Artykuły z kategorii Praca duchowa

Upadek jako środek postępu

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naucza Pan że należy starać się, żeby wspólnie poczuć upadki?

Odpowiedź: Są upadki i wzloty które czujemy razem i są te odczuwane – indywidualnie.

Pytanie: Co to znaczy odczuwać stan upadku całą grupą?

Odpowiedź: To zależy od tego kto jak traktuje upadek.

Ja traktuję upadek jako odłączenie od Stwórcy lub od grupy, tj. od posuwania się do przodu. Na przykład, mogę czuć pewnego rodzaju ciężkość, ale jeszcze nie mogę tego określić, że zostało mi to dane dla postępu, po prostu znajduję się pod jej wpływem.

Ale kiedy zaczynam postrzegać że ta ciężkość jest dana jako narzędzie posuwania się do przodu, to wtedy ona zamienia się dla mnie w środek mojego postępu. I teraz pracuję z nią z radością, bo rozumiem że dzięki temu będę robić postępy.

Kiedy mamy wspólny cel, wspólne działania, żyjemy wspólnym życiem, to wtedy w czymś pojawia się wspólne wzniesienie i wspólny upadek, ale są też indywidualne stany. Należy wykorzystać ten fakt, że możemy pracować razem i w taki sposób osiągnąć wspólny wynik.

Studiując Kabałę mniej więcej rozumiem, w jakim stanie znajdują się moi przyjaciele i jak muszę im pomagać biorąc w tym udział. Na przykład przed kongresem bardzo ważne jest dla nas, abyśmy byli natchnieni, rozmawiali o ważności celu, ważności naszego spotkania, ważności kongresu, ważności naszych studiów. Wszystko to musimy zebrać między sobą i inspirować się nawzajem.

W ten sposób powstanie wspólne pole: Stwórca nie będzie przejawiać się w jakimś osobistym odczuciu, a we wspólnym polu. Jest to bardzo ważne, dlatego że Jego manifestacja może nastąpić tylko wtedy, gdy jesteśmy już połączeni w dziesiątce, w jakimś podobieństwie do wspólnego kli / naczynia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.02.2019


Przyspieszyć rozwój duchowy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, by trudna praca duchowa była pożądana?

Odpowiedź: Odbywa się to stopniowo, w przeciagu wielu lat, pod wpływem otaczającego nas światła, które powraca do Źródła. Jeszcze na początku swojej drogi, kiedy tylko zaczynałem uczyć się u Rabasza, opowiedział mi jak Baal HaSulam odkrył Kabałę.

Pewnego dnia Baal HaSulam po raz kolejny przyjechał do swojego nauczyciela, do niewielkiego miasteczka pod Warszawą. Nauczyciela nie było w domu i Baal HaSulam zaczął przeglądać książki w jego gabinecie. Nagle zobaczył zupełnie mu nieznaną książkę, wziął ją i zaczął przeglądać i stwierdził, że mówi się tam o świecie duchowym. Było to „Drzewo życia” („Ez Chaim”) ARI. Baal HaSulam był zdumiony: okazuje się, że wszystko jest napisane, tam to wszystko istnieje!

Ale potem wszedł nauczyciel i powiedział: „Połóż to na swoim miejscu. Ta książka nie jest dla ciebie”. Baal HaSulam postawił ją na miejscu, ale już wiedział, czego szukać. Następnego dnia kupił ją w sklepie i zaczął się nią zajmować.

I tutaj Rabasz dodał frazę, która mnie zszokowała: „Ale mój ojciec nie wiedział, że zrozumienie tego, co jest napisane w tej książce zajmie mu 30 lat”. Pamiętam jak schwyciłem go za rękaw i wykrzyknąłem: „30 lat?!”. Miałem wtedy 33-34 lata.

Jednak w naszych czasach nie zajmuje to tyle czasu, ponieważ ma miejsce przyspieszenie rozwoju. Niemniej jednak, aby zrozumieć to, co jest napisane w Kabale i zobaczyć obraz w całości, potrzeba co najmniej 20 lat. Ale i tego nie widzę, żeby tak było. Ale 30 lat, to już całkiem realna liczba.

Wszakże światło, które powraca człowieka do Źródła i odkrywa mu Stwórcę, działa stopniowo. Zasadniczo działa z zadziwiającą kosmiczną prędkością! Ale rzecz w tym, że musimy pokonać takie same kosmiczne odległości, nawet nie te, które w naszym świecie mierzone są w miliardach kilometrów, parsek itd., a o wiele więcej!

Światło działa w nas nieprzerwanie i na ile podłączam swoje pragnienie – przyspieszam wpływ światła na siebie. Ale mimo wszystko jest to ogromna liczba maleńkich napraw zachodzący w każdą sekundę. I dlatego nic nie zrobisz, musimy uzbroić się w cierpliwość.

Jeśli człowiek ma pragnienie, by osiągnąć duchowość, należy je rozwijać. Jeśli nie, to mimo wszystko należy zbliżyć się do źródeł, aby przynajmniej w jakiś sposób wziąć w tym udział.

Ale ja na miejscu dowolnego ucznia wybrałbym sobie niszę, w którą mógłbym inwestować. Wszyscy nie możemy zajmować się z maksymalnym oddaniem Kabałą, ale on może zajmować się rozpowszechnianiem, drukowaniem, weryfikacją, archiwizacją itd. To bardzo pomaga i przyspiesza czas.

Oczywiście ludzkości zajmuje to dużo czasu. Gdyby nie my, nie ten okres, przez który przechodzimy, ludzkość siedziałaby w zacofanych czasach i nic by się praktycznie nie zmieniło.

Gdyby zmiany zachodziły w naturalny sposób, bez światła, które wpływa na całą ludzkość, na całą naturę, rozwój byłby bardzo powolny. Ludzie żyliby jak w średniowieczu i z roku na rok nie byłoby żadnych zmian.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.02.2019


Fragmenty z porannej lekcji 10.09.2019

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”

Należy zrozumieć, że po tak mocnym, dużym spotkaniu, jakim był Światowy Kongres w Mołdawii, oraz uczynionym postępie, mogą nastąpić wielkie upadki, nasilenie ciemności, rozczarowanie, poczucie bezsilności.

Ponieważ wzloty i upadki powinny być zrównoważone. I dlatego im bardziej znaczące było wzniesienie, tym bardziej powinien nastąpić po nim silny upadek, jako przygotowanie do jeszcze wyższego wzniesienia.

Koniecznie należy wziąć to pod uwagę i odnosić się do upadku celowo, rozumiejąc, że jest to część naszej pracy. Dlatego musimy ponownie powrócić do głównego tematu: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”.

* * *

Sam mogę odnieść jakieś początkowe odczucie, że znajduję się wewnątrz Stwórcy. Ale sam, w pojedynkę nie jestem w stanie działać i odnosić się do Niego. Przecież Stwórca jest tym, co istnieje wewnatrz dziesiątki. W przeciwnym razie, to nie będzie Stwórca, a stworzony przeze mnie bożek.

Tylko swoim stosunkiem do przyjaciół mogę wyrazić swój stosunek do Stwórcy. Pracując nad połączeniem w dziesiątce, buduję swój stosunek do Stwórcy.

Czujemy w przyjaciołach ciemność, ponieważ różnimy się od siebie wzajemnie. Ale to nie jest ciemność, a odwrotna strona światła, kierująca nas do Stwórcy. Nie ma bardziej wiernego przyjaciela, niż ciemność. Trzymaj się jej, bo tylko ona doprowadzi cię do prawdy.

Ciemność pomaga nam nie stracić głowy z powodu tego, co otrzymaliśmy w doznaniach i umyśle. Umysł i serce nie działają, a działa tylko ciemność i jest to ogromna pomoc. Dlatego ciemność jest to nowe stworzenie; Stwórca stworzył ciemność. Ciemność kieruje nas we właściwym kierunku i łączy nas ze Stwórcą.

* * *

Dziesiątka – to dziesięć osób, z których każda gotowa jest anulować się, poświęcić się dlatego, aby wejść między innych tylko, jako wsparcie. Nie potrzebuje niczego dla siebie, a tylko szuka miejsca do pracy. I wtedy zamienia się w nić do szycia, która zszywa wszystkich razem. Prosi tylko o taką pracę, ponieważ łącząc wszystkich razem sprawia zadowolenie Stwórcy.

Dlatego nie ma dla mnie znaczenia, w jakiej dziesiątce siedzę i jak się nazywają ludzie wokół mnie. Najważniejsze, żeby mieli pragnienia, które są gotowi oddać mi, abym je zszył, wkładając swoje wysiłki w tę pracę.

* * *

Dlatego, jeśli teraz czujemy ciemność i pustkę – nadszedł czas, aby zbudować kli. Należy kochać stany ciemności. Przecież nie mam w kim pokładać nadziei, oprócz Stwórcy i trzymam się za Niego. Na początku jest to po prostu egoistyczne dążenie, aby się chronić: „Dobrze, że istnieje Stwórca, który zarządza wszystkim i robi wszystko, a ja przyklejam się do Niego, nie ma innego wyjścia”.

Ale potem, nawet bez jakiejkolwiek własnej korzyści, bez żadnej nagrody, będę gotowy przykleić się do tego jednego punktu. I z niego zacznie się rozwijać naczynie obdarzania. Wszystko, co przyjdzie ponad tym punktem samoanulowania, przekształci się w Chasadim (miłosierdzie), obdarzanie. A poza tym niczego nie chcę. W ten sposób buduje się naczynie obdarzania, i jak tylko ono powstanie, mogę natychmiast poczuć w nim światło Chochma, ze względu na obdarzanie.

Z porannej lekcji 10.09.2019


Fragmenty z 4 lekcji Kongresu w Mołdawii

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego nasza praca powinna odbywać się w ukryciu, w ciemności? Ponieważ początkowo nie czujemy nic duchowego. Jesteśmy stworzeni odwrotnie do duchowej właściwości obdarzania i miłości po to, aby zbudować z siebie prawdziwych ludzi, duchowych. Człowiekiem nazywa się „podobnego” do Stwórcy i takiego musimy z siebie stworzyć.

Jak to zrobić? Stwórca rozbił nas na części i znajduje się między nami. Żeby Go odkryć musimy połączyć się ze sobą. W miarę tego połączenia: napięcia, intensywności, wrażliwości naszego połączenia, zjednoczenia, dążenia do siebie, zaczniemy odczuwać Stwórcę. Dlatego rozwijając miłość do stworzeń, rozwijamy w ten sposób miłość do Stwórcy.

Ta praca odbywa się w ukryciu, przecież nie czujemy i w ogóle nie jesteśmy zainteresowani tym, co jest między nami. Interesuje nas to, co jest w nas, a poza nami, jakby to nie istniało. Zewnętrzne istnieje tylko w takim stopniu, w jakim odczuwamy jego korzyść dla siebie i nie więcej.

Jak mogę zmienić siebie na taki sensor, który bardziej odczuwa zewnętrzne, a nie wewnętrzne? Przestać czuć to, co wewnątrz mnie, oznacza „skrócenie” (cimcum). Zacząć odczuwać to, co na zewnątrz mnie – to „odbite światło” (or chozer). I to, co będę odczuwał w tym odbitym świetle, czyli w uczuciach wypływających ze mnie na zewnątrz, będzie nazywane „Stwórcą“.

Dlatego praca odbywa się w ukryciu, w ciemności, w nocy.

***

Stwórca wymyślił fortel, aby umożliwić nam postrzeganie rzeczywistości, której nie powinniśmy postrzegać. Ta sztuczka nazywa się ciemnością.

Kiedy wydaje nam się, że jesteśmy zagubieni, nie rozumiemy, nie wiemy, nie czujemy, jesteśmy zdezorientowani, popadamy w nieznany stan i tracimy orientację w świecie, oznacza to początek nowego duchowego stopnia (duchowego) poznania i jest wiarygodną podstawą ujawnienia światła. Jak jest powiedziane: „Cała przewaga światła wynika z ciemności”.

Dlatego odczucie, że zacząłem rozumieć gorzej niż wcześniej, w rzeczywistości stwarza bardzo dobre warunki do dalszego rozwoju. Każdy nowy stopień duchowy zaczyna się od zagubienia, dezorientacji, poczucia beznadziejności, to znaczy z ciemności. I w miarę odczuwanej ciemności, kontynuując przykładanie wysiłków, zaczynamy szukać światła. Światło znajduje się na zewnątrz nas, a ciemność odkrywa się w nas.

Stąd właśnie bierze się cała metoda: należy wyjść z siebie w kierunku przyjaciół i na drodze do nich znajdziesz światło. Oni wychodzą do ciebie, a ty do nich: tak wzajemnie pomagamy sobie, nawet jeśli w egoistycznych celach. To są już jakieś ruchy, jak u noworodka, może jeszcze nieświadome, proste machanie rączkami-nóżkami. Ale te chaotyczne, nieświadome ruchy posuwają nas naprzód.

Wyższe siły podpowiadają nam i grają z nami. To Stwórca tworzy wszystko wokół nas. Później zobaczymy, jak On w nas pracuje. Wokół nie ma nic – rzeczywistość, którą postrzegamy, znajduje się w każdym z nas. A później zrozumiemy, że nie ma każdego z nas indywidualnie, a istnieje jedna wspólna rzeczywistość zwana „kli”, HaWaJaH.

Jeśli czuję się zagubiony, to Stwórca zaplanował tak dla mojego nowego stanu. A ja powinienem zamknąć oczy i tylko dążyć do połączenia z przyjaciółmi. Stwórca będzie się temu sprzeciwiał zapewniając, że nie ma tam czego szukać, ponieważ oni są tacy sami jak ja, a może nawet gorsi. Przecież znajdując się w egoizmie widzę ich w jeszcze większym egoizmie i większej ciemności.

Ale staram się zorientować w tym chaotycznym stanie dzięki temu, że wychodzę z siebie i staram się zrozumieć jak połączyć się z innymi, aż do momentu poczucia tam nowej rzeczywistości.

Z 4 lekcji kongresu w Mołdawii, 06.09.2019


Wybrać drogę przyśpieszenia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób cel stworzenia – zadowolić stworzonych – jest zgodny z biegiem rozwoju, bólu i strasznego cierpienia, działającymi z niewiarygodnym okrucieństwem i surowością?

Odpowiedź: A komu Stwórca obiecał, że wszystko będzie dobrze i pięknie? Tylko tym, którzy wybierają drogę zbliżenia z Nim.

Zbliżenie ze Stwórcą zgodnie z podobieństwem właściwości, gwarantuje każdemu z nas wejście w zupełnie inne naturalne warunki odczucia życia, bytu, natury. A jeśli człowiek tym się nie zajmuje, to wtedy naturalnie będzie się czuł jak zwierzęta w naszym świecie. Nie pozostanie mu nic innego.

Stwórca nie obiecuje każdemu życia w raju tak po prostu, ponieważ człowiek nie ma właściwości dzięki którym mógłby doświadczyć życia duchowego. Może to zrobić jedynie w przypadku, gdy zrozumie jak osiągnąć dobre stany. To dane jest człowiekowi.

Dlatego istnieją dwie moce. Jedną z nich jest surowa moc natury, gdy jej rozwijające siły przetaczają się przez nas jak walec i nie możemy od tego nigdzie uciec.

A z drugiej strony możemy rozwijać się wyprzedzając tę drogę rozwoju, tj. kroczyć przed „walcem”, rozumiejąc siły naszego rozwoju i sami uczestniczyć w tym świadomie.

Pytanie: Jak mogą istnieć dwie moce, jeśli jest tylko moc zarządzająca całą Wyższą Siłą?

Odpowiedź: Tak, ale ta Siła pozostawia nam jednocześnie możliwość dążenia w jej kierunku szybciej niż ona nami zarządza.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.07.2019


Odpowiedzialność wobec Stwórcy i grupy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje jakaś osobista odpowiedzialność za pracę przed Stwórcą i przed grupą?

Odpowiedź: Przed grupą zobowiązuję się do osiągnięcia wraz z nimi właściwości pełnego zjednoczenia, obdarzania.

Mój obowiązek wobec Stwórcy, to dojść do połączenia z Nim, ponieważ właśnie dlatego On mnie stworzył. W taki sposób osiągam swój najbardziej komfortowy, najlepszy, najwyższy stan.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.07.2019


Pomóc ludzkości podnieść się

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak wpłynie to na ludzi, którzy podążają ścieżką cierpienia, jeśli wybiorę drogę światła?

Odpowiedź: Każdy człowiek, który wybiera drogę światła, staje się jego kanałem do naszego świata. Nasz świat otrzymuje więcej źródła energii, światła i wtedy więcej ludzi podświadomie dąży do tej drogi.

Dlatego, każdy człowiek, który zajmuje się naprawą, pomaga innym podnieść się. Dlatego, że przyczynia się do tego, aby ludzie uświadomili sobie zło jeszcze przed tym, zanim ono zamieni się w materię. W ten sposób mogliby chronić się przed wieloma problemami, ciosami i wojnami.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.07.2019


Fragmenty z porannej lekcji 12.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Wzajemne poręczenie“

Stwórca robi wszystko dla dobra stworzeń. Ale dlaczego przy tak absolutnej miłości prowadzi nas taką trudną drogą: przez egoizm, cierpienia, rozczarowania, długie lata poszukiwań, wojny i nieszczęścia?

Dopiero potem odkryjemy, że to nie my cierpieliśmy a Stwórca i wtedy zrozumiemy czym jest miłość. Narzędziem do odkrycia miłości Stwórcy do nas jest ujawnienie Jego cierpień, tego jak On powstrzymuje się od dawania nam światła i pogrąża nas w ciemności, dlatego aby zbudować w nas naczynie dla postrzegania światła.

Musimy osiągnąć te same właściwości, które pokazuje nam Stwórca, zbudować je w sobie zgodnie z prawem podobieństwa formy. I dlatego musimy przejść przez wszystkie okoliczności, zbudować taki sam stosunek do bliźniego, z jakim Stwórca odnosi się do nas. Tylko wtedy zrozumiemy i docenimy Jego miłość, życzliwość i ogromną troskę o nas.

Jest to tak doskonały plan, w którym wszystko jest połączone od początku do końca: wszystkie przeciwne skrajności, właściwości i działania, że niemożliwe jest wyrwanie się z niego i obejrzenie jakiejś odrębnej części.

* * *

Prosić razem – to pracować na rzecz jednego celu i przenikać się jednym pragnieniem. Przy czym pragnienie każdego jest unikalne, tak jakby wszyscy byli głodni i poszli do restauracji, ale każdy zrobił zamówienie według własnego gustu. Niemożliwe jest wyjaśnienie komuś innemu swojego pragnienia, przy czym ja sam nie całkiem je rozumiem, ponieważ jest to odwrotny odcisk światła. Dlatego, każdy krzyczy z głębi swego serca, ale wszystkie te dążenia składają się w jedną całość.

Wszystkie sfirot są zupełnie inne a nawet przeciwne do siebie, ponieważ podczas przejścia do budowy nowej sfiry, światło za każdym razem wykonuje pełny obrót.

* * *

Jeśli nie byłoby ciemności, nie odczuwalibyśmy światła. Dlatego ciemność i światło muszą istnieć jednocześnie jak dwie przeciwne strony jednej całości. W przeciwnym razie nie odróżnilibyśmy rzeczywistości, nie czulibyśmy, że istniejemy. Całe nasze istnienie opiera się na kontraście światła i ciemności. Dlatego powiedziano, że Stwórca „tworzy światło i stwarza ciemność”.

Ciemność – jest to szczególne stworzenie, które ujawnia światło. Dlatego ciemne stany należy doceniać jeszcze bardziej, niż jasne. Przecież nasz zwierzęcy egoizm z natury nie pragnie ciemności i dlatego trzeba się z tego cieszyć jeszcze bardziej, niż ze światła.

Nie oceniam swoich stanów po tym, czy są one przyjemne czy nieprzyjemne. Doceniam ciemność nie dlatego, że czerpię z niej przyjemność jak masochista, ale dlatego, że ona prowadzi mnie do celu stworzenia. Ponieważ, tylko na tle ciemności jestem w stanie dostrzec światło, z ciemności do niego przylgnąć.

Wszystkie „złe” stany przychodzą w ciągu dnia tylko po to, abyśmy mogli na ich tle zobaczyć światła. Światło – to właściwość obdarzania, dobre nastawienie do przyjaciela ze względu na nasz wspólny cel i nie ze względu na żadne inne korzyści. Jesteśmy przyjaciółmi na drodze i dlatego ciemność jest dla mnie podstawą, tłem, które uwydatnia dla mnie światło, fuzję, zjednoczenie, Stwórcę.

Jesteśmy w stanie dostrzec, rozpoznać i odkryć właściwości światła Stwórcy tylko w takim stopniu, w jakim poznajemy przeciwne właściwości ciemności. I dlatego jesteśmy zobowiazani przejść przez wszystkie stany ciemności, odwrotne do światła. Doświadczenie pozwala już wewnątrz doświadczanej ciemności przeczuć zbliżające się wkrótce odkrycie światła.

Dlatego błogosławimy ciemność jak światło, bo jest to niezbędne narzędzie do odkrycia Stwórcy stworzeniom. Jeśli nie pokonamy naszej niechęci do robienia postępu, rozczarowania, myśli o sobie, to znaczy poczucia ciemności, jako początku budowy kli, to nigdy nie staniemy się ludźmi.

Z porannej lekcji 12.11.2018


Moje myśli na Twitterze, 18.01.19, cz.2

Starając się zjednoczyć, przyciągamy siłę, która przyciąga nas do centrum grupy. Na zewnątrz pozostaje egoizm każdego z nas. W wielkości przeciwieństw naszych dziesięciu egoizmów (na obwodzie) i łączących się (w środku kręgu) punktów w sercu, określamy swoją wysokość duchową.

Kolejność stanów prowadzących do Stwórcy: miłość do przyjaciół > trwoga > wiara> miłość do Stwórcy.

Tylko w takiej formie można odkryć Stwórcę, inaczej przejdę obok.

Stwórca jest jedyną siłą, którą można odkryć w jedności grupy.

Nie jesteśmy w stanie działać indywidualnie, każdy ze Stwórcą. Każdego działania muszą przechodzić przez grupę, w której centrum ujawnia się istota zwana Stwórcą. Dlatego nazywa się BORE = BO – przyjdź i RE – zobacz, odkryj w jedności nad egoizmem.

Jeśli nie ujawnimy światu jego ego-natury i metody jej naprawy- Kabały, która znajduje się w rękach Żydów, jeśli nie będziemy nauczać świata metody naprawy, aby doprowadzić wszystkich do wiecznego, doskonałego życia będziemy ciągle doświadczać zagrożenia unicestwienia.

@Michael_Laitman


W każdym przyjacielu widzieć Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak uchronić się przed osłabieniem z powodu negatywnych słów i emocji, które często otrzymuję od innych ludzi zajmujących się Kabałą?

Odpowiedź: Należy odnosić się do tego bardzo prosto: nie ma nikogo innego – jest tylko Stwórca. To On obleka się w innych przyjaciół, którzy wydają się istniejącymi, i poprzez nich przeprowadza na tobie swoje ćwiczenia.

Nagle wydaje ci się, że przyjaciele coś mówią do ciebie, albo lekceważą cię, albo poniżają cię. W rzeczywistości to nie oni, a Stwórca tak postepuje z tobą. Dlatego zawsze zwracaj na nich uwagę, ale zdawaj sobie sprawę, że otrzymujesz to od Stwórcy.

Dlatego, za każdym przyjacielem należy widzieć Stwórcę. I wtedy nie będziesz miał do nich żadnych pretensji, a tylko do siebie, albo do Stwórcy.

Pytanie: I to wszystko pochodzi od Stwórcy w celu naszego postępu?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Czy poniżenia przynoszą człowiekowi duchowy postep?

Odpowiedź: Wszystkie chwile w życiu mają na celu to, by posunąć was do przodu. Stwórca nieustannie przyciąga was do siebie, nawet jeśli tego nie czujecie. On tylko tym się zajmuje.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.06.2019