Artykuły z kategorii

Najważniejsza troska

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Warsztat 1

Pytanie: Czy możemy tak zrozumieć, że połączenie naszych wspólnych obaw tworzy Stwórcę miedzy nami?

Odpowiedź: Nasze obawy, nawet lepiej jest powiedzieć trwoga, nie tworzą Stwórcy, a warunek do Jego ujawnienia.

Strachem nazywamy niepokój  o swoją materialną egzystencje, a trwogą – stan, który znajduje się powyżej naszego fizycznego  życia, kiedy jestem w obawie, czy osiągnę właściwość obdarzania. Moja troska nawet nie jest o to, ponieważ jest ona również w jakimś sensie egoistyczna, a o to, żeby moja obawa służyła jako możliwość dla przejścia przeze mnie światła na innych, jak przez przekaźnikowy kanał.

Trwoga o to, czy będę w stanie być przewodnikiem światła do wszystkich innych – to jest prawidłowa trwoga. Jeśli człowiek cały czas tak sobie to wszystko przedstawia, to już przybliża się do dobrego stanu, łącząc się z innymi w tej samej intencji. I wtedy mamy możliwość stać się szerokim kanałem dla przekazania światła – naczyniem, w którym poczujemy Stwórcę.

Dlatego jestem ciągle w trwodze, czy będę mógł przepuścić przez siebie to całe dobro, całą tą naprawę, którą Stwórca pragnie zrealizować w całej ludzkości. Chcę przedstawiać sobą tylko środek dla przepływu siły naprawy do innych.

Z 1 warsztatu kongresu w Sankt Petersburgu, 19.09.2014


Na wyprzedzeniu

каббалист Михаэль ЛайтманPowiedziano: „Nie ma nikogo oprócz Niego.” Cała nasza praca skierowana jest na to, aby w każdym naszym działaniu, w każdym odczuciu, w każdym pragnieniu, w każdej myśli chcieli odkryć  Jego – Tego, kto wysyła nam to wszystko.

On –  jest „organizatorem”, prawdziwym „wykonawcą”. Cokolwiek bym nie robił, w rzeczywistości On wykonuje to przeze mnie. I ja muszę odkryć, jak On działa we mnie – jak wyższa siła, Stwórca, działa w stworzeniu.

Dochodząc do tego, osiągam połączenie. Wykonując działania, zgadzam się z tym, co Stwórca wypełnia przeze mnie – i wtedy stanowię z Nim jedną całość.

Na drodze do połączenia odczuwam duży opór, specjalnie wysyłany mi w ukryciu i w  przeróżnych formach. To pozwala mi w końcu, aż do ostatniego szczegółu osiagnąć podobieństwo do Stwórcy, do połączenia z Nim. Zlania się do takiego stopnia, aby poczuć, że to nie On wywołuje we mnie myśli, działania i pragnienia, a ja sam, jakby wyprzedzając Go w tym.  I to wszystko dzięki temu, że jestem połączony ze Stwórcą i poznaję Go.

Z rozmów o nowym życiu, 05.10.2014


Wszystko określa ważność celu

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Lekcja 5

Pytanie: Jak prawidłowo zbudować pragnienie otrzymywania ze względu na obdarzanie?

Odpowiedź: Otrzymywanie ze względu na obdarzanie – to niezwykle złożona rzecz, o tym na razie nie warto myśleć. Naszym głównym zadaniem jest wzniesienie się ponad  własny egoizm, a korzystanie z niego na obdarzanie jest już wyższym pilotażem.

Komentarz: Wyjście z własnej natury – też nie jest niższym pilotażem.

Odpowiedź: Jest o wiele niższym. Wszystko zaczyna się od tego, że człowiek anuluje się przed grupą. Wzrasta ważnościć celu, tzw. stopnie „Lo liszma”, gdy znajduje się jeszcze w egoizmie, ale stopniowo posuwa się do wyjścia z niego.

Wyjście z egoizmu nazywa się przejściem przez machsom – warunkowej granicy między dwoma światami: materialnym i duchowym. Następnie człowiek zaczyna wspinać się po stopniach „obdarzania ze względu na obdarzanie”, osiąga maksymalny pięćdziesiąty stopień i dopiero po tym wspina się po stopniach „otrzymywania ze względu na obdarzanie”.

Pytanie: A jeśli nie mam pragnienia, aby włączyć się w innych, co wtedy?

Odpowiedź: Tego pragnienia nie ma nikt. Ale konieczność zmusza. Jeśli chcecie osiągnąć cel w życiu, to musicie przez to wszystko przejść. A jeśli nie, to będziecie musieli przejść chcąc nie chcąc. Początkowo nie macie żadnego pragnienia do pracy przeciw egoizmowi, jest to rzecz naturalna. A ważność celu nauczy was  zacząć pracować przeciw niemu.

Z 5 lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 21.09.2014