Otrzymałem pytanie: Dziś nie jestem w stanie prosić o naprawę nawet dla samego siebie, więc jak mogę prosić o to dla całego świata?
Moja odpowiedź: Prosić dla siebie lub prosić dla całego świata – to jest to samo! Powiedzmy, że brakuje mi powietrza - ale my wszyscy oddychamy tym samym powietrzem i jeśli będzie go brakować wszystkim, to ja też nie będę go miał, a jeżeli ono jest, to jest wtedy dla wszystkich. Nie można go podzielić!
Niemożliwe jest prosić tylko o swoją naprawę, gdyż dotyczy ona właśnie połączenia między nami! Nie można prosić o Światło dla mnie jednego, ponieważ jest ono ogólną emanacją panującą między nami. Jeżeli jestem elementem sieci elektrycznej, to jak mogę prosić, żeby tylko przeze mnie przechodził prąd? Nie może on dotrzeć do mnie, dopóki nie przejdzie przez cały system.
Z tego powodu konieczne jest, aby zrozumieć, co to jest globalny, integralny świat, który zaczynamy już dziś odczuwać. Nie możesz poprosić czegokolwiek dla siebie! To nie pomoże. Ty tylko ściągniesz na siebie jeszcze więcej ciosów, im bardziej będziesz próbował oddzielić się, odseparować się od innych.
Twoja prośba dla samego siebie, twój „protekcjonizm”, „separatyzm” pomoże ci tylko w uświadomieniu swojego zła. W końcu będziesz musiał zrozumieć, że prosisz w sposób niewłaściwy! A jak może być przekazana ci ta wiedza, jak nie przez ciosy?.. Im więcej będziesz się modlić tylko o swoją osobistą pomyślność, tym więcej ciosów będziesz otrzymywał, dopóki nie nauczysz się, że nie można prosić tylko dla siebie.
Przekonasz się, że to nie pomaga, lecz tylko prowadzi do przeciwnego rezultatu. W końcu zrozumiesz, że napełnienie może być tylko wspólne i jeżeli nie otrzymają go wszyscy, to ty też nie otrzymasz, bo jesteś ostatni w tej kolejce!
Zrozum, czego chce cię nauczyć Stwórca i im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej. Przecież jeśli będzie On musiał za pomocą kolejnych ciosów pokazywać twoje miejsce na samym końcu tego łańcucha, to ile jeszcze będziesz musiał cierpieć… Warto zrozumieć to jak najszybciej, by zacząć tym żyć.
Wydaje mi się to teraz całkowicie nierealne i niepożądane. Jednak z drugiej strony rozumiem, że nie mam wyboru, że mimo wszystko będę musiał do tego dojść. A więc trzeba uciekać się do wszystkich sztuczek, aby przechytrzyć swój egoizm i poprzez chociażby sztuczną prośbę o naprawę dla wszystkich unikać tym samym ciosów, wyprzedzając je.
Prośmy więc podczas naszych lekcji, aby Światło przyszło i dało nam to odczucie, zrozumienie, kierunek, dążenie do tego celu. Chociażby z pragmatycznego punktu widzenia, by uniknąć ciosów. Gdyż każdy może otrzymać napełnienie tylko jako ostatni.
Z lekcji do artykułu „Nauka dziesięciu sfirot”, 23.01.2011
Zapisany w: Codzienne lekcje kabały, Globalizacja, Grupa, Praca duchowa, kryzys od Kika - Bez komentarzy →