Radować się w ciemności
Pytanie: Jak można radować się w ciemności? Przecież odczuwam złe odczucia?
Odpowiedź: Nie mogę rozmawiać z tobą o uczuciach. Dzisiaj masz jakieś odczucia, a za rok czy dwa będa one inne. Radować się w ciemności oznacza radować się celem. Ciemność jest stanem, w którym obecnie przebywam, ale to nie znaczy, że nie mogę radować się tym, do czego mnie prowadzi.
Być może znajduję się teraz w trudnym stanie, ale jednocześnie świeci na mnie otaczające światło. A jeśli świeci mi dobra przyszłość, to już osładza mi ciemność. Nie oznacza to, że przestaję ją odczuwać, odczuwam zarówno obecną ciemność, jak i to, jakie dobre rezultaty przyniesie mi ona w przyszłości. Oczywiście, nie chodzi o tę ciemność, w której obecnie przebywasz, czując się zagubiony, wewnętrznie pusty, bezsilny i bezradny.
Mówię o ciemności, do której dodaje się element przyszłości, duchowości nazywany światłem wiary a mimo to wciąż pozostaje ona ciemnością. Schodząc na stopień „Szymon, kupiec z rynku”, Rabi Szymon określa swój obecny stan, jako rzeczywiście odpowiadający Szymonowi z rynku, a stopniem przeciwstawnym, jest najwyraźniej stopień Końca Naprawy.
Ale kiedy on to określa? Właśnie wtedy gdy znajduje się na stopniu „Szymon, kupiec z rynku”, a nie z jakiegoś innego stanu. Czy rzeczywiście opuścił się na ten stopień, czy nie? Tak, ale zstąpił na niego Rabi Szymon. Nie stał się prawdziwym Szymonem kupcem z rynku, lecz Rabi Szymonem, który oblekł się w Szymona, kupca z rynku. Znajdując się na takim niskim stopniu, ocenia ze swojego ogólnego stanu, co ten stopień ma mu przynieść.
Jeszcze przed machsomem będziecie również odczuwać podobne stany inaczej, nie bojąc się już tak bardzo upadków. Wszystkie stany, których doświadczamy po machsomie, w pewien sposób odczuwamy także przed nim, wprawdzie nie w duchownym materiale, lecz w naszej materii, ale mimo wszystko je odczuwamy. Tak więc, i ty to poczujesz.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.07.2026