Artykuły z kategorii Codzienne lekcje kabały

Droga kobiety

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, jeśli rozwijam się szybciej niż moja żona?

Odpowiedź: Nieprawidłowe podejście. Rozwój mężczyzny i kobiety ma odmienny charakter, w „stylu”, i porównanie jest tutaj niestosowne. Kobieta dopełnia w stworzeniu zupełnie coś innego, jak mężczyzna.

Czasami możecie znaleźć wspólny język, ale zasadniczo nie. Zacznijcie czytać razem jakiś artykuł lub słuchać lekcje i zobaczysz, że ona myśli trochę inaczej niż ty, jak gdyby podchodzi do tematu z innej strony, patrzy z innego punktu widzenia. W końcu ona dochodzi do tych samych szczegółów postrzegania, ale droga, podejście, analiza bardzo się różnią.

Możecie omówić razem ogólne kwestie, ale wchodząc w szczegóły, należy wziąć pod uwagę aktualny poziom …

Pytanie: Widzę, że nasze wrażenia uzupełniają się wzajemnie z różnych stron. Jednak równocześnie dużo czasu i wysiłku zajmuje jej dziecko …

Odpowiedź: Taka jest naprawa kobiety. Ona troszczy się o dzieci tak, jakby kosztem własnej naprawy i rozpowszechniania. Jednak w rzeczywistości jej naprawa przeprowadzana jest w ten sposób i ona zobowiązana jest być matką.

Niektóre kobiety zadają sobie pytania: może powinnam zrezygnować z rodzenia dzieci, całą siebie oddać nauce, rozpowszechnianiu, naprawie duszy? Nie, kobieta powinna naprawiać swoją duszę poprzez opiekę nad dziećmi, razem z nimi, w miarę czasu i pragnienia, pozostałego po tym.

I dlatego jeśli ma ona możliwość wyjść za mąż, to jest zobowiązana to zrobić, rodzić na świat dzieci i dbać o nie, chociaż bez tego, wydaje się, mogłaby tyle zrobić i tak wiele przejść na duchowej drodze. Mogłaby, ale to nie jest już droga naprawy.

Pytanie: Czy kobiety z dziećmi powinny „porównywać się” z kobietami bez dzieci, które więcej poświęcają się nauce i rozpowszechnianiu?

Odpowiedź: Nie. Jeśli kobieta z dziećmi, w miarę możliwości, bierze udział w nauce lub innych naszych działaniach, przechodzi naprawę o wiele razy więcej niż kobieta „powstrzymująca się” od dzieci, na rzecz kabały. Taka „wstrzemięźliwość” nie pomoże.

My nie rozumiemy tego, że ten świat jest zbudowany zgodnie z duchowym. I jeśli w niego, w nasze życie tutaj, wnosimy duchowość, to to przynosi nam naprawę. Nie będziesz mógł wspiąć się na następny, już duchowy stopień, jeśli nie założyłeś jego początku w tym świecie. Dlatego musimy się żenić, wychodzić za mąż, rodzić dzieci i z tego zaczynać rozwój.

Wydaje się, że to wspaniałe, jeśli wy wszyscy, moi uczniowie, odłączycie się od trosk naszego świata i całkowicie poświęcicie się duchowemu. Wszyscy uczą się, wszyscy przeporowadzają rozpowszechnianie na wszystkich frontach, wszyscy „są zajęci”… Ale zamiast tego zakładają rodziny i kobiety od razu, niemal całkowicie wyłączają się z procesu, a mężczyźni zmuszeni są do utrzymania rodziny i razem z żonami do rozwiązywania wielu problemów.

Właśnie to jest naprawa i nie ma przed nią ucieczki. Później zrozumiecie, że właśnie w taki sposób wypełniamy pracę w optymalny, najlepszy sposób.

I odwrotnie, ci którzy unikają małżeństwa, odrzucają szansę na naprawę. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Tak więc, jeśli jest taka możliwość, należy koniecznie założyć rodzinę i żyć z jej  brzemieniem.

Tak czy inaczej, rodzina jest ważniejsza niż cokolwiek, ponieważ przedstawia podstawową część naprawy świata. I nie przez przypadek świat dzisiaj znajduje się w obliczu upadku instytucji rodziny – w przeddzień głównych napraw.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 14.02.2014


Kobieta wymaga swojej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kobieta chce, aby mężczyzna ją zrozumiał, słuchał jej, cenił ją. Po co jest jej to potrzebne?

Odpowiedź: Kobieta potrzebuje być zaangażowana. Ona chce, żeby mężczyzna przysłuchiwał się jej, rozmawiał z nią, omawiał problemy ich wzajemnych relacji. Dla mężczyzny jest wszystko jasne, on potrzebuje filiżanki kawy, gazetę i telewizor, a dla kobiety nic nie jest jasne.

Wynika to z potrzeby połączenia: Malchut jest zobowiązana przyłączyć się do Zeir Anpin. Zeir Anpin sam w sobie jest pełny, a wszystkie potrzeby nosi w sobie właśnie Malchut. Mężczyzna powinien to zrozumieć.

Jednak trzeba pamiętać, że dowolne omówienie powinno być skierowane na cel – w takim przypadku może ono przejść bardzo szybko.

A bez ukierunkowania na cel, mężczyzna niczego nie może dać kobiecie. Ponieważ jej pragnienie jest znacznie większe, niż jego możliwości. Jesteśmy zbudowani w taki sposób, że dopóki mężczyzna nie przekaże kobiecie duchowego napełnienia, ona nadal będzie niezadowolona.

Malchut świata Acilut zmusza Zeir Anpin do wzrostu. Tak, jak w naszym świecie, wszystkie żądania żony do męża, sprowadzają się do tego, żeby on zapewnił jej, głębię istnienia,duszę. A to jest możliwe tylko wtedy, jeśli on używa kabalistycznej metody.

Z rozmowy o kobiecie, 03.08.2010


Powiedz mi, jaką widzisz grupę, a ja powiem, kim jesteś

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób, każdy z nas powinien zacząć budowę swojego własnego otoczenia?

Odpowiedź: Zacznij od tego, że powinieneś natchnąć wszystkich swoim pragnieniem zbudowania takiego otoczenia. Spróbuj przekonać ich bez słów, że wszyscy powinniśmy starać się zbudować takie otoczenie, które zobowiąże nas, zmieni, zbliży i połączy.

Jest to warunek konieczny. Bez takiego otoczenia, bez odpowiedniego połączenia między nami, nie będziemy mieli miejsca, w którym może objawić się duchowe. Ono objawia się tylko w połączeniu między nami.

Forma naszego związku nosi nazwę formy świata duchowego – formy tego stopnia, na którym znajduje się człowiek. W tym momencie, w którym to na mnie wpłynie i ja wyrażę życzenie przyjść i ujawnić – ode mnie będzie zależeć, na jakim poziomie odkryję związek. W tej samej grupie są tacy, którzy widzą go znajdującego się na 50-tym stopniu, a są tacy, którzy widzą go na 5-tym.

Ktoś inny widzi go absolutnie naprawionym.

W sferze duchowej rzeczywistości, nie ma wcześniej określonej formy – to wszystko zależy od osoby. Dlatego tak niezbędne jest środowisko, które zobowiąże mnie do poprawnego odnoszenia się do niego – więcej nic nie trzeba.

Rzeczywiście, gdy odkrywam go naprawionym, to widzę, że to zawsze tak było i tylko mnie brakowało życzenia, wrażliwości, aby to ujawnić. My i teraz znajdujemy się w grupie, środowisku, które całe znajduje się w końcu naprawy, w świecie Nieskończoności. Niestety, ono nie popycha mnie, aby to ujawnić. Przebudzając przyjaciół, ściągam na siebie oddziaływanie, które pomaga mi zobaczyć ich ostatecznie naprawionymi.

Tak więc, w wyniku tego cyklu, wracającego do mnie, ja doprowadzam się do naprawy. Nazywa się to „ modlić się“ – oceniać siebie samego, poprzez to zwracam się ku prawidłowemu odnoszeniu się do otoczenia. Trzeba dużo o tym myśleć, dlatego że tutaj wszystko się zaczyna i tutaj wszystko się kończy.

Z lekcji „Wstęp do księgi Zohar“ 20.01.2012


Potrzeba obrazu Dającego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy pragnienie być jak Stwórca? Do czego powinienem dążyć?

Odpowiedź: Powinienem wyjaśnić sobie, jaka forma dającego musi zostać odkryta w warunkach każdego ukrycia, kiedy mnie coś boli i coś jest nie tak. Jeżeli w tym świecie, który cały jest moim pragnieniem, ujawnia się jakiś brak, to znaczy, gdy czuję, że czegoś mi brakuje, oznacza to, że brakuje mi tylko jednego: odkrycia Stwórcy.

Ale muszę rozstrzygnąć, w jakiej dokładnie formie. Ja nie krzyczę po prostu, że jest mi źle. To jest w ogóle nieprawidłowo. Nawet się cieszę, że odczuwam brak, i dziękuję za dany mi umysł i uczucie, które pozwalają mi zrozumieć, że to jest brak Stwórcy. To było zrobione celowo, abym ja zwrócił na Niego uwagę.

W ten sposób rozwijam w sobie potrzebę obrazu Dającego. Ale nie w celu przyjemnego odczucia w swoim egoizmie, ale po to, żeby mieć możliwość odkrycia Stwórcy i zadowolenia Go. Nawet tego też nie chcę odczuwać i nie chcę żadnego wynagrodzenia w ten sposób.

Z lekcji do artykulu Rabasza, 02.05.2014


Czy to ślepy zaułek czy drzwi do nowego świata?

каббалист Михаэль ЛайтманW przeciągu całej naszej historii rozwijaliśmy się po stopniach nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu  – jest to maksimum, które do tej pory osiągnęła ludzkość.

Był to rozwój egoistycznego pragnienia, odczuwającego świat w pięciu materialnych organach zmysłów.

W nim nie było nic nienaturalnego, my po prostu wykonywaliśmy program, zaprogramowany w nas przez naturę, zgodnie ze swoimi naturalnymi instynktami i budzącymi się w nas pragnieniami. Ale co dalej?

Teraz odkrywamy, że cały ten rozwój tylko nam szkodzi. Z drugiej strony, możemy znaleźć w sobie nowe pragnienie (duchowe), którym do tej pory nie zajmowaliśmy się i nie wiemy, do czego jest ono potrzebne, na co skierowane.

Lecz ono wymaga od nas napełninia, w przeciwnym razie pozostajemy puści, bezsilni, nie wiedzący co dalej zrobić ze swoim życiem.

I tutaj przychodzi nam na pomoc nauka kabały, która wyjaśnia, że ​​to dodatkowe pragnienie, które czujemy ponad wszystkimi poprzednimi, materialnymi osiągnięciami, odnosi się do poziomu człowieka. A przed tym napełnialiśmy tylko swoje zwierzęce potrzeby.

Oczywiście, że nie byliśmy tylko prostymi zwierzętami, ale bardzo rozwiniętymi, którzy kochają dobrą muzykę, obrazy, smacznie zjeść i wygodnie pospać. Ale dziś czujemy potrzebę, która jest powyżej ciała.

A poza tym, cały świat wokół nas staje się zagrażającym. Myśleliśmy, że z pomocą nauki, rozwoju technologicznego, samorealizacji, osiągniemy dobre życie (z punktu widzenia zwykłego człowieka).

I chociaż nasze ciało we współczesnym świecie  otrzymało jakieś tam dobra – ileś tam kilogramów mięsa w lodówce i wiele sprytnych urządzeń elektrycznych, ale na poziomie ludzkim, nawet najprostszym, odczuwamy większą pustkę i cierpienie, niż wcześniej.

Tak, jakby spadły karnawałowe ubrania i ja znalazłem się bardziej niezabezpieczonym i nagim przed tym życiem, nie wiedząc, co z nim zrobić. Ludzkość czuje się zagubiona.

Wszystkie próby osiągnięcia doskonałości (chociaż by na materialnym planie), siły dobrobytu doprowadziły tylko do dużych problemów.

Potrzebujemy jakiegoś nowego zrozumienia na wyższym poziomie – siebie i swojego życia, w przeciwnym razie nie będziemy w stanie posunąć się naprzód.

Dlatego przychodzi nauka kabały i oferuje nam rozwiązanie.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Wygnanie i zbawienie”, 14.04.2010


Człowieku, stwórz siebie sam

каббалист Михаэль ЛайтманW przyrodzie istnieje jakiś pusty obszar, pozostawiony nam dla wolności wyboru, aby człowiek sam zatroszczył się o siebie i sam zakończył swój rozwój.

Oznacza to, że musimy jak najszybciej zbudować taką maszynę, pewien rodzaj inkubatora, aby móc wypełnić  to, czego nie chce zakończyć natura.

Powiedzmy, że natura rozwijałaby zarodek tylko do 6-go miesiąca, a przez ostatnie 3 miesiące pozostawiłaby go bez żadnego wsparcia. Wówczas bylibyśmy zmuszeni umieścić go w inkubatorze, uzupełniającym jego niezbędny rozwój do pełnych 9 miesięcy.

To jest to, co dzieje się z rozwojem naszej duszy. Wyobraźcie sobie, w jakim stanie się znajdujemy!

Początkowo istniejemy wewnątrz żywego ciała matki natury, która wychowuje i troszczy się o nas,  doprowadzając do pewnego stanu – i nagle porzuca nas, mówiąc: a dalej organizuj się sam, jak możesz!

Natura doprowadziła cię do poziomu „człowieka” – ale ten stopień musisz zbudować już sam. Jednak w naszym świecie nie istnieje nic, co mogłoby nam wyjaśnić, kto to jest „człowiek” – stopień „mówiący”.

Ponieważ człowiek – to ten, który stoi naprzeciw Stwórcy. A jedyną  nauką, wyjaśniającą  nam, kto to jest Stwórca, Jego działania, pragnienia, zamiary, cele – jest nauka kabały. Dlatego jest ona tak ważna dla nas.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Naród”, 24.03.2010


Czując oddech wieczności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówi Pan, że kabała pozwala człowiekowi osiągnąć życie wieczne. Widzimy, że kabaliści też umierają? Jak to jest?

Odpowiedź: Kabalista umiera tylko w twoich oczach, przecież nie widzisz jego życia kabalisty. Widzisz tylko jego część – zwierzęce ciało, które oczywiście, że umiera, jak każde inne zwierze.

Wiecznie żywa pozostaje jego boska, duchowa część, którą on rozwinął w sobie. W tym momencie, kiedy ją odnajdzie, ona zaczyna należeć do niego i daje mu poczucie wiecznego istnienia. Wiecznie – jest to właściwość obdarzania, którą nabył, pragnienie, aby dawać.

Zaczynamy to stopniowo postrzegać tylko na podejściu do machsomu, kiedy pojawia się u nas przeczucie oddawania. Światło, które zaczyna dochodzić do człowieka, daje mu poczucie, co znaczy troszeczkę unieść się nad materią i myśleć nieco inaczej, odnosić się do innych z punktu widzenia oddawania.

On jeszcze nie znajduje się w oddawaniu, ale może w jakiś sposób go poczuć. Wtedy pojawia się w nim przeczucie, że może się włączyć w tę właściwość, w to uczucie, które należy do wieczności. Do tego momentu on nie postrzega, światło jeszcze nie wystarczająco się do niego zbliżyło i wszystko to będzie dla człowieka pustymi słowami. On będzie pragnął tylko zjeść, odpocząć, ale wieczność – to zbyt daleko ode mnie, ja jej nie czuję.

Tylko zaczynając czuć oddech świata z daleka, jak wiejący na niego wiatr, on zaczyna rozumieć, że w kabale zawarte jest wyzwolenie od anioła śmierci. Kiedy światło zaczyna zbliżać się do człowieka, zaczyna przynosić mu to uczucie istnienia wieczności.

To początkowy warunek dla jedynego wolnego działania, które możemy wykonać. W przeciwnym razie, po co ci wolność? Co jeszcze masz robić w swoim życiu w zwierzęcym ciele?

Wszystko inne nie robisz ty, a z góry przeprowadzają nad tobą. Jedyne, co możemy osiągnąć sami – jest osiągnięcie wieczności.

Oddawanie – jest wiecznością, a otrzymywanie – jest tymczasowe. Światło Hochma nie przychodzi do nas na stałe, a tylko wtedy, jeśli postrzega się wewnątrz światła Hasadim.

Dlatego, żeby odzyskać wieczność, przede wszystkim musimy odzyskać pragnienie oddawania, a wtedy w nim możemy poczuć swoje życie wieczne.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Wolność woli“, 15.04.2010


Pesach Seder: porządek narodzin światowej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманMaca symbolizuje stan, kiedy spożywany jest „chleb z Biny”, który pochodzi z poziomu Biny, obdarzania. I chociaż znajdujemy się wciąż jeszcze na poziomie Malchut i nie jesteśmy w stanie podnieść się, musimy próbować najmocniej, jak to tylko możliwe, przeprowadzać akty obdarzania i łączyć się razem.

Nawet gdy jasne jest, iż nie osiągniemy sukcesu, nie ma to znaczenia i powinniśmy przeprowadzać te działania, ponieważ przyciągają one na nas wyższe Światło, a następnie Światło wykonuje swoje działanie, które jest naszym „wyzwoleniem”.

Wyjście człowieka z tego świata, z właściwości egoistycznego otrzymywania, pragmatycznej wiedzy, z własnego egoizmu, nie dzieje się w zwykły sposób zgodnie z kolejnością stopni. Lecz jest to jak proces narodzin, który odbywa się w całkowitej ciemności, w pośpiechu. Podczas porodu płód musi obrócić się głową w dół i przejść z jednego świata w drugi: z matki – jego wewnętrznego stopnia, do zewnętrznego świata.

Nasza dusza rodzi się w ten sam sposób. I dlaczego żadne inne święto nie ma takiego precyzyjnego porządku podczas świątecznego posiłku. Zwykle błogosławimy tylko jedzenie i wino. Jednak posiłek na Pesach posiada cały porządek (Seder), który powinno się bardzo dokładnie przestrzegać. Jest tak dlatego, gdyż wyjście człowieka z jego egoizmu, z naszego świata i osiągnięcie postrzegania świata duchowego, wyższego wymiaru, który jest określany jako duchowe narodziny, nie dzieje się zgodnie ze zwykłymi prawami.

Normalnie pragnienia rosną zgodnie z kolejnością stopni: dwa etapy małego stanu (katnut alef i bet), dwa etapy dużego stanu (gadlut alef i bet), przechodząc na przemian przez wewnętrzny stan i zewnętrzny, i znowu wewnętrzny i zewnętrzny. Innymi słowy, pragnienie i Światło stopniowo rosną.

Ale w trakcie porodu wszystko wydaje się „nieprawidłowe”, jakby działo się odwrotnie. I dlatego posiłek na Pesach nazywa się, „Seder” (porządek). Jest to szczególny porządek, który nie jest zgodny z prawem stopniowego wzrostu według stopni.

Chodzi o to, że stopień, którego doświadczamy teraz, podczas „wyjścia z Egiptu”, to nasze narodziny. I dusza, która się narodzi, będzie jeszcze rosnąć. Ale na tym poziomie ma miejsce prawdziwa „rewolucja”. I dlatego cały porządek posiłku na Pesach – „Kiddusz” (błogosławieństwo), „Urchac” (mycie rąk), „Karpas” (zanurzanie warzyw w słonej wodzie), „Yachac” (łamanie macy), „Maggid” (historia wyjścia z Egiptu) i tak dalej – nie odbywa się według zwykłej kolejności Świateł i pragnień, zgodnie z którym powinny rosnąć.

Z tego powodu nawet jeśli jesteśmy w Egipcie, egoistycznym pragnieniu, a każdy ma egoistyczną postawę i myśli tylko o sobie (ostatecznie faraon panuje nad nami), musimy pomimo całej jego władzy, próbować wszelkich możliwych działań by wznieść się ponad nim i znaleźć nowe połączenia między nami . Musimy znaleźć połączenie, które znajduje się poza Egiptem. Oznacza to przygotowanie się do przyszłego zbawienia.

Z 1 części lekcji kabały, „O Juchudzie”, 18.04.2011


Wskazówki do czytania księgi Zohar

каббалист Михаэль ЛайтманWskazówki, jak pracować podczas czytania księgi Zohar:

Zaczynam czytać razem ze wszystkimi i słuchać. Ale na początku nie słucham osoby czytającej, nie chcę słuchać i myśleć o tekście. Myślę tylko o połączeniu z grupą i ze Stwórcą w intencji, aby wyższe światło utrzymywało mnie w tym stanie i coraz bardziej zwiększało mój stan połączenia.

Jeśli uda mi się utrzymać w takim stanie przez kilka minut, wtedy pozwalam sobie rozpocząć słuchanie. Ciągle skaczę jak spławik na wodzie, cały czas sprawdzając siebie, czy muszę więcej słuchać czy mniej, czy widzieć litery czy nie. Ale najważniejsze jest to, żebym się trzymał stale „na wodzie”, w połączeniu.

W tej mierze, w jakiej mogę dodać tu swoje wrażenia z tekstu (na przykład on poruszył mnie, ponieważ już przeżyłem podobne stany), na tyle pozwalam sobie włączyć ten tekst do połączenia. W przeciwnym razie lepiej, żebym w ogóle go nie słyszał. Najważniejsze jest to, aby moje myśli cały czas pozostawały prawidłowe.

To oznacza, że przede wszystkim wszyscy razem chcemy być w połączeniu z wyższą siłą, we wzajemnym poręczeniu, w jedności, a Stwórca nas wzmocni i sklei ze sobą. I o ile jest to możliwe, dodajemy do tego to, co jest opisane w tej księdze.

Zohar opowiada o wszelkiego rodzaju zmianach, trasach prowadzących, drogach, ścieżkach: naczyniach włosowatych, komórkach, narządach tego jednolitego systemu, objaśniając, jak on pracuje. A ja muszę się starać, aby także utrzymywać się w tym.

Chcemy czuć się jak pod prysznicem otaczającego światła lub w oceanie światła, w samej jego głębi, żeby ono ciągle oddziaływało na nas. Im ściślej łączymy się ze sobą, tym silniejszy jest jego wpływ. Należy poczuć, że znajdujemy się w oceanie wyższego światła, a słowa księgi Zohar przenikają nas.

W tej mierze, w jakiej będziemy w stanie dołączyć je do naszych intencji i naszej jedności, na tyle pozwalamy im wejść w nasze serce i umysł. A jeśli one przeszkadzają i rozpraszają nas w połączeniu, to nie pozwalamy im przeniknąć w nas.

Z lekcji do księgi Zohar. Przedmowa, 02.03.2014


Narodziny – przełom w nowym świecie

pryzhok_100_wp.jpgPytanie: Dlaczego tak trudno podnieść się właśnie z pierwszego stopnia – z materialnego świata w duchowy? Przecież to najniższy duchowy poziom?

Odpowiedź: Jest to najniższy duchowy poziom, ale my podnosimy się z niego w warunkach całkowitego niezrozumienia duchowego.

Potrzebujemy go, aby się w nim urodzić! Nie ma nic trudniejszego na świecie, niż narodziny.

Naukowcy uważają, że tą energię, siłę, koncentrację wysiłku, którą wkłada plemnik, żeby wniknąć w komórkę jajową, relatywnie nie da się porównać z żadnym innym wysiłkiem.

Przecież to dwa zupełne przeciwieństwa i mimo to, jednemu z nich, udaje się przebić granice, ekran i zagnieździć wewnątrz drugiego.

Ten pierwszy stopień podnoszenia się z materialnego w duchowy jest rzeczywiście najtrudniejszy.

Z przygotowania do lekcji, 04.10.2009