Artykuły z kategorii Stwórca

Myśleć o Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy myśleć o Stwórcy?

Odpowiedź: Myślenie o Stwórcy oznacza, że ​​za wszystkimi objektami, działaniami, myślami i wydarzeniami widzimy jedną jedyną siłę, która przejawia się w taki sposób.

Cały świat, wszystko, co wpływa na twoje pięć organów zmysłów, wszystko, co masz przed oczami, jest wyłącznie Stwórcą. On w taki sposób odkrywa Siebie, aby nastroić cię do Siebie, poprzez wszystkie twoje zmysły.

Z lekcji w języku rosyjskim


Stwórca – to miłość

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pytanie od Wiktorii: „Drogi Michaelu Laitman, z Pana wyjaśnień wynika, że prawdziwą miłość można poczuć tylko do Stwórcy. Czy tak jest? A co z nami? Tak więc naszym przeznaczeniem jest żyć bez miłości?“

Odpowiedź: Nie, dlaczego? Będziemy kochać się nawzajem do tego stopnia, w jakim będziemy postrzegać jeden w drugim partnera, towarzysza, przyjaciela w osiąganiu miłości do Stwórcy.

Pytanie: Jak można to zrozumieć „osiągnięcie miłości do Stwórcy”?

Odpowiedź: Muszę nawiązywać takie relacje, stany z innymi ludźmi, bliskimi i dalekimi, absolutnie ze wszystkimi – nie ma znaczenia jaki to będzie rodzaj relacji – żeby wszyscy w końcu dali mi możliwość odczuwania, badania Stwórcy.

Pytanie: Kiedy mówi Pan „Stwórca”, co ma Pan na myśli?

Odpowiedź: Tylko uczucie miłości, połączenia, wzajemności, zbliżania, zjednoczenia.

Pytanie: Czy to powinien być cel? Ciągle poruszać się w tym kierunku?

Odpowiedź: Tak. Stale poruszać się w kierunku celu. Przy czym, sam Stwórca nie istnieje. Istnieje uczucie zbliżenia z innymi, które wynika ze wzajemnej próby odkrycia właściwości miłości i obdarzania.

Pytanie: To znaczy że to uczucie nazywa Pan odkryciem Stwórcy?

Odpowiedź: Tak. Stwórca – to miłość. Nie ma to nic wspólnego z tym, co jest między mężczyzną, kobietą, dziećmi, nieważne kim i czym. To odnosi się do wszystkiego, co, powiedziałbym, jest przeze mnie odczuwane jako, poza mną.

Pytanie: Czy poza mną jest tylko miłość?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: We mnie jej nie ma. A poza mną jest miłość?

Odpowiedź: We mnie jest miłość egoistyczna, z góry ustalona, nad którą powinienem podnieść się i poczuć prawdziwą miłość.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Kim jest Stwórca?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: „Stwórca” – oznacza światło, istniejące w Nieskończoności, a „Jego Imię” – to miejsce w świetle Nieskończoności, pragnienie. Kiedy chcę zwrócić się do Stwórcy i prosić za przyjaciół, to kogo powinienem sobie wyobrażać, do kogo się zwracać?

Odpowiedź: Zwracasz się do siły, która stworzyła wszystko, w czym istniejemy, w której znajdujemy się, i co odczuwamy. To wszystko nazywasz „Stwórcą”.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sefirot”, 23.08.2025


Szokujące stwierdzenie o Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Samego Stwórcy nie ma.

Komentarz: To naprawdę wszystkich szokuje takie stwierdzenie.

Odpowiedź: Ale to jest prawda! To, że człowiek tak reaguje, owszem może, to jego sprawa. Ja muszę wyrażać się precyzyjnie, zgodnie z prawdą. Samego Stwórcy nie ma. Istnieje jedynie poczucie zbliżenia z innymi, które pojawia się podczas wspólnej, wzajemnej próby odkrycia właściwości miłości i obdarzania.

Pytanie: Czy zatem nazywa Pan to uczucie odkryciem Stwórcy?

Odpowiedź: Tak. Stwórca – jest miłością. I nie ma to nic wspólnego z tym, co jest między mężczyzną, kobietą, dziećmi, nieważne kimkolwiek. To po prostu wszystko to, co, powiedziałbym, odczuwam jako istniejące poza mną.

Pytanie: A więc poza mną, jak Pan mówi, jest tylko miłość?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: We mnie jej nie ma. A poza mną – jest miłość?

Odpowiedź: We mnie jest miłość egoistyczna, dana z góry, ponad nią muszę się wznieść i poczuć prawdziwą miłość.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czego boi się drżący przed Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam artykuł „Odkrycie miary i ukrycie dwóch”: Tajemnice Tory odkrywają się tylko tym, którzy drżą przed Stwórcą, którzy strzegą Jego chwały całą duszą i całym sercem.

Chociaż w tych słowach wyczuwamy pewną nutę „nabożnej czci”, jednak należy zrozumieć, że chodzi tu o prawo. Jak napisano w Księdze Zohar, trwoga – to pierwszy warunek, pierwsza naprawa, po której następuje drugi etap, stopień miłości. Dopóki człowiek nie osiągnął trwogi, dopóki nie zdobył naczyń obdarzania, poziomu Biny, nie może odkryć Stwórcy.

Dlatego jest powiedziane, że tajemnice Tory odkrywają się tylko tym, którzy drżą przed Stwórcą. Naczynie musi zostać naprawione tak, aby światło mogło się obłóczyć w nie, dzięki podobieństwu właściwości między nimi. A zatem nie chodzi tu o etyczne pouczenie, lecz o twardą prawidłowość: „tajemnica” – jest tym, co odkrywa się „tym, którzy drżą przed Stwórcą” – ludziom, którzy w swojej naprawie wznieśli się do poziomu Biny. Odkrywają to, co wcześniej było przed nimi zatajone, ukryte przed nimi.

Powiedziano w Midrasz Rabba: „Każdy, kto drży przede Mną i wypełnia nakazy Tory – cała Tora i cała mądrość są w jego sercu”. Tutaj działa prosty warunek – podobieństwo właściwości pomiędzy naczyniem i światłem.

Pytanie: Mówi się tutaj o tych, którzy drżą przed Stwórcą i strzegą Jego chwały. Czy to jest to samo?

Odpowiedź: Nie. „Trwoga” oznacza, że posiadam ekran i odbite światło na poziomie Biny, a „strzeżenie chwały” – to już znacznie wyższy stopień. Tora przekazuje słowa Mojżesza (Szmot, 33:18): „Ukaż mi swą chwałę”. Jest to poziom Chochmy, doskonałej wiary, naczynia, które otrzymują dla obdarzania.

Z kolei, w drżących naczyniach-pragnieniach, działam dla obdarzania i jedynie „nawiązuje znajomość ze Stwórcą”, na razie biernie. Podobnie człowiek może żyć w tym świecie, nic o nim nie wiedząc, poza tym, co pozwala mu się wyżywić.

Tak też w świecie duchowym powstaje analogiczna sytuacja, która poprzedza kolejny etap – poznanie Stwórcy. Wymaga to ode mnie wniknięcia w Jego prawa, w Jego naturę. Jak? W tym celu muszę już otrzymać światło Chochma – co jest możliwe tylko wtedy, gdy strzegę, a zarazem odkrywam Jego chwałę. To jest właśnie światłem Chochma. Dlatego jest powiedziane: „Ukaż mi swą chwałę” – chodzi o widzenie, poznanie.

Pytanie: Co to znaczy „drżeć przed Stwórcą”? Czego się boję?

Odpowiedź: Drżący przed Stwórcą człowiek boi się, że nie może sprawić Mu przyjemności, na jaką go stać. Drżę nie o siebie, nie o swoją rodzinę, nie o ten świat, ale o Niego. Jeśli jestem w stanie jeszcze objawić Jego chwałę, czyli odkryć światło Chochma, tym lepiej. Jednak w tym celu należy koniecznie użyć nie tylko naczyń obdarzania, ale także naczyń otrzymywania.

Powracając do pojęcia trwogi: załóżmy, że bardzo kogoś kochasz i szanujesz. Wówczas stale myślisz o tym, jak sprawić mu przyjemność.

Pytanie: Co jest przyjemne dla Stwórcy?

Odpowiedź: Jeśli będziesz o tym stale myślał, znajdziesz odpowiedź. Jemu potrzebna jest twoja troska. Ponieważ gdy chcesz dowiedzieć się, co sprawia Mu przyjemność, pragnąc Go nasycić, to już jest odbite światło z twojej strony. W nim Stwórca się odkryje i pokaże ci, co należy zrobić. Ale pod warunkiem, że otrzymujesz przyjemność z samej swojej troski, z poszukiwania możliwości, by sprawić Mu coś przyjemnego. Wtedy współdziałacie, wchodzicie w interakcję, sprawiacie sobie nawzajem przyjemność – i w ten sposób jednoczycie się w miłości.

Pytanie: Komu właściwie chcę sprawić przyjemność? Kim jest Stwórca?

Odpowiedź: Należy zawsze uważać by nie materializować pojęć. „Stwórca” (Bore) – to właściwość obdarzania, która odkrywa się we mnie zgodnie z zasadą „przyjdź i zobacz” (bo-re). „bawię się” z nią, a ona – ze mną. Nie odnoszę się do tej właściwość jak do osoby, ale jak do Wyższego Korzenia.

Pytanie: Ale co mam sobie wyobrażać, dopóki ta właściwość nie odkryje się we mnie?

Odpowiedź: Człowiek ma zakodowane takie szczegóły percepcji, które dają mu poczucie rzeczywistości wyższej właściwości. Stopniowo, od miłości do stworzeń, przechodzę do poziomu miłości do Stwórcy. Ten stopień kształtuje się i buduje we mnie.

Tu kryją się odpowiedzi na fundamentalne pytania: dlaczego buduje się właśnie ponad naszą obecną naturą, wbrew egoistycznemu pragnieniu? Dlaczego stworzenie jest urządzone właśnie w taki sposób? Dlaczego w swoim poszukiwaniu musi wznosić się ponad wiedzę, działać wbrew pragnieniu?..

Ale w każdym razie dzisiaj nie wyobrażam sobie, kim jest Stwórca i nie wolno mi „rysować” Go sobie w jakiejkolwiek formie.

Pytanie: Jak więc mam teraz odnosić się do tej wyższej właściwości?

Odpowiedź: Powinieneś odnosić się do niej za pośrednictwem przyjaciół i nauczyciela. To uchroni cię przed błędem.

Z lekcji według artykułu „Odkrycie miary i ukrycie dwóch”


Pierwsze słowo Boga

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Niedawno wypowiedział Pan zdanie: „Pierwsze było słowo, a było nim słowo Boże”. Jakie słowo było pierwsze?

Odpowiedź: Istnieją kabalistyczne wyjaśnienia na słowo „Bereszit“, które zajmują tysiące stron. Tysiące stron! Całe traktaty, co oznacza „Bereszit”. W tym słowie „Bereszit“ zawarte jest absolutnie wszystko! Poza nim wszystko inne jest jego konsekwencją.

Pytanie: „Bereszit” można przetłumaczyć jako „na początku”?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A czy może Pan skompresować te tysiące stron traktatów w kilku zdaniach?

Odpowiedź: W tym słowie „Bereszit” zawarta jest istota Stwórcy, znaczenie stworzenia i jego kompletny program rozwoju, aż do ostatniego stanu.

Pytanie: Jaka jest istota Stwórcy?

Odpowiedź: Istota Stwórcy – Dobry, czyniący dobro.

Pytanie: A istota stworzenia, które stworzył?

Odpowiedź: Stworzeniem nazywa się stworzone przez Stwórcę pragnienie, które dąży do połączenia się ze Stwórcą, do zbliżenia ze Stwórcą.

Pytanie: Czy to oznacza, że ​​program stworzenia jest zbliżeniem ze Stwórcą? Jeśli dążymy do zbliżenia ze Stwórcą, to spełniamy istotę stworzenia?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Jak uszczęśliwić Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak możemy uszczęśliwić Stwórcę, skoro Stwórca to system? Nie możemy przecież zadowolić na przykład prawa powszechnego ciążenia…

Odpowiedź: Wszystko zależy tylko od tego, jak to postrzegamy, ponieważ człowiek wnosi do tego systemu swoje odczucia. Jak pracujesz na komputerze, czasami na niego przeklniesz, chcesz rozbić tę nieszczęsną skrzynkę. Dlaczego? Przenosisz na nią swoje uczucia.

Tak samo jest ze wszystkim na świecie: przenosisz swoje uczucia na te przedmioty, obiekty, z którymi masz do czynienia, na te siły, z którymi wchodzisz w interakcję. Tak samo jest ze Stwórcą. Stwórca – jest absolutem! Absolut nie może się zmienić. Nie podlega twoim prośbom. Nie może z tobą wchodzić w interakcje, dlatego że jest absolutem!

Komentarz: Jak możemy uszczęśliwić Stwórcę?

Odpowiedź: Uszczęśliwiamy Go naszymi odczuciami. Dlatego Stwórca nazywany jest „Bo-re” – „Przyjdź i zobacz” – przychodzę i widzę, odkrywam. Gdzie? W sobie.

Komentarz: To znaczy, że czuję, że czynię Go szczęśliwym?

Odpowiedź: Tak. Stwórca jest tym, co rozprzestrzenia się we mnie, w moich naprawionych uczuciach. A w rzeczywistości poza mną? A poza mną nie mogę powiedzieć, że coś istnieje. Czy więc powinienem na to pracować? Tak. Ponieważ tak osiągasz doskonałość.

W rzeczywistości, gdy ją osiągamy, zaczynamy rozumieć, co jest ukryte w tych słowach, co oznacza sprawianie przyjemności Stwórcy i czy jest to możliwe. To wszystko jest w przyszłości.

Pytanie: Jeśli Stwórca jest połączeniem wszystkich ze wszystkimi, to jak to połączenie może radować?

Odpowiedź: Kiedy łączymy się ze sobą nawzajem, to między nami tworzy się połączenie, które jest nad nami, chociaż jest utkane z naszych uczuć, z naszych myśli, intencji, wzajemnych relacji – z nas. Dlatego że w nas samych go nie ma. Tworzy się między nami, na odległości między nami. Powiedzmy, że jestem ja i drugi człowiek, i ten stan połączenia rodzi się między nami. Nie ma go w drugim człowieku, ani we mnie, a jest między nami.

Dlatego to połączenie nie jest ani w drugim człowieku, ani we mnie – znajduje się między nami. Ta pustka, która nagle okazuje się napełniona naszymi wzajemnymi uczuciami – jest obrazem Stwórcy.

Z lekcji w języku rosyjskim


Jeśli nie ma Boga, to co jest?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pytanie, które niepokoi bardzo wielu ludzi: „Michaelu Laitmanie, dlaczego mówi Pan, że nie wierzy w Boga? Co więcej, mówi Pan, że Boga nie ma. Rozumiem, że jest to specjalny trik, dlatego że później cały czas Pan mówi: „Stwórca, Wyższa Siła, Natura. Wszystkich Pan zdezorientował”.

Odpowiedź: Zgadza się. To nie ja was zmyliłem, to wy byliście od samego początku zdezorientowani, a ja chcę was uświadomić. A żeby was uświadomić, należy pokazać, jak bardzo jesteście zagubieni. Wtedy zrozumiecie, jak to jest wrócić od wyimaginowanych wyobrażeń do prawdy. Jeśli spróbujemy dać ogólną definicję tego, czym jest Bóg, to odkryjecie, że ten Bóg, którego teraz sobie wyobrażacie, nie istnieje. A to, o czym ja mówię, istnieje.

Czyli Natura, Wyższa Siła Natury. Różnica jest bardzo duża – czy przyjmuję całe stworzenie, Boga, Stwórcę, Naturę jako coś, co istnieje realnie, fizycznie, co muszę sam odkryć, poczuć swoimi zmysłami. Czy jest to coś bezpostaciowego, że po prostu mówię „Bóg, Bozia” – i nic więcej. Najpierw to musimy właśnie określić.

Pytanie: A jednak może Pan powiedzieć ludziom czy Bóg istnieje, czy nie?

Odpowiedź: To jedyna siła całej Natury we wszystkich światach, włączając w to nasz wyimaginowany świat. Tak właśnie się nazywa „olam amedume” – „wyobrażony świat”. Tak więc Wyższa Siła, która obejmuje absolutnie wszystko i naturalnie także nas, nazywa się „Stwórca”.

Pytanie: A jak należy z Nim współpracować, z tą Naturą, ze Stwórcą?

Odpowiedź: Tego właśnie uczy Kabała. Dokładnie trafiłeś w sedno: „Jak zwrócić się do Stwórcy? Co mam zrobić? Jak Go znaleźć? Jak uporządkować swój stan w stosunku do Niego? I ogólnie, co zrobić ze swoim życiem? Jak mam żyć? Co jeśli jest w tym coś dla mnie?”?“. Powinniśmy zrozumieć, kim jest Stwórca. Czyli, Kabała mówi ci, co robić, abyś nie czuł się źle. To wszystko.

Pytanie: Aby człowiek nie czuł się źle?

Odpowiedź: Tak. A o co się modlisz?

Komentarz: Abym czuł się dobrze, i aby wszystkim wokół było dobrze, moim krewnym, dzieciom.

Odpowiedź: Chodzi o to, żeby poczuć panel sterowania światem i zacząć naprawdę zarządzać swoim losem. To jest dane człowiekowi. Wyższa Siła, którą znamy, Stwórca, chce żebyśmy to osiągnęli.

Pytanie: Czy Bóg, o którym wielu myśli, nie istnieje?

Odpowiedź: Nie istnieje.

Komentarz: A istnieje Bóg, jak Pan mówi, który nazywa się…

Odpowiedź: Stwórca, Wyższa Siła. Jest to Wyższa Siła Natury, która zawiera w sobie całą naturę. Sam Stwórca jest właśnie Bogiem. Natura sama w sobie jest Bogiem. Ale nie natura naszego świata, ale ogólna, którą już możemy ujawnić do tego stopnia, że możemy się z nią połączyć, z tą Naturą. Możemy nawet nią zarządzać. Stwórca chce, abyśmy byli na takim poziomie, abyśmy stali się Jego partnerami.

Pytanie: Co ma Pan na myśli przez słowo „Natura”?

Odpowiedź: Mam na myśli wszystkie światy. Nasz świat, naturalnie nawet się nie liczy. Wszystkie światy, w tym pięć światów, które generalnie są objęte i zarządzane przez jedną siłę, przez jedno prawo. To prawo jedności jest właśnie Stwórcą.

Komentarz: Czy Bóg dla Pana istnieje?

Odpowiedź: Dla mnie istnieje Stwórca. To jest Ten, który stworzył wszystko, i również ciebie i chce, abyś wypełnił swoje przeznaczenie – osiągnął Jego stopień, podobieństwo do Niego. Dlatego człowiek nazywa się „Adam” od słowa „dome” – „podobny” do Stwórcy – właściwości obdarzania, właściwości tworzenia, właściwości zarządzania wszystkimi światami. Człowiek powinien osiągnąć ten stan. Absolutnie każdy człowiek na naszym świecie! To jest zdumiewające? Tak. Ale każdy człowiek osiągnie to. Czy tego chce, czy nie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Zobaczyć Stwórcę poprzez obraz naszego świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co mają na myśli kabaliści, mówiąc: „Wszystko musi zaczynać się i kończyć na Stwórcy”?

Odpowiedź: Mówi się, że wszystko musi zaczynać się i kończyć na Stwórcy, ponieważ Stwórca jest przyczyną wszystkiego, co się we mnie dzieje, dlatego że zawieram w sobie cały ten wszechświat, czuję go, jest we mnie odciśnięty. Poprzez wszystko, co czuję – nieożywioną, roślinną, zwierzęcą naturę i ludzi – Stwórca rozmawia ze mną i pomaga mi dostroić się, aby przez te doznania przyjść do Niego, poczuć Go.

Jeśli działam w taki sposób, zaczynam rozumieć język Stwórcy, jak rozmawia ze mną poprzez wszystkie oddziaływania na mnie, przez moje wewnętrzne właściwości i to jak siebie traktuję. To Stwórca początkowo wywołuje we mnie wszystkie moje doznania, realizacje.

Pozwala mi zrozumieć, że robi to, abym chciał odkryć Go we wszystkim, jako pierwotną przyczynę siebie, swoich uczuć i myśli, a następnie spróbować z tego, co otrzymałem od Niego w moim sercu i umyśle, wyjaśnić jak poprzez ten obraz mogę Go znaleźć. Odczuwając cały obraz, postrzegam to, jako Jego dialog ze mną.

Tak Stwórca komunikuje się ze mną, nie skrywając się za tym obrazem, a ja muszę się rozwijać, aby móc Go poczuć. Przecież kiedy rozmawiasz z małym dzieckiem, które jeszcze nie umie mówić, to ono macha rączkami i nóżkami, patrzy na ciebie i nie wie, jak cię zrozumieć. Ale stopniowo, poprzez takie wysiłki zaczyna cię rozumieć coraz bardziej.

To samo dzieje się z nami. Musimy, jak małe dziecko, „machać” wszystkimi swoimi właściwościami, możliwościami i starać się zrozumieć poprzez ten obraz, który jest w nas nieustannie odciskany, co On chce nam przez to powiedzieć, musimy przeniknąć przez niego przenikliwym wzrokiem i zobaczyć Stwórcę.

Wszystko, co dzieje się wokół nas, przypomina matkę, która pochyla się nad dzieckiem i rozmawia z nim, a ono nie wie, jak na to reagować. Dokładnie tak powinniśmy odczuwać siebie w stosunku do świata, i wtedy stopniowo wejdziemy w kontakt ze Stwórcą.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”


Szczęście z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest szczęście z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Szczęście, z punktu widzenia Kabały, to uszczęśliwianie Stwórcy. Uszczęśliwiać Stwórcę oznacza poczuć, że sprawiasz Mu przyjemność, czynisz Go szczęśliwym, dajesz radość, ponieważ gdy patrzy na ciebie, raduje się. Czujesz, jak raduje się tobą – jest to najwspanialszy stan! Nawet nie wiem, jak można go przekazać.

Być może jest to porównywalne z uczuciem, gdy rodzice radują się za swoich dzieci. Sam czułem to na sobie, pozwoliłem temu wszystkiemu przejść przeze mnie, przez dzieci, wnuki i mogę powiedzieć, że jest to wielka radość, gdy rodzice są szczęśliwi. Ale w przypadku Stwórcy – jest to zupełnie na innym poziomie!

W Kabale istnieje podwójne, dwustronne połączenie: Stwórca jest szczęśliwy, że my się radujemy, czyniąc Go szczęśliwym, a my jesteśmy szczęśliwi z tego powodu.

Jednoczymy się z Nim, i dlatego otrzymujemy podwójne doznania, które łączą się w jedno. Okazuje się, że zarówno ja, jak i Stwórca – będąc razem – czujemy to samo. Tak więc poczucie Jego szczęścia i mojego jest nierozerwalne.

Pytanie: Co zrobić, żeby Stwórca był szczęśliwy?

Odpowiedź: Stwórca – to my wszyscy razem, w pełnej objętości, połączeniu, zespoleniu, zjednoczeni ze sobą nawzajem, wewnętrznie, zmysłowo, świadomie. Połączeni wszystkimi sercami i wszystkimi myślami, – jesteśmy właśnie Stwórcą. Kiedy wszystko jednoczy się w jedną całość, postrzegamy to jako Stwórcę. Dlatego Stwórca jest pojmowany w taki sposób – poprzez nasze połączenie ze sobą.

Pytanie: Jak można być szczęśliwym, nie mając pojęcia, kim lub czym jest Stwórca? Jak dążyć do Niego?

Odpowiedź: Stwórcę należy odkryć! Niezrozumienie, niewiedza są nam dane właśnie po to, abyśmy odkrywali Stwórcę. A gdyby to było znane, człowiek dawno byłby już w duchowo-zwierzęcym stanie, ponieważ na tym świecie jesteśmy w zwierzęcym stanie. To jest konieczne, aby samemu osiągnąć nowy stan, samemu stworzyć go w sobie – za pomocą narzędzi, które są nam dane! Jednak to sam człowiek siebie kształtuje, tworzy.

Zatem okazuje się, że człowiek jakby bierze materię i zaczyna z nią pracować. I stopniowo z nieożywionej materii zaczyna się w nim kształtować żywa: roślinna, potem zwierzęca, potem ludzka materia. Powstają wszelkiego rodzaju jej wariacje, metamorfozy.

Ostatecznie człowiek sam tworzy w sobie całe to nagromadzenie, połączenie, nieskończone układy kombinacji! Wszystko to są – Sefirot, Sefirot, Sefirot. W rezultacie otrzymujemy DNA, wszystkie te białka, spirale – które widzimy w biologii.

Tylko że to wszystko jest na wyższym poziomie: na poziomie realizacji, kiedy człowiek nie tylko tworzy i formuje zgodnie z prawami natury, ale odkrywa te prawa i sam je realizuje! Jest to w rzeczywistości ogromna praca twórcza. Dlatego człowiek podejmuje tę pracę i nazywa się to praca Stwórcy. Nie ma większej przyjemności, gdy człowiek sam to wszystko tworzy w sobie! A wszystko to czeka na każdego z nas!

Pytanie: Jaka jest różnica szczęścia – otrzymywać od Stwórcy czy obdarzać Go?

Odpowiedź: Nie ma to znaczenia. Nawet otrzymywanie od Stwórcy znaczy więcej niż obdarzanie go – jeśli tylko ma to na celu, połączenie i zjednoczenie na podobieństwo do Niego.

Z lekcji w języku rosyjskim