Artykuły z kategorii

W punkcie zwrotnym historii

Wypełniamy teraz działania naprawiające rozbicie, jakie jeszcze nigdy wcześniej nie miało miejsca w całej historii. Wyobraźcie sobie, jak ważna jest ta praca. Rozbicie, grzech Drzewa Poznania – wszystko to stało się po to, aby wymieszać pragnienia i dać możliwość życzeniom otrzymywania zbliżyć się do celu stworzenia.

Wszakże one są prawdziwymi naczyniami. Pragnienie rozkoszowania się – jest podstawą stworzenia. Obecnie realizujemy pierwsze w całej ewolucji tworzenia na powierzchni kuli ziemskiej i w historii ludzkości, w całym wszechświecie, zejście światów z góry w dół i tworzenie tego świata, oraz wszechświata. Dopiero teraz zaczyna się naprawa rozbicia i całe rozprzestrzenienie z góry na dół.

Znajdujemy się w punkcie zwrotnym, z którego zaczynamy wznosić się z powrotem z dołu do góry. I to wzniesienie nie jest spowodowane pragnieniami Galgalta ve-Eynaim, ponieważ one zostały już naprawione w czasie Pierwszej Świątyni. Teraz zaczynają one naprawiać pragnienia AHA“P.

Gdy tylko naprawimy swój АHA”P, przynależny do G”E – to znaczy materialny naród Izraela, ujawni się dziesięć jego zaginionych plemion. Potem rozpocznie się nowa praca z ich udziałem.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 05.06.2014


Pod narkozą egoizmu

Cały świat – jest to moje naczynie – kli. W świecie stworzony został tylko jeden człowiek. Jest to paradoks, który jest znany również w fizyce kwantowej. Nasze postrzeganie świata może się zmienić w jednej chwili i przejawić się zupełnie inaczej, tak jak w superpozycji kwantowej.

Nie ma sprzeczności pomiędzy faktem, że istnieję na świecie, jako oddzielne stworzenie, a jednocześnie wszystkie części całego świata postrzegam, jako moje własne, ponieważ ze względu na jakiś efekt psychologiczny wydaje mi się, że wszystkie te części znajdują się poza mną.

To tak, jakbym dostał w nogę zastrzyk znieczulający, po którym nie czuję tej nogi, jako części mojego ciała. Teraz może przyjść ktoś z piłą i odciąć mi tę nogę, bez jakiejkolwiek reakcji z mojej strony, ponieważ po zastrzyku znieczulającym nie czuję bólu. Jestem oszołomiony i nie czuję tego, że noga należy do mojego ciała.

Pod taką właśnie narkozą znajdujemy się w stosunku do całego świata. Nieożywiona natura, rośliny, zwierzęta i ludzie – są to wszystkie części mojego naczynia, należą do mnie, do mojego pragnienia otrzymywać. Ja jestem Malchut świata nieskończoności, całym stworzeniem, i dlatego cały świat, jest stworzony dla mnie, dla mojego użytku. Ale mój egoizm oddziela mnie od świata i pokazuje go, jako zewnętrzny i nienależący do mnie.

Egoizm pracuje, jako środek znieczulający, który oddziela mnie od wszystkich organów i pozwala mi dostrzec jedynie niewielką część całego wszechświata.

Jednak ja muszę zacząć naprawiać ten swój egoizm i za pomocą otaczającego światła przywrócić do siebie wszystkie swoje części, które wydają mi się odcięte, odsunięte ode mnie, pracując z nimi tak jakby były moje własne.

Właśnie to staramy się zrobić w grupie: zbliżyć się do siebie i stać się, jak jeden człowiek z jednym sercem i zobaczyć rzeczywistość, jako całość. Staramy się do tego dojść, nie czekając na to, aż kryzys nas do tego zmusi tak, jak resztę świata, który zostanie zmuszony przyjąć całą rzeczywistość, jako całościowy system, gdyż nie będzie miał innego wyjścia.

Mam możliwość, że nie muszę czekać, aż kryzys i cierpienia, popchną mnie do przodu, stając się argumentem przekonującym mnie, że cała rzeczywistość to jestem ja.

Jeżeli zgodnie z radami kabalistów, ja sam, z własnej woli zacznę zbliżać do siebie cały wszechświat i do wszystkich jego poziomów, takich jak: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki, odnosić się, jak do części samego siebie, to otrzymam wtedy ogromne dopełniające pragnienia. Te pragnienia pozwolą mi postrzegać rzeczywistość nie poprzez moją osobistą, maleńką cząstkę, ale przez wszystkie te części – przez naturę nieożywioną, rośliny, zwierzęta i ludzi, które zbliżę i przylepię do siebie, wznosząc się ponad swój egoizm. W ten sposób zbuduję most ponad całą swoją nienawiścią, jak jest napisane: “Miłość pokryje wszystkie grzechy”.

Z przygotowania do lekcji, 28.05.2014


Wiara, nadzieja i miłość


Pytanie: Proszę o wyjaśnienie znaczenia powiedzenia „Wiara, nadzieja i miłość” a także ich kolejności w pracy duchowej człowieka. 

Odpowiedź: Najpierw człowiek musi osiągnąć wiarę – percepcję Stwórcy. Ta percepcja daje mu nadzieję i zaufanie w teraźniejszość i przyszłość, ponieważ odkrycie Stwórcy pozwala człowiekowi na jedność z Nim jak embrionu w matce. Wówczas po doświadczeniu wszystkich działań Stwórcy, po obserwowaniu i uczeniu się absolutnej dobroci – człowiek zaczyna odczuwać miłość do Stwórcy. 

I tak jak widzisz, wszystko pochodzi z naszych własnych osiągnięć – z tego co sami się nauczymy. Kabała to najbardziej praktyczna nauka wszystkiego: są to nasze własne wewnętrzne studia.