Artykuły z kategorii

Wyprzedaż nazistowskich reliktów

каббалист Михаэль Лайтман Replika: W ubiegłym tygodniu w Monachium w domu aukcyjnym Hermann Historica, który specjalizuje się w sprzedaży antyków, zostało sprzedanych 169 reliktów nazistowskiej przeszłości: osobiste rzeczy Hitlera, Geringa, Evy Braun, itd.  Wszystkie przedmioty były natychmiast wyprzedane.

Ponadto, nie tylko książka „Mein Kampf” uzyskuje ogromną liczbę sprzedanych egzemplarzy, ale także zaczyna się otwarcie publikować historię Trzeciej Rzeszy.

Do czego są ludziom potrzebne te rzeczy?

Odpowiedź: Wszystko, co odnosi się do Drugiej wojny światowej, cieszy się popytem i popularnością, ponieważ jest to ich przeszłość, związana z ich ojcami, dziadkami, pradziadkami.

Jeśli nie naprawiamy narodów, nie reedukujemy ich, to oczywiście one, rozwijając się egoistycznie – a my cały czas rozwijamy się egoistycznie – będą garnąć się do starych reliktów, żeby podtrzymywać swojego ducha.

Znowu będą pojawiać się nazistowskie partie. To jest nieuniknione. Nic nie pomoże, z wyjątkiem prawidłowej edukacji, prawidłowego podejścia do tej kwestii! I chociaż ludzkość w ogóle pragnie zatrzymać odrodzenie nazizmu, ale jego nie zatrzymasz, dlatego że naturalny rozwój egoizmu ponownie doprowadzi do narodowego socjalizmu.

Pytanie: Z jednej strony mówi Pan, że konieczne jest wychowanie. Z drugiej strony dodaje Pan, że nie jest ono możliwe w Europie. Jak to wszystko połączyć?

Odpowiedź: Nie, edukacja jest możliwa, ale kto będzie się tym zajmował?!

Zrealizować to może tylko nasza organizacja, specjalnie przeznaczona do tego celu. Ale tu musimy bardzo poważnie pracować, włączając tysiące przedstawicieli naszej Akademii, żyjących na całym świecie, żeby oni mogli szybko rozpocząć kursy w różnych językach i dostać się do każdego człowieka z pomocą wszystkich środków masowej informacji.

W obliczu poważnego problemu należy wprowadzić obowiązkowe zajęcia, ponieważ bez naprawy populacji w Europie nie będziemy w stanie jej połączyć, ale doprowadzimy tylko do nowego wybuchu wojny. I jeśli ludzie poważnie zrozumieją, co im grozi, będą na to gotowi.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 26.06.2016


Co pamięta dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego dusza nie pamięta doświadczeń z poprzednich wcieleń na ziemi?

Odpowiedź: Dlatego, że ona nie ma odniesienia do ziemskich żyć.

Rzecz w tym, że dusza – to jest to, co wkładamy w innych, znajdujemy się w nich i czujemy przez nich nasz wieczny stan, będąc jeszcze w tym świecie, w tym życiu, w tym ciele.
Struktura duszy składa się z dziesięciu sfirot. Musimy wiedzieć, jak zebrać i ożywić tę strukturę, żeby wszystkie części duszy wzajemnie się uzupełniały, żeby, powiedzmy, wszystkich dziesięciu ludzi, którzy zebrali się razem i pragną stworzyć takie relacje, mogli rozpuścić się w tym i każdy z nich mógłby wyjść z siebie, nie pozostając maleńkim egoistą.

Gdy wychodzę z siebie w dziewięciu moich przyjaciół i każdy z nich także – między nami tworzy się sieć relacji i zaczynamy czuć, że znajdujemy się w niej. Właśnie to jest nieziemskie uczucie. Ja sam w sobie jestem egoistą, ale kiedy inwestuję w nich, jestem już altruistą. A to wspólne pragnienie i intencja, które tworzymy między sobą, nazywa się „duszą”.

Sieć naszych wzajemnych relacji opartych na właściwościach obdarzania, nazywa się naczyniem duszy, a odkrywająca się w nim pewna forma wyższego światła – Stwórcą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.11.2015


Wspólnota Europejska – Europejski egoistyczny związek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Widzimy, jak w Europie rośnie rozdzielenie. Jak w takich warunkach można pomóc w tworzeniu prawdziwego europejskiego zjednoczenia?

Odpowiedź: Nie ma części świata bardziej skomplikowanej, bardziej trudnej, bardziej podzielonej i wyobcowanej niż Europa. W niej przeplatają się religie, poglądy, narody, które walczyly między sobą na przestrzeni historii i do tej pory żywiące urazę do siebie.

I nagle te narody zaczęły się jednoczyć. Co za bzdury? Czy jest to możliwe? Lepiej już nie dotykać się i żyć w spokoju, jak lokatorzy wielopoziomowego domu, ledwie znający się nawzajem. „Dzień dobry, do widzenia” – i to są całe ich relacje. W obecnych okolicznościach jest to najlepszą formą współistnienia – każdy w swojej niszy.

I odwrotnie, gdy dwoje ustanawiają wzajemne połączenie, zaczynają się wzajemne kalkulacje: ja jestem dłużny jemu, a on – mi, ja muszę wziąć pod uwagę jego opinię, a on – moją … To bardzo utrudnia życie.

Jak objaśnia Baal HaSulam, zjednoczone „ostatnie pokolenie” może zostać stworzone tylko wtedy, kiedy wszyscy członkowie społeczeństwa są naprawieni. Więc przejdźmy do integracji w tempie wewnętrznych zmian, w takim stopniu, w jakim widzimy w innych dobrych sąsiadów. A nawet więcej: jeśli chcemy zjednoczyć narodowe gospodarki i finansy, to nie możemy zyskiwać na sobie nawzajem. A oznacza to, że wszyscy mamy jedną wspólną „kieszeń”. Kto w Europie chce czegoś takiego? Kto jest gotowy do wzajemnych ustępstw, do wspólnego budżetu, do wzajemnej pomocy?

Dla tego trzeba najpierw dać ludziom integralne wykształcenie. W krótkim czasie objaśni ono,  jak i dlaczego konieczne jest, aby zjednoczyć się, pokaże, co to jest wymóg czasu, że sama natura zobowiązuje nas do tego. A gdy uświadomią sobie brak innego wyjścia, wtedy można będzie rozpocząć realne zjednoczenie – w miarę wewnętrznej gotowości do niego. Tylko wtedy uda nam się rzeczywiście na równi zjednoczyć systemy i struktury różnych krajów.

Nie tak jest mają się rzeczy dzisiaj. Rynek europejski jest stworzony dla tego, żeby silne kraje zarabiały na słabe, żeby Niemcom i Francji było łatwiej sprzedać swoje towary innym. Jeśli to jest „integracja”, to egoistyczna, i oczywiście ona nie jestopłacalna. Albo doprowadzi ona do wojny, albo w końcu Europejczycy zrozumieją, że jest im potrzebna prawdziwa, wewnętrzna, fundamentalna integracja, że najpierw muszą zbliżyć się między sobą, a potem już zbudować coś wspólnego.

Na razie dla jedności w Europie nie ma podstaw. Wręcz przeciwnie, rynek europejski niszczy lokalne gospodarki, ograniczając tradycyjne sfery: na przykład, w Hiszpanii –  winiarstwo, w Portugalii – rybołówstwo, na Litwie – mleczarstwo itd. Jeśli przyjąć takie egoistyczne podejście do zjednoczenia, to rezultatem tego będzie wojna. I dlatego w pierwszym rzędzie konieczna jest edukacja.
A na razie nie widzę nawet najmniejszych szans na utrzymanie takiej „jedności”. Przeciwnie, ona daje całej ludzkości zły przykład tego, jak nie należy się jednoczyć. I możliwe, że stąd zrozumiemy, jak należy.

Pytanie: Rzeczywiście, wśród Europejczyków rośnie nienawiść i rozdzielenie, ale z drugiej strony, natura wiąże ich coraz silniej. W efekcie, dziś zaczęli już mówić nie o finansowym, a o politycznym zjednoczeniu w jedno państwo…

Odpowiedź: Oczywiście, ponieważ nie mają innego wyjścia. Drogą takiego nacisku Stwórca mimo wszystko zmusza ich do rozmowy na temat spójności, ponieważ alternatywą może stać się wybuch, którego bardzo się boją. Bezrobocie rośnie, rozprzestrzeniania się, rosną społeczne przepaści, zwiększa się odpływ pracowników-migrantów – wszystkie problemy wzmacniają się. W końcu, nie mając innych opcji, Europejczycy, oczywiście, zjednoczą się we właściwy sposób. Pytanie tylko, ile czasu i krwi będzie to wymagać.

Tymczasem politycy i ekonomiści widzą obraz jedności i uwzględnienia wspólnych interesów w bardzo zniekształconej formie. W przyszłości i tak będą musieli edukować ludzi – a raczej, przygotować ich do zjednoczenia. A Europejczycy w tym sensie są jeszcze mniej podatni niż Amerykanie. W Ameryce mimo wszystko jest pewien postęp: na przykład, sytuacja z ciemnoskórą populacją kardynalnie różni się od tego, co było jeszcze pięćdziesiąt lat temu. To samo odnosi się do imigrantów Ameryki Łacińskiej. W USA przechodzą wielkie zmiany, a w Europie sprawa nie porusza się naprzód. I dlatego tak szybko jak to możliwe konieczne jest wprowadzenie intensywne integralne wychowanie.

Pytanie: Dlaczego dziś prawa natury popychają Europejczyków do zjednoczenia bardziej, niż innych?

Odpowiedź: Oni muszą przejść przez etap poważniejszego uświadomienia sobie świadomości zła. Oni nadal jeszcze nie zgadzają się na połączenie, nie zgadzają się z tym, że musimy być zjednoczeni wewnętrznie, na własne życzenie.

W ogóle nikt jeszcze nie zgadza się i nie chce zmienić człowieka. „Zmieńmy lepiej te lub inne systemy. Ale abym zmienił się ja sam!? Żebym zaczął się szczerze łączyć z kimś innym…” Tu nie chodzi o „poprawność polityczną”, a o zmianę wewnętrznej natury, o nowy paradygmat postrzegania świata. To nie jest łatwe, ale świat będzie musiał to wdrożyć.

Dylemat jest prosty: co zmienić – zewnętrzne systemy czy wewnętrzne? I właśnie tutaj jest niezbędny „klik” w umyśle, innego wyjścia nie ma, należy zmieniać ludzi. Nie zmienimy – koniec światu, zmienimy – wejdziemy w nowy świat.

Ale wtedy pojawia się następne pytanie: w jaki sposób dokonać zmian? Z jednej strony, nie znajdując odpowiedzi, świat nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć tą decyzję, a z drugiej strony, tutaj właśnie zaczynają się nam przysłuchiwać…

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati“, 27.01.2013


Początek upadku Unii Europejskiej

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Już dawno Pan mówił o tym, że Unia Europejska nie jest operatywnai prędzej czy później upadnie. A przedwczoraj w komentarzu do wiadomości powiedział Pan, że Anglia wyjdzie z UE. I tak się stało.

Brytyjska prasa pisze: „Jak to się mogło stać, że badacze opinii publicznej i finansowi analitycy pomylili się?!”

Odpowiedź: To nie jest jeszcze końcowy rezultat. Ponieważ jeśli teraz wywierałoby się presję na naród, on będzie głosował na odwrót.

Ale nadal uważam, że wyjście jest prawidłowe, ponieważ rynek europejski a dokładniej mówiąc – bazar, tak czy inaczej rozpadnie się. I im szybciej, tym lepiej, gdyż w przeciwnym razie może to doprowadzić do wojny.

Pytanie: Statek wyraźnie tonie i należy jak najszybciej uciekać z niego?

Odpowiedź: Oczywiście! Żadnych dziur już nie załatasz! W Europie problemów jest znacznie więcej niż w całym świecie! Widzimy, że lawina z części wiadomości odnosi się tylko do tego kontynentu.

Replika: Petycja o przeprowadzeniu powtórnego referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE zyskała już dwa miliony podpisów.

Odpowiedź: Oni mogą zdobyć nawet ponad dwa. Ponieważ w Anglii żyje ponad 60 milionów ludzi. Dlatego liczba podpisów może osiągnąć 30 milionów.

Replika: Powiedział Pan jeszcze, że wyjście Anglii z UE poniesie skutki w Europie. I to jest rzeczywiście prawda. W szczególności, deputowanyparlamentu Holandii Geert Wilders powiedział: „Bardzo zazdroszczę im i mam nadzieję, że będziemy w stanie zrobić to samo w następnym roku w Holandii.”

Matteo Salvini pisze, następne będą Niderlandy, później Szwecja, Francja, a my proponujemy Włochom by nie pozostawali na tonącym statku.

Marine Le Pen pisze: Europa nie umarła a zachwiała się Unia Europejska. To przebudzenie narodu i teraz oni muszą stworzyć nowy europejski projekt, nowy rodzaj współpracy.

Odpowiedź: Oczywiście, że musi istnieć współpraca, ale z właściwym przygotowaniem. I nie pod dowództwem Niemiec, które kładą nacisk na wszystkich.

Prawidłowa Unia może nastąpić tylko po odpowiednim szkoleniu i edukacji wszystkich Europejczyków a w pierwszym rzędzie polityków – tych, którzy wszystkim kierują i zarządzają. Oni nie wiedzą, jak się zachować i tworzą tylko biznesowe kontakty.

Rzecz w tym, że wszystko powinno być budowane tylko na zjednoczeniu ludzi. Jeżeli połączenia nie ma, to lepiej by byli z dala od siebie. Wiemy to z codziennego życia. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby pięć rodzin umieścić w jednym mieszkaniu?!

Absolutnie wyraźne jest, że tutaj wszystko zmierza w kierunku separacji.

Pytanie: A jeśli teraz reszta Europy opamiętałaby się i powiedziała: „Chcemy stworzyć tutaj jeden naród”.

Odpowiedź: Kto może?! Kto chce?! Kto rozumie, jak to zrobić?! Gdzie siły i środki na to? Kto będzie edukował?! Takie rzeczy, w takiej masie ludzi są tworzone latami!

To jest właśnie to, co Abraham chciał zrobić w Starożytnym Babilonie: wznieść się nad wszystkimi odrębnymi małymi narodami i połączyć je w jeden naród.

Replika: Myślę, że ten mały, cienki strumień, który poszedł za Abrahamem, teraz musiałby nabrać siły.

Odpowiedź: Ten strumień stopniowo się obudzi, przejawi. Ale to zajmie jeszcze jakiś czas.

Pytanie: Okazuje się, że mamy jeszcze przed nami dekadyupadku Europy?

Odpowiedź: Miejmy nadzieję, że wszystko stanie się o wiele szybciej. Takie działania  przyspieszają rozwój.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 26.06.2016


Warsztaty: nie słowna dyskusja, a wzniesienie się do jedności

конгресс, группа Pytanie: Jak mogę pracować w grupie, żeby prawidłowo analizować wszystko, co się ze mną dzieje?

Odpowiedź: Przede wszystkim starać się nawiązać kontakt z przyjaciółmi. Pozostaw na razie analizy, ponieważ nie masz dla nich niezbędnych narzędzi. Najpierw trzeba znaleźć środek – duchowe naczynie. Z jego pomocą będziesz analizować to, co się dzieje. A na daną chwilę posiadasz tylko zniekształcony stosunek do życia.

Dzisiaj powinniście budować w grupie nowe naczynie. Ponieważ analiza, naprawa i w ogóle wszystko zależy od wzajemnych stosunków człowieka z otoczeniem.

Pytanie: Staramy się to robić na warsztatach. Jak prawidłowo omawiać pytania, które Pan zadaje?

Odpowiedź: Na podstawie moich pytań powinniście pragnąć połączenia. Samo pytanie nie jest ważne, jak również to, o czym mówicie podczas rozmowy. Słowa są potrzebne po to, żeby, wznosząc się nad nimi, ciągle myśleć o tym, jak połączyć się z przyjaciółmi. Niezależnie od tego, jakie głupoty mówiłby przyjaciel, ja podnoszę się nad nimi i chcę się z nim połączyć. Powinienem widzieć w przyjaciołach najlepszych ludzi z pokolenia a z drugiej strony, wnieść swój wkład w ich  ogólne darowanie.

Praca przeprowadzana jest na dwóch poziomach: na dole – nienawiść (sina), grubość pragnienia (awjut), a na górze – miłość, czystość. Jeśli jest to i tamto, jest to już pewnego rodzaju naczynie. I jeśli osiągniecie dużą wielkość różnicy, napięcia (H) między grubością pragnienia i czystością, wtedy odkrywa się światło, Stwórca.

A do tej pory ciągle pracujecie na warsztatach, w połączeniu, na zajęciach, żeby osiągnąć tę wielkość. Jest ona dla nas celem, zwanym „góra Synaj”.

Z lekcji do artykułu „Istota nauki Kabały”, 08.06.2012