Artykuły z kategorii Praca duchowa

Wznieść się ponad oznaki powodzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie, którzy przepowiadają przyszłe wydarzenia wcześniej od innych, czy pozostają pomimo wszystko na poziomie tego świata, tego życia?

Odpowiedź: Bez wątpienia. Co więcej, zatrzymują resztę w ich duchowym rozwoju. A to jest zabronione. Powiedziano: „Nie zajmujcie się magią i nie wróżcie”.

Zaczynasz uczyć się zewnętrznych przejawów gwiazd, znaków zodiaku i wszystkich innych rzeczy, zamiast zajmować się wyższą – siłą, która nimi zarządza. Te znaki są tylko demonstracją jakiś wydarzeń.

Ludzie praktykując, znaleźli powiązanie między wszelkiego rodzaju wydarzeniami. Jest to ogromna historyczna praktyka, która przyszła do nas jeszcze z czasów, gdy człowiek był blisko natury, mógł czuć różnego rodzaju znaki, związek między nimi i tym co się dzieje albo wydarzy.

Tak jak zwierzęta czują, że za kilka dni nastąpi trzęsienie ziemi lub tsunami i uciekają z tych miejsc, w taki sposób człowiek dawniej też odczuwał, a teraz już – nie.

Pytanie: Czy jest to ten poziom doznania, o którym mówią kabaliści: „Chcesz zarządzać swoim przeznaczeniem – podnieś się na jego poziom”?

Odpowiedź: Nie, oczywiście że nie! Przecież nie o to chodzi, żeby uciekać od tsunami. Wtedy należy z powrotem opuścić się do zwierzęcego poziomu.

Powinniśmy wznieść się ponad oznaki powodzenia. Powiedziano: „Człowiek zobowiązany jest wznieść się powyżej gwiazd”. Co oznacza „powyżej”? Powinien wznieść się do połączenia z siłą, która wszystkim zarządza, być jej równym. Wtedy będzie mógł zarządzać swoim losem.

Cała droga rozwoju od naszego stanu i wyżej – jest to droga stopniowego rozwoju w nas zdolności do zarządzania całym wszechświatem, podobnie jak Stwórca. To znaczy w takiej mierze, w jakiej wzrastam duchowo, zastępuję na tej pozycji Stwórcę.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Los i Księga Zohar”


Zgodnie z prawem korzenia i gałęzi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak Pan odnosi się do biblijnych cudów: rozstępującego się morza, dziesięciu plag, mannie z nieba i tym podobnych? W pierwotnych źródłach jest tak napisane, że jest to cud.

Są ludzie, którzy w to wierzą i są tacy, którzy próbują udowodnić, że te wydarzenia miały miejsce naprawdę. A jaki jest Pana stosunek do nich?

Odpowiedź: Traktuję to tak, jak odnoszą się do tego kabaliści – na świecie ogólnie nie ma cudów. Wszystko, co wydaje nam się cudem, to są zjawiska naturalne, które mogą wystąpić w szczególnych okolicznościach, nawet w ramach naszego świata, chociaż Biblia (Tora) mówi nie o świecie materialnym, a o właściwościach wyższego świata.

Cała Tora opowiada tylko o tym, co dzieje się z ludźmi, gdy osiągają te właściwości.

Pytanie: Ale zgodnie z prawem korzenia i gałęzi, te zdarzenia mogłoby się wydarzyć?

Odpowiedź: Tak. Wyższy korzeń musi się przynajmniej raz zamanifestować w jego niższej, ziemskiej gałęzi.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 30.11.2021


Człowiek – dążenie do upodobnienia się do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym według Kabały jest „zwierzę w człowieku” i „człowiek w człowieku”? „Człowiek w człowieku” – czy to moralność, być może, dążenie do sztuki, poezji czy czegoś innego?

Odpowiedź: Obawiam się, że tutaj ty i ja nie zgodzimy się w naszych sformułowaniach, ponieważ według Kabały człowiek w naszym świecie należy do poziomu zwierzęcego. A poziom „człowieka” to jego dążenie, w którym chce się upodobnić do Stwórcy.

Człowiek – po hebrajsku „Adam” od słowa „dome”, „podobny do Stwórcy”. To znaczy, to właśnie pragnienie odkrycia Stwórcy, aby stać się podobnym do Niego, jest nazywane człowiekiem.

Czy możesz sobie wyobrazić, co to jest – podobieństwo do Stwórcy? Nie wiem kim On jest, gdzie, co, dlaczego, czy On w ogóle istnieje, czy nie. Dlatego nie mam takiego pragnienia. Chcę normalnie, poprawnie, dobrze istnieć na tym świecie. Ale Stwórca!…Upodobnić się do Niego?..

W rzeczywistości tylko to jest nazywane poziomem „człowiek”, ponieważ wszystkie inne poziomy w nas pochodzą z naszej zwierzęcej egzystencji, z naszej zwierzęcej istoty.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Centaury”


Dusza – uczucie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest za substancja – dusza?

Odpowiedź: To część Stwórcy, która nieustannie zmienia się w nas i możemy ją udoskonalać. Dusza może nawet z nas zniknąć, a my jednak pozostajemy aby żyć dalej w naszym ciele.

Powiedzmy, że teraz dusza znika ze mnie, tzn. uczucie Stwórcy, poczuję siebie tylko tak że siedzę tutaj z wami – to jest zwierzęcy poziom.

Następnie, gdy odpowiednio, wykonuję w sobie pewne działania, ponownie wchodzę w kontakt ze Stwórcą. To ta część mojej relacji z Nim nazywa się „duszą”.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Indywidualista”


Magiczne pragnienie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Wielu filozofów i psychologów pisało o tym, że powinniśmy zmienić siebie.

Odpowiedź: Ale oni to pisali z punktu widzenia moralności. A to wcale nie jest to samo.

Nauka Kabały mówi o zmianie natury człowieka, a nie po prostu o dobrym stosunku do innych ludzi. Sami nie możemy zmienić naszej natury. A filozofowie mieli na myśli jakąś korektę relacji między ludźmi: będziemy pięknie się ograniczać, postawimy się w jakieś ramy. To jest tak zwany wychowany egoizm.

A tutaj jest zupełnie inaczej. Tutaj potrzebna jest specjalna siła, która by nas zmieniła. Ta siła, która stworzyła nasz egoizm w tak twardej formie – czerpać przyjemności, otrzymywać, rządzić, napełniać się, wchłaniać – to właśnie ta siła powinna zrobić nas odwrotnymi, po prostu odwrócić nas. Nic więcej nie jest potrzebne.

Pytanie: Dlaczego natura od początku nie stworzyła nas takimi? Dlaczego trzeba było nas odwracać?

Odpowiedź: Abyśmy przekonali się w tym, że egoistyczna osnowa życia jest wadliwa, szkodliwa, zła i zechcielibyśmy przejść od niej do jej odcisku, do następnej, odwrotnej formy.

Nasze pragnienie to zrobi. Nie mamy kogo prosić, wokół nas nic nie istnieje. Po prostu w naturze istnieje taki wyzwalacz, przełącznik, który wykona tę pracę nad nami. Jeśli naprawdę  uświadomimy sobie swoje zło i zechcemy przejść na następny poziom egzystencji, to się to stanie.

To prawo istnieje w naturze. O tym mówi Kabała i kabaliści. Kabała jest nauką, która odkryła to prawo. Ono właśnie jest osnową całej jej metody: jak zrobić tak, by natura przekształciła nas z małych egoistycznych istot w altruistów (tylko prawdziwie altruistycznych, a nie pseudo, jak w naszym świecie). Wtedy naprawdę zaczniemy odczuwać zupełnie inną naturę, innych siebie, inny świat.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wyspa Ognista”


Wieczny „sojusz soli”

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji nr 9 Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego 2019

„Sojusz soli” – po co jest nam potrzebny taki wieczny sojusz? Sól – to oznaka trwałości, specjalna substancja zapobiegająca psuciu się. Sojusz oznacza więź między nami. I jeśli Stwórca jest wieczny, to i nasze połączenie, duchowe naczynie, również powinno być wieczne.

Dlatego należy przypieczętować nasze połączenie „sojuszem soli”. Jest to specjalna umowa. Tylko obiecując sobie nawzajem wsparcie we wszystkim, w każdej sytuacji i w każdych stanach, można osiągnąć sukces.

Przecież upadki, rozczarowania, lęki i niepokoje, rozpacz, wszelkiego rodzaju oznaki naszego oddalenia i ochłodzenia do siebie nawzajem będą tylko rosły, jak wśród uczniów rabina Szimona, którzy śmiertelnie nienawidzili się nawzajem.

Ale musieli przezwyciężyć tę nienawiść, zrozumieli, że jest to przejaw rozbicia duszy pierwszego człowieka, Adama, rozbicia wspólnej duszy. I kiedy ponad nienawiścią starali się odnowić swój sojusz, to osiągali wielkie wyżyny poznania – właśnie dzięki temu, że zjednoczyli się ponad ciemnością, odrzuceniem, nienawiścią do siebie nawzajem w objęciach i w miłości.

Jedno nie istnieje bez drugiego: jeśli nie ma nienawiści – nie ma miłości, nie ma oddalenia – nie ma zbliżenia. Dlatego należy starać się odkryć i poczuć oznaki naszego oddalenia, separacji, niechęci połączenia się – przecież są to właśnie te same pęknięcia, defekty, gdy naprawiamy je i jednoczymy się nad nimi, stopniowo budujemy prawidłowe „kli”, naczynie duchowe.

Jest powiedziane: „Tysiąc razy upada sprawiedliwy i podnosi się”. Niemożliwy jest rozwój bez upadków, należy podnosić się i budować sojusz, połączenie. Stwórca budzi w nas nienawiść, a my prosimy, aby ponad nią powstało połączenie i miłość.

Nienawiść i miłość, ciemność i światło – to wszystko nie jest w mojej mocy, ja mogę tylko prosić. A prosić mogę tylko jeśli jestem połączony z innymi, a oni wspierają mnie w tym czasie, gdy wpadam we władzę ciemności.

W ciemności nie mam żadnych szans myśleć inaczej, tylko przyjaciele są w stanie uratować mnie z więzienia lub rzeki, która unosi mnie burzliwym prądem. Do rzeki wrzucają mi linę, a w więzieniu kopią tunel, żeby mnie uwolnić. W taki sposób pomagamy sobie nawzajem.

Ratując przyjaciela, ratujemy siebie. Ponieważ człowiek nie może sam siebie uratować. Dlatego za każdym razem, gdy kogoś ratuję, buduję swoje duchowe kli. Oto dlaczego w grupie (zarówno mężczyźni, jak i kobiety) powinni cały czas troszczyć się o to, aby przyjaciele byli w dobrym nastroju, wznosili się ponad wszelkie przeszkody.

Musimy dawać przykład, pomagać sobie, wspierać się i podnosić wielkość przyjaciół. Przyjaciel nie może być dla mnie mniej ważny niż Stwórca – to jest właściwy sprawdzian. Jeśli jest moim przyjacielem w grupie, to nasze kli musi odpowiadać światłu, które jest gotowe je napełnić. Dlatego każdy przyjaciel powinien być dla mnie tak samo godny, wielki i ważny jak Stwórca.

Z 9 lekcji Międzynarodowego kongresu, 21.02.2019


Jaki jest następny stopień?

каббалист Михаэль Лайтман Na drodze duchowej zawsze przybliżamy się do stanu, którego jeszcze nie znamy, którego nie czujemy. I nie mamy dla niego żadnych danych, żadnych reszimot.

Przy schodzeniu światów z góry w dół, światy miały swoje reszimot i wszystkie parcufim, stopnie zstępowały sekwencyjnie zgodnie z tymi danymi. Ale przy wzniesieniu z dołu w górę nie wiemy, dokąd zmierzamy.

Dlatego musimy anulować się i połączyć z przyjaciółmi, aby wznieść modlitwę i przyciągnąć Światło, które powraca do źródła, które przeprowadzi nas do nowego stanu. Sami nie budujemy stopni, musimy tylko wiedzieć, jak anulować siebie w odniesieniu do następnego stopnia, i wtedy on obłóczy się w nas.

Z lekcji według artykułu nr 54 z Księgi „Szamati”, 09.11.2021


Uczcie się chodzić na dwóch nogach

каббалист Михаэль Лайтман Każdy doświadcza takich stanów, kiedy chce uciec od duchowej drogi, porzucić naukę i oddalić się od przyjaciół. I to jest dane celowo, aby nauczyć nas tych stanów, tak jak się uczy dziecko, które nie umie chodzić. Rodzic odchodzi, i dziecko traci wsparcie i płacze. Ale nie ma wyjścia i jest zmuszone zrobić krok do przodu.

W taki właśnie sposób uczy nas Stwórca. Chce, żebyśmy nauczyli się stać twardo na dwóch nogach i chodzili na nich. Należy zrozumieć, że nawet lewa noga, lewa linia, która odpycha nas od duchowości, jest nam również dana dla dobra, aby iść do przodu.

Dlatego odrzucenia, które odczuwamy w życiu, nigdy nie są dane po to, by zepchnąć nas z duchowej drogi, a wręcz przeciwnie, tylko po to, by się rozwijać. Od nas wymaga się tylko większego przezwyciężenia, aby włożyć jeszcze trochę więcej siły i starać się nie zapominać, że tak Stwórca uczy nas chodzić.

Grupa musi cały czas trzymać człowieka w objęciach, aby służyć jako odpowiednie środowisko, które go wspiera i nie pozwala zapomnieć, że poruszamy się w takiej formie, na dwóch nogach. A na jednej nodze niemożliwe jest chodzić.

Dlatego wszystko przychodzi z góry i tylko ze względu na nasz postęp. A to oznacza, że ​​nawet najgorsze stany również przyczyniają się do postępu. Z każdego stanu można zrobić krok do przodu do lepszego stanu, jeśli wybierzemy te mniej przyjemne, a bardziej pożyteczne i skuteczne dla duchowego postępu do celu stworzenia.

Wtedy zobaczymy, że w tym kierunku zawsze mamy możliwość posuwania się naprzód. Stwórca zawsze odkrywa nam drogę, aby podnieść się ponad egoizmem i przybliżyć nas do celu.

Z lekcji według artykułu nr 10 z Księgi „Szamati”, 30.09.2021


Bardzo prosto o świecie duchowym

каббалист Михаэль Лайтман Często mnie pytają: czym jest świat duchowy, jak można go sobie wyobrazić? To jest bardzo proste. Ten świat – to nasze wewnętrzne odczucie, w którym wydaje nam się, że coś dzieje się na zewnątrz.

Ale tak naprawdę wszystko, co się dzieje, począwszy od ogromnego Wszechświata ze wszystkimi gwiazdami i do tego, co dzieje się na powierzchni kuli ziemskiej w nieożywionej naturze, roślinnym i zwierzęcym świecie oraz z ludźmi – wszystko to przedstawia mi się w moim pragnieniu rozkoszowania się. A jeśli bym mógł wyłączyć moje egoistyczne pragnienie, to nie czułbym ani siebie, ani zewnętrznego świata.

I cały ten obraz, który odkrywa mi się w moim pragnieniu czerpania przyjemności w jego pierwotnej postaci, stworzonej przez Stwórcę, bez mojej pracy i korektur, a tylko w wyniku pobudzenia z góry – nazywa się „tym światem”. Oczywiście cały czas odczuwamy zmiany, ale są to zmiany wewnątrz naszego pragnienia. I dlatego wydaje się nam, że świat się porusza. A w rzeczywistości nic się nie porusza, a po prostu zmienia się nasze wrażenie w pragnieniu otrzymywania przyjemności, tak jak zmienia się pragnienie.

Ale w przypadku świata duchowego tak nie jest. W świecie duchowym jestem nie tylko pod wrażeniem wyższego wpływu, ale jednocześnie i sam działam. Jeśli cały ten świat jest konsekwencją działania Wyższej Siły, to świat duchowy jest już wynikiem interakcji, związku między moim działaniem i działaniem Stwórcy. I im bardziej odpowiadam Stwórcy, tym bardziej odkrywam świat duchowy jako miarę mojego podobieństwa do Wyższej Siły.

Z lekcji według artykułu nr 59 z Księgi „Szamati”, 16.11.2021


Jak poczuć wolność?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zarządzać losem – oznacza wznieść się ponad swój egoizm. Aby to zrobić, potrzebna jest grupa podobnie myślących ludzi, w której człowiek jednoczy się z innymi. Jest to najlepszy sposób na wyjście z egoizmu.

Dlaczego istnieje wolność wyboru właśnie przy wyjściu z egoizmu?

Odpowiedź: Dlatego że jesteś już wolny od swojego ego!

Wolność – to nie tylko wolność. Gdzie ja jestem? W przestrzeni pozbawionej powietrza?

Wolność jest wtedy, gdy z jednej strony czujesz, że twój egoizm trzyma cię za nogi i nie pozwala oderwać się od ziemi. A drugiej strony masz siły, które cię od niego odrywają. Znajdujesz się między jednym a drugim i ciągle to kontrolujesz.

To jest wolność. W przeciwnym razie, jeśli oderwiesz się od swojego egoizmu, nie poczujesz wolności. Egoizm potrzebny jest po to aby poczuć, że oderwałeś się od niego.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 26.10.2021