Artykuły z kategorii Zdrowie

Co oznaczają sny i jakie są ich początki?

Dr. Michael LaitmanPytanie: Co oznaczają sny?

Odpowiedź: Usłyszałem od Rabasza i sam widzę to w systemie zarządzania, że sny w naszym świecie są jedynie konsekwencją tego, czego doświadczyliśmy w ciągu dnia.

Czasami istnieją prorocze sny i człowiek widzi coś w przyszłości. Ja również miałem takie stany. Dzieje się tak dlatego, że odłączamy się od naszego egoizmu i wznosimy się na kolejny poziom, na którym wszystko już istnieje: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Łączymy się z przepływem informacji tam, gdzie czas nie istnieje.

Dlatego są ludzie o zwiększonej wrażliwości, którzy potrafią naprawdę przewidzieć przyszłość. Nie ma potrzeby bycia kabalistą w tym celu.

Pochodzenie snów

Pytanie: Czym są sny? Istnieje wiele mitów i bajek wokół snów, a zjawisko to dotyczyło ludzkości w całej jej historii. Starożytni Rzymianie i Grecy próbowali rozszyfrować sny. Ale do tej pory zjawisko to pozostaje tajemnicą.

Człowiek spędza jedną trzecią swojego życia śpiąc i ma sny przez cały ten czas, ale nie pamięta większości z nich. W ten sposób nasz mózg przetwarza i porządkuje wszystkie informacje otrzymane w ciągu dnia.

Ale są też sny, które zdają się przekazywać specjalne przesłanie, ujawniać przyszłość. Skąd biorą się sny?

Odpowiedź: Nawet Tora mówi o snach: śnieniu Jakuba i snach faraona i jego ministrów. Sen jest zjawiskiem naturalnym, ale czasami postrzegamy sny jako coś niepoważnego, jak fantazje.

Mądrość Kabały mówi, że podczas snu mózg podsumowuje wszystkie informacje otrzymane w ciągu dnia i to właśnie postrzegamy jako sny. Te dane i niektóre płyny, które unoszą się w mózgu bez żadnego związku z prawdziwą materią, przybierają specjalne formy i w rezultacie widzimy niezwykłe obrazy ludzi, zwierząt i dziwnych zdarzeń.

Wszystko to z uwagi na fakt, że sen, w przeciwieństwie do rzeczywistości, nie ma podstaw materialnych. Dlatego wszystko dzieje się tak, jakby w powietrzu i bez względu na nasze specyficzne pragnienia. Ponadto, sen może ujawnić te pragnienia, które chcielibyśmy zrealizować, ale nie jesteśmy w stanie, lęki, które nas dręczą i z których nie możemy uciec, wszelkiego rodzaju fantazje oraz przyjemne i nieprzyjemne doświadczenia, przez które przeszliśmy.

Wśród nich są takie, o których raczej byśmy zapomnieli. Być może w prawdziwym życiu nam się to udało, ale onie nadal żyją w nas podświadomie. Dlatego, kiedy śpimy i odrywamy się od realnego świata i środowiska, które nas nie dotyczy, wszystkie te lęki i uczucia budzą się w nas i ożywają we śnie.

Sny mogą wiele powiedzieć o człowieku, takie jak jego stan wewnętrzny, pragnienia, myśli, wszelkiego rodzaju plany, lęki i przeszkody. Kiedy jest pod hipnozą, możliwe jest studiowanie i zdobywanie wielu informacji. W tym stanie człowiek traci kontrolę nad sobą i otwiera się na naukę.

Z rozmowy o nowym życiu, 11.01.2015


Irlandia – aborcja: za i przeciw

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Opinia: W Irlandii odbyło się referendum w sprawie legalizacji aborcji. 64,5% populacji głosowało za poprawką dającą kobiecie prawo do uwolnienia się od niepożądanej ciąży.

W ostatnim czasie było tam wiele przypadków, kiedy lekarze uratowali płód, ale przy tym zmarła matka. Ponadto w przypadkach przemocy, kazirodztwa itd. też nie było dozwolone dokonywanie aborcji.

Teraz pojawiła się nowa tendencja i kraj cieszy się, ludzie są zadowoleni, że teraz kobieta ma prawo decydować, jaka przyszłość czeka ją i dziecko.

Odpowiedź: Tej tendencji nie zmienisz. Przy czym ona istnieje we wszystkich krajach. Dopóki ludzkość nie uświadomi sobie, że trzeba dobrze zrozumieć cel swojego życia, nie wydarzy się nic dobrego.

Komentarz: Nad człowiekiem panuje informacja, która oblepia go jak kokon, ale w jakimś momencie coś w nim się zmienia i on idzie zupełnie inną drogą. Jeśli wcześniej mówił: „Po co mi dzieci, mam wolny związek i wszystko jest w porządku” – to nagle coś się w nim przełącza …

Odpowiedź: To wszystko, to jest wyższe zarządzanie. Od człowieka nie zależy, co on myśli dzisiaj i o czym będzie myślał jutro.

Kim w ogóle jest człowiek? – Maszyna, w którą ciągle wkładane są myśli i pragnienia, serce i rozum, i zgodnie z tym on za każdym razem zmienia się – nie on zmienia siebie, jego zmieniają.

Nie dają mu ani na minutę żadnej wolności, jest stale kontrolowany z góry. Nie jest tak, żeby pomiędzy jakimiś punktami zarządzania miał wolność zachowania. Nie ma ani żadnego wolnego zachowania, ani wolnego uczucia, ani wolnej woli, ani żadnej wolności myśli, pragnień – nic!

Człowiek prowadzony jest przez te stany, dlatego by mógł spojrzeć wstecz i nabrać z tego trochę doświadczenia, by ocenić swoje następne stany, które również są wpychane w niego na siłę, i tak nieustannie prowadzą.

Porównując to, co się z nim dzieje, i to, co otrzymał z poprzedniego doświadczenia, zaczyna dostrzegać, i uświadamiać sobie zło. Dlatego chce on podnieść się na poziom, z którego jest kontrolowany, aby wpłynąć na niego ze swojej strony. Konieczność wzniesienia się na poziom zarządzającej siły przywodzi go właśnie do studiowania Kabały.

Kabała – to nauka o zarządzaniu wyższej siły, która nami steruje. Dana jest nam możliwość reakcji zwrotnej, ale zazwyczaj ludzie tego nie używają. A nauka Kabały mówi właśnie o tym, w jaki sposób możemy poprawnie wykorzystać reakcję zwrotną na wyższą zarządzającą siłę, i wtedy praktycznie my będziemy zarządzać samym sobą poprzez nią.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 29.05.2018


Życie w epoce stresu, cz.3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Znajdujemy się w ogromnym systemie natury, która coraz bardziej zwiększa w nas pragnienie rozkoszować się, mając ukryty cel doprowadzenia nas do rozpaczy. Rozpacz właściwie, z jakiego powodu?

Odpowiedź: Dochodzimy do rozpaczy z powodu własnej natury, z egoizmu, pragnienia rozkoszować się. Przecież, jeśli wykorzystujemy to pragnienie wprost, to doprowadzamy się do stresu, całkowitej beznadziejności, wielkich globalnych problemów i wojen.

Natura ludzka sama w sobie jest zła, dlatego że cały czas popycha nas do tego, aby osiągać nieosiągalne. Dlatego wszyscy jesteśmy zmuszeni stale konkurować z innymi, a to powoduje stres.

Pytanie: Dlaczego te cele są nieosiągalne?

Odpowiedź: Dlatego, że egoizm chce wszystkiego, co widzą moje oczy. I jeśli wszyscy chcą otrzymywać to, czego pożądają, to każdy buduje swój sukces na porażce bliźniego. Nie jest możliwe zrobić to inaczej.

Każdy chce być ponad innymi, być królem świata, żeby pozostali byli jego poddanymi. Ale on nie jest sam na świecie, jest jeszcze osiem miliardów takich egoistów, z których każdy chce tego samego. Okazuje się, że przez cały czas jestem zmuszany chronić swoje miejsce pod słońcem. Takie jest nasze życie.

Pytanie: Znaczy się, stres jest już zaprogramowany przez system natury?

Odpowiedź: Nasza egoistyczna natura jest jedyną przyczyną wszelkich naszych nieszczęść i cierpień. Otóż, gdybyśmy mogli uspokoić swoje pragnienie rozkoszować się… Ale nie jest możliwe je uspokoić chyba, że tylko przez narkotyki. Jednak w tym przypadku człowiek odcina się od tego życia.

Dlatego powstaje pytanie: dlaczego wszystko jest tak zorganizowane? I tutaj nauka Kabały wyjaśnia nam, że stres ma przyczynę: doprowadzić człowieka do uświadomienia zła swojej natury, która popycha nas tylko ku przyjemności. Pragnienie człowieka rozkoszować się nie zna żadnych granic i chce wchłonąć cały świat. A jeśli byłoby kilka światów, to i je wszystkie.

Właśnie, dlatego człowiek znajduje się w stresie. Przecież jego siły są ograniczone, życie jest krótkie i nic mu nie pomoże…

W praktyce okazuje się, że egoizm szkodzi nam samym: z jego powodu chorujemy, a nawet umieramy. Straszliwie cierpimy z jego powodu. Dlatego napisano, że „wrogowie człowieka żyją w jego własnym domu”, to znaczy w jego ciele. Egoizm, znajdujący się w moim ciele – to mój główny nienawistnik.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Życie w epoce stresu, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakieś rozwiązanie, jak uniknąć stresu tak rozpowszechnionego w naszych czasach?

Odpowiedź: Rozwiązania, jak pozbyć się stresu być nie może, dlatego że całe nasze życie jest zarządzane przez egoizm, który cały czas od nas wymaga maksymalnego sukcesu i nie daje żadnej możliwości żyć w spokoju, nawet przez chwilę.

Ogólne, społeczne ego powoduje ciągły stres powiększający się z pokolenia na pokolenie. Społeczeństwo ludzkie ustawia wszystkich na stopniach drabiny, przydzielając każdemu jego porcję sławy i sukcesu tak, iż nie chce on czuć się niższy od innych, wzgardzony w ich oczach.

Każdy chce pokazać się, jako wyjątkowy i odnoszący sukces – taka jest natura. Dlatego nie ma zbawienia od stresu i w miarę postępu, czeka nas coraz więcej problemów z nim związanych, chorób serca, załamań nerwowych itd.

Pytanie: Czy są ludzie, którzy są mniej podatni na stres, o spokojnym charakterze?

Odpowiedź: To nie znaczy, że ci ludzie są spokojni. Oni tylko wyglądają tak na zewnątrz i może nawet sami uważają się za spokojnych, ale to nie mówi o tym, że stres się w nich mniej przejawia. Tylko jego przejawy są ukryte.

Lekarze mówią, że stan stresu wewnętrznego prawie nie zależy od charakteru człowieka: melancholik, sangwinik, choleryk, flegmatyk. Stres mimo wszystko działa wewnątrz, tylko bardziej introwertycznie.

Pytanie: Dlaczego nasze dążenie do coraz większej rozkoszy, nigdy nie jest usatysfakcjonowane i stres tylko rośnie?

Odpowiedź: Tak zaplanowane jest przez naturę, by doprowadzić nas do rozpaczy, do poczucia bezradności, do pełnego rozczarowania swoim egoizmem popychającym nas do osiągnięcia nieosiągalnego sukcesu. Za każdym razem możliwy sukces wydaje się coraz większy i większy: jakby przybliża się i znika, przybliża się i zanika…

A wszystko to, dlatego byśmy zrozumieli tę grę i przekonali się, że nasz egoizm nie przyniesie nam żadnego sukcesu, a tylko problemy, choroby i śmierć.

Działamy wewnątrz praw natury i jesteśmy jej konsekwencją. Natura nas rozwija i rozwija w nas pragnienie rozkoszowania się. I jeśli nie możemy go napełnić, to znaczy, że program natury jest taki, aby doprowadzić nas do rozpaczy.

Pytanie: Nie wygląda to na bardzo dobry program …

Odpowiedź: To jest bardzo mądry program, który pozwala nam zapoznać się ze swoją naturą i uświadomić sobie jej zło. Ze względu na egoizm nie możemy osiągnąć żadnych sukcesów, co jest już widoczne w całym ludzkim społeczeństwie. Dokonaliśmy wielkich osiągnięć we wszystkich dziedzinach nauki, kultury i edukacji, ale, do czego, prócz globalnego kryzysu to doprowadziło?

Zamiast rozkwitu, przeciwnie, czujemy się żałośni i bardziej nieszczęśliwi, niż wszystkie poprzednie pokolenia.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Moje myśli na Twitterze, 17.02.18

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Dusza – to właściwość obdarzania i miłości, którą zyskujemy poprzez studiowanie Kabały, dzięki wpływowi wyższego światła na nas (OM-Or makif), anulując egoizm. Siła duszy zależy od tego nad jaką siłą egoizmu możesz się podnieść. Kto nie może zdobyć duszy, ten posiada tylko duszę zwierzęcą.

– Niech Pan poda konkretny przykład obdarzania i miłości w duchowym!

– Połącz się ze swoimi przyjaciółmi w grupie na tyle, aby poczuć wszystkich jak całość. A w niej – obdarzanie i miłość!

– Czy choroba jest znakiem dla człowieka, że zboczył z prawdziwej drogi?

– Nie, to jest oznaką złego połączenia z innymi ludźmi w jednym systemie, we „wzajemnym poręczeniu”. Mój stan zależy od wszystkich i od tego, jak wpływam na wszystkich.

– Czy zawsze będą zrzucać mnie z każdego stopnia?”

– „Spychać” – dlatego, abyś wzmocnił się na danym stopniu i podniósł się jeszcze wyżej.


Depresja w 2018 roku

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy w 2018 r. nastąpi wzrost masowej depresji, i jak leki przeciwdepresyjne będą wpływać na normalne życie?

Odpowiedź: Z jednej strony depresja będzie się nasilać. Z drugiej strony będzie bardziej świadoma. Człowiek zacznie czuć, skąd ona pochodzi i co musi z nią zrobić. To jest najważniejsze. Oznacza to, że będzie miało miejsce zrozumienie zła i jednocześnie jego uświadomienie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.12.2017


Przepis na zdrowie, od kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak kabaliści traktują pojęcie zdrowia?

Odpowiedź: Istnieje dobrze znane powiedzenie „w zdrowym ciele – zdrowy duch”. A kabaliści uważają wręcz przeciwnie, że „przy zdrowym duchu – zdrowe ciało”.

Zdrowy duch – to stan, kiedy człowiek pracuje dla obdarzania, dla dobra bliźnich i dla całej ludzkości.

Gdybyśmy mogli tak żyć, czulibyśmy się w wiecznej egzystencji, w absolutnym zdrowiu i nawet nie mielibyśmy pojęcia o tym, co to jest choroba lub zły stan. Człowiek byłby przez cały czas zdrowy, dlatego że wszystkie choroby są konsekwencją myśli o sobie.

Natychmiast pojawia się pytanie; „Dlaczego w takim razie kabaliści chorują?” Chodzi o to, że dopóki cała ludzkość nie zostanie skorygowana, ludzie chorują za siebie nawzajem. Kabaliści są również włączeni w całą ludzkość i oczywiście, chorują razem ze wszystkimi.

Ale zbliżając się do naprawy, będziemy mniej chorować i żyć dłużej, aż do przejścia w stan, w którym uczucie życia zmieni się w poczucie nieśmiertelności i zdrowego życia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.08.2017


Życie w epoce stresu, cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stres, napięcie i presja psychiczna stały się powszechnymi zjawiskami, których każdy na sobie doświadcza. Nawet tak nazywają naszą epokę: „epoką stresu”. Współczesna epoka wprowadza człowieka w chroniczny, codzienny stres, przekształcając go z epizodycznego stanu w przewlekły.

Wiadomo jednak, że stres jest przyczyną wszystkich najczęściej rozpowszechnionych chorób: zawałów serca, cukrzycy, udarów mózgu, depresji itd. Jak można wyjaśnić tak straszną presję, pod jaką dzisiaj żyjemy?

Odpowiedź: Człowiek – to pragnienie rozkoszować się i jeśli on rozkoszuje się, wtedy jest spokojny. Jest to także widoczne u zwierząt. Ale człowieka pragnienie rozkoszować się, z pokolenia na pokolenie cały czas rośnie i dlatego wymaga on coraz większych przyjemności, napełnienia dla swojego pragnienia.

A ponieważ wszyscy chcą przyjemności, to musimy dzielić się między sobą, z czego wynika, że nie mamy czym się rozkoszować w życiu. Życie z każdym pokoleniem staje się coraz bardziej napięte.

W naszych czasach stres staje się coraz bardziej ukierunkowany, czego dowodem są liczne zawały serca, depresja, wzrost konsumpcji narkotyków i leków przeciw depresyjnych, to dotyka większości, nawet zwierzęta domowe.

Wszyscy znajdujemy się pod ciągłym stresem, który zwiększa prawdopodobieństwo ataków serca i innych chorób. Nie wszystkie choroby manifestują się, jako bezpośrednio związane ze stresem, ale w rzeczywistości to jest główna przyczyna. Nie ma ani jednej choroby ciała, która nie byłaby konsekwencją stresu: choroby skóry, narządów wewnętrznych i co najważniejsze – serca i płuc.

Stres towarzyszy nam od tego momentu, gdy dziecko schodzi z rąk matki, i nie pozostawia nas już do końca życia. Dziecko zmuszone jest pójść do przedszkola, gdzie konfrontuje się już ze stresem, bo nie chce tam być. Przecież wcześniej dzieci wychowywały w domu matka i babcia, a następnie przyjmowały one zawód ojca i kontynuowały jego pracę. Człowiek nie wychodził poza ramy swojego kręgu.

Dziś zaś musi gdzieś jechać, gonić, biegać, lecieć, szukać, gdzie mógłby dostać zawód i napełnienie swojego życia. Jego egoizm rośnie. Bierze on informacje z Internetu i od innych i nie chce być mniej skuteczny niż reszta. Dlatego wciąż znajduje się w napięciu. W rezultacie przebywamy w bezustannym stresie.

Ponadto człowiek pracuje przez całą dobę. Wydawałoby się, po co tak dużo pracować? Ale elita chce zarobić więcej pieniędzy i wciąga nas we współzawodnictwo i wszelkiego rodzaju konkurencje. I mąż pracuje, i żona, a biedne dzieci wyrzucane są rano do przedszkola lub szkoły, gdzie również popadają w stres. Jeśli porozmawiasz z dziećmi, to jesteś zdumiony, pod jakim psychicznym napięciem muszą się znajdować.

Nie wolno odrywać małego dziecka od matki. Dziecko zgodnie z jego naturą powinno dorastać tylko w rodzinie lub w jakimś szerszym otoczeniu rodzinnym, które postrzega, jako swoją rodzinę. Jak odrywają je tylko od domu i umieszczają w przedszkolu, ono od razu znajduje się w stanie stresu, dlatego że nie czuje się tam bezpiecznie.

Dziecko chce być takie samo jak wszyscy inni – to znaczy najspokojniejsze. To nie duma a brak pewności zmusza je do chowania się pomiędzy innymi.

Po przejściu pierwszego etapu, staje się jak wszyscy, to znaczy społeczeństwo je akceptuje, wtedy już popycha je ego, aby wyróżniało się od innych. Ono robi stałą kalkulację między bezpieczeństwem i pragnieniem panować, być dumnym, i może nawet w pewnym stopniu narażać się na niebezpieczeństwo.  

Ale zarówno poszukiwanie maksymalnie bezpiecznego stanu, jak i chęć wyróżnienia się wywołuje w nas silny stres, w którym przebiega całe nasze życie. Jeśli żyjemy w społeczeństwie, które jest całkowicie zarządzane przez egoizm, to nie możemy się ukryć przed stresem i pozostają nam tylko antydepresanty i narkotyki. To właśnie obserwujemy w dzisiejszym społeczeństwie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Legalizacja szczęścia

каббалист Михаэль Лайтман Komenrarz: Zachodni eksperci zrobili nowy krok w dalszej legalizacji sztucznego szczęścia poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ludzki mózg.

Oni uważają, że jeśli będzie się oddziaływać antydepresyjnymi lub innymi chemicznymi preparatami na mózg człowieka, to on szybciej będzie szczęśliwy, niż gdyby doprowadzać go do tego poprzez różne społeczne metody. Ponadto jest to 18 razy tańsze.

Odpowiedź: Wszystko odbywa się pod wpływem ekonomistów – tak jak oni uważają za stosowne. A ich kalkulacje są bardzo proste. Zaczną dodawać do wody lub do czegoś innego, środki na poprawę nastroju, i wszyscy będą chodzić ze szczęśliwym uśmiechem na twarzy, nie zastanawiając się nad niczym.

Niby wszystko jest dobrze: stajemy się przyjaźni, ustępujemy sobie nawzajem miejsca, zakańczają się wojny. Wszystko w porządku!

Dlaczego tak nie robimy? Dlatego, że istnieje jakaś wyższa siła, która nie pozwoli nam tego zrobić! I teraz nie daje. Ona jest przeciwna temu i nie pozwoli nam zapomnieć o tym. Stwórca nieustannie podstawia nam nogę, nie pozwalając być szczęśliwymi.

Pytanie: Gdzie On nas goni?

Odpowiedź: Pałką – do szczęścia.

A szczęście – to stan, gdy stajemy się podobni do Niego, tj. całkowicie przeciwni naszej dzisiejszej naturze: kochający siebie nawzajem, łączący się między sobą, przyjaźniący się ze sobą, wszystko oddający drugiemu. W rezultacie naszych bezinteresownych działań zacznie przejawiać się w nas wyższe światło, jego napełnienie.

Pytanie: A gdyby to wszystko robić pod wpływem leków?

Odpowiedź: Wtedy będziesz działać nie ty, a leki. Otóż tutaj jest problem. I dlatego nic nie będziesz mógł poczuć.

Różnica polega na tym, że ty sam powinieneś tego zechcieć. Jeśli można byłoby to zrobić samemu biorąc tabletki, to problem byłby dawno rozwiązany.

Rzecz w bardzo złożonym systemie, który powinien przyjść do nas z góry.

Mam nadzieję, że będziemy mogli, choć jakoś ściągnąć go do siebie, żeby on upadł na nas i zaczął formować zgodnie z sobą ludzi, zmuszać ich do przystosowania się do siebie nawzajem. Wtedy zaczniemy czuć, jak bardzo z naszych wzajemnych przystosowańmoże pojawić się nowy zmysł, nowy świat – wieczny, doskonały, nieskończony, stale pobudzający nas i ciągnący gdzieś w górę.

Musimy zachowywać się jak małe dzieci, z szeroko otwartymi oczami, a nie jak zmęczeni starcy, którzy drzemią, podobnie jak dzisiaj cała ludzkość: przetrwać i to wystarczy. Patrzę na ludzi: wszyscy oni żyją jak w półśnie, z konieczności. A tutaj – jest zupełnie inny stymulator życia, i należy go pokazać ludziom.

Właśnie w tym jest różnica między lekami antydepresyjnymi i Stwórcą: własne dążenie naprzód, kiedy płoniesz a nie, gdy stymuluje cię chemia.

Z programu TV”Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 28.12.2016


Znaleziono lekarstwo na raka

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Naukowcy odkryli „piętę achillesową” raka. Odkryli, jak walczyć z nim z pomocą układu immunologicznego, który rozpoznaje i niszczy guz nowotworowy.

Odpowiedź: Rak – to system, który wyszedł spod kontroli. Ponieważ w zasadzie wszystkie nasze komórki mogą stać się nowotworowe.

Rzecz w tym, że każda komórka i wchłania, i wydala. Pochłania wszystko, co jest jej potrzebne do własnego funkcjonowania. Ale dlaczego ona funkcjonuje? Dlatego, aby podtrzymywać cały system organizmu.

Jej głównym zadaniem jest pracować dla innych, a dla siebie otrzymywać tylko to, co jest jej potrzebne, do utrzymania swojej egzystencji dla dobra innych. W ten sposób pracuje każdy żywy system, z wyjątkiem samego człowieka, oprócz naszej głowy.

W związku z tym, jeśli zaczynamy myśleć wyłącznie o sobie, to nasz system powolutku zaczyna „sugerować się”naszymi myślami i pragnieniami i w taki sposób na komórkowym poziomie wzbudza się taki sam program, kiedy system zaczyna pożerać wszystko dla siebie, nie oddając nic innym. Na tym polega zasada powstawania nowotworu.

Ludzkość jest guzem nowotworowym na ciele Ziemi. Spójrzcie, jak piękna jest nasza planeta! A to, co dzieje się na Ziemi, na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, kiedy wszystko pożera wszystko – to tylko dlatego, że wszystko pochodzi od ludzkiego poziomu.

I to jest napisane w Torze. Jak tylko Adam zgrzeszył, wszyscy natychmiast zaczęli pożerać się nawzajem. A wcześniej wszystko było w harmonii.

Właśnie wtedy zaczął się rozprzestrzeniać nowotwór. W rezultacie ludzkość pożera sama siebie.

Pytanie: Jeśli weźmiemy to jako podstawę, to czy możemy znaleźć lekarstwo na raka?

Odpowiedź: Oczywiście! Ale nie na tym poziomie istnienia. Każdy problem można rozwiązać na wyższym poziomie! Stamtąd schodzi sygnał – wskazujący na niższy poziom. Dlatego musimy rozwiązać problem w naszym umyśle i w naszych stosunkach między sobą.

Jak tylko relacje między ludźmi staną się wzajemne, dobre i połączymy się w jeden dobry system, to wszystkie systemy, znajdujące się pod naszym sercem i rozumem, stopniowo wrócą do normy i wszystko na Ziemi się uspokoi. I „wilk będzie pasł się z owcą, a mały chłopiec będzie ich prowadził”, i wszystko będzie w harmonii.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 09.03.2016