Wpisy w kategorii 'Egoizm'

Historia jest zakończona

Kabała mówi o pragnieniu. Nie ma żadnego czasu, ruchu czy przestrzeni, ale tylko stany.

Cóż jest z przeszłością i przyszłością? I co ze światami duchowymi? Nie czuję ich. Stąd pytanie, czy istnieją obok obecnego stanu jeszcze inne, poza naszym światem? Nie wiem, bo nie doświadczyłem ich. Nie posiadam stamtąd żadnych odczuć, reszimot. Nie mogę ich teraz osiągnąć i potwierdzić ich autentyczności.

Człowiek ocenia wszystko według tego, co widzi. To nie jest tylko aksjomat, ale wynik tego, że odczuwam pragnienie, które rozwinęło się do takiego poziomu, na którym zaczyna uświadamiać siebie i rozumieć to, co czuje. W przeciwnym razie jesteśmy odcięci od rzeczywistości i zatracamy się w fantazjach.

Ja sam nie mówię o wyższym wymiarach, opowiadają mi o tym kabaliści i ufam im. Uważam ich słowa za prawdziwe, że to, co przekazują jest to możliwe aby istnieć w różnych stanach.
„Dąż do nich, wznieś się do nich”, mówią mi. „One są lepsze niż to, co czujesz teraz”. Wtedy przechodzę w moim pragnieniu z jednego stanu do drugiego, naprawiając i doskonaląc je. Podczas gdy odkrywam je jako obdarowywanie, odkrywam w tym nowe stany.

W naszych czasach cała ludzkość przechodzi na tą pionową oś, aby wznieść sie z dołu do góry. Zakończyliśmy już oś poziomą historii i nie możemy iść nigdzie dalej. Stąd nasza droga prowadzi nas w górę.

Z 5 części codziennej lekcji kabały, 21.06.2011, „Matan Tora (Darowanie Tory)”

Wiadomości na żywo: Trzynaście minut o najważniejszej sprawie

Kryzys obejmujący cały świat, był bardzo oczywisty na ostatnich kongresach, które przeprowadziliśmy, włączając w to kongres we Włoszech trzy tygodnie temu, a zwłaszcza kongres w Madrycie, w Hiszpanii, tydzień temu. Tam kryzys jest bardzo widoczny. Ogromne ilości ludzi znalazły się w chaosie, a wskaźnik bezrobocia wśród młodych sięgnął 40 %. I wszystko pogarsza się z każdym dniem. Dochodzi do demonstracji i protestów okupujących ulice i wielu innych wydarzeń.

Celowo spacerowałem tam po ulicach i rozmawiałem z ludźmi. Nie wiedzą co robić i protestują na przeciw budynków rządowych. Jednak rząd też nie wie, co robić. Wszyscy są zagubieni i nikt nie jest winny. Wszystko to dzieje się ponieważ znaleźliśmy się w obliczu wyzwania natury.

Miejsca pracy nie mogą zostać stworzone z próżni. I po co? Przez zrobienie tego, wyczerpiemy tylko naturalne surowce jeszcze szybciej, rujnując ziemię i zatruwając jeszcze bardziej środowisko. Nasze zasoby wody i powietrza zmaleją jeszcze szybciej. Dlaczego więc mamy stymulować pogarszanie się ekonomii? Dając po prostu ludziom pracę? Ze wszystkimi tego konsekwencjami lepiej jej im nie dawać! [Czytaj więcej →]

Od separacji do zjednoczenia

Społeczeństwo ludzkie podzielone jest na dwie części. Ludzie, których punkt w sercu się przebudził stanowią małą część ludzkości; to jesteśmy my. Pozostali ludzie nie mają punktu w sercu, przy czym skoncentrowane jest w nich silne egoistyczne pragnienie.

Dwie siły, pozytywna i negatywna, działają w nas. Poruszamy się do przodu poprzez tworzenie połączenia pomiędzy naszym ego i pragnieniem osiągnięcia świata duchowego, które rozwijamy poprzez studiowanie i siły otrzymywane z otoczenia. Połączenie zbudowane poprzez łączenie tych dwóch sił nazywane jest środkową linią.

Pozostali ludzie, tak jak to objaśnia nauka kabały, stopniowo do nas dołączą, czując, że nie ma innej alternatywy. Ich egoizm, domagający się ciągle napełnienia, będzie cierpiał. W trakcie rozwoju człowieka, ludzki egoizm cały czas rósł usiłując napełnić się na ile to tylko możliwe. Obecnie, kiedy ludzkie ego straciło nadzieję na uzyskanie spełnienia, stanęło w obliczu kryzysu.

To zachęca ludzi, aby zbliżyć się do nas, mimo że nie wiedzą do kogo i jak. Aby ułatwić im drogę, musimy rozpowszechnić mądrość kabały i tłumaczyć, że istnieje metoda na skorygowanie tego kryzysu. Kiedy przyłączą się do nas razem zaczniemy pracować w środkowej linii i w ten sposób osiągniemy świat Nieskończoności.

Co wygramy w rezultacie? Osiągniemy wieczność i perfekcję. Wzniesiemy się ponad naszą rzeczywistość, ponad punkt stworzenia naszego Wszechświata i naszego całego świata do wyższego świata.

W dzisiejszych czasach, punkt w sercu obudził się w wielu ludziach: Są ich już miliony. I ci ludzie, których punkt w sercu nie został jeszcze ujawniony, oprócz swojego egoizmu czują kryzys. Wyczuwają, że brak im pozytywnej siły, bez której nie mogą żyć. Wiedzą, że muszą naprawić kryzys, czują, że rozwiązanie ukryte jest w jedności, ale nie rozumieją, jak to zrealizować.

W globalnym i integralnym świecie wszystko musi być zjednoczone; natura nam to demonstruje. Obecnie pokazuje, że musimy osiągnąć świat Nieskończoności, że wszyscy jesteśmy jedną całością. To jest dokładnie to, co kryzys skrycie nam wskazuje i do czego nas prowadzi.

W ludziach, którzy powinni poprowadzić ludzkość do tego celu, kryzys ujawnia punkt w sercu, pozytywną siłę, którą mogą otrzymać poprzez grupę i studiowanie. Z jej pomocą mogą oni poruszać się w kierunku świata Nieskończoności niezależnie. I ci, którym kryzys nie dał jeszcze siły zjednoczenia, ale czują że brakuje im tej siły, otrzymają stopniowo wyjaśnienia od tych, których punkt w sercu już się obudził, przyłączą się do nich i razem z nimi będą zmierzać do celu.

Z lekcji 2, Kongres w Hiszpanii, 4.06.2011

310 światów jako twoja nagroda

Talmud Eser Sfirot, Część 1, “Histaklut Pnimit”, punkt 7: Mędrcy piszą, że Stwórca przygotował dla każdego sprawiedliwego jako nagrodę 310 światów (SzA”J)…

I podobne jest to do człowieka, który mówi innemu: pracuj dla mnie tylko jedną małą chwilę, a w nagrodę za to dam ci wszystkie rozkosze świata i zadowolenie po wszystkie dni twego życia.

I nie ma darmowego podarunku większego niż ten, przecież nagroda nie ma żadnego porównania z pracą, ponieważ praca jest wykonywana w tym przemijającym świecie, nie mającym żadnej wartości w odniesieniu do nagrody i rozkoszy wiecznego świata…

Pytanie: Czy w takiej sytuacji jest nagroda po śmierci, czy nie?

Moja odpowiedź: Po jakiej śmierci? Jeżeli ciało fizyczne umiera, zostaje ono pogrzebane. Ale jeśli umierają egoistyczne pragnienia, to nie jest to koniec. Po tym należy “wskrzesić martwych” - martwe pragnienie.

Najpierw trzeba „pogrzebać” swoje egoistyczne pragnienie, odmówić nad nim upamiętniającą modlitwę (kaddisz), pobłogosławić Stwórcę za to, że mój egoizm umarł. Ja mówię: „Ty zabiłeś moje egoistyczne pragnienie i jestem Ci za to bardzo wdzięczny! A teraz dalej będziemy pracować razem. Wskrzesimy zmarłego i nadamy mu intencję ze względu na emanację!”

Z 2 części codziennej lekcji kabały 12.05.11,” Talmud Eser Sfirot”

Smak przyjemności

Wszystko, czego potrzebujemy to rozwój pragnienia. Pamiętam, że kiedy miałem własną klinikę, jedna z pracownic zwykle przynosiła ze sobą jemeńskie jedzenie. Na początku nie mogłem do tego jedzenia podejść, bo po prostu nie wiedziałem co to jest. Tak rożne to było od czegokolwiek, co wcześniej próbowałem. Ale z czasem, zacząłem zapoznawać się z tym jedzeniem, próbować je, aż powoli rozwinąłem apetyt na nie.

To tak jak z nowonarodzonym dzieckiem, które przychodzi na świat nie znając jeszcze żadnych smaków. Następnie, w zależności od zwyczajów i upodobań jego otoczenia, przyzwyczajania się do jedzenia, nabywa na nie ochoty. Bez smaku, bez pragnienia skosztowania konkretnej potrawy, nie moglibyśmy rozkoszować się nią.

Oczywiście, możliwe jest jedzenie po to tylko, aby nie umrzeć z głodu, ale to nie to samo, co przyjemność. Możesz odbierać przyjemności tego świata na poziomie podstawowych potrzeb, ale wszystko ponad to jest dopuszczalne tylko, jeśli pragniesz cieszyć się tym - i ta radość musi pochodzić z obdarzania.

Pytanie: Baal ha-Sulam pisze, że to wymaga tylko zmiany psychologicznej. Co to znaczy?

Moja odpowiedź: Nie rozumiemy, jak możliwe jest radowanie się z kochania i napełniania kogoś, kogo kochasz. Ktoś, kogo kochasz, to nie jest tylko moje dziecko, opiekowanie się którym w naturalny sposób dostarcza ci przyjemności.

Mówimy raczej o kimś, kto jest zupełnie obcy, daleki, przeciwny i nawet nienawidzący mnie. To jest jak z potrawą z innego kraju, która przyprawia mnie o mdłości. Celowo więc zaczynam rozwijać w sobie ochotę na nią, szukając formy podejścia , bliskości i zrozumienia. Stopniowo odpowiednie pragnienia rodzą się we mnie i następnie nagle czuję, że kocham tę osobę.
Nasuwa się pytanie: Czy jeśli kocham tę osobę, to wtedy moje obdarowywanie jej nie będzie egoistyczne? W końcu będę czerpać z tego przyjemność.

To prawda, ale moja miłość nie unieważnia nienawiści, którą wcześniej czułem. Ta nienawiść pozostaje ze mną ciągle, a nawet narasta, tak jak to miało miejsce ze studentami Rabiego Szymona , który napisał w Księdze Zohar, że na początku nienawidzili się wzajemnie, ale później osiągnęli miłość.

Nieustannie posuwamy się do przodu pomiędzy dwoma liniami, wznosząc miłość ponad nienawiść, tak jak jest napisane „Miłość pokryje wszystkie grzechy”. Dokładnie nienawiść i miłość tworzą smak, sok, moc przyjemności.

Są jak dwa królestwa. Jeżeli anulujesz nienawiść, to zostanie ci tylko niewielki, materialny smaczek z całej potęgi przyjemności, ale jeśli wzniesiesz się ponad nienawiść przykrywając ją ekranem miłości raz za razem, wtedy pozostaniesz z wielkim naczyniem, które ma w sobie ogrom przyjemności, rozkoszy.

Z drugiej części Codziennej Lekcji Kabały z 23.05.2011 ”Przedmowa do mądrości Kabały”

Ofiary egoizmu

Gdy duchowe korzenie zstępują w nasz świat, to przekształcają się w nim, w swoją przeciwstawną formę i wówczas egoizm naszego świata wykonuje wyższe przykazanie miłości według swojego rozumienia – to znaczy idzie zabijać. Jednak sam zdecyduj co wolisz: czy pozostać w tych materialnych korzeniach, czy wznieść się do korzeni duchowych?

Jeśli chcesz się wznieść, to pracuj w grupie i bierz udział w jej grze we wzajemną braterską miłość. Wówczas odkryjesz, że nie jesteś zdolny do takiej miłości i że to wszystko jest kłamstwem, dlatego będziesz żądał naprawy. Wówczas z góry przyjdzie Światło, które da ci połączenie z innymi i miłość do nich.

Nie istnieje takie połączenie na płaszczyźnie naszego świata, a jedynie na wyższym stopniu. Spójrzcie na dusze, a nie na ciała! Przede mną tak jakby znajduje się ekran komputera, na którym mogę zobaczyć działania materialne lub duchowe. Jeżeli patrzę oczami duchowymi, to widzę miłość, natomiast oczami materialnymi widzę zabójstwo.

Jednak gdy ktoś mnie atakuje z zamiarem, aby zabić, to nie znaczy, że robi to z miłością, lecz postępuje tak przez swój egoizm. Dlatego powiedziano, że jeśli ktoś przychodzi zabić ciebie, trzeba go uprzedzić i zabić pierwszemu.

Tym samym go naprawiasz, przecież to on przyszedł aby cię zabić, co oznacza, że jego egoizm jest większy niż twój. Dlatego zabijając go wykonujesz naprawę, działając z mniejszym egoizmem niż ta osoba, która cię zaatakowała.

Tutaj wszystko jest bardzo logiczne i nie opiera się na ślepej wierze. Przecież nie chciałem go zabić, to on pierwszy mnie zaatakował, aby mnie zabić. A gdy jest to całkowicie oczywiste, wówczas naprawa będzie polegać na zabijaniu większego egoizmu przez mniejszy. Jest to twój obowiązek, wyższe przykazanie: „Zabij każdego, kto przyszedł zabić ciebie”.

Nie istnieje nic poza naprawą. Albo ona ma miejsce na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, wówczas jest nieświadoma i niezrozumiała dla nas, albo jest to prawdziwa naprawa, która realizuje się podczas pracy z grupą na poziomie człowieka.

Winnym wszystkich zabójstw w naszym świecie jest nasz egoizm, wymagający takich ofiar dla swojej naprawy. Jednak jeśli zechcemy, to możemy przenieść tę naprawę na poziom duchowy! Możemy wznieść te wszystkie działania na wyższy poziom i wówczas nie zobaczymy i nie poczujemy żadnego zła w świecie.

Jednak możemy to uczynić pod warunkiem, że wznosimy całe swoje pragnienie egoistyczne,wykonujące te wszystkie zbrodnie, na wyższy stopień, na którym wszystkie jego działania będą wspaniałe, przeciwne temu, co widzimy dzisiaj. Nagle ludzie zaczną jednoczyć się ze sobą, obejmować się, czuć się bliskimi, jak rodzina.

Z lekcji do artykułu „Istota nauki kabały”, 09.02.2011

Im gorzej, tym lepiej

Z 2 lekcji kongresu w Berlinie

Musimy zrozumieć, że rozwiązanie obecnych problemów nie znajduje się w tym, by okiełzać nasz egoizm lecz w tym, abyśmy wznieśli się ponad nim. Dlatego mądrość kabały nie jest tak prosta, stoi ona ponad poziomem metod, które uczą, jak stopniowo osiągnąć kontrolę nad egoizmem i ograniczyć, zmniejszyć złą skłonność.

Kabała mówi: Nie, w żadnym wypadku nie potrzebujesz zwalczać swego egoizmu. I tak nie będziesz w stanie wygrać tej wojny, ponieważ egoizm będzie tylko rosnąć. Poza tym, jest on mądrzejszy od ciebie i zawsze wyjdzie z tego bezkarnie, zgarniając wszystko do siebie.

Musisz tylko nauczyć się, jak zewnętrznie odwrócić go od siebie. Mądrość kabały jest nauką, która uczy nas, jak pracować z egoizmem. Jest to bardzo złożona nauka, ponieważ obejmuje ona praktycznie wszystko. Pozwala ona nam wykorzystać nasz egoizm w prawidłowy sposób. Wówczas on rośnie dalej i z jego wzrostem pojawiają się u nas coraz większe możliwości wyjścia z siebie i osiągnięcia ukrytej rzeczywistości.

Nie jest łatwo wytłumaczyć ludziom, że naprawa nie polega na ograniczeniu własnego egoizmu, ale w prawidłowym jego zastosowaniu. Czym bardziej jesteś egoistycznym, tym lepiej. Ludzie, którzy tego nie rozumieją, dziwią się, „Jak to może być lepiej? Czym bardziej szkodzę innym, czym bardziej jestem chytry, zazdrosny, chciwy i przebiegły, tym lepiej?” Tak to prawda!

Jednak będziesz zadawał sobie pytania: “Jak może być to dobre? Jesteś w błędzie: My musimy wyeliminować, usunąć te wszystkie wady. Bo sprawiedliwy człowiek to ktoś, kto nie posiada żadnej z nich”. Ale tak nie jest! Sprawiedliwy człowiek to ktoś, kto ma ogromne egoistyczne właściwości, ale przekształca je na połączenie z innymi. Powtarzam: na połączenie!

Jego dążeniem i celem jest, aby wszystkie jego okropne, szkodliwe właściwości nie wykorzystywać, ale raczej przekształcić w dobre. My po prostu mamy je przekształcić, ale w żadnym wypadku nie zniszczyć nie zlikwidować.

Jest bardzo trudno wyjaśnić to nawet ludziom mądrym, inteligentnym. Dzisiaj jesteśmy świadkami braku równowagi z naturą i niezgody w społeczeństwie, w naszym życiu osobistym i wszędzie indziej. Czy jest to lepsze czy gorsze? Jest to z pewnością lepsze! Im gorzej, tym lepiej!

To jest trudne dla ludzi, aby zrozumieć. Takiego rozumienia nie można osiągnąć nagle. Ale miejcie cierpliwość: powoli, powoli wszystko się wyjaśni, wyklaruje.

Z 2 lekcji z Kongresu w Berlinie z 28.01.2011

Światło ujawnia się poprzez ciemność

Nasza duchowa ścieżka zaczyna się od stanu tego świata. Z tego miejsca zaczynamy stopniowo osiągać jego naturę, naturę stworzenia, wolę rozkoszowania się dla własnego dobra. Nabywamy część pragnień na drodze naturalnego rozwoju w materialnym egoizmie, poprzez kolejne pokolenia.

Wtedy stajemy wobec konieczności nabycia pragnienia własnego zaspokojenia na poziomie ludzkim. Przechodzimy przez poziomy nieożywione, roślinne i zwierzęce z ich granicami, ale jedynym sposobem przez jaki możemy osiągnąć poziom człowieka jest sprzeciwienie się Stwórcy.

To jest miejsce, gdzie zaczyna się duchowa praca: w zgodności ze Światłem i jego właściwościami. Musimy przekształcić nasz naturalny charakter, wolę radości, zgodnie z zasadą: „korzyści Światła ujawniają się w ciemności”. Dwie jakości rozwijają się w nas jednakowo: pierwsza i druga, przez wstępowanie i zstępowanie.

Zdarza się to w następujący sposób: po pierwsze osoba otrzymuje pragnienie albo impuls czegoś nieznanego. Następnie przenosi to do grupy i w celu studiowania, gdzie zaczyna podejmować działania, których znaczenia jeszcze nie rozumie. Jednakże wpływa to na niego poprzez udzielane mu małe wyjaśnienia. I tak porusza się on naprzód.

Na tym etapie duchowa konstrukcja HaVaYaH jest także obecna i człowiek rozwija się wewnątrz niej, w aspekcie poziomu nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego w obrębie tego ostatniego poziomu. Z czasem zaczyna myśleć o otoczeniu i później nawet uważa na słowa, które są konieczne do osiągania odpowiedniej jakości w dawaniu. Zaczyna grać w tą grę, robiąc to tak obowiązkowo, jak dziecko. I nawet jeśli jest to tylko gra, nazywana jest „wiarą ponad rozum”. Jest to podobne, gdy człowiek wspina się powyżej swojego rozumu i wydaje mu się, że chce dawać. Przynajmniej mówi, że dąży do miłości, do swoich bliźnich.

Nawet jeżeli zdarzy się taka sytuacja, jak gdyby nigdy nic, to jeszcze on działa razem z grupą i jest inspirowany przez przyjaciół poprzez zazdrość, wielkie pragnienie i miłość własną. Rozmawia o jakości oddawania i staje się przesiąknięty przez tą ideę. Wtedy przywołuje Światło, które jego reformuje, naprawia. Osoba taka nie zna całkowitej prawdy o duchowym rozwoju, ale Światło wpływa na nią stopniowo zmieniając ją .

Z pierwszej części lekcji kabały, Pisma Rabasza 22.02.11

Ewolucja

Egoizm i zachowania zwierząt

Otrzymałem pytanie: Na autostradzie w Santiago błąkający się pies rzucił się pod koła samochodów, żeby uratować innego psa, który został potrącony przez inny samochód.

Jakie prawo Przyrody może występować u zwierząt jedynie jako instynkt ciała, które zadziałało na psa i doprowadziło do jawnej nielogiczności w zachowaniu?

Moja odpowiedź: Obserwujemy zarówno u zwierząt, jak również u ludzi „nielogiczność” zachowania w postaci poświęcenia siebie, a nawet ofiarowania swego życia na korzyść społeczeństwa. Można to zaobserwować zarówno w komórkach naszego ciała, które umierają i zostają zastąpione przez inne komórki, jak również w koloniach mrówek, pszczół itd. Przyroda dopuszcza takie zachowanie.

Egoizmem nazywa się nie związane z naturą, zwierzęce zachowanie, lecz pragnienie rozkoszowania się kosztem upokorzenia, poniżenia innego. Jest to stan, kiedy czuję się dobrze względem innych, którzy czują się gorzej niż ja. Kiedy mierzę, oceniam siebie względem innych i robię wszystko, by być „wyżej”.
Jeżeli jednak nie jest to pragnienie względem innych, wtedy jest to po prostu pragnienie rozkoszowania się, napełniania i to pragnienie nie jest egoizmem, i naprawiać go nie trzeba.

Pragnienie rozkoszowania się kosztem innych też jeszcze nie jest prawdziwym egoizmem. Istota prawdziwego egoizmu tkwi w pragnieniu wykorzystania Stwórcy ze względu na siebie, podobnie do staruchy z bajki „O rybaku i złotej rybce”.

Dopiero po przekroczeniu machsom zaczynamy odczuwać to pragnienie przeciw Stwórcy. Nazywa się ono „Faraon” i składa się z 613 pragnień. Właśnie to pragnienie rozbiło się w grzechu pierworodnym Adama. Z bezinteresownej miłości do Stwórcy pojawiła się bezpodstawna nienawiść do Niego – i ten właśnie egoizm wymaga naprawy! A nasze egoistyczne pragnienie w stosunku do innych jest tylko konsekwencją tamtego prawdziwego egoizmu.

Tak więc porządek jest następujący: na początku uświadamiamy sobie egoizm naszego świata, naprawiamy go za pomocą O”M (Or Makif), następnie przechodzimy przez machsom, stopniowo odkrywamy prawdziwy egoizm w jego 613 pragnieniach, naprawiamy go i w konsekwencji, w naprawionych właściwościach ujawniamy Stwórcę.