Wpisy w kategorii 'Duchowość'

Naprawa świata, część 1

Zdefiniowanie problemu: Pogrążanie się świata w globalnym kryzysie i zagrożenie brakiem podstawowych surowców naturalnych (ropa, woda, itd.) sprawiają, że konieczne staje się przekształcenie globalnej gospodarki w gospodarkę rozsądnej konsumpcji.

Wielu ludzi, włączając biznesmenów, ekonomistów, polityków i innych, zgadza się z powyższym wnioskiem. Jednakże nikt nie umie wyobrazić sobie możliwości istnienia ludzkości bez rywalizacji, według zasady „każdemu wedle jego potrzeb”. Jeszcze trudniej jest stworzyć wizję pokojowego, skoordynowanego przejścia do modelu rozsądnej, ograniczonej produkcji i konsumpcji. Przyszłość jawi się jako społeczeństwo rozsądnej konsumpcji, stworzone przez tych nielicznych, którzy przeżyją wojnę światową.

Czy w ogóle możliwe jest pokojowe przejście do praktyki rozsądnej konsumpcji?

Rozwiązanie na pokojowe przejście do modelu rozsądnej konsumpcji: Musimy stworzyć masę krytyczną ludzi inteligentnych,
którzy zdają sobie sprawę z tego, że obecny system przestał już funkcjonować. Rolą (przyczyną) obecnego kryzysu jest radykalny wzrost liczby osób, które są przygotowane do właściwego oszacowania prawdziwych problemów z dokładnością i wyczuciem.

Podstawowym zadaniem na tym etapie jest zmaksymalizowanie liczby osób zdających sobie sprawę z istniejącego problemu, wyjaśnienie bieżących mechanizmów zarządzających światem w taki sposób, aby stosunek tych osób do świata był obiektywny, konstruktywny i oparty na właściwej ocenie systemu. Ten etap skończy się, kiedy ilość osób pojmujących problemy ludzkości we właściwy sposób stanie się na tyle duża, aby móc wywrzeć znaczący wpływ na społeczeństwo.

Rozwój modelu społeczeństwa rozsądnej konsumpcji, przy równoczesnym zapewnieniu jego normalnej ewolucji: Model składa się z części ekonomicznej i duchowej. Rozwój duchowy i jego realizacja muszą rekompensować człowiekowi jego potrzebę wzrostu ekonomicznego ponad to, co jest dostępne.

Wdrażanie modelu:

1. Stworzenie i ulepszenie systemu edukacji. Nauczanie o życiu, oparte na rozwiniętym modelu społeczeństwa rozsądnej konsumpcji.
2. Właściwe, rzeczywiste wdrażanie.

Pilne zadania:

Obecnie jesteśmy w połowie pierwszej z czterech faz rozwoju:
Rozwój struktury sieci, która miałaby objaśniać dorosłej części populacji krytyczny stan ludzkości i jedyny, zrównoważony model przyszłego społeczeństwa.
Rozwój modelu ekonomicznego.
Rozwój modelu duchowego.

Wypromowanie ekonomicznego i społecznego modelu we współczesnym świecie za pomocą struktur sieci edukacyjnej.

Miłość nie może stać się przyzwyczajeniem

Otrzymałem pytanie: Czy troska o przyjaciół stanie się dla mnie kiedyś czymś naturalnym?

Moja odpowiedź: Nie. Naturalny może być dla mnie tylko egoizm, który panuje nade mną. Wszystkie dalsze stany znajdują się ponad nim i osiągane są stałymi wysiłkami.

Wejście w duchowość można porównać do unoszenia się nad ziemią w naszym świecie. Nie możesz tak po prostu unosić się w powietrzu. Do tego potrzebna jest siła utrzymująca cię mimo grawitacji. Siłą grawitacji jest siła naszego egoizmu. Ona stale ciągnie mnie w dół i dlatego jak tylko zapominam o celu, natychmiast upadam na ziemię. Jeśli pragnę połączyć się z innymi, to muszę przede wszystkim podejmować ciągle wysiłki, by móc utrzymać się „w powietrzu” w wysiłkach ku jedności. W tym nie ma miejsca na pobłażliwość: jedna sekunda braku skupiania się na celu – i już spadam w dół.

Z tego powodu troska o bliźniego nigdy nie stanie się przyzwyczajeniem, nigdy nie będzie drugą naturą. Za to powinniśmy być tylko wdzięczni - ponieważ dzięki temu w każdej sekundzie mamy możliwość realizacji naszej wolnej woli. Jeśli byłbym napędzany przyzwyczajeniem, to byłbym aniołem.
Anioł podporządkowany jest swojej naturze – naturze emanacji. On unosi się w powietrzu, ponieważ jest „lżejszy od powietrza” i nie podlega prawu grawitacji ziemskiej, sile egoistycznego przyciągania. Człowiek jednak podlega temu prawu.

Fragment z lekcji do listu Baal ha-Sulama 18.04.2011

Porcja otaczającego Światła w tym świecie

Otrzymałem pytanie: W jednej z książek napisano, że istnieją duchowe obiekty. Czym one są?

Moja odpowiedź: W naszym świecie nie istnieje nic, co łączyłoby nas z duchowością, poza specjalnymi księgami. Księgi te mają duchowe znaczenie, ponieważ rzeczywiście mówią, opowiadają o duchowym. Człowiek czytając je, przyciąga do siebie duchowość.

Najkorzystniej czytać je w grupie, w której zgromadzeni są ludzie z intencją, którzy pragną przyciągnąć otaczające Światło. Poza tymi obiektami – środowiskiem, to znaczy grupą i książkami – nie ma nic duchowego w naszym świecie.

Bardzo polecam, byście zawsze mieli przy sobie książkę, gdziekolwiek byście nie byli. Jeśli masz parę minut wolnego, albo jeśli masz przerwę w pracy, to otwórz książkę i przeczytaj krotki fragment. Raz za razem odczujesz, że jesteś wciągany coraz mocniej w nią, posuwasz się coraz dalej i że wszystkie twoje myśli zaczynają się zmieniać. Postaraj się, by stało się to twoim nawykiem.

Dorastałem u Rabasza w bardzo prosty sposób: w tamtych czasach nie było komputerów, a ja zawsze miałem książkę w rękach.

Gdziekolwiek nie poszedłem, zawsze miałem ze sobą książkę. W taki sposób czytałem wszystkie książki, powtarzając wielokrotnie. Miałem ze sobą nawet książkę „Talmud Dziesięciu Sfirot” , książkę, której nie da się w ogóle czytać na ulicy. Jednakże posiada ona rozdział z pytaniami i odpowiedziami, to czytałem. Czytałem również Zohar i różne artykuły.

Dzisiaj posiadacie cały skarb książek. Myślę, że każdy powinien mieć je w domu. W każdym miesiącu możesz czytać inną książkę, nie od początku do końca, lecz tak, jak się tobie w danej chwili otworzy. Tak uczył mnie Rabasz.

Podczas naszych spacerów, gdy był on zmęczony, siadaliśmy na ławce na kilka minut. Zawsze miałem książkę przy sobie. On otwierał książkę tam, gdzie się mu otworzyła i zaczynał czytać. Po kilku linijkach zamykał książkę i szliśmy dalej. Tak działo się zawsze!

Czyń tak samo: otrzymaj porcję otaczającego Światła na pół godziny lub na godzinę i powtarzaj to wciąż i wciąż. Książkę powinieneś mieć zawsze przy sobie. Z tego też powodu jestem za tym, by publikować książki w małym formacie pasującym do kieszeni.

Z 4 lekcji na WE! kongresie 2.04.2011

Zaszczytne zadanie być sprawiedliwym

Otrzymałem pytanie: W jaki sposób można przejść ze stanu “grzesznika”, który nie potrafi usprawiedliwić Stwórcy, do stanu „sprawiedliwego”?

Moja odpowiedź: Postrzegać siebie jako “grzesznika” to bardzo dobry stan, potrzebny stan, bez którego nie ma progresji.

Podczas gdy w tobie budzi się egoizm, a ty znajdujesz sie “pod ochroną Tory”, to masz coś, na czym możesz się oprzeć - posiadasz Światło, dzięki któremu rozumiesz, że znajdujesz się w stanie, w którym przeżywasz upadek.

Upadasz, ponieważ nowe pragnienie, które się w tobie ujawnia, jest przez ciebie jeszcze nie naprawione. I dlatego nazywasz siebie „grzesznikiem”.

„Grzesznik” to duchowy stopień, a mianowicie bardzo zaszczytny stopnień. To oznacza, że osiągnąłem jakiś określony stan, w którym Stwórca już wie, że może obarczyć mnie nowym ciężarem, który potrafię naprawić!

On tak jakby zaprasza mnie i przydziela mi jeszcze ważniejsze, dodatkowe zadanie. Jednak jeszcze nie dałem rady naprawić tego dodatkowego ciężaru i z tego powodu nie mogę ukierunkować się na dawanie, i dlatego w takim stanie uważam siebie jeszcze za grzesznika. Nie biadolę jednak nad sobą z tego powodu, lecz usprawiedliwiam Stwórcę, dziękuję Mu, ciesząc się na nową możliwość, która mi się odkryła.

Jest to zupełnie coś innego, co przeciętny obywatel ma na myśli, gdy słyszy określenie „grzesznik” - przeciwnie, jest to pełen godności stan.

Z całej kompani dowódca akurat wybrał mnie i powiedział: „Tylko ty jesteś w stanie wykonać to zadanie!”.

Jest mi dane dodatkowe obciążenie serca, z którym wybieram się w drogę na specjalną misję. Jednak teraz jeszcze jestem „grzesznikiem” - do czasu, aż nie wypełnię zadania i stanę się sprawiedliwym. Faraon zrozumiał sam, że jest grzesznikiem, a Stwórca jest sprawiedliwym.

To znaczy, że każdy stan na duchowej drabinie jest duchowy. Grzesznicy to wysokie poziomy, poprzedzające poziomy sprawiedliwych. W taki sposób zmieniają się te stany: raz grzesznik, raz sprawiedliwy i znowu: grzesznik, i sprawiedliwy znowu, i znowu. Tak jakbym poruszał sie na dwóch nogach - jedna sprawiedliwego, a druga grzesznika.

Fragment z lekcji o artykule „Szamati” 02.05.2011

Czas stoi w miejscu, kiedy ty stoisz w miejscu

Otrzymałem pytanie: Dlaczego wyjście z Egiptu miało miejsce w ciemności, późno w nocy? Czy nie jest on ograniczony czasem?

Moja odpowiedź: Jeśli czas mija, nie ma zmian w duchowości. Tylko zwierzęce ciało rośnie wraz z jego ziemskimi pragnieniami. Tymczasem w duchowości nie ma czasu. Jeśli nie wykonałeś żadnej czynności, czas stoi w miejscu.

W świecie duchowym nie ma osi czasu co oznacza, że jest oś naszych działań, które zostały zapisane. W duchowości czas jest sumą naszych działań, łańcuch przyczyn i skutków, które zostały zrealizowane.

Z pierwszej części codziennej lekcji, 10.04.2011, Pisma Rabasza

Każdy jest ważny!

Otrzymałem pytanie: Jeżeli przyjaciele z różnych krajów łączą się za pośrednictwem Internetu, to czy są oni w stanie wygenerować taką samą moc, jak w fizycznym uczestnictwie na kongresie?

Moja odpowiedź: Oczywiście. Chodzi tu o bardzo ważne dla nas siły. Nie rozumiemy jednak jeszcze, że w duchowości siła nie pochodzi od ilości, ale od jakości.

Przedstawiciele z tak wielu krajów i narodów tworzą całą gamę kolorów (Babilon). Są one różne i właśnie ta różnica i połączenie nad tym jest osiągnięciem naszej naprawy!

Różnica ta jest spowodowana rozbiciem duszy Adama, potopem Noego, Wieżą Babel - przez rozbicie, ponad którym my się teraz łączmy.

Każdy stanowi część całości, która różni się od innych i jeżeli z pomocą Światła skleimy te części razem, naprawiamy rozbicie, dzieło Stwórcy “Ja stworzyłem złą skłonność”.

To jest powodem, dlaczego wirtualne uczestnictwo wszystkich naszych przyjaciół na całym świecie jest dla nas tak ważne. W żadnym wypadku nie powinni oni nas opuszczać, lecz być stale z nami razem na kongresie.

Nie ma znaczenia, jak wielu ludzi się zgromadziło: dwieście tysięcy, dwóch lub pojedyncze osoby z każdego zakątka świata. W duchowości nie liczy się zewnętrzna ilość, tylko wyjątkowość każdego jednego!

Z lekcji do artykułu Rabasza z 07.11.2010

Duchowa infuzja w internecie

Niemożliwością jest obejść się bez Światła, które prowadzi z powrotem do źródła i może zostać przyciągnięte tylko poprzez czytanie kabalistycznych książek i przez studia w grupie tych, którzy pragną ujawnić nowe, wewnętrzne połączenie między sobą.

To odpowiada duchowej sieci, gdzie wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni i wypełnieni przez Światło. Z tego powodu wszyscy, którzy są od siebie oddzieleni muszą pragnąć połączenia i prosić Światło, by naprawiło nasze połączenie. Zgodność ta powinna istnieć na dwóch równoległych płaszczyznach: materialnej i duchowej.

W internetowej sieci będzie znajdowała się razem z nami ogromna liczba ludzi, którzy również poszukują takiego samego połączenia, poszukujący duchowości, którzy jednak nie mogą studiować, ponieważ prawdopodobnie nie słyszeli o naszych lekcjach i nie wiedzą, że istniejemy. I dlatego właśnie, że będziemy znajdowali się wszyscy w jednej sieci, inni poczują, iż przyłączenie się do nas przyniesie im przyjemne wypełnienie. Oni sami nie będą rozumieli, skąd pochodzi ta przyjemność - jednak tak będą odczuwali to w swoim pragnieniu.

Ponieważ człowiek jest jedynie zewnętrzną powłoką, wewnątrz której zawarte jest pragnienie odczuwające napełnienie przychodzące do niego. Wówczas, podobnie jak znaleźli mnie moi studenci, również tak samo inni ludzie znajdą naszą grupę w światowym systemie internetu, przyłączą się do niej i będą stamtąd czerpać energię, która da im dobre samopoczucie. W taki sposób będzie się do nas podłączało coraz więcej osób.

Dlatego też musimy rozpowszechniać nas w internecie, we wszystkich językach, abyśmy stali się znani jak to tylko możliwe i aby dać każdemu możliwość podłączenia się do nas. Możliwe, że takie wyjaśnienia powinny być w internecie na kolorowo i pisane odpowiednim językiem, ponieważ ludzki mózg, który przyzwyczaił się już do internetu, jest w stanie postrzegać to wszystko tylko w tym nowym stylu przekazu.

Z lekcji o artykule : “Przedmowa do Panim Meirot” 21.02.2011

Jaką drogą słowa osiągają duszę

Język gałęzi może być bardzo przydatny, korzystny jeśli znajdujemy się jednocześnie w dwóch równoległych światach. Wyjaśnia on nam, jak w najbardziej efektywny sposób możemy wykorzystać obiekty naszego świata, by dzięki nim skutecznie oddziaływać na innych ludzi i obudzić ich do naprawy.
Jeśli miałbym dokładną znajomość, wiedzę na temat natury człowieka i wszystkich dostępnych do mojej dyspozycji obiektów, to być może udałoby mi się obudzić cały świat do naprawy.

Wiedziałbym dokładnie jakie filmy, teksty i muzyka byłaby do tego potrzebna. Robiłbym obrachunek z uwagi na ich dusze i na siły, które chcę zaktywować wewnątrz tych dusz, zgodnie z ich wewnętrzną strukturą, która byłaby mi znana.

Ale ponieważ na razie jeszcze nie rozumieją porozumienia na poziomie dusz i wewnętrznych sił, to przenoszę to na inną płaszczyznę, do poziomu ich materialnego słuchu, odczuć jak również w dźwięki instrumentów muzycznych. W ten sposób powstaje we mnie możliwość, aby na nich wpłynąć.

Poprzez te zewnętrzne narzędzia mogę pobudzić w nich wewnętrzne siły, o istnieniu których nawet oni sami nie wiedzą. Wówczas działają one na nich przez zewnętrzny słuch, przez muzykę i stopniowo pobudzają w nich wewnętrzne siły.

Ponieważ człowiek jest integralnym systemem, w którym łączą się ze sobą fizyczność i duchowość, dlatego możliwe jest, by wpłynąć na niego za pomocą materialnych środków, jednakże z intencją oddziaływania na niego, na wewnętrznym, duchowym poziomie.

W ten sposób możliwe jest, aby wprowadzić go w wibracje, w rezonans i uzyskać reakcję w takich warstwach, w których on sam nie podejrzewa – poprzez słuchanie muzyki i z pomocą innych zewnętrznych bodźców.

Właśnie w taki sposób pobudzamy siebie, poprzez czytanie ksiąg kabalistycznych: Zohar i Talmud Eser Sefirot, zwiększając tym samym naszą wrażliwość do Światła, które prowadzi z powrotem do źródła, gdyż Światło nie znajduje się na poziomie materialnym. Jednak kabaliści tak to urządzili, żebym poprzez zewnętrzne oddziaływanie na moje narządy zmysłu, słuchu i wzroku otrzymał wewnętrzny wpływ, jeżeli nastroję się tak, że właśnie to chcę otrzymać.

Zatem jeśli znajdziemy połączenie korzeni z gałęziami na poziomie dwóch równoległych światów: duchowego i materialnego – jeden naprzeciw drugiego, to wtedy jest możliwe, aby przebudzić cały świat do naprawy. My właściwie działamy w taki sam sposób, jak autorzy Zoharu, ale nie z taką samą mocą.

Z lekcji do artykułu „Wprowadzenie do Księgi Panim Meirot u Masbirot”.

Lina do duchowego świata

Pytanie: Czy pojęcie Sgula/ cudowny środek jest integralnym fundamentem edukacji?

Moja odpowiedź: Sgula jest fundamentem, z którym zaczynamy, ponieważ świat duchowy jest nam całkowicie przeciwstawny i jesteśmy od niego całkowicie oddzieleni. Świat duchowy nie ma żadnego połączenia z materialnym. Ze światem duchowym nie możesz nic uczynić - ani przyciągnąć siły stamtąd, ani na nie wpływać. Żadne karty ani czerwone nitki nie pomogą, aby przezwyciężyć to absolutne rozbicie pomiędzy tymi światami.

Kontakt, za pomocą którego możesz przywołać na siebie duchowy wpływ może być stworzony tylko poprzez twoje prawidłowe połączenie się z nauczycielem, książkami i z grupą , jeżeli wykorzystasz ich do tego, aby przebudzili oni w tobie intencję, pilną potrzebę, konieczność, zrozumienie tego, czego dokładnie oczekujesz od studiów.

I wówczas studiowanie z prawdziwym nauczycielem, właściwą grupą i autentycznymi książkami doprowadzi cię do realizacji intencji. I poza tym nic nie może ci pomóc. Bez Sgula w tym świecie człowiek pozostanie jak zwierzę.

Z tego powodu ważne jest dla nas, aby wyjaśnić jakie powinny być te trzy części składowe - nauczyciel, książki i grupa, i jak powinny na mnie oddziaływać - w poręczycielstwie.

Wszystko to jest skoncentrowane w potrzebie, konieczności zrozumienia duchowości.
Duchowość badana jest poprzez studia, w których ukryta jest tajemna siła, moc. Jeżeli skieruje, zwrócę się do niej, to siła ta musi na mnie wpłynąć.

Fragment z lekcji Zohar.”Przedmowa”, 23.02.2011

Religia jest odwrotnym połączeniem z duchowością

Religia była ofiarowana narodowi Izraela podczas wygnania po to, by naród mógł uzmysłowić sobie złą naturę egoizmu i wykształcić potrzebę Światła, które naprawia.
Wszystkie inne narody musiały ewoluować z pomocą dostępnych im religii i wierzeń. Dawno temu, w starożytnym Babilonie Abraham „rozdał dary (systemy wierzeń) dzieciom swoich nałożnic i wysłał je na Wschód”. Pobliskie narody otrzymały te „dary” w postaci religii chrześcijańskiej oraz islamu. Są one uważane za dary ponieważ pochodzą od Stwórcy i ich misją jest zbliżyć ludzi do Niego. Ich wyznawcy także są wzywani, by pomóc człowiekowi uświadomić sobie złą naturę jego egoizmu.

Wszystkie religie są „odwrotnym” połączeniem z duchowością. To połączenie ostatecznie pokazuje nam, że jesteśmy przeciwni do duchowości. Stopniowo odkrywamy, że nasz egoizm rozwinął się do punktu, z którego nie ma powrotu. Jest jak guz nowotworowy, który nas wchłania. Jest to ujawniane przez Światło. Cały nasz historyczny rozwój miał miejsce przez wpływ Światła. Światło tworzy wszystko przez oddziaływanie bezpośrednio na nas albo w swojej odwrotnej formie.

Światło rozwija nasz egoizm i stopniowo objaśnia nam swoją naturę. Pozwala nam zobaczyć, że egzystujemy w złej, egoistycznej naturze i odróżniamy tylko ciemność, która jest jedynie tym, co przynosi nam korzyści. Powoli uświadamiamy sobie, że egoizm to zło, przyczyna całego zła świata. Widząc to wszystko, zaczynamy dążyć do dobra.

Wszystko to jest koniecznymi etapami naszego rozwoju.

Z 3-ej części Codziennej Lekcji Kabały z dn. 29.06.2010. „Wstęp do komentarza Sulam”