Artykuły z kategorii

Projekcja duchowych światów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Tanah nazywa się świętą księgą?

Odpowiedź: „Świętą” – oznacza to, oddzieloną od naszego świata i napisaną w języku oddawania i miłości, zamiast egoistycznego języka otrzymywania, nienawiści i odrzucenia.

Księga ta jest napisana w języku gałęzi, który mówi o duchowych korzeniach. Chociaż mówi się w niej jakby o  tym świecie, ale księga ta wskazuje na wyższy świat, na system zarządzania naszym światem. Zamiast tego, aby dawać nazwy mechanizmom i siłom, znajdującym się na górze, my nazywamy je nazwami ich skutków zachodzących w tym świecie.

Dlatego, ponieważ w wyższej sferze nie istnieją nazwy. Bierzemy wszystkie nazwy z tego świata, ale rozumiemy przez nie siły, znajdujące się na górze. Dlatego Mojżesz – jest to siła Aaron, ziemia Izraela, Żydzi i narody świata, zwierzęta  – są to wszystkie te wyższe siły, oddziałujące na nasz świat.

A w naszym świecie manifestują się ich projekcje – skutki tych sił „zwierzęce”, „zwierzę”, „człowiek”, itd. Nazwami tych skutków w naszym świecie nazywamy ich źródła. Dlatego nazywa się to językiem gałęzi, ponieważ wszystkie gałęzie w naszym świecie pochodzą z duchowych korzeni.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015


Wielka tajemnica liter

каббалист Михаэль Лайтман Początek-Post-Artykuł: Świat, w którym nie ma miejsca

Pytanie: Czy może Pan powiedzieć w jednym zdaniu, w czym tkwi wielka tajemnica liter?

Odpowiedź: W literach nie ma żadnej tajemnicy. Tajemnica jest tylko dla tego, który nie wie. A dla wiedzącego człowieka są to litery pracy.

Wydobywając z siebie różne formy obdarzania, on w ten sposób stopniowo upodabnia się do Stwórcy, wszechobejmującej siły Natury, dobrej i obdarzającej.

Poznanie liter daje człowiekowi takie wielkie możliwości, nie do przecenienia.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014


Amulety – to kłamstwo!

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek – w poście „Świat, który nie ma miejsca” 

Pytanie: Mówi się, że w literach hebrajskiego alfabetu kryje się specjalna siła i dlatego ludzie, którzy są biegli w kabale, podpisują amulety, które chronią człowieka i pomagają mu.

Na dzień dzisiejszy opracowano cały przemysł do wytwarzania rozmaitych amuletów, na wszystkie okoliczności w życiu. I cała tajemnica tych amuletów tkwi w tym, że pisze się na nich hebrajskie litery – w określonym porządku, w specjalnych formułach, określonej formie. Istnieje cała metodyka wytwarzania amuletów.

Jaka jest specjalna siła w hebrajskim alfabecie? Co trzeba wiedzieć, aby połączyć te litery poprawnie – tak, żeby one naprawdę miały moc?

Czy mógłby Pan nauczyć mnie podpisywać amulety?

Odpowiedź: Nie. Amulety – to kłamstwo! W jaki sposób mogę dać ci swoje amulety?! Ty musisz znać litery, uformować je w sobie z dwóch sił otrzymywania i obdarzania, istniejących w tobie.

Musisz przede wszystkim wyjasnić, gdzie się te siły znajdują w tobie, rozróżnić je między sobą, zrobić z nich specjalną kombinacje, aby otrzymać tą czy inną literę, tj. specjalną właściwość. Ponieważ każda litera – jest to właściwość. Jest to wyjaśnione w artykule „Litery Amnona Saba” w Przedmowie do Księgi Zohar.

Wtedy, jak znasz litery, umiesz zestawiać je w sobie, zaczynasz też rozumieć program, który przechodzi przez ciebie, jak taśma filmowa. Zaczynasz widzieć, gdzie się znajdujesz, w jakim miejscu w tym programie, jak nad tobą pracują, gdzie cię prowadzą.

Ty go „czytasz”, stajesz się elementem rozpoznającym ten program, czytającym go i zaczynasz go obsługiwać.

I nagle znajdujesz w nim puste miejsce, zatrzymujesz się i pragniesz wniknąć w ten program: „ Jakie litery powinienem dodać? W jakiej formie” – i wtedy piszesz.

Oznacza to, że dodajesz swoje pragnienie, rozum, uczucia, swoją indywidualność – do tego, co napisał dla ciebie Stwórca, dokladnie w tym miejscu, które On pozostawił dla ciebie pustym, abyś stał się Jego partnerem.

Ciąg dalszy nastąpi …
Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014


Wojna religii rozpala sie na horyzoncie

каббалист Михаэль ЛайтманŻydzi zobowiązani są być przekaźnikiem między wyższą siłą oddawania i miłości i całą ludzkością. Jeśli wypełnimy tę misję, to cały świat się uspokoi. Właśnie tego, w istocie, ludzkość nieświadomie wymaga od nas: połączenia z wyższą siłą.

Pytanie: Czy to wyjaśnia wojnę religii, rozpalającą się teraz na horyzoncie?

Odpowiedź: Tak, przyczyna leży dokładnie w tym. Dlatego świat obwinia Żydów za wszystkie swoje nieszczęścia. Ponieważ my jesteśmy jakby korkiem, który zamyka przejście dla światła, które powinno przelać się od Stwórcy na świat. To światło stoi przed nami, a my nie dajemy  jemu przejść, ze względu na fakt, że między nami nie ma jedności.

W tym momencie, gdy naród Izraela zjednoczy się, poprzez niego odkryje się przejście strumienia światła – i wyższa siła tryśnie na świat.

Pytanie: A co się stanie z resztą ludzkości, kiedy Żydzi zaczną się jednoczyć i przepuszczać na świat światło? Co stanie się z wojną religii?

Odpowiedź: W ogóle nie będzie żadnego podziału na religijnych ludzi i świeckich. Wszyscy zjednoczą się w jednej unii, jak powiedziano: „Wszyscy poznają Mnie – od małych do dużych i Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. „Zapanuje jedna pełna jedność, połączona z wyższym światłem-Stwórcą.

Do tego Żydzi mają obowiązek doprowadzić cały świat. A jeśli nie robimy tego w odpowiednim czasie, to przywołujemy na siebie fale nienawiści, antysemityzmu, ataki terrorystyczne, podobne do tego, co działo się w ostatnim czasie we Francji. I niestety, to nie jest jeszcze ostatni. Sami jesteśmy winni tej sytuacji i zobowiązani jak najszybciej rozpocząć rozpowszechnianie tej wiedzy i edukację narodu.

Pytanie: Okazuje się, że ani Francuzi, ani Niemcy nie będą w stanie zwalczyć radykalnych islamistów i terrorystów. Ani jedna, ani druga strona nie dysponuje siłą, zdolną dokonać zmiany, ponieważ ona znajduje się u narodu Izraela?

Odpowiedź: Siła, aby zmienić nasze życie znajduje się u Żydów. I kiedy widzimy, jak narody świata zabijają się nawzajem, musimy zrozumieć, że to wszystko jest przez nas, my jesteśmy wszystkiemu winni! Jeśli w świecie dzieje się jakieś nieszczęście – to tylko wina narodu Izraela. Dlatego musimy od razu myśleć o tym, jak możemy naprawić sytuację, aby na świecie zapanował spokój i doskonałość.

Pytanie: Czy wierzy Pan, że jesteśmy do tego zdolni?

Odpowiedź: Po prostu jesteśmy zobowiązani to zrobić. A teraz zastanówcie się, przez jakie jeszcze musimy przejść ciosy w przyszłości dla tego, żeby dojść do tej decyzji drogą cierpienia? Czy nie lepiej zrobić to teraz ze zrozumieniem, celowo i osiągnąć naprawę, krótką i przyjemną drogą?

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015


Brutalność dziecięca

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia (E.Galkina, historyk): Mnożą się akty przemocy wśród dzieci. Współczesne dzieci mają o wiele więcej możliwości zanurzania się w przestrzeń wirtualną, w świat telewizji, gier komputerowych. W wieku od 5 do 15 lat oglądają na ekranie około 20 tyś. morderstw, horrorów, thrillerów, ogromną ilość krwi, podstępu. Z tych scen wyciągają wnioski, że powodzenie w życiu ma gwałciciel, morderca, człowiek, który idzie do celu, wykorzystując innych, który okrada, bierze łapówki…

Dziecko musi widzieć przykłady dobroci, dobrego zachowania wobec innych, bo inaczej będąc istotą biologiczną, wyciąga wniosek o tym, jak należy konkurować i oczywiście wybiera drogę przestępczości, przemocy i dominacji społecznej.

Jeśli nie rozwiążemy tego problemu, to nasze społeczeństwo stanie się społeczeństwem nawet nie zwierząt, lecz populacją, która nie jest w stanie rozmnażać się, bo w celu reprodukcji nawet zwierzęta i ptaki potrzebują elementu altruizmu, elementu społecznej współpracy dla wspólnego dobra, a nie na rzecz własnej korzyści poprzez nieszczęścia innych. Jeśli ten problem nie będzie rozwiązany, to czeka nas upadek społeczny i rozpad osobowości.

Komentarz: Właśnie taka jest droga ku uświadomieniu sobie zła naszej natury i dopiero po tym będziemy w stanie zacząć naprawę siebie jako jedynego, nieuniknionego, rozsądnego i pożądanego działania. Uświadomienie zła może być długotrwałym i brutalnym, jeśli będziemy uparcie utrzymywać się w egoizmie, albo szybkim i lekkim, jeśli będziemy badać naszą naturę egoistyczną, aby dostrzec w niej zło i zechcieć wznieść się ponad nią za pomocą metodyki  integralnej edukacji, a następnie zamienić ją na dobro i miłość.


Jedność czy wieża Babel?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy dzisiejsze zintegrowane połączenie między ludźmi można by nazwać wieżą Babel?

Odpowiedź: Nie istnieje żadna wspólnota pomiędzy ludźmi. Istnieje połączenie rynkowe, banków itd. I to jest budowanie wieży Babel (egoizmu). To grozi nam zawaleniem i pogrzebaniem nas pod ruinami.

Kabała proponuje nam rozwiązanie Abrahama z przed 3500 lat. Musimy się zjednoczyć ponad egoizmem, tj. wbrew jemu. Mamy dwie metody rozwiązania: dobry sposób, co oznacza ze światłem, i zły sposób, poprzez cierpienie. Nie ma żadnego innego sposobu. Cel przepowiedziany przez naturę stoi przed nami, czyli odkryć Stwórcę w jedności między nami.


Mój los – jest częścią losu ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego natura ukrywa przed nami informacje o przyszłości?

Odpowiedź: Ponieważ nie ma w niej potrzeby, bo dotyczy to tylko zwierzęcego ciała. Przy czym człowiek nie zdaje sobie sprawy z grożących mu naturalnych katastrof: tsunami, tajfunów, które zwierzęta czują już 2-4 dni przed zbliżającą się katastrofą.

Zwierzęta przewidują zdarzenia, od których zależy ich życie. A człowiekowi to wszystko nie jest wiadome, ponieważ on  posiada środki, aby chronić się przed ciosami natury.

A oprócz tego, nie ma pozwolenia dla otrzymania takich informacji. Wydaje się mu, że odkrywa naturę, aby dowiedzieć się coraz więcej o niej i nauczyć się, jak bronić się przed nią. Ale widzimy, że całym swoim umysłem nie jest w stanie przewidzieć ekologicznej katastrofy, ponieważ my sami jesteśmy jej przyczyną.

I dlatego nigdy nie będziemy wiedzieć dokładnie, jakie oczekują nas kłopoty. A nawet jeśli dowiemy się o nich wcześniej, nie ułatwi nam to naszego losu. Przy naszym niewłaściwym, egoistycznym zachowaniu w stosunku do społeczeństwa, nie będziemy w stanie się ochronić i uniknąć uderzenia.

Dlatego tylko ludzie, zajmujący się nauką kabały, mogą podnieść się nad ślepym, tj. przeznaczonym losem i zmienić go. Nawet początkujący, którzy na razie jeszcze niczego nie wiedzą i nie rozumieją, już zaczynają zmieniać swój los – i nie tylko swój, ale także całego świata. Przecież wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni i żyjemy w integralnym świecie, który jest jak jedna „mała wioska”.

Dziś staje się to oczywiste dla wszystkich, świat wcześniej też był taki, ale po prostu nie było to tak widoczne. Dlatego zmieniając swój los, człowiek zmienia losy całej ludzkości i w ogóle całego wszechświata.

I odwrotnie, dlatego, aby zmienić swoje osobiste przeznaczenie, człowiek jest zobowiązany zmienić losy całej ludzkości i całego świata. Inaczej nie będzie w stanie wpłynąć na siebie, ponieważ jest częścią integralnego systemu.

Z rozmowy o nowym życiu, 11.01.2015


Źródło Pesach

каббалист Михаэль ЛайтманJesteśmy w szczególnych 7 dniach świąt Pesach. W tych dniach musimy otrzymać prawidłową i nieprzerwaną intencję, gdyż jest to bardzo szczególny czas.

Nie świętujemy żadnych obrzędów religijnych czy zwyczajów. Jesteśmy bardzo oddaleni od tych, którzy wykonują te wszystkie działania tylko dlatego, że nauczono ich tego w dzieciństwie, czy robią to z egoistycznych celów, aby otrzymać nagrodę w tym lub przyszłym świecie.

Przede wszystkim ci, którzy studiują kabałę chcą ujawnić wyższy świat i ujawnić duchowe działania i dopiero po tym jak zobaczą ich skutki (gałęzie), będą oni przygotowani na to, aby respektować je także i przestrzegać z tą samą intencją, tak jak duchowe działania u góry.

Abraham i jego uczniowie byli pierwszymi, którzy osiągnęli połączenie pomiędzy korzeniami i gałęziami. Przedtem Abraham był budowniczym bożków i kapłanem w starożytnym Babilonie.

Ale po tym jak ujawnił mu się świat duchowy i odkrył on jego ślady w naszym świecie fizycznym i poprzez to wszystkie te siły, które schodzą do nas z duchowego świata, wprowadzając wszystko w ruch, stworzył on język gałęzi. Język ten jest opisem wyższego świata korzeni, w którym sformułowania tego świata, są używane jako gałęzie.

W ten sposób objawił on całą rzeczywistość, fizyczną i duchową jako całość. W taki sposób zlały się w nim fizyczne i duchowe działania w jedną całość i tego nauczył on również swoich uczniów. Jest napisane o tym, że nasi przodkowie (pierwsi kabaliści), przestrzegali już całą Torę, zanim jeszcze otrzymali ją na górze Synaj.

I rzeczywiście, ujawniła im się Tora poprzez osiągnięcie duchowego świata, z jej duchowymi działaniami. Na tej podstawie przeprowadzili oni te same działania w naszym świecie, postrzegając rzeczywistość jako całość.


Deficyt wart naszych wysiłków

каббалист Михаэль ЛайтманMusimy ciężko pracować i dawać z siebie wszystko ażeby podążać w kierunku celu stworzenia. W rzeczywistości ta droga to coś dużo więcej niż nasza naturalna ewolucja.

Ciężki orzech do zgryzienia

Natura popycha nas do przodu, rozwija w nas nowe pragnienia i uczucie niedosytu a my oczywiście gonimy za tym czego nam brakuje w danej chwili. To czego poszukujemy to przyjemności związane z jedzeniem, seksem, rodziną, pieniędzmi, honorem i wiedzą.

Małpy w ten sam sposób zaspokajają swoje potrzeby i lista tych potrzeb jest podobna do naszej. W zasadzie prowadzimy podobny tryb życia: w społeczeństwie dążymy do hierarchii, lubimy władzę i dodatkowo pieniądze. Tak kieruje nami natura i w ten sposób idziemy przed siebie.

Jak widać nie posunęliśmy się znacząco do przodu w ten sposób i ludzkość też nie przeszła znaczącej rewolucji przez ostatnich 5 tysięcy lat do 5 lat wstecz.

Cel stworzenia polega na upodabnianiu się do Stwórcy, byciu równym ze Stwórcą i przyłączeniu się do Niego. Stwórca jest siłą przeciwną naszej naturze. My ludzie mamy delikatną tendencję w kierunku Stwórcy ale jest ona mocno owinięta ‘szatami’ przez co jest trudna do uchwycenia, ukryta jak orzech w łupinie.

Aby osiągnąć cel stworzenia musimy odczuć pustkę, której w naturalny sposób nie odczuwamy. Ten niedosyt, to pragnienie osiągnięcia celu stworzenia nie powstanie w nas samoistnie. Musimy je w sobie rozwinąć własnymi wysiłkami oczywiście z pomocą  środowiska, metody (Tory) i nauczyciela.

Podsumowując, bardzo niewielu ludzi chce tego, jeszcze mniej rozpoczyna prawdziwe poszukiwania i jeszcze mniej osiąga cel.

Wyjście z dżungli

Prawda jest taka że dzisiejsza konieczność zmiany wynika z tego, że stoimy nad przepaścią i losy całej ludzkości są zagrożone. Ciosy które otrzymujemy zmusiły nas do myślenia o nowym porządku społecznym bez hierarchii dzielącej ludzi na klasy gdzie wywyższani są bogaci i mający władzę.

W ten sposób jest to usystematyzowane w świecie zwierząt. Ogólnie mówiąc taka jest naturalna struktura grupy, nacji, społeczeństwa, ludzkości: największy pawian uderza w klatkę piersiową i wymaga oddania i posłuszeństwa od reszty. My jesteśmy tacy sami, żyjemy w wielkiej dżungli podzielonej na części.

Ale nowa natura – cel stworzenia wymaga nowej organizacji i restrukturyzacji; musimy stać się kręgiem, połączyć się w jedno społeczeństwo. Wymagane jest powstanie nowych wartości opierających się nie nawet na pragnieniu zdobywania wiedzy ale w oparciu o miłość, obdarzanie i  wzajemną opiekę.

Wymagane jest żeby ludzie traktowali siebie nawzajem jako równych i nie szukali sposobów na zdominowanie innych. W przeciwieństwie do starego modelu, im bardziej człowiek wychodzi na zewnątrz z siebie w kierunku dbania o innych, staje się lepiej przystosowany do osiągania celu stworzenia – to do czego powinniśmy dążyć.

Czas wyposażyć się w deficyt którego jedyne wypełnienie to krąg ludzi, połączenie na zewnątrz mnie,  gdzie nie mam żadnych osobistych korzyści.

Narodziny człowieka

Aby człowiek mógł rozkwitać, stan zwany Adam (człowiek) musi zostać odkryty; niezbędne jest odpowiednie środowisko które będzie przykładem wyznawania nowych wartości. W jaki sposób zapragnąć tego wszystkiego? Natura nas w to nie wyposażyła dlatego że wówczas bylibyśmy kolejnym gatunkiem pokrewnym pawianom.

Należy pamiętać że nie chodzi o to, że być człowiekiem to znaczy funkcjonować w nowej strukturze społecznej, tam gdzie wszyscy są równi. Nie, tu chodzi o nastawienie, skłonność, wzajemne połączenie, świadomość osobistego wkładu i chęci obdarzania jako najwyższej wartości. Co ważne, człowiek nie ma żadnej skłonności w tym kierunku, żadna siła nie pcha nas w tym kierunku i nic nie inspiruje żeby tego chcieć.

Tutaj, tak jakby powinniśmy mieć pragnienie w nowym kierunku w którym nie mamy pragnienia. Dlatego jest siła wyższa, natura, cel stworzenia, które przychodzą na ratunek od drugiej strony, tzn w procesie rozpoznawania zła człowiek będzie rozumiał czym i kim jest. Stopniowo, przechodząc przez dość trudne stany w kolejnści przyczyny i skutku, zrozumie człowiek jaki deficyt musi w sobie rozwinąć aby iść do przodu, wznieść się ponad tym.

Jak zrozumiem że borykam się z zagadnieniem jak uformować człowieka z pawiana, wówczas odczuwanie tego deficytu będzie dla mnie bardzo cenną rzeczą. Jeśli się to we mnie odkryje, przynajmniej w niewielkm stopniu, będę bardzo szczęśliwy bo będą to narodziny człowieka gotowego wznieść się ponad stworzenie.

Dokładne przeciwieństwo

Musimy traktować powstały deficyt przez pryzmat pociągu do zła jaki stworzył w nas Stwórca. Różnie jest ten pociąg do zła nazywany: Faraon, Balaam, Balak, Amalek – istnieje 70 sposobów – na każdym poziomie, w każdym stanie stoją one na drodze do osiągnięcia celu stworzenia.

To z kolei wywołuje w człowieku chęć która pozwala skupić się ściśle na celu. Pomaga to w sposób jakościowy aby wkrótce stopniowo zrozumieć jak bardzo różni się cel od obecnego stanu i uczuć człowieka. Dlatego do wszystkich zakłóceń jakie w sobie słyszymy należy podchodzić bardzo delikatnie.

Dni w kalendarzu na czerwono

Będziemy tu mówić o wszystkich świętach żydowskich i dniach zaznaczonych na czerwono w kalendarzu. Rosz ha-Szana, Jom Kippur, Sukkot, Simchat Tora, Tu bi-szwat, Purim, Święto Pesach, Lag ba-Omer, Szawuot i Tisza be-Aw to wszystko są stany w których powstaje nowy deficyt w człowieku, objawienie nowego zła którego człowiek może użyć we właściwy sposób, celowo i świadomie.

Ujawnia się to w nas w ten sposób abyśmy z wolnej woli, świadomie podążali do celu. Jak ludzie, a nie jak pawiany które biegną przed siebie, których pcha natura i pędzą pod wpływem ego. W nowym układzie odkrywamy wiele sił i równowagę pomiędzy nimi.

Najważniejsza rzecz jakiej uczymy się ze świąt to jaki deficyt musimy w sobie odkryć aby wznieść się na poziom przypisany świętu. Wymagany jest deficyt ściśle związany w osiąganiu celu.

Ten deficyt wyrasta z poziomu ludzkiego który jest na zewnątrz nas. Jeśli w poprawny sposób spojrzymy na problemy które się pojawiają, spostrzeżemy pomoc przeciwko siłom napędzającym te przeszkody.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 02.03.2015


Odpowiedź jest poprzez grupę

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy patrzeć na wszystkie problemy poprzez centrum grupy?

Odpowiedź: Każdy może powiedzieć, że wszystko pochodzi od Stwórcy. To nie jest problem. Pytanie brzmi, do czego to mnie zobowiązuje i jak reaguję na to. Do tego, aby pokornie przyjmować ciosy, i aby tak po prostu pytać o Stwórcę – nie potrzebna jest grupa. Po to, aby być ukierunkowanym na Niego, jest mi niezbędna grupa.

Dlatego, jak tylko zaczynamy pytać o sens życia, jakimś sposobem jesteśmy prowadzeni do grupy. Cała nasza praca zachodzi w grupie. Nie dlatego, aby otrzymać oddziaływanie Stwórcy. Otrzymuję je i tak, od całego zewnętrznego świata. Grupa natomiast pozwala mi na niego reagować. Problem nie polega na tym, jak otrzymać Jego oddziaływanie, ale jak na nie odpowiedzieć, jak nawiązać kontakt ze Stwórcą ze swojej strony?

Muszę naprawić się wewnątrz, aby nawiązać łączność ze Stwórcą. Ponieważ stopnie podnoszenia się po duchowej drabinie to moje stopniowe zmiany, są to stopnie osiągania doskonałości, aby stać się coraz bardziej podobnym do Niego. Powinienem mówić Jego językiem, postępować tak samo, spróbować Go pojąć, jak najbardziej dopasować się do Niego. Wszystko to zależy ode mnie. On dosięgnie mnie w każdym miejscu, co do tego nie ma wątpliwości. Oprócz Niego, nie ma nikogo, kto oddziaływałby na mnie. Bez grupy natomiast nie mam możliwości odpowiedzieć z powrotem.

Po prostu nie wchodzę w ten wymiar, w tę przestrzeń, w tę matrycę, w te warunki, w których On się znajduje. Jeśli chcę stać się podobny do Stwórcy, to mogę to zrobić, coraz bardziej scalając się z grupą. Powinienem stworzyć sobie Jego wizerunek i w tym celu coraz bardziej przyłączam do siebie grupę, do momentu, póki nie stanę się taki jak On. Potrzebuję przejść przez wszystkie te etapy: 125 stopni dlatego, żeby stać się podobnym do Stwórcy – i cały ten wzrost odbywa się poprzez grupę.

Z 4 lekcji kongresu we Francji, 11.05.2014