Artykuły z kategorii Praca duchowa

Wszystko pochodzi od Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 5

Pytanie: Rabasz pisze, że człowiek powinien powiedzieć: „Chcę być pracownikiem Stwórcy, nawet jeśli nie mam żadnego pojęcia o pracy”.

Kiedy nadchodzi ten okres, kto doprowadza mnie do takiego stanu: Stwórca albo jest już w tym moja gotowość?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, czy Stwórca doprowadzi cię do jakiegoś stanu, czy twoja gotowość. Skąd możesz mieć gotowość, jeśli nie pochodzi ona od Stwórcy? Wszystko, co jest w nas, pochodzi od Niego i tylko. Ale od nas zależy, w jaki sposób będziemy przechodzić przez kolejne stany, na ile będziemy przechodzić je razem. 

Pytanie: Z jednej strony chcę odkryć Stwórcę. Z drugiej strony proszę, żeby On się nie odkrywał, dlatego że chcę wierzyć wiarą ponad wiedzę. Wtedy zawsze będę znajdował się w stanie ukrycia i nigdy Go nie zobaczę?

Odpowiedź: Nie. Ty zobaczysz Stwórcę, ale ujrzysz Go właśnie w wierze ponad wiedzą, we właściwości obdarzania. W takim stopniu, w jakim będziesz odnosić się do Stwórcy tak, jak On do ciebie, w takim stopniu On zamanifestuje się w tobie.

Nie powinieneś Go odpychać, a tylko doprowadzać siebie do zgodności z Jego właściwościami. I wtedy możesz Go poczuć.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Wpływać na swój rozwój

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Pytanie: Pan mówi, że kiedy oddaję społeczeństwu, to ten wysiłek wraca do mnie. Jak to działa?

Odpowiedź: Nie mamy innej możliwości by wpłynąć na swój rozwój, jak tylko uczestniczyć w rozwoju dziesiątki, budowaniu wspólnego kli. Człowiek sam nie może wydostać się z bagna.

Dlatego konieczne jest uświadomienie sobie obrazu, w jakim znajdujemy się, dokładnie przyswoić, poczuć go. Wtedy zobaczysz, że prawo poręczenia jest niezbędnym warunkiem w życiu, naszej zmiany na lepszy stan.

Pytanie: Ale kiedy oddaję dziesiątce bez wzajemnego poręczenia, to wydaje mi się, że nic do mnie nie wraca. Czy w rzeczywistości tak jest?

Odpowiedź: Nie. Oczywiście nie. Starajmy się, żeby to poręczenie było. Wtedy efekt jest znacznie większy, jaśniejszy, a postęp jest szybszy. Ale nawet jeśli oddajesz dziesiątce i nie czujesz od niej wzajemnego obdarzania, to w tym przypadku mimo wszystko jest postęp: zarówno twój, jak i dziesiątki.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Życie – jest wewnątrz przyjaciół

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Nasz kongres nazywa się „Wznoszenie się ponad siebie”. Jakie wskazówki dałby Pan wszystkim uczniom, co powinniśmy zrobić na tym kongresie? Jakie zadanie stawia Pan teraz przed nami?

Odpowiedź: Wzniesienie się ponad siebie. Musimy zjednoczyć się, naciskać, tupać, tłumić swój egoizm. Nie po to by go całkowicie stłumić, ale by wznieść się ponad nim. Aż do tego momentu, kiedy poczuję siebie w swoich przyjaciołach.

W tym wszystkim pragnę poczuć Stwórcę. Ale po kolei: najpierw trzeba poczuć przyjaciół, a potem Stwórcę.

Pytanie: Czyli podczas całego kongresu powinienem czuć swoich przyjaciół, a nie siebie?

Odpowiedź: Tak. To powinno oplatać wokół jak czerwona nić, przez cały kongres: „Chcę osiągnąć poczucie związku ze swoimi przyjaciółmi – takie połączenie, w którym odkryłbym właściwość Stwórcy, wyższą siłę obdarzania, miłości, połączenia. Nie potrzebuję niczego innego w moim życiu. Tylko tego”.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Wszystko ma swoje miejsce

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Dlaczego dziesiątce daje się takich przyjaciół, którzy nie uczestniczą w jej życiu?

Odpowiedź: Musimy zrozumieć i zaakceptować to, że w dziesiątce jest też miejsce na to. Przecież w nas samych są również takie właściwości, z niektórymi możemy trochę pracować na obdarzanie, a z innymi absolutnie nie. To samo widzimy również w przyjaciołach. Spróbujcie jednak przybliżyć ich. To wszystko zostanie naprawione.

Pytanie: Czy można wykorzystać zazdrość do wielkiego przyjaciela, który nie znajduje się w naszej dziesiątce lub we wspólnej pracy dla rozpowszechniania?

Odpowiedź: Tak. Jeśli naprawdę zajmuje się duchową pracą, jesteście w kontakcie z nim, to możecie mu też zazdrościć. Ale to nie zastąpi twojego stosunku do dziesiątki, której musisz uczepić się wszystkimi swoimi „pazurami”.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Jak miłość do bliźniego może doprowadzić do miłości do Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Jak miłość do bliźniego może doprowadzić do miłości do Stwórcy? Nie wolno nam zapominać, że wyszliśmy z jednej duszy, Adama Riszon. Stwórca stworzył Adama, napełnił go i wszystko w nim zorganizował.

Wszystkie procesy i wszystkie stany założone są wewnątrz tego kli/naczynia. Ale w nas istnieją dane z rozbicia, przeciwne doskonałości i połączeniu, w takiej formie: od niedoskonałego stanu do doskonałego, musimy osiągnąć zamierzony cel.

Adam Riszon zawiera wszystkie dane z przeszłych stanów, nie odkrywamy niczego nowego. Tak jak się mówi: „Nie ma nic nowego pod słońcem”. Naszym zadaniem jest tylko uporządkowanie wszystkiego, przygotowanie siebie do przyjęcia wszystkich stopni połączenia, duchowego świata który nam się objawia.

Po rozbiciu staliśmy się przeciwieństwem miłości do bliźniego. Zrobiono to tak celowo, aby połączyć nas ze światłem i ciemnością, nienawiścią i miłością, zjednoczeniem i separacją, ponieważ tylko z dwóch przeciwieństw jesteśmy w stanie odczuć, co to znaczy być stworzeniem, być Stwórcą. Przecież nie ma Stwórcy bez stworzenia.

Nie mamy takiego uczucia, dlatego nie zauważamy Stwórcy. Mówimy tylko, że Stwórca jest ukryty, ale w rzeczywistości nie istnieje żadne ukrycie. Stwórca jest wszędzie tylko my nie jesteśmy w stanie ujawnić Go naszymi organami zmysłów. Siła obdarzania wypełnia całą rzeczywistość, a zamiast niej ujawniamy w małym stopniu siły otrzymywania, w taki sposób wyrysowujemy cały ten świat, nasze ciała, nasz Wszechświat. W tym obrazie nie ma niczego prawdziwego.

Dlatego, aby umożliwić nam stopniowe otwieranie oczu i utworzyć duchowy narząd zmysłów, zaplanowano rozbicie i ukrycie. W przeciwnym razie nie można było by ukształtować stworzenia.

Stworzenie – jest szczególnym pojęciem. Stwórca musiał przygotować wszystkie warunki: od doskonałych do absolutnie niedoskonałych, aż do punktu oddzielenia i czarnej jak smoła ciemności, abyśmy następnie mogli podnieść się z tej ciemności i odłączenia, ze stanu niemal nierzeczywistego. Przecież ten stan istnieje tylko w jednym punkcie, który ustanawia stosunek Stwórcy do przyszłego stworzenia, który nazywa się punktem w sercu, boską cząstką z góry lub iskrą światła.

Ta iskra działa w każdym stworzeniu, zbliżając go coraz bardziej do odczucia rzeczywistości poza nim, to znaczy do siły obdarzania. W miarę rozwoju człowiek zaczyna odczuwać to, co dzieje się poza nim w świecie materialnym, poznając materialne. Chociaż w rzeczywistości nie dzieje się to na zewnątrz, a wewnątrz, w nim. Następnie człowiek dochodzi do duchowego poznania.

W taki sposób stopniowo budujemy swoje kelim poprzez ich wzajemne połączenie. Na początku jest to egoistyczne połączenie, ze względu na lepsze urządzenie na tym świecie. Ale z czasem, w nas odkrywają się nowe kelim, duchowe.

Musimy zrozumieć, że egoizm prowadzi nas do ślepego zaułka i konieczne jest dojście do prawdy, która jest powyżej nas. To nie my ustanawiamy prawa świata, a wyższa siła, z wyjątkiem której nie istnieje nic. Musimy studiować te prawa i spróbować dokonać naprawy.

Wszystko zaczyna się od tego, aby pochylić się. Dlatego im bardziej człowiek i ludzkość kierują się swoją egoistyczną naturą, tym większe otrzymują ciosy, po których będą musieli dojść do wniosku, że nie mamy żadnej możliwości, aby działać zgodnie z naszym egoizmem, musimy zbadać, co w rzeczywistości odpowiada prawom świata lub prawom wyższej natury, prawom Stwórcy.

Z lekcji na temat „Miłość do Stwórcy”, 13.12.2021


Dusze męskie i żeńskie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy przylgnąć do Stwórcy i jednocześnie być Jego partnerem?

Odpowiedź: Przylgnąć do Stwórcy oznacza przylgnąć do Niego w całkowitym połączeniu, w całkowitym podobieństwie, w pełnej świadomości i zrozumieniu. Jestem niezależny, i jednocześnie właśnie dzięki niezależności, dzięki temu, że jestem taki sam jak On, przylegam do Niego.

Reprezentuję sobą żeńską część, a Stwórca – męską. Wszyscy razem – mężczyźni i kobiety – reprezentujemy żeńską część w stosunku do Stwórcy.

Komentarz: To znaczy, że kobiety mogą być z tego dumne.

Odpowiedź: Kobieta jest esencją stworzenia bardziej niż mężczyzna, posiada większą zdolność ujawniania natury w stosunku do wyższej siły. Mężczyzna ma więcej od Stwórcy, ma większą samodzielność w działaniu niż kobieta.

Dlatego w naszym świecie znajdujemy się w stanie, w którym w dopełnieniu siebie nawzajem możemy osiągnąć taki przejaw swojej natury, gdy razem tworzymy jednostkę, podobną do Stwórcy. W rezultacie wszystkie męskie i żeńskie dusze połączą się i będą jedną jedyną duszą, która w stosunku do Stwórcy jest tym samym co żeńska dusza.

Pytanie: Czy w jednym człowieku również istnieje kobieta-mężczyzna?

Odpowiedź: Oczywiście. W każdym człowieku, między mężczyznami, między kobietami istnieją różne kombinacje. Zawsze męska podstawa w stosunku do żeńskiej jest bardziej dominująca w stopniu obdarzania.

Jednocześnie w stosunku do jednego mogę działać jako rodzaj żeński, a w stosunku do drugiego jako męski. Na przykład, w stosunku do Wyższego jestem żeńskim początkiem, w stosunku do niższego, powiedzmy, ucznia, jestem męskim początkiem. I tak dalej. To wszystko to tylko stopnie.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” nr 19


Praca dla Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Kiedy jestem gotowy pracować dla Stwórcy i otrzymywać zadowolenie od pracy dla Niego, czy to nie jest egoizm?

Odpowiedź: Jeśli praca dla Stwórcy polega na tym, żeby kochać wszystkich, wszystkim życzyć tylko dobrego i rozpowszechniać to pragnienie na świecie, próbując zrobić wszystko, aby wszyscy zrozumieli, kim jest Stwórca i czego chce od swoich stworzeń, to nie można powiedzieć, że ta praca jest egoistyczna. Ty chcesz przyciągnąć do niej jeszcze więcej ludzi i pokazujesz im swój przykład.

Oczywiście, tutaj mogą istnieć różne egoistyczne wykręty, ale zasadniczo pracując nad przyciągnięciem innych, działasz w naszym kluczu, altruistycznie. Tobie nie pozwolą z góry  pozostać egoistą, a będą cały czas poruszać naprzód do właściwości obdarzania.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Ważność poręczenia

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Jeśli część narodu (grupy) nie chce wykonywać poręczenia, chcąc pozostawać pogrążeni w egoistycznej miłości do siebie, zmuszają resztę narodu do pozostawania pogrążonym w swojej obrzydliwości i nikczemności. (Baal HaSulam, „Poręczenie“, punkt. 17)

Poręczenie zakłada, że każdy członek dziesiątki mniej więcej rozumie potrzebę przestrzegania wzajemnego poręczenia i dążenia do wspólnego połączenia. Ponieważ tylko w nim znajdą właściwość Biny – właściwość odkrycia Stwórcy, wyższego świata.

A jeśli „część narodu nie chce przestrzegać poręczenia” – oznacza to, że nie rozumieją ważności tego.

Są ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, jakie to ważne. Potrzebują czasu. Sam wiem po sobie, że nie jest to proste. Nie od razu zrozumiałem konieczność duchowego poręczenia, ponieważ wcześniej studiowałem różne teorie i to wszystko bardzo odpychało mnie od studiowania tego tematu.

Każdego dnia, nawet w każdej chwili musimy na nowo wznosić się w wierze ponad wiedzę do właściwości obdarzania, wydostania się z siebie, wznoszenia się ponad siebie (Malchut) i tak będziemy uzyskiwać poręczenie od swoich przyjaciół.

Dlatego Baal HaSulam napisał, że jeśli część narodu nie chce przestrzegać poręczenia, to zmusza także resztę narodu do pogrążenia się w egoizmie i pozostania w nim.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Wiara jest uczuciem Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Jedyne, czego potrzebujemy, to osiągnąć wiarę. Wiarą nazywa się odczucie Stwórcy przez człowieka. Jest to absolutne przeciwieństwo religijnego zrozumienia ślepej wiary, do którego przywykliśmy w naszym świecie.

Siła wiary – jest to siła Biny, a jeśli ją zdobędziemy, to w ramach tej właściwości obdarzania zaczynamy odczuwać swój korzeń zgodnie z jego podobieństwem do niego. Jeśli stanę się choć trochę oddającym w swoje nowej jakości, to zaczynam odczuwać wyższą siłę dzięki mojej zgodności z nią.

Poczucie Stwórcy osiąga się dzięki sile obdarzania, nabycie tej siły nazywa się wiarą, siłą Biny. Teraz również odczuwamy Stwórcę, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie rozumiemy, że to On rysuje nam cały obraz świata: wszechświat, gwiazdy, kulę ziemską wraz ze wszystkimi jej mieszkańcami, nieożywioną materię, rośliny, zwierzęta i ludzi.

Stwórca skrywa się za tym całym obrazem, dlatego że jeszcze nie odpowiadamy Mu naszymi właściwościami, dlatego nie wchodzimy z Nim w kontakt. Prawo duchowego świata – to prawo podobieństwa właściwości.

Wiara – to miara związku między człowiekiem i Stwórcą. Wiara nie powstaje w człowieku tak po prostu. Najpierw należy rozwinąć w sobie pragnienie obdarzania, to duchowe naczynie (kli) będzie nazywane wiarą, a wewnątrz niego otrzymam światło wiary. Pragnienie obdarzania, napełnione światłem wiary, nazywa się stopniem Biny.

Im bardziej człowiek naprawia się, tym bardziej osiąga stopień Biny, stopień wiary, w którym coraz mocniej odczuwa Stwórcę.

Jeśli rozwijam właściwość obdarzania nad swoim pragnieniem otrzymywania przyjemności, to jest wiarę ponad wiedzę, powyżej siły egoizmu, to zaczynam odkrywać Stwórcę na miarę swojego podobieństwa do Jego właściwości.

Tutaj pojawia się pytanie: co w istocie czuję: Stwórcę czy miarę swojej wiary? W rzeczywistości czuję „część boskości z góry”, która odkrywa się we mnie – siłę obdarzania. Tę siłę nazywam Stwórcą: „przyjdź i zobacz” (bo-re). Do tego czasu Stwórca nie istniał, ale kiedy uzyskałem siłę obdarzania, On zaczął we mnie istnieć.

Kabała mówi tylko o tym, jak osiągnąć podobieństwo do Stwórcy, zmierzyć je i rozwinąć, dopóki na sto procent będziemy Jemu oddawać, a On nam.

Z lekcji na temat „Przyczyna trudności anulowania się w imię Stwórcy”, 23.09.2021


Wzajemne poręczenie – wsparcie i przykład grupy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Powinniśmy podnosić się z ziemskiego, egoistycznego poziomu na duchowy poziom – od właściwości otrzymywania do właściwości obdarzania, od intencji otrzymywania do intencji oddawania, od odrzucenia od przyjaciół do połączenia się z nimi – i w taki sposób zorganizować środowisko, które pomogłoby nam rozwijać się.

Niemożliwe jest osiągnięcie właściwości Biny, właściwości obdarzania, właściwości Stwórcy, jeśli nie będziemy pomagali sobie nawzajem.

Dlatego najważniejszą rzeczą gdy już ustalimy dla siebie, co jest naszym podstawowym kierunkiem, to znaczy osiągnięcie właściwości Biny, właściwości obdarzania (to jest właściwość wiary ponad wiedzę, ponad Malchut), musimy wznieść Binę, wiarę ponad wiedzę, nad Malchut, dążyć do obdarzania i miłości wbrew swojemu pierwotnemu pragnieniu otrzymywania i troszczenia się tylko o siebie.

Tylko w taki sposób możemy wznieść się na następny poziom i za każdym razem wznosić się coraz wyżej ze stopnia na stopień.

A spełnienie warunku przyłączenia się do właściwości obdarzania w wierze ponad wiedzą, tj. podciągnięcia się w Wyższy Świat, można tylko poprzez przykład i pomoc od otoczenia. Ponieważ jeśli mam odpowiednie środowisko, które prawidłowo ocenia zjednoczenie, wzniesienie się ponad swoim osobistym i wspólnym egoizmem, to mogę w tym środowisku, jak w łodzi, płynąć ku właściwości obdarzania – właściwości Stwórcy.

A najważniejsze jest zrozumienie, że człowiek sam nic nie może zrobić. Niemożliwe jest spełnienie warunku „wiary ponad wiedzę”, to jest wzniesienia od Malchut do Biny, od otrzymywania do obdarzania, bez wsparcia i przykładu grupy.

Nie mogę o siebie zadbać duchowo, dlatego że jestem egoistą. Ale mogę pomagać przyjaciołom w tym, że daje im wielkość obdarzania, wielkość Stwórcy, wielkość zjednoczenia. Przy czym łatwiej mi to czynić w stosunku do przyjaciół niż do siebie samego, ponieważ mówiąc o właściwości obdarzania, kieruję to nie na siebie, nie na swój egoizm.

Znajdujemy się w rozbitym naczyniu, w rozbitych pragnieniach, ale jest nas wielu i dlatego możemy sobie nawzajem pomagać. Nawet egoistycznie możemy pokazywać przyjaciołom różne altruistyczne przykłady i w taki sposób stopniowo przekonywać się nawzajem, że oddawać, jednoczyć się – to jest dobrze.

Jest tu jedna bardzo interesująca właściwość: chociaż słyszę od otoczenia wiele przeciwnych, niepożądanych postaw, ale ponieważ to środowisko jest duże, to ja stopniowo przenikam ich wielkością, ich poprawnością. Wpływają na mnie, dlatego że jest to prawo naszego wspólnego pragnienia (kli/naczynia).

Jeśli znajduję się w nim, to środowisko działa na mnie, jakie ono jest, wypełniając mnie dowolnymi postawami. Będę stopniowo akceptować, bo jestem produktem tego środowiska.

Mogę zachęcać przyjaciół, pomagam im wznieść się ponad siebie i oni mogą robić to samo. Na tym polega prawo wzajemnego poręczenia: chociaż wszyscy jesteśmy egoistami i nie ma w nas żadnych podstaw dla duchowych działań, ale jeśli będziemy prawidłowo pracować między sobą, zachęcając się nawzajem, pokazując dobry przykład, że dobrze jest być połączonymi razem, pomagać jeden drugiemu wznosić się w wierze ponad wiedzę, to z pewnością wpłynie to na każdego z nas.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022