Mędrzec studiujący Torę „liszma”
Najważniejsze aby zawsze wyobrażać sobie siebie stojącego przed wyższą siłą – jedyną i obdarzającą, dobrą i prowadzącą do celu. Jeśli nakieruję się na cel, to zawsze będę odczuwać dobro – dobry stosunek do siebie. Jeśli dążę do celu, to zawsze będę widział, że wszystko skierowane jest właśnie na niego, aby pomóc mi osiągnąć ten obraz, który muszę uformować z siebie.
Wszystko jest ułożone tak, aby uczynić mnie podobnym do Niego. I wszystko, co dzieje się w moim życiu, to tylko ćwiczenia, które co chwilę są stawiane przede mną, aby pomóc mi ukształtować siebie.
Jeśli człowiek tak się zorganizuje, to będzie w radości, że jest w procesie kształtowania swojej osobowości, aby stać się człowiekiem, Adamem – co oznacza „podobnym” do Stwórcy. Wówczas widzi, że w pałacu Króla nie ma okrutnych i wrogich sił, a wszystko dzieje się dla jego dobra. Tylko Stwórca towarzyszy mu, „obejmuje z przodu i z tyłu” ze wszystkich stron. I wszystko jest urządzone tylko po to, aby połączyć się ze Stwórcą, jako cel stworzenia.
Dlatego jeśli w jakimś momencie człowiek czuje się źle, niewygodnie w odniesieniu do celu stworzenia, Stwórcy, otaczającej go rzeczywistości – jest to znak, że jeszcze nie doprowadził siebie do równowagi z danymi mu warunkami, do zgodności z dobrym i czyniącym dobro, „z nie ma nikogo oprócz Niego” i nie połączył się z właściwością obdarzania, aby ona królowała w nim. W taki sposób powinniśmy dążyć do całkowitej naprawy.
Jeśli jednak człowiek akceptuje wszystkie warunki, przyczyny, przypadki, prawidłowo korzysta ze środowiska: nauczyciela, grupy, studiów, troszczy się o nich i o rozpowszechnianie na całym świecie, jeśli akceptuje wszystko, aby osiągnąć właściwość obdarzania, tak że z niego samego pozostaje tylko punkt wysiłku, a wszystko inne w nim wypełnia się obdarzaniem – to znaczy, że on uczy się Tory „liszma“.
Oznacza to, że całą siłę, którą otrzymał, wszystkie swoje siły, cechy i zdolności, przekształca w formę obdarzania. Pragnie tak podnieść się nad swoją właściwością otrzymywania, aby nie odczuwać jej jako realnie istniejącej, aby rządziło tylko obdarzanie.
Jeśli takie jest dążenie człowieka – to nazywa się go mędrcem, „talmud chacham” (uczniem mędrca), studiującym Torę „liszma”. Uczy się on bowiem u mędrca – u Stwórcy i otrzymuje od Niego przykłady w każdym momencie swojego życia, starając się odnieść je wszystkie do siły obdarzania, do jedynej siły – dobrej i czyniącej dobro.
Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”
Bycie na progu liszma – jest bardzo szczególnym stanem. Cieszę się, że osiągnęliśmy ten stan i że możemy już wszyscy razem, pomagając sobie, starać się wejść w liszma. A nawet samo zbliżenie się do tego stanu – jest również ogromnym osiągnięciem.
Pytanie:
W miarę postępu, zły początek, siła egoizmu, za każdym razem ujawnia się coraz mocniej – tak, że w końcu nie wiemy, co robić. Tak jakby przed nami pojawiła się ściana, na którą nie możemy się wspiąć. W końcu dochodzimy do Końcowego Morza – do wzburzonych, złowrogich wód, gotowych nas pochłonąć i odciąć od życia.
Pytanie:
W artykule „Pokój na świecie” Baal HaSulam napisał, że „każde indywidualna jednostka musi zrozumieć, że jego własne dobro i dobro społeczeństwa są jednym i tym samym, i tak świat dojdzie do swojej całkowitej naprawy”.
Odkrycie wspólnego Stwórcy w dziesiątce jest otwarciem serc, kiedy wszyscy jednoczymy się razem i odkrywamy, że jesteśmy absolutnie podobni, równi, identyczni – wszyscy we wszystkich. Odkrycie takiej wspólnoty daje nam poczucie Stwórcy.
Baal HaSulam napisał, że skoro słowo „Natura” jest
W miarę rozwoju człowiek zmienia się nie na lepsze lub na gorsze, ale bardziej w stronę intensywniejszego określenia stanu, w którym się znajduje. W końcu uświadamiamy sobie, że cały nasz ruch, cały rozwój pochodzi tylko z naszego egoizmu, który nie ma przyszłości. Mimo wszystko będziemy musieli się z nim rozstać i zobaczyć, że przyszłość leży tylko w siłach obdarzania, siłach połączenia. Do takiego wniosku powinien nas doprowadzić nasz egoizm, dlatego nazywa się to „pomocą przeciwko tobie”.