Rozpoczął się najważniejszy czas w historii ludzkości.
Po tysiącach lat, znajdujemy się teraz znowu w szczególnej reinkarnacji, w której po raz pierwszy jesteśmy skonfrontowani z prawdziwą pracą duchową. Nie działamy już dłużej jak nieożywiony, roślinny czy zwierzęcy poziom natury, tylko zrealizujemy osobiste i indywidualne zadanie, które przeznaczone jest wyłącznie ludzkiemu poziomowi, poprzez jego wolną wole.
Objawi się to, po raz pierwszy w Stworzeniu - po wszystkich tych pokoleniach, generacjach i stanach, które dotychczas przewędrowaliśmy.
Czas ten nie jest w żadnym razie beztroski. Wciąż jeszcze nie rozumiemy, co to znaczy żyć w nowym świecie, dodając do nas ten świat, wejść, wkroczyć w nowy wymiar i rozwinąć nowe pragnienie (Kli).
Myślimy, że właśnie teraz musi wydarzyć się coś z naszym starym egoistycznym stanem. Jednakże musi ubrać się w nas nowa rzeczywistość, rzeczywistości, której nie oczekujemy, i której nie możemy wykalkulować. Tylko dzięki naszej zgodzie, możemy przybliżyć się do niej stopniowo. Lecz nasza zgoda także rozwija się stopniowo.
Jednocześnie musimy liczyć się w każdej chwili z objawieniem. Ale powinniśmy też zrozumieć, że nawet w naszym świecie, gdzie nie doświadczamy tak niewiarygodnie wielkich zmian, wymaga to wielu lat i wiele wysiłku, aby coś zmienić. A tutaj mówimy o czymś znacznie większym – zmiany te muszą być co prawda wykonane przez nas, ale poprzez to ze wyższe światło wpływa na nas. Znajdujemy się rzeczywiście na progu do nowego wymiaru!
Światło jest zawsze gotowe do tego, by wywołać w nas naprawę. Niemniej jednak musimy dać mu sposobność - i to jest ten punkt, na którym zwykle się potykamy.
Dyskusja | Dodaj komentarz