Artykuły z kategorii

Kto wszystko zepsuł – sam wszystko naprawi

laitman 2010-12-05_8708_usPytanie: Rozumiem, że nie powinno się żałować przeszłości. Ale co zrobić, jeżeli z powodu wcześniej popełnionych „błędów”, teraz znajduję się w trudnej sytuacji? Czy mimo wszystko nie powinienem niczego naprawiać, tylko mieć nadzieję na pomoc Stwórcy?

Odpowiedź: Oczywiście, Stwórca wszystko zepsuł i On sam wszystko naprawi. A ty powinieneś dziękować Mu za to, że potrafisz rozpoznać te wady, które On przygotował, abyś Go teraz prosił o to, żeby je naprawił. Jest powiedziane: „Wszystko jest w rękach Niebios poza naszą trwogą przed Stwórcą” – poza tym, wszystko powierzasz Jemu. Jeśli On jeszcze nie naprawił twojego stanu, to znaczy, że nie prosiłeś Go jeszcze o to, albo twoje prośby były nieprawidłowe. Sprawdź je!

Nie jesteś właścicielem ani swojej przeszłości, ani przyszłości. Dysponujesz tylko chwilą obecną – w stopniu, w jakim jesteś w stanie wybrać między drogą Tory i drogą cierpienia, i prosić Stwórcę, by zrealizował twoją naprawę!

Należy prosić o taką naprawę, która pozwoli Ci całym swoim sercem, całą istotą, całą swoją świadomością, wszystkimi swoimi myślami być włączonym w wyższe zarządzanie. Aby nie zagubić się w potoku życia, lecz z pełną świadomością – rozumem i uczuciem, oraz dzięki własnym siłom zgadzać się z tym, co się z tobą dzieje.

To nie znaczy, że powinieneś po prostu czekać, aż światło zrealizuje całą pracę. Aby osiągnąć tak poważne myśli, musisz wykonać szereg niezbędnych działań, zastosować wszelkie możliwe środki, które zostały ci dane w tym świecie. Będziesz musiał budować ten świat, zmienić społeczeństwo, przeprowadzać rewolucje, organizować życie, wychowywać dzieci, pracować, troszczyć się o innych ludzi, przybliżyć ich do Stwórcy – realizować wiele różnych rzeczy.

Ponadto musisz pobudzać przyjaciół, tworzyć im dobre warunki do nauki, rozwoju i zbliżenia. Trzeba wykonać wiele działań: zarówno fizycznych, jak i duchowych. A wszystko to po to, aby połączyć przyszłe, przeszłe i teraźniejsze chwile w jedną jedyną siłę, która działa w stworzeniu. To jest nasza praca, która nazwana jest pracą Stwórcy. On robi wszystko, a ty usprawiedliwiasz to całą swoją istotą, każdym wewnętrznym odczuciem.

Z lekcji Przedmowa do Księgi Zohar, 07.10.2013 


Film zlecony przez widza

laitman 2008-12-07_6456Różnica pomiędzy materialnym i duchowym światem jest w tym, że duchowy świat przedstawia mój wewnętrzny stan. Przede mną nie powstaje żaden zewnętrzny obraz z latającymi aniołami i złymi duchami. Jednocześnie także ten świat, który odczuwamy na zewnątrz, jest naszym stanem wewnętrznym. Wszystkie odczucia rozwijają się w materiale, w naszej percepcji.

W poprzednich wiekach ludzie postrzegali umysłowo chorych z ich wizjami za świętych i jasnowidzów. Później, psychologia wyjaśniła, że te halucynacje są spowodowane przez wewnętrzne procesy, które dzieją się w człowieku. Nauka Kabały zgadza się z wnioskami psychologii.

Od czasów starożytnych, od rozpoczęcia  pojmowania Stwórcy Kabała twierdzi, że obrazy tego świata są wynikiem naszych wewnętrznych odczuć. Ale możemy zmienić naszą psychikę, naszą percepcję, aby nie żyć w obecnej rzeczywistości, która powstaje spontanicznie i rysuje nam obraz tego świata, ale samemu wybrać, jaki film chcemy oglądać.

W tym celu, musimy zbadać, kim jest człowiek jako taki, kto nim kieruje, jak działa, wtedy będziemy w stanie spojrzeć na siebie w racjonalny, rozsądny sposób. Jak jest powiedziane: „Sędzia opiera się wyłącznie na tym, co widzą jego oczy”, a cała reszta to fantazje. Moje całe życie i ten świat jest snem.

Kabała daje nam narzędzia do takiej zmiany – w ten sposób różni się ona od innych podejść religijnych lub teorii naukowych. Kabała daje nam środek do zmiany naszych snów i wyobrażanych obrazów, w których żyjemy, pozwala nam je studiować, patrząc na nie z boku i rozpoznać siły, które tworzą dla nas te obrazy. Wznosi nas do tego poziomu, na którym sami zaczynamy tworzyć te obrazy, formę świata. Właściwie sami zaczynamy decydować o tym, w jakim wymiarze chcemy się znajdować i co wybierać.

A więc wznosimy się do poziomu poznania kierujących nami sił i uczymy się z nich korzystać. Ostatecznie ujawniamy za tymi siłami wyższy rozum, pragnienie, zamysł Stwórcy. Jest to już najwyższy poziom, z którego poprzez odkrycie przyczyny i celu stworzenia, osiągniemy pełne zlanie ze Stwórcą.

Ale to tylko tymczasowy wierzchołek. Co nastąpi po tym – przyszłość pokaże.  Ponieważ będziemy już egzystować w innej formie. I istnieją następne nowe stopnie poznania i wzniesienia. Ale nie są już one związane w jakikolwiek sposób z materiałem pragnienia, ponieważ już naprawiliśmy nasz stosunek w odniesieniu do materialnego. To nowe poznanie ma miejsce poza „materią” w wyższych właściwościach.

Z przygotowania do lekcji, 10.10.2013 


Powrót do życia

Pytanie: Czy istnieją ludzie, którzy odczuli już siódme, ósme, dziewiąte i dziesiąte tysiąclecie?

Odpowiedź: Istnieje wiele dusz, które osiągnęły te stany. W oparciu o to, co na przykład  pisze Baal HaSulam, on również należy do tych dusz.

A my powinniśmy osiągnąć te stany w masie, ponieważ doszliśmy już do etapu, w którym rozpoczyna się pełna naprawa wszystkich części rozbitej duszy.

Kabaliści przeszłości włączyli się w nią jak elementy, które zakończyły już swoje przygotowanie i wykonali w każdej z głównych części wspólnej duszy swoją naprawę. Należy teraz uzupełnić wspólną duszę i wypełnić ją bardziej drobnymi masowymi naprawami.

Kabaliści przeszłości przywrócili główne organy duchowego organizmu, na przykład serce, nerki, wątrobę czy płuca. Teraz, po zakończeniu tej pracy, cały organizm powinien zostać stopniowo ożywiony.

My właśnie jesteśmy tym organizmem, który zaczyna stopniowo powracać do życia.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej księgi”, 10.10.2013


Automatyczny zapis jest z góry ustalony

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeżeli człowiek opuszcza grupę, to czy pozostanie w mim zgromadzony „bagaż”, który zebrał, czy też po powrocie będzie musiał zaczynać wszystko od początku?

Odpowiedź: Nie musi zaczynać od nowa. On już otrzymał gorzkie doświadczenie, które pomoże mu szybko i z nowymi siłami ponownie przylgnąć do przyjaciół.

Jednakże lepiej jest nie mieć takiego doświadczenia. Istnieje podstawowa zasada: „Cokolwiek by się nie stało, nie odchodzić z grupy“. Tylko razem z przyjaciółmi potrafimy koncentrować się na zdecydowanym postępie. Każde rozstanie się z nimi – to oderwanie, odłączenie od Stwórcy, do czego nie należy dopuszczać. Jest to sprzeczne z duchowym procesem, w którym nie decyduję o moich stanach, tylko dążę naprzód.

Niech Stwórca „podstawia mi nogę” na każdym kroku – to Jego sprawa. Dziękuję Mu tak samo za zło jak za dobro, i w żadnym wypadku nie zbaczam z kursu.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota“ , 12.10.2013


Najważniejsze, aby wyrwać się z niewoli pychy

laitman 2008-12-24_8202_wPraca nad swoim egoizmem –  to przede wszystkim walka z pychą. Wszystko zorganizowane jest w postaci stopni a człowiek nie jest świadomy swojej prawdziwej  sytuacji i działań. Egoizm nie pozwala mu zobaczyć niczego, ukrywając przed nim działanie światła, jak gdyby ono nie istniało.  Dlatego wydaje się nam, jak gdyby świat istniał sam dla siebie i nie ma w nim tego,  kto by nim zarządzał i kierował, jak gdyby wszystko działo się samowolnie przez przypadek, bez przyczyny i bez celu.

Człowiek, który znajduje się w ukryciu, zwykle uważa, że sam wszystko robi. Ale tylko z pomocą środowiska ma on możliwość wzmocnić się i nieco wznieść się ponad sobą, ponad swoje egoistyczne pragnienie, aby móc spojrzeć na to, co się dzieje z boku. Wtedy zda sobie sprawę, że to nie on działał i we wszystkim co się stało, nie było żadnych jego wysiłków, planu i niezależności.

Dlatego prowadzimy nieustannie wojnę o to, kto będzie rządził: nasze egoistyczne pragnienia, Faraon – czy Stwórca. Taka walka ma miejsce zarówno w sytuacjach najmniej ważnych, jak również w zakresie naszego podstawowego stosunku do życia. Tylko o to za każdym razem istnieje spór między nieczystą siłą (klipa) i świętością.

Cechą nieczystej siły –  jest pycha, to znaczy, kiedy człowiek myśli, że on sam jest w stanie zrobić wszystko. W rzeczywistości  ma on wybór tylko w jednym: za każdym razem połączyć się z prawidłowym środowiskiem. Spośród wszystkich miliardów możliwości, które pojawiają się w życiu, ani jedna nie daje mu swobody, z wyjątkiem jednej:  przede wszystkim włączenia się w prawidłowe środowisko, a następnie poprzez nie kontynuowanie działania, które otrzymał od niego, w którym już się rozpuścił i zniknął.

Tylko w ten sposób możliwe jest uniknięcie pychy, zarozumiałości, niewłaściwych działań.  Wtedy człowiek rzeczywiście będzie w stanie dodać coś do grupy, połączyć się z Malchut, z Szchiną. Analizowanie i ocenianie samego siebie absolutnie nie pomoże. Tylko przez wyłącznie się w środowisko, nawet same najmniejsze działanie staje się już duchowe.

Z przygotowania do lekcji, 27.09.2013


Ukierunkowane wysiłki

laitman 2010-03-17_zoar_0361_usPytanie: Czym  różnią się egoistyczne wysiłki od ukierunkowanych?

Odpowiedź: Ukierunkowane wysiłki są inwestowane  poza mną zgodnie z ich intencją i ich celem. Inwestuję swoje wysiłki w centrum grupy, jak ptak, który gromadzi wszystko w gnieździe. Pragnę, aby wszyscy czuli przyjemność, przy czym wspólnie musimy odkryć, że w ten sposób możemy sprawić przyjemność Stwórcy.

Nawet jeśli nie ujawnimy tego stanu, prosimy o możliwość zrobienia dla Niego czegoś przyjemnego. Potrzebujemy intencji, która pozwoli nam na osiągnięcie i realizację tej możliwości. A Stwórca nie musi nawet o nas nic wiedzieć – ponieważ najważniejszym jest dla nas osiągnięcie obdarzania.

Z lekcji do „Przedmowy do TES”, 27.09.2013