Pytanie: Do czego nauczyciel powinien prowadzić swoich uczniów?
Odpowiedź: Powinien pokazać im wektor rozwoju. Ewolucja uczyniła nas ludźmi, zadającymi pytania o sens życia. Jednak pomimo tego ogólnie-filozoficznego pytania, konieczne jest, aby wyjaśnić dzieciom, dlaczego żyją właśnie w tym pokoleniu. Ponieważ dla każdego pokolenia, oczywiście, istnieje własna misja, własne możliwości, własny potencjał, własny cel – i to wszystko należy wyjaśniać nastolatkom i młodzieży w ramach przygotowania do życia, tak aby mogły prawidłowo go realizować.
Pytanie: Ku jakim celom nauczyciel powinien kierować uczniów?
Odpowiedź: Tak jak to wygląda dzisiaj: w najlepszym przypadku, są one ukierunkowane na to, jak więcej zarobić, kichając na całą resztę. Nazywa się to „odnieść sukces w życiu”.
Żeby ukierunkować dorastające pokolenie na wyższe osiągnięcia, konieczne jest, aby wiedzieć, czego Natura wymaga od nas. Ponieważ wszyscy żyjemy w jej systemie i niemożliwe jest nauczać człowieka w oderwaniu od niej. Jeśli zrozumiemy wektor swojej ewolucji, to zobaczymy, jak ukierunkować młodego człowieka, żeby nie napotykał on na przeszkody i problemy, które zepsują lub zrujnują mu życie. Zrozumie on, jak powinno wyglądać społeczeństwo i nie będzie błądził konfrontując się daremnie z Naturą.
Jeśli nauczyciel kieruje uczniów w ten sposób, to jest to już przewodnik, mentor. W takim lub innym stopniu to „obciążenie” muszą nieść nauczyciele każdego przedmiotu.
Pytanie: W tym kontekście, czym nauczycielskie, szkolne wychowanie różni się od rodzicielskiego?
Odpowiedź: Rodzicami i nauczycielami powinien kierować ten sam motyw, prowadząc dziecko do jednego celu, tak żeby ono widziało: w tym sensie między nauczycielami i rodzicami nie ma żadnej różnicy. W jego oczach nabywają oni podobnych cech. Szkoła, klasa i nauczyciel powinny być bardzo zbliżone z tym, co dzieje się w domu.
Z programu TV „Nowe Życie”, 17.09.2015
Edukacja i wychowanie
Pytanie: W Izraelu funkcje nauczycieli mają dwojaki charakter. Z jednej strony, określa się nauczycieli, jako pedagogów-wychowawców odpowiedzialnych za bagaż wartości i asystujących klasie w tym kierunku przez cały rok. Z drugiej strony, istnieje określanie nauczyciela, specjalizujacego się w tym lub innym przedmiocie programu szkolnego. Jak Pan widzi te dwie funkcje w nowoczesnym systemie edukacji?
Odpowiedź: Oczywiście, potrzebny jest pedagog-wychowawca, który podtrzymuje w klasie wspólnego ducha, wzbudza wzajemną pomoc, przechodzi z uczniami odpowiednie materiały, pokazuje filmy edukacyjne i w ogóle robi wszystko co jest niezbędne do budowania osobowości każdego dziecka, formując z pierwotnego „surowca“, z „gliny“ – Człowieka.
To jest oddzielna specjalność i każdy nauczyciel powinien przynajmniej częściowo, władać nią.
Umiejętność interakcji
Pytanie: Jaka w Pana oczach jest rola nauczyciela?
Odpowiedź: Nie znamy wszystkich szczegółów rozwoju dzieci, nie wiemy, jaka przyszłość je czeka. Być może wiedza i umiejętności, których uczymy je dzisiaj, po pięciu latach będa zupełnie nieistotne i niepotrzebne.
Dlatego przede wszystkim należy nauczyć je właściwego podejścia do życia, prawidłowego stosunku do rodziny, rodziców, rodzeństwa, innych dzieci, do kraju i świata, do siebie samych. Należy nauczyć je prawidłowego budowania rodziny, interakcji z kolegami w pracy… Jednym słowem jako pierwsze, powinniśmy nauczyć dziecko prawidłowej interakcji, komunikacji z otoczeniem, począwszy od najbliższych kręgów do najbardziej odległych. Tak, żeby dziecku było lekko i wygodnie obcować z całym światem, gdziekolwiek by się nie znajdowało.
Niektórych cechuje towarzyskość z natury: oni są uśmiechnięci, z łatwością kontaktują się z innymi i ze wszystkimi znajdują wspólny język. A innych powinno się tego uczyć.
Po co żyję?
Jednak nie wystarczy podstawy i umiejętności komunikacyjnych. Oprócz prawidłowej komunikacji z otoczeniem należy nauczyć człowieka najważniejszego – z jakiego powodu jest to wszystko potrzebne. Każde dziecko zadaje pytania: „Dlaczego się urodziłem?” – i nie otrzymuje odpowiedzi.
O najważniejszym nie mówią i nie pytają, jakgdyby to był temat tabu. Uczymy się, pracujemy, spacerujemy, bawimy się, cierpimy, chorujemy, przechodzimy przez wszystkie perypetie życia – a po co żyjemy? Bardzo proste pytanie: dlaczego żyjemy? I na to pytanie powinniśmy dać dziecku odpowiedź.
I wtedy można mieć pewność, że dziecko będzie twardo stało na nogach. Ponieważ teraz ono będzie mogło odpowiedzieć sobie na główne pytanie i ta wiedza pozwoli mu znosić trudności, dokonać właściwych wyborów na drodze.
Solidna podstawa
Tak więc, w pierwszej kolejności ze szkolnego nauczania dziecko powinno wiedzieć, jak komunikować się z innymi ludźmi i dlaczego ono istnieje. Przedmioty, kierunki studiów, specjalności – to oczywiście także powinno być. W miarę możliwości damy mu profesjonalne umiejętności, chociaż nie mamy pojęcia, jakie będzie życie powiedzmy za dziesięć lat. Ale co najważniejsze, po zdaniu egzaminu maturalnego ono wejdzie w życie z solidnym wewnętrznym fundamentem – uniwersalnym i trwałym.
„Nowe Życie”, temat „Nauczyciel życia”, 30.08.2015