Wpisy w kategorii 'Stwórca'

Tam, gdzie pragnie serce …

Pytanie: W jaki sposób powinniśmy prosić światło, aby nas zmieniło, jeśli go nie postrzegamy?

Moja odpowiedź: To prawda, najpierw musi być obecne pragnienie i dopiero wtedy można zwrócić się do światła. Jeśli napiszę sobie na kartce: “Muszę prosić światło” i przeczytam to sto razy, nic się nie stanie. Wtedy będzie to tylko nawyk i będę powtarzał te słowa automatycznie i nic więcej.

Jednak została nam dana możliwość zmiany pragnienia z pomocą środowiska. Ponieważ nie istniejemy w samotności, ale wśród innych ludzi. Jeśli ich słucham i patrzę na nich przez pryzmat zazdrości, pożądania i pragnienia zaszczytów - wszystkich tych właściwości, które zawarte są w moim pragnieniu rozkoszowania się – wówczas chciałbym otrzymać wszystkie dobra, które oni mają i wznieść się wyżej od nich.

Jeśli dążą oni by być złodziejami, wtenczas też chcę być złodziejem, najważniejszym, najsilniejszym i najbardziej odnoszącym sukces, ponieważ oni to doceniają. Jeśli moje środowisko przywiązuje wielka wagę do osiągnięcia właściwości obdarowywania, to oczywiście będę chciał mieć w tym więcej sukcesów niż wszyscy inni, bo stanie się to dla mnie ważne. [Czytaj więcej →]

Ekran, na którym objawi się Stwórca

Pytanie: Jeżeli chcemy objawić na najbliższym kongresie Stwórcę, o co dokładnie powinniśmy prosić?

Moja odpowiedź: Objawienie Stwórcy oznacza właściwości emanacji i miłości, które ujawniają się między ludźmi. A we wnętrzu tej właściwości ujawni się pierwotne źródło - ta wyższa siła, która nas stworzyła i którą postrzegamy.

Dlatego Stwórca nazwany jest „Bore”. „Bo i Re” – „Chodź i zobacz”, rozpoznaj. Ty rozpoznasz Go w sobie, w swoich naprawionych właściwościach. Twoje właściwości są jak ekran, monitor, na którym możesz rozpoznać twój świat.

Fragment z wirtualnych lekcji, 29.05.2011

Za twarzami ludzi ukrywa się Stwórca

Światowy Kongres WE!, New Jersey, lekcja 8

Rabasz, Szlawej Sulam, 1989/90, artykułu 19, „Tora nazwana jest środkową linią”: Człowiek powinien wierzyć, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”, tzn. że to jest Stwórca, który zobowiązuje go (człowieka) do wykonywania dobrych uczynków.

Ale ponieważ człowiek nie jest jeszcze godny by wiedzieć, że to Stwórca go do tego zobowiązuje, z tego powodu Stwórca ukrywa się w innych ludziach, tak jak gdyby istnieli oni wokół człowieka i w taki sposób za pomocą nich wykonuje On działania.

Wydaje nam się, jakbyśmy byli otoczeni przez wielu ludzi, jak gdyby wpływali oni na nas na różne sposoby, a my musimy reagować na nich.

I jeśli zaczynamy odnosić się do nich (jest tu mowa o grupie ludzi, którzy studiują kabałę, a nie o całym świecie na zewnątrz) jak do przejawu Stwórcy, Jego obecności wśród nas, Jego przedstawieniu się nam, wówczas w naszym połączeniu w grupie zaczynamy studiować jak Go rozpoznać.

Człowiek powinien wierzyć, że za ludzkimi obrazami stoi Stwórca i to On wykonuje w człowieku wszystkie działania.

Fragment z 8 lekcji WE! kongresu w New Jersey, 03.04.2011

Dlaczego wstaję na lekcję?

Pytanie: Wstaję trzy do czterech razy w tygodniu bardzo wcześnie, aby przyjść na poranną lekcję, nie rozumiejąc w ogóle dlaczego to robię. Dlaczego tak jest? Dlaczego właściwie wstaję?

Moja odpowiedź: Dostajesz przykład z góry: Stwórcy wypycha cię z twego snu i tak przychodzisz na lekcje.

W ten sposób pokazuje się tobie, że jesteś zdolny wstać i przyjść na lekcję, ale właściwie tylko trzy razy w tygodniu, kiedy Stwórca cię budzi. Resztę pozostawia tobie. Zobaczymy co zrobisz, jeśli nie dostaniesz tego impulsu.

Jeżeli zupełnie nie jest ci to jasne, dlaczego w ogóle znajdujesz się tutaj, przeanalizuj tą sytuację. Widocznie przychodzisz tu, bo inaczej czułbyś się źle. Oznacza to, że przychodzisz, aby uniknąć tego cierpienia.

Pytanie: Co mogę zrobić abym sam przychodził na lekcję przez cały tydzień?

Odpowiedź: Potrzebujesz do tego innego paliwa. Należy przychodzić, nie uciekając przed złem, lecz w celu uświadomienia ważności celu. Wstawać nie dlatego, że w przeciwnym razie będzie źle, lecz dlatego, że czeka na mnie wielki cel.

Pytanie: Jak mogę zwiększyć w moich oczach ważność celu?

Odpowiedź: Ty sam nie jesteś w stanie tego zrobić, sam z siebie nie możesz tego osiągnąć. Tu należy widzieć prawdziwy stan: istnieje jednolity system dusz, który jest podobny do Stwórcy, a w nim objawia się wewnętrzne Światło Życia - NaRaNCHaJ. Właśnie to jest Stwórca.

Jesteśmy oddzieleni od tego stanu przez 125 “filtrów” (stopni), które osłabiają Światło. Chcę otrzymać siłę, aby móc tam powrócić. Gdy patrzę na system dusz, widzę, że w tym systemie wszystkie dusze podłączone są w jedną całość, dzięki czemu Światło wypełnia je i daje życie. Oznacza to, że abym mógł się wznieść, muszę być mocniej połączony z moimi przyjaciółmi.

Nie są to żadne osobiste obliczenia, tylko każdy krok w kierunku naprawy należy postrzegać jako jeszcze większe zjednoczenie z grupą. Okazuje się, że gdybyś był już wcześniej połączony ze swoimi przyjaciółmi, to otrzymałbyś od nich entuzjazm i impuls, by przyjść na lekcję.

Jednakże teraz jesteś od nich oddzielony, tak że nawet na materialnym poziomie nie jesteś w stanie zapłonąć od ich ognia.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 26.10.2010

Nie krzyczcie „Nie!” u progu…

Otrzymałem pytanie: Otrzymując cios od Stwórcy, człowiek może zrozumieć za pomocą rozumu, że jest to dla jego własnej korzyści. Jednak nasze życie bazuje na własnych odczuciach i my musimy przejść od zrozumienia za pomocą rozumu do prawdziwego odczucia, że jest to rzeczywiście dla naszego dobra. W jaki sposób realizuje się to przejście?

Moja odpowiedź: Odkrywasz, że Stwórca nie zsyła ci ciosów i w ogóle nie są to ciosy. Po prostu Stwórca budzi cię, ponieważ cię kocha i pragnie doprowadzić do najlepszego stanu.
Ujawniasz, że Stwórca zrobił to celowo, aby podnieść cię nieco nad egoizmem, w którym przebywasz, i że nie miał On innego wyboru.

Przypuśćmy, że leżysz nieprzytomny i trzeba cię przywrócić do życia. Oczywiście, gdy odzyskujesz przytomność, czujesz się źle, cierpisz od ran. Przecież straciłeś przytomność, będąc w stanie krytycznym.

A teraz zaczynają przywracać cię do życia. Lekarze cieszą się: „Pacjent odzyskał przytomność!” Jednak w zasadzie jaki to powód do radości?.. Chory krzyczy, męczy się, cierpi… Czy nie byłoby lepiej, aby pozostać nieprzytomnym? – Oczywiście, że nie!

Teraz już rozumiesz, w którym miejscu i dlaczego odczuwasz ból. Pozostaje ci tylko stworzyć w sobie odpowiednią postawę w stosunku do tych cierpień: „Boli mnie w tym miejscu, w którym nie mam prawidłowego połączenia ze Stwórcą. On budzi mnie, pragnąc, abyśmy kochali siebie na pierwszym stopniu zbliżenia – na moim pierwszym stopniu duchowym.

Z tego stopnia On emituje na mnie Swój stosunek, świeci Swoim światłem. Ja natomiast odczuwam ten pierwszy stopień duchowy w przeróżnych jego przejawach jako zły stan, ponieważ moje ego nie może znieść tego stanu dawania, emanacji, miłości do bliźniego, połączenia, które istnieje poza mną. Odczuwam natomiast ciemność, zło, ból. Nie chcę tego!”

To prawda! Uświadamiam sobie, że nie chcę tego, że jest mi źle. Jednak kto mi daje ten stan? – Stwórca. A dlaczego? – Pokazuje mi tym, że jeśli postaram się teraz wznieść ponad swoje odczucia, jeśli zmienię do nich nastawienie na pożądane przez Niego, które On mi demonstruje – wówczas wejdziemy z Nim w kontakt. Właśnie to musi się wydarzyć!

Ty natomiast tak jakby odmawiasz: „Nie! Jest mi źle! Zabierz to ode mnie! Nie potrzebuję ani cierpień, ani nagrody! Nic nie chcę!” Cóż, nie chcesz – jak chcesz. Trudno…

Co może Stwórca z tym zrobić? W każdym razie ma On związane z tobą plany. On rozumie, że jesteś głupcem i dlatego działa okrężną drogą: daje ci wszelkiego rodzaju cierpienia i problemy życiowe bez żadnego z Nim powiązania, żebyś nie rozumiał i nie odczuwał, że to On cię pobudza. Szarpie cię i kłuje ze wszystkich stron, organizuje dla ciebie nieszczęścia, kłopoty i problemy.

W ten sposób doprowadza cię do kompletnego wyczerpania, a następnie daje ci przebudzenie, abyś sobie o Nim przypomniał: „Aha… Jest Stwórca… Być może uzasadnione są wszystkie moje problemy?.. Może są one dla mojej własnej korzyści?..” – Zmienia się już twoja postawa. Cierpienia zmiękczają, łagodzą ciało i wtedy jesteś gotów znosić więcej.

Wówczas On ponownie stawia przed tobą takie same warunki pierwszego stopnia zjednoczenia z Nim i ty już inaczej się do tego odnosisz. Co prawda, nie za bardzo jest ci wygodnie, nie jest tak dobrze. Jest nieprzyjemnie, ale da się znieść. Zaczynasz już rozumieć, że kontakt ze Stwórcą jest powyżej przyjemnych doznań wewnątrz twojego ego, że masz się wznieść ponad swoje zwierzęce odczucia przyjemności.

Posiadasz już pewną miarę cierpliwości, gotowość do cierpienia. I wtedy zaczynasz pracować z grupą. Już nie krzyczysz „Nie!” u progu. Wiesz, że masz grupę, środowisko, widzisz, że mimo wszystko Stwórca cię nie zostawił, że jesteś z Nim powiązany.

Zaczynasz wykorzystywać całe swoje środowisko, które stworzył dla ciebie Stwórca, jako narzędzie wspomagające twoje wzniesienie ponad swoje odczucia i zaczynasz budować relacje za pomocą rozumu, w oparciu o analizę „prawda i fałsz” zamiast „słodki i gorzki”.

Są to już wyjaśnienia poziomu człowieka zamiast wyjaśnień zwierzęcych: „W jaki sposób mam teraz zbudować swoją postawę w stosunku do duchowego stopnia, tak aby wznieść się ponad swoje złe odczucia i nie postrzegać je w ten sposób? Przecież nie ma żadnego innego wyjścia – te odczucia konieczne są dla mnie, abym się połączył ze Stwórcą”.

Z lekcji do listu Baal ha-Sulama, 01.05.2011

Objawić Stwórcę? - Polecenie przyjęte!

Musimy zrozumieć, że znajdujemy się przed Stwórcą - dobrą i przynoszącą dobro siłą i że „Nie ma nikogo oprócz Niego”. O co Go prosisz? .. On zachowuje się w 100% dobrze wobec ciebie i nie zmienia się. O co chcesz Go prosić? Żeby On zachowywał się wobec ciebie dobrze w 101%? ..

Jako nasza prośba do Stwórcy określany jest rozwój naszych narządów percepcji. Wówczas budując moje pragnienie, ciągle nadając mu coraz bardziej poprawną formę, osiągam taki stan, w którym powinienem ujawnić Stwórcę w całej Jego pełni, w Jego prawdziwej formie. Dokładnie to nazywane jest modlitwą. Wówczas ujawniam Go.

Nie zamawiam u Stwórcy żadnych działań. Bo On jest “Jeden, Jedyny” i “Nie ma nikogo oprócz Niego”. Można powiedzieć, że On stale działa, można również powiedzieć, że nie działa On w niczym, Ty znajdujesz się w Nim - i koniec, w Nim nie ma żadnych zmian. Wszystko zależy od tego, jak wyobrażamy sobie Stwórcę.

Dlatego “modlić się” w języku hebrajskim oznacza “osądzać samego siebie”. Sądzimy samych siebie, zmieniamy się - i poprzez nasze wewnętrzne zmiany postrzegamy nową, inną rzeczywistość. Z tego powodu zawsze mówimy ze strony pragnienia / kelim, a wyższe światło/Stwórca znajduje się w absolutnym stanie spoczynku.

W związku z tym prośba do Stwórcy zmienia się w zależności od tego, jak dalece się naprawiłem i uzyskałem nowe narządy percepcji - i wówczas osiągam w nich objawienie “Nie ma nikogo oprócz Niego, który jest dobry i czyni dobro”. A od samego Stwórcy nigdy nie wychodzą jakiekolwiek działania.

Fragment z lekcji do artykułu z „ Szamati”, 26.04.2011

Internetowy link do Stwórcy

To prawda, wewnątrz internetu ukryta jest moc, Stwórca! Oznacza to, że wewnątrz wirtualnego połączenia pomiędzy ludźmi (jeśli rozwija się ono i wzmacnia się, uzyskując właściwą formę), objawia się wyższa siła.

Właśnie w tym celu powstał internet, żeby połączyć ludzi i zademonstrować, że zjednoczenie, które oparte jest na naszej egoistycznej naturze, może przynieść tylko zło i szkody, podczas gdy zjednoczenie z wyższą naturą jest korzystne. Wyższa natura podnosi nas do innego wymiaru, do życia wiecznego i uwalnia nas od wszystkich problemów. Właśnie to będzie ujawnione w internecie i jestem pewien, że wydarzy się to w najbliższym czasie, biorąc pod uwagę prędkość, z którą się rozwija.

Jest to niemożliwe, aby zatrzymać ten proces i nikt nie będzie w stanie odciągnąć ludzi od internetu.

W wielu miejscach na świecie próbuje się to robić, jednakże będą to działania bez skutku. Ludzie poczują, iż są gotowi zniszczyć tych, którzy chcą ich odciągnąć od internetu, to tak jakby chcieli ich odciąć od samego życia.

Nie będziemy już mogli powrócić do poprzedniego życia, które nie łączy nas przez internet. Jeśli ktoś będzie próbował to zrobić, będzie największym wrogiem ludzkości i zostanie po prostu zniszczony, tylko dlatego, że odłączył internet.

Jakby nie było, jest to instrument dla osiągnięcia połączenia między ludźmi i już teraz człowiek odczuwa że wirtualny świat daje mu możliwość wejść na inny poziom istnienia, gdzie wszystko znajduje się przed nim! Jednak kiedy ten świat odkryje nam swoją pustkę, wówczas stanie się trampoliną do skoku w przyszły świat.

Z lekcji do artykułu “Wstęp do książki Panim Meirot u Masbirot”, 23.02.2011

Być dla innych jak Stwórca

Fragment z lekcji № 1, Moskwa, 14.01.2011

Pytanie: Załóżmy, że osiągnąłem stan pełnej emanacji i kompletnej harmonii ze Stwórcą. W jaki sposób mogę rozwijać się dalej z jednego plusa do jeszcze większego plusa?

Moja odpowiedź: Jeśli odczuwasz, że jesteś neutralny i że pracujesz ze Stwórcą w pełnej jedności, zgodności zacznij czym prędzej szukać: gdzie mogę znaleźć jeszcze jakieś obce pragnienia, bym mógł razem z nimi pracować dla Stwórcy? Chcę by On mi je pokazał, w jaki sposób mam się zachowywać w stosunku do innych! Wtedy zaczniesz natychmiast widzieć, jak On je wszystkie wypełnia.

Nagle otworzą się tobie oczy i zobaczysz, że wszyscy znajdują się w świecie nieskończoności i wszyscy są całkowicie wypełnieni. W rzeczywistości jednak są oni nieszczęśliwi i krzyczą, że nic nie posiadają i przeklinają wszystko. Jednakże ty widzisz, że oni są absolutnie wypełnieni i absolutnie w duchowym świecie.

To oznacza, że w tym następnym etapie zaczynasz tak jak Stwórca pracować, w tym samym systemie, przy tym wyprzedzasz Go i życzysz być sobie na Jego miejscu i działać. Staniesz się Jego partnerem. Tak to zrobisz. Weźmiesz Go za rękę, tak jak małe dziecko prosi dorosłego, aby On to uczynił, dokładając do tego swoje pragnienia. Cierpisz razem z innymi i zmuszasz Go, aby wypełnił On innych.

Wyciąg z lekcji do artykułu ” Przedmowa do księgi Zohar” 14.01.2011

Czy to kpina, czy niezmienne prawo?

Otrzymałem pytanie: Jeśli zamysłem Stwórcy jest doprowadzenie człowieka do celu stworzenia, to co On osiągnął na wydarzeniach ostatniego miesiąca w Izraelu? Co to dało?

Moja odpowiedź: Nie zamierzam sprawdzać, w jakim stopniu zmienił się naród. Funkcjonujemy na osi czasu: był stan przed pożarem, potem wybuchł pożar, który pochłonął ludzkie życia i zniszczył lasy, a gdy został ugaszony, zaczął padać deszcz.

Co się zmieniło za ten czas? – Zacząłeś zastanawiać się nad pytaniem: „Dlaczego deszcz zaczął padać następnego dnia po ugaszeniu pożaru?” Wygląda to na kpinę…

Tak czekaliśmy na deszcz podczas pożaru, tak prosiliśmy o to – i nie było żadnej odpowiedzi. A gdy już nie potrzebowaliśmy go, to lunął ulewny deszcz i tylko wyrządził szkody. Dwukrotnie dostaliśmy cios.
Dokładnie tak jak napisano w Torze, że jeśli Izrael (ישראל) nie zasługuje, to leje się deszcz ani w porę, ani tam, gdzie trzeba.

Jest to prawo przyrody. Na górze znajduje się światło, a na dole – pragnienie, które powinno osiągnąć podobieństwo do światła. Światło stale oddziałuje na pragnienie i ono ciągle się zmienia.

Stwórca posiada tylko jedną prostą rachubę, oczekiwania: dwa stany - początkowy i końcowy – powinny być jak jeden i wychodząc z tego założenia On działa. Światło stworzyło cztery etapy rozprzestrzeniania prostego światła i kontynuuje rozwijać w nich wszystko.

Stwórca nie reaguje na prośby. To jest prawo, Przyroda. Co chcesz od Niego?.. Czyżby zbliżyłbyś się do wulkanu i prosił: „Bądź tak łaskaw, zatrzymaj się na kilka minut, bo chcę przejść!”?..

Więc dlaczego uważasz, że Stwórca odpowie na twoje prośby? Bo inaczej czcisz bożka. Myślisz o Nim jak o gwiazdach, które przynoszą szczęście, jak gdybyś mógł z ich pomocą zmienić swój los. Jednak możesz jedynie dowiedzieć się nieco o przyszłość, natomiast zmienić ją nie jest w twojej mocy.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która stała się spadkobierczynią swojej pani”, 07.12.2010

Pani Emanacja

Pytanie: Kto lub co to jest „Światło, które prowadzi z powrotem do źródła”? Czy jest to Stwórca?

Moja odpowiedź: Światło, Stwórca, Wyższa siła - wszystko jest jednym i tym samym, jest to: ogólna siła emanacji, która rządzi światem, ogromna sfera, w której się znajdujemy. Obecnie zaciska się ona coraz bardziej nad nami i działa na nas coraz bardziej poprzez swoją moc.

To nazywa się naturą lub Stwórcą, ponieważ w języku hebrajskim wartości liczbowe (gematrii) tych słów są identyczne. A świecenie, które rozprzestrzenia się stamtąd, nazywa się: Wyższe światło, Emanacja.

Fragment wykładu w Natanii, 12.12.2010