Artykuły z kategorii

Mikrodawki światła – witalność ducha

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego w takich momentach, kiedy mówi Pan o dążeniu ku miłości i obdarzaniu, człowiek zaczyna słuchać Pana, jak zaczarowany?

Odpowiedź: Dlatego, że w naszym świecie istnieją małe mikrodawki światła. Jeśli człowiek nastraja się na ich fale, zaczyna je czuć a one przyciągają go do siebie. Ale najpierw potrzebuje specjalnego psychologicznego treningu, który w końcu pomoże mu odczuć światło.

Mikrodawki światła wpływają uzdrawiająco na człowieka, dlatego chce, żeby w jego życiu i w rodzinie była taka sama atmosfera, przecież nie istnieje nic bardziej korzystnego dla duszy i ciała, niż właściwości oddawania i miłości. Dzięki temu człowiek pozbywa się absolutnie wszystkich wad. Gdybyśmy mogli nauczyć chorych na raka obdarzania i miłość, odkrylibyśmy, jakie ukrywa się w tym lekarstwo.

Komentarz: Dlatego jestem fanem tego programu, który daje człowiekowi mikrodawki światła. I nawet jeśli wiele razy mówi Pan o dawaniu i miłości, człowiek za każdym razem jakby słyszy to wszystko na nowo. Jest to paradoks, który zawsze mnie zaskakuje. Mimo, że słyszę to od wielu lat, zawsze powstaje we mnie uczucie jakiegoś odnowienia.

Odpowiedź: Generalnie odczuwają to ci ludzie, którzy naprawdę rozumieją, że nie ma czego szukać gdzie indziej. Tutaj przejawia się specjalna naturalna właściwość.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 25.02.2014


Właściwa edukacja jest konieczna dla wszystkich

Opinia (N. Gallagher, brytyjski muzyk i wokalista z zespołu Oasis): Za masowe zamieszki w Anglii są odpowiedzialne brutalne gry i programy telewizyjne zawierające przemoc.

Z tego powodu ludzie przyzwyczaili się do przemocy, uodpornili się na to, ponieważ widzą przemoc wszędzie.

Mój komentarz: Jest konieczna globalna i integralna edukacja. Edukacja ta powinna rozwijać w dziecku, w zależności od jego wieku,  modele integralnego zachowania w społeczeństwie, a mianowicie pod wpływem właściwych gier i programów. To samo dotyczy również edukacji dorosłych. Szczególnie media powinny odgrywać główną rolę w transformacji społeczeństwa z egoistycznej przeszłości w integralną przyszłość.


Orientacja na duchowej drodze

Europejski Kongres. Lekcja 3

Korzyść  przeszkód człowieka na drodze do celu, pożytek narastających błędów polega na tym, że człowiek w wyniku nich odczuwa siebie w swoim świecie. Właśnie to czujemy dzisiaj. Miliony ludzi na całym świecie czują się zdezorientowani, zagubieni, bez jakichkolwiek punktów odniesienia i to zamieszanie ma stopniowo miejsce na całym świecie.

Rozwijaliśmy się na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie i teraz musimy wznieść się na poziom „człowieka” („Adama”).

Różnica pomiędzy wcześniejszymi poziomami i poziomem człowieka znajduje się w tym, że do teraz rozwijaliśmy się w materii naszego świata, w której nie było żadnych większych problemów.

Wszystko zaczęło się od informacyjnego punktu Wielkiego Wybuchu. Potem powstały atomy, molekuły i wszelkiego rodzaju biologiczne związki. I w końcu osiągnęliśmy zwierzęcy stan, w którym teraz istniejemy. Dzisiaj siła natury zmusza nas, aby wznieść się na następny poziom rozwoju.

Gdybyśmy zrozumieli, że wszystko, co się z nami dzieje, jest przeznaczone w tym celu,  abyśmy wznieśli się wyżej, wówczas ta nić przewodnia byłaby początkiem nowego rozwoju. Moja postawa powinna być taka: „Wszystko pochodzi z tego samego źródła”. Przy czym działają na mnie różne siły. Mylą mnie one celowo, abym widział wiele różnych problemów: w domu, w rodzinie, z żoną, z szefem w pracy, zdrowotne, sytuacje międzynarodowe i inne problemy tu i tam – to wszystko pochodzi od jednej jedynej siły.

Przeszkody będą wzrastać  jeszcze bardziej, po to, żeby człowiek z ich pomocą skoncentrował się na jedynej sile natury, która nim kieruje. Jeśli będzie w stanie to uczynić, wówczas będzie robił postępy.

Rzecz w tym, że za każdym razem o tym zapominamy, zagłębiamy się po uszy w nasze zwierzęce życie. Dzieje się to celowo: przeszkody, które przychodzą z tego jedynego źródła, hamują nas i zmuszają zapomnieć o nim. W konsekwencji znowu popapadamy w odczucie tego życia i uważamy że oprócz niego nie istnieje nic wiecęj, i że powinniśmy myśleć tylko o domu, o rodzinie, o sobie, naszej karierze, przyszłości, etc.

Ale po jakimś czasie przychodzą do nas myśli: „Gdzie upadliśmy? Dlaczego znaleźliśmy się w tym ponownie?”- i wtedy wznosimy się na nowo. Aby to zrobić, przeprowadzamy codzienne zajęcia, mamy wiele różnych pomocniczych narzędzi: wirtualne społeczeństwo, strony społecznościowe, Międzynarodowa Akademia Kabały, rozpowszechnianie, w którym jesteśmy zaangażowani, grupę, która spotyka się przynajmniej raz na tydzień na jej cotygodniowe zebrania. Stale organizujemy takie działania, które pomagają milionom naszych przyjaciół z całego świata, połączyć się i stale znajdować się w myśli, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”, tej potężnej i jedynej siły natury, która zarządza wszystkim.

Z 3 lekcji Europejskiego kongresu 24.03.2012


Stwórca opuścił mnie czy ja Jego?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Baal HaSulam pisze, że człowiek, aby rozbudzić w sobie miłość do Stwórcy, ma obowiązek praktykować to w działaniu. Ale dlaczego jest to tak trudne do wykonania, dlaczego odczuwamy taki opór wewnętrzny?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że upadając nie tylko przestajesz czuć miłość, ale także tracisz łączność ze Stwórcą. I dlatego wydaje się tobie, że Stwórca opuścił cię.

Chociaż w rzeczywistości, Jego miłość jest absolutna i nieskończona. Ale, ze strony twojego egoizmu zbliża się do ciebie, nasilające się z każdym dniem ukrycie i dlatego nie czujesz w sobie poprzedniej miłości. A co najważniejsze, zapominasz, że jest to konsekwencją twojego wewnętrznego ochłodzenia, i wydaje ci się, że to Stwórca cię pozostawił.

Dlatego krzyczysz: „Dlaczego mnie opuściłeś!” Ale w rzeczywistości, nikt cię nie opuścił, wręcz przeciwnie, Stwórca dał Ci możliwość, abyś sam mógł Go odkryć jeszcze bardziej. W tym jest różnica między religią i kabałą. Religijny człowiek modli się do Stwórcy, prosząc, aby Stwórca wszystko dla niego zrobił. A kabalista modli się o to, żeby Stwórca dał mu siły i środki, przy pomocy których będzie mógł coś zrobić i naprawić.

Pytanie: Rozbudzić miłość do Stwórcy – oznacza obudzić w sobie miłość do przyjaciół?

Odpowiedź: Bez tego jest to niemożliwe. Tylko poprzez miłość do przyjaciół można dojść do miłości do Stwórcy, jak powiedziano: “Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 19.08.2014


Ogólny program i każdy jego krok

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego jest powiedziane, że „Przykazanie ratuje i chroni tylko wtedy, gdy człowiek zajmuje się nim, a Tora chroni zawsze, nawet gdy nim się nie zajmuje”? Dlaczego w ogóle jest taki podział w naprawie?

Odpowiedź: Torą nazywa się światło, otaczające człowieka na jego duchowej ścieżce. Nawet kiedy znika wewnętrzne światło, wypełniające jego naczynie na danym stopniu, pozostaje otaczające świecenie, które podtrzymuje człowieka. Przecież jeśli żadne światło nie będzie świecić człowiekowi, to on w ogóle przestanie istnieć. Całe życie trzyma się tylko dzięki światłu.

W czasie, gdy człowiek nie wykonuje „przykazania”, czyli nie ujawnia szczególnego światła Chasadim lub Chochma dzięki stanowi, który osiągnął, mimo wszystko istnieje ogólne świecenie, które nazywa się „Tora”. Jest to ogólny program stworzenia, który znajduje się przed człowiekiem i świeci mu. On rozumie go, ale w dany moment nie zajmuje się jakimś jego punktem, konkretną naprawą.

Natomiast „przykazania” – są to działania człowieka zgodnie z konkretnymi, odkrywającymi się jemu reszimot, w których bierze udział wewnętrzne światło, otaczające światło i duchowy parcuf. Jest to praca nad swoją określoną naprawą. Dlatego istnieje 613 przykazań, razem zawierających w sobie całą Torę. Światło nieskończoności nazywa się Torą. To jest światło, które odkryje się w końcu naprawy.

Tora – to jest system pragnień (naczyń), świateł, reszimot (informacyjnych genów), różnych relacji między punktem w sercu a Stwórcą. Cały ten system, który ma na celu doprowadzić punkt w sercu do zlania się ze Stwórcą, nazywa się Torą. A przykazanie – to każdy konkretny krok, który powinniśmy wykonać na swojej drodze, aby osiągnąć cel.

Z lekcji do artykułu z księgi „Szamati”,10.03.2013


Miłość to wyświechtane słowo

 Istnieje wiele dróg, aby dotrzeć do pytania na temat miłości i jedności. Z reguły słowo „miłość” oznacza dla nas zupełnie coś przeciwstawnego:  napełnienie naszych egoistycznych pragnień przez jedzenie, seks, rodzine, bogactwo, honor i wiedzę.

„Kocham” – ​​oznacza „chcę”. Chcę otrzymać – to znaczy, kocham coś, życzę sobie, żeby to było moje, chcę przybliżyć do siebie, napełnić się tym. O to mi chodzi, w mojej „miłości”. To jest wewnętrzne zrozumienie słowa „miłość” : „Chcę to posiadać”

Dzieje się tak dlatego, ponieważ znajdujemy się w tym świecie, który został stworzony w wyniku rozbicia, jak wyjaśnia nam nauka kabały. Cały nasz świat jest całkowicie egoistyczny, i dlatego w ten sposób definijujemy pojęcie „miłości”, która jest całkowicie skierowana na nas samych.

Jeśli kocham coś, oznacza to, że chcę tego: chcę przybliżyć to do mnie, aby to posiąść, poczuć, aby się tym napełnić. Napełnić swoje własne pragnienie rozkoszować się czymś pięknym, nazwane jest to, że to „kocham”.

Przy tym zapominamy zupełnie o drugiej połowie, drugiej sile, która istnieje w rzeczywistości – sile emanacji,obdarzania, gdzie obecne jest to samo słowo „miłość” – choć to słowo tutaj oznacza kochać kogoś – napełnić go, podarować mu coś, czego pragnie, a nie to, co ja chcę. To jest dokładnie odwrotne do naszych wyobrażeń o miłości.

W dawnych czasach ludzie byli bardziej związani z naturą i posiadali naturalne odczucie tego, że istnieje w naturze również druga siła – siła obdarzania, emanacji, która obejmuje w sobie miłość i przychylność do bliźniego. Kabaliści ujawnili te siły – tak jak wielu innych ludzi, którzy zostali obdarzeni czujną wrażliwością do natury. I było wielu ludzi poza  kabalistami, którzy czuli i odkryli we wszystkich możliwych formach, że siła emanacji, obdarzania nie jest mniejsza niż siła otrzymywania. W tej drugiej połowie rzeczywistości, w sile dawania istnieją te same działania, które są również obecne w sile otrzymywania, ale ich znaczenia są inne, inne jak to zwykle ma miejsce w naszym świecie.

I my znajdujemy się tylko w jednej połowie rzeczywistości, pod wpływem siły otrzymywania, pod władzą pragnienia napełnienia sie, ponieważ jesteśmy wynikiem rozbicia pragnienia. Człowiek znajduje się wewnątrz tego rozbicia. I cała nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura, jak pisze Baal HaSulam we „Wprowadzeniu do nauki Kabały (Pticha)” wznosi się razem z człowiekiem w górę i w dół tylko w takim stopniu, w jakim powinny przyczynić się do zmian, które człowiek musi przejść.

Religie i wierzenia od momentu ich powstania także bazowały na tym, że ujawniły drugą siłę, która istnieje w naturze – siłę emanacji, obdarzania. W ich rdzeniu mówią one o miłości i jedności. Tak było, dopóki była to mała liczba ludzi. Ale gdy rozprzestrzeniły się te myśli w egoistycznej większości narodu, która była mniej wrażliwa – zamieniły się w zbiór ceremonii, rytuałów i różnych innych działań. Od tego momentu były one wykorzystywane w egoistyczny sposób: aby napełnić siebie samego, zamiast doprowadzić ludzi do zjednoczenia, do miłości, do właściwości obdarzania i równowagi między tymi dwoma systemami.

Podczas gdy czas płynął naprzod i ludzkość rozwijała się w przeciągu historii, napędzana  przez nieustanny wzrost egoizmu w każdym człowieku i ludzkości w ogóle, oddaliliśmy się bardzo od naturalnego zrozumienia, które wcześniej ludzkość posiadała. To zrozumienie siły obdarzania i prawdziwe znaczenie miłości musimy odkryć dzisiaj.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 13.12.2011