Artykuły z kategorii

Z punktu do pierwszego duchowego stopnia

Pytanie: Po kongresie czuję bardzo silną separację i odrzucenie, jak nigdy jeszcze wcześniej. Czy może być to wynikiem nieprawidłowej pracy na kongresie?

Odpowiedź: Jeżeli człowiek po takim połączeniu i takim wzniesieniu, który przeżyliśmy na kongresie, odczuwa oddalenie, odrzucenie i dezorientację, to są to prawidłowe stany. Opór ze strony naszej egoistycznej natury musi się zwiększyć – a my w przeciwieństwie do niego, musimy walczyć przeciwko tym stanom.

Jeśli uda nam się mocno trzymać tego punktu jedności, który osiągnęliśmy, to zacznie on rosnąćz pomocą egoizmu, który dodaje się do niego. Otrzymaliśmy przykład – i w takim entuzjazmie musimy żyć. Posiadamy już ten stan, zwany „Jednością”, który osiągnęliśmy na kongresie w jasnej i wyraźniej formie. Muszę teraz utrzymać ten stan, próbując w każdej chwili mojego życia przebywać w nim.

To prawda, że  natychmiast zostają mi dane na drodze wszystkie możliwe przeszkody, ale służą one po to, aby wzmocnić mnie w tym właśnie punkcie, który osiągnęliśmy na kongresie. I wówczas ten punkt będzie rosnąć na podstawie wszystkich tych przeszkód. One wejdą w niego i dzięki moim wysiłkom będą go wspierać. I wtedy ten punkt będzie rosnąć. W ten sposób „hoduję” ten punkt do rozmiaru pierwszego duchowego stopnia. Nie mam żadnej innej możliwości, aby wzrastać w duchowości, jak tylko za pomocą przeszkód.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 12.12.2011


Połączyć się i stać się jednym duchowym sercem

Pytanie: W myślach każdy z nas jest przekonany, że jest gotowy i skłonny, aby połączyć się z innymi, jednak gdy zbliża się do tego, aby zrealizować pragnienie, to jednak się to nie udaje.

Odpowiedź: Nie udaje się to wam tylko dlatego, ponieważ każdy z was jest gotowy uczynić  to tylko dla siebie samego, ale nie wszyscy razem. Wygnanie z Egiptu różni się od wszystkich poprzednich. Dlaczego wejście do Egiptu możliwe było z Józefem? Ponieważ Józef (od „osef „) jest zgromadzeniem wszystkich sił i podstaw, fundamentów.

Niemożliwym jest odkrycie zła, nawet wtedy gdy wszyscy się na to zgadzają. Do tego niezbędne jest spełnienie odpowiedniego warunku: gotowości połączenia. Jeszcze przed tym zanim przybyli oni do Egiptu, bracia Józefa sprzedali go i nie chcieli żadnego połączenia. Wydawali się być sprawiedliwymi, każdy z nich chciał służyć Stwórcy, jednak nie chcieli się połączyć. Nie chcieli się  przyłączyć do Józefa, który był tego podstawą.

Gdy tracąc już wszelką nadzieję przybyli z pomocą Józefa do Egiptu, zaczeli ujawniać, jak bardzo nienawidzą i odrzucają idee jedności. Wygnanie samo w sobie jest już odkryciem nienawiści w odniesieniu do zjednoczenia.

Dopiero wtedy, gdy ta nienawiść osiągnie swój maksymalny rozmiar i panowanie jej ponad człowiekiem zaczyna być odczuwalne tzn. jeśli z jednej strony jest on pod władzą  faraona, a z drugiej strony bardzo cierpi z tego powodu i nie jest w stanie cokolwiek osiągnąć, dopiero wtedy ma miejsce przełom.

Jednak wszystko to, dzieje się poprzez wysiłki, aby się połączyć, w których podnosimy się ponad naszą własną  niechęć aby to uczynić. Poprzez to zostanie przezwyciężone wygnanie. My jednak mamy wrażenie, że stoimy na granicy Egiptu i drepczemy w miejscu.

Wysiłki ku połączeniu wyrażają się poprzez naszą wspólną wewnętrzną  troskę, gdy wszyscy  myślą o połączeniu i troszczą się o to. To wtedy odczujemy, że istnieje między nami coś, co nas łączy i wówczas staniemy się jak jedno serce.

I to już będzie duchowe serce, duchowe pragnienie, kiedy jesteśmy połączeni ze Stwórcą pragnąc, potrzebując światła, które nas połączy, abyśmy ze wspólnego pragnienia mogli wykonać  działania obdarzania dla Stwórcy.

Z  rozmowy o duchowej pracy, 17.12.2011


Choroba jest naprawą


Pytanie: W psychologii kryzys opisywany jest jako zjawisko chorobowe ale jeśli ktoś je przezwycięży i nie podda się, osiągnie nowy poziom, na którym zostanie uwolniona ogromna masa energii i wówczas zaczyna on żyć nowym życiem.

Odpowiedź: Nawet więcej, każda inna choroba jest także aktem uzdrawiania. Załóżmy, że ma miejsce jakieś zakłócenie i zostaje ono jakoś naprawione lub zrekompensowane. I w tym czasie, w którym jest naprawiane, postrzegamy je jako chorobę. Ale w rzeczywistości jest to już naprawa.

Celowo wprowadzamy mikro-chorobę do organizmu, używając szczepionek, aby spowodować pozytywną reakcję i uchronić go przed zewnętrznymi zagrożeniami.

Gdybyśmy zgromadzili wszystkie te krytyczne, chorobowe symptomy, okazałoby się, że powinny one być traktowane jako narodziny nowego stanu, jako nasze uzdrawianie, naprawa, ukierunkowanie naszego wzniesienia na następny stopień.

Integralna edukacja, 18.12.2011


W co powinniśmy inwestować nasz wolny czas?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wiele rodzin poświęca wolny czas na wspólne zakupy i tak dalej. Co ludzie powinni robić, gdy będą dysponować znacznie większą iloscią wolnego czasu?

Odpowiedź: Oczywiście, że jest to duża różnica w porównaniu do tego, jak jest dzisiaj. Obecnie człowiek pracuje od 5-6 dni w tygodniu. Jest tak zajęty, że nie ma czasu na prace domowe. Weekendy są wykorzystywane dla prac domowych i oczywiście na zakupy. Bo gdzie w przeciwnym razie ma on spędzać czas, jeśli nie w centrach handlowych i w supermarketach? Ponieważ to inspiruje nowoczesnego człowieka bardziej niż odwiedziny w kulturowych instytucjach.

Jednakże wszystkie te elementy w naszym zachowaniu będą powoli umierać, widzimy to w naszej praktyce. Wszystko to zostanie „zastąpione” przez zupełnie inne zajęcia. Wewnętrzne stany człowieka zwyciężą, i one będą określać zewnętrzne działania człowieka.

Obserwujemy, jak ludzie w naszych grupach dążą do komunikacji: czytanie, dyskusyjne stoły, różne gry, muzyka, teatr. Oznacza to, że wszystkie grupy, które powstają w różnych miejscach, zaczynają nieoczekiwanie formować się w ogromne kulturowe środowiska. Oni sami mają pragnienie inscenizowania teatralnych widowisk, piszą teksty piosenek i muzykę, przeżywają wielki proces twórczy. I można zaobserwować, że jest to proces, który rodzi się w nich w naturalny sposób, co jest następstwem ich wewnętrznego wyzwania.

Myślę, że najważniejszym, czym będą zajmować się ludzie, będzie dążenie do wyrażania się na różne sposoby, aby pokazać nową wewnętrzną harmonię i połączenia między nami. Do tego stopnia, do jakiego ludzie wzniosą się ponad samych siebie, do tego stopnia znajdą oni wyraz i rozwiązanie przeżytej przez nich transformacji w tej nowej kulturze, w różnych jej formach.

Widzę to na przykładzie małych dzieci, które, powiedzmy, biorą do rąk zabawkową gitarę, aby się wyrazić. Oczywiście, że gitara wydaje się im atrakcyjna, ponieważ w taki sposób naśladują dorosłych, ale interesującym jest dla nich, aby w taki sposób wyrazić siebie. I w tym wykonują starania.

Z rozmowy o integralnej edukacji 12.12.2011


Targać się na niemożliwe

Pytanie: Podczas prób realizacji siły, która schodzi do nas z wyższego poziomu, odkrywamy, że jest to niemożliwe …

Odpowiedź: Absolutnie prawidłowo. Idziemy na niemożliwe, na coś, co wykracza poza nasze siły.

Czy można wymagać od osła, aby śpiewał arię operową? On nie jest do tego w stanie ani ze względu na jego rozwój, ani na jego możliwości fizyczne. A my znajdujemy się w znacznie gorszej pozycji. Osioł ma przynajmniej słuch i aparat słuchowy i głosowy, ale my nie mamy nic ze świata duchowego. Jesteśmy od niego absolutnie odcięci.

Ponieważ świat duchowy jest właściwością emanacji, obdarzania. Jak można odczuć ją w egoistycznym pragnieniu? Czy obdarzanie może obłóczyć się w otrzymywanie? Czy ogień może obłóczyć się w wodę? Oczywiście, że nie.

A zatem, nasze wielkie pragnienie ma być skierowane nie na abstrakcję, ale na to, aby wyższe światło nas naprawiło. W tym pragnieniu powinny być połączone trzy komponenty: Izrael, Tora i Stwórca, innymi słowy ja, grupa i wyższe światło. Tylko to mnie naprawi, a ja sam nie osiągnę niczego.

I dlatego musimy na kongresie wznieść МaN – pragnienie, prośbę, potrzebę, aby wyższa siła nas naprawiła. W tym właśnie tkwi cała istota, całe zadanie kongresu.

Z lekcji do artykułu „Istota religii i jej cel”, 01.12.2011


Początek zrozumienia

Pytanie: Z mojego doświadczenia wiem, że człowiek jest gotowy do nauki, jeśli zostanie mu wyjaśnione, do czego to, czego się uczy, jest potrzebne. Dlaczego potrzebuje on kursu o ewolucji egoizmu?

Odpowiedź: Ponieważ na tym kursie dowie się nie tylko o początku, ale również o końcu tego całego łańcucha. Będzie się czuł jak by się znajdował  w nim. Będzie widział, dokąd to wszystko prowadzi. W konsekwencji będzie w stanie, odpowiednio do jego pojedynczych stanów, podejmować prawidłowe decyzje.

Komentarz: Powiedzmy, że dowiem się, jak uformowały się planety. Jak to jest związane z moim życiem?

Odpowiedź: Jest to część ogólnego spojrzenia na świat, które nieco wznosi człowieka ponad jego zwierzęcą część. Kiedy spogląda wstecz na kilka miliardów lat temu i patrzy na dziesiątki lub nawet setki lat naprzód, zaczyna praktycznie postrzegać nieskończoną oś czasu, w której się znajduje w danym momencie – mały, słaby, zależny element. I z tego zradza się pytanie: „Kim jestem?”.

Kiedy zobaczy na tej osi swój  marny, nędzny, znikomy stan, wówczas będzie można wznieść go do nowego stanu, gdzie będzie czuł: „Wszystko to jest pode mną, mogę tym wszystkim kierować, faktycznie znajduję się na wyższym stopniu i mogę wyjść ponad granice czasu, przestrzeni, historii”. To jest początek  przebudzenia, które zostanie osiągnięte.

Z rozmowy  na temat integralnej edukacji, 12.12.2011


Wieczór 8 grudnia

Pytanie: Jest powiedziane, że koniec działania zawiera się w jego pierwotnym zamiarze. Czy może nam pan opisać obraz ostatniego dnia kongresu? Doskonały, absolutny obraz. Z machsomem.

Odpowiedź: ARWUT – wzajemne poręczenie. Więcej nie mogę na ten temat powiedzieć.

Jest to wzajemna gwarancja, która zostanie realizowana między nami całkowicie, kiedy ujawnimy system współzależności relacji pomiędzy duszami. System ten jest już w nas zawarty, musimy go tylko ujawnić w najmniejszym stopniu. To wystarczy już, aby wznieść się na pierwszy stopień duchowy i przekazać dalej światło światu. Dzięki niemu, także ludzie zaczną odkrywać między sobą nici współzależnych relacji i w ten sposób będziemy w stanie uleczyć cały świat. Ludzkość wtedy przerwie swój ciężki, głęboki upadek i natychmiast rozpozna, że istnieje rozwiązanie.

Ponieważ w rzeczywistości obecny kryzys umożliwia nam niepowtarzalną możliwość do wzrostu i ludzie będą to natychmiast odczuwać. Objawi się w nich system ogólnej współzależności i wtedy zrozumieją, gdzie znajduje się wyjście, na czym polega jego atrakcyjność i dlaczego to wszystko się dzieje.

Mam wielką nadzieję, że stanie się to w ten sposób. Powinniśmy dodać tylko naszą intencję – chcemy to wszystko zrealizować, aby połączyć się z Wyższą Siłą, aby oddać Gospodarzowi z powrotem dobro, jakie On pragnie nam dać.

Z lekcji do artykułu „Istota religii i jej cel”, 01.12.2011


Tak będzie


Pytanie: Dlaczego uważa pan, że integralna edukacja pomoże ludziom zjednoczyć się we właściwy sposób? Spoglądając na to z pewnym dystansem, pomysł ten wydaje się leżeć w sferze fantazji.

Odpowiedź: Wychodzę tylko z tego założenia, że natura zmusi wszystkich do tego. A my próbujemy zaoferować tą wiedzę wcześniej, ponieważ w przeciwnym razie oczekują nas duże straty. Życzymy ludziom dobrego i „łagodnego” osiągnięcie celu, który natura i tak nam podyktuje. Powinniśmy osiągnąć ten cel nie pod silną presją natury, nie pod wpływem ogromnych problemów ekologicznych, wojny światowej itp., ale „z niewielkimi stratami”, albo dotrzeć do celu w ogóle bez cierpienia. Wszystko zależy od tego, jak dalece  będziemy rozumieć, że nie mamy innego wyjścia.

Wierzę w zwycięstwo tej idei (jeśli można wyrazić tak mocne stwierdzenie), ponieważ pochodzi ona od natury, a nie od człowieka. I to natura zmusi go do tego. Wiec postarajmy się z pomocą naszego rozumu złagodzić te ewolucyjne siły, które zawzięcie popychają nas do przodu – wtedy szybciej osiągniemy cel natury. Ponieważ lepiej będzie wylądować miękko na nowym „ integralnym miejscu harmonii”. Mam nadzieję, że tak będzie.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 13.12.2011


Oskarżanie rodziców

Wiadomość: (Organizacja praw człowieka): Liczba rodziców, którzy zaniedbują swoje nieletnie dzieci, znacznie wzrosła w związku z nadejściem kryzysu gospodarczego. Przy czym, zaniedbanie nie oznacza to samo, co molestowanie, z którym organizacja praw człowieka w Stanach Zjednoczonych walczy od wielu lat.

W dużej mierze rodzice kochają swoje dzieci mniej niż wcześniej. Ludzie są bardziej skoncentrowani na swoich problemach ze znalezieniem pracy, płaceniem rachunków i spłacaniem kredytów. Co piąty rodzic znajduje się w depresji, a co dziesiąty nadużywa alkoholu lub marihuany.

Wzrost liczby przypadków rodzicielskiego zaniedbania powoduje ruch Child Free, którego aktywiści postrzegają dzieci jako rodzaj obciążenia, i wierzą, że każdy powinien żyć tylko dla siebie. Ojcowie i matki nie mogą zrozumieć, że wychowanie jest bardzo skomplikowanym i długotrwałym procesem.

Obecnie w prawie każdym stanie w kraju oczekuje się na ustawy i zmiany prawne mające na celu zaostrzenie kar za zaniedbywanie dzieci przez rodziców. Czy zmiany te będą faktycznie chronić dzieci?

Mój komentarz: Ze wzrostem egoizmu można poradzić sobie tylko wtedy, gdy naprawimy go poprzez ogólną, integralną edukację wszystkich ludzi, młodych i starych. W ramach naszej organizacji zostały opracowane metody integralnej edukacji, i mamy nadzieję, że będzie je można wykorzystać jako podstawę do pracy z ogółem społeczeństwa.


Serce, w którym wszyscy się rozpuszczają

Z nauki Kabały jest nam znane, że światło, które prowadzi z powrotem do źródła, jest jedynym środkiem, aby coś zmienić. Utrzymuje nas ono przy życiu, ożywia wszystko i realizuje wszystkie zmiany. Biorąc pod uwagę jego właściwości, w naturze światła jest zawarte pragnienie i cała droga stworzenia, od początku do końca: w jaki sposób zmienić materiał, pragnienie rozkoszowania się, aby osiągnęło ono podobieństwo ze światłem.

A więc przedstawiamy sobą materiał w rękach Stwórcy, światła i możemy przebudzić jego wpływ na nas z jeszcze większą siłą, aby w taki sposób przyspieszyć nasz rozwój. Ponieważ możemy przyśpieszyć nasz własny rozwój sami, poprzez coraz większe pragnienie tego, wtedy światło będzie oddziaływać na nas intensywniej, przy czym będziemy odczuwali nasz własny rozwój jako dobry i pożądany.

W taki sposób, dodajemy do ewolucyjnego procesu, który odbywa się „w swoim czasie” („Beito”) naszą część, uzupełnienie, które nazywane jest „przyśpieszeniem czasu” („Achiszena”).

A więc chcemy dotrzeć do tego miejsca, tej samej formy, do której chce nas doprowadzić światło. Skąd wiemy o tym, że faktycznie tak jest? – Ze względu na fakt, że staramy się postrzegać nas, jak spajamy się ze sobą, jak jeden człowiek z jednym sercem, tak aby nasze pragnienia zlały się w jedno.

I w takim stopniu w jakim dodajemy sobie otuchy do połączenia naszych serc, przeprowadzając różne działania, tak aby połączyły się w jedno serce, bez żadnej różnicy między nimi, naprawdę, jako całość – w taki sposób przebudzamy światło które prowadzi z powrotem do źródła, aby działało na połączenie, na nasze wysiłki, by się zjednoczyć, z większą siłą, niż normalnie pracuje ono z pragnieniem według swojego zwykłego programu ewolucyjnego, które nazywane jest „Beito”. W taki sposób przyspieszamy czas.

Aby przebudzić wpływ światła na pragnienie, musimy wyobrazić sobie, że staramy się połączyć ze sobą w sercu i przybrać formę światła, właściwość wzajemnego obdarzania, do tego stopnia, że każdy z nas traci poczucie osobistego istnienia i wszyscy wygramy na podobieństwie, które połączy nas wszystkich: grupę, duszę, która jest utworzona z pojedynczych serc. Wówczas światło wpływa na nas, realizuje i doprowadza swoje działanie do końca.

Z lekcji do Księgi Zohar, 14.11.2011