Artykuły z kategorii

Jak zorganizować sobie środowisko

Pytanie: Nadal istnieję ja, istnieje świat zewnętrzny, istnieją bliźni lub przyjaciele. Jednakże pojęcie „bliźni” mimo wszystko odczuwam ciągle jak coś obce. Jaką radę może Pan nam dać, aby przezwyciężyć to rozdarcie?

Odpowiedź: Stwórca podzielił całą rzeczywistość na pół i dał możliwość, abym zorganizował sobie środowisko. Jeżeli On doprowadził mnie do grupy, to nie oznacza, że już jestem w porządku.

Ponieważ dopiero po tym, jak zostałem doprowadzony do grupy, powinienem zorganizować sobie grupę, zorganizować sobie środowisko. Znajduję się obok tych, dla mnie zewnętrznych ludzi, i zaczynam ustalać stosunki pomiędzy mną a nimi w taki sposób, aby oni zaczęli oddziałowywać na mnie.

Ja znajduję się pod ich wpływem i najważniejsze jest dla mnie, aby oni na mnie wpłynęli. Ja sam powinienem używać wszelkich sposobów (chwytów), aby być ciągle pod ich wpływem. Aby oni rozwinęli mój wzrok. Zamiast tego, żebym ciągle patrzył, co jest w moim żołądku, starał się zobaczyć, co jest w nich.

Jeżeli środowisko nie będzie zmuszało mnie postrzegać świat właśnie w taki sposób, to nie będę w stanie osiągnąć duchowości. Więc moja praca w środowisku, jest pracą bezustanną, i wtedy kiedy będę troszczył się tylko o to. O nic innego nie warto się troszczyć: ani o naukę, ani o cokolwiek innego. Nic ci nie pomoże. Pomoże tylko zorganizowanie środowiska w prawidłowy sposób, abyś ciągle znajdował się pod ich wpływem.

To jest to, o czym pisze Baal HaSulam w artykule „Wolny wybór”. To jest twój jedyny wolny wybór i po prostu nie ma o czym więcej myśleć, ponieważ wszystko pozostałe to nie jesteś ty.


Jak trudno jest mówić od serca …

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ostatni warsztat był trudniejszy niż wszystkie poprzednie, bo zamiast zadać krótkie pytanie, przeczytał pan cały fragment z artykułu, a potem zaproponował, aby to omówić. Lecz nie było jasne, o czym dokładnie mamy rozmawiać?

Odpowiedź: Zrobiłem to celowo, aby zmusić was do tego, byście mówili od serca, z głębi odczucia. Jeśli śledzicie to co czytam na poziomie emocjonalnym, to wtedy nie musicie zapamiętywać pytania i zastanawiać się nad tym. Czujecie to po prostu i odpowiadacie na nie w kilku słowach. To wystarczy!

Właśnie to chciałem osiągnąć, aby zmusić was by wczuć się w tekst tak, abyśmy wszyscy wspólnie odczuli, co jest za tym ukryte. W rzeczywistości, jeśli będę starać się podążać za uczuciami, które wywołują moje słowa, a nie szukać odpowiedzi w rozumie, to wówczas będzie to funkcjonować.

Chcę, żebyście nie oceniali tego przez umysł, ale żebyście zaczęli łączyć się ze sobą poprzez swoje przeżycia tego, co usłyszeliście. W każdym fragmencie był zawarty jakiś zmysłowy rozwój, a wy powinniście tylko znaleźć razem wasze wspólne wrażenie, które mieliście od niego. Budowa wspólnego naczynia oznacza właśnie, osiągnięcie wspólnego wrażenia.

Grupa jest ogólnym uczuciem w pojedynczych, odizolowanych naczyniach – pragnieniach, które jednoczą się ze sobą, aby razem dojść do wspólnego wrażenia. Jeśli są one gotowe do tego jednego wspólnego wrażenia, wówczas objawia się między nimi ten „Jedyny”.

Z lekcji „Nauka dziesięciu Sfirot”, 30.07.2012