Artykuły z kategorii Gospodarka

W ogromnej potrzebie zbudowania współzależnej ekonomii

Pomimo wysiłku włożonego w rozruch ekonomii, liczby pokazują, że cała machina gospodarcza powoli się zatrzymuje. „Gospodarka USA w kwartale kwiecień-czerwiec skurczyła się w zawrotnym tempie o 33% – to zdecydowanie, najgorszy kwartalny spadek w historii” – napisał magazyn Time.

W najbliższej przyszłości ludzie zrozumieją, że tylko dobrobyt społeczeństwa gwarantuje dobrobyt jednostki.

Spowolnienie ma swoje konsekwencje. Według Bloomberga, „specjalny projekt Biura Spisu Ludności miał na celu zmapowanie i zmierzenie wszystkich niepokojów, które wywołał Covid-19”. Odkrycia są alarmujące: prawie jedna trzecia ludzi, w niektórych stanach, ma niewielkie lub brak przekonania, że będą w stanie opłacić czynsz lub kredyt hipoteczny za sierpień. Prawie 127 milionów Amerykanów doświadczyło utraty dochodów od połowy marca, a miliony zostały zmuszone do rezygnacji z pracy w związku z pandemią. Co gorsza, odnotowano, że wirus miał negatywny wpływ nawet na zdrowie ludzi niezarażonych. Między połową czerwca a połową lipca, oprócz wysokiego poziomu lęku i depresji, które wywołał wirus, w przypadku przebywania choroby niezwiązanej z Covid-19, 71 milionów dorosłych nie otrzymało opieki medycznej, której potrzebowali.

Jesteśmy wyraźnie na rozdrożu. Ostatecznie, którykolwiek rząd zostanie wybrany, będzie musiał dokonać niezbędnych zmian, aby zapewnić ludziom dobrobyt. W przeciwnym razie chaos, który już obserwujemy w niektórych miastach, rozprzestrzeni się po całym kraju.

Chociaż pandemia jest wystarczająco kłopotliwa, Covid-19 jest czymś znacznie więcej. Przemiany, jakie nam narzuca, nie są jedynie środkami mającymi na celu ograniczenie jego rozprzestrzeniania się; rewolucjonizują całą naszą cywilizację. Utrata miejsc pracy, której doświadczyliśmy do tej pory, jest niczym w porównaniu z rynkiem pracy, który zobaczymy w najbliższej przyszłości. Zmierzamy do rzeczywistości, w której brak pracy jest normą, a praca wyjątkiem. W takich okolicznościach pakiety pomocy nie wystarczą; będziemy potrzebować głębokiej przemiany w naszym postrzeganiu koncepcji pracy i społeczeństwa.

Pozostaną tylko niezbędne prace. Produkcja żywności, odzieży, mieszkań, opieki zdrowotnej, edukacji itd. są niezbędne i konieczne. Ale nawet tutaj automatyzacja i robotyka zmniejszą liczbę pracowników. W takim stanie nie będzie możliwe utrzymanie dotychczasowego modelu wynagrodzeń dla pracujących i kilkumiesięcznych zasiłków dla bezrobotnych. Społeczeństwo nie może funkcjonować, jeśli większość narodu żyje z bonów żywnościowych i w mieszkaniach socjalnych.

Dlatego musimy ustanowić program dwuramienny, w którym jedno ramię dostosowuje gospodarkę do zmieniających się okoliczności, a drugie dostosowuje społeczeństwo do tych samych zmieniających się okoliczności. Sektor gospodarki przekształci produkcję w taki sposób, że monopoliści nie będą mogli wykorzystywać swojej siły, a ludzie będą mogli sobie pozwolić na zakup wszystkiego, czego potrzebują, aby utrzymać skromny, ale rozsądny poziom życia. Jeśli ramię społeczeństwa działa prawidłowo, nie będzie potrzeby jakichkolwiek środków oszczędnościowych, każdy będzie miał godne życie, a budżet kraju będzie zrównoważony.

Dochody ludzi będą pochodzić albo z miejsc pracy, albo z rządów federalnych lub stanowych, podobnie jak dzisiejsi pracownicy sektora publicznego. Jednak ci ludzie nie będą pracować na stanowiskach w służbie publicznej, ale przy budowaniu zupełnie nowego społeczeństwa, ponieważ obecna struktura społeczeństwa jest przyczyną kryzysu.

Gospodarka jest odzwierciedleniem społeczeństwa, w którym żyjemy. Współczesne społeczeństwo sprzyja nadmiernej konsumpcji, nieokiełznanej konkurencji, okrucieństwu i apatii w stosunku do innych. To z kolei powoduje depresję, przemoc, nadużywanie narkotyków, samobójstwa, zabójstwa, zastraszanie, rasizm, zaburzenia odżywiania, liczne problemy ze zdrowiem psychicznym, przemoc seksualną, fizyczną i emocjonalną oraz wszelkie inne możliwe formy niedoli. Zadaniem ramienia społecznego programu będzie budowanie solidarności, wzajemnej odpowiedzialności i troski między wszystkimi ludźmi. W rezultacie gospodarka stanie się ekonomią współdzielenia.

W takiej gospodarce rolą produkcji nie jest dalsze wypełnianie i tak już przepełnionych rachunków bankowych akcjonariuszy przedsiębiorstw. Przeprojektowana gospodarka produkuje tylko to, co jest potrzebne, a jej dodatkowym celem jest zbliżenie ludzi do siebie. Bez względu na to, czy ktoś pracuje w produkcji, czy świadczy usługi, wynagrodzenia będą podobne, a cel ten sam: zwiększenie spójności społecznej i solidarności.

Aby wspierać takie społeczeństwo, ludzie będą musieli zrozumieć zmianę, jaką przyjmuje świat i uczestniczyć w niej z własnej woli. Aby ułatwić zrozumienie tego, rządy zapewnią obowiązkowe kursy, które pokażą, w jaki sposób stajemy się społeczeństwem współzależnym, w którym nasze życie zależy od życia innych, podobnie jak musimy zachować dystans społeczny, aby nie zarażać innych ludzi.

Do dziś społeczeństwo składało się z jednostek, które bez żadnej odpowiedzialności próbowały wykorzystywać innych do własnych potrzeb. Jednak ten model zawiódł i sam się wyczerpał. W najbliższej przyszłości ludzie zrozumieją, że tylko dobrobyt społeczeństwa gwarantuje dobrobyt jednostki. Dlatego ludzie nauczą się troszczyć o społeczeństwo, aby ono dbało o nich. Im szybciej zdamy sobie sprawę, że to jest to, do czego zmierzamy, tym lepiej i łatwiej będzie nam wszystkim.

Źródło: https://bit.ly/3089kro


Tania ropa i globalizacja skończą się jednocześnie

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia (K.Rhodes, prof.): Ludzkość już wykorzystała rezerwy taniej i najwyższej jakości ropy naftowej na świecie. Sto lat temu ekwiwalent energetyczny jednej baryłki ropy naftowej zainwestowany w jej wydobycie mógł dać 100 baryłek, dziś – 3 baryłki, przy czym wyjątkowo ciężkiej ropy bitumicznej, której koszt wydobycia i przetwarzania jest bardzo wysoki. Oznacza to, że ludzkość wkrótce będzie musiała oszczędzać na przewozach, produkcji żywności, zrezygnować z prywatnego transportu.

Trzeba będzie produkować więcej żywności i materiałów na swoim terenie, ponieważ przetransportowanie ich na duże odległości byłoby zbyt kosztowne. Świat zamieni się w społeczeństwo  wspólnot. Ale w końcu ludzkość może ewoluować w szczęśliwsze i kwitnące społeczeństwo.

Komentarz: Natura ze wszystkich stron otacza nas, zmuszając do przyjęcia jej warunków – aby się uspokoić,usiąść i pomyśleć o sensie życia.


Głupcy – głównym potencjałem współczesnego kapitalizmu

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Największym potencjałem współczesnej gospodarki jest – głupiec. Takiemu można sprzedać wszystko. Ludzkość osiągnęła maksimum swojej potęgi naukowo-technicznej w latach 60-tych XX w. Był wtedy ogromny popyt na inżynierów, fizyków, matematyków, dlatego zajęcia te były modne, szanowane i prestiżowe. Po prostu bycie mądrym było modne.

Ale  rozładowanie natężenia w latach 70-tych wyparło modę na naukę i wiedzę. Racjonalizm i właściwy nauce pozytywizm zaczęły aktywnie słabnąć.

W latach 60-tych bazowe (rozsądne) potrzeby złotego miliarda zostały zaspokojone. W ludziach zaczęło budzić się pytanie o sens życia. Żeby wyeliminować to pytanie, światowy biznes znalazł inne pytanie i odpowiedź.

Kapitalizm zamiast, tak jak do tej pory, zaspakajać istniejące potrzeby, zaczął stwarzać nowe, a następnie je zaspokajać.

Na pierwszy plan wysunął się marketing – nauka o tym, jak uczynić, żeby niepotrzebne stało się potrzebnym i było kupowane. Taka jest właśnie rola totalnej reklamy.

Specjaliści od marketingu stwarzają potrzeby. Globalny kapitalizm stawia zadanie większe niż manipulacja świadomością. Jest nim formowanie idealnego konsumenta, całkowicie pozbawionego racjonalnej świadomości i naukowej wiedzy o świecie – coś w rodzaju rury, do której z jednego końca wlewane są towary, a z drugiego ze świstem wylatują one na śmietnik.

Jest to całkowicie prymitywny, radosny półgłupek, żyjący elementarnymi emocjami i pogonią za nowościami. Chwytając nową zabawkę, powinien natychmiast wyrzucić poprzednią. Środki masowej informacji nie schodzą do poziomu odbiorcy po to, żeby podnieść go w górę, lecz aktywnie ciągną go w dół.

Ponadto celem edukacji jest wychowanie kulturalnego konsumenta. Nie ma potrzeby wiedzieć czegokolwiek, w sensie posiadania wiedzy w głowie, od tego jest przeglądarka internetowa. Przecież jeżeli człowiek niczego nie wie, to można mu wcisnąć wszystko.

Ciemnota i ignorancja są ostatnią ostoją współczesnego kapitalizmu, jego najważniejszym elementem, bez którego współczesny rynek nie może istnieć.

Komentarz: Kierujący gospodarką, niczego w ten sposób nie uzyskają ponieważ występują oni przeciwko prawom rozwoju natury. Prawa te złamią ich i albo poprzez cierpienia, albo aktywną reedukację doprowadzą ludzkość do wyższego, rozwiniętego stanu.


Świat bez rządu

Dr. Michael LaitmanOpinia (Stewart Patrick, Starszy wykładowca i Dyrektor Instytucji Międzynarodowych i Globalnego Programu Zarządzania w Kolegium Spraw Zagranicznych):

Potrzeba współpracy międzynarodowej nie zmniejszyła się. W rzeczywistości jest większa niż kiedykolwiek, dzięki pogłębieniu współzależności gospodarczej, nasileniu degradacji środowiska, rozpowszechniających się ponadnarodowych zagrożeń oraz przyśpieszeniu zmian technologicznych.

„Globalne zarządzanie” to śliski termin. Nie odnosi się do rządu światowego (którego nikt już nie oczekuje i nie chce), ale do czegoś bardziej praktycznego: wspólnego wysiłku suwerennych państw, organizacji międzynarodowych i innych podmiotów niepaństwowych w zakresie wspólnych wyzwań i wykorzystywania szans, które wykraczają poza granice państwowe.

„Współpraca w ramach takiej anarchii jest z pewnością możliwa. Rządy międzynarodowe często pracują razem, aby ustalić wspólne standardy postępowania w sferach takich jak handel czy bezpieczeństwo, tworzenie norm i zasad w instytucjach międzynarodowych odpowiedzialnych za dostarczanie globalnych dóbr lub łagodzenie globalnych szkód. Jednak większość kooperatywnych organizacji wielostronnych, nawet tych wiążących na mocy prawa międzynarodowego, nie ma realnej mocy, aby egzekwować uwzględnienie wspólnych decyzji. Co uchodzi za rządzenie jest zatem niezgrabną mozaiką instytucji formalnych i nieformalnych.

„Oprócz wieloletnich uniwersalnych organizacji członkowskich, istnieją różne instytucje regionalne, wielostronne sojusze i grupy zabezpieczeń, nienaruszalne mechanizmy konsultacyjne, wybierające siebie kluby, koalicje ad hoc, rozwiązania specyficzne dla danego problemu, ponadnarodowe sieci zawodowe, organy ustanawiające standardy techniczne, globalne sieci działań i więcej. Państwa są nadal dominującymi aktorami, ale podmioty niepaństwowe coraz bardziej pomagają w kształtowaniu globalnego porządku, określeniu nowych zasad i monitorowaniu zgodności z międzynarodowymi zobowiązaniami.

„Nieład jest brzydki i nieporęczny, ale ma również pewne zalety. Żaden pojedynczy wielostronny organ nie może sprostać wszystkim złożonym problemom międzynarodowym na świecie, a co dopiero robić to skutecznie i sprawnie. Mnogość instytucji i forów nie zawsze jest dysfunkcjonalna, ponieważ może zaoferować państwom możliwość działania stosunkowo sprawnie i elastycznie na nowe wyzwania. Niezależnie od tego, co ktoś myśli o obecnym globalnym nieładzie, najwyraźniej tak pozostanie, a więc wyzwaniem jest, aby działał możliwie jak najlepiej. ”

Mój komentarz: Nie ma wątpliwości, że świat dojdzie do wniosku, że jeden rząd światowy jest jedynym rozwiązaniem dla obecnych problemów świata. Społeczność międzynarodowa może być zarządzana tylko jeśli szerokie rzesze będą miały taką samą edukację i zrozumienie zamkniętego integralnego świata. Zatem konieczność integralnej edukacji w przeciwdziałaniu chaosowi pojawia się już teraz.


Antykonsumenci rosną w siłę

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: Liczba zwolenników antykonsumpcyjnego ruchu Degrowth („rezygnacja z wzrostu”) stale rośnie. Podstawową ideą ruchu jest fakt, że niepohamowany wzrost bezmyślnej konsumpcji, co stało się możliwe dzięki kredytowaniu oraz nowoczesnemu systemowi finansowemu jako całości, różni się ilościowo i jakościowo odprawdziwego postępu.
Zasady ruchu Degrowth są następujące:
  1. Konsumpcja – to psychologiczny i moralny „fast food”, który nie poprawia jakości życia, wręcz pogarsza ją.
  2. Jakość vs ilość. Jakość naszego życia ulepszają takie składniki, których nie można przekształcić w towar i nie da się ich zmierzyć: przyjaźń, rodzina, wspólnota ludzi, samodoskonalenie – i to powinno stać się celemrozwoju gospodarczego i społecznego. W skali gospodarki narodowej, w celu zmierzenia wzrostu, zamiastwskaźnika PKB (Produkt krajowy brutto) (ang. Gross domestic product, GDP) należy stosować wskaźnik SNB (Szczęście narodowe brutto) (GNH, Gross national happiness).
  3. Uznanie faktu ograniczonych zasobów naturalnych, ryb, słodkiej wody i żyznej gleby.  Tania energia tylkoprzyspiesza wyczerpywanie innych zasobów.
  4. Destrukcyjny wzrost konsumpcji jest bezpośrednio związany z wyczerpaniem zasobów i tworzeniemfinansowych „baniek” (życie na kredyt i operacje z pozornymi aktywami finansowymi).
  5. Zmniejszenie korzyści z konsumpcji. Pożytek dla zdrowia przynoszą inwestycje w działania na rzecz czystego powietrza, wody, transportu publicznego.
  6. Upadek reżimów neokapitalizmu i komunizmu dążących do wzrostu gospodarczego za wszelką cenę.
  7. Ludzkość osiągnęła maksymalny poziom konsumpcji.
Ruch Degrowth otwarcie krytykuje religię postępu (wzrostu). Ta religia, która podobna jest do kultu Cargo oddawania czci towarom z Zachodu, twierdzi, że wzrost jest tym samym, co postęp. Wzrost jest na tyle konieczny, że powinniśmy podtrzymywać go za wszelką cenę, nawet jeśli zaszkodzi on ostatecznie samemu siebie. Ta religia jest tylko szyldem, za którym kryje się dążenie do dominacji finansowej i ekonomicznej.
Praktyczny aspekt filozofii ruchu Degrowth opiera się na zasadzie: używaj rzeczy tak długo, aż ich naprawa stanie się niemożliwa, kupuj produkty lokalnej produkcji, sprzeciwiaj się praniu mózgu przez marketing, zostań osobowością, która nie potrzebuje markowych rzeczy, aby poprawić swój status społeczny.
Ruch opowiada się za likwidacją systemu płatnej pracy i akumulacji bogactwa.
Mój komentarz: W różnych krajach zaczynają pojawiać się nowe ruchy i partie, których programy są częściowo podobne do idei „integralnej edukacji” i nie mogą być zrealizowane bez niej. Przyszłość nadchodzi. Oni zaczną rozwijać swoje idee i odkryją brak narzędzi do ich realizacji – i wówczas zrozumieją potrzebę integralnej edukacji.

Tysiące bezdomnych – nowa plaga Europy

laitman 2011-01-27_3651_wWiadomość: Kryzys gospodarczy doprowadził do tego, że na ulicach europejskich miast pojawiła się ogromna liczba osób bezdomnych. Schroniska dla bezdomnych są przepełnione i nie ma możliwości, by pomóc wszystkim potrzebującym. Bezrobotni nieuchronnie dołączają do grona dzikich lokatorów zajmujących puste mieszkania.

Francja, na przykład, stosuje „Squatting” – jako tymczasowe rozwiązanie problemu bezdomnych; zatwierdziła legalność korzystania z niezajętych pomieszczeń. Według oficjalnych danych, we Francji jest około czterystu tysięcy osób bez dachu nad głową a niezamieszkałych mieszkań i domów, tylko w zeszłym roku, było około dwóch milionów. Aby wynająć mieszkanie, wielu Francuzom i imigrantom brakuje środków finansowych.

Grecja, Włochy, Portugalia, Irlandia, Hiszpania, a nawet Wielka Brytania walczą w ostatnich latach z problemem włóczęgostwa. Jeśli wcześniej typowym bezdomnym był biały mężczyzna w średnim wieku, to teraz zostają na ulicy coraz częściej kobiety (w tym matki samotnie wychowujące dzieci), imigranci i młodzież.

Mój komentarz: Elity wciąż jeszcze wierzą w to, że upadek produkcji jest zjawiskiem przejściowym, że świat nadal będzie funkcjonował jako społeczeństwo o nieograniczonej konsumpcji, dlatego nie próbują zrozumieć i myśleć w nowych realiach.

Świat ma dwie możliwości przejścia do pełnej integracji – silą natury, jej ogromnym naciskiem powodującym cierpienia, lub na drodze świadomego udziału z wykorzystaniem metodologii integralnej edukacji. Dziś nadal jesteśmy na drodze cierpienia.


Głód w Europie – jak w czasie wojny

Fakty: (Yves Daccord, dyrektor generalny Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża). Kryzys gospodarczy w Europie jest coraz bardziej odczuwalny, milionom Europejczyków grozi…głód, coraz więcej ludzi zwraca się o pomoc do banków żywności Oddziałów Czerwonego Krzyża i innych organizacji charytatywnych, aby nie głodować.

Nie mówimy tu o masowym głodzie w Niemczech, krajach Beneluksu czy Skandynawii, ale w takich krajach, jak Hiszpania, Grecja, Włochy czy Rumunia i jest to niepokojący problem. Ubóstwo zaczyna szerzyć się na kontynencie! W 2012 roku Międzynarodowy Czerwony Krzyż przekazał w ramach pomocy dla głodujących Hiszpanów ponad 33000 ton żywności.

We Włoszech rośnie liczba bezdomnych, a w Grecji jest coraz więcej samobójstw. Liczba osób żyjących poniżej progu ubóstwa wzrosła w ostatnich latach do 40%. Ubóstwo szerzy się w sposób gwałtowny wśród tej części ludności, która przed kryzysem zaliczana była do klasy średniej. Nawet Belgowie są zmuszeni zwracać się o pomoc do banków żywności.

Mój komentarz: Według danych Czerwonego Krzyża ludzie wyrzucają więcej żywności niż spożywają. Oznacza to, że problemem nie jest brak żywności lecz to, że nie poświęca się temu problemowi należytej uwagi. Ta sytuacja może być rozwiązana tylko przez naprawę ludzi…


Materialistyczne przekleństwo ludzkości

wp chicago_100Opinia: Statystycznie życie w Niemczech charakteryzuje się wysokim standardem a pomimo to liczba cierpiących na depresję wzrosła dwukrotnie. Tak zwana „klątwa konsumpcyjna” zaczęła się około 100 lat temu w Ameryce. Kiedy samochody zalały kraj, pojawiło się pytanie: co zrobić, gdy rynek zostanie już nasycony? Przecież komu potrzebne jest nowe auto, jeśli stare nadal bardzo dobrze jeździ?

Badacze rynku zaczęli używać reklamy i zaszczepiać właścicielom starych samochodów poczucie niższości. Przedsiębiorcy z innych branż poszli w te same ślady: branża odzieżowa, kosmetyczna, obuwnicza itp. Branża odzieżowa, dwa razy w roku wydaje po kilka nowych kolekcji. Procedura ta jest utworzona tylko dla zwiększenia sprzedaży. Międzynarodowe korporacje wydają na reklamę 500 miliardów dolarów rocznie. Natomiast na rozwiązywanie problemu głodu na świecie przeznacza się zaledwie 50 mld. rocznie.

Mój komentarz: Tylko kryzys we wszystkich dziedzinach współczesnej cywilizacji, jest w stanie zmusić ludzkość do pozbycia się całego tego egoistycznego brudu…


Jeśli kobieta coś postanowi – to tak zrobi

Pytanie: Kobiety w dużo mniejszym stopniu niż mężczyźni biorą udział w polityczno – gospodarczym chaosie, który obecnie zapanował na świecie. W związku z tym, co kobiety mogą zrobić dla ogólnego uzdrowienia?

Odpowiedź: Kobiety są w stanie zobligować mężczyzn do zjednoczenia, zasady wzajemności i solidarności. Wówczas życie stanie się lepsze zarówno w kraju, jak i na całym świecie. Jeśli istnieje możliwość by kobiety się zjednoczyły, wtedy będą one również w stanie nakłonić do tego mężczyzn.

Z jednej strony, zjednoczenie dla kobiet jest bardziej trudne do zrealizowania a z drugiej strony to kobiety powinny zacząć. Jeżeli kobieta coś postanowi, to natychmiast zaczyna płynąć, wiosłować z prądem w prawidłowym kierunku.

U mężczyzn wszystko przebiega odwrotnie: łatwiej jest im wskoczyć do wody, ale ciężko płynąć, ponieważ po drodze napotykają wiele przeszkód, które wymagają naprawy. Prośmy więc kobiety o to, aby były dla nas przykładem i dały nam siłę do zjednoczenia.

Generalnie, tylko jedność między nami wszystkimi będzie kluczem do sukcesu we wszystkich sferach życia. Nie przypadkiem mówi się, że za każdym sukcesem mężczyzny, stoi kobieta. Drogie kobiety popychajcie mężczyzn ze wszystkich sił do jedności – nie ma na to innego środka.

Z lekcji do „Wprowadzenie do Księgi Zohar”, 07.03.2013


Rok wyjścia ludziom na przeciw

Pytanie: Mówił pan, że rok 2013 przyniesie wielkie zmiany. W związku z tym chcielibyśmy usłyszeć od pana jakieś pouczenia.

Odpowiedź: Myślę, że ten rok będzie stosunkowo spokojny. Świat będzie próbował opóźnić swój koniec. Gospodarczy upadek będzie postępował, jednak w wolniejszej formie: rządzący będą drukować pieniądze i nadmuchiwać różnego rodzaju „bańki” , by w ten sposób odwracać uwagę od upadku.

Musimy jednak zrozumieć, że ten czas jest dla nas dobry, zwłaszcza do reorganizacji, do dalszej koncentracji i intensywnych przygotowań do dobrego rozpowszechniania, abyśmy nauczyli się rozmawiać z ludźmi we właściwy sposób, schodząc do ich poziomu, zbliżając się do nich. Musimy pokazać ludziom, że istnieje zupełnie inna droga rozwoju i ta droga jest prawidłowa, realna i jedyna. Kiedy ludzie zdają sobie sprawę, że nie ma innej drogi, wtedy zrozumieją, że oferujemy im jedyne prawdziwe rozwiązanie.

Nie musimy konkurować z innymi i przekonywać ludzi o naszej racji, jak to kiedyś czyniła Sowiecka władza, twierdząc, że „zwycięstwo komunizmu jest nieuniknione, ponieważ tylko on jest prawdziwy”. Musimy tylko pracować nad sobą, dotrzeć do ludzi i stopniowo wszystko się uda.

Z tego powodu, nasze warsztaty muszą być bardziej publiczne, bliższe ludziom. To nie znaczy, że spadamy w dół. Jeśli człowiek może wyjaśnić wyższe wartości w łatwy sposób, oznacza to, że je rozumie i że żyją one w nim, że przełożył je z języka literackiego w swój wewnętrzny język i wyraża je innym w prosty sposób. Dlatego ważnym jest dla nas, aby przygotować się tak, abyśmy obniżyli poprzeczkę, tworząc uproszczone wyjaśnienia.

Z wirtualnej lekcji, 30.12.2012