodę? A chociażby z łez! Płaczcie o to, że czujecie smak prochu w waszych połączeniach. Te połączenia muszą zostać ożywione, i wtedy w nich odkryje się Stwórca.

Płaczemy z żalu, że nie jesteśmy w stanie zbliżyć się do siebie. Egoistyczne pragnienia nie pozwalają nam zjednoczyć się w jedno serce i odkryć wyższego świata, wiecznego życia i Stwórcy. Oczywiście sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ale należy prosić! Wówczas wyższe światło wpłynie na nas i zjednoczy nas.

Trzeba konieczne poczuć smak prochu, bo to jest prawda – i wspólnie pracować, aby ten proch, tę pustynię, zamienić w Rajski Ogród.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość do naprawy”, 26.07.2022


Warunki dla odkrycia działań Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Jak możemy zacząć odczuwać Stwórcę w połączeniu z przyjaciółmi w dziesiątce? Główna praca – to wyjaśnienie wszystkich szczególnych cech naszego połączenia i separacji na uczuciowym poziomie. Jeśli staramy się ustanowić między przyjaciółmi prawidłowe relacje w praktyce, to w ramach tych działań zaczniemy odczuwać Stwórcę. Jeśli nie podejmiemy tych prób razem, to jak możemy stworzyć Stwórcę? Przecież powiedziano: „Wy stworzyliście Mnie”, czyli to my budujemy Stwórcę. Musimy połączyć się między sobą tak ciasno, że zaczniemy rozumieć, co nazywa się Stwórcą.

Stwórcę trzeba złożyć jak klocki lego z naszych pragnień. Jeśli pomimo odrzucenia od siebie, dążymy do połączenia ponad nim, to wyjaśniając wspólnie te dwa stany: oddzielenie i połączenie, rozłączenie i zbliżenie, zaczniemy ujawniać, kim jest Stwórca, którego składamy i budujemy w wyniku swoich działań. Jeśli nie mamy dziesiątki i możliwości zbudowania w niej Stwórcy w taki sposób, to nie ma żadnych szans i nadziei, że kiedykolwiek On się odkryje. Jeśli wspólnie z przyjaciółmi nie złożymy Jego obrazu z naszych „kostek“, to nie będziemy mogli Go odkryć. Stoimy tuż obok możliwości zbudowania Stwórcy, ale nie budujemy Go!

Stwórca nazywa się „przyjdź i zobacz” (bo-re). Kiedy budujemy nasze połączenie z pragnieniem i intencją wzajemnego uzupełniania się i złożenia czegoś wspólnego, to czujemy, jak ono zaczyna ożywać. Wyobraźcie sobie, że bierzemy z natury nieożywione cząstki, atomy, w których nie ma nic poza ujemnymi i dodatnimi ładunkami, i łączymy je ze sobą tak, że nagle otrzymujemy coś żywego i rozwijającego się. Atomy łączą się miedzy sobą w taki sposób, że zamieniają się w organiczną molekułę, czyli w żywą materię, wewnątrz której jest życie, ukryta tajemnica życia. Tam wewnątrz DNA ukryte są wszystkie osnowy i tajemnice stworzenia – i skąd bierze się ta siła życia?

W jaki sposób nieożywione cząstki: protony, elektrony, neutrony, mezony poprzez ich połączenie dochodzą do takiego stanu, że nagle wewnątrz nich ujawnia się siła zwana „życiem”? Nie rozumiemy tego, widzimy tylko, że zamiast martwych cegiełek, z których trzeba było zbudować dom, jak z dziecięcych klocków, nagle powstaje coś żywego, które kształtuje się i samo rośnie. Budzi się w nich siła Stwórcy, siła stworzenia i zaczynają łączyć się między sobą. My tylko tworzamy dla nich warunki, tak jakbyśmy dawali Stwórcy możliwość odkrycia się. Wówczas zaczynają budować siebie same i następuje działanie stworzenia „Maase Bereszit”.

Dlatego nasza praca nie polega na tym, aby wchodzić wewnątrz i ingerować w dzieło Stwórcy, a na tym, żeby stworzyć warunki dla odkrycia działania wyższej siły.

Z lekcji według artykułu nr 19 z Księgi „Szamati”, 11,10.2021


Tora – tajny kod

каббалист Михаэль Лайтман Nie można zrozumieć Tory, jeśli nie studiuje się nauki Kabały. Wszyscy znają tę księgę, która zdaje się opowiadać historię pewnych ludzi: Abrahama, Izaaka, Jakuba, o wydarzeniach, które w czasach starożytnych spotkały naród Izraela. Tora jest napisana w taki sposób, że wszyscy myślą, że jest to historyczna opowieść, którą mogą zrozumieć nawet dzieci.

Ale mędrcy twierdzą, że ta historia zawiera tajny kod i nie ma w niej ani słowa o tym świecie. W rzeczywistości zaszyfrowana jest w niej opowieść o zarządzaniu całym wszechświatem, kosmosem, wszystkimi siłami natury, które były, są i będą, widzialne i niewidzialne dla nas, odczuwane przez nas i nieodczuwane – jest o wszystkim.

Mówi się przecież o Stwórcy, o wyższej sile, która znajduje się ponad naszym światem, wraz ze wszystkimi wyższymi światami, których jeszcze nie odkryliśmy, o Jego stosunku do całego stworzenia, i najważniejsze, jak to stworzenie może poprawnie reagować na to, co czuje w związku ze swoim istnieniem.

Oznacza to, że stworzeniu dana jest możliwość zmiany siebie tak, aby poprzez wszystkie te ukrycia, poprzez wszystkie światy i przestrzenie, mogło ujawnić wyższą siłę, która nim zarządza, i w taki sposób zmienić swoją rzeczywistość, co jest głównym celem.

Kabaliści twierdzą, że wszystko jest w naszych rękach – należy tylko zrozumieć kod Tory. Tak jak za pomocą znanego języka programowania można obsługiwać komputer, tak też przy pomocy Tory, z pomocą specjalnego kodu, poprawnie czytając tę ​​księgę, można wejść do komputera, który zarządza całą rzeczywistością i zacząć zarządzać nią i całym swoim życiem za pośrednictwem tego kodu.

Dlatego potrzebujemy nauki Kabały, aby zmienić swoje przeznaczenie.

Z lekcji według Przedmowy do książki „Panim meirot u masbirot”, 20.07.2022


O korzyściach rozpowszechniania nauki Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego rozpowszechnianie nauki Kabały tak bardzo nam pomaga w czasie upadku? Faktem jest, że wyższą siłę otrzymuję poprzez ludzi, którym rozpowszechniam, ponieważ we wszystkich jest Stwórca, Szchina (Boskość).

W wyniku tego, że przybliżam ich do Stwórcy, wykonuję ogromną pożyteczną pracę, która podoba się Stwórcy, ponieważ On pragnie, aby każdy człowiek przybliżył się do Niego. Dlatego swoją pracą przynoszę dobro wszystkim, także sobie.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 20.07.2022


Formuła życia: „Ja – Grupa – Stwórca”

каббалист Михаэль Лайтман Cała rzeczywistość tyka jak nakręcony zegar, zgodnie z deterministycznym programem i wszystko, co powinno się wydarzyć, na pewno się wydarzy. Musimy tylko ustanowić prawidłowy stosunek do tego, co się dzieje. Ale poprzez ten bardziej właściwy lub niewłaściwy stosunek, w rzeczywistości patrzymy na świat i w zależności od niego widzimy w nim dobre lub złe wydarzenia. Nasz stosunek jest dosłownie jak filtr, przez który oceniamy i odczuwamy rzeczywistość, definiując w taki sposób całe swoje życie.

Znajdujemy się wewnątrz deterministycznego systemu, którego wszystkie wydarzenia są dokładnie z góry określone. Wszystko, co możemy naprawić – to swój stosunek do rzeczywistości, która nam się odkrywa. Ale dzięki temu czujemy, jak my sami się zmieniamy i zmienia się świat. Wszystko zależy od wewnętrznego nastawienia do swojego życia: czy jestem w stanie wypełnić całe swoje życie wyższą siłą, która porusza, zarządza wszystkim i razem z przyjaciółmi starać się tak postrzegać Stwórcę. Łączymy się z przyjaciółmi i czujemy, że Stwórca jest wewnątrz nas. I w tym dążeniu żyjemy – to jest nasze prawdziwe wewnętrzne życie.

Na zewnątrz toczy się tylko mechaniczne życie, w którym wciąż musimy jakoś istnieć i działać. Ale główna praca polega na tym, aby utrzymać między nami Stwórcę, który nas wspiera i jednoczy, razem z Nim przechodzić ze stanu do stanu. Pierwszym działaniem jest przywrócenie siebie do stanu „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Ale żeby połączyć się z wyższą siłą, muszę połączyć się z dziesiątką przyjaciół, aby stamtąd ponownie powrócić do „Nie ma nikogo oprócz Niego”. W taki sposób cały czas wyjaśniam każdy stan zgodnie z tą formułą: „Ja – Grupa – Stwórca”.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 20.07.2022


Była ściana – i nie ma ściany

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca nie stworzył stworzenia wadliwego, ale stworzył je w ostatecznym doskonałym stanie i tylko stworzenia muszą to odkryć. Musimy nauczyć się z ksiąg kabalistycznych, co oznacza zjednoczenie i wyobrazić sobie, jaki powinien być nasz naprawiony stan: nasze zachowanie, myśli, pragnienia i jak bardzo różni się od tego, co teraz jest. Ale nie naprawiamy żadnych osobistych cech wewnętrznych – a w miarę naszego pragnienia zjednoczenia się między sobą, nasze wewnętrzne cechy zostaną naprawione i zmienione tylko ze względu na to.

W przeciwnym razie czas będzie mijał, a człowiek nie zmieni się. Zmiany następują tylko gdy dążymy do zbudowania właściwego systemu relacji między nami. Stwórca stworzył stworzenie w całkowicie naprawionym stanie, połączonym z Nim, ale potem rozbił go i nakazał nam, abyśmy odkryli to rozbicie i poprosili Go o naprawę. Różnica między pożądanym i rzeczywistym stanem cały czas rośnie: za każdym razem odkrywam następny rozbity stopień, włączam się w niego i czuję, że to właśnie jestem ja. A następnie zaczynam go naprawiać w związku, w dziesiątce i zwracaniem się do Stwórcy.

Za każdym razem odkrycie nowego stopnia odczuwa się tak, jakby się natrafiło na nieprzekraczalną ścianę. Ale jeśli połączymy się z przyjaciółmi, to ściana znika, po prostu wyparowuje, jakby nigdy nie istniała. Na początku wydaje się, że przede mną jest betonowa ściana o nieskończonej długości i nieskończonej wysokości. Nagle widzę, że zaczyna się rozpływać, jakby mgła się rozwiała: była – i nie ma. Teraz przede mną wszystko jest otwarte, zrozumiałe, znajome, odczuwalne. Wszystko zależy tylko od połączenia.

Ściana, którą widzę – jest we mnie i zbudowana jest z niedostatku mojego połączenia z przyjaciółmi. Ten brak właśnie widzę przed sobą. Wszystko, co zostało mi zrobić, to płakać i prosić Stwórcę, aby pomógł zjednoczyć się z przyjaciółmi, ponieważ tym anulujemy ścianę. Powinienem widzieć przede mną tylko zjednoczenie między przyjaciółmi i zjednoczenie ze Stwórcą – dwa stopnie zjednoczenia. Zjednoczenie – to klucz do rozwiązania. Zobaczymy potem, że cały ten świat jest tylko iluzją. Dlatego trzeba iść do przodu i nie rozglądać się na boki – prostym kursem ku zjednoczeniu z przyjaciółmi i zjednoczeniu ze Stwórcą. Pomoże nam to bardzo szybko osiągnąć cel i w tej mierze zobaczyć prawdę.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 17.07.2022


Drzwi do terytorium Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Najbardziej niezwykłe w nauce Kabały jest to, gdy początkujący student napotyka słowa o miłości, jedności, wzajemnym włączeniu wbrew pragnieniom. Przecież na początku Kabała przedstawia się człowiekowi jako nauka w zwykłym, sztywnym zrozumieniu: „Chcę zrozumieć system, badać zjawiska, które działają za „fasadą” natury, zrozumieć wyższą siłę i zasady jej pracy, poznać prawa Wszechświata, odnaleźć ukrytą przyczynowość w historii…” Krótko mówiąc, człowiek liczy na dokładne formuły – i nagle odkrywa, że chodzi o miłość. Kto w naszym świecie poważnie zajmuje się tym tematem? Hollywood? Poważni ludzie siedzą na Wall Street, a miłość jest domeną ekscentryków, branżą „bohemy”…

Wymaga to dużo czasu, zanim człowiek usłyszy przesłanie o miłości, a potem mijają lata zanim ta wieść przeniknie go „do szpiku kości”, dotrze do jego serca. Nasz egoizm nie zgadza się akceptować takich rzeczy, nie dopuszcza do siebie posłania o tym, że w jedności odkrywam nową rzeczywistość, dzięki miłości wznoszę się do swojego wyższego stanu, stając się lepszym i bardziej serdecznym, otwieram światy. Doświadczenie naszego świata nie demonstruje mi takich przykładów, nie daje do tego żadnego uzasadnienia.

Niektórym jest łatwiej, są bardziej gotowi, aby to zaakceptować – podczas gdy dla innych wręcz przeciwnie, jest to bardzo, bardzo trudne. Zależy to od gotowości duszy, od „głębokości” jej pragnienia (awjuta), wraz z którą konieczna jest również gorliwość, upór, pilna praca. Jeśli występują oba te czynniki – silne odrzucenie i nieustające przyciąganie, które zmuszą człowieka do pozostania na drodze bez względu na wszystko – wówczas, zanim jeszcze osiągnie się miłość, człowiek odkrywa minimalnie, że ​​wszystko zależy od jego właściwości. Wyższe światło oddziałuje na niego, przynosi różne wrażenia, i człowiek uświadamia sobie, że właśnie wewnętrzne zmiany w nim samym zaciemniają lub otwierają przed nim obraz wyższego świata.

Coś „kliknęło”, „pstryknęło” wewnątrz – i rozumiem więcej, więcej czuję, głębiej przenikam wzrokiem w strukturę rzeczywistości, zyskuję coraz jaśniejsze i szersze zrozumienie… Tutaj wszystko zależy od serca – w nim czuję i odróżniam wszystkich, którzy znajdują się w polu moich doznań. A potem „drzwi” zamykają się, jakby czarna chmura opadła na moje uczucia, na mój umysł – i teraz nic nie rozumiem i nic nie czuję, chodzę jak w półśnie i z trudem radzę sobie ze swoimi obowiązkami. Trochę czasu mija, i drzwi znów się otwierają, a potem znów zamykają… W taki sposób stopniowo zaczynam uświadamiać sobie, że wszystko zależy od otwarcia lub zamknięcia rozumu i uczuć.

A następnie przenikam głębiej – w istotę tego, jak drzwi się otwierają i zamykają. Wielokrotnie doświadczając takiego wahania, rozumiem, że te „drzwi” prowadzą nie tylko na zewnątrz, ale do innych. Kiedy czuje się bliżej nich, moje oczy i uszy otwierają się i rozwijam się. A kiedy jestem dalej od nich, wszystko skrywa się. W taki sposób światło oddziałuje na człowieka, stopniowo tworząc w nim związek między uczuciem i rozumem, budując stosunek do bliźniego, dając zrozumienie, uczucie, otwartość, zapoznając go z wyższym światem, z wyższym stanem. Człowiek rozumie teraz, że ten świat nie jest gdzieś za chmurami, nie za horyzontem, a właśnie w odczuciu: im bardziej otwieram siebie na spotkanie z innymi, tym wyżej się wspinam.

Stopniowo człowiek przechodzi do granic, szczegółów swojego otrzymującego pragnienia, „stopniuje je”, dzieli na stopnie i zgodnie z tym buduje rozum ponad pragnieniem. Wszystko to wymaga czasu. Należy ze wszystkich sił włączać się w życie grupy, dosłownie „rzucić się” w nią, jak w morze, „zatracić się” w niej, rozpuścić się w przyjaciołach. Dzięki takiemu samozaparciu człowiek zostanie nimi przeniknięty i zrozumie: „Nie ma znaczenia, co dostaję z tego połączenia, od wzajemnego włączenia. Wszystko, co od nich pochodzi, to „terytorium Stwórcy”. A wszystko to jest we mnie, to miejsce złej skłonności, „anioła śmierci”.

Kiedy człowiek jest już tego świadomy, pojawia się w nim żądanie miłości do przyjaciół. Pojawia się tęsknota, ciągnie do nich, od wewnątrz pragnie poczuć ich bliskimi, jak matka, cały czas wewnętrznie obejmująca swoje dzieci, aby uchronić je przed kłopotami…

Od tej pory jest już trochę łatwiej. Człowiek bowiem zbudował już prawidłowo całą swoją drogę: wie, że wszystko jest w nim, w jego uczuciach, w jego stosunku do bliźnich, którzy w rzeczywistości są częściami jego duszy. Rozumie, że powinien widzieć nie świat zewnętrzny z jego nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ale „zewnętrzne” szczegóły rozumu i uczuć, które faktycznie należą do niego, ale wydają się być od niego oddzielone przez „zmętnienie”, z powodu „pyłu”, który osiadł na obrazie percepcji. Oznacza to, że mimo zamętu złej skłonności jest zobowiązany przywrócić ich do siebie, aby stopić się z nimi jednym uczuciem i umysłem. Na tym właśnie polega nasza praca. Jeśli wypełniamy ją krok po kroku, to wspinamy się po stopniach światów. Na ile każdy jest w stanie odzyskać dla siebie „zewnętrzne” części, na tyle czuje się napełniony wyższym światłem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.01.2013


Co to jest obdarzanie w intencji

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy troszczysz się o ludzkość, to nie tylko nie tracisz z tego powodu siły, ale wręcz przeciwnie, otrzymujesz z tego duchową energię. W sferze materialnej działa inne prawo: im więcej dajesz innym, tym więcej tracisz sił. A w duchowym – im więcej dajesz, tym więcej czujesz sił i robisz postępy. Ponieważ w duchowym wszystko zależy od intencji, a w materialnym wszystko zależy od działania.

Obdarzanie w intencji – jest wtedy, gdy chcę oddawać Gospodarzowi i napełniam się tym, co On chce mi dać. Ponieważ całe źródło energii jest skupione w Stwórcy, a ja otrzymuję energię od Niego w takim stopniu, w jakim chcę Mu ją oddawać. Okazuje się, że czyniąc to otwieram kanał do otrzymywania od Niego całego dobra i od tego się napełniam. Ten, kto oddaje w duchowości – ten otrzymuje, a nie traci! Chcę oddawać, ale nie mam nic do oddania poza intencją, i w praktyce okazuje się, że otrzymuję, ponieważ przez to otwieram dla siebie kanał.

Wszystko zaczyna się od mojego pragnienia, aby oddawać Gospodarzowi i dlatego jestem gotów zrobić wszystko: otrzymywać, oddawać, zrobić skrócenie na wszystko, co mam, i wziąć pod uwagę tylko interesy Gospodarza, włączyć się w Niego, aby zobaczyć, jak Go napełnić. Tak jak matka, karmiąca dziecko chce, aby ono otrzymało od niej jak najwięcej mleka i tym napełnia się. To dla matki wielka przyjemność widzieć, jak dziecko je, a ona czuje, że otrzymuje, a nie oddaje. Widzimy taki przykład nawet w materialnym świecie, a takie same relacje powinny istnieć między ludźmi oraz między człowiekiem i Stwórcą.

Z lekcji wedlug artykułu „Istota zaistnienia tkwi w narodzinach”, 12.07.2022


Na całym świecie działa Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман „Nie ma nikogo oprócz Niego” – to najważniejsze prawo, które określa stosunek do natury, do Stwórcy, mówiące o tym, że w rzeczywistości nie ma żadnej innej siły. A wiele różnych i, jak nam się wydaje, nawet przeciwstawnych do siebie nawzajem sił, w rzeczywistości pochodzi z jednego źródła. Chociaż jesteśmy ze sobą wzajemnie w bardzo różnych relacjach, zbliżamy się i oddalamy, to cała ta miłość i nienawiść rodzi się w nas dlatego, że zarządza nami ta sama jedyna wyższa siła, która nazywa się „Stwórcą”.

Kabalista stara się dostrzec, że w całej naturze, za wszystkimi wydarzeniami i działaniami ludzi, stoi tylko jedna wyższa siła. Taka naprawa zajmuje sporo czasu, ale gdy tylko człowiek przystępuje do pracy nad nią, czuje już szczególny stosunek do świata, do rzeczywistości, do wyższej siły i szybko zaczyna odczuwać, jak wyższa siła wpływa na niego. W praktyce praca ta realizowana jest poprzez grupę, pożądane jest co najmniej dziesięć osób, które starają się ustanowić między sobą relacje, podobne do natury Stwórcy, czyli zbudować taki system wzajemnych relacji, które istnieją w wyższej sile. W taki sposób budują ze swoich połączeń sieć, podobną do lokalizatora, który zdolny jest wychwycić i ujawnić Stwórcę.

Każdy człowiek może do tego dojść, i nawet jest zobowiązany. Wcześniej czy później, w tym lub następnym życiu, rozwinie się do stanu, w którym będzie mógł w pełnej mierze odkryć Stwórcę. Dzisiejszy świat przynosi wojny, gwałtowny wzrost inflacji oraz problemy społeczne, w taki sposób popycha nas do szybkiego odkrycia Stwórcy, zapoznania się z Nim. Wtedy wszystkie te problemy i nieszczęścia obrócą się w swoje przeciwieństwo, w dobry i szczęśliwy świat.

Najważniejsze, aby nie zapominać o tym, że jesteśmy wewnątrz Stwórcy, poza którym nie ma nic. Ta wyższa siła zarządza wszystkimi procesami naszego życia, wszystkimi naszymi odczuciami, pragnieniami, myślami, wszystkimi naszymi relacjami: między ludźmi, między państwami, pomiędzy wszelką materią nieożywioną, roślinną i zwierzęcą. Stwórca działa we wszystkim, wypełniając wszystko swoją siłą. Zamiast nieświadomie podporządkowywać się takiemu ukrytemu zarządzaniu, jak to się dzisiaj dzieje, możemy w wyraźny sposób ujawnić powiązania między wszystkimi częściami stworzenia. To właśnie będzie odkrycie Stwórcy stworzeniom.

Odkryć Stwórcę – oznacza, odkryć miłość między wszystkimi częściami stworzenia. Obecnie na świecie widzimy tylko nienawiść i wrogość, zamiast miłości. Ale to jest zrobione celowo, abyśmy zapragnęli naprawy i zamiast tych wszystkich sił zła, ujawnili, że w całym wszechświecie działa tylko jedna siła dobra. Trzeba tylko postarać się zobaczyć Stwórcę w każdym człowieku, a zobaczycie, jak cały obraz świata zacznie się zmieniać.

Z programu „Świat“, 28.06.2022