Wpływ światła na człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątkowo w człowieku istnieje zwierzęce pragnienie otrzymywania, naprzeciwko którego zaczyna nieco świecić duchowe światło. Stopniowo, wewnątrz tego pragnienia, w którym istnieją dążenia do przyjemności, pieniędzy, szacunku, wiedzy, pojawia się pragnienie światła, które na niego oddziałuje.

Ale dlaczego wcześniej człowiek również pragnął jedzenia, seksu, pieniędzy, szacunku czy wiedzy? Dlatego że naprzeciw każdego takiego pragnienia jest światło, które pobudza go do tego. A następnie zaczyna świecić nieco większe światło, już bez obłóczenia się w cokolwiek w tym świecie, i człowiek zaczyna się budzić. Nazywa to się duchowością. Ponieważ aby otrzymać światło bez takiego obłóczenia, potrzebne są już ekran i odbite światło, czyli intencja obdarzania.

I za każdym razem, im silniejsze światło, tym bardziej „grube”, a więc silniejsze pragnienia budzi ono w człowieku. Pragnienia stają się coraz większe i w taki sposób człowiek się budzi, dopóki nie zacznie pragnąć duchowości bardziej niż materialnego. Tutaj pojawiają się stany „zwiadowców”, kiedy światło raz go oświeca, a raz się oddala. Kiedy światło oddziałuje na człowieka, ciągnie go do duchowości, a gdy wpływ światła słabnie, człowiek upada w materialne pragnienia.

Podejmując wysiłki, przyspiesza ten proces i w końcu zaczyna pragnąć duchowości bardziej niż czegokolwiek innego, co określa się słowami: : „Jestem chory z miłości”. Taki stan powstaje dzięki wpływowi światła, które nieustannie gra z człowiekiem: świeci trochę mocniej, trochę słabiej, wchodzi i wychodzi, jak powiedziano: „Z Syjonu wyjdzie Tora”.

Po tym jak człowiek przechodzi machsom, nadal następuje w nim zmiana stanów, dzięki napływającemu światłu – światłu Tory, które wpływa na niego raz mocniej, raz słabiej. Wtedy budzą się w nim odczucia tego, w jakim stopniu, w lewej linii jest przeciwny prawej, czyli Boskości. Pod wpływem tego budzi się w nim wstyd i wszelkiego rodzaju inne uczucia, i postanawia, że nie chce pozostawać w lewej linii. Dzięki takim wzlotom i upadkom nieustannie budzi się w nim pragnienie naprawy i duchowego postępu.

Kiedy pojawia się w nim pragnienie aby się naprawić, przychodzi również sama naprawa: światło Tory w postaci światła A“B-SA“G. Człowiek ma już jasność, jakie dokładnie właściwości chce naprawić, o co dokładnie i w jakiej mierze prosi. To już jest wzniesienie MAN, kiedy sam uczestniczy wraz ze Stwórcą we własnej naprawie. Są to już wysokie stopnie. I wtedy przechodzi od „lo liszma” do „liszma” – od „dla siebie” do „dla Stwórcy”.

Człowiek wykorzystuje lewą linie – zna chisarony, braki przeciwstawia im świętość i widzi jedno naprzeciw drugiego: klipę przeciwko świętości. Wzbudza naprawiające światło, ukryte w Torze i wykorzystuje je jak światło A“B-SA“G, dla naprawy, a następnie już w praktyce przechodzi do otrzymywania dla obdarzania, które prowadzi go do celu, do zjednoczenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.08.2026