Artykuły z kategorii Natura

Poznawanie metod nauczania stosowanych przez naturę

Na początku lat trzydziestych, ojciec mojego nauczyciela, wielki kabalista i wybitny myśliciel, Baal HaSulam, napisał przełomowy esej zatytułowany „Pokój”, w którym nakreślił, w jaki sposób ludzkość może osiągnąć pokój i co się stanie, jeśli tego nie zrobi.

Objaśnił między innymi, w jaki sposób natura dba o stworzenia, jak je wychowuje, aż do momentu, kiedy stają się niezależne. W swoich słowach: „Weźmy za przykład stworzenie człowieka: miłość i przyjemność przodków są pierwszym powodem, który gwarantuje im wypełnienie ich obowiązku. Kiedy niezbędna kropla jest wydobywana od ojca… natura bardzo mądrze zapewniła jej bezpieczne miejsce, które zapewnia poczęcie życia. Następnie natura dostarcza wszystkiego, co niezbędne w dokładnie potrzebnej ilości. Przygotowany jest również cudowny fundament w łonie matki, aby żaden obcy nie mógł wyrządzić krzywdy.

Ma tendencję do zaspokajania każdej potrzeby jak wyszkolona niania, która nie zapomni o nim ani na chwilę, dopóki nie nabierze siły, by pojawić się w naszym świecie. …Wtedy też natura nie porzuci go. Jak kochająca matka, przyprowadza je do tak kochających, lojalnych ludzi, którym może zaufać, zwanych „Matką” i „Ojcem”, aby pomóc mu przetrwać dni słabości, dopóki nie dorośnie i nie będzie w stanie utrzymać się sam. Tak jak człowiek, tak i wszystkie zwierzęta, rośliny i przyroda nieożywiona, o wszystkich natura troszczy się mądrze i miłosiernie, aby zapewnić im egzystencję i kontynuację gatunku”.

Koronawirus dał nam szansę przećwiczenia wzajemnej odpowiedzialności. Wszystko, co musimy zrobić, to przestrzegać dwóch praw: nosić maski i zachować dystans. Gdybyśmy to robili tylko przez kilka tygodni, pozbylibyśmy się zarazy.

Jednak Baal HaSulam ostrzega, że kiedy dorastamy, musimy wziąć odpowiedzialność na siebie i zacząć brać pod uwagę coraz bardziej i bardziej siebie nawzajem, dbać o innych i o całą przyrodę. Im bardziej opieramy się lekcjom przyrody, tym bardziej natarczywie i boleśnie ona chce nas nauczyć. Jak napisał Baal HaSulam prawie sto lat temu, lekcją, którą daje nam natura, jest budowanie społeczeństwa opartego na dawaniu, a nie na przyjmowaniu. Ponieważ jesteśmy niechętni, dodał: „ludzkość smaży się w ohydnym wirze, a walki i głód oraz ich konsekwencje nie ustały do tej pory.”

Jednak lekcje natury nie muszą być surowe. Baal HaSulam pisze, że „cudem jest to, że natura, jak zręczny sędzia, karze nas zgodnie z naszym rozwojem. Widzimy bowiem, że w miarę jak ludzkość się rozwija, bóle i męki, związane z naszym utrzymaniem i egzystencją, również się mnożą”.

W podsumowaniu, Baal HaSulam pisze: „Macie naukowe, empiryczne podstawy do tego, aby wiedzieć, że natura zobligowała nas do przestrzegania ze wszystkich sił zasad obdarzania innych z absolutną precyzją, w taki sposób, aby żadna osoba wśród nas nie pracowała mniej, niż jest to konieczne do zapewnienia szczęścia społeczeństwa i jego sukcesu. Tak długo, jak nie wykonamy tego w pełni, natura nie przestanie nas karać i mścić się.”

Wreszcie, Baal HaSulam ostrzega, na kilka lat przed wybuchem II wojny światowej, że „oprócz ciosów, które cierpimy dzisiaj, musimy również wziąć pod uwagę wyciągnięty miecz na przyszłość.” Dlatego też dodaje: „Należy wyciągnąć właściwy wniosek – że natura ostatecznie nas pokona i wszyscy będziemy zmuszeni złapać się za ręce w pełni podążając za jej wskazówkami”, a mianowicie „przestrzegać… zasady obdarzania innych.”

Stopniowa metoda nauczania ludzkości zastosowana przez naturę zakończyła się zniszczeniem Europy i śmiercią dziesiątek milionów ludzi, ponieważ nie chcieli słuchać. Teraz obserwujemy, jak eskalujący cykl nienawiści staje się złowieszczym wirem, który po raz kolejny grozi utonięciem całego świata, a jego koszt będzie znacznie większy niż nawet poprzednia wojna światowa.

W pismach Ostatniego Pokolenia, Baal HaSulam pisze, że trzecia, nuklearna wojna światowa będzie miała miejsce, jeśli nie przyjmiemy na siebie przykazania budowania społeczeństwa obdarzającego i z wzajemną odpowiedzialnością. Sądząc po eskalacji zbrodni nienawiści i międzynarodowych napięć, łatwo jest dostrzec, że jego przepowiednia się urzeczywistnia. Ale natura jest zręcznym sędzią; będzie nas traktować zgodnie z naszymi działaniami. Jeśli teraz wybierzemy wzajemną odpowiedzialność, unikniemy ostrych lekcji ze strony natury.

Koronawirus dał nam szansę przećwiczenia wzajemnej odpowiedzialności. Wszystko, co musimy zrobić, to przestrzegać dwóch praw: nosić maski i zachować dystans. Gdybyśmy to robili tylko przez kilka tygodni, pozbylibyśmy się zarazy. Ale czy możemy? Czy dbamy wystarczająco o innych, aby pomóc światu pozbyć się wirusa? Koronawirus jest testem naszego wzajemnego zaangażowania. Jeśli nam się nie uda, natura zapewni nam o wiele bardziej rygorystycznego i o wiele mniej współczującego nauczyciela. A jeśli nadal zawiedziemy, prognozy Baal HaSulama spełnią się.

Źródło: https://bit.ly/38zLLLg


Równoważenie dwóch sił

W naturze gatunki jedzą się nawzajem po to, aby przeżyć, by utrzymać się przy życiu. Natomiast człowiek potrzebuje duchowego pokarmu, który wzbogaci jego spojrzenie na świat o niezbędne do szczęścia elementy. Z natury jest niezadowolony, gdy inni mają coś dobrego. Każdy chce być jedynym, który ma się dobrze.

Człowieka zżera zazdrość, pożądanie, próżność, nienawiść, żądza władzy, w sumie powstaje indywidualna negatywna siła. Jest negatywna, ponieważ prowadzi do konfrontacji lecz nie tak, jak w przypadku zwierząt, by przeżyć, ale aby odnieść korzyść kosztem drugiego.

Ta siła nie zna granic. Każdy chciałby zamienić w roboty pewną ilość ludzi, mieć nad nimi całkowitą kontrolę. „W przeciwnym razie, dlaczego istnieją, jeśli nie dla mnie? Pozwólcie im być w pełni posłusznymi i usługiwać mi, niech żyją tylko po to, aby mnie wychwalać i wywyższać ”. Wychodzi na to, że na najwyższym poziomie natury powstaje specjalne stworzenie, człowiek tego świata, z negatywną siłą rosnącą w środku.

Na niższych poziomach (nieożywiony, roślinny, zwierzęcy) siła dodatnia działa automatycznie wraz z negatywną siłą. Na poziomie człowieka potencjał niszczący rośnie z pokolenia na pokolenie.

Nasz egoizm nie ma granic. Egoizm jest gotów zlikwidować wszystkich, zniszczyć całą planetę a wraz z nią siebie. Ta negatywna siła działa celowo, aby nas rozdzielić.

Obraz świata pokazuje, że brakuje nam pozytywnej, równoważącej siły pochodzącej z połączenia, obdarzania innych.

Przede wszystkim poprawić musimy naszą postawę, nasze podejście, nasze serca zatrute całkowicie egoizmem. Konieczne jest dodanie dobrej części, aby poprawić nasz sposób myślenia, nasze kryteria, sposób patrzenia na świat i ludzi, wszystko co czujemy, wszystko co powoduje, że reagujemy.

Moje pragnienie, mój umysł i moje zmysły wymagają korekty, uzupełnienia, spełnienia do zachowania równowagi. Ten szalony „lewy mocny ster” nasza negatywna separacja, chcę zrównoważyć „prawym mocnym sterem” w kierunku pozytywnego połączenia. Nie możemy dopuszczać do utraty równowagi, jest ono niezbędna w systemie, w którym żyjemy. Przecież równowaga dwóch sił daje nam życie.


Mądrość natury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czy uważa Pan, że ludzie usłyszą Pana wezwanie do bycia sprawiedliwymi lub zastanowią się nad tym, dlaczego mają miejsce huragany? Huragan – to tylko natura!

Odpowiedź: To tylko oczywiście natura? Czyli to wszystko samo się wydarzyło, jak mówi małe dziecko, które coś rozbiło, że to: „Rozbiło się samo”?

Komentarz: Czy uważa Pan, że ludzie usłyszą wezwanie do bycia sprawiedliwymi?

Odpowiedź: Nie, ludzie nie usłyszą. To właśnie huragany pomogą im usłyszeć.

Człowiek – to maleńki robaczek. Jest zajęty tylko tym, żeby w każdym momencie było mu dobrze. A kiedy go przyprą ze wszystkich stron i zagonią w kąt, to podniesie ręce i powie: „Dobrze, jestem gotowy”. Czekam na tę chwilę.

W tym jest zasadnicza różnica między Kabałą i wszystkimi innymi metodami, teoriami czy nawet religiami. Natura ma swoje własne plany, swoje siły, swój początek i koniec, ona się realizuje. Myślisz, że natura nie ma rozumu? To skąd ty się pojawiłeś? Nie z natury? Im głębiej wnikamy w naturę, tym bardziej widzimy, jaki tam jest nieskończony rozum, logika, mądrość.

Mówisz: „Przecież to tylko natura!” Co to jest w twoim rozumieniu natura?

Wejdź w atom i zobaczysz, jaki on jest nieskończony. Wejdź w żywą komórkę, i zobacz, co tam się z nią dzieje. Nawet nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkiego, co tam zachodzi. „ Jak powiedział Einstein – siedzimy na brzegu morza i gramy w kamyczki“. A przed nami mamy ocean rozumu, myśli, mądrości. Jak można tak mówić: „To tylko natura!”?!

Pytanie: To znaczy Pan uważa, że to ogromny rozum, który huraganami wywiera nacisk na ludzkość?

Odpowiedź: Natura specjalnie na nas wpływa, ponieważ nie wypełniamy określonych wymagań zgodnie z planem naszego rozwoju. Dlatego natura działa na nas automatycznie, tam gdzie powinniśmy się naprawić, ale nie robimy tego. Cały czas koryguje nas w inny sposób, jakby powiedzieć, skłania nas kijem do szczęścia.

W końcu wszystko powinno się udać.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 11.09.2017


Wielka tajemnica Stwórcy

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd w absolutnie dobrej naturze – Stwórcy – wzięły się negatywne siły?

Odpowiedź: Od samego Stwórcy. Tak jest powiedziane: „Ja stworzyłem zło i dałem Torę – metodę do jego naprawy”.

A skąd w absolutnie dobrym Stwórcy zrodziło się zło – to jest wielka tajemnica Stwórcy. To właśnie jest aktem stworzenia.

Powstanie zła z dobra nazywa się stworzeniem: „Ja stworzyłem zło”. A potem dowiadujemy się, że to w ogóle nie jest zło, takim ono wydaje się nam odnośnie naszego zamkniętego, ograniczonego stanu.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Cała natura – to Stwórca

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie było Pana zrozumienie Stwórcy, zanim znalazł Pan Kabałę i później?

Odpowiedź: Zarówno przed, jak i po, tak samo pojmowałem Stwórcę. Jestem absolutnym materialistą i zdaję sobie sprawę, że Stwórca lub Natura, to jedno i to samo. Należy tylko zrozumieć, jakie są ograniczenia dotyczące Stwórcy i Natury, lub odwrotnie, rozszerzenia ram Stwórcy i Natury.

Ale w zasadzie nie ma różnicy między tymi pojęciami. W Kabale mówi się, że Natura i „Elokim” (imię Stwórcy) mają tę samą wartość liczbową. Dlatego wszystko, co nas otacza, jest w zasadzie wyższą siłą. Nazwijcie to Naturą lub Stwórcą – to nie ma znaczenia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.01.2018


Nagroda i kara w naszym życiu, cz.7

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie wierzą, że czeka ich nagroda za wypełnianie przykazań przyjętych w judaizmie, a za naruszenie – kara. Czy rzeczywiście tak jest? Wiem, że niektórzy nakładają tefilin przed tym, jak robią badania lekarskie, i wierzą, że to pomoże.

Odpowiedź: Zgodnie z nauką Kabały człowiek, jest jednym wielkim pragnieniem rozkoszować się, które czyni go przeciwstawnym do systemu natury, w którym on istnieje.

Po to, by zbudować połączenie z systemem, musi on naprawić swoje pragnienie z egoistycznego, troszczącego się tylko o samego siebie, na altruistyczne, działające dla dobra całego systemu. I wtedy oczywiście będzie rozkoszować się tym, że przynależy do całego systemu, a nie jest oderwany od niego, jak teraz.

Dlatego cała nasza praca polega na tym, aby zamienić swoją naturę z radykalnego indywidualizmu na pełną integralność z systemem. To przejście odbywa się za pomocą naprawy pragnienia człowieka. I zaczynając naprawiać swoje pragnienie, odkrywamy, że ono nie jest jedno, a składa się z 613 części.

Wszystkie te 613 części są egoistyczne, ale można naprawić je z pomocą szczególnej siły, ukrytej w naturze, która nazywa się „światło“. Kiedy przyciągamy tę siłę obdarzania i dobra, która przeprowadza naprawy i wyjaśnienia, to nazywa się to zajmowaniem się Torą i przykazaniami.

Za każdym razem naprawiamy jeszcze jedno i jeszcze jedno egoistyczne pragnienie, przyłączając je do wspólnego systemu z pomocą szczególnego „światła, które powraca do źródła” lub Tory.

Znaczy, że „wypełnienie Tory i przykazań” w pojęciach Kabały – to naprawa pragnień z egoistycznych na altruistyczne i ich integralne połączenie z ogólnym systemem. W rezultacie człowiek staje się integralną częścią całego systemu. Zgodnie z tym, jak on łączy się z systemem, naprawiając jedno pragnienie po drugim z indywidualizmu na altruizm, on coraz bardziej odczuwa system.

Oznacza to, że on odkrywa coraz bardziej ogólny system całej rzeczywistości, podnosząc się po stopniach światów, duchowych stopni, coraz bardziej rozumiejąc i czując. To jest ujawnienie człowiekowi prawdziwej rzeczywistości, które zapewnia mu nauka Kabały.

Pytanie: Gdzie jest tutaj nagroda i gdzie kara?

Odpowiedź: Nagrodą jest wszystko, co pomaga mi naprawić jeszcze jedno pragnienie z 613-tu i dołączyć do ogólnego systemu. W ten sposób z pełnego oddzielenia przychodzę do pełnego włączenia w system, a to jest dla mnie nagrodą. Przecież mogę być teraz użytecznym elementem systemu. A kara – to odkrycie swojego odłączenia od systemu.

Pytanie: Co oznacza niebiańska kara za naruszenie przykazań, która nazywa się „karet” – dosłownie „odcięcie” od wspólnej duszy Izraela?

Odpowiedź: Oddzielenie człowieka od ogólnego systemu – jest to właśnie kara „karet”.

Pytanie: A co to znaczy „kara śmierci”? Dlaczego system daje taką karę?

Odpowiedź: Kara śmierci może być tylko nad egoistycznym pragnieniem. To jest jak człowiek, który leczy się poprzez naświetlanie, zabijające w nim rakowy guz. To znaczy kara śmierci jest nakładana na nowotwór. W ogólnym systemie nie ma takich kar, tylko w egoistycznym.

Cały system nagrody i kary odnosi się tylko do egoizmu człowieka. Egoizm może otrzymać karę a nawet karę śmierci, a człowiek przy tym zaczyna żyć jako integralna część systemu.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 02.02.2017


Nagroda i kara w naszym życiu, cz. 4

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeżeli żyjemy w systemie natury, która wychowuje nas, jak matka małe dzieci, to czy w tym świecie istnieje nagroda i kara za nasze działania? Społeczeństwo ukierunkowuje człowieka, że nagroda – to sukces, udana rodzina, praca, pieniądze.

Cała rzeczywistość jest podzielona na zwycięzców i przegranych, i zwycięzca triumfuje, a przegrany cierpi. To znaczy, za nagrodę uważa się, gdy ktoś odnosi sukcesy, jest ważny, bogaty. W jaki sposób możemy zmienić to nastawienie?

Odpowiedź: Ta postawa zmienia się z powodu tego, iż widzimy, jak świat wchodzi w kryzys, i ludzie są zdesperowani. Cały czas rozwijamy się i z powodu swojego wysokiego rozwoju pozostajemy bez pracy. Z roku na rok jesteśmy coraz biedniejsi i  nieszczęśliwsi. Wnioskując po tym, możemy określić, czy zachowujemy się prawidłowo, czy nie.

Jeśli matka natura tak się do nas odnosi, czy to znaczy, że robimy coś nieprawidłowo? Oczywiste jest, że znajdujemy się wewnątrz zamkniętego, integralnego systemu. I jeśli zachowujemy się poprawnie, to powinniśmy otrzymać od niego dobrą reakcję, która nazywa się nagrodą.

Człowiek musi wiedzieć, czy porusza się prawidłowo, i jakie powinny być jego dalsze działania w systemie. Prawidłowe współdziałanie z systemem – to jak związek dziecka z matką, która uczy je: „Rób tak, synku, a tak nie rób!”. Ja muszę czuć odwrotną reakcję systemu i rozumieć jego odniesienie. W tym celu już należy studiować naukę Kabały.

Pytanie: A jeśli ja i tak odnoszę sukces w życiu?

Odpowiedź: Tylko, że my nie wiemy, co to jest sukces! Być może to, co uważamy za sukces, w rzeczywistości jest przegraną? Przecież jesteśmy zadowoleni z tego, że udało nam się dobrać do wielkiego tortu i zjeść go w całości, w pojedynkę. A płaczemy, jeśli nie dostajemy tego tortu – jak kapryśne dzieci.

Prawdziwy sukces – to znać intencje, pragnienia, cel matki natury, stać się partnerem tego systemu i osiągnąć z nim połączenie. To znaczy, zacząć wzajemnie pracować razem z systemem i rozwijać się tak, żeby w swojej świadomości, czynach, pragnieniach i działaniach stać się jego prawidłowymi, aktywnymi częściami, które są świadome tego, co robią, i naprawdę, z pożytkiem włączają się w ten system.

Każda matka pragnie, aby jej dziecko stało się dorosłe, było mądre, rozumiejące, czujące, szanowane w społeczeństwie, żeby dobrze odnosiło się do innych, i żeby inni je kochali – takimi właśnie powinniśmy być. Ale rzecz nie w zwykłym uprzejmym zachowaniu w pracy, w domu, na ulicy, w autobusie. Rzecz jest w ogólnym systemie, całej rzeczywistości.

A my, sądząc ze współczesnego rozwoju ludzkości, dzień po dniu, rok po roku, coraz bardziej oddalamy się od zrozumienia systemu natury, i nasz świat i społeczeństwo stają się coraz gorsze i gorsze. Jest  to  dowód na to, że nie rozumiemy, czego matka natura od nas chce!

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 02.02.2017


Nagroda i kara w naszym życiu, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Żyjemy w tym świecie jak małe dzieci, które czują się ukarane za to, że matka nie daje im cukierków i coca coli, wiedząc, że jest to szkodliwe. Kto jest tą matką?

Odpowiedź: Matka – jest to ogólny system, natura, naturalne prawa, w których istniejemy. System zajmuje się nami planowo, systematycznie, krok po krokuformując w nas prawidłowy stosunek do rzeczywistości i stopniowo nas z nią zapoznając, żebyśmy otworzyli oczy i zobaczyli prawdziwy świat.

Podobnie, jak małe dziecko, które widzi tylko niewielką część świata – bardzo płaski i ograniczony obraz. Ono nie rozumie systemu zarządzania krajem i światem, nie wie, jak to wszystko działa.

Nawet nie wszyscy dorośli wiedzą, jak jest zbudowane państwo i jak ono funkcjonuje, według jakiej zasady pracują wszystkie jego systemy. Większość niepokoi tylko to, co ich bezpośrednio dotyczy, na przykład niewywiezione śmieci wokół domu.

Jak człowiek w miarę wzrostu, zapoznaje się z systemami zarządzania państwem, tak i my musimy zapoznać się z naturalnymi systemami, które nami zarządzają.

Pytanie: Matka – jest to symbol ciepła, miłości, troski, wszystkiego, co jest najlepsze w życiu człowieka. A dlaczego, patrząc na swoje życie, nie widzę, żeby świat odnosił się do mnie z taką miłością i troską? Wręcz przeciwnie, ja otrzymuję ciosy ze wszystkich stron.

Odpowiedź: Myślimy, że miłość natury powinna wyrażać się w zrozumiałej dla nas formie. Ale czy my prawidłowo sobie ją wyobrażamy? Myślę, że jeśli istnieje cel, który powinienem osiągnąć w swoim rozwoju, to matka zobowiązana jest cały czas dbać o to, żebym był ukierunkowany na ten cel.

Przecież mój obecny stan w moim egoizmie jest bardzo zły. I muszę jak najszybciej wydostać się  z tego zła i przejść do dobra. Dlatego matka stwarza mi niezbędne do tego warunki. Ona nie popycha mnie na siłę i nie pogania ostrym kijem, ale cały czas daje mi możliwość postępowania naprzód. I ja muszę ją zrozumieć!

Problem jest w tym, że nie rozumiemy, jak natura nami zarządza. Jak tylko zaczynam to rozumieć i staram się włączyć w ten proces, to natychmiast wszystko się zmienia.

Przecież staram się dostrzec, gdzie jest matka, czego ona chce ode mnie w każdym momencie, w każdym stanie, dokąd ona stopniowo mnie kieruje, co muszę teraz robić i najważniejsze, o czym myśleć? Jak powinienem postrzegać świat i odnosić się do tego, co się dzieje, cały czas zmieniając swój stosunek do niego i rozwijać swoją świadomość?

Jeśli cały czas myślę, że nie ma nikogo oprócz wyższej siły, czyli że matka natura stale mną się zajmuje, zawsze chcąc dla mnie tylko dobra, to będę stale poruszać się we właściwym kierunku. Możliwe, że po drodze będę czasami popełniał błędy i natykał się na przeznaczone dla mnie granice: to z lewa, to z prawa, ale w końcu, mimo wszystko będę kontynuował poruszanie się do przodu. Będę znajdował się pod stałą kontrolą i osiągnę cel.

Matka jest ukryta, ale stopniowo odkrywam ten system, sądząc po moich zderzeniach z nią i po analizie swoich działań, co zrobiłem prawidłowo, a co nie. W ten sposób zrozumiem, co to jest nagroda i kara.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 02.02.2017


Wyższa siła z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Większa część ludzkości jest religijna. Ma ona swoje wyobrażenia o wyższej sile, Bogu, Stwórcy. Co to jest wyższa siła w Kabale, jaka jest zasadnicza różnica?

Odpowiedź: Ludzkość zawsze bała się czegoś i boi się do dnia dzisiejszego. Zawsze starała się znaleźć jakiś sposób, aby chronić się przed nieoczekiwanymi, okrutnymi siłami natury.

To samo mówi się o Abrahamie, który najpierw był kapłanem w starożytnym Babilonie, a następnie odkrył wyższą siłę, zwaną Naturą albo Stwórcą, jako jedyną dobrą, niewymagającą jakiegokolwiek ubóstwiania i ofiary. Na tej podstawie zaczął prowadzić badania i wyjaśnienia, a następnie nauczać ludzi.

W ten sposób powstał język kabalistyczny, którego podstawy pochodzą jeszcze od pierwszego kabalisty Adama, który żył 5777 lat temu.

Rozwijając się od Adama do Abrahama i od Abrahama do nas, Kabała stopniowo obrastała swoim systemem pojęciowym – czterema językami, za pomocą których kabaliści opisują Wyższy świat. Dzięki tym językom zaczynamy stopniowo czuć to, co czuli i opisywali kabaliści.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Natura nie toleruje braku równowagi

Poruszamy się w kierunku równowagi z naturą. Natura ma na celu doprowadzić  wszystkie jej części do równowagi. Różnica temperatur dąży do równowagi, wiatr równoważy różnice w ciśnieniu powietrza, przedmiot, który zostaje opuszczony, spada na dół tam, gdzie znajduje równowagę z grawitacją. Proces ten ma na celu stan równowagi, wszędzie i w każdej relacji.

W każdej dziedzinie, czy to w chemii, fizyce, biologii i tak dalej, wszystko zbudowane jest na tej zasadzie. Wszystko dąży do stanu spokoju, pozbycia się napięcia. Wszystko podlega prawu entropii. Natura chce wypełnić się spokojem. Nie toleruje różnic i fluktuacji w jakichkolwiek parametrach. Ostatecznie wszystko musi osiągnąć stan równowagi.

A teraz prawo natury wymaga od ludzkiego społeczeństwa równowagi. Widzimy wybuchy i zamieszki, i to jest sposób, w jaki natura wymusza na nas stan balansu. Minął już nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom i teraz nastąpiła kolej na poziom człowieka.

Pojawia się w nas impuls do równowagi, a osiągnięcie jej między nami oznacza: być „jak jeden człowiek o jednym sercu”. Każdy z nas może być różny, ale istnieje jedno kryterium: wszyscy jesteśmy zobowiązani do wzajemnego wspierania się.

I nie ma niczego, co moglibyśmy uczynić przeciw temu: czy tego chcemy czy nie, natura wygra, bo jest ona potężną siłą.

Pojawia się pytanie: dlaczego po prostu nie wyginiemy, jak mamuty i dinozaury? Dlaczego nie opuścimy sceny, jako nieodpowiednia część, która do tego nie pasuje? Ostatecznie nasza nierównowaga z naturą jest znacznie większa niż wymarłych dinozaurów. Jednak w przeciwieństwie do nich, my mamy misję, przeznaczenie, cel: musimy się sami naprawić i zmienić naszą początkową naturę.

Mamuty i dinozaury nie były w stanie tego zrobić i wymarły w naturalnym procesie ewolucji, podczas gdy my jesteśmy zobowiązani, aby doprowadzić siebie do zgodności z obecną fazą  rozwoju.

Dlatego zostaliśmy doprowadzeni do sytuacji, w której nasz brak harmonii z przyrodą będzie się objawiać w cięższych formach, ale nie dojdzie do ostatecznego wyginięcia. 90% ludzkości na świecie może zniknąć, ale niemniej jednak niektórzy ludzie przetrwają, aby zmienić ludzką naturę i osiągnąć konieczną równowagę. To jest cel i nie ma innej drogi, którą moglibyśmy pójść.

Z  lekcji do gazety „Naród”