Artykuły z kategorii Praca duchowa

Podstawowe zasady sukcesu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Proszę, niech Pan podzieli się doświadczeniem, jak prawidłowo korzystać z nauk nauczyciela-kabalisty? I proszę podać kilka podstawowych zasad sukcesu, jak wykorzystać taki dar wyższej siły?

Odpowiedź: Jeśli nauczyciel coś ci radzi, przynajmniej postaraj się to wypełnić.

Najważniejszą radą jest brać udział w mojej codziennej porannej lekcji.

Następna rada – znajdź sobie dziesiątkę, pożądane jest fizyczną, a nie wirtualną, starać się być z nią w kontakcie, razem studiować i wypełniać wszystko to, co my robimy w dziesiątce.

Jeśli jest organizowany kongres w twoim rejonie, to postaraj się zrobić wszystko co możliwe, aby w nim uczestniczyć.

I oczywiście zajmij się również rozpowszechnianiem w takim stopniu, w jakim możesz poświęcić temu czas.

Kolejność jest następująca. Najważniejszą rzeczą jest poranna lekcja, następnie odpowiednio praca w dziesiątce, rozpowszechnianie i uczestnictwo w kongresach. Nic więcej nie jest wymagane.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.08.2016


Jak sprawdzić siebie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Często, kiedy wyjaśniasz człowiekowi Kabałę i mówisz, że trzeba dojść do miłości do bliźniego, wielu ludzi uważa, że oni i tak kochają wszystkich. Jak mimo wszystko nakierować ich na jakieś wątpliwości?

Odpowiedź: Można zaproponować człowiekowi, aby sprawdził, czy jest w tym, czy nie. Niech przyjdzie do grupy, włączy się w zajęcia i po kilku zajęciach będzie mógł wyjaśnić, czy ma prawidłowe wyobrażenie o połączeniu, o tym, jak w jedności znaleźć Stwórcę, poczuć Wyższy świat, wyższe właściwości, których w nas nie ma.

Człowiekowi brakuje interakcji w grupie. Przebywając w niej przez kilka dni lub tygodni, natychmiast zrozumie, jak jest daleko od miłości. Przecież przyjaciele w naszych grupach odkrywają prawdę, zaczynając odczuwać, w jak ogromnym egoizmie się znajdują. Dlatego potrzebują wyższego światła, które może zapewnić im tylko Kabała.

Z lekcji w języku rosyjskim, 18.03.2018


Dokąd prowadzi nas Stwórca?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dokąd prowadzi nas Stwórca?

Odpowiedź: My wszyscy, cała ludzkość, idziemy wielkimi krokami do uświadomienia sobie konieczności wyjścia na następny poziom wszechświata. Znajdujemy się na jego progu.

Pytanie: Czy to oznacza, że człowiek poczuje przepaść między byciem na zwierzęcym i ludzkim poziomie?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek różni się od zwierzęcia nie działaniami lecz myślami, to znaczy intencjami.

Kiedy ludzie zobaczą, że nasz świat nie może być już zarządzany przez jedno działanie (dlatego, że swoimi egoistycznymi intencjami go niszczymy), wtedy przyjdzie im się zmienić.

Z lekcji w języku rosyjskim, 25.03.2018


Moje myśli na Twitterze, 17.03.18

Ludzie mogą czuć innych, tylko przepuszczając ich przez swój egoizm. Dlatego sądząc po postrzeganiu swojego egoizmu, nie mogą odczuwać obiektywnie innych, jacy oni są w rzeczywistości. Kabalista wychodzi z egoizmu i postrzega otoczenie obiektywnie, na miarę swojego wzniesienia nad egoizmem.

Jeśliby nie potrzeba w duchowym zbawienia, Egipt byłby rajem! Tutaj jest wszystko oprócz Stwórcy i odpowiedzi na pytanie o sens życia. Brakuje tylko „Odkrycia Stwórcy”. W tym celu przyjmujesz prawo miłości do bliźniego. Kiedy tego zechcesz, Egipt będzie wydawać się niewolą!

Kiedy zaczniemy jednoczyć się wbrew egoizmowi, ta forma jedności doprowadzi nas do Pesach – wyzwolenia od egoizmu, Faraona, panującego nad każdym z nas. Jeśli wydostaniemy się spod jego władzy, będziemy mogli pokochać bliźniego – i to się nazywa wyzwoleniem!

Wyjście z wygnania nie jest wydarzeniem odległej starożytności, które więcej nie powtórzy się. Każdego dnia należy stopniowo podnosić się nad swoim egoizmem i łączyć się ze sobą nawzajem dobrymi więziami. W Pesach świętujemy, że mamy taką możliwość!

Oczyszczenie domu, serca człowieka od ego-intencji, aby wyrazić miłość do ludzi i przez nich do Stwórcy – jest to paschalne sprzątanie. Przecież Pesach (Pa-sach) oznacza „przejście” z egoistycznego stanu miłości tylko do siebie – do miłości do bliźniego.

@Michael Laitman


Naturalność metody kabalistycznej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co jeszcze mogę zrobić, prócz słuchania lekcji, transmisji wykładów, czytania książek? Jak się mogę zmienić? Na czym polega sama metoda?

Odpowiedź: Stwórca dał nam bardzo prostą metodę. On stworzył zło, które odkryło się w wyniku rozbicia na wiele części jedynego naczynia wspólnej duszy. Naczynie (kli), składające się z dziesięciu części, podzieliło się na miliardy cząstek.

Teraz jest nam dana możliwość zebrania tych cząstkek i uczynienia ich podobnymi do Stwórcy, aby osiągnąć właściwość obdarzania i miłości do bliźniego, a od miłości do bliźniego przejść do miłości do Stwórcy.

Aby zrealizować tę metodę, zbiera się dziesięć osób (dziesiątka), które wewnętrznie muszą stworzyć w swoich wspólnych właściwościach podobieństwo do Stwórcy. Odkryje się w nich wtedy Stwórca. Na tym właśnie polega cała metoda, nie ma nic więcej.

Pytanie: Ale dziesiątka może zbierać się razem raz na dzień lub raz w tygodniu, a co z pozostałą resztą życia?

Odpowiedź: W codziennym życiu zachowuj się jak zwykle. A wtedy odkrywanie nowych wyższych właściwości będzie regulowało twoje zachowanie we wspólnym świecie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.03.2018


Membrana zjednoczenia

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Zgodnie z definicjami nauki Kabały zwykły ludzki egoizm nie jest nazywany złym początkiem – to tylko nasza natura, z którą rodzimy się i rośniemy.

Jeśli człowiek nie zajmuje się Kabałą, to nie zmienia swojej natury ani w dobrą, ani w złą stronę. Dlatego zmiana natury możliwa jest tylko z pomocą światła, które ją stworzyło.

Przebudzając światło i wywołując na siebie jego działanie czujemy, że zaczynamy się zmieniać. Chcąc się zmienić, człowiek zajmuje się Kabałą, uczy się, rozpowszechnia tę wiedzę, pracuje w grupie i nagle zauważa, że staje się gorszy, zaczyna widzieć zło w sobie i wokół siebie, przechodzi wzloty i upadki.

Cała praca polega na tym, aby przyciągnąć do nas wyższą siłę – Stwórcę z wyższego źródła, przez które jesteśmy stworzeni. I żebyśmy naprawdę poczuli potrzebę wyjścia ze złego początku, który oddziela nas od siebie wzajemnie i oddala nas od celu, uniżając nas, wyższe siły zwiększają go w każdy możliwy sposób.

Dzięki zaangażowaniu się w Kabałę, mocniej wpływa na nas wyższe światło i zaczynamy czuć się bardziej egoistycznymi, a świat bardziej ciemny. W ten sposób przejawia się zły początek. On odkrywa się tylko tym ludziom, którzy używają źródła wyższego światła, które wpływa na nich i rozwija ich pragnienie ponad poziom zwierzęcy.

W taki sposób podnoszą się oni na ludzki poziom i kontynuują postęp w dwóch liniach, jakby chodząc na dwóch nogach. Lewa linia – to wzrost egoistycznego pragnienia, zwiększającego się dzięki studiom. A naprzeciw niej prawa linia – wzrost w nas pragnienia obdarzania. Lewa linia nazywa się wiedzą, a prawa – wiarą ponad wiedzę. I tak człowiek porusza się naprzód.

Nie wystarczy po prostu studiować te stany z książki, trzeba poczuć je wszystkie i wtedy przyjdzie zrozumienie tego zjawiska, poprawne podejście do wzlotów i upadków, umiejętność szybkiego przechodzenia z upadków do wzlotów.

Nie ma bardziej skutecznego, wiernego, celowego i szybkiego środka do przebudzenia wyższego światła niż połączenie. Dla niego przebudzamy wyższe światło wprost w jego źródle. Kiedy spajamy się, to zaciskamy się jak membrana w aparacie fotograficznym i skupiamy na sobie wyższe światło, które dokładniej i silniej na nas wpływa. W taki sposób zaczynamy z większą siłą i szybkością przechodzić upadki i wzloty.

Dlatego zjednoczenie jest najbardziej skutecznym i ukierunkowanym środkiem wpływania na wyższe światło. Łącząc się miedzy sobą, wywieramy nacisk na światło działające przez nasze zjednoczenie, i przyciągamy je do siebie, zaciskając naszą „membranę”, i w taki sposób posuwamy się naprzód.

Z lekcji poświęconej przygotowaniom do kongresu we Włoszech, 25.07.2018


Fragmenty z porannej lekcji 11.07.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Od miłości do stworzeń, do miłości do Stwórcy”

Nie mamy innej drogi, jak tylko wypełnić zamysł stworzenia, to znaczy połączenie ze Stwórcą. A do tego połączenia konieczne jest osiągnięcie miłości do Stwórcy, co jest możliwe tylko za pomocą instrumentu, który przygotowujemy ćwiczeniami w miłości do stworzeń: w społeczeństwie, w grupie, w dziesiątce. Nie ma innej drogi: tylko przez miłość do stworzenia, do miłości do Stwórcy.

Cała obfitość, która objawia się na świecie, przychodzi jedynie zgodnie z nakazem z góry. Ona nie zależy od naszej pracy i wysiłków, a określa się tylko tymi stanami: dobrymi albo złymi, które schodzą do nas zgodnie z programem stworzenia.

Złe“ stany – to te, które wychowują nas i popychają drogą cierpienia. Dlatego w tym stopniu, w jakim zmieniamy swoją drogę przenosząc ją z cierpienia na drogę świadomego rozwoju, to znaczy „przyspieszenia czasu“ (ahiszena), przyciągamy na ten świat dobro dla każdego indywidualnego człowieka i nas wszystkich razem. Taki jest cały sens podtrzymywania świata.

Każdy, kto znajduje się w grupie, która troszczy się o wszystkich przyjaciół, czuje, że jego pragnienie rozkoszować się neutralizuje się i znika konieczność troszczenia się o samego siebie. Społeczeństwo zdobywa go swoją troską i on przestaje odczuwać siebie we władzy egoizmu.

To jak dziecko, które wie i czuje, że znajduje się pod opieką kochających rodziców, i dlatego zupełnie nie martwi się o siebie. Ono jest pewne, że rodzice zatroszczą się o wszystko, co jest jemu potrzebne.

Tak również miłość społeczeństwa wpłynie na każdego i wtedy nikt nie będzie myśleć o swoim pragnieniu przyjemności, dlatego że z góry poczuje, że społeczeństwo napełni go. Społeczeństwo neutralizuje jego egoizm swoją troską i pokazuje mu przykład obdarzania. I kiedy człowiek oddzieli się od swojego egoistycznego pragnienia i zacznie zajmować się obdarzaniem społeczeństwa, odkryje się przed nim cały nowy świat.

Dlatego najważniejsze – to zapewnić w społeczeństwie takie poczucie wzajemnego poręczenia, aby nikt nie odczuwał w niczym żadnego braku i mógł troszczyć się tylko o obdarzanie, a nie o własne otrzymywanie.

Z porannej lekcji 11.07.2018


Fragmenty z porannej lekcji 08.07.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Od miłości do stworzeń, do miłości do Stwórcy”

Oddać siebie w niewolnictwo Stwórcy oznacza podporządkowanie wszystkiego, co mam, tylko jednemu celowi: uzyskaniu właściwości obdarzania. A Stwórca gotów jest oddać siebie w niewolnictwo ze względu na dobro stworzeń. On będzie zadowolony z „przezwyciężyli Go synowie”.

Ale, czy pragnienie rozkoszowania się może zechcieć oddać siebie w niewolnictwo ze względu na uzyskanie właściwości obdarzania? Jest to możliwe, jeśli czujemy, że właściwość obdarzania jest wywyższona i ważniejsza niż nasz egoizm. Wtedy zechcemy uzyskać tę ważność i jesteśmy gotowi siebie zmienić.

Na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie rozkoszujemy się napełnieniem wewnątrz naszych organów zmysłów. A na ludzkim poziomie zaczynamy rozkoszować się nie prymitywnym napełnieniem, a jego wartością, ważnością.

To nie jest już związane ze zwierzęcym poziomem. Zwierzęcy poziom – to jedzenie, seks, rodzina. A pieniądze, honor, wiedza to już jest ludzki poziom. Tak przechodzimy do wyższych wartości, dopóki nie zacznie pracować punkt w sercu i rozwijać nas.

* * *

Czy żałuję tego, że moje serce jest głuche na przyjaciół i nie ma we mnie żywych uczuć w stosunku do nich? Mam pragnienie połączenia się z nimi, przecież rozumiem, że od tego zależy mój postęp, ale to pragnienie jest martwe, nie mogę go pobudzić. Nie odczuwam w nim ani radości przyjaciela, ani jego bólu.

Ale przynajmniej uświadamiam sobie swój brak wrażliwości, a to już dobrze. Teraz należy tylko podnieść wrażliwość do przyjaciół do takiego stopnia, żeby ​​ich stan stał się dla mnie ważniejszy niż mój własny. Na tym polega moja praca, tak jakby we mnie znajdował się potencjometr, regulator, który podkręcam, coraz bardziej i bardziej zwiększając wrażliwość na przyjaciół i zmniejszając ją w stosunku do siebie.

Kiedy „ja i przyjaciel” stają się dla mnie równie ważni, wtedy osiągnąłem punkt zerowy. Ale to też nie wystarczy, ponieważ przyjaciel musi być dla mnie ważniejszy ode mnie samego, jak dziecko dla matki. Przecież dzięki temu zwiększam swoją wrażliwość do Stwórcy. Niemożliwe jest osiągnięcie odkrycia Stwórcy, jeśli nie zwiększysz swojej wrażliwości do przyjaciół. Przyjaciele – to jest to kli, w którym łączę się ze Stwórcą.

* * *

Ja i teraz znajduję się w świecie duchowym, tylko nie czuję go. Organem percepcji świata duchowego jest miłość do bliźniego. Świat duchowy również znajduje się poza mną i dzięki przyjaciołom zaczynam odczuwać coś obcego: właściwość obdarzania, która jest poza mną, czyli Stwórcę. W końcu odkryje się, że nie ma żadnych przyjaciół – jestem tylko ja i Stwórca.

* * *

Istnieją takie przyjemności, które są zrozumiałe dla mojego pragnienia rozkoszowania się, i bezpośrednio się nimi rozkoszuję. A są przyjemności, które są przede mną ukryte, i muszę do nich dorosnąć. Przyjemność z obdarzania nie rośnie w nas w naturalny sposób.

Na przykład małej dziewczynce bardziej podoba się zabawa z lalką niż z prawdziwym żywym dzieckiem. Ale, gdy ona stanie się dorosła, będzie chciała mieć dzieci – to pragnienie urośnie w niej samo z siebie.

Jednakże tak naturalnie rosną tylko pragnienia rozkoszowania się od otrzymywania, z bezpośrednich napełnień, a nie od przyjemności z obdarzania. W obdarzaniu są zawarte ogromne przyjemności, przecież one są określane wielkością Stwórcy, któremu oddajemy. Ale Stwórca jest przed nami ukryty, dlatego musimy rozwinąć taką postawę wobec Niego, tak jakby On był odkryty. I to realizują stworzenia.

Przyjemność z obdarzania pochodzi od wielkości Stwórcy – tego, któremu oddajemy. To jakby panna młoda, która daje pierścionek ważnemu panu młodemu, zamiast otrzymać go od niego. Przy tym odkrywa się ogromna przyjemność, NARANHAJ, wszakże to zależy nie od wartości pierścionka, a od ważności pana młodego w oczach panny młodej. A taka ważność nie ma granic, przecież Stwórca jest nieskończony.

W obdarzaniu przyjemność zależy od naszej oceny tego, komu dajemy, i dlatego musimy cały czas pracować nad zwiększeniem wielkości otrzymującego od nas. Wtedy nasze obdarzanie zamieni się dla nas w otrzymywanie. Nasze pragnienie napełnia się wielkością Stwórcy – jest to nieskończona przyjemność i tylko od nas zależy jak bardzo będzie ono wielkie.

Z porannej lekcji 08.07.2018


Moje myśli na Twitterze, 18.03.18, cz.1

Józef w polu: człowiek pogubiwszy się w życiu pyta, jak znaleźć braci, aby odkryć w połączeniu obdarzanie i miłość, a w nich objawić Stwórcę. Ale oni nie chcą zbliżenia, ukazuje się zło egoizmu – Faraona, wychodzą z niego (Egiptu) i otrzymują Torę.

Pesach – to wyzwolenie z egoizmu, odczucia tego świata i początek nowego życia, odczucia wyższego świata. Tylko Stwórca może to zrobić. Ale my musimy upewnić się, że nie możemy tego zrobić, i prosić o to Stwórcę.

Pesach – od pasach – przekraczać, nie brać pod uwagę zła. Kiedy zrozumieli zło w egoizmie i chcieli się z niego wydostać, ale nie mogli, obwiniali o to Stwórcę. Ale to spowodowało zbliżenie ze Stwórcą, który przezwyciężył ich braki i przybliżył (kurban).

Działania mające na celu zrównoważenie z globalną naturą przyniosą nam rzeczywiste korzyści. Rozwiązanie jest jedno: uważać świat za okrągły, a nie wielobiegunowy, za wspólną kieszeń a nie prywatną, a Naturę jako wyższe prawo, studiować jej globalność, harmonię, równowagę – i naśladować ją!

@Michael Laitman


Według wyższego zamysłu

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Z jakiego powodu wybrałem właśnie tych przyjaciół, i dlaczego przyjaciele wybrali mnie? (Rabasz, „O miłości do przyjaciół”)

Z jednej strony zebraliśmy się przypadkowo, dlatego że szukaliśmy sensu życia, możliwości zrozumienia istnienia kierując się naszym wspólnym celem.

Z drugiej strony, wszystko pochodzi z góry. Jak później zrozumiemy był to wyższy plan, który doprowadził nas do spotkania. On jednoczy nas, przybliża do siebie wzajemnie pomimo tego, że jesteśmy egoistami, zwłaszcza ci, którzy przychodzą studiować Kabałę. Są to ludzie, których nigdy szczególnie nie przyciągało do siebie, ani do innych, każdy czuł się indywidualnością.

Dlatego, kiedy zbierają się razem, mają przed sobą specjalną pracę: okazywać sobie wzajemnie miłość, organizować wspólne posiłki, różne spotkania itd. W zasadzie, to nie dla nich, przecież takie zachowanie jest sprzeczne z ich naturą. Ale są zobowiązani to zrobić, dlatego by zbliżyć się miedzy sobą.

Z programu TV „Ostatanie pokolenie”, 18.01.2018