Artykuły z kategorii Praca duchowa

Jak poczuć wolność?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zarządzać losem – oznacza wznieść się ponad swój egoizm. Aby to zrobić, potrzebna jest grupa podobnie myślących ludzi, w której człowiek jednoczy się z innymi. Jest to najlepszy sposób na wyjście z egoizmu.

Dlaczego istnieje wolność wyboru właśnie przy wyjściu z egoizmu?

Odpowiedź: Dlatego że jesteś już wolny od swojego ego!

Wolność – to nie tylko wolność. Gdzie ja jestem? W przestrzeni pozbawionej powietrza?

Wolność jest wtedy, gdy z jednej strony czujesz, że twój egoizm trzyma cię za nogi i nie pozwala oderwać się od ziemi. A drugiej strony masz siły, które cię od niego odrywają. Znajdujesz się między jednym a drugim i ciągle to kontrolujesz.

To jest wolność. W przeciwnym razie, jeśli oderwiesz się od swojego egoizmu, nie poczujesz wolności. Egoizm potrzebny jest po to aby poczuć, że oderwałeś się od niego.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 26.10.2021


Kłamliwa racjonalność egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Podstawa naszego dążenia do Stwórcy nazywa się „punktem w sercu”. Czuję, jak ten punkt ciągnie mnie, a dokąd – nie wiem, i kto to robi, też nie wiem. Ale chcę wiedzieć, jaki jest sens życia, jego cel, skąd pochodzę i dokąd zmierzam, dlaczego życie jest dane człowiekowi.

Takie pytania pojawiają się u wielu w dzieciństwie i w okresie dojrzewania, ale potem znikają, ponieważ zaczynają działać hormony i świat dezorientuje nas swoimi iluzorycznymi wartościami, odwracając uwagę od właściwych pytań: po co żyję.

Ale są ludzie, którzy nie potrafią zgasić punktu w sercu, który przyciąga ich do połączenia ze Stwórcą i dlatego przychodzą do nauki Kabały. I wtedy pojawia się u nich wybór: czy mają działać zgodnie z własnym rozumem, zgodnie z tym, co widzą na tym świecie, jak mówi się, z „racjonalnym” podejściem.

To zabawne, że nazywamy to właśnie „racjonalnym”. Czyżby można nazwać racjonalnym, rozważnym to, w jaki sposób człowiek zachowuje się na tej ziemi? I jak można podjąć racjonalną decyzję, jeśli nie znamy swojej przyszłości, aby na podstawie analizy teraźniejszego i przyszłego stanu zrobić krok naprzód ku przyszłości, którą widzimy i rozumiemy, zarządzamy nim?

Wtedy można by było nazwać nasze zachowanie racjonalnym. Ale jeśli nie mamy żadnego pojęcia o przyszłości, to o jakim racjonalnym działaniu możemy mówić. Nazywamy racjonalnym ten krok, kiedy polegamy na naszym egoizmie, który nie widzi, co się stanie za chwilę. A czasami nawet widzimy, że robimy sobie krzywdę, ale nie jesteśmy w stanie przestać. Dziś w całej ludzkiej działalności odkrywamy, że robimy wszystko nieprawidłowo, niszcząc kulę ziemską i swoje życie, zbliżając się do wojen i nieszczęść, i przy tym nie możemy się powstrzymać.

Jesteśmy jeszcze gorsi od zwierząt, bo one tego nie robią. Zwierzę natychmiast się zatrzyma, jeśli wyczuje niebezpieczeństwo. A człowiek nie może się zatrzymać. Wszakże egoizm jest silniejszy od nas, jest on nam dany z góry i dyktuje nam, co robić. I posłusznie wykonujemy jego rozkazy zamiast poleceń naszego zwierzęcego instynktu samozachowawczego. I dlatego niszczymy kulę ziemską, niszczymy świat, zagrażając naszej przyszłości. A to się nazywa, że działamy w oparciu o kłamliwą „racjonalność” i zgodnie z rozumem. Tak jakby w tym szalonym, egoistycznym wyścigu był rozum.

A działać „ponad wiedzą” oznacza, że akceptujemy pragnienie Stwórcy i jego podejście i zaczynamy działać zgodnie z tym. Oznacza to, że cenimy działania obdarzania ponad działaniami otrzymywania, to znaczy Bina panuje nad Malchut, a nie odwrotnie, kiedy Malchut, pragnienie otrzymywania przyjemności, podporządkowuje sobie właściwości Biny, dążenie do obdarzania.

Jeśli organizujemy taką grupę, która wywyższa i ceni właściwość obdarzania bardziej niż egoistyczne właściwości, znaczy, że chcemy istnieć z siłą Biny, obdarzania, która jest wyższa niż wiedza, egoistyczne pragnienie otrzymywania przyjemności. W takim stopniu, w jakim podnosimy stopień Biny ponad stopień Malchut, aby pragnienie obdarzania było dla nas wyższe i bardziej zaszczytne niż nasze pragnienie otrzymywania, na tyle budujemy wielkość Stwórcy. Stwórca, stopień Biny, staje się w naszych oczach ważniejszy niż stopień Malchut.

Z lekcji według artykułu „Szamati” №19, 07.10.2021


Jak sprawdzić, czy intencja jest poprawna?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można sprawdzić, czy znajdujesz się we właściwej intencji?

Odpowiedź: Sprawdza się to w twoim prawidłowym stosunku do przyjaciół w grupie. Tak jak ty odnosisz się do przyjaciół, tak samo odnosisz się do Stwórcy.

I nie okłamuj siebie, że odnosisz się do Stwórcy w inny sposób: „Do Niego z miłością, ale do przyjaciół…” Nie ma czegoś takiego, ponieważ w ramach relacji z przyjaciółmi kształtujesz stosunek do Stwórcy. Nie inaczej!

Z rozmowy na wideokonferencji MAK


Ze wspólnego pragnienia grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na co należy zrobić akcent w prośbach i zwróceniu się do Stwórcy?

Odpowiedź: Prośbę do Stwórcy można sformułować tylko przez grupę. Do takiego stanu, w którym chcesz zobaczyć grupę w następnej chwili i prośbę należy skierować do Stwórcy. W żaden inny sposób.

Musisz zrozumieć, że twoja dusza to twój stosunek do grupy. Nie możesz od tego nigdzie uciec. Na razie jesteśmy egoistami i nie możemy sobie tego poprawnie wyobrazić, ale tak jest.

Studiujemy, że tylko przez grupę można zwrócić się do Stwórcy, a inaczej On nie usłyszy. Wyższa Siła jest integralna, znajduje się absolutnie w całej objętości stworzonego przez nią ogólnego pragnienia i słyszy tylko to, co z niej pochodzi.

Dlatego nie możesz zwrócić się do Stwórcy z jakąś osobistą prośbą – jest to po prostu bezużyteczne, i nawet szkodliwe. Tylko ze wspólnego pragnienia grupy i tylko ze względu na wspólne pragnienie!

Człowiek, który zwraca się do Stwórcy, używa siebie jako potencjalną siłę. I jeśli wszyscy zaczniemy zwracać się do Niego w ten sposób, to każdy z nas będzie wypełniać swoją część Malchut, a grupa to dziewięć wyższych sfirot. W ten sposób dojdziemy do stanu, w którym nasze opinie, nasze pragnienia, nasze prośby połączą się razem w jedno pragnienie dla dobra innych.

Nie ma znaczenia, jeżeli indiwidualne pragnienia nie będą w jakiś sposób zgadzać się ze sobą. Najważniejsze, że każdy będzie działał dla dobra innych, za innych. I wtedy otrzymamy na to odpowiedź, przy czym bardzo szybką, praktycznie natychmiastową, dlatego że nasze zwrócenie się będzie jak odbite światło (Or Chozer), w które obłócza się proste światło (Or Jaszar).

Z rozmowy na wideokonferencji MAK


Niepodważalne dowody

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Termin „Stwórca” („Bo-re”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „idź i zobacz (ujrzyj)”. Dlaczego mówi się właśnie „zobacz”, a nie „posmakuj” lub „usłysz”?

Odpowiedź: Wzrok – jest najwyższym organem, który przekazuje nam ogromną ilość informacji, nieporównywalną z innymi organami percepcji. Charakteryzuje go pełne duchowe poznanie.

Dlatego jeśli mówię „ja widziałem”, uważa się to za niepodważalny dowód. A „usłyszałem”, „czułem” lub jeszcze coś innego – to jest niewiarygodne.

W wielu pierwotnych źródłach napisano „posmakuj Stwórcę”. Posmakować – jest także rodzajem duchowego poznania, ale to nie jest to samo co wzrok.

Pytanie: Jaki jest duchowy korzeń wzroku? Co jest szczególnego w tym, gdy w duchowości otrzymujemy informacje poprzez wzrok?

Odpowiedź: Wzrok symbolizuje Światło Chochma – najwyższe Światło, jakie możemy osiągnąć.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 10.09.2021


Musimy tylko prosić

каббалист Михаэль Лайтман Staramy się coraz bardziej zacieśnić więź z przyjaciółmi, ponieważ rozumiemy, że jeśli nie osiągniemy zjednoczenia, to nie poczujemy niczego, poza tym światem. To znaczy, że nie odejdziemy od indywidualnego postrzegania rzeczywistości, w którym nie czujemy niczego, poza sobą.

Zamiast prawdziwej rzeczywistości, człowiek czuje, widzi, poznaje to, że znajduje się wewnątrz, w jego pragnieniu rozkoszować się. To nazywa się obrazem tego świata, który jest zwodniczy i przeciwny prawdziwej rzeczywistości.

Dlatego należy zrozumieć trzy rzeczy.

Pierwsza rzecz, bez połączenia między nami, nie możemy poczuć Wyższego Świata.

Druga rzecz, nigdy nie możemy osiągnąć tego połączenia.

I trzecia, połączenie jest możliwe tylko przy pomocy Wyższej Siły, siły obdarzania i jedności. W takiej mierze, na ile Wyższy da nam swoją siłę, na ile zrobimy postęp ku zjednoczeniu, w którym możemy poczuć duchowy świat i Stwórcę.

A to, że nie chcemy zbliżyć się – dane jest nam jako pomoc, abyśmy mogli rozumieć, czego nam brakuje i co nam przeszkadza. Aby obrócić się przeciwko połączeniu i zamienić go w zbliżenie do duchowego, potrzebujemy modlitwy.

Potrzebna jest prośba do Stwórcy, aby odwrócić naszą siłę egoizmu, odrzucenia, nienawiści, pasji, dumy, miłości własnej, wszystkie nasze dążenia oddalić się od innych – odwrotnie, zamienić w bliskość. Stwórca jest w stanie to zrobić! Musimy tylko prosić.

Z lekcji według artykułu nr 20 z Księgi „Szamati”, 15.10.2021


Po co potrzebne są problemy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jednej ze swoich rozmów powiedział Pan, że człowiek potrzebuje Wyższego Świata nie po to, by rozwiązywać problemy na tym świecie, w tym i w rodzinie. Wręcz przeciwnie, problemy w rodzinie są potrzebne, aby wznieść się w Wyższy Świat.

Okazuje się, że wszystkie problemy naszego świata nie są przeznaczone po to, aby je rozwiązywać?

Odpowiedź: Oczywiście. Są one potrzebne po to, aby poczuć potrzebę w Stwórcy, który by je rozwiązał. Właśnie w taki sposób Go odkrywamy.

Kiedy poznajemy zarządzającą nami Wyższą Siłę staniemy się jej posiadaczami, wtedy sami zaczynamy zarządzać swoim światem, swoim życiem, swoim losem, wszystkim. Stajemy się Mu równi, widzimy cały wszechświat od początku do końca, wznosimy się ponad to istnienie, ponad nasze ciało. To się nazywa odkryciem Stwórcy.

Wszystkie problemy naszego świata są przeznaczone dla odczucia potrzeby w Jego poznaniu. Dlatego nasze życie staje się coraz bardziej nie do zniesienia, po to aby zmusić nas do wzniesienia się na Jego poziom, a nie po to, by przyciągnąć Go do naszego świata i uczynić materialną egzystencję bardziej komfortową.

Tak samo jest z rodziną. Odrzucenie między nami powinno nam ujawnić potrzebę w Stwórcy, aby razem wznieść się do Niego, a nie przyciągać Go do nas.

Pytanie: Co się dzieje, gdy jeden partner już ma taką potrzebę i rozumie, że rodzinę można zbudować tylko na komponencie duchowym, a nie na innym?

Odpowiedź: Wtedy nic nie zadziała. Musimy dojść do takiego stanu, w którym obydwoje partnerzy są tego świadomi i będą to realizować.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Emancypacja”


Trzymajcie się za siebie nawzajem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podczas studiów w MAK, była odczuwalna troska ze strony starszych przyjaciół, czuło się system, według którego byłeś prowadzony, czuło się potężne pragnienie. To jest ten awans, który otrzymaliśmy.

A teraz zaczął się okres, w którym już powinieneś przykładać wysiłki, wykonywać wewnętrzną pracę. Tam czujesz upadek sił, pragnienie znika. Jak zrobić tak, by to przejście było płynniejsze? Jak stworzyć niezbędną potrzebę wśród swoich przyjaciół po ukończeniu MAK?

Odpowiedź: Wiesz, kiedy dziecko po raz pierwszy idzie do przedszkola, to również popada w inne warunki. A potem z przedszkola do szkoły – to w ogóle coś innego. I gdyby nie wsparcie środowiska, otoczenia, rodziców, to oczywiście wszystko byłoby znacznie bardziej skomplikowane, bardziej dramatyczne.

Dlatego uważam, że tutaj powinna istnieć jakaś organizacja, która by was otaczała, to jest bardziej doświadczeni przyjaciele, którzy prowadziliby was jak dzieci i pomagali w płynnym przejściu z MAK do wielkiego życia.

Kiedy byłeś w MAK, pracowałeś już trochę w grupie. Oznacza to, że grupa pozostaje. Tworzysz z niej dla siebie środowisko, typu inkubatora, który będzie Cię nadal ogrzewał, chronił, wspierał.

Dlatego nie ma znaczenia, gdzie się znajdujesz – choćby w niebie, choćby na ziemi, gdziekolwiek jesteś – ale jeśli już znajdujesz się w ramach tej grupy, to trzymając się za siebie, już posiadasz własną duszę i jesteś samodzielną jednostką w duchowym świecie. Bez względu na to, jaka by ona nie była maleńka, ale jeśli jest to połączenie grupowe, to we wspieraniu siebie nawzajem nigdzie nie zginiesz. 

Z rozmowy na wideokonferencji Międzynarodowej Akademii Kabały


Przedstawiciel wszystkich stworzeń

каббалист Михаэль Лайтман Muszę poczuć żal dlatego że nie mogę dać Stwórcy miejsca, w którym mógłby odkryć się stworzeniom i rozkoszować się nim. Na ile uważam Wyższą Siłę ważniejszą od samego siebie, swojego egoizmu, i troszczę się o nią bardziej niż o siebie, to determinuje miarę mojego ubolewania, że nie wykonuję swojej pracy.

Muszę czuć się przedstawicielem całego stworzenia, i tak każdy z nas powinien poczuć. Każdy ma szczególne połączenie ze Stwórcą z jego unikalnym korzeniem duszy, w którym nikt nie może Go zastąpić. Dlatego muszę pomyśleć o tym, czym dokładnie mogę sprawić Stwórcy zadowolenie, jak przez siebie mogę połączyć Stwórcę ze wszystkimi stworzeniami: najpierw z dziesiątką, a przez dziesiątkę z całą wspólną duszą, ze Szchiną, aby Stwórca odkrył się we wszystkich duszach i radował się.

Na tym polega praca każdego człowieka, której nikt nie może wykonać za niego. Jeśli on żałuje za cierpienia, które dostarcza Szchinie, to może potem dzielić się z nią jej radością.

Z lekcji na temat „Podążać za Szchiną”, 05.05.2021


Grupa – kompas żyroskopowy

каббалист Михаэль Лайтман W samolocie jest takie urządzenie, które nazywa się żyrokompas. Jest on zbudowany na żyroskopie, który cały czas obraca się i wskazuje kierunek na biegun Północny, pomagając samolotowi w nawigacji.

Dla nas takim żyrokompasem jest grupa. Oprócz tego, nie mamy żadnej możliwości aby się orientować w nawigacji. Znajdujemy się jakby w maleńkiej łódeczce po środku oceanu i nie wiemy, gdzie płynąć. I dlatego jedynym kompasem dla nas jest nasz egoizm.

Ale jeśli chcemy dążyć we właściwym kierunku, to nie posiadamy do tego kompasu czy żyroskopu. Mamy wspólną łódź, w której znajduje się grupa. I dzięki temu, że łączymy się między sobą, nie zważając na sprzeciw swojego egoizmu, tym ukierunkowujemy siebie na Stwórcę, którego nie postrzegamy i nie czujemy.

Możemy utrzymać kierunek na Niego tylko za pomocą tego, że staramy się połączyć nad swoim egoizmem. Jest to punkt, w którym łączymy się razem, ten punkt jest właśnie tym północnym biegunem, prowadzącą gwiazdą. I tak się poruszamy.

Bez grupy nie będziesz mógł znaleźć swojego kierunku wśród wszystkich otaczających ciebie sił natury. Dlatego powiedziano: „Grupa lub śmierć”.

Jeśli cały czas chcę być w centrum grupy, tam, gdzie skupiają się wszystkie jej pragnienia, intencje, duchowe cele, oznacza to, że jestem poprawnie skierowany na Stwórcę. Powinienem trzymać się tego centrum, dopóki nie odkryję w nimWyższej Siły.

Z lekcji według artykułu nr 20 z Księgi „Szamati”, 15.10.2021