Artykuły z kategorii

Pole, emanujące światłem

laitman 2011-02-25_9196Najważniejsza jest naprawa własnej relacji do rzeczywistości i zrozumienie, że cały świat jest Szchiną, manifestacją Stwórcy. Teraz tylko odkrywa się przede mną w formie nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury oraz ludzi – jako cały otaczający mnie świat, który pozornie znajduje się na zewnątrz mnie.

W rzeczywistości jest to objawienie Stwórcy, który znajduje się w ukryciu i postrzegany jest przeze mnie w formie odwrotnej w stosunku do tej, która powinna być. Cały ten odwrotny obraz  wyjaśnia się tylko w przeciwnościach naszych właściwości.

Można go naprawić, ale wtedy jeśli spróbujesz spojrzeć na tę rzeczywistość przez grupę, nauczyciela, książki, rozpowszechnianie, starając się z wszystkich sił zobaczyć go jako idealny, doskonały, szukając tego, czego brakuje nam, aby osiągnąć taki stosunek, odniesienie i wzmocnić za pomocą środowiska.

Wtedy stopniowo poprzez nasze wysiłki „grosz do grosza“ zgromadzi się wielki kapitał, i zaczniemy  odczuwać, że do tego  konieczna jest tylko samonaprawa, ponieważ wszystko co znajduje się poza nami, jest świętą Szchiną albo duszą.

W każdej chwili mamy możliwość pracować nad swoimi złymi, osądzającymi myślami o rzeczywistości, wyższym zarządzaniu, nawet o nas samych, swoich właściwościach, o każdym braku doskonałości wewnątrz czy na zewnątrz, aby wyjaśnić je, pokonać i usprawiedliwić. W tym przypadku zacznie odkrywać się prawdziwa, doskonała rzeczywistość.

Wtedy zobaczymy, że wszelkie odstępstwa od doskonałości, wszystkie braki, które odczuwane są przez nas w każdej chwili: własne zepsucie i wady zewnętrznego świata są to tylko siły, które mają na celu wzmocnienie relacji między człowiekiem a Stwórcą. Świat odkryje się przed nim jak świecące pole, świecące wieloma promieniami światła, manifestując, objawiając różne formy doskonałości. W ten sposób człowiek spotyka się z celem stworzenia.

Z przygotowania do lekcji, 06.03.2013


Gdy światło spotyka się z reszimo

laitman 2009-05-28_8354_wPytanie: Czasami jestem zdumiony własnymi myślami. Skąd one przychodzą?

Odpowiedź: Od Stwórcy.

Pytanie: Ale kiedy myślę  o moich myślach, to także pochodzi od Niego. W takim razie gdzie  jestem ja sam?

Odpowiedź: Powinienem przypisać wszystko Jemu,  jedynemu źródłu, światłu, które płynie z góry i przebudza na dole reszimo (informacyjny gen). Spotkanie między światłem i reszimo tworzy rzeczywistość, które przedstawia mi moje „ja”. Z tego tworzy się moje postrzeganie rzeczywistości.

Jest we mnie pięć stopni rozwoju i jeśli chcę poznać swoje źródło, swojego Stworzyciela, Stwórcę, znaczy ze doszedłem do piątego stopnia. Wtedy chcę zrozumieć swój początek – światło i reszimo. Innymi słowy, zadaję pytanie o sens życia: skąd ono pochodzi w jaki sposob i w jakim celu?

Zwykle to pytanie pojawia się w wyniku złych odczuć, to znaczy gdy jest mi źle. W tym przypadku kabaliści wyjaśniają, że sam nie mogę nic zrozumieć lub zrobić. Najpierw powinienem zebrać, stworzyć system, w którym będę mógł działać – jako reszimo, i  jako światło.

W tym systemie istnieję ja i moi bliźni, co pozwala mi przebudzić w nim reszimo i  światło. I wtedy zaczynam upodobniać się do Stwórcy, jak jest napisane: „Z Twoich działań rozpoznam Cię”. Taki system jest zwany grupą.

Z lekcji  do artykułu „Pokój”, 01.03.2013