Artykuły z kategorii Praca duchowa w grupie

Duchowe działania w codziennym życiu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Studiuję już ponad pięć lat i czuję, że całe moje życie znajduje się w grupie. Jednak w ciągu ostatnich pięciu miesięcy, coraz trudniej jest mi zjednoczyć się z przyjaciółmi. Nawet w życiu materialnym straciłem wszystkie pragnienia i nie jestem w stanie niczego zrealizować. Jeśli nie jestem fizycznie wśród przyjaciół, to w codziennym życiu nie potrafię działać nawet dla samego siebie.

Odpowiedź: Ponieważ nie czujesz, że całe twoje codzienne życie, również poza grupą, należy do twojej duchowej drogi. Załóżmy, że pracujesz w firmie, musisz zrozumieć, że ta praca jest twoją duchową pracą.  Jeśli podczas pracy w biurze lub w firmie utrzymujesz w myślach potrzebę duchowego rozwoju, to wtedy przez wszystkie swoje ruchy i działania przekazujesz swoją osobistą duchową energię. W tym świecie, aby został on naprawiony, należy działać właśnie w taki sposób. 

Aby komunikować się między sobą za pośrednictwem naszych duchowych sił, cała nasza praca w tym świecie jest przeznaczona po to, abyśmy wzajemnie na siebie oddziaływali. Dlatego gdy po lekcji jedziesz do pracy i pracujesz tam wśród setek obcych ludzi, którzy są dalecy od duchowości, ale przychodzisz tam z duchowym napełnieniem, to przez swoją pracę, jak tajny agent, realizujesz duchową misję, aby twoi koledzy a przez nich cały świat  poczuli wpływ Wyższego.

To jest nasza praca na duchowo nieożywionym poziomie. W ten sposób jesteśmy ze sobą połączeni i tak wznosimy cały świat, jest to dla nas konieczne! Dlatego nasz świat został stworzony w taki sposób, że musimy w nim pracować i dlatego kabaliści zobowiązują każdego z nas do wykonywania pracy w świecie materialnym.

Starajcie się pracować z taką intencją. Zobaczycie, jak będziecie robić postępy, jak zmieni się stosunek waszych kolegów do was i jakie sukcesy osiągniecie w duchowości. Powinniście w prawidłowy sposób połączyć wasze duchowe działania z pracą w świecie materialnym. Nie jest to łatwe, ale na tym właśnie polega naprawa. Jest to najważniejsze, co człowiek może zrobić w tym świecie, a nie bujać w obłokach, słuchając Księgi Zohar. To nie jest naprawa.

Zostaliśmy celowo tak stworzeni, aby codziennie przez dziesięć-dwanaście godzin zajmować się domem i pracą. Dzisiaj wielu ludzi myśli: “Żenić się, mieć i wychowywać dzieci – komu to potrzebne?! Będę mieszkać z mamą, ona przygotuje mi jedzenie, naszykuje ubrania, a ja będę filozofować”. Właśnie tego chcą współcześni mężczyźni.

Należy się żenić, mieć dzieci, pracować, uczyć się i widzieć we wszystkim realizację swojego duchowego potencjału, tak aby jedno nie było oddzielone od drugiego! Aby zarówno w grupie, w pracy, podczas nauki i warsztatów, jak również z żoną i dziećmi, we wszystkim być połączonym z wyższą siłą poprzez grupę i przekazywać ją przez siebie dalej, wszystkim innym: rodzinie, współpracownikom i całemu światu – wszędzie gdziekolwiek będziecie.

Z lekcji w języku rosyjskim


Wyzwolenie przychodzi w mgnieniu oka

каббалист Михаэль ЛайтманNie da się z góry obliczyć, jaką miarę wysiłku powinien włożyć człowiek, aby przejść na następny etap. Nie można powiedzieć o człowieku, który na razie prowadzi zwyczajne, ziemskie życie jak wszyscy, ile napraw musi jeszcze przejść, aby odkrył się w nim punkt w sercu, duchowa iskra.

I także nie można określić, ile działań będzie musiał później wykonać z tą iskrą, aby osiągnąć pierwsze odkrycie, czyli połączyć ją z innymi iskrami. Na pierwszym stopniu człowiek gromadzi swoje cierpienia, i dopiero wtedy zgodnie z miarą tego nagromadzonego cierpienia, ujawnia się duchowa iskra. Oznacza to, że w człowieku pojawia się zasadnicze pytanie o sens życia. Ta iskra kieruje go ku celowi, ku odpowiedzi na pytanie o sens życia.

Następnie ponownie zaczyna wkładać wysiłek w pracę w grupie, która go zmienia, ponieważ sam nie może zmienić siebie. Człowiek znajduje się pod wpływem otoczenia i zmienia się dlatego, że zmienia się też samo otoczenie. Dlatego w okresie przygotowania stara się jak najwięcej poddawać wpływowi grupy, aby jak najszybciej się rozwijać, i przejść z drogi cierpienia na drogę światła, drogę Kabały.

Na tym kończy się okres przygotowania: przygotowany do zawarcia przymierza, anulowania siebie, wzajemnego poręczenia, wzniesienia się ponad wątpliwości i przeszkody, po to aby osiągnąć połączenie naszych iskier.

Cała praca odbywa się poprzez wpływ otoczenia na człowieka. Dlatego nie można z góry obliczyć wymaganego od niego wysiłku ani dokładnego stanu, który musi nastąpić, aby otrzymał odkrycie. Ponieważ odkrycie zależy od stanu otoczenia wokół niego. Nie jest to przypadkowy stan, ale aby go obliczyć, trzeba znać i uwzględnić cały system. A to z naszego poziomu jest niemożliwe.

Z wyższego stopnia można jeszcze w pewien sposób przewidywać, ale również tutaj istnieją dodatkowe warunki. Każdy stopień bowiem zawiera w sobie wszystkie 4 poziomy, pełną HaWaJaH. Aby móc dokonać pełnego obliczenia, trzeba wznieść całą HaWaJaH.

Oznacza to, że dopiero ze świata Jecira można obserwować świat Asija. Natomiast znajdując się na jakimś wyższym stopniu świata Asija, nie można przewidzieć, co wydarzy się na niższym stopniu tego samego świata, ponieważ twoje naprawy na stopniu tego świata (w świetle Nefesz) nie są jeszcze stałe.

Dzięki temu, że człowiek wzmacnia swoją więź z otoczeniem, postępuje naprzód. W rezultacie, ukrycie znika, i osiąga odkrycie. Jak napisał Baal HaSulam: „Jednak po tym, jak Stwórca widzi, że człowiek zakończył miarę swoich wysiłków i wykonał wszystko, co było mu przeznaczone uczynić, dzięki sile swojego wyboru i umocnieniu wiary w Stwórcę” – czyli udowodnił, że dąży do właściwości obdarzania, która nazywana jest wiarą – „wtedy Stwórca mu pomaga, i człowiek zasługuje na osiągnięcia jawnego zarządzania, to znaczy odkrycia oblicza”.

Ta pomoc Stwórcy nie może przyjść, zanim człowiek nie zakończy całej miary swoich wysiłków. O tym zawsze warto pamiętać, aby nie prosić o odkrycie. Ono następuje samo w chwili, gdy kończymy swoje wysiłki. Dlatego trzeba prosić Stwórcę o pomoc w zakończeniu wysiłków, a nie o samo odkrycie.

Odkrycie jest skutkiem naszych wysiłków. Naprawione naczynie odczuwane jest jako odkrycie duchowego świata. Odkrycie nie przychodzi z zewnątrz. Sam człowiek, przechodząc ze stanu nienaprawionego do naprawionego, po zakończeniu swojej naprawy, w tym samym stanie, który jeszcze chwilę wcześniej by zepsuty, nagle odczuwa stan naprawiony, nazywany wyzwoleniem.

Z lekcji według „Przedmowy do ksiegi TES”


Znaczenie grupy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak grupa może przyciągnąć człowieka z zewnątrz albo sprawić, aby ci którzy już znajdują się w grupie, byli jeszcze bardziej z nią związani?

Odpowiedź: Najważniejsze jest to aby człowiek poczuł znaczenie grupy. Grupa powinna odpowiadać na pytania, które on sobie zadaje. Problem polega na tym, że nie jesteśmy pewni, czy znajdziemy odpowiedzi na nasze pytania wewnątrz grupy, w naszym połączeniu z nią, dlatego odnosimy się do niej lekceważąco. Grupa powinna pomóc człowiekowi zobaczyć i zrozumieć to.

Najważniejsze jest pokazanie, że w grupie znajdują się odpowiedzi na pytania, które niepokoją człowieka, należy pokazać mu cel oraz to, w jaki sposób grupa zmierza do jego osiągnięcia. Wtedy poczuje, jak bardzo jej potrzebuje, i przekona się, że grupa stoi znacznie wyżej od niego.

Dlatego powinniśmy wzmacniać grupę, rozwijać miłość do przyjaciół i nie wstydzić się tego. Nasza grupa powinna stać ponad wszystkim: należy myśleć że jest najlepsza i możemy otrzymać od niej wszystko.

Nie należy jednak przedstawiać sobie życia w grupie w zbyt różowym świetle. Najważniejsze na co trzeba położyć nacisk, to zdolność grupy do dania człowiekowi duchowego życia, do pociągnięcia go naprzód w kierunku celu. Sama grupa nie jest w stanie tego zrobić. Siła pochodzi od Stwórcy, ale przechodzi przez grupę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026


Wybór środowiska jest w rękach człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманWybór środowiska znajduje się w rękach człowieka. Może pozostawać pod wpływem grupy, starać się sam wpływać na nią, aby ten wpływ wrócił do niego wielokrotnie wzmocniony, albo po prostu wywyższać grupę.

Jeśli człowiek wybrał sobie nauczyciela, pozostaje mu jedynie wywyższać go w swoich oczach tak bardzo, jak to możliwe. Jedyna praca, jaką może wykonać w odniesieniu do nauczyciela, polega na tym aby starać się jak najwięcej pozostawać pod jego wpływem.

Im niżej stawia siebie, tym wyżej będzie postrzegał nauczyciela. Natomiast w odniesieniu do przyjaciół istnieje kilka możliwości: może starać się zmienić ich, może spróbować zmienić siebie lub swoją więź z grupą.

Jednak gdy grupa została już wybrana, człowiek będzie pozostawał pod wpływem środowiska, które sam sobie wybrał. Jedyne, na co może wpływać, to jego więź z grupą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026


Wymagać aby grupa doskonaliła się

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego trzeba naciskać na grupę, aby była dokładniej skierowana na cel? Co oznacza „naciskać”? Jakby cały czas grupa się temu opierała.

Odpowiedź: Nie, w grupie znajdują się tacy sami ludzie jak i ty. Naciskanie na nich jest również twoim wolnym wyborem. Pozwalając przyjaciołom oddziaływać na siebie, dosłownie jakbyś stał pod prysznicem, aby wpływali na ciebie, “obmyli cię”, musisz również sprawdzać, jak na ciebie wpływają. Być może są lekkomyślni, być może jest to „zgromadzenie szyderców”?

Cały czas powinieneś wymagać, aby grupa stawała się lepsza.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


We właściwym środowisku

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Według jakiego kryterium człowiek może w każdej chwili sprawdzać, czy znajduje się w odpowiednim środowisku?

Odpowiedź: Właściwe środowisko – to takie otoczenie, które z maksymalną siłą kieruje myśli i pragnienia człowieka ku więzi ze Stwórcą. Właściwe środowisko to wszystkie moje wewnętrzne właściwości w odniesieniu do mojego punktu w sercu, który łączy mnie ze Stwórcą. A wszystkie pozostałe elementy, które są we mnie, powinny wspierać ten punkt połączenia ze Stwórcą.

Moje właściwości, pragnienia i dążenia nazywane są moim środowiskiem. Moje „ja”, które nazywa się „Mosze” we mnie, czyli punkt, od którego rozpoczyna się budowanie duszy, może wzrastać tylko w odpowiednim środowisku.

Rabasz napisał, że musi istnieć stan początkowy, stopnie rozwoju tego stanu, środowisko oraz etapy rozwoju tego środowiska. Jeśli wszystko to wspólnie działa na rzecz więzi ze Stwórcą, wówczas powstają optymalne warunki dla rozwoju duszy.

Muszę sprawdzić, na które z tych czterech parametrów mogę wpływać, a na które nie. Nie warto tracić czasu na próżno, ponieważ na tym polega nasza praca. Jest wielu ludzi, którzy rzucają słowa na wiatr i nie potrafią zrozumieć, że to tylko puste słowa. Oczywiście, z czasem to zrozumieją, ale szkoda straconego wysiłku, który zostanie zużyty jedynie na wyjaśnienie własnych błędów.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026


„Przyjdź i zobacz” nowego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznaczają słowa: „Dzięki wysiłkom, włożonym w Torę, zasłużysz na odkrycie oblicza Stwórcy”?

Odpowiedź: Tora jest to metoda naprawy egoistycznego początku, jak powiedziano: “Stworzyłem zły początek, a wraz z nią, Torę jako narzędzie do jej naprawy”.

Uczę się po to, aby przyciągnąć do siebie z wyższych stopni ukryte tam światło – światło, które przywraca do swojego źródła, zawartego w Torze. Ponieważ mam nadzieję, że to światło mnie zmieni: da mi nowy rozum i nowe serce, wszystko stanie się nowe, do tego stopnia, że w ogóle nie rozpoznam siebie.

Ale najważniejsze w tym nowym „ja” będzie to, że odkryje mi się Stwórca. Oznacza to, że zacznie we mnie panować siła obdarzania i miłości. I dlatego „wkładam wysiłki w Torę”. Nie po to jednak, aby zdobyć abstrakcyjną wiedzę, lecz pragnąc nawiązać więź z badanym materiałem. „Poznać” oznacza ustanowić więź.

I wtedy odkrywa się we mnie siła obdarzania i miłości – właściwość Stwórcy, przez którą Go poznaję, jak powiedziano: „Po Twoich działaniach poznajemy Ciebie”. Nie poznajemy samej Jego Istoty, tak jak nie znamy istoty elektryczności, siebie samych ani powietrza. Znane są nam jedynie nasze wrażenia z tych zjawisk, które nazywamy elektrycznością, powietrzem, otaczającym światem.

Dlatego wyższa siła nazywana jest Stwórcą (bore), czyli „przyjdź i zobacz” (bo-re) jest to pewna właściwość, która odkrywa się we mnie. Tę formę, objawiającą się wewnątrz mojego pragnienia otrzymywania przyjemności, nazywam Stwórcą, ponieważ „przyszedłem i zobaczyłem” ją. A moim celem było sprawienie zadowolenia Stwórcy, poprzez to odkrycie.

Wkładać wysiłki w Torę” – oznacza robić wszystko, co jest w twojej mocy, postępując według rad kabalistów: uczyć się i pracować w grupie. Samo działanie polega na zebraniu grupy i zorganizowaniu w niej nauki. Wszystko pozostałe odnosi się do intencji.

Cały ten proces nazywa się wkładaniem wysiłku w Torę, zgodnie z zasadami: „Nie czyń drugiemu tego, czego sam nienawidzisz”, a następnie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aby osiągnąć miłość do Stwórcy.

Zasady te opisują nie tylko studiowanie Tory, lecz ogólnie kierunek rozwoju całego stworzenia, wszystkich wyższych światów i naszego świata, wraz ze wszystkimi jego mieszkańcami: ludzkością, naturą nieożywioną, roślinami i zwierzętami. Nie chodzi tu jedynie o Torę, którą ktoś studiuje, lecz o ogólną tendencję rozwoju całego stworzenia.

Z lekcji według „Przedmowy do TES”


Jak wznieść się ponad swoją dumę?

каббалист Михаэль ЛайтманCzłowiek nie jest w stanie wznieść do Stwórcy prawdziwej wewnętrznej prośby samodzielnie, lecz tylko wtedy gdy otrzymuje siły od grupy, dlatego że ważność więzi ze Stwórcą, którą dostaje od grupy, jest większa niż siła jego własnej dumy.

W swoim zwykłym stanie człowiek, posiadający określoną dumę, nie może samodzielnie uświadomić sobie ważności więzi ze Stwórcą, ponieważ duma znajduje się w nim, niczym „faraon”, i nie można się jej pozbyć.

I tylko tak, jak jest powiedziane: “I jęczeli synowie Izraela z powodu tej pracy”, czyli wtedy gdy człowiek gromadzi wszystkie swoje siły i otrzymuje pomoc od grupy, może podnieść ważność więzi ze Stwórcą do takiego poziomu, że stanie się ona wyższa niż poziom jego własnej dumy.

I wtedy człowiek tłumi swoją dumę i zwraca się do Stwórcy z prośbą, aby Stwórca objawił mu się i dał mu siłę by naprawdę utrzymywać dumę pod swoją kontrolą. Nie ma innego sposobu, aby się od niej uwolnić, poza prawdziwą prośbą do Stwórcy, o danie mu w tym celu siły. Aby stworzyć w sobie prawdziwą prośbę pomaga jedynie grupa.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026


Stwórca nie istnieje poza nami

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak można prosić Stwórcę o pomoc i pragnąć jedynie obdarzać, niczego nie otrzymując dla siebie?

Odpowiedź: Właśnie o to prosimy. Proszę Stwórcę, aby dał mi możliwość obdarzania. Obdarzać Stwórcę oznacza obdarzać grupę, ponieważ jest powiedziane: „Pośród Mojego ludu przebywam Ja”. To jest jedno i to samo. Nie ma innego Stwórcy. „Pośród Mojego ludu przebywam Ja“, oznacza, że odkrywa się On w grupie. Wspólna siła grupy nazywa się „Stwórcą”. Obdarzać całą grupę, oznacza obdarzać Stwórcę.

Myślimy o tym w ziemskim rozumieniu, i dlatego wydaje nam się: „Co takiego szczególnego jest w grupie? Co mogę im dać? Co za nonsens!”. Jednak gdybyś naprawdę wyszedł poza siebie, ku obdarzaniu innych, odkryłbyś wyższą rzeczywistość, a nie ten świat. Jeszcze tego nie osiągamy.

Może nasunąć się pytanie: przecież wiele nurtów filozoficznych również głosiło obdarzanie społeczeństwa i uważało że głos ludu jest głosem Boga? To jednak nie jest prawdą, ponieważ nie korzystały one z naprawiającego światła – wewnętrznej siły zawartej w społeczeństwie.

Ostatecznie, co mówi nauka Kabały? Nie masz nic poza pragnieniem. W tym pragnieniu jest ukryta szczególna siła zwana „Stwórcą”, ukryta tam od samego początku. Możesz obudzić tę siłę w grupie, jeśli rzeczywiście pragniesz się do niej zbliżyć, obdarzać grupę. I tam właśnie rozstrzygają się wszystkie twoje relacje – z samym sobą, z grupą, i ze Stwórcą, wszystko dokonuje się wewnątrz grupy, w obdarzaniu, które nabywasz poza własnym ego.

I nie ma żadnej różnicy, czy obdarzasz grupę, czy Stwórcę. Obdarzanie grupy oznacza przede wszystkim obdarzanie kelim, czyli pragnień innych. Natomiast obdarzanie Stwórcy oznacza coraz większe włączanie się w ogólną siłę obdarzania, która panuje wewnątrz tych pragnień.

Powinniśmy uwolnić się od religijnych wyobrażeń, od wciąż obecnej w nas wiary w jakiegoś Stwórcę, który króluje gdzieś w niebiosach i stamtąd na nas oddziałuje. Zobaczcie, jak silnie ten stereotyp nadal w nas tkwi! Tymczasem nie ma żadnej wyższej siły poza nami!

Ta siła znajduje się wewnątrz grupy, w więzi między nami. I nie istnieje nic, poza tą rzeczywistością, którą odkrywasz. Poza rzeczywistością nie ma nic. Coraz głębiej wnikając w te wszystkie pojęcia, zaczynacie rozumieć, że jest to bardzo materialistyczne podejście.

Z lekcji według Księgi Zohar


O miłości do przyjaciół

1. Dlaczego potrzebuję miłości do przyjaciół?

Wszyscy wiedzą, że miłość jest czymś dobrym, także miłość do przyjaciół. Jednak tutaj mamy do czynienia z zupełnie innym rodzajem miłości. Nie chodzi o zwykłych przyjaciół, których każdy z nas miał lub ma, lecz o więź między duszami.

„Ja” – to moja dusza, „przyjaciel” – to dusza drugiego człowieka, a „miłość” – to taka więź między nami, w której on staje się dla mnie ważniejszy niż ja sam dla siebie, a ja dla niego ważniejszy niż on sam dla siebie. Powinienem odczuwać jego pragnienia jako bliższe niż moje własne – to właśnie nazywa się miłością do bliźniego jak do siebie samego.

Ale nie chodzi o odczucie i zaspokajanie materialnych pragnień tego świata, lecz o połączenie naszych pragnień osiągnięcia Stwórcy, tak aby zjednoczyły się w jedno wielkie pragnienie, wystarczająco silne i posiadające właściwość obdarzania, podobną do właściwości Stwórcy. Wtedy stanie się ono siłą odkrycia Stwórcy w naszym połączeniu, między nami, jako trzeciego, Tego który łączy.

Dlatego nasuwają się pytania:

a) Po co potrzebna mi jest miłość do przyjaciół, czy po to, aby osiągnąć Stwórcę?

b) Czy rozumiem, że sam nie mogę osiągnąć tego celu, a jest to możliwe tylko dzięki przyjaciołom?

c) Przyjaciele to ci, o których troszczę się bardziej, niż o samego siebie. W naszym połączeniu odkrywam właściwość obdarzania, w której odkrywa się Stwórca.

W ten sposób, buduję zupełnie nową duchową konstrukcję – wspólną duszę Adama Riszona, która wcześniej nie istniała i która znajduje się ponad całą materialną rzeczywistością.

2. Dlaczego wybrałem właśnie tych przyjaciół, a oni wybrali mnie?

Czy naprawdę to ja wybrałem tych przyjaciół? Do tej grupy doprowadziła mnie siła z góry. Gdzie więc zaczyna się moja wolność wyboru?

Swojego wyboru dokonujemy każdego dnia, cały czas sprawdzając, dlaczego potrzebujemy połączenia z przyjaciółmi:

Czy dostrzegam w nich, a oni we mnie, punkt w sercu, czyli pragnienie zjednoczenia i osiągnięcia zespolenia ze Stwórcą?

Jaką więź powinniśmy między sobą zbudować, aby odkryć Go zgodnie z prawem podobieństwa właściwości?

3. Czy każdy z przyjaciół powinien otwarcie okazywać swoją miłość, czy wystarczy, że nosi ją w sercu?

Każdy powinien otwarcie okazywać swoją miłość do grupy. W taki sposób pomnaża miłość w sercach przyjaciół, a później sam czerpie od nich inspirację. Jeśli wcześniej miał jedynie własną, niewielką siłę miłości do przyjaciół, to teraz otrzymuje siłę od wszystkich przyjaciół w grupie.

Jeśli jednak nie okaże im swojej miłości, nie będzie mógł otrzymać ich siły. Ponieważ każdy będzie myślał, że tylko on jeden jest sprawiedliwy, kocha swoich przyjaciół, podczas gdy oni go nie kochają. Zacznie osądzać przyjaciół i pozostanie tylko z jedną swoją małą siłą. Dlatego miłość powinna być jawna, a nie ukryta.

Trzeba zawsze pamiętać o celu grupy – zjednoczeniu ze Stwórcą.

W przeciwnym razie ciało (pragnienie) natychmiast zapomina o celu duchowym (napełnieniu, obdarzaniu) i zaczyna myśleć o własnej egoistycznej korzyści, o tym co może zyskać dzięki miłości do przyjaciół i do Stwórcy.

Dlatego w każdej chwili należy sprawdzać siebie, jak odnoszę się do Stwórcy i do grupy (jako środka do osiągnięcia Stwórcy), do przyjaciela, do nauki. Wszystko należy oceniać z punktu ostatecznego celu. Grupa kabalistyczna opiera się na miłości do przyjaciół, ponieważ jest trampoliną do osiągnięcia miłości do Stwórcy, co stanowi jej cel.

Dlatego potrzebuję przyjaciela, którego mogę obdarzać. Jeśli natomiast potrzebuję przyjaciół po to aby otrzymywać od nich, taka grupa będzie jedynie powiększać mój egoizm.

Przyjaciel powinien, bez słów, pokazać mi, swoją postawę do nauki, do grupy, jak bardzo pragnie stać się obdarzający i anulować samego siebie. Wtedy moja początkowa siła, do osiągnięcia właściwości obdarzania, wzrośnie zgodnie z wysiłkiem przyjaciół. A jeśli pozostali nie okazują mi swojej miłości, stopniowo tracę nawet tę siłę, którą miałem, i utonę w miłości do samego siebie.

Dlatego powinniśmy dawać sobie nawzajem przykład miłości do bliźniego.

4. Czy trzeba wiedzieć, czego konkretnie brakuje każdemu przyjacielowi, aby go tym napełnić, czy wystarczy ogólnie kochać przyjaciół?

Wystarczy kochać przyjaciół i rozumieć, że przyjaciołom brakuje motywacji, wsparcia na duchowej drodze, inspiracji, poczucia wielkości Stwórcy i grupy i na ile to możliwe, zapewnić im to wszystko.

Z lekcji według artykułu Rabasza „O miłości do przyjaciół”