Artykuły z kategorii Praca duchowa

Nie przypadkowo jesteśmy zbierani w grupę

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 2

Wszyscy różnimy się, każdy ma swoje właściwości i odczucia, ale jeśli wykonujemy jedno i to samo działanie – anulujemy się, to dzięki temu stajemy się bliscy, podobni. Stwórca świeci na nas i zaczyna tworzyć między nami zupełnie nowe obrazy komunikacji.

Wtedy zaczynamy rozumieć, że to nie przypadek, gdy w tej grupie gromadzą się tak różni ludzie. Jesteśmy zebrani w grupę przez Wyższe Światło, które podzieliło nas wszystkich, rozłamało, rozbiło, a teraz zaczyna jednoczyć. Czujemy, jak On zbiera nas rozdzielonych.

Im bardziej On nas do siebie nawzajem zbliża, tym bardziej się sprzeciwiamy. Ponieważ czujemy, jacy jesteśmy różni, jednak On nas gromadzi. Oto tutaj musimy być w wierze ponad wiedzę, Jego pomocnikami i zacząć razem z Nim, z Wyższym Światłem, zebrać się w jeden wspólny harmonijny system, który nazywa się „duszą”.

Z lekcji nr 2 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022


W ataku na ukrycie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Mam nadzieję, że mieliście czas, aby przygotować się do kongresu by poczuć siebie bardziej niezależnymi. Postaramy się przeprowadzić go w taki sposób, aby naprawdę poczuć to kli (naczynie), które musimy wspólnie stworzyć, aby ujawnić w nim Stwórcę. To jest najważniejsze.

Nazwa kongresu mówi sama za siebie – „Wzniesienie się ponad siebie”. To w zasadzie jest to, co powinien zrobić każdy i wszyscy razem we wzajemnej pomocy. Wtedy poczujemy ten świat, w którym w rzeczywistości znajdujemy się i który stale istnieje – nie w naszych rozbitych uczuciach, percepcji – ale świat stworzony przez Stwórcę, w którym naprawdę istniejemy.

Tak naprawdę nic nie zostało rozbite, wszystko istnieje tylko w naszych odczuciach. Jeśli je naprawimy, to poczujemy prawdziwe, wieczne, jednolite stworzenie.

Nieożywiona, roślinna i zwierzęca, ludzka natura jest wszystkim, co dzisiaj postrzegamy w naszych rozbitych doznaniach. Nie możemy nigdzie od tego uciec. To jest wszystko, co jest w nas, i my jesteśmy tym. Nasze doznania dzielą nasz świat na każdego z nas i na pozostałych.

Ale wiemy z nauki Kabały, że w rzeczywistości nic nie zostało rozbite, wszystko istnieje w integralnej formie, a rozbicie istnieje tylko w nas. To jest pierwszy, podstawowy punkt, z którego musimy wyjść: wszystko, co istnieje – istnieje we mnie.

Jeśli naprawię swój światopogląd, to poczuję inny świat. To zależy tylko ode mnie. Dlatego nasza metoda nazywana jest „nauką Kabały” – jak otrzymywać, postrzegać, czuć siebie i wszystko dookoła.

Kabaliści – to ludzie, którzy opanowali tę szczególną właściwość percepcji, która nie została zakłócona naszymi egoistycznymi właściwościami – mówią, że można postrzegać świat takim, jakim on jest w rzeczywistości, a nie taki, jakim nam się wydaje i odzwierciedla się w naszych organach zmysłów.

Możemy nastroić nasze organy zmysłów na to, aby czuć świat w inny sposób, stopniowo ulepszając naszą percepcję bez ingerencji w niego egoistycznych przeszkód. Wtedy będziemy postrzegać świat jako jedną, jedyną, dobrą wyższą siłę, którą w stosunku do nas nazywamy Stwórcą.

Świat („olam”) od słowa „alama” – to ukrycie. To znaczy, że nasz świat – to ukrycie. Dlatego naszym zadaniem jest nastrojenie nas tak między sobą, abyśmy postrzegali zamiast tego świata, który teraz odczuwamy, to, co się za nim kryje – samego Stwórcę.

Jak możemy to zrobić – nastroić siebie na to, w jaki sposób nastroić siebie na to? Usunąć przeszkody. Istnieje tylko jedna przeszkoda – my sami.

Dlatego musimy być w ataku na ukrycie Stwórcy lub w ataku na nasz egoizm, który nas dzieli, fragmentuje całą naszą percepcję na kawałki, na oddzielne części, na poziomy – bliższe, dalsze i tak dalej.

Musimy zrobić tak, abyśmy postrzegali świat jako całość, a nie rozdarty naszymi egoistycznymi organami zmysłów.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Duch obdarzania między nami

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Razem zajmujemy się atakiem na ukrycie Stwórcy, wychodząc z założenia, o tym co nam mówią kabaliści, którzy już odkryli, że istnieje tylko jedna jedyna siła i jej ukrycie, które musimy anulować naszymi wysiłkami.

Dlatego nauka Kabały opowiada o tym, w jaki sposób powinniśmy ujawnić tę Wyższą Siłę, co musimy w tym celu zrobić i jak zrozumieć etapy naszego odkrycia Stwórcy. Realizuje się to poprzez wznoszenie się ponad nami, ponad nasze właściwości, które nas dzielą, do właściwości Stwórcy, który jest jedyny dla wszystkich – jedno wspólne pole.

Dlatego zbieramy się tutaj dlatego, aby odtworzyć to wspólne pole. Ta sieć połączenia między nami, która istnieje, jest przed nami ukryta przez narzucony nam egoizm, mamy nie anulować go, ale wznieść się ponad nim, wykorzystać go w odwrotnej właściwości. Wtedy zaczniemy odczuwać przeciwną do niego prawdziwą właściwość tego pola, tej przestrzeni, w której się znajdujemy.

Dlatego, gdy zapytałem Rabasza: „Co mam mówić na spotkaniu przyjaciół?” – Rabasz napisał artykuł i rozpoczął go od słów: „Zgromadziliśmy się tutaj, aby założyć grupę, w której każdy z nas będzie podążał za duchem obdarzania Stwórcy”.

Stwórca w zasadzie nie istnieje. Podążać za duchem obdarzania między nami. Kiedy dochodzimy do właściwości obdarzania, to zaczynamy czuć, że jest to jedyna właściwość, która wypełnia cały świat. Faktem jest to, że jesteśmy stworzeni przeciwnymi do Niego, po to, abyśmy byli stworzeniami, to znaczy jakbyśmy istnieli poza tym stworzeniem a jednocześnie mieli możliwość odczuwać z zewnątrz i badać go.

W stopniu, w jakim jesteśmy podobni do tej właściwości obdarzania, miłości, którą ujawniamy poprzez nasze wysiłki, możemy składać się z dwóch przeciwstawnych właściwości – z właściwości dystansu i właściwości zbliżania się, z właściwości nienawiści i właściwości miłości.

Te dwie wzajemne właściwości będą utrzymywać nas niezależnymi od Stwórcy, aby nie dawać nam możliwości rozpuszczenia się i zniknięcia w Nim. Wręcz przeciwnie, możemy być jednocześnie i podobni do Niego, i zjednoczeni, dosłownie scalonymi z Nim, i jednocześnie istnieć samodzielnie, osobno jako stworzenia.

Jest to w zasadzie najwyższy punkt rozwoju człowieka, kiedy człowieka nazywa się „Adam”, od słowa „edome” – podobny Stwórcy.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Gdyby nie było stworzenia, nie byłoby Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Musimy starać się zrozumieć zasadę naszego zbliżenia z prawdziwym wszechświatem, z odkryciem Stwórcy, która polega właśnie na zbliżeniu z właściwością obdarzania, miłości, połączenia, ale jednocześnie z tym nie rozstawać się z właściwościami przeciwstawnymi do zbliżenia, obdarzania, połączenia i miłości.

Oznacza to, że w nas będą ujawniać się również przeciwne właściwości – właściwości odrzucenia, aż po nienawiść. Ale te niejako wzajemnie wykluczające właściwości powinny być razem. To właśnie one pozwalają nam istnieć jako odrębne stworzenia. W przeciwnym razie po prostu zniknęlibyśmy i istniałby tylko jeden Stwórca.

Nie możemy sobie tego wyobrazić, dlatego że i Stwórca nie istniałby w takim sensie, w jakim możemy o Nim mówić, ponieważ  jest to właściwość połączenia przeciwieństw, zjednoczenia rozdzielonych części. I gdyby nie było stworzenia, to nie byłoby Stwórcy.

Dlatego w miarę rozwoju stworzenia staje się ono coraz bardziej egoistyczne, rozdarte na kawałki, wyobcowane, podzielone we wszystkich swoich właściwościach – to tylko po to, by jeszcze bardziej odkryć jedność, ujawnić właściwość Stwórcy.

Dlatego powiedziano: „Wy stworzyliście Mnie”, „Wy tworzycie Mnie”. To znaczy właśnie z przeciwieństwa, z egoizmu, z nienawiści, odrzucenia siebie nawzajem budujemy tę właściwość przyciągania, połączenia, aż do miłości, czyli do całkowitego wzajemnego włączenia się w siebie i wszystkich we wszystkim.

W taki sposób osiągamy właśnie tę właściwość, która, można powiedzieć, do nas nie istnieje i nazywana jest „Stwórcą”. Na tym polega cel naszego rozwoju.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.202


Do bliźniego odnosić się jak do siebie samego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego” sugeruje, że ​​najpierw muszę nauczyć się, jak kochać siebie? Czy wtedy będę mógł pokochać bliźniego i pokochać Stwórcę? Czy tak to działa?

Odpowiedź: Dążąc do miłości bliźniego, zaczynasz dostrzegać, na ile ty kochasz nie bliźniego, a tylko siebie. Właśnie tutaj pojawia się potrzeba naprawienia się do takiego stopnia, aby odnosić się do bliźniego jak do siebie.

Nie powinieneś badać, jak siebie kochasz. Bo tylko utkniesz we własnym egoizmie. Powinieneś próbować, starć się kochać bliźniego. W tej mierze, w jakiej będziesz przykładał wysiłki, aby właściwie odnosić się do niego, zrozumiesz, na ile kochasz siebie. Tak to działa.

Pytanie: Czy dlatego nie ma różnicy między pracą dla Stwórcy i dla innego człowieka? Jak to możliwe?

Odpowiedź: Dlatego że wszystko, co wykracza poza ramy ludzkiego egoizmu, znajduje się jakby poza człowiekiem. Obcy ludzie, nieożywione, roślinne, zwierzęce obiekty czy Stwórca – wszystko to znajduje się poza nami. Dlatego jeśli przenikam do nich miłością, współczuciem, pragnę zbliżenia się z nimi, to czyniąc to czynię to samo w odniesieniu do Stwórcy.

Komentarz: Myślę że kochać Stwórcę, zgodzi się każdy człowiek.

Odpowiedź: Egoistycznie. Nie dla dobra drugiej osoby, ale dla własnej korzyści. Na tym ogólnie rzecz biorąc, zbudowany jest stosunek człowieka do Wyższej Siły.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.12.2021


Co zmienia drabinę wartości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Moim przeznaczeniem jako człowieka jest ujawnienie zupełnie innego poziomu egzystencji, a nie to, co przedstawia mi się dzisiaj. Powinienem istnieć w swoim zwierzęcym ciele i obsługiwać je, ale po to, żeby osiągnąć coś wyższego.

Takie wychowanie w zasadzie zmienia całe podejście do życia. To znaczy moje życie staje się tylko środkiem do osiągnięcia wyższego celu.

Odpowiedź: Takie podejście zmienia całą drabinę wartości. Jeśli mam wyższy cel i mogę go osiągnąć dzisiaj, teraz, natychmiast, to naturalnie zmienia się mój stosunek do życia: patrzę na wszystko jako na środek do osiągnięcia tego celu.

Tylko zgodnie z tym mierzę teraz to, co istnieje wokół mnie: opłaca mi się tym zajmować czy nie, po co mi to potrzebne, czy nie potrzebne? Jeśli byśmy odnosili się do naszego życia w ten sposób, to w ogóle bralibyśmy z niego minimum.

Biorę dla siebie najpotrzebniejsze, a wszystkie inne swoje zasoby, swoje siły i aspiracje kieruję tylko na osiągnięcie celu, ponieważ mogę dzisiaj osiągnąć wieczność i doskonałość.

Przy tym nie muszę umierać fizycznie. Muszę tylko rozwinąć w sobie dodatkowy organ zmysłów, wyprowadzić siebie w odkrycie Wyższego Świata – tego, co daje Kabała.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Pokolenie Lady Gaga”


Robić wszystko dla dobra bliźniego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W wielu pierwotnych źródłach napisane jest, że Stwórca – to właściwość obdarzania. Czy mogę domyślać się, że kochać Stwórcę – oznacza kochać właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Częściowo tak.

Tę właściwość można przejawić tylko w odniesieniu do innych ludzi. Dlatego mówi się: „Od miłości do bliźniego – do miłości do Stwórcy”.

W zasadzie nie ma różnicy, czy kochasz Stwórcę, czy jednego człowieka, czy całą ludzkość. Ale możesz to zobaczyć lepiej, jeśli użyjesz ogromnej masy ludzi i zmienisz siebie tak, aby odnosić się do nich z absolutną dobrocią.

Kochać bliźniego – oznacza robić to, co jest dla jego dobra.

Pytanie: A kto decyduje, że to jest dla jego dobra?

Odpowiedź: Aby to zrozumieć, musisz wznieść się nieco w górę, ponad siebie. Aby to zrobić, musisz zacząć studiować naukę Kabały, aby czerpać stamtąd wiedzę, która jest ci potrzebna, by rzeczywiście rozwijać się; jak można stać się dobrym, lepszym; jak umieć pomagać innym, zbliżyć się do odkrycia Stwórcy. To wszystko jest twoim zadaniem.

Pytanie: Często mówi Pan: dlatego, aby kochać Stwórcę, należy kochać bliźniego. A kochać bliźniego znaczy pomóc mu odkryć Stwórcę, a nie to, żeby zaspakajać setki jego pragnień?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie. Należy zaspokoić tylko jedno pragnienie – odkrycia Stwórcy i robić wszystko, co jest do tego potrzebne. To zawiera w sobie wszystko.

Nie ma sensu zaspokajać innych pragnień człowieka, poza niezbędnymi do egzystencji, ponieważ naszym głównym zadaniem jest odkrycie Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.12.2021


Zrozumieć język proroctwa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na przestrzeni tysięcy lat od zbudowania Pierwszej Świątyni do zniszczenia Drugiej Świątyni, trwał okres proroków. Jak odnieść się do ich tekstów, które są akceptowane we wszystkich religiach?

Wiemy, że Tora napisana jest językiem alegorycznym – językiem gałęzi, który opisuje duchowe siły, napisana jest słowami naszego świata. Czy do takiej interpretacji można odnieść teksty proroków?

Odpowiedź: Niewątpliwie. W Torze, to znaczy w ogólnych tekstach TANACH (Tora, Newiim, Ktuwim) nie ma niczego, co można byłoby zrozumieć prostym rozumem. To wszystko jest przeznaczone dla ludzi, którzy chcą wznieść się ponad nasz świat i zobaczyć siły i systemy, które nim zarządzają.

Pytanie: Oznacza to, że jeśli jakiś naukowiec, na przykład profesor uniwersytecki, przeczyta te proroctwa, przestudiuje je, dokona analizy porównawczej tekstów, to i tak nie będzie w stanie określić, czy jest to prawidłowe, czy nie. A to znaczy, że jest to niemożliwe? Trzeba wznieść się na duchowy poziom, żeby zrozumieć, o co chodzi?

Odpowiedź: Oczywiście. Zarówno ten, kto mówi, jak i ten, który słucha, musi być na poziomie duchowym.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.12.2021


Nie stracić kontaktu ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Doskonała miłość – to miłość obustronna. Jeśli on (człowiek) będzie kochał Stwórcę, nawet gdy On zabiera mu duszę, nazywa się to doskonałą miłością obecną po obydwu stronach. (Księga Zohar)

Pytanie: Co to znaczy: „Stwórca zabiera duszę?”

Odpowiedź: Oznacza to, że we wszystkich stanach, od najlepszych do najgorszych, powinniśmy odnosić się z miłością do wyższej siły, która obejmuje w sobie cały wszechświat, w tym nas wszystkich ze wszystkimi naszymi uczuciami i właściwościami.

Musimy zrozumieć, że wyższa siła bezgranicznie, nieskończenie nas kocha. I jeśli czujemy coś złego, to dlatego, że nie rozumiemy jej i jesteśmy przeciwstawni do niej według naszych właściwości.

Wyższa siła chce oddawać wszystko, kochać, napełniać. A my chcemy być niezależni, nie odnosimy się do niej i myślimy tylko o sobie.

Wszystko, co dzieje się w życiu człowieka, dzieje się tylko dlatego, że tak zostało zaplanowane i stworzone przez Stwórcę. Nic nie dzieje się z woli człowieka. I dlatego w jakimkolwiek stanie znajdujemy się, nie powinniśmy tracić z Nim kontaktu, musimy zrozumieć, że pochodzi to z absolutnej miłości i tylko dla naszego dobra. Tylko w taki sposób możemy osiągnąć z Nim pełny kontakt.

Komentarz: Podobno kabaliści używają złych stanów dla jeszcze większego połączenia ze Stwórcą.

Odpowiedź: Tak, to właśnie w trudnych stanach kabaliści starają się odkryć siebie bliżej Stwórcy z największym oddaniem i jednością z Nim.

Pytanie: Okazuje się, że to jest jak gra, kiedy daje się nam trudne stany?

Odpowiedź: Stwórca robi to celowo. Tworzy wszelkiego rodzaju stany, po to, abyśmy wznieśli się ponad nie i byli przylepieni do Niego, przywiązani, połączeni z Nim.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.12.2021


Znaki zodiaku i zamysł stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W starożytnej księdze „Wielki komentarz” („Midrasz Raba”) jest napisane, że Abraham wychodził w nocy, aby popatrzeć na gwiazdy, i zadawał sobie pytanie: „Czy znajduje się pod ich władzą, czy też istnieje jakaś Wyższa Siła, która jest wyższa od nich? Jeśli znajduję się pod ich władzą, to muszę je czcić, a jeśli istnieje siła, która jest wyższa niż gwiazdy, to muszę ją dla siebie odkryć.

Czy znajdujemy się pod władzą gwiazd, czy też istnieje jakaś siła, która zarządza wszystkim?

Odpowiedź: Gwiazdy – to znaki. One i tak nazywają się „znakami zodiaku”. A znaki z reguły towarzyszą jakimś wydarzeniom.

Początkowo ludzie to rozumieli, ale ponieważ znaki te rzeczywiście towarzyszą różnym wydarzeniom, to stopniowo ludzie zaczęli traktować je jako coś samodzielnie istniejącego, determinującego, zarządzającego. Tak jak w naszym życiu, wokół mnie istnieje ogromna liczba różnego rodzaju źródeł wpływu na mnie, ale wszystkie one są sterowane z zewnątrz przez jakieś wyższe siły.

Jeśli właściwie orientuję się w tym świecie, to zwracam uwagę nie na to, jak świat mnie traktuje, a na stosunek tego wyższego źródła do mnie, Wyższej Siły, stojącej za tym całym obrazem, przez którą otrzymuję pozytywne i negatywne wpływy. Ale w zasadzie jest to jedyna siła, która działa na mnie wybiórczo zgodnie z jakimś znanym tylko jej planem. Dlatego nie powinienem zajmować się rozgrywkami z ludźmi, wydarzeniami, różnymi ekscesami, klęskami żywiołowymi czy czymś innym, co stale pojawia się w życiu i  przechodzi nad nami.

Zamiast tego, żeby urządzać te rozgrywki z otaczającym społeczeństwem, ze światem, a nawet ze sobą – z pojawiającymi się we mnie pragnieniami i myślami, powinienem wszystko odnieść do Wyższej Siły, która powoduje wszelkiego rodzaju procesy we mnie i w otoczeniu, i zadać sobie pytanie: „Dlaczego ona to wszystko robi? Czego ode mnie chce?”

Zasadniczo ją pytam o sens życia: „Czy ma ono jakiś cel? Czy istnieje rozsądny początek i proces, który jest ustalony i prowadzi mnie do jakiegoś celu? Czy ten proces jest zarządzany z góry? Czy muszę to wiedzieć i co mi to da?”

Często wierzący mówią: „Bóg istnieje, On wie, co robi. Zostaw to, daj Jemu pracować”. Dlatego ja zamykam oczy i wykonuję swoje małe czynności. Powiedzieli mi, że On chce, żebym zrobił to i tamto – ja to będę wykonywał, a resztę niech robi On. Czy wystarczy, żebyśmy byli tak małymi prymitywnymi stworzeniami? Czy tego wymaga od nas  Wyższa Siła, czy ona chce nas rozwijać?

Pojawia się we mnie potrzeba poznania, dlaczego żyję: „Co się w ogóle dzieje? Gdzie jest zarządzanie nade mną i całym światem? Czy są to znaki zodiaku, czy jest to Wyższa Siła?”

Całe moje życie zobowiązuje mnie do poznania Wyższej Siły, zmusza, żeby ją ujawnić. Ta siła, Stwórca, przez swój specjalnie negatywny wpływ na mnie zmusza mnie do zwracania uwagi na Niego.

Dlatego musimy podnieść się ponad znaki zodiaku, ponad wszelkiego rodzaju omeny i wydarzenia w naszym życiu. Nie należy brać na serio wszystkiego, co postrzegam wewnątrz siebie i na zewnątrz, a tylko jako demonstrację stosunku Wyższej Siły do mnie. A dlaczego, po co, na co – nie wiem.

Może być, że On nie robi dla mnie zbyt przyjemnych rzeczy, jak rodzice, którzy karzą dzieci, aby one w końcu zaczęły zachowywać się poprawnie. A dobre rzeczy możliwe On robi po to, abym odnosił się do Niego w inny sposób. Może On specjalnie zabawia się ze mną w taki sposób, żebym zrezygnował z tego, by Go poznać, i zajmował się tylko napełnieniem jakimiś przyjemnościami. I tak dalej.

To znaczy, muszę zrozumieć zamysł stworzenia: czego On ode mnie chce?

Pytanie: Oznacza to, że nawet jeśli będę wiedział, jakie wydarzenia będą miały miejsce w moim życiu, mimo wszystko nie będę mógł niczego zmienić?

Odpowiedź: Nigdy. Widzimy to we wszystkich lekcjach naszej historii.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Los i Księga Zohar”