Pomimo niecierpliwości, zbyt wcześnie, aby znieść zakaz wychodzenia spowodowany przez COVID-19

Nie pokonaliśmy koronawirusa. Za mało wiemy o tym jak działa, jak jest przekazywany i jakie kroki możemy podjąć, aby złagodzić zakaz wychodzenia nie wywołując nowej fali. Jednocześnie oczywiście musimy uzupełnić jedzenie i inne podstawowe artykuły, więc nie możemy dłużej utrzymywać pełnego zamknięcia. Jest to trudny dylemat: rządy starają się wybrać najmniejsze zło, ale żadna opcja nie jest dobra. W miarę zmniejszania nakazu izolacji, my obywatele powinniśmy zachować szczególną ostrożność, ponieważ cenę za ten krok zapłacimy my.

Problem z nieznanym dotąd koronawirusem polega na tym, że jego wpływ wykracza daleko poza kryzys medyczny, który wywołał. Sięga nawet daleko poza krach gospodarczy, który niespodziewanie wywołał na całym świecie.

Wpływ koronawirusa jest przede wszystkim społeczny: narusza jego strukturę. Obowiązkowy dystans społeczny tworzy dystans emocjonalny; wzrasta samotność i depresja, a także napięcia w domach, prowadzące do przemocy. COVID-19 powoduje, że nasze ciała chorują, ale także ujawnił nasze emocjonalne oddalenie od siebie.

W naszym postmodernistycznym świecie dystans społeczny nie jest niczym nowym. Od dawna lamentujemy nad wyobcowaniem spowodowanym pochłonięciem przez media społecznościowe za pośrednictwem naszych telefonów, zaniedbując tym samym komunikację w prawdziwym, fizycznym świecie z naszymi przyjaciółmi i rodziną. Jednak tak długo, jak mogliśmy być fizycznie w pobliżu, mogliśmy powiedzieć sobie, że tak naprawdę nie jesteśmy daleko. Teraz, kiedy jesteśmy fizycznie oddzieleni, szukamy bliskości w naszych sercach, tylko po to, aby odkryć, że nic tam nie ma. Jest to najbardziej bolesna część dotycząca wirusa: objawienie, że wszyscy jesteśmy sami, że nasze serca są puste, a serca osób, które naszym zdaniem nas kochały, są równie obojętne.

Docenienie prawdy

Prawda boli, zawsze tak jest. Każda naprawa jest bolesna. Nie da się naprawić tego, o czym nie wiemy, że jest zepsute. Teraz wiemy, że nasze połączenia są zerwane, wątłe liny, które wciąż opierały się izolacji spowodowanej przez media społecznościowe, pękły, a agonalny dźwięk ich pękania zmusza nas do uznania, że ​​jesteśmy sami. Stąd będąc na samym dnie, możemy zacząć się podnosić. Odtąd możemy zacząć budować nowe i solidne społeczeństwo. Prawda boli, ale jest niezbędna, jeśli chcemy żyć w zdrowym ciele, zdrowym umyśle i zdrowym społeczeństwie.

Jeśli chcemy jak najlepiej przejść ciężką próbę, która jest przed nami, nie możemy stracić ani minuty. Musimy nauczyć się o nowym świecie, który się rozpoczął. W nowym świecie bogactwo nie ma znaczenia, gdyż nie można się nim pochwalić. Kariera jest bezużyteczna, skoro tak wiele osób jest w domu – bezrobotnych lub wypadło z rynku pracy. Pozycje zarządzające również nie mają znaczenia, gdy tak wiele osób pracuje z domu lub wcale nie pracuje.

Pozostało nam tylko jedno, mamy siebie nawzajem. Mamy naszą rodzinę i naszych przyjaciół. Mieszkają z nami w naszych domach lub jesteśmy z nimi w kontakcie. Wirus pozbawił nas wszystkiego, z wyjątkiem rzeczy, które naprawdę mają znaczenie. Ale możemy to zobaczyć dopiero teraz, gdy wyłączone są zakłócenia.

Wirus nie pojawił się po to, aby wyeliminować rasę ludzką. Jest tutaj, by nam pokazać, czego nam brakowało od dekad, czego nie byliśmy świadomi przez tak długo, że zapomnieliśmy, że tu są: nasi bliscy.

Wirus zapewnia nam wystarczającą bliskość, aby odbudować nasze połączenia i zrobić to właściwie, w oparciu o wzajemną opiekę i wzajemną odpowiedzialność. Jednocześnie utrzymuje nas w odpowiedniej odległości, aby nie dopuścić do ponownego złapania się w pułapkę wyzysku i walki o władzę.

Niezbadany koronawirus jest nieugiętym nauczycielem, ale byliśmy niesubordynowanymi uczniami. Im bardziej będziemy z nim współpracować, tym łagodniej nas potraktuje. Ojciec mojego nauczyciela, Baal HaSulam napisał, że natura jest jak zręczny nauczyciel, „karze nas zgodnie z naszym rozwojem”. Bądźmy na tyle mądrzy, aby zrozumieć wskazówki natury i ustanowić nasze społeczeństwa na bazie wspierających, pozytywnych połączeń i nie zmuszać natury do wymierzenia nam surowszych kar.

Źródło: https://bit.ly/3bZ6bxW


Koronawirus – oczyszczanie ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Koronawirus – to indiwidualne czy ogólne zarządzanie Stwórcy?

Odpowiedź: Koronawirus jest przejawem ogólnego zarządzania Stwórcy, ponieważ weszliśmy w fazę rozwoju zwaną „ostatnie pokolenie”. Nazwałbym to jeszcze jaśniej: ostatnie egoistyczne pokolenie, które powinno wznieść się z egoistycznego poziomu rozwoju na altruistyczny.

Pytanie: Jest powiedziane, że „wszystko na świecie dzieje się ze względu na człowieka”. Czy uważa Pan, że wirus przyszedł dla Pana?

Odpowiedź: Uważam, że wirus jest błogosławieństwem, które oczyszcza ludzkość. Nasz świat był jak piekło i teraz przechodzimy przez czyściec. A kolejnym etapem jest raj, kiedy będziemy w pełni połączeni wzajemnie poprzez dobre relacje, i to stanie się ostateczną formą ludzkiej egzystencji.

Pytanie: Jakie wewnętrzne zmiany spowodował wirus w Pana życiu?

Odpowiedź: Spowodował restrukturyzację w komunikacji z moimi uczniami. Ale na lepsze. Teraz jestem z nimi bardziej równomiernie związany.

Wcześniej miałem 300-400 stacjonarnych studentów a reszta była wirtualna. Wirus sprawił, że wszyscy uczniowie stali sie wirtualni. Rozmawiam teraz z tobą z mojego biura i zgadzam się na prowadzenie zajęć w ten sposób w przyszłości. Niech studenci, a są ich miliony, słuchają mnie przez internetowe systemy.

Z programu TV„Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 26.03.2020


Przywrócić ekonomię? Po pierwsze, musimy się zmienić

Na całym świecie toczą się debaty na temat tego, jak i do jakiego stopnia kraje powinny przywrócić ekonomię, aby zapobiec całkowitemu załamaniu gospodarki. Ale otwarcie bez uprzedniego wyjaśnienia przyczyny wybuchu koronawirusa mogą mieć przerażające konsekwencje, które przyćmią trudy poniesione w czasie obecnej pandemii.

Uważamy, że jesteśmy w stanie wojny z naturą, że musimy z nią walczyć i podporządkować ją sobie. Zapominamy, że sami jesteśmy dziełem natury. Każda z naszych myśli, planów, słów i działań rodzi się w naturze, zanim przejawi się w nas. Dotyczy to nawet dążenia do opanowania natury. Ale próba podbicia tego, co zasadziło w naszych umysłach myśl o podboju, ma jeszcze mniej sensu niż ściganie własnych ogonów.

Tak jak nie rozumiemy, dlaczego natura wysyła nam swoje myśli, tak samo nie rozumiemy, dlaczego wysłała nam koronawirusa. Zanim pojawił się wirus, również miał miejsce proces, który doprowadził do jego powstania. Jeśli chcemy pokonać wirusa, musimy wiedzieć skąd pochodzi i dlaczego się pojawił. Kiedy zidentyfikujemy proces, który wywołał wirusa, zobaczymy, co musimy zrobić i dlaczego, aby go ograniczyć, tam skąd pochodzi ten mały robak, jest o wiele więcej podobnych mutantów i znacznie bardziej groźnych.

Wielu naukowców wskazało już na ludzkie zachowanie, jako przyczynę pojawienia się wirusa. Wyjaśnili, że zniszczenie naturalnych siedlisk wielu dzikich zwierząt zmusiło je do migracji bliżej ludzi. W rezultacie, ​​to co wirusologowie nazywają „przeniesieniem” wirusów ze zwierząt na ludzi, jest łatwiejsze i częstsze. Wszystkie koronawirusy, które spowodowały zespoły oddechowe w tym stuleciu, były wynikiem takich „przeniesień”. SARS, MERS i COVID-19 zostały spowodowane wirusami, które migrowały z królestwa zwierząt i powodowały u ludzi zagrażające życiu choroby. Nawiasem mówiąc, tak samo jest w przypadku wirusa Ebola.

Ale ludzkie zachowanie nie tylko spowodowało rozprzestrzenianie się wirusów. Ludzkie zachowanie zanieczyściło oceany, jeziora i rzeki, zanieczyściło powietrze i ziemię. Pozbawiło oceany ryb, niebo ptaków i ziemię zwierząt. Ludzkie zachowanie głodzi i zaraża miliony mężczyzn, kobiet i dzieci na całym świecie, zniewala je, gwałci i wykorzystuje na niezliczone sposoby. Ludzkie zachowanie powoduje śmierć i mękę milionów poprzez wojnę, deportacje i niszczenie społeczności i całych krajów. Nawet osoby zamożne, i Ci którym się poszczęściło ponoszą skutki ludzkich poczynań – znajdują schronienie w narkotykach, samobójstwie, nadmiernym jedzeniu i depresji. Krótko mówiąc, ludzkie zachowanie jest przyczyną wszystkiego, co jest złe i niewłaściwe na świecie.

Co jednak powoduje, że jesteśmy tak szkodliwi dla wszystkiego i wszystkich wokół nas? A jeśli nasze zachowanie jest tak zasadniczo wadliwe, czy możemy je naprawić? A jeśli tak, to od czego zacząć?

Zaczynamy w domu

Wszystkie zwierzęta zachowują się zgodnie ze swoją naturą. Człowiek jest częścią natury; dlatego człowiek zachowuje się zgodnie z ludzką naturą. Jeśli ludzkie zachowanie jest wadliwe, dzieje się tak, ponieważ taka jest natura ludzka.

Przytulanie drzew nie zmieni ludzkiej natury, ale przytulanie ludzi tak. Zmiana powinna rozpocząć się w domu, z ludźmi, którzy powinni być nam najbliżsi. Musimy wykorzystać przerwę podarowaną przez COVID-19 od złowrogiego kapitalizmu, aby ponownie połączyć się z naszymi rodzinami, przywrócić więź, która uczyniła z nas rodzinę, ale którą to więź tak wielu z nas po drodze straciło.

Następnie powinniśmy spojrzeć na nasze społeczności i zacząć je odbudowywać. Parafrazując słowa JFK, nie pytaj, co twoja społeczność może dla ciebie zrobić; zapytaj, co możesz zrobić dla swojej społeczności. Do sukcesu potrzebne jest wzajemne zaangażowanie, jeśli ludzie zrozumieją znaczenie i pilność odbudowy naszych społeczności, zareagują odpowiednio.

Zanim podejmiemy działanie, musimy być świadomi. Musimy pozwolić, aby idea ludzkiej natury, która jest źródłem wszystkich problemów, zapadła w nasze umysły i umysły ludzi w naszej rodzinie i społeczności, a następnie współdziałając zmienić ją. Damy radę. Wszystko, co musimy zrobić, to dać dobry przykład i pozwolić innym zainspirować nas swoim przykładem. Możemy wykorzystać dodatkowy czas wolny, który nam dano, aby dowiedzieć się o ludzkiej naturze, a następnie wyjść i zrobić coś z tym z naszymi przyjaciółmi i sąsiadami.

Z poziomu społeczności musimy szerzyć ducha przyjaźni wszędzie. Podobnie jak śpiewanie z balkonów we Włoszech rozeszło się na balkony na całym świecie, tak też i mogą dobre uczynki. Nie bój się nakręcić filmu, w którym pomagasz innym i umieszczać go w mediach społecznościowych. Powiedz widzom, że robisz to, ponieważ chcesz być lepszą osobą, a idea się przyjmie. To takie proste: pomagam innym, ponieważ to sprawia, że ​​staję się lepszą osobą. To wszystko, co ludzie muszą wiedzieć. Zdobędziesz serca ludzi i będą chcieli podążać twoimi śladami.

Jeśli zdamy sobie sprawę z tego, kim jesteśmy i zechcemy to zmienić, wystarczy tylko zmienić nasze działania. To zmieni nasze nastawienie, które zmieni nasze serca.

Źródło: https://nws.mx/359AijC


Jeśli zadbamy o siebie, zadbamy też o naturę

Niedawno dziennikarze The Guardian przeprowadzili wywiad z Inger Andersen, szefem Wydziału ds. Środowiska ONZ. W tym wywiadzie Andersen oświadczyła, iż poprzez pandemię natura wysyła nam wiadomość, w której mówi, iż ludzkość wywierała zbyt dużą presję na świat przyrody, co spowodowało szkodliwe konsekwencje. Andersen ostrzegła, że nie dbanie o naszą planetę, oznacza nie dbanie o nas samych.

To prawda, że za bardzo naciskamy na naturę. Prawdą jest również, że ta presja z naszej strony niszczy środowisko i tym samym krzywdzi nas samych. Ale z mojego punktu widzenia słowa Pani Andersen ucieleśniają nasz największy błąd: Mówienie, że nie dbanie o planetę oznacza nie dbanie o siebie, stawia wóz przed koniem. To o nas i o nasze wzajemne relacje powinniśmy zadbać najpierw. Tylko wtedy, gdy nauczymy się dbać o siebie nawzajem, nauczymy się dbać o naturę. Tylko wtedy, gdy poznamy znaczenie społecznej odpowiedzialności, będziemy mogli wprowadzić ją w życie. Dopóki będziemy się wzajemnie wykorzystywać, nie zmieni się nasz stosunek do przyrody.

Koronawirus wysyła nam nie tylko jedną wiadomość. „Zostań w domu i trzymaj się z daleka od innych” to dopiero początek. To etap, w którym natura, jak surowy rodzic mówi nam „byliście dla siebie niegrzeczni więc marsz do swoich pokojów”. Teraz, kiedy mogliśmy spróbować w praktyce społecznego dystansu, przyszła kolej na następną lekcje: jak praktykować poprawne relacje.

Wielkie porządki

Aby nas „oczyścić” ze zgubnych wpływów, i aby nie dopuścić, by sytuacja się powtórzyła natura i jej wierny posłaniec COVID19 upewni się, że nie wrócimy do poprzednich nawyków. Będzie nas prześladować dopóki nie zaakceptujemy nowej rzeczywistości przyznając, że byliśmy w błędzie.

Kiedy zrozumiemy, że problem jest w nas samych, przekonamy się, że zastąpienie paliw kopalnianych energią odnawialną nie prowadzi do niczego. W rzeczywistości rujnujemy planetę poprzez przesadne wykorzystanie paliw, drewna, zanieczyszczenie wód słodkich i oceanów, wyczerpywanie zasobów naturalnych, doprowadzamy gatunki zwierząt na skraj wyginięcia i niszczymy siedliska dzikiej fauny i flory.

Ale robimy to wszystko nadal nie dlatego, że nie jesteśmy świadomi krzywdy, jaką wyrządzamy; robimy to, ponieważ nas to nie obchodzi. Wcale nie musimy pomagać naturze, musimy zmienić naszą wewnętrzna naturę. Jeśli nie chcemy się zmieniać, natura zmusi nas do tego. COVID-19 to tylko preludium. Jeśli nie zrozumiemy danego nam przesłania, opera stanie się bardzo smutną tragedią.

Teraz, kiedy jesteśmy rozdzieleni, nauczmy się jak prawidłowo się łączyć. Pierwszą ogólną zasadą jest to, że jeśli chcesz czegoś więcej, niż naprawdę potrzebujesz, to jest to zbyt wiele, i jest to wyzyskujące dla przyrody oraz innych ludzi. Druga zasada jest taka, że ​​cokolwiek robię, niezależnie od tego czy daję, czy otrzymuję, robię to aby przynieść korzyść całemu społeczeństwu.

Tak jak natura jest jednym systemem, tak my musimy opracować globalny światopogląd. Społeczeństwo wie, czego potrzebuje i nagrodzi tych, którzy się do tego przyczyniają. Stopniowo te wyróżnienia zastąpią dominujące egoistyczne oznaki sukcesu takie, jak bogactwo, władza i fałszywe poczucie wyższości.

Starannie planując nasze kroki w kierunku świata pozytywnych połączeń, zbudujemy świat, który pod każdym względem jest wyższy niż nasza ponura rzeczywistość. Rozwijając więzi przyjaźni i wzajemnej odpowiedzialności będziemy mogli pożegnać się ze starym światem.

Rzeczywiście, odczuwanie całego społeczeństwa, a przez to całej rzeczywistości jest nieskończenie bardziej satysfakcjonujące niż ograniczanie świata do rzeczywistości postrzeganej, gdy wszystko o czym tylko myśle, to ja sam.

Natura wprowadza nas w świat, w którym możemy być dobrymi uczniami i uczyć się łatwo i przyjemnie lub możemy być zbuntowanymi dziećmi, które uczą się wbrew swojej woli, ale w końcu dziękują swojemu nauczycielowi. W każdym przypadku natura nie da nam spokoju, dopóki tego nie zrozumiemy.

Źródło: https://nws.mx/2KBdpfJ


Kto naprawdę stoi za COVID-19?

Lęk i niepewność przed koronawirusem wywołały sytuację tak zaraźliwą i powszechną, jak sama pandemia: teorie spiskowe.

Od momentu uderzenia fali globalnej choroby, która praktycznie sparaliżowała planetę, między krajami rozpoczęła się gra o winy, podczas gdy ludzie spekulują na temat źródła kryzysu, jako ukrytego i obłudnego programu realizowanego przez potężne grupy interesów. W ten sposób robimy to, w czym my ludzie jesteśmy najlepsi: szukamy odpowiedzialności wszędzie tylko nie w nas samych. Jeśli chcemy zmierzyć się z rzeczywistym problemem, musimy skupić się na jego źródle – naszej samolubnej i niefrasobliwej ludzkiej naturze.

Ameryka znalazła się w podobnej sytuacji do „Pearl Harbor, momentu z 11go września”, ostrzega główny chirurg USA, gdy z powodu koronawirusa wzrasta liczba ofiar śmiertelnych. Media społecznościowe zalały stwierdzenia, że ​​liczba ofiar śmiertelnych została zawyżona przez urzędników służby zdrowia w celu zniesienia obecnej administracji. Ale teoretycy spisku zajęci są również innymi spekulacjami, takimi jak rzekome powiązanie między wdrożeniem technologii bezprzewodowej 5G a COVID-19. Inni wysuwają hipotezę, że wirus został stworzony przez elity i międzynarodowe organizacje, jako broń biologiczna w celu zmniejszenia populacji i ustanowienia nowego światowego ładu. Lista nie ma końca.

Wszystko to jest nonsensem. Niestety, inicjator, „konspirator” stojący za epidemią, jest znacznie większy i potężniejszy niż jakikolwiek domniemywany sprawca: sprawcą jest sama natura. Ta najwyższa siła potajemnie łączy ostateczny plan wygenerowania pozytywnej zmiany na świecie. Chociaż niewidoczny i niezrozumiały, plan natury polega na tym, abyśmy odtworzyli jej cechy miłości i obdarzania. Jego jedynym celem jest, abyśmy wreszcie zrozumieli, że jesteśmy nierozerwalnie związani z integralnym ekosystemem, a ten i wszystkie inne kryzysy, które nękają ludzkość wynikają z naszego szkodliwego stosunku do świata.

Bardziej niebezpieczna niż broń biologiczna

Koronawirus nie został celowo stworzony przez ludzi. Jest wynikiem nierównowagi w naturze, którą my sprowokowaliśmy, w której dla własnej korzyści żyje wyłącznie tylko człowiek, a tym samym powoduje szkody. W przeciwieństwie do tego, wszystkie pozostałe poziomy natury – nieożywione, roślinne i zwierzęce – działają instynktownie i biorą tylko to, co jest dla nich konieczne do ich przetrwania.

COVID-19 przybywa, aby nauczyć nas wszystkich, że nasz indywidualistyczny i wąsko myślący paradygmat nadużywania otaczającego środowiska doprowadził nas do ślepej uliczki, do tak niebezpiecznego stanu, że jeżeli będziemy kontynuować tę ​​drogę, możemy równie dobrze doświadczyć nawet bardziej śmiercionośnych konsekwencji niż pandemia – nieuchronna wojna światowa.

Jeśli naszą uwagę skupimy na ewolucyjnym procesie na świecie, zdamy sobie sprawę, że natura nie jest tak naprawdę tajemnicza ani spiskująca; jej działania w rzeczywistości są jawne i widoczne. Nasza wrodzona ludzka natura, uporczywe pragnienie czerpania korzyści z innych poprzez niezliczone egoistyczne myśli i działania, to wszystko powoduje, że dobro świata jest przed nami ukryte. W ten sposób otrzymaliśmy szczodrze czas na poszukiwanie duszy, który pozwoli nam zastanowić się nad zmianą.

Jeśli jednoczymy się nie tylko podczas kłopotów lub epidemii, ale raczej z głębokiego poczucia więzi opartego na zdrowych więzach przyjaźni, braterstwa i wzajemnej troski, będziemy przypominać jakość natury w jej integralnym systemie. Następnie, im bardziej będziemy do niego podobni, tym wyższy i bardziej złożony poziom równowagi osiągniemy.

To plotka, która musi rozprzestrzeniać się po całym świecie. Właśnie teraz, podczas kryzysu koronawirusowego musimy rozpocząć kompleksowy proces edukacyjny na temat wzajemnej odpowiedzialności, który rozwinie w nas świadomość, że nie mamy innego wyboru niż działać, jako integralna część jednego, współzależnego i wzajemnie powiązanego systemu. Pilne wezwanie ma na celu uświadomienie, jak ludzkość musi zachowywać się w systemie przyrody, jaka jest nasza właściwa funkcja wobec świata oraz jak osiągnąć harmonię i prawidłową komunikację między nami.

Źródło: https://bit.ly/2Sa7p1z


Koronawirus – ludzkość w zakłopotaniu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy koronawirus będzie miał duchowe konsekwencje? Teraz ludzkość cierpi, boi się i nie wyciągnęła jeszcze daleko idących wniosków. 

Odpowiedź: Człowiek na razie jeszcze jest w zakłopotaniu: gdzie będę pracować, gdzie będą się uczyć moje dzieci, jak to wszystko będzie się odbywało, ile będę siedział w domu itd. I tu pojawia się wiele pytań: co z żoną, z dziećmi? Rzadko ich widuję, a teraz zaczynam poznawać swoje dzieci i żonę także. 

To wszystko nie jest proste. Posiedzimy tak razem jeszcze kilka miesięcy i jeśli nie przeprowadzimy poważnej pracy edukacyjnej z ludzkością, to zaczną się rozpadać rodziny. 

Komantarz: Ale te prognozy nie są specjalnie dobre. 

Odpowiedź: A co można zrobić? Przecież kiedy ludzie nagle łączą się na jednej małej przestrzeni, to stopniowo zaczynają pokazywać sobie nawzajem różne strony egoizmu. Nie jest łatwo się dogadać.

Myślę jednak, że zorganizujemy różnego rodzaju warsztaty i zajęcia, umieścimy na naszych stronach wszystko, co jest możliwe, i tym zapobiegniemy ciosowi.

Pytanie: Jak jednak będąc na kwarantannie ludzie mają się nie pozabijać? 

Odpowiedź: Przeciwnie, będziemy edukować ludzi tak, aby fizyczne zbliżenie między nami doprowadziło do wewnętrznego, serdecznego, duchowego zbliżenia, kiedy ludzie poczują między sobą pojawienie się jakiejś nowej siły zwanej Stwórcą. 

W Torze jest powiedziane: „Mąż i żona, i Stwórca między nimi”. W taki sposób możemy odkryć Stwórcę nawet między mężem i żoną. Wszystko znajduje się między nami. 

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.03.2020 


Małymi kroczkami do Miłości

Przy całej tej rozmowie o programie ochrony wypłat i innych pakietach pomocy w USA oraz w innych krajach, można by pomyśleć, że zniknięcie COVID-19 jest tuż za rogiem. Nie jest. To będzie z nami przez długi czas. Tymczasowe pakiety pomocy, którym nie towarzyszą ogólnokrajowe programy restrukturyzacji zatrudnienia, są tak dobre jak wyrzucanie tych pieniędzy w błoto.

Wystarczy spojrzeć na to, co pisze Narodowy Instytut Zdrowia: „Są setki koronawirusów, z których większość krąży wśród takich zwierząt jak świnie, wielbłądy, nietoperze i koty. Czasami wirusy te wskakują na ludzi, co nazywane jest „spillover event” i mogą powodować choroby. Takie rozprzestrzenianie się spowodowało epidemię SARS w 2002 r., epidemię MERS w 2012 r., a obecnie drugą epidemię SARS, znaną jako SARS-CoV-2, która powoduje chorobę Koronawirusa 2019 (COVID-19). Ta ostatnia stała się pandemią, sparaliżowała świat, zdławiła światową gospodarkę, sprawiła, że dziesiątki milionów ludzi straciło pracę dosłownie w ciągu jednej nocy i nadal sieje spustoszenie na całym świecie. Co gorsza, nie znaleźliśmy jeszcze szczepionki nawet na jeden ze szczepów koronawirusa.

Jednak szczepionka nie jest jedynym sposobem na poradzenie sobie z wirusem. W rzeczywistości jest najmniej skuteczna, ponieważ, jak to ma miejsce prawie co roku w przypadku grypy, cały czas pojawiają się nowe szczepy wirusa i jest prawdopodobne, że szczepionka nie będzie skuteczna przeciwko wszystkim z nich.

To nie przypadek, że w ostatnich latach tak często dochodzi do przenoszenia się wirusów ze zwierząt, ponieważ kultywujemy mentalność wykorzystywania zasobów ludzkich i naturalnych metodami, które stały się tak inwazyjne, że niszczą planetę i społeczeństwo. Teraz w końcu zaczyna się ostrzał przeciw sprawcom tych krzywd: ludzkości, a w szczególności społeczeństwu zachodniemu.

Dlatego potrzebujemy głębszej transformacji. Wyeliminowanie COVID-19 jest jak zablokowanie przepływu ścieków z jednego otworu w jednym miejscu tylko po to, aby stwierdzić, że wypływają z drugiego. Musimy całkowicie zatrzymać przepływ ten, który jest spowodowany naszym zachowaniem. A jedynym sposobem na trwałą zmianę naszego zachowania jest zmiana samych siebie. Jakkolwiek na to nie spojrzeć, pierwotną przyczyną zawsze będzie ludzkie zachowanie, a ludzkie zachowanie może być zmienione tylko poprzez zmianę człowieka.

Tak długo, jak będziemy kultywować kulturę bezwzględności, wyobcowania i destrukcyjnej konkurencji, skończymy przegrani. Będziemy przegrywać z naturą tak, jak przegrywamy teraz i będziemy przegrywać z własną naturą, tak jak widzimy to w dzisiejszej gwałtownie narastającej przemocy, liczbie samobójstw i śmiertelności związanej z nadużywaniem substancji. Konkurujemy ze sobą na śmierć, dosłownie.

Koronawirus jest siłą natury, ale możemy podjąć decyzję czy skierować go w pozytywnym, czy w negatywnym kierunku. Rozdzielił nas pozbawił naszego ulubionego zajęcia jakim jest szkodzenie sobie nawzajem. Rozdzielając nas pokazał nam, że nasze połączenia są problemem. Jeśli przekształcimy nasze związki z niewłaściwych w pomocne, przekonamy się, że nie traktujemy tylko siebie nawzajem w ten sposób, ale całą rzeczywistość. W zamian rzeczywistość zmieni swój stosunek do nas, a świat ponownie stanie się gościnnym domem.

Hiatus z wyścigu szczurów konsumpcjonizmu, który niszczył świat, jest naszą szansą na zablokowanie go, zanim zepchnie nas z urwiska. Jest to szansa na reedukację sposobu na życie i elementów, które to życie ma do zaoferowania, takich jak miłość, przyjaźń (prawdziwa, nie w rodzaju mediów społecznościowych) i wzajemna odpowiedzialność. Powinniśmy wykorzystać ten czas na kultywowanie nowych miejsc pracy i zawodów, które wzmacniają nasze społeczeństwo, a nie dzielą je. Na dzisiejszym rynku pracy nie ma uzasadnienia dla bezwzględnego kapitalizmu i bezsensownej konkurencji. Tylko ci, którzy poświęcają swój czas innym, odnajdą sukces w tym co robią.

Umysł człowieka troskliwego jest nieskończenie bardziej otwarty niż umysł tego, który nie widzi nic poza własnym interesem. Dbanie o drugiego człowieka jest okazją do nauki, doświadczenia tego, jak wygląda życie innych, odczucia czegoś o czym nie wiedzieliśmy, że istnieje i robienia tego małymi krokami, na które pozwala nam wirus, nie wszystko od razu, po kolei, jeden czat wideo na raz. Kiedy będziemy gotowi na więcej kontaktów, wirus odejdzie i spotkamy się osobiście, tym razem z wszystkimi dobrymi intencjami.

Źródło: https://bit.ly/3bJK8eU


Formuła zwiększenia odporności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest ludzka odporność z punktu widzenia nauki Kabały i jaka jest jej rola? Dlaczego zdaniem naukowców tylko odporność może pokonać wirusa? Czy osobiście zwiększa Pan swoją odporność w jakiś sposób?

Odpowiedź: Zwiększyć odporność można tylko pozytywnymi myślami. Kiedy troszczysz się o całą ludzkość, a nie o siebie, wtedy jesteś odporny na wszystkie wirusy.

Pytanie: Skąd pochodzi ta formuła?

Odpowiedź: Z Kabały.

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 26.03.2019


COVID-19 sprawia, że Emmanuel Macron promuje rozejm na całym świecie

Emmanuel Macron, Prezydent Republiki, wypowiada się w telewizji o pandemii spowodowanej koronawirusem. Paryż, 13 kwietnia 2020 r. Reuters

Koronawirus lub COVID-19 jest surowym nauczycielem. Nie mówi, ale jego działania mówią głośno. Jego lekcje są bolesne, budzące grozę i rozkazujące, ale zmuszają nas do opanowania czegoś, czego powinniśmy nauczyć się dawno temu, gdyby nie nasz upór: abyśmy byli troskliwi wobec natury i siebie nawzajem.

Lekcja nr 1

Początkowo wirus zmusił nas do pozostania sześć stóp od siebie, jak gdyby zapobiegał znęcaniu się i przemocy fizycznej. Następnie wirus zmusił nas do noszenia masek, jakby na znak zamknięcia ust, żebyśmy przestali się upokarzać werbalnie. Na koniec kazano nam #ZostaćWDomu całkowicie, ponieważ wykorzystaliśmy i zniszczyliśmy siebie nawzajem i ziemię.

Po zamknięciu się w naszych domach przyroda uwolniła zwierzęta i zaczęły wędrować tam, gdzie nigdy wcześniej nie wędrowały, w naszych miastach i parkach. Natura odzyskała Ziemię. Nasze zamknięcie oczyściło wodę, oczyściło powietrze i to wszystko, czego natura potrzebowała, aby się odmłodzić.

Bez słowa wirus pokazał nam, jak bardzo szkodziliśmy naszej planecie. Nie mógł nas dłużej znieść, więc zamknął nas w naszych domach. Żaden ekolog nie byłby w stanie w tak zdecydowany sposób wykazać, jak bardzo byliśmy szkodliwi i jak piękny jest świat, gdy trzymamy się z daleka.

Lekcja nr 2

Teraz, kiedy wirus mutant nauczył nas o Ziemi, zaczyna się lekcja numer 2. Niesamowite – francuski prezydent Emmanuel Macron zainicjował porozumienie w sprawie poparcia wezwania Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa o globalne zawieszenie broni. Co jeszcze bardziej niewiarygodne, jego inicjatywa szybko zapewniła wsparcie czterech z pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ: Chin, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i oczywiście Francji. Macron ma nadzieję, że Rosja w nadchodzących dniach wyrazi poparcie.

Kto by pomyślał jeszcze kilka tygodni temu, że takie pojęcie w ogóle jest możliwe? Gdyby na początku marca ktoś wspominał o globalnym zawieszeniu broni, byłby wyśmiewany, dyskredytowany i ogłoszono by otwarcie, że ma urojenia. Ale oto, w połowie kwietnia, pomysł ten dla przywódców najpotężniejszych narodów świata ma sens. COVID-19 nie musiał wypowiedzieć ani jednego słowa, aby osiągnąć ten wyczyn. Zamiast tego uświadomiliśmy sobie, że walka teraz nie ma sensu.

Ale zanim pojawił się wirus, kiedy to miało sens? Czy po odejściu wirusa wojna znów będzie miała sens? Czy ludzie będą skłonni powrócić do tego zacofanego sposobu myślenia? Jeśli tak, to czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy nigdy nie pozbyli się wirusa?

Lekcja nr 3

Po tym, jak nauczymy się nie plądrować planety i siebie nawzajem, wirus nauczy nas swojej ostatecznej lekcji: wzajemnej troski. Trzymaliśmy się z daleka od siebie, aby zniknął i chcemy przestać walczyć, aby zniknął, ale nie odejdzie, dopóki nie nauczy nas swojej ostatecznej lekcji: jak powinniśmy właściwie się ze sobą połączyć.

Stopniowo przekonamy się, że kiedy my, jako społeczeństwo i jednostki, odnosimy się do siebie wzajemnie pozytywnie, nasze zdrowie staje się coraz silniejsze. Nowy kryzys związany z koronawirusem, to nie tylko kryzys biologiczny; to przede wszystkim duchowy kryzys. Jest to transformacja z ducha egocentrycznego, z jakim traktowaliśmy się nawzajem, w ducha wzajemnej troski i opieki. Ten etap naszego istnienia nie nastąpi z dnia na dzień, ale im wcześniej zaczniemy nad nim pracować, tym szybciej będzie widoczny. Wtedy, podobnie jak na poprzednich etapach, to co dziś wydaje się nierealne, będzie wydawać się jedyną możliwą rzeczywistością.

W ostatnich latach dużo mówi się o nowym ładzie na świecie. Rzeczywiście, nadchodzi nowy porządek światowy, ale nie jest to dominacja pewnej grupy ludzi czy nowego rządu światowego. Nowy porządek świata, to poprawione relacje między wszystkimi ludźmi; jest to postęp świata od globalnej wioski do globalnej rodziny. I ten postęp jest szczepionką, której wszyscy szukamy.

Źródło: https://bit.ly/2VtxTgx


Prawo do życia na Ziemi Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Teraz naród Izraela powrócił na ziemię Izraela, w swoje geograficzne miejsce. Chcielibyśmy zrozumieć duchowe korzenie tego procesu.

Odpowiedź: Naród Izraela powrócił w to geograficzne miejsce absolutnie w tym samym stanie, w jakim opuścił je dwa tysiące lat temu – w stanie absolutnego rozbicia jedności, nienawiści, podziału narodu na mnóstwo różnych części.

Dano mu szansę powrotu tutaj po to, by się odrodził. A teraz zobaczmy jak ta szansa zostanie przyjęta.

Ludzie nie rozumieją, dlaczego zasłużyli na powrót na swoją ziemię po dwóch tysiącach lat. Myślą, że Stwórca nakazał im powrócić, że to im się należy, ponieważ cierpieli już wystarczająco – za to Stwórca dał im nagrodę. Ludzie nie rozumieją zamysłu stworzenia, jego ostatecznego stanu, który musimy osiągnąć.

Pytanie: Z jakiego momentu w historii Izraela rozpoczyna się początek wyboru, jaką drogą iść: drogą światła czy drogą cierpienia? Czy już rozpoczął się ten moment, czy nie?

Odpowiedź: Myślę, że zaczęło się to z czasów kabalistów Ariego i Baal Szem Towa. Ale ten fakt, że powróciliśmy tutaj przed powrotem do duchowego, świadczy o tym że spóźniamy się.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 11.12.2017