Płomień miłości z ognia nienawiści

каббалист Михаэль Лайтман Miłość jest najwyższą formą zjednoczenia, maksymalnie możliwą między dwoma przeciwieństwami. Każdy z nas cały czas rośnie w swoim egoizmie i musimy go korygować, aby móc mimo egoizmu osiągnąć połączenie.

Okazuje się, że wewnątrz staję się coraz bardziej egoistyczny i niejako oddalam się od reszty. Ale jednocześnie muszę zbudować taką relację, która zbliży mnie do wszystkich, aby cały mój egoizm przekształcił się w obdarzanie.

W środku staję się coraz bardziej zatwardziałym egoistą, ale na zewnątrz dodaję skrócenie, ekran, odbite światło i siły zjednoczenia do takiego stopnia połączenia, że dochodzę do miłości. Wewnątrz płonie ogień nienawiści, a na zewnątrz płomień miłości. Nazywa się to głębią pragnienia, skrócenie, ekran, odbite światło, prowadzące do zjednoczenia i scalenia.

W taki sposób odwraca się to od środka na zewnątrz. Człowiek odczuwa różnicę między wszystkimi tymi stanami, poznając z tego głębię stworzenia, materiał stworzenia i Stwórcę, który stworzył ten cały proces, system od zewnątrz do wewnątrz a w człowieku od wewnątrz na zewnątrz.

* * *
Musimy starać się za każdym przyjacielem widzieć Stwórcę, który się za nim chowa. Ponieważ w takiej formie Stwórca ukrywa się: Stwórca nie ma obrazu, nie ma możliwości, aby się zamanifestować. Dlatego buduje taką specjalną powłokę i projektuje siebie poprzez nią, przez całą ludzkość, przez Wszechświat, przez wszystkie zjawiska tego świata.

Z lekcji na temat „Podążać w przezwyciężaniu”, 15.06.2021


Integracja. Krótko o Kabale – 9


Znowu maski

каббалист Михаэль Лайтман Spójrzcie, co się obecnie dzieje: Stwórca pozwala nam prawie wyeliminować epidemię. Ale gdy tylko oddychamy z ulgą i zdejmujemy maski, nagle powraca z nową siłą. Po to, żeby nam pokazać, iż nic nie przeminęło, a na poprzedniej fali niczego nie nauczyliśmy się. Dlatego po chwilowym spadku powraca ponownie pandemia.

Potrzebujemy przerwy, aby odróżnić drugi cios od pierwszego i zrozumieć, że nic nie zrobiliśmy. Gdyby epidemia trwała cały czas, byłby to jeden cios, który niczego nas nie nauczył.

Dlaczego w Egipcie było dziesięć plag, a nie wystarczyła jedna? W paschalnej Hagadzie opowiada się, że naród Izraela otrzymał czterysta uderzeń, najpierw sto, potem dwieście, trzysta.

Obecnie znajdujemy się na etapie końca naprawy, kiedy całe zło musi zostać ujawnione. Ale w jakiej formie będzie się odkrywać – to zależy od nas, od naszego pragnienia otrzymania siły naprawy.

Najkrótszą, idealną ścieżką jest zwrócenie się do Stwórcy i proszenie Go o siłę zjednoczenia. Musimy być ze sobą połączeni jak w naprawionym systemie Adama Riszona. Nie mamy żadnej innej możliwości na osiągnięcie takiego zjednoczenia, jak tylko z pomocą Wyższej Siły, która wpłynęłaby na nas i dała siły do zjednoczenia się między sobą i wszystkich razem – ze Stwórcą.

Nie mamy innego wyjścia, inaczej będziemy otrzymywać cios za ciosem. Naród izraelski jest w stanie to usłyszeć, ponieważ ma w tym celu dany „punkt w sercu”, a serce jest miejscem na przyjęcie tej informacji.

Koronawirus łączy nas – jest symbolem naszego egoistycznego związku. Dlatego przechodzi od człowieka do człowieka i manifestuje się egoistycznie, aby ostatecznie nauczyć nas, jak należy zmienić relację między nami.

Z rozmowy z dziennikarzami, 24.06.2021


Powrót koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Koronawirus nieuchronnie powróci. Ponieważ nie wyciągnęliśmy właściwych wniosków z pierwszej fali epidemii, dlatego nadejdzie druga fala. Wszystko, co zrozumieliśmy z pierwszej fali, to tyle, że należy siedzieć w domu, a jeśli wychodzić, to w masce, zachować dystans między nami. Oczywiście, to nie wystarczy do tego, aby naprawić taki stan.

Dlatego od początku nie liczyłem na szybkie zniknięcie koronawirusa. To była tylko pierwsza fala, a po niej przyjdzie druga. Właściwie już nadchodzi, przy czym nie jest to tylko powtórna fala, ale nowe mutacje wirusa i z nowego źródła. A myślę że bliżej zimy, nadejdzie jeszcze trzecia fala.

Jest bardzo możliwe, że te fale będą napływać z większą częstotliwością, raz za razem, aby nauczyć nas, że w końcu musimy coś ze sobą zrobić. W przeciwnym razie wirus odłączy nas od całego normalnego życia, które kiedyś było. Będziemy musieli zmienić cały układ życia, gospodarkę, przemysł, formy pracy, opiekę nad dziećmi, formy komunikacji i relacji między nami.

Wirus wpływa na wszystko, przecież cały nasz świat zbudowany jest na relacjach między ludźmi. A epidemia uderza właśnie w ten związek między nami. Zaczniemy teraz coraz bardziej odczuwać, jak dużą przeszkodą jakościową jest przeszkoda w komunikacji. Epidemia nie pozwala nam komunikować się nawet w maskach.

Wirus będzie mutować do tego stopnia, że szczepionka przestanie działać, po to abyśmy zastanowili się, jaki charakter musi mieć szczepionka, jak ma działać i jak mamy przygotować się, żeby nie doznawać ciężkich ciosów. Zacznijmy być mądrzejsi!

Fale epidemii są jak plagi egipskie, które popychają nas do wzniesienia się ponad nasz egoizm, wydostania się spod władzy faraona. Czy w tym kierunku skierowane są nasze działania, myśli i rozmowy? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że koronawirus to te same plagi, które doświadczył naród Izraela w Egipcie: krew, żaby, wszy i wszystko inne? To wszystko musimy przejść, tylko w innej formie.

Można próbować zamknąć granicę, aby wirus nie przedostał się z zewnątrz, ale to nie pomoże, ponieważ Stwórca mimo wszystko zrealizuje swój wyższy program. Wirus nie zniknie i nie opuści nas, przecież na razie nie doprowadził do żadnych zmian w nas. Dlatego będzie musiał raz po raz bić naród Izraela oraz cały świat.

Izrael poprzez swoją wewnętrzną naprawę może wyleczyć siebie i cały świat z epidemii, służąc jako lekarstwo dla całego ludzkiego społeczeństwa. Jeśli Żydzi zaczną prawidłowo traktować się nawzajem, to epidemia zniknie na całym świecie i cała ludzkość zostanie wyleczona.

Z rozmowy z dziennikarzami, 24.06.2021


Usprawiedliwiać Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Usprawiedliwić Stwórcę nie jest tak łatwo, ponieważ cały czas mamy pretensje, które wynikają z naszego przeciwieństwa do Niego. Stwórca jest jeden, jedyny, absolut i na ile staniemy się taką samą jedną całością, w takiej mierze będziemy mogli Go poczuć, zrozumieć i usprawiedliwić.

Ale za każdym razem zaczynamy z separacji, ponieważ w przeciwnym razie nie bylibyśmy w stanie odczuć pojęcia jedności, ponieważ światło można rozpoznać tylko z ciemności. Rzeczywistość jest odczuwana tylko na kontraście przeciwieństw, zarówno jeden, jak i drugi biegun: zarówno światło, jak i ciemność.

Niemożliwe jest zobaczyć ciemność w ciemności czy światło w świetle, a tylko jedno na tle drugiego. I dlatego usprawiedliwić Stwórcę jesteśmy w stanie tylko pod jednym warunkiem, że się zjednoczymy. W tym stopniu, na ile w naszym zjednoczeniu odkryjemy pojęcie jedności, będziemy w stanie usprawiedliwić Stwórcę i stworzone przez Niego stworzenie. Stworzeniem nazywa się to, co znajduje się „poza Nim”.

Dlatego On stworzył cały świat w formie separacji, oddalenia, rozbicia, egoistycznych sił. I wszystko po to, by dać nam możliwość zjednoczenia wszystkich tych przeciwieństw więzami miłości i poprzez nie pojąć istotę zjednoczenia, którą jest Stwórca. W taki sposób poznajemy Go.

Stwórca jest jedną, jedyną siłą, oprócz której nie ma nic. I te pojęcia poznaje się tylko z pracy nad separacją. Dlatego w naszym świecie coraz bardziej przejawiają i zaostrzają się kontrasty, przeciwieństwa. Każdy człowiek w miarę swojego rozwoju ujawnia w sobie coraz więcej przeciwstawnych cech, myśli, niezgody nawet z samym sobą, z innymi. Trudno jest mu zrozumieć innych a tym bardziej połączyć się z nimi.

Taki rozwój ma na celu ujawnienie, jak bardzo odróżniają się nasze myśli, pragnienia, czyny, aby nad wszystkimi tymi różnicami zjednoczyć się, pokrywając wszystkie grzechy miłością. Uświadomiwszy sobie różnicę między stanem całkowitego rozłamu, przeciwieństwa, konfliktu a stanem zjednoczenia – między tymi dwoma systemami, rozbitym i naprawionym, będziemy w stanie zrozumieć i poczuć, pojąć istotę Stwórcy w umyśle i odczuciach. Ujawnia się to właśnie z połączenia dwóch przeciwstawnych systemów, wtedy widzimy korzyść we wszystkim, co przygotował dla nas Stwórca.

Dlatego usprawiedliwić Stwórcę można tylko łącząc ze sobą razem przeciwieństwa i niczego nie anulując. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej wyjaśniamy różnice i łączymy się ponad nimi wiarą ponad wiedzą. W ten sposób sumujemy wspólny obszar, stworzony na naszą prośbę, gdzie łączą się przeciwieństwa.

A jeśli tego nie zrobimy, nie poprosimy Stwórcy o ustanowienie między nami pokoju, pełnej jedności, wtedy nie będziemy wiedzieć, czym jest „Stwórca” – stopień, znajdujący się powyżej konfrontacji.

Przeciwieństwa pozostają, nie trzeba ich niszczyć i unicestwiać. Tylko w taki sposób zrozumiemy istotę stworzenia i dlaczego Stwórca stworzył nas dokładnie takimi, przeciwnymi sobie nawzajem. Dzisiaj ujawniamy to przeciwieństwo w dowolnym miejscu na całym świecie do takiego stopnia, że nie jesteśmy w stanie się ze sobą dogadać. Należy nauczyć każdego, jak osiągnąć właściwe połączenie i zbliżyć się do siebie, w przeciwnym razie świat się rozpadnie. Jest to znak naszego czasu – ostatniego pokolenia.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 20.05.2021


Czy Kabała daje człowiekowi wolność wyboru?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego aktywnie rozpowszechniamy naukę Kabały, przecież to wpływa na człowieka i niejako odbiera mu wolną wolę?

Odpowiedź: Człowiek w naszym świecie znajduje się w absolutnym braku wolnej woli, dlatego że wolna wola zakłada, że ​​ma przynajmniej dwie przeciwstawne siły, a człowiek istnieje pomiędzy nimi.

Ale może być więcej sił, w centrum których człowiek istnieje niezależnie od nich, i wybiera, pod wpływem jakiej siły ma się znajdować w każdej chwili.

Skoro nasz świat istnieje pod rządami jednej siły – egoistycznej, to tylko nauka Kabały daje człowiekowi wolną wolę, dlatego że odkrywa mu drugą siłę – altruistyczną, przeciwną do tej, która jest w człowieku założona początkowo. I wtedy, pomiędzy tymi dwoma siłami człowiek zaczyna naprawdę odczuwać i poznawać swoją wolną wolę.

To uczucie jest niesamowite! Kiedy czujesz, że nie zależysz od dobrej, ani od złej siły, a znajdujesz się między nimi i możesz teraz wybierać! Wtedy stajesz ponad tymi dwoma siłami i czujesz, jak ta Wyższa Siła, która stworzyła nasz świat, odczuwa swoje działania i prowadzi nas do tego samego stanu.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.03.2021


Łączyć się codziennie na nowo

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Niech każdy dzień będzie dla ciebie jak nowy”. Przecież nie tylko każdego dnia, a w każdej chwili otrzymujemy przebudzenie, nową możliwość ujawnienia nowego rozbitego pragnienia, iskry i podnosimy je z rozbitego, egoistycznego stanu do stanu obdarzania.

Odkrywają się nam rozbite reszimot i dlatego niemożliwe jest dążenie do prawdy – wszystko zawsze będzie się wracać w kierunku mojego egoizmu. Dlatego musimy nawzajem przebudzać się, ukierunkowywać, pokazywać sobie nawzajem przykład i wspierać wewnętrznie swoimi myślami i modlitwami. W przeciwnym razie czas przygotowania do pracy duchowej rozciągnie się dla nas na wiele lat.

Dlatego każdy musi wyjaśnić wszystkie pragnienia odnoszące się do korzenia jego duszy. Ale poprzez swoje dążenie połączenia się między sobą wyjaśniamy wszystkie pragnienia, które istnieją na świecie, w ludzkości. To nie tylko przyjaciel stoi przede mną – ten przyjaciel przywodzi jeszcze do mnie kolejny miliard ludzi stojących za nim i znacznie większą ilość dusz.

Dlatego, kiedy łączę się ze swoją dziesiątką, łączę się ze wszystkimi duszami na świecie, ze wszystkimi stworzeniami, a przez nie ze Stwórcą. Jeśli osiągnę całkowite zjednoczenie ze swoją dziesiątką, to nie będę musiał wykonywać tej samej pracy z innymi ludźmi, ponieważ wszyscy będą już włączeni w moich przyjaciół.

Postarajmy się więc jak najbardziej zjednoczyć i zrozumieć, że „każdy dzień jest jak nowy” – to znaczy, że każdego dnia należy odkrywać nową pracę nad naszym połączeniem, nową separacją, której wcześniej nie było, i tak kontynuować na wszelkie możliwe sposoby.

Egoizm zawsze będzie odciągać nas na bok, rozpraszając nas obcymi myślami i przedstawiając nam duchowość w jej nieprawdziwym kli, to znaczy nie w zjednoczeniu. Najważniejsza rzecz, która jest wymagana dla duchowości, to połączenie i miłość, które są sprzeczne z naszym egoizmem i znajdują się najdalej od nas, dlatego cały czas o niej zapominamy.

Każdy dzień jest jak nowy”, przecież za każdym razem coraz bardziej rozumiemy, że ujawnia się nowe oddalenie od dziesiątki, niechęć, żeby o niej myśleć. Egoizm rośnie i coraz bardziej zwiększa dystans między nami. Dlatego musimy sobie nawzajem pomagać, by się zbliżyć, przecież od tego zależy cały nasz sukces.

Z lekcji na temat „Każdy dzień będzie jak nowy w twoich oczach”, 11.06.2021


Za nami – cały świat

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Po przybyciu do Izraela, teraz bardziej niż kiedykolwiek zdałem sobie sprawę, że Izrael znajduje się na skraju wojny domowej i że w tym społeczeństwie istnieją wszystkie sprzeczności razem wzięte: zarówno społeczno-ekonomiczne, jak i polityczne, ponieważ lewica i prawica bardzo nienawidzą siebie nawzajem, jeszcze religijne problemy, i etniczne.

Mam wrażenie, że wewnątrz jednego kraju jest pięć lub sześć różnych krajów, pięć lub sześć różnych grup ludzi, którzy się nawzajem nie słyszą i nie rozumieją.

Odpowiedź: Tak. Dlatego, jeśli rozwiążemy te problemy tutaj, w Izraelu, w taki sposób wpłyniemy na rozwiązanie tych problemów na całym świecie.

Pytanie: Najwidoczniej jest to możliwe. Kiedy w nocy oglądam lekcje transmitowane z Pana Centrum i widzę na ekranie przedstawicieli różnych narodów, różnych grup etnicznych, różnych wyznań religijnych, jestem po prostu zdumiony!

Kiedy uczniowie z innych krajów: zarówno muzułmanie, jak i buddyści, katolicy, protestanci, słuchają lekcji, rozumiem że w zasadzie jest to możliwe. Ciągle Pan o tym mówi.

Ale co powinno się wydarzyć w praktyce? Co należy zrobić, aby w Izraelu zaczęli słyszeć i widzieć siebie nawzajem?

Odpowiedź: Nie wiem, czy mam odpowiedź. Mogę udzielić jakiejś formalnej odpowiedzi, ale czy rzeczywiście będzie skuteczna, trwała, mająca prawo na istnienie i realizacje, nie wiem. Staram się postępować zgodnie ze źródłami kabalistycznymi, na ile je rozumiem. Nie widzę kabalistów w Izraelu i na świecie, którzy próbowaliby rozwiązać ten problem.

Myślę, że nasze małe społeczeństwo (nie aż tak małe, bo liczy kilka tysięcy osób) powinno jednak dojść do bardzo poważnej interakcji, uświadomienia konieczności zjednoczenia się, zrozumienia tego, że za nami jest cały świat i on nie ma żadnego pojęcia, dokąd zmierza i co go czeka. Musimy kontynuować nasze wysiłki, aby się zjednoczyć, i co najważniejsze – rozpowszechniać.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Leonid Makaron – Michael Laitman”, 21.05.2021


Dlaczego przybyliśmy do Ziemi Izraela?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest Pan opinia na temat rozejmu i zawieszenia broni między Izraelem a Palestyną? Jak Pan to odebrał?

Odpowiedź: Odbieram to bardzo bezpośrednio i moja opinia nie zmienia się od lat. Skoro naród żydowski przybył do tego kraju, powinien wiedzieć, dlaczego tutaj jest. Ten naród nie uciekał od ziemskich problemów, ale przybył tutaj, aby pokazać sobie i wszystkim narodom świata swój cel i swoje duchowe przeznaczenie.

Jeśli tego nie wykonuje, to oczywiście nie będzie mógł żyć na tej ziemi. Inne narody mogą tu jakoś istnieć, a naród żydowski nie.

Dlatego nie cieszę się z tego, że zajęliśmy tę ziemię i że tutaj tak się zachowujemy. Z roku na rok stajemy się coraz większymi egoistami, nie dajemy przykładu innym narodom, jak należy żyć nawet wewnątrz swojego narodu. Występują między nami ogromne sprzeczności, wszelkiego rodzaju egoistyczne relacje, których nie ma wśród innych narodów. A zatem znajdujemy się nie na Ziemi Izraela, ale na wygnaniu z naszych duchowych właściwości zjednoczenia i miłości.

Dlatego w tym, że po wojnie, która dała nam niewielkie wstrząśnięcie, nastąpił tak zwany rozejm, nie widzę żadnych szczególnych stanów. Jeśli my, Żydzi, zwłaszcza mieszkający tu, w Izraelu, nie zmienimy się, to świat też nie zmieni się. Będziemy tak nadal żyć w stanie nawet nie rozejmu, ale po prostu tymczasowego zawieszenia ognia i znowu będziemy zmuszeni do walki.

Nasi sąsiedzi nie dadzą nam spokoju. Będą dalej przygotowywać się do coraz bardziej wyrafinowanej wojny i za każdym razem te wojny będą coraz poważniejsze. Mamy bardzo poważnego wroga. I to jest naturalne. Tak właśnie powinno być, ponieważ nie wypełniamy naszej historycznej roli.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Leonid Makaron – Michael Laitman”, 21.05.2021


Fjordy duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pogoń za Szchiną oznacza pogoń za tym stanem, który był w naszej wspólnej duszy do rozbicia Adama Riszon. Wszyscy byliśmy zjednoczeni w jednej duszy, napełnionej Wyższym Światłem, obecnością Stwórcy.

Ale nie mogliśmy utrzymać naszego połączenia, dlatego że w każdym odkryło się indywidualne pragnienie, i wtedy połączenie się rozpadło, a światło, obecność Stwórcy zniknęło z nas. Oznacza to, że zniknęła Szchina.

Zostaliśmy tylko z maleńkim świeceniem, ze słabą iskrą życia – z minimalnym poziomem Wyższego Światła danym nam na razie dla podtrzymania życia, abyśmy mogli powrócić do tego doskonałego stanu, który był. Ale powrócić tam można tylko poprzez swoje starania, dzięki własnej prośbie, modlitwie, wysiłkom zjednoczenia.

Wszelkie kroki w kierunku zjednoczenia są ważne, nawet fizyczne, ponieważ one przybliżają nas do wewnętrznej jedności. W rezultacie powrócimy do poprzedniego stanu i obecność Stwórcy, która nazywa się Szchiną, napełni nas. Wszystkie szczeliny między nami zostaną napełnione obecnością Stwórcy.

Dlatego za każdym razem, gdy czujemy się daleko od siebie nawzajem, musimy wyobrazić sobie, jak Stwórca może napełnić te luki. Nie musimy zbliżać się do siebie tak, aby wyeliminować wszystkie szczeliny między nami, ale konieczne jest, aby Stwórca zapełnił te wszystkie puste luki, tak jakby woda wypełniała wąwóz między górami i tworzyła fjordy.

Tak więc w miarę naszego samoanulowania, rezygnacji z egoizmu Wyższe Światło zapełni całą przestrzeń między naszymi szczytami i zjednoczy nas razem. Wtedy poczujemy, że naprawdę jesteśmy jedną całością. Ale nie jesteśmy bezpośrednio połączeni ze sobą nawzajem, a poprzez Stwórcę, który znajduje się między nami. Do takiego stanu staramy się dojść jak jeden człowiek z jednym sercem.

Nie musimy wracać do poprzedniego stanu, do tego samego jednego serca. To powinno być serce, w którym Stwórca wypełnia wszystkie puste przestrzenie, całą przestrzeń między nami.

I będziemy coraz bardziej odczuwać to rozdzielenie. Będzie się między nami ujawniać coraz więcej różnic, wszelkiego rodzaju nieporozumień. I my ich nie wykreślamy, a chcemy je wypełnić Szchiną, Stwórcą. Dlatego cała nasza praca polega na pogoni za Szchiną, za obecnością Stwórcy, który nas łączy.

Nie jesteśmy w stanie zjednoczyć się w jednego człowieka z jednym sercem, ale Stwórca może wejść między nas i nas zjednoczyć. Bez obecności Stwórcy i połączenia między nami czujemy się na wygnaniu. Wychodzimy z wygnania, jeśli między nami odkrywa się Stwórca, i przez Niego łączymy się ze sobą nawzajem.

Stwórca odkrywa się tylko jako połączenie między nami i nie można połączyć się ze sobą, jeśli Stwórca nie wypełni wszystkich luk między nami i zjednoczy nas. Jeśli jesteśmy tak różni i dalecy od siebie nawzajem, to tylko Wyższa siła może nas związać, zrównać i ustanowić kontakt między nami.

Z lekcji na temat „Podążać za Szchiną”, 04.05.2021