Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

O korzyściach rozpowszechniania nauki Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego rozpowszechnianie nauki Kabały tak bardzo nam pomaga w czasie upadku? Faktem jest, że wyższą siłę otrzymuję poprzez ludzi, którym rozpowszechniam, ponieważ we wszystkich jest Stwórca, Szchina (Boskość).

W wyniku tego, że przybliżam ich do Stwórcy, wykonuję ogromną pożyteczną pracę, która podoba się Stwórcy, ponieważ On pragnie, aby każdy człowiek przybliżył się do Niego. Dlatego swoją pracą przynoszę dobro wszystkim, także sobie.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 20.07.2022


Formuła życia: „Ja – Grupa – Stwórca”

каббалист Михаэль Лайтман Cała rzeczywistość tyka jak nakręcony zegar, zgodnie z deterministycznym programem i wszystko, co powinno się wydarzyć, na pewno się wydarzy. Musimy tylko ustanowić prawidłowy stosunek do tego, co się dzieje. Ale poprzez ten bardziej właściwy lub niewłaściwy stosunek, w rzeczywistości patrzymy na świat i w zależności od niego widzimy w nim dobre lub złe wydarzenia. Nasz stosunek jest dosłownie jak filtr, przez który oceniamy i odczuwamy rzeczywistość, definiując w taki sposób całe swoje życie.

Znajdujemy się wewnątrz deterministycznego systemu, którego wszystkie wydarzenia są dokładnie z góry określone. Wszystko, co możemy naprawić – to swój stosunek do rzeczywistości, która nam się odkrywa. Ale dzięki temu czujemy, jak my sami się zmieniamy i zmienia się świat. Wszystko zależy od wewnętrznego nastawienia do swojego życia: czy jestem w stanie wypełnić całe swoje życie wyższą siłą, która porusza, zarządza wszystkim i razem z przyjaciółmi starać się tak postrzegać Stwórcę. Łączymy się z przyjaciółmi i czujemy, że Stwórca jest wewnątrz nas. I w tym dążeniu żyjemy – to jest nasze prawdziwe wewnętrzne życie.

Na zewnątrz toczy się tylko mechaniczne życie, w którym wciąż musimy jakoś istnieć i działać. Ale główna praca polega na tym, aby utrzymać między nami Stwórcę, który nas wspiera i jednoczy, razem z Nim przechodzić ze stanu do stanu. Pierwszym działaniem jest przywrócenie siebie do stanu „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Ale żeby połączyć się z wyższą siłą, muszę połączyć się z dziesiątką przyjaciół, aby stamtąd ponownie powrócić do „Nie ma nikogo oprócz Niego”. W taki sposób cały czas wyjaśniam każdy stan zgodnie z tą formułą: „Ja – Grupa – Stwórca”.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 20.07.2022


Była ściana – i nie ma ściany

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca nie stworzył stworzenia wadliwego, ale stworzył je w ostatecznym doskonałym stanie i tylko stworzenia muszą to odkryć. Musimy nauczyć się z ksiąg kabalistycznych, co oznacza zjednoczenie i wyobrazić sobie, jaki powinien być nasz naprawiony stan: nasze zachowanie, myśli, pragnienia i jak bardzo różni się od tego, co teraz jest. Ale nie naprawiamy żadnych osobistych cech wewnętrznych – a w miarę naszego pragnienia zjednoczenia się między sobą, nasze wewnętrzne cechy zostaną naprawione i zmienione tylko ze względu na to.

W przeciwnym razie czas będzie mijał, a człowiek nie zmieni się. Zmiany następują tylko gdy dążymy do zbudowania właściwego systemu relacji między nami. Stwórca stworzył stworzenie w całkowicie naprawionym stanie, połączonym z Nim, ale potem rozbił go i nakazał nam, abyśmy odkryli to rozbicie i poprosili Go o naprawę. Różnica między pożądanym i rzeczywistym stanem cały czas rośnie: za każdym razem odkrywam następny rozbity stopień, włączam się w niego i czuję, że to właśnie jestem ja. A następnie zaczynam go naprawiać w związku, w dziesiątce i zwracaniem się do Stwórcy.

Za każdym razem odkrycie nowego stopnia odczuwa się tak, jakby się natrafiło na nieprzekraczalną ścianę. Ale jeśli połączymy się z przyjaciółmi, to ściana znika, po prostu wyparowuje, jakby nigdy nie istniała. Na początku wydaje się, że przede mną jest betonowa ściana o nieskończonej długości i nieskończonej wysokości. Nagle widzę, że zaczyna się rozpływać, jakby mgła się rozwiała: była – i nie ma. Teraz przede mną wszystko jest otwarte, zrozumiałe, znajome, odczuwalne. Wszystko zależy tylko od połączenia.

Ściana, którą widzę – jest we mnie i zbudowana jest z niedostatku mojego połączenia z przyjaciółmi. Ten brak właśnie widzę przed sobą. Wszystko, co zostało mi zrobić, to płakać i prosić Stwórcę, aby pomógł zjednoczyć się z przyjaciółmi, ponieważ tym anulujemy ścianę. Powinienem widzieć przede mną tylko zjednoczenie między przyjaciółmi i zjednoczenie ze Stwórcą – dwa stopnie zjednoczenia. Zjednoczenie – to klucz do rozwiązania. Zobaczymy potem, że cały ten świat jest tylko iluzją. Dlatego trzeba iść do przodu i nie rozglądać się na boki – prostym kursem ku zjednoczeniu z przyjaciółmi i zjednoczeniu ze Stwórcą. Pomoże nam to bardzo szybko osiągnąć cel i w tej mierze zobaczyć prawdę.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 17.07.2022


Drzwi do terytorium Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Najbardziej niezwykłe w nauce Kabały jest to, gdy początkujący student napotyka słowa o miłości, jedności, wzajemnym włączeniu wbrew pragnieniom. Przecież na początku Kabała przedstawia się człowiekowi jako nauka w zwykłym, sztywnym zrozumieniu: „Chcę zrozumieć system, badać zjawiska, które działają za „fasadą” natury, zrozumieć wyższą siłę i zasady jej pracy, poznać prawa Wszechświata, odnaleźć ukrytą przyczynowość w historii…” Krótko mówiąc, człowiek liczy na dokładne formuły – i nagle odkrywa, że chodzi o miłość. Kto w naszym świecie poważnie zajmuje się tym tematem? Hollywood? Poważni ludzie siedzą na Wall Street, a miłość jest domeną ekscentryków, branżą „bohemy”…

Wymaga to dużo czasu, zanim człowiek usłyszy przesłanie o miłości, a potem mijają lata zanim ta wieść przeniknie go „do szpiku kości”, dotrze do jego serca. Nasz egoizm nie zgadza się akceptować takich rzeczy, nie dopuszcza do siebie posłania o tym, że w jedności odkrywam nową rzeczywistość, dzięki miłości wznoszę się do swojego wyższego stanu, stając się lepszym i bardziej serdecznym, otwieram światy. Doświadczenie naszego świata nie demonstruje mi takich przykładów, nie daje do tego żadnego uzasadnienia.

Niektórym jest łatwiej, są bardziej gotowi, aby to zaakceptować – podczas gdy dla innych wręcz przeciwnie, jest to bardzo, bardzo trudne. Zależy to od gotowości duszy, od „głębokości” jej pragnienia (awjuta), wraz z którą konieczna jest również gorliwość, upór, pilna praca. Jeśli występują oba te czynniki – silne odrzucenie i nieustające przyciąganie, które zmuszą człowieka do pozostania na drodze bez względu na wszystko – wówczas, zanim jeszcze osiągnie się miłość, człowiek odkrywa minimalnie, że ​​wszystko zależy od jego właściwości. Wyższe światło oddziałuje na niego, przynosi różne wrażenia, i człowiek uświadamia sobie, że właśnie wewnętrzne zmiany w nim samym zaciemniają lub otwierają przed nim obraz wyższego świata.

Coś „kliknęło”, „pstryknęło” wewnątrz – i rozumiem więcej, więcej czuję, głębiej przenikam wzrokiem w strukturę rzeczywistości, zyskuję coraz jaśniejsze i szersze zrozumienie… Tutaj wszystko zależy od serca – w nim czuję i odróżniam wszystkich, którzy znajdują się w polu moich doznań. A potem „drzwi” zamykają się, jakby czarna chmura opadła na moje uczucia, na mój umysł – i teraz nic nie rozumiem i nic nie czuję, chodzę jak w półśnie i z trudem radzę sobie ze swoimi obowiązkami. Trochę czasu mija, i drzwi znów się otwierają, a potem znów zamykają… W taki sposób stopniowo zaczynam uświadamiać sobie, że wszystko zależy od otwarcia lub zamknięcia rozumu i uczuć.

A następnie przenikam głębiej – w istotę tego, jak drzwi się otwierają i zamykają. Wielokrotnie doświadczając takiego wahania, rozumiem, że te „drzwi” prowadzą nie tylko na zewnątrz, ale do innych. Kiedy czuje się bliżej nich, moje oczy i uszy otwierają się i rozwijam się. A kiedy jestem dalej od nich, wszystko skrywa się. W taki sposób światło oddziałuje na człowieka, stopniowo tworząc w nim związek między uczuciem i rozumem, budując stosunek do bliźniego, dając zrozumienie, uczucie, otwartość, zapoznając go z wyższym światem, z wyższym stanem. Człowiek rozumie teraz, że ten świat nie jest gdzieś za chmurami, nie za horyzontem, a właśnie w odczuciu: im bardziej otwieram siebie na spotkanie z innymi, tym wyżej się wspinam.

Stopniowo człowiek przechodzi do granic, szczegółów swojego otrzymującego pragnienia, „stopniuje je”, dzieli na stopnie i zgodnie z tym buduje rozum ponad pragnieniem. Wszystko to wymaga czasu. Należy ze wszystkich sił włączać się w życie grupy, dosłownie „rzucić się” w nią, jak w morze, „zatracić się” w niej, rozpuścić się w przyjaciołach. Dzięki takiemu samozaparciu człowiek zostanie nimi przeniknięty i zrozumie: „Nie ma znaczenia, co dostaję z tego połączenia, od wzajemnego włączenia. Wszystko, co od nich pochodzi, to „terytorium Stwórcy”. A wszystko to jest we mnie, to miejsce złej skłonności, „anioła śmierci”.

Kiedy człowiek jest już tego świadomy, pojawia się w nim żądanie miłości do przyjaciół. Pojawia się tęsknota, ciągnie do nich, od wewnątrz pragnie poczuć ich bliskimi, jak matka, cały czas wewnętrznie obejmująca swoje dzieci, aby uchronić je przed kłopotami…

Od tej pory jest już trochę łatwiej. Człowiek bowiem zbudował już prawidłowo całą swoją drogę: wie, że wszystko jest w nim, w jego uczuciach, w jego stosunku do bliźnich, którzy w rzeczywistości są częściami jego duszy. Rozumie, że powinien widzieć nie świat zewnętrzny z jego nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ale „zewnętrzne” szczegóły rozumu i uczuć, które faktycznie należą do niego, ale wydają się być od niego oddzielone przez „zmętnienie”, z powodu „pyłu”, który osiadł na obrazie percepcji. Oznacza to, że mimo zamętu złej skłonności jest zobowiązany przywrócić ich do siebie, aby stopić się z nimi jednym uczuciem i umysłem. Na tym właśnie polega nasza praca. Jeśli wypełniamy ją krok po kroku, to wspinamy się po stopniach światów. Na ile każdy jest w stanie odzyskać dla siebie „zewnętrzne” części, na tyle czuje się napełniony wyższym światłem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.01.2013


Co to jest obdarzanie w intencji

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy troszczysz się o ludzkość, to nie tylko nie tracisz z tego powodu siły, ale wręcz przeciwnie, otrzymujesz z tego duchową energię. W sferze materialnej działa inne prawo: im więcej dajesz innym, tym więcej tracisz sił. A w duchowym – im więcej dajesz, tym więcej czujesz sił i robisz postępy. Ponieważ w duchowym wszystko zależy od intencji, a w materialnym wszystko zależy od działania.

Obdarzanie w intencji – jest wtedy, gdy chcę oddawać Gospodarzowi i napełniam się tym, co On chce mi dać. Ponieważ całe źródło energii jest skupione w Stwórcy, a ja otrzymuję energię od Niego w takim stopniu, w jakim chcę Mu ją oddawać. Okazuje się, że czyniąc to otwieram kanał do otrzymywania od Niego całego dobra i od tego się napełniam. Ten, kto oddaje w duchowości – ten otrzymuje, a nie traci! Chcę oddawać, ale nie mam nic do oddania poza intencją, i w praktyce okazuje się, że otrzymuję, ponieważ przez to otwieram dla siebie kanał.

Wszystko zaczyna się od mojego pragnienia, aby oddawać Gospodarzowi i dlatego jestem gotów zrobić wszystko: otrzymywać, oddawać, zrobić skrócenie na wszystko, co mam, i wziąć pod uwagę tylko interesy Gospodarza, włączyć się w Niego, aby zobaczyć, jak Go napełnić. Tak jak matka, karmiąca dziecko chce, aby ono otrzymało od niej jak najwięcej mleka i tym napełnia się. To dla matki wielka przyjemność widzieć, jak dziecko je, a ona czuje, że otrzymuje, a nie oddaje. Widzimy taki przykład nawet w materialnym świecie, a takie same relacje powinny istnieć między ludźmi oraz między człowiekiem i Stwórcą.

Z lekcji wedlug artykułu „Istota zaistnienia tkwi w narodzinach”, 12.07.2022


Na całym świecie działa Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманNie ma nikogo oprócz Niego” – to najważniejsze prawo, które określa stosunek do natury, do Stwórcy, mówiące o tym, że w rzeczywistości nie ma żadnej innej siły. A wiele różnych i, jak nam się wydaje, nawet przeciwstawnych do siebie nawzajem sił, w rzeczywistości pochodzi z jednego źródła. Chociaż jesteśmy ze sobą wzajemnie w bardzo różnych relacjach, zbliżamy się i oddalamy, to cała ta miłość i nienawiść rodzi się w nas dlatego, że zarządza nami ta sama jedyna wyższa siła, która nazywa się „Stwórcą”.

Kabalista stara się dostrzec, że w całej naturze, za wszystkimi wydarzeniami i działaniami ludzi, stoi tylko jedna wyższa siła. Taka naprawa zajmuje sporo czasu, ale gdy tylko człowiek przystępuje do pracy nad nią, czuje już szczególny stosunek do świata, do rzeczywistości, do wyższej siły i szybko zaczyna odczuwać, jak wyższa siła wpływa na niego. W praktyce praca ta realizowana jest poprzez grupę, pożądane jest co najmniej dziesięć osób, które starają się ustanowić między sobą relacje, podobne do natury Stwórcy, czyli zbudować taki system wzajemnych relacji, które istnieją w wyższej sile. W taki sposób budują ze swoich połączeń sieć, podobną do lokalizatora, który zdolny jest wychwycić i ujawnić Stwórcę.

Każdy człowiek może do tego dojść, i nawet jest zobowiązany. Wcześniej czy później, w tym lub następnym życiu, rozwinie się do stanu, w którym będzie mógł w pełnej mierze odkryć Stwórcę. Dzisiejszy świat przynosi wojny, gwałtowny wzrost inflacji oraz problemy społeczne, w taki sposób popycha nas do szybkiego odkrycia Stwórcy, zapoznania się z Nim. Wtedy wszystkie te problemy i nieszczęścia obrócą się w swoje przeciwieństwo, w dobry i szczęśliwy świat.

Najważniejsze, aby nie zapominać o tym, że jesteśmy wewnątrz Stwórcy, poza którym nie ma nic. Ta wyższa siła zarządza wszystkimi procesami naszego życia, wszystkimi naszymi odczuciami, pragnieniami, myślami, wszystkimi naszymi relacjami: między ludźmi, między państwami, pomiędzy wszelką materią nieożywioną, roślinną i zwierzęcą. Stwórca działa we wszystkim, wypełniając wszystko swoją siłą. Zamiast nieświadomie podporządkowywać się takiemu ukrytemu zarządzaniu, jak to się dzisiaj dzieje, możemy w wyraźny sposób ujawnić powiązania między wszystkimi częściami stworzenia. To właśnie będzie odkrycie Stwórcy stworzeniom.

Odkryć Stwórcę – oznacza, odkryć miłość między wszystkimi częściami stworzenia. Obecnie na świecie widzimy tylko nienawiść i wrogość, zamiast miłości. Ale to jest zrobione celowo, abyśmy zapragnęli naprawy i zamiast tych wszystkich sił zła, ujawnili, że w całym wszechświecie działa tylko jedna siła dobra. Trzeba tylko postarać się zobaczyć Stwórcę w każdym człowieku, a zobaczycie, jak cały obraz świata zacznie się zmieniać.

Z programu „Świat“, 28.06.2022


Jak w praktyce napełnić pragnienia innych?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w praktyce człowiek, dysponujący pragnieniem „Izrael” napełnia innych?

Odpowiedź: Wszystko dzieje się w pragnieniu. W miarę jak człowiek naprawia się, zaczyna odczuwać pragnienia innych ludzi, przywiązuje do siebie wszystkie pragnienia wspólnej duszy – i wtedy je napełnia. To oczywiście zrozumiałe, że nie chodzi między ludźmi i nie pyta, kogo czym napełnić. Tak jak wejście w grupę – oznacza, odczuwanie pragnienia grupy, w połączeniu między nami, które jest tam wewnątrz, nawet jeśli go nie czujemy. Ale chcemy uczestniczyć w tym połączeniu świadomie, z pełnym poczuciem, otwarcie!

Widzę, że jesteśmy rozdzieleni, ale kabaliści napisali, że między nami istnieje połączenie – i chcę je jawnie odkryć, włączyć się całym umysłem i sercem!

Kiedy włączam się w grupę, zaczynam pracować w taki sposób, że ta warstwa odkrywa mi się, ujawniam że tak działa cały świat! Nagle widzę, że wszyscy ludzie są pracownikami Stwórcy, i jestem w Szhinie (Boskości). Ale jedyne, co muszę zrobić, to pomóc ludziom by uświadomili sobie to również. Ponieważ Stwórca chce, aby to zostało objawione wszystkim!

Z lekcji według artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej gospodyni”, 12.12.2010


O miłości

каббалист Михаэль Лайтман Miłość – to dążenie wypełnienia pragnień drugiego człowieka. Oznacza to, że przede wszystkim muszę zrozumieć jego pragnienia!

Jeśli jesteśmy bliscy w naszej mentalności, postrzeganiu rzeczywistości, przyzwyczajeniach, to rozumiem go i wiem, jak go napełnić. To znaczy, mogę realizować swoją miłość!

Miłość – to fizyczne działanie albo zmysłowe, nie ma znaczenia jakie. Najważniejsze, że napełniam czyjeś pragnienie. Ale co zrobić, jeśli tego nie rozumiem? Konieczne jest, aby twoje pragnienie było w jakiś sposób podobne do pragnienia tego, którego kochasz.

W Kabale nazywa się to „podobieństwem formy”. Zrozumiałe jest, że każdy z nas ma inne pragnienia, ale forma twojego pragnienia powinna być podobna do formy mojego, a wtedy ciebie zrozumiem. Wówczas tworzę w sobie twój model, wewnętrzne podobieństwo twojego pragnienia i z niego rozumiem, jak mogę ci oddawać, co mogę ci dać.

Wyobrażam sobie twoje pragnienie wewnątrz siebie i rozumiem, jaką bym miał przyjemność, gdybym otrzymał to samo napełnienie. Skoro już wiem, że ty chcesz tego samego – spełniam to.

Z lekcji „Przedmowa do Księgi Zohar”, 18.01.2010


W centrum wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Ujawnia się to każdemu na swój własny sposób i w różnych formach, ale w rezultacie wszyscy przybliżają się do uświadomienia sobie tego, że cały wszechświat jest jednym doskonałym systemem, gdzie wszystko jest ze sobą wzajemnie połączone. A my jesteśmy w centrum wszechświata i poprzez nasze połączenie decydujemy, jak szybko cały świat dotrze do wspólnego zjednoczenia.

Zjednoczenie w naszej grupie kabalistycznej odkryje się jako centralny, przełomowy, decydujący czynnik dla całego świata. Wówczas odczujemy skierowaną do nas miłość i nienawiść oraz troskę, czyli wszystkie uczucia, jakie ludzkość ma wobec nas. Te uczucia są uzasadnione, ponieważ to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za powszechną naprawę. Wkrótce zacznie się to odkrywać, tak jak powoli wyłania się z ziarna kiełek zasiany w ziemi.

Z lekcji według artykułu „Miłość do Stwórcy i miłość do stworzeń”, 22.06.2022


Długi sen stworzenia

каббалист Михаэль ЛайтманNauka Dziesięciu Sefirot”, cz.1, p. 8: „Całe stworzenie, wyższe i niższe razem, zostało stworzone przez jedną myśl, aż do powszechnej ostatecznej naprawy. Ta jedyna myśl działa we wszystkim i jest esencją wszystkich działań, określa cel i jest esencją wszelkich wysiłków, sama w sobie jest całą doskonałością i oczekiwaną nagrodą, jak wyjaśniał Rambam kategorię Jednego, Jedynego.

Chodzi o zamysł stworzenia, aby „zadowolić stworzonych”, przez który wszystko zostało stworzone i w którym zawarte są wszystkie stworzenia i wszystkie działania oraz wszystkie ich odczucia, przebudzenie stworzeń i osiągnięcie przez nich pełnego podobieństwa do Stwórcy w końcu naprawy jako zakończenie całego zamysłu. Wszystko to jest doświadczane przez stworzenia jako pewien proces, przez który przechodzą, tak jakby zachodziły w nich jakieś zmiany.

Ale w rzeczywistości stworzenia i wszystkie zachodzące z nimi działania, wszystkie ich uczucia, stany, przez które przechodzą, wszystkie powstające światy, sefirot i parcufim, cały ten wielki proces rozwoju, który przedstawia się nam, jest już zawarty w zamyśle stworzenia, w myśli Stwórcy, poza którą nic nie istnieje! Nie ma nic więcej – w Jego myśli my istniejemy, w niej przechodzimy cały ten proces rozwoju. Żyjemy wewnątrz Jego myśli!

Dlatego jedną tą myślą został ukształtowany, stworzony, zbudowany świat i w niej osiągnie swoją ostateczną naprawę. Wszystko zawiera się tylko w zamyśle Stwórcy, czyli w relacji światła do stworzenia, któremu światło chce dać dobro i doprowadzić je do stanu absolutnego dobra.

A nam wydaje się, że istniejemy niezależnie i wykonujemy jakieś działania – podejmujemy wysiłki, zwracamy się z modlitwą, otrzymujemy na nią odpowiedź z góry, podbijamy całe światy, parcufim, sefirot, ogromne przestrzenie. Ale to wszystko tylko wyobrażamy sobie zgodnie z zamysłem stworzenia. Oczywiście nie umniejsza to w najmniejszym stopniu naszej pracy i wysiłków, nawet w naszym świecie, który uważa się za nieistniejący. Baal HaSulam powiedział, że kiedy otworzą się nam oczy, zrozumiemy, że do tego czasu byliśmy jak we śnie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sefirot”, 15.05.2011