Artykuły z kategorii

Krótkie opowiadania: 12. Rozwój grupy Abrahama: „Józef”

каббалист Михаэль ЛайтманIstota metodyki kabalistycznej polega na tym, aby prawidłowo pracować ze stale rosnącym w nas egoizmem za pomocą prawej linii altruistycznej, wznosząc się przy tym po stopniach światów duchowych. Dlatego też kolejnym etapem duchowego rozwoju jest występowanie w nas ogromnego egoizmu.

Powstaje pytanie: skąd się pojawi ten wielki egoizm, który wzniesie nas do poziomu Stwórcy?

Jeśli by on się pojawił na pierwszych etapach naszego duchowego rozwoju, to wtedy podświadomie nie bylibyśmy w stanie pracować nad nim i byśmy uciekli ze swojego stopnia. Dlatego też zanurzenie się w ego i wewnętrzny wzrost egoizmu jest stopniowy. O takim stopniowym zbliżeniu do egoizmu, który w końcu odkrywa się nam w całej swojej ogromnej, czarnej pustce i wszechogarniającej sile, opisuje opowieść o Józefie i jego braciach.

Początkowo całkiem nieszkodliwy, mały egoizm braci, zazdrosnych o miłość ojca do Józefa, przekształca się w ogromne sprzeczności zwane „Egipt” (Micraim). Słowo „Micraim” pochodzi od „mic ra” i oznacza „koncentracja zła”.

Z jednej strony nie wydaje im się to aż tak straszne. Jednak z drugiej strony powstaje u nich problem: jeśli nie zbliżą się do zła, jeśli nie będą wchłaniać go w siebie i niby „zatrą” przeciwności między sobą, to nie będą w stanie poruszać się dalej. Dlatego powiedziano w Torze, że w ziemi Izraela zaczyna się głód.

Jak zatem postępować? Przecież bez egoizmu nie będą mieć żadnej możliwości dla rozwoju duchowego? A więc w nich zaczyna ujawniać się potrzeba wzrostu egoizmu i jego prawidłowej realizacji. Dlatego też oni „zanurzają się w Egipcie”, co jest dla nich korzystne, karmi ich i inspiruje.

Co więcej, ich ojciec Jakub sam wchodzi w ten stan, rozumiejąc, że to jest środkowa linia, bez której niemożliwe jest, aby poruszać się dalej. Konieczne jest, aby zaopatrzyć się w wielki egoizm, by następnie pracować nad nim. Nagromadzanie egoizmu jest nazywane „siedem lat sytych”.

W tym okresie egoizm wydaje się im być bardzo atrakcyjny, ponieważ nie pokazuje, że jest przeciwny duchowej drodze. Życie w niewoli ego wydaje się dobre, słodkie i zrozumiałe. Oni stają się jego niewolnikami.

W tym czasie Izrael rozwija się, rośnie i mnoży się, czyli metodyka prawidłowego wykorzystywania egoizmu i kierowania nim przez pierwsze siedem lat daje wspaniałe rezultaty. Przecież ego jako część żeńskiej natury na początku jest im pokorne: „Korzystajcie ze mnie i idźcie naprzód”.

Jednak po tym, jak w ciągu siedmiu lat sytych oni całkowicie wchłonęli w siebie cały egoizm, to jego absorpcja w nich dobiegła końca. Przecież okres siedmiu lat – jest to cały stopień HaGaT NeHIM – siedem wyższych właściwości, które można wchłonąć w siebie poprzez rozwój ego.

A teraz zaczyna się wzniesienie na następny stopień. Ale jak można prawidłowo pracować z egoizmem, aby wznieść się na ten stopień? I tu oni doświadczają bardzo ciekawego punktu zwrotnego: siedem lat sytych zamieniają się na siedem lat głodu.

Zaczynają oni uświadamiać sobie zło egoizmu. Wszystko, co niby zdobyli wcześniej, w rzeczywistości jest kompletną pustką. Uświadomienie sobie zła także realizuje się w ciągu siedmiu lat, przecież są to te same stopnie HaGaT NeHIM, na każdym z których należy uświadomić sobie fakt, że ego stale daje negatywne rezultaty.

Dlatego też w końcu siedmiu lat głodu oni dochodzą do ostatniej, całkowicie egoistycznej właściwości – Malchut. I tu muszą już doświadczyć poważnych ciosów – dziesięć plag egipskich, aby zrezygnować ze starego sposobu używania egoizmu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Jak ingerować w kod swojego życia?

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście artykułŚwiat, w którym nie ma miejsca”

Pytanie: Czy mogę ingerować w kod wyższego zarządzania, który schodzi do mnie w postaci liter? W każdym innym systemie, jeśli piszę kod, to określam, jak będzie zachowywał się materiał w tym systemie, jakie procesy wystąpią …

Odpowiedź: W tym kodzie jest napisane wszystko. Ale razem z tym są w nim luki, w których możesz wnieść swoją reakcję. To znaczy, że nie poruszasz się na oślep, jak robot, bez wolnej woli, podporządkując się tym niezmiennym prawom, tym siłom, zarządzającym tobą.

Ty przyjmujesz na siebie ten program, który działa w tobie, ale on pozostawia ci miejsce dla twojej niezależności.

To jest właśnie to, co jest wymagane od ciebie – żebyś poznał te litery i wprowadził je we właściwy sposób w te same puste miejsce, które pozostawili tobie pisząc tekst na maszynie do pisania.

Te miejsca powinieneś wypełnić swoimi literami – tak abyście wraz z Autorem tekstu pracowali w zgodzie, pomagając temu programowi doskonale się rozwijać, zgodnie z Jego i twoim pragnieniem.

Pytanie: Wychodzi na to, że litery mogą być podzielone na dwie odrębne części:

1. litery, odpieczętowane na mnie, które określają, co się ze mną wydarzy,

2. litery, które dodaję sam, kiedy poznaję tę mądrość liter, zaczynam aktywnie uczestniczyć w tym procesie i piszę te litery sam.

Czy oznacza to, że uczę się panować nad tym, co się ze mną dzieje w mojej rzeczywistości?

Odpowiedź: To prawda. Ponieważ co oznaczają puste miejsca w tym tekście, w tym programie? – Dają ci dwie siły z góry – siłę otrzymywania i siłę obdarzania, abyś ty połączył je między sobą tak, aby zapełnić luki w tekście.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014