Artykuły z kategorii Zdrowie

Koronawirus – bumerang natury

каббалист Михаэль Лайтман Wzajemne poręczenie, to pojęcie znane wszystkim z dzieciństwa. Zawsze uczono nas, że należy wspierać się wzajemnie, w przeciwnym razie wszystkim będzie źle. A dziś poręczenie, związek między ludźmi staje się niezwykle aktualnym tematem, nabierającym nowego, jasnego koloru.

Ogarniająca świat epidemia koronawirusa, daje nam możliwość dowiedzenia się czegoś nowego o naszym życiu i i wzajemnych relacjach w globalnym świecie. Z drugiej strony demonstruje nam, jaką siłę posiada każdy, nawet najmniejszy element natury. Świat wydaje się tak ogromny, aż nagle okazuje się, że malutki wirus jest w stanie pogrążyć go w chaosie i ciemności.

To nam pokazuje, jaką każdy z nas, w naszych czasach ponosi odpowiedzialność osobistą przed światem, aby nie być w nim szkodnikiem i nie zarażać innych. Pomyślcie, jakiś prosty handlowiec z rynku chińskiego dokonał tak dramatycznych zmian na świecie. To pokazuje, jaką siłę posiada każdy z nas w globalnym świecie, i jaka odpowiedzialność spoczywa na każdym w stosunku do pozostałych.

W nauce Kabały istnieje proste prawo: „Ogólne i szczegółowe są równe”. Ogólne – to tylko zbiór indywidualnych elementów, i dlatego ono zależy od każdego z nich. Niemożliwe jest wyciągnięcie z ogólnego ani jednego najmniejszego elementu bez zniszczenia ogólnego. Bez jednej cząstki będzie ono wadliwe, ponieważ brakuje w nim tej części.

Dlatego patrzymy na koronawirusa i nie rozumiemy, jak takiej mikroskopijnej cząstce udało się narobić tyle nieszczęść na świecie? Ale w rzeczywistości wirus pokazuje nam, jakie szkody wyrządziliśmy w całym ogromnym systemie na poziomie biologicznym, najwyższym poziomie natury. Powyżej niego są tylko myśli i intencje człowieka.

Należy zrozumieć, że wszystko zaczyna się od głowy. Dlatego, jeśli w systemie biologicznym jest uszkodzenie, to jest ono konsekwencją nieprawidłowego działania w systemie myśli i pragnień, które znajdują się powyżej poziomu biologicznego. Należy wyjaśnić, jakie usterki istnieją w relacjach człowieka z samym sobą, z innymi i ogólnie z całą ludzkością. Ludzkość na poziomie biologicznym wywołuje takie zakłócenia jak wirusy.

Najwyraźniej istnieje problem w naszych wzajemnych relacjach polegający na tym, że nie są one integralne. Naruszyliśmy już wszystkie prawa integralnej natury i nie dajemy jej normalnie istnieć. I dlatego zniszczenie, które tworzymy we wspólnej naturze, gdzie wszystko musi być połączone i harmonijne, stało się tak znaczące, że uderzyło we wszystkich w postaci wirusa.

Epidemia naprawdę dotknęła wszystkich, ponieważ żyjemy w integralnym świecie. I dlatego nie ma znaczenia, kto gdzie mieszka – ucierpieli wszyscy, czy to chiński wieśniak, czy makler giełdowy w Hongkongu, czy Amerykanin, przecież wszyscy znajdujemy się we wspólnym, połączonym systemie.

Kiedyś żyliśmy bardziej odizolowani i zależeliśmy tylko od swojego lokalnego obszaru, bo świat wtedy nie był jeszcze globalny. Ale dzisiejszy świat jest tak zintegrowany, że każda chińska wioska jest połączona łańcuchem, poprzez sieć stosunków handlowych z całą ludzkością. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że o losach świata decydują rządy i nagle wodze rządów są do dyspozycji maleńkiego wirusa.

Wszyscy jesteśmy częścią jednego zintegrowanego systemu, który nazywa się „Adam“ – człowiek, i bez wyjątku jesteśmy od siebie zależni. I jeśli ten system w coraz większym stopniu pokazuje naszą zależność i zobowiązuje nas do ulepszenia jej, to nauczmy się jak odpowiadać systemowi, w przeciwnym razie będzie nam źle. W przeciwnym wypadku każdego dnia będą ujawniać się nowe śmiertelne wirusy.

System wskazuje, że jesteśmy zobowiązani do połączenia się ze sobą poprzez dobre relacje. Ale należy wyjaśnić, co to znaczy „dobre”, ponieważ nasz egoizm uważa za dobre tylko to, co jest korzystne dla niego.

A dlatego, żeby dowiedzieć się, co jest naprawdę dobre, należy studiować cały system i następnie każdy i wszyscy razem działać dla utrzymania jego integralności. Poza tym wymagane nic nie jest, tylko troszczenie się o innych, jak o siebie samego.

Pomiędzy nami musi istnieć globalne, wzajemne poręczenie, które jest wyżej niż jakakolwiek separacja i osobiste cele. Wzajemne poręczenie, więź między nami, musi przede wszystkim określać wszystkie indywidualne więzi istniejące między wszystkimi. Wzajemne poręczenie jest wyższym prawem, jedynym istniejącym w naturze. A z niego wynikają wszystkie inne prawa i formy zachowania.

Dzięki koronawirusowi, na całym świecie odkrywa się teraz prawo wzajemnego poręczenia. Natura zdecydowała pokazać nam to kim jesteśmy i jak bardzo przeciwstawiamy się jej.

Być może nauczymy się na tym kryzysie, co należy zrobić, aby stać się integralną częścią przyrody. Wypełniając prawo wzajemnego poręczenia, człowiek doprowadzi naturę do równowagi. A osiągnięcie pełnej równowagi i harmonii sił natury – jest prawdziwym rajem.

Z rozmowy o nowym życiu, 10.03.2020


Kwarantanna – pierwszy krok w kierunku wyjścia z kryzysu

каббалист Михаэль Лайтман Globalne poręczenie jest to prawo dotyczące wszystkich połączonych w jednym systemie elementów. I to prawo zobowiązuje wszystkich do poznania, jak każdy powinien odnosić się do systemu, aby doprowadzić go do równowagi, do doskonałej wzajemnej relacji między wszystkimi częściami.

I oczywiście, nawet nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie tego prawa, a już tym bardziej wypełnić. Nie mogę wziąć na siebie takiego zobowiązania, przecież jeśli nie spełnię swojej funkcji w integralnym systemie, to wtedy cały system wyjdzie z równowagi i ja będę temu winny.

Wszyscy poczują, że naruszyłem doskonałość systemu. Okazuje się, że każdy element jest równoznaczny całemu systemowi, a to jest straszna odpowiedzialność.

Każdy człowiek jest odpowiedzialny za cały świat. Dlatego powiedziane jest: „Lepiej usiądź i nie rób nic”.

I oto teraz poproszono ludzi, aby siedzieli na kwarantannie i nie wychodzili na ulice, nigdzie nie jeździli, nie latali, nie kontaktowali się z nikim. Ale co w takim wypadku trzeba zrobić?

Uczyć tego, że my ludzie znajdujemy się w integralnym, globalnym systemie, w którym działa prawo wzajemnego poręczenia, to znaczy wzajemnej zależności, i jak możemy zmienić tę zależność z przymusowej w pożądaną. Chcemy być połączeni nie dlatego, że natura nas zobowiązała, ale dlatego że sami zaczęliśmy ujawniać, jak dobrze być w połączeniu!

To po prostu rajskie życie – zjednoczyć się w jedną doskonałą integralność i zacząć odczuwać doskonałość natury. I wtedy poczujemy wszystkie części natury, począwszy od najodleglejszych gwiazd, aż po takie formy życia, których teraz nie znamy. Człowiek może stać się wzniosłym twórcą doskonałości.

Pierwszym krokiem do wyjścia z kryzysu jest kwarantanna, to znaczy „usiądź i nie rób nic” – tylko ucz się. Problem ludzkości polega na tym, że zaczyna działać jeszcze zanim zrozumie, co robi. Dopóki siedzimy na kwarantannie, mamy czas na przemyślenie: w jakim świecie istniejemy, kim jesteśmy i co to jest system natury, w którym żyjemy a także w jaki sposób jesteśmy zależni od systemu natury, a on od nas.

Jak my – ludzkość, poprzez nasze wzajemne relacje wpływamy na ogólny system przyrody: nieożywioną materię, rośliny, zwierzęta i ludzi, i jak natura reaguje na nasze działania? W taki sposób zaczniemy uczyć się tego, jak zbudować piękny dom dla wszystkich – nie tylko wygodny, ale wieczny i doskonały, ponad tym biologicznym życiem i śmiercią, na wyższym poziomie.

Naprawiając połączenie między nami, podnosimy się w nieskończony system, nieograniczony w czasie. Zaczynamy żyć w świecie, w którym śmierć nie istnieje i nie ma żadnych ograniczeń, a tylko bezgraniczne poznanie i istnienie. Teraz otrzymujemy możliwość dotrzeć do takiego życia.

Przede wszystkim musimy studiować ogólny system natury i naszą w nim rolę oraz to, jak możemy zorganizować się między sobą, aby móc połączyć się z tym ogólnym systemem natury. Przecież każdy z nas jest egoistą, przeciwstawnym naturze. I jak mogę dostosować się do systemu natury, który jest cały integralny i istnieje zgodnie z prawem poręczenia, zjednoczenia, miłości, wzajemnego uzupełniania się, jeśli jestem zbudowany dokładnie odwrotnie?

Właśnie tutaj przychodzi nam na pomoc nauka Kabały, która naucza, jak my egoiści mamy zbudować między nami połączenie podobne do integralnego systemu natury. Nazywa się to „dziesiątka”, w której dziesięć osób łączy się, aby razem nawiązać relacje zgodne z systemem natury.

Egoizm człowieka zawsze starał się dostosować cały świat do swoich potrzeb. Ale ten czas się skończył. Epidemia przeprowadziła przewrót świadomości na świecie i zaczęliśmy rozumieć, że nie możemy wykorzystywać wszystkiego, tylko dla własnej korzyści, a powinniśmy poszukiwać, w jaki sposób stać się użytecznym dla całego systemu.

Dziesięć osób jest jak małe laboratorium, w którym staramy się opracować antywirus w ten sposób, że zgadzamy się ustanowić między nami te same prawa, które działają w doskonałej naturze, integralnej i globalnej, to znaczy wzajemne obdarzanie. Każdy nagina się i podnosi innych ponad siebie budując takie relacje, które są wyższe, niż osobisty egoizm każdego. Będzie to służyć, jako szczepionka przeciwko wirusowi.

W ten sposób będzie powstawać więcej nowych grup, dopóki cała ludzkość nie otrzyma szczepionki antywirusowej i nie przywrócimy wszystkich do zachowania odpowiadającego zdrowej naturze. To będzie nowy człowiek, ponieważ będzie postrzegał pragnienie dziewięciu przyjaciół, tak jak swoje własne pragnienie i będzie troszczył się o nich bardziej, niż o siebie samego.

I w takim stopniu będzie otrzymywał wsparcie od integralnego prawa natury, która przekształci go w swoją integralną część. Prawo globalnego poręczenia zobowiązuje człowieka do bycia związanym z całym systemem ponad jego egoizmem.

Natura stworzyła człowieka największym egoistą ze wszystkich stworzeń. Ale globalna natura tym właśnie kryzysem chce pokazać nam, że ona nie może się już doczekać, aby uczynić nas nierozerwalnymi jej częściami. Natura, jakby mówiła nam: „Jestem teraz gotowa włączyć was w siebie, jako integralne moje elementy”.

I dzieje się tak pomimo faktu, że każdy z nas jest stworzony anty-integralnym, i tylko chce rządzić i wykorzystywać innych. Natura stworzyła nas odwrotnymi do siebie, abyśmy porównali negatywne i pozytywne stany i docenili „przewagę światła z ciemności”. I wtedy będziemy mogli poczuć i uświadomić sobie integralny, doskonały stan i zapragniemy go osiągnąć. W przeciwnym razie nie zrozumiemy, gdzie się znajdujemy.

Natura od początku zainstalowała w nas egoistyczny program, który teraz przestaje funkcjonować. Musimy zrozumieć, że egoistyczny program nie jest zgodny z globalnym i połączonym światem.

Kryzys popycha nas do tego, abyśmy zgodzili połączyć się z innymi i wypełnić integralne prawo natury. Musimy zainstalować w sobie nowy, udoskonalony program globalnego wzajemnego poręczenia – jedyny program, który istnieje w naturze.

Ten program działa we wszystkim wokół nas, z wyjątkiem człowieka, tylko nie możemy tego dostrzec swoim zepsutym, egoistycznym umysłem. Oceniamy świat na podstawie swoich wad i dlatego widzimy go zepsutym. Ale jak tylko zaczniemy się naprawiać i zechcemy stać się integralną częścią natury, zobaczymy zupełnie inny świat i zrozumiemy, że zawsze był taki, tylko tego nie dostrzegaliśmy.

Prawo globalnego poręczenia głosi, że wszyscy przynależymy do jednego systemu i musimy czuć się jak koła zębate jednego mechanizmu, w którym każdy zależy od wszystkich. Dzięki temu zapewnimy sobie wieczne, doskonałe, piękne życie. Nic więcej nie jest wymagane od nas, kryzys wywołany epidemią koronawirusa przybliża nas do tego. Wszyscy życzmy sobie sukcesów w jego prawidłowym rozstrzygnięciu.

Z rozmowy o nowym życiu, 10.03.2020


Prognoza rozwoju epidemii koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Jakie są przewidywania w związku z rozwojem epidemii koronawirusa, czy rozprzestrzeni się dalej na cały świat, czy będzie można go zatrzymać? Tutaj istnieje kilka poziomów ochrony. 

Przede wszystkim zależy to od rozpowszechniania nauki Kabały, od tego, czy ludzie usłyszą przynajmniej o równowadze i harmonii świata, o właściwych połączeniach w ludzkim społeczeństwie, o tym, że natura nas do tego zobowiązuje, a nasze niedopasowanie do praw natury rodzi te wszystkie wirusy. Należy to wyjaśnić i rozpowszechnić za pośrednictwem wszystkich sieci społecznościowych. Wszystko jest w naszych rękach. 

Nie należy bać się, że jesteś mały i nic od ciebie nie zależy. Naszym zadaniem jest wykonywanie naszej pracy – wyjaśniając, że natura ukierunkowuje nas na swój cel i musimy zacząć zgodnie z nim działać. Nie możemy uwolnić się od koronawirusa – jeśli nie on, to pojawią się inne. Epoka końca korekty, to czas wzmożonych ciosów. 

Kabała uczy, że najlepszym lekarstwem na wirusa jest połączenie między ludźmi. Ale ludzkość znalazła inny, przeciwny środek przeciwko epidemii: izolację, aby nie zarażać się jeden od drugiego. Wydaje się, że istnieje tu sprzeczność, jednak nie: zjednoczenie w takich warunkach wyraża się w izolacji. 

Troska o innych przy takiej epidemii wyraża się w separacji, izolacji. Moja miłość do bliźniego przejawia się w tym, jak daleko fizycznie znajduję się od innych. Dzięki temu zbliżam się do nich wewnętrznie, serdecznie, ponieważ martwię się o nich i dlatego fizycznie się oddalam. W tym wypadku moje oddalenie będzie akurat połączeniem. 

Z lekcji według artykułu „Pokój”, 05.03.2020 


Moje myśli na Twitterze, 17.03.2020

Francja rozmieszcza wojsko w miastach, aby zapewnić całkowitą kontrolę nad kwarantanną. Było wielu protestujących, ciągle te same żółte kamizelki, dlatego wprowadzono ograniczenia dotyczące przemieszczania się ludzi do lekarza lub po artykuły spożywcze, wyprowadzono armię, aby chronić porządek, ponieważ policja nie radziła sobie.

Ze względu na zagrożenie koronawirusowe, UE zamyka granice, odwołuje imprezy masowe, zamyka szkoły i uniwersytety oraz ogranicza przemieszczanie ludności. Każdy liczy na siebie, wszyscy postanowili odizolować się od siebie nawzajem, ograniczyć kontakty do minimum. Głównym środkiem ochronnym pozostaje izolacja. Zasłona!

Zadajmy sobie pytanie: dlaczego wszystkie rządy świata nakładają tak nieproporcjonalne ograniczenia na komunikację ludzi, zamykają przedsiębiorstwa, podważają gospodarki swoich krajów, przy czym robią to z łatwością…?

Wirus, podobnie jak wszystkie problemy ludzkości, idzie w parze z antysemityzmem, ponieważ wszystkie one są lekarstwem na pozbycie się powszechnego egoizmu, który jest korygowany tylko poprzez Wyższe Światło, które tylko naród Izraela może przyciągnąć na ten świat od Stwórcy, jedynej siły świata.

UE zamknie u siebie granice. Wirus, który w rzeczywistości jest lekarstwem od egoizmu, zmusi nas do przyjęcia fizycznych form życia, które przedstawia nasz egoizm, tzn. formę wzajemnego oddalenia, odrzucenia, a może nawet wzajemnego unicestwienia – jeśli nie zaczniemy z nim walki.

Jeśli koronawirus zniknie w ciągu kilku miesięcy, to świat dojdzie do siebie. Ale jeśli przeciągnie się, to wszystkie kraje będą musiały się zjednoczyć, po to aby przetrwać, zapominając o wszystkich ego-kalkulacjach. Być może w taki sposób ludzkość w obliczu zagłady w wyniku egoizmu, zgodzi się zmienić swoje złe zachowanie, przekształcając na dobre połączenie…?!

@Michael_Laitman


Kiedy koronawirus zniknie?

каббалист Михаэль Лайтман Jaka jest przyczyna rozprzestrzeniania się koronawirusa? Musimy zrozumieć, że jest to reakcja natury. Natura zobowiązuje nas do uświadomienia sobie, że znajdujemy się w integralnym systemie.

Jeśli nie wypełniamy praw tego integralnego systemu, jego podstawowego prawa wzajemnego poręczenia, które wiąże razem wszystkie części systemu, to wówczas system odpowiada ciosami.

Na razie to tylko jeszcze początek epidemii koronawirusa i konieczne jest postrzeganie tego i innych wirusów, które jeszcze ujawnią się, jako sygnał naszego nieprawidłowego wzajemnego połączenia.

Powinniśmy wiedzieć, że istniejemy w integralnym systemie natury, w którym wszystkie części są ze sobą wzajemnie połączone, i w całym systemie istnieje tylko jeden szkodnik – jest nim człowiek. Musimy naprawić siebie, ponieważ natura i tak zmusi nas do tego, aby ulepszyć wzajemne relacje między nami, dopóki nie staną się tak dobre, że wirus zniknie.

Z programu TV na temat koronawirusa, 11.03.2020


Moje myśli na Twitterze, 16.03.20, cz. 2

Epidemia koronawirusa rozpoczęła stan globalnej rewolucji. Mikroskopijny wirus dogłębnie niszczy nasze potężne i niewzruszone struktury! Państwa zamykają granice. Cały świat ukrywa się po domach i zamyka na klucz. Wróg przejawia się na niedostępnym poziomie… 

Jeden maleńki wirus niszczy zyskowne więzi, które zostały zbudowane między nami, aby zarabiać pieniądze na innych, wykorzystywać, konkurować między sobą, dlatego natura stara się przywrócić właściwą równowagę i przeciwstawia się naszej ego-naturze, która chce wykorzystywać wszystkich… 

Przy całym wysokim poziomie postępu, przy materialnym dobrobycie mamy brak dobrych relacji międzyludzkich. Nie możemy zbudować normalnego społeczeństwa i właściwie wychowywać dzieci. Natura pokazuje, że tylko egoizm wymaga leczenia i ujawnia wirusa – to jest istota kryzysu! 

Rozwój człowieka prowadzi do uświadomienia sobie połączenia i wzajemnej zależności. Kraje zamykając się próbują powstrzymać epidemię, izolują ludzi, zrywają więzi. Ale przez to skazujemy się na żałosne życie, jakbyśmy wracali do prymitywnych czasów… 

Człowiek wykorzystuje innych dla własnej korzyści – niszczy to integralny system natury. Ego-pragnienie jest niemożliwe do zaspokojenia. Nie zgadza się z tym integralny, globalny system natury i wytwarza przeciwciała, które nie pozwalają człowiekowi niszczyć naturalnych systemów… 

Ja nie wysyłam tobie choroby! A to, co bierzesz za chorobę, to są twoje błędy. Ale jeśli wszystkie swoje stany odniesiesz do Mnie, to odkryjesz, że nie są to choroby, a naprawy, za pomocą których zbliżasz się do Mnie! (Sanhedrin, 101.1) Patrz lekcja z 16.03.2020. 

@Michael_Laitman 


Koronawirus – konsekwencją braku równowagi natury

каббалист Михаэль Лайтман W związku z epidemią koronawirusa Ministerstwo Zdrowia Izraela wydało 11 zasad postępowania, wzywając każdego z nas do przestrzegania prawa „wzajemnego poręczenia?”. Ponieważ jest to globalna katastrofa dotykająca wszystkich, to jesteśmy zobowiązani liczyć się ze sobą, co nazywa się wzajemnym poręczeniem. 

Nasze poręczenie polega teraz na tym, by nie podchodzić blisko jeden do drugiego, dbając o bliźniego. Jeśli naprawdę będziemy troszczyć się o siebie nawzajem rozumiejąc, że poprzez swoje zachowanie przyczyniamy się do wspólnego dobra, to bardzo szybko zatrzymamy epidemię. 

* * * 

Koronawirus przyciągający powszechną uwagę, w rzeczywistości wydaje się dziecinną zabawką w porównaniu z tymi katastrofami, które nadejdą w przyszłości. Na przykład stopniowe przemieszczanie się biegunów magnetycznych Ziemi grozi jej gwałtownym przebiegunowaniem, w wyniku czego powróci epoka lodowcowa.

Dlaczego tak martwimy się jakimś wirusem, który jest po prostu niczym w porównaniu z dalszym rozwojem wydarzeń? Ale rzecz w tym, że koronawirus uderza każdego osobiście. A jeśli będzie nadchodzić lód lub ocean podniesie się o kilka metrów, to nie odczuję tego efektu osobiście na sobie, sprawdzając swoją temperaturę lub puls. 

Wszystko zależy od odczucia człowieka. Jeśli roje szarańczy przylecą i pożrą cały plon z pól, to przyjdziemy do sklepu i nie zobaczymy w nim żadnych produktów, oprócz tej samej szarańczy: szarańczy cukrowej, solnej szarańczy itd. I wtedy będziemy się martwić. 

A na razie w centrum uwagi jest koronawirus. On demonstruje ludzkości jej słabość i wzajemny związek, co obecnie przejawia się w negatywnej formie, ponieważ poprzez niego przekazuje się choroba od jednego do drugiego. Ale on pokazuje również, że jeśli zechcemy działać razem, wnikliwie i świadomie, to możemy uchronić się przed wirusem. 

Epidemia także oczyszcza nas od wszystkich śmieci: przestaliśmy latać tam i z powrotem, zajmować się niepotrzebnymi rzeczami. Jeśli epidemia będzie się przeciągać jeszcze przez rok, to nasze życie uspokoi się i będziemy przeprowadzać tylko niezbędne działania. 

Nikt nie będzie już biegał po sklepach kupować odzież. Wszyscy będą żyć w spokoju, aby tylko być zdrowym. Wirus zamyka nas na klucz i stajemy się posłusznymi dziećmi. Okazuje się, że to nie jest wirus, ale pomoc z góry. 

Epidemia wpłynie na politykę i stłumi wszystkie pasje, bo z jakiego powodu mielibyśmy walczyć, skoro wszyscy jesteśmy braćmi w nieszczęściu. Kim chcemy rządzić – ludźmi, którzy żyją na skraju rzeczy niezbędnych? 

A potem nadejdą nowe ciosy: chmury szarańczy, komarów, mysz. Nie będziemy w stanie walczyć z nimi ze względu na ich ogromną liczbę. I tak nasze życie nabierze stopniowo innej formy: z tego nauczymy się, jak można żyć inaczej. Przecież dzisiaj społeczeństwo ludzkie jest bardziej podobne do finansowej bańki: co druga firma, to fundusz inwestycyjny. 

Zgodnie z prawami natury ani jedno stworzenie na nieożywionym, roślinnym lub zwierzęcym poziomie nie zużywa więcej niż jest to konieczne do istnienia. Widzimy jak drapieżniki, lampart czy wilk, pożerają zdobycz, ale one robią to dlatego, aby przetrwać i nie biorą zbędnego. 

I człowiek musi także żyć zużywając tylko to, co niezbędne, a resztę oddawać na korzyść społeczeństwu, ale właśnie to, co jest naprawdę dla niego dobre, i nie dezorientować społeczeństwa wszelkiego rodzaju głupotami. 

Społeczeństwo ludzkie musi dojść do takiej formy materialnego życia, która odpowiada zwierzęcemu poziomowi. Zwierzęce ciało musi żyć jak wszystkie zwierzęta, to znaczy konsumować tylko i wyłącznie w celu przetrwania. A więcej niczego nie należy brać od natury, wszystko inne powinno być skierowane tylko na działania duchowe, na pracę dla Stwórcy. 

Wytwarzamy produkty, z których 90% nikomu nie jest potrzebne. Wszystko jest zorganizowane w łańcuchy, gdzie każdy produkuje swoją część i przekazuje drugiemu, a ostatni w łańcuchu wszystko wyrzuca dlatego, aby cały proces można było rozpocząć od nowa. 

Cały współczesny świat jest zbudowany w takiej formie, w przeciwnym razie nie będziemy w stanie zarobić. Zarabiamy tylko na tym, że wyciskamy wszystkie zasoby naturalne z ziemi. Nie możemy dalej tak żyć, zniszczymy ekologię. 

Egoizm, który prowadzi nas przez cały czas, doprowadził nas do takiego życia, że już nie można go znieść. Sami wykopujemy sobie grób. Anioł śmierci wyciąga kroplę trucizny na krawędź miecza, a ty posłusznie połykasz ją i umierasz. 

Jakie jest wyjście? Studiować to, o czym mówi nauka Kabały, aby naprawić swoje myśli, i tymi myślami naprawimy świat. Gdy będzie wielu ludzi o właściwych myślach, wówczas będzie można przełożyć je na działania materialne. Ale działają już same nasze myśli! 

Oddawać społeczeństwu – to przede wszystkim studiowanie, co oznacza prawdziwe obdarzanie i w jakiej formie powinno istnieć społeczeństwo, aby odpowiadać prawu natury. Wszystko wyjaśnia się w myślach. 

Sam człowiek poprzez swoje wysiłki i samoograniczenie musi osiągnąć taki stan, w którym żyją zwierzęta, to znaczy nie spożywać więcej niż jest niezbędne dla życiowych potrzeb. A całą resztę swojej energii i umysł musimy skierować na zjednoczenie między sobą. 

* * * 

Epidemia koronawirusa i wszystkie inne problemy są konsekwencją braku równowagi w naszym życiu. Gdybyśmy żyli w materialnym planie jak zwierzęta, które nie konsumują więcej niż jest to konieczne dla swojego zwierzęcego ciała, a wszystkie nasze wysiłki duchowe były skierowane na poznanie Stwórcy, to wówczas życie byłoby przepiękne.

Ale my wprowadzamy zniekształcenie, dążąc w swoim egoizmie do panowania nad całym światem, zniszczenia kuli ziemskiej i wyciśnięcia z niej wszystkich zasobów naturalnych. A potem natura, wychodząc z równowagi, pokazuje nam wszystkie te problemy: problemy biologiczne w postaci koronawirusa lub wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, tsunami. Wszystkie te kataklizmy są spowodowane brakiem równowagi, dysbalansem, który my wywołujemy w naturze. 

Jesteśmy zobowiązani do korzystania z natury tylko w niezbędnym zakresie, jak uczy nauka Kabały. A wszystko inne; potężne siły, czas, ogromny umysł i pragnienia, którymi obdarzony jest człowiek, użyć tylko dla naprawy społeczeństwa, aby zrobić z niego instrument dla odkrycia Stwórcy. 

Społeczeństwo ludzkie działa teraz w przeciwnym kierunku niż ujawnienie Stwórcy, przez co naturalnie powodujemy wszystkie problemy, a koronawirus to tylko początek. 

Epoka Mesjasza, w której już się znajdujemy, powinna przynieść nam wiele nowych odkryć. Miejmy nadzieję, że dzięki naszym wysiłkom odkrycia te będą dobre, ale na razie niestety, co do tego są wątpliwości… 

Więc postarajmy się szybko nauczyć i przekazać całej ludzkości przyczynę wszystkich wirusów spowodowanych niezgodnością ludzkiego społeczeństwa z ogólnym prawem natury, które polega na równowadze. Jest to prosta fizyka, a nie wiara – prawo natury. 

Z lekcji według artykułu „Pokój”, 05.03.2020 


Czego uczy nas koronawirus

каббалист Михаэль Лайтман Ludzkość w swoim rozwoju przeszła bardzo długą drogę osiągając punkt, w którym zaczyna się czuć, jak jedno ciało. Należy podziękować wirusowi korona za to, że doprowadził do takiej jedności cały świat. Jeśli epidemia będzie się przeciągać, to ludzkość odkryje, że naprawdę należy do jednego systemu i wszyscy jesteśmy od siebie wzajemnie zależni. 

Na razie ta zależność wyraża się w tym, że z obawy przed infekcją zamykam się przed innymi, odłączając się od negatywnego związku. Ale zacznijmy odkrywać pozytywne uzależnienie! Jeśli połączymy się poprawnie, to zaczniemy wytwarzać pozytywne wirusy. 

Teraz natura ujawnia nam szkodliwe wirusy, jako uświadomienie sobie zła. Ale potem musimy kontynuować ten proces dla uświadomienia sobie dobra, wyjaśniając, że łącząc się ze sobą nawzajem, możemy osiągnąć ogromny sukces.

Głównym czynnikiem nie jest zaprzestanie podróży lotniczych i sparaliżowana gospodarka, ale związek między ludźmi. Wirus zacznie znikać, jeśli nastąpi choćby niewielki ruch w kierunku połączenia i będziemy żałować tego, że jesteśmy zmuszeni zerwać ze sobą więzi, przecież chcemy się połączyć.

I zechcemy się połączyć nie dlatego, by ponownie wędrować po całym świecie od krańca do krańca, ale dlatego, że chcemy połączyć się z ludźmi. Poprzednie połączenie nie było dobre, ale teraz zbudujemy dobre połączenie.

To właśnie takie lekarstwo chcemy zastosować w tym krytycznym stanie: przywrócić nasze połączenie, ale już w innej formie, w dobrej, nie po to, aby się nawzajem wykorzystywać. Tym, że łączymy się razem, pokonujemy wszelkie zło, każdy wirus i dochodzimy do dobrego życia.

Natura i tak doprowadzi nas do tego celu, i jeśli sami zechcemy iść naprzód, to nie będziemy musieli po drodze zarażać się różnymi wirusami. Wszystko zależy od naszej prośby o korektę relacji między ludźmi. Wiedza ta powinna rozpowszechniać się na całym świecie we wszystkich formach: w myślach, rozmowach, działaniach. A dalej już Wyższa Siła, natura wykona swoją pracę.

Wyższa Siła wiąże wszystkie części stworzenia razem. I chcemy naprawić ludzki stopień, w którym nastąpiło rozbicie, przywracając go do jedności, aby zobaczyć go w jego prawdziwej formie, a nie zniekształcać go swoim egoistycznym wzrokiem. Korygując siebie, korygujemy rzeczywistość.

* * *

Koronawirus ujawnia nam naszą negatywną zależność od siebie. Po pierwsze odkrywamy, że nie jesteśmy w stanie przetrwać bez współpracy ze sobą, nie zarabiając na sobie nawzajem. Dla każdego powinno stać się jasne, że on żywi się od całego świata.

Ale wszystko to można kontynuować tylko pod warunkiem, że nasze połączenie stanie się pozytywne. Negatywne połączenie niszczy ludzkość i nie możemy dalej istnieć w takiej formie. Świat stacza się w taki stan, że człowiek nie będzie miał co jeść i czym oddychać.

Wyobraźcie sobie, jak piękne stałoby się życie, gdyby ludzkość zjednoczyła się, podobnie jak wszystkie inne części natury – nieożywiony, rośliny, zwierzęcy – w jeden integralny system, w którym każdy obejmuje w sobie wszystkich. Gdzie mamy wziąć siłę, która zjednoczy nas w jedno ciało, zszyje i sklei nas w jeden system? Przecież oczywistym jest, że w takim doskonałym systemie wszystkim będzie dobrze.

Oczywiście, gdybyśmy wyraźnie zobaczyli, że dobre spojrzenie na innego natychmiast wyleczy nas z koronawirusa, wszyscy na ziemi natychmiast staliby się sprawiedliwymi.

Ale nie tego wymaga od nas Siła Wyższa. Od człowieka wymaga się uświadomienia sobie, aby dążyć do obdarzania, a nie do samolubnych korzyści, myślę o wszystkich, a nie o sobie. A kiedy wszystkim stanie się dobrze, to i on również przestanie chorować. A dopóki epidemia trwa, musimy nauczyć się z niej czegoś…

Z lekcji według artykułu Baala HaSulama „Pokój”, 11.03.2020 


Moje myśli na Twitterze, 09.03.20, cz. 2

Musimy uświadomić sobie, że wirusy są nośnikami informacji – w ten sposób przyczyniają się do naszego rozwoju. Tak szybką i potężną zmianę może spowodować tylko biologiczny nośnik informacji. Koronawirus nie jest epidemią, a zmianą całego ludzkiego gatunku…

@Michael_Laitman


Przed czerwoną linią

каббалист Михаэль Лайтман Epidemia koronawirusa dotyka każdego człowieka na świecie, bez względu na to, skąd pochodzi: z Włoch, Izraela, Korei, Rosji. Cały świat się martwi. Wirus rozprzestrzenia się, nie rozpoznając żadnych granic, i temu końca nie widać. Eksperci przewidują, że epidemia będzie się przeciągać przez rok, dopóki nie pojawią się jakieś środki do walki z wirusem. 

Koronawirus zmienił bardzo relacje między ludźmi, w ludzkim społeczeństwie stawiając przed nami poważne pytania. Co trzeba zrobić, aby powrócić do normalnego życia, czego wymaga od nas natura i dlaczego przynosi nam takie niespodzianki? Jakie jest rozwiązanie wszystkich problemów, z którymi spotykamy się w naszym życiu?

Z jednej strony problemy te pokazują nam, jak bardzo jesteśmy połączeni i zależni od siebie wzajemnie. A z drugiej strony nasze połączenie nie jest dobre i musimy nauczyć się, jak je zmienić. Koronawirus tylko zaczął ujawniać ciężkość naszego stanu. Na razie położenie nie jest jeszcze takie złe.

Zobaczmy, co się stanie, gdy Ameryka Północna i Południowa, a także kraje europejskie zamkną swoje granice. Ludzkość ponownie powróci do barier granicznych, szlabanów.

I jedynym wyjściem jest dokładne wyjaśnienie, jaki powinien być prawidłowy związek między nami i jak zbudować takie dobre relacje, aby żaden wirus się nie przedarł. Wirus jest znakiem tego, że nasze połączenie ze sobą nawzajem jest nieprawidłowe.

* * *

Koronawirus jest wspólnym problemem wszystkich i dlatego wymaga od całej ludzkości właściwego zjednoczenia i wzajemnej gwarancji. Dlaczego za każdym razem ściągamy na siebie coraz to nowe nieszczęścia? Dlaczego natura cały czas bije nas batem, każdego indywidualnie i wszystkich razem?

Dlaczego te ciosy z roku na rok stają się coraz silniejsze i rozprzestrzeniają się tak, że obejmują całą ludzkość? Natura stara się doprowadzić nas do uświadomienia konieczności wzajemnego poręczenia, abyśmy stali się jak jeden człowiek, jeden system.

Każdy człowiek na świecie musi zrozumieć:

Koronawirus nie jest przypadkiem, ale częścią procesu, przez który siły natury prowadzą ludzkie społeczeństwo starając się zjednoczyć nas w jednym systemie.

W tym jednym systemie istnieją prawa, które natura zobowiązuje nas spełnić, jeśli nie dobrowolnie, to za pomocą bicza. I koronawirus jest jednym z nieszczęść wysłanych ludzkości, aby nią wstrząsnąć i zmusić do zastanowienia nad tym, jak żyć właściwie.

W ideale powinniśmy stać się jak jeden człowiek z jednym sercem, w jednym systemie. Nie ma wyjścia, będziemy musieli do tego dojść.

Epidemia koronawirusa to pierwsza plaga z całej serii ciosów, które będą ujawniać się co miesiąc. Przecież, jeśli odnosimy się do siebie źle, to przez to tworzymy miejsce dla wirusa. Wirus występuje tam, gdzie brakuje wzajemnej gwarancji, którą powinniśmy byli ustanowić.

Celem stworzenia jest doprowadzenie człowieka do dobrego zjednoczenia i miłości do bliźniego jak siebie samego. A jeśli tak się nie dzieje, to zaczynają się odkrywać różne problemy, które w rzeczywistości służą, jako lekarstwo, które popycha nas do zjednoczenia.

Patrzymy na siebie i nie życzymy sobie wzajemnie dobra. I w taki sposób wirus jest przenoszony od człowieka do człowieka, od nieuprzejmego spojrzenia i osądzających słów, które materializują się w postaci wirusów.

Ludzkość jest w coraz większym stopniu zależna od siebie w przemyśle, handlu, we wszystkim innym, ale jednocześnie nie poprawiamy relacji międzyludzkich. One są sprzeczne z rosnącą więzią między nami, ponieważ łączę się z każdym człowiekiem na ziemi, ale tylko dlatego, aby wycisnąć z niego wszystkie soki. I oczywiście, kiedy te połączenia stają się już całkowicie nie do zniesienia, natura uderza w nie i rozrywa.

Wyobraź sobie, że świat odetnie się od Chin, Japonii i Korei Południowej – jak wpłynie to na produkcję. Wystarczy zatrzymać produkcję jakiegoś małego elementu elektronicznego, a połowa świata zatrzyma się. I wszystko dlatego, że nie organizujemy się właściwie na ludzkim poziomie, nie przestrzegamy prawa wzajemnego poręczenia. Z ludzi są wyciskane ostatnie okruchy, żeby elita zarobiła jeszcze kilka miliardów więcej.

Wirus już doprowadził do masowych zwolnień. Jest mało prawdopodobne, aby fala ta ustąpiła, najwyraźniej wstrząśnie całą ludzkością, abyśmy poczuli, że osiągnęliśmy czerwoną linię i natura nie pozwoli nam tak dalej istnieć.

Po raz pierwszy w historii ludzkości zdajemy sobie sprawę, że jest to cios z góry. Tak egipscy magowie powiedzieli faraonowi o jednej z plag, że był to palec Boży. Każdy poczuje, że to już jest wyższa kara, że z góry wzywają nas do porządku.

* * *

Patrząc na drugiego niedobrym spojrzeniem, już tym przekazuję mu wirus. Przecież jesteśmy połączeni w jednym systemie i źle myśląc o kimś wprowadzam do całej sieci wirusa, negatywny sygnał, naruszając wzajemną gwarancję. Może to tylko myśl, ale wszyscy jesteśmy połączeni między sobą myślami, rozmowami i działaniami.

Czy chcemy tego, czy nie, ale jesteśmy zamknięci w jednej wspólnej sferze. I dlatego nie ma znaczenia, czy mówię, piszę, myślę lub robię rękami. Od myśli efekt jest nawet większy, ponieważ jest powiedziane, że „wszystko rozwiązuje się w myśli”. I myśl potem materializuje się w działaniu fizycznym.

Między nami rozciągnięte są niewidzialne nici, znajdujemy się w polu powiązań. A najwyższym poziomem komunikacji jest myśl, która następnie schodzi na prostsze poziomy. Ale możemy naprawić wszystkie wirusy w myślach. Wzajemne poręczenie to poprawna wzajemna relacja między nami na poziomie myśli. I jeśli ona będzie – nic więcej nie będzie potrzebne, żadnych materialnych leków. 

Z porannej lekcji 07.03.2020