Przewodnik po życiu online

Czy nam się to podoba, czy nie, żyjemy online. Po ponad roku pandemii, pozostawanie w domu przybrało rozmiary globalne. Jest teraz bardziej oczywiste niż kiedykolwiek wcześniej, że jesteśmy ze sobą powiązani w sposób współzależny, że nieustannie wpływamy na siebie nawzajem za pośrednictwem różnych narzędzi i platform komunikacji online. Jak możemy najlepiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Największą korzyść osiągniemy, zakładając odpowiednie „okulary”, aby zbadać naturę naszych nowych relacji.

Ponieważ to, co nazywaliśmy „normalnym”, może nigdy nie powrócić w pełni, więc powinniśmy nauczyć się żyć we właściwy sposób w nowym środowisku. Wyobraź sobie niewidzialne nici, które łączą wszystkie serca, wszystkie umysły, wszystkie pragnienia, wszystkie myśli – łączą wszystko i wszystkich.

Przedłużające się zamknięcie miejsc pracy i firm w wyniku wydłużającego się kryzysu COVID-19 zmieniło zatrudnienie i styl życia milionów Amerykanów i ludzi na całym świecie, którzy teraz pracują, studiują, komunikują i spotykają się wirtualnie. Oczekuje się, że życie online na stałe pozostanie częścią naszego stylu życia, nawet po zakończeniu kryzysu zdrowotnego. Niedawne badanie Pew Research ujawniło, że spośród 71% ankietowanych osób, które pracują w pełnym wymiarze godzin w domu, 54% chciałoby to robić nawet po opanowaniu pandemii, gdyby zaoferowano im taką możliwość.

Ponieważ to, co nazywaliśmy „normalnym”, może nigdy nie powrócić w pełni, powinniśmy nauczyć się żyć we właściwy sposób w nowym środowisku. Wyobraź sobie niewidzialne nici, które łączą wszystkie serca, wszystkie umysły, wszystkie pragnienia, wszystkie myśli – łączą wszystko i wszystkich. Ta sieć połączeń ma dwa możliwe stany: początkowy stan naturalny i stan bardziej zaawansowany, do którego musimy dotrzeć poprzez proaktywny wybór i rozpoznanie.

W pierwszej sytuacji jednostki w sieci czują tylko własne interesy i próbują wykorzystać innych do spełnienia swoich pragnień. Takie skupione na sobie podejście wypełnia atmosferę sieci negatywnym i destrukcyjnym poczuciem konkurencji, kontroli, podziałów i nienawiści. Zasadniczo nikt nie śpi spokojnie; każdy cierpi w taki czy inny sposób.

W bardziej zaawansowanej sytuacji jednostki zaczynają czuć, że są częścią jednego kolektywu mającego wspólny cel i są całkowicie od siebie zależne. Relacja między członkami kolektywu opiera się na wzajemności, spełnieniu, dawaniu i miłości. Definicja sukcesu w drugim scenariuszu jest społeczna, w której każdy stara się zrobić to, co najlepsze dla innych.

Te dwie sytuacje są całkowicie przeciwne. Świat odczuwany w pierwszym stanie jest światem trudnym, podczas gdy świat odczuwany w drugim stanie jest piękny. Kto decyduje o tym, gdzie będę mieszkać? Ja poprzez mój stosunek do innych!

Jeśli odnoszę się do wszystkich, kierując się egoistycznym ukierunkowaniem na samozadowolenie – żyję tradycyjnie, w świecie, w którym nasze relacje z dnia na dzień pogarszają się. Ale jeśli uda mi się rozwinąć postawę ponad mój osobisty egoizm, aby uwzględnić troski innych, którzy nie są mną, otworzy się przede mną odwrócony świat, odsłoni się wyższy i bardziej pozytywny świat. Powodem, dla którego nie mogę tego teraz poczuć, jest to, że nie rozwinąłem jeszcze atrybutów potrzebnych do zrozumienia tego. Jest to trochę podobne do sposobu, w jaki działają audycje radiowe: o tym, której stacji będę słuchać, zadecyduje wewnętrzna częstotliwość, do której dostrojony jest mój odbiornik.

Sieć, w której żyjemy, jest jedna i ta sama, połączenia między wszystkimi już istnieją, niezależnie od tego, czy je czujemy, czy nie. Jeśli uda mi się rozwinąć nową naturę „kochaj bliźniego jak siebie samego” i będę traktować innych z miłością i rozwagą, zacznę odczuwać, że w tej sieci relacji istnieje wieczna i kompletna linia energetyczna, która napełnia mnie dobrocią.

To źródło mocy doskonale nami kieruje i klaruje nasze zrozumienie – ujawnia, że życie ma bardzo wzniosły cel, któremu nikt ani nic nie może przeszkodzić. Jeśli ta zmiana postawy zostanie wprowadzona w życie w naszych relacjach międzyludzkich, oświetli nasze wirtualne środowisko i zdamy sobie sprawę, że każda chwila naszego życia stanie się okazją do połączenia się z siłą miłości, która wypełnia całe stworzenie.

Źródło: https://bit.ly/3rddQQW


Jak długo trwa przejście przez machsom?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak długo może potrwać przejście przez machsom?

Odpowiedź: Nie można tego powiedzieć dokładnie. Może kilka lat, a może kilkadziesiąt. Wszystko zależy od tego, na ile człowiek inwestuje, jak głęboka jest jego dusza.

Jeśli ma poważną, głęboką duszę, oznacza to, że ma ogromny egoizm, i wtedy bardzo trudno jest mu przejść przez machsom, wejść w odczucie Wyższego Świata, zacząć w nim naprawiać siebie i innych.

A są ludzie, którzy przeszli przez to dość łatwo, nawet za kilka lat.

Z reguły zależy to od wielkości egoizmu duszy. Dlatego z ciężkim egoizmem jest większa praca. Ale za to później ta dusza może zrobić bardzo dużo w naszym świecie i w Wyższym Świecie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.02.2020


Stwórca bardzo chce się nam odkryć

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja 2 „Wielkość Stwórcy znajduje się w dziesiątce”

Odkrycie światła zależy tylko od naczynia, ponieważ światło znajduje się w stanie absolutnego spoczynku. I dlatego cała nasza praca skupia się na zbudowaniu naczynia (kli), zgodnie z jego wielkością i jakością odkrywa się nam wysokość i właściwości Stwórcy.

Dlatego Stwórca nazywa się Bore (bo-re – „przyjdź i zobacz”). Wielkość Stwórcy jest określona przez naczynie, które tworzymy dla Jego odkrycia. Jeśli naprawimy całe pragnienie otrzymania przyjemności stworzone przez Stwórcę, to osiągniemy nieskończone, to znaczy niczym nie ograniczone objawienie Stwórcy stworzeniom. Potem, po zakończeniu korekty, następują nowe stopnie poznania, które na razie nie są nam znane.

A na razie musimy się zebrać i zjednoczyć tak, aby nie było między nami żadnych barier. Im bardziej każdy zmniejsza swój egoizm i anuluje siebie, tym mocniejsze jest odkrycie Stwórcy w naszym kli. Oczywiście, Stwórca może odkryć się tylko w dziesiątce. Wszystko zależy od zbliżenia przyjaciół, a nie od ilości wiedzy – od tego, jak bardzo udaje nam się połączyć pragnieniami, sercami.

Jeśli my na tyle ciasno połączymy odłamki rozbitego naczynia, że między nimi nie pozostaną żadne pęknięcia, to będziemy mogli odkryć w nim napełnienie, światło, które już nie wycieknie z niego, jak woda z pękniętego pojemnika. Napełnienie zależy od siły naszej jedności i jego charakteru, od tego, jaką głębię egoizmu przezwyciężymy, w jakich formach się jednoczymy. Wszystko to determinuje formę odkrycia nam Stwórcy.

Stwórca jest całkowicie zależny od stworzeń, On oddaje się nam jakby na okup, dając stworzeniom prawo decydowania o Jego ujawnieniu.

Stwórca bardzo chce się nam odkryć i za każdym razem w niewidzialny sposób nas do tego prowadzi. Ale nie może nam się odkryć sam, w przeciwnym razie nie będziemy mieli kli do Jego odkrycia, wolnej woli, naszego własnego dążenia do Jego właściwości obdarzania i miłości. I dlatego Stwórca zawsze działa w ukryciu, niewidzialną ręką popycha nas w kierunku zjednoczenia i próbuje nas przebudzić. Przy czym On pozostaje w ukryciu i bardzo cierpi z tego powodu, że nam nie udaje się w jakikolwiek sposób tego zrobić.

Nazywa się to cierpieniem Szhiny (Boskości.) Stwórca strasznie żałuje, że dał ludziom wszelkie niezbędne środki, ale oni na razie nie wykorzystują otrzymanych możliwości. A Stwórca nie może dać nam więcej ponad to. Przecież jeśli jeszcze nie zrealizowaliśmy poprzedniego stanu, On nie może przejść dalej.

Dlatego musimy ustanowić między nami relacje jak najbardziej podobne do Stwórcy. Stać się podobnym do Stwórcy jest zadaniem człowieka, który dlatego zwany jest Adamem, od słowa „podobny” (dome). Poprzez nasze wzajemne relacje decydujemy o ujawnieniu nam właściwości Stwórcy – „przyjdź i zobacz” – sprawiając Mu tym zadowolenie i podnosząc Szhinę (Boskość) z prochu, nad naszą głową, ponad egoistyczne myśli i pragnienia.

Dlatego głównym zadaniem kongresu jest wspólny postęp wszystkich razem do jednego celu.

Z 2 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 26.02.2021


Dziesiątka – nasz duchowy kapitał

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja 2: „Wielkość Stwórcy w dziesiątce”

Z biegiem czasu odczuwalne jest jeszcze większe oddalenie od celu. Ale to nie jest powód do rozczarowania, a ujawnienie nowego pragnienia, które musimy poczuć, aby posuwać się dalej do przodu. Postęp przebiega zawsze od minusa do plusa i od jeszcze większego minusa do jeszcze większego plusa, itd.

Dlatego potrzebuję grupy, która jest zawsze ze mną i działa jak akumulator, kondensator. Wszystko, co otrzymałem podczas upadków i wzlotów, jest inwestowane w grupę. Wznoszę się i upadam, przechodzę z jednego stanu do drugiego, ale cała moja praca gromadzi się w mojej dziesiątce. I to samo robi każdy z przyjaciół, dzięki temu osiągamy cel.

Dziesiątka – jest tym miejscem, gdzie gromadzimy wszystkie nasze wysiłki, sukcesy, wszystkie pytania i odpowiedzi. Upadam i zapominam o wszystkim. Niczego nie rozumiem, jest jeszcze gorzej niż wcześniej, i to dlatego, że przeszedłem stary stan, włożyłem go w dziesiątkę i zacząłem nowy stopień z czystej kartki, z pustym kli.

Z 2 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 26.02.2021


Odkrycie Stwórcy w dziesiątce

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja 2 „Wielkość Stwórcy w dziesiątce”

Konieczne jest osiągnięcie takiego stanu, w którym nie tylko moi przyjaciele będą moim celem i nie Stwórca, i oczywiście nie ja sam. Ale abym ja, przyjaciele i Stwórca zjednoczyli się dla mnie w jedną całość i aby jedno nie istniało bez drugiego.

Wtedy ja naprawdę będę prawidłowo nakierowany na odkrycie Stwórcy w dziesiątce, ponieważ: ja wewnątrz dziesiątki mogę odkryć Stwórcę.

Z 2 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 26.02.2021


Witamy na kongresie!

Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”, lekcja nr 1: „Radość z naszego spotkania”

Drodzy przyjaciele! Bardzo się cieszę, że mogę otworzyć pierwszy w historii wirtualny światowy kongres kabalistyczny, który wcześniej, corocznie odbywał się w lutym w Tel Awiwie. Na tym kongresie zbierają się wszyscy, u których przebudziło się w sercu pragnienie poznania sensu swojego życia, odkrycia wyższej siły i osiągnięcia celu stworzenia.

Na kongres zarejestrowało się już ponad siedem tysięcy osób i nadal napływają zgłoszenia od tych, którzy pragną uczestniczyć razem z nami w lekcjach i warsztatach.

Znajdujemy się wszyscy w ogromnym oceanie egoistycznego pragnienia stworzonego przez Stwórcę, a zadaniem tego kongresu jest ustanowienie w nim specjalnej wyspy, na której będzie panować nowa siła: pragnienie obdarzania. Prosimy Stwórcę, aby ustanowił nową formę wewnątrz starej formy – zarodek pragnienia obdarzania wewnątrz pragnienia otrzymywania przyjemności.

Stwórca może to zrobić, wszystko zależy tylko od tego, jak bardzo uczestniczymy w tym działaniu, przygotowujemy się do niego, prosimy o nie, modlimy się, aby to się stało. Mam nadzieję, że podczas kongresu uda nam się praktycznie poczuć, jak wewnątrz naszego wzajemnego połączenia, jak dotąd kierowanego przez egoizm, nad którym bardzo chcemy się podnieść, uwalnia się przestrzeń do ujawnienia Stwórcy, pragnienia obdarzania. I tak będziemy dążyć do naszego wyjątkowego, wiecznego i światowego celu.

Jest to najważniejsza i jedyna praca na tym świecie powierzona człowiekowi: odkryć Wyższą Siłę i stworze przez Nią stworzenie. Cel stworzenia można osiągnąć tylko poprzez nasze zjednoczenie. Wszyscy jesteśmy stworzeni egoistami, jednoczymy się chcąc stworzyć między nami miejsce dla ujawnienia Stwórcy, właściwości obdarzania i miłości do siebie wzajemnie, a od nas do Stwórcy, jak nauczają kabaliści: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

A ponieważ jest to najbardziej wzniosły, szczególny i święty cel, jaki istnieje w rzeczywistości, odczuwamy ogromną radość, że mieliśmy zaszczyt pracować nad nim, nad ujawnieniem stworzeniom Stwórcy na tym świecie.

Mamy nadzieję, że uda nam się odkryć Wyższą siłę wszystkim stworzeniom i w ten sposób zrealizować zadanie „ostatniego pokolenia”, w którym żyjemy. Stwórca zostanie ujawniony wszystkim mieszkańcom tego świata i spełnią się słowa proroków: „I Stwórca będzie jeden, i Jego imię będzie jedyne” dla wszystkich narodów.

Dlatego w naszym zgromadzeniu jest szczególna radość z naszego zjednoczenia i pragnienie, aby było ono odpowiednie do realizacji odkrycia Stwórcy. Wszyscy, mężczyźni i kobiety, jesteśmy uczestnikami tego działania, w które włącza się z góry Wyższa Siła.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021


Moje myśli na Twitterze, 26.02.2021

Wszystkie nowe rodzaje koronawirusów zaganiają ludzkość do nowego ustroju społecznego, który Baal HaSulam opisał w artykule „Ostatnie pokolenie”: Każdy pracuje w zakresie niezbędnym dla społeczeństwa, uczy się praktyki powszechnego zjednoczenia i praktykuje globalną jedność. Uświadomieniem lub cierpieniami.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 23.02.2021, cz. 2

Z każdej lekcji, z każdego spotkania, stopniowo zbieramy pragnienie, krok po kroku, aż zgromadzimy wystarczająco dużo, by zrozumieć, że sami nie jesteśmy w stanie przebić się przez machsom. Wszakże niemożliwe jest przeskoczyć przez potencjalną barierę, która stoi przed nami, ale tylko wtedy, gdy Stwórca nas podniesie.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 23.02.2021, cz. 1

Trwa proces formowania nowego społeczeństwa, gotowego usłyszeć, a następnie również realizować przejście od zasady „wszystko dla mnie” do zasady „niezbędne dla każdego w materialnym, a wszystkie inne wysiłki – w celu ujawnienia Stwórcy wszystkim”. Zgoda na to nadejdzie wkrótce – w dobry lub zły sposób.

@Michael_Laitman


Kongres – ruch w kierunku Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przed nami wielki kongres i obecnie prowadzimy bardzo intensywną wspólną działalność w dziesiątkach. Co zależy od każdego? Co każdy jest w stanie zrobić?

Odpowiedź: Po pierwsze, musimy się do niego przygotować i na samym kongresie poczuć, że rozpływam się w pozostałych. Chcę wyobrazić sobie razem z nimi naczynie, które Stwórca napełnia i jest zadowolony z nas. To wszystko.

Pytanie: A od czego zależy przygotowanie?

Odpowiedź: Od tego, na ile my wszyscy razem zapragniemy, aby tak się stało. Muszę być połączony z przyjaciółmi tak, żeby moje „ja” nie istniało, a było tylko „my”. A potem i „my” zniknie i będzie odczuwalny tylko Stwórca.

Pytanie: I to jest możliwe?

Odpowiedź: Musimy do tego dążyć. Tak i powiedziano: „Koniec działania znajduje się w jego początku”.

Z rozmowy na temat „Nauczyciel – uczeń”, 07.02.2019