Błędne koło ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego prawdziwe przyczyny kryzysu są częściowo przemilczane, i bardzo powoli ujawniane?

Odpowiedź: Ponieważ jest to niewygodne dla rządzących. Ludzie, którzy są dziś u władzy i otrzymują korzyści z tego co robią na świecie, sami w sobie są nieszczęśliwi. Są jak chomik w kołowrotku, kręci się i kręci, coraz bardziej i bardziej. Kto ma 100 $, chce 200 $, kto ma 200 $, chce 400 $ i tak dalej.

Jest to błędne koło, w którym znajduje się ludzkość. Ale może wydostać się z niego, tylko wtedy, gdy osiągnie jakiś punkt krytyczny, w którym z jednej strony ludzie otrzymają prawidłowe wyjaśnienie tego, gdzie się znajdują, z drugiej zaś cierpienie zmusi ich do otwarcia oczu i zobaczą, gdzie istnieją.

Prawidłowe wyjaśnienie i poczucie impasu zmuszą człowieka do tego, aby zatrzymał się i poszukał wyjścia. Wtedy będzie można z ludźmi porozmawiać o tym, na czym to polega.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 19.10.2021


Zajrzeć w głąb natury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielu naukowców, z którymi Pan się spotyka, gorąco wspiera Kabałę. Czy mogą pomóc w rozpowszechnianiu nauki Kabały, jej akceptacji i opanowaniu?

Odpowiedź: Częściowo. Chodzi o to, że nie potrzebujemy uczonych, aby rozwijać Kabałę. Potrzebujemy ludzi, którzy dążą do tego, aby odkryć świat w nowych organach zmysłów, bez użycia różnych urządzeń.

Naukowcy są w tym konserwatywni, nie mogą działać w inny sposób. Oddali całe swoje życie po to, aby z pomocą wszelkiego rodzaju akceleratorów, mikroskopów, teleskopów itp. badać naturę.

A Kabała naucza, że możemy i powinniśmy badać naturę poprzez zmiany w nas samych: „Zrób z siebie mikroskop, teleskop. Zacznij patrzeć w głąb natury, zmieniaj swoje właściwości, i wtedy możesz to osiągnąć”.

Z rozmowy o nauce


Radość – konieczny warunek

каббалист Михаэль Лайтман W Księdze Zohar napisano, że „praca Stwórcy nie może być nie w radości”. Jest to konieczny warunek, bo jak możemy nie radować się? Przede wszystkim powinniśmy się radować z tego, że Stwórca obudził każdego z nas, wybrał spośród wielu tysięcy ludzi i zechciał przyciągnąć do Siebie.

To nie może nie radować, przy czym ta radość nie jest egoistyczna, dlatego że otrzymaliśmy zaproszenie, aby przybliżyć się do Stwórcy po to, aby doprowadzić do Niego całą ludzkość i aby wszyscy mogli poradować się z odkrycia Stwórcy.

Powiedziano, że „jeden bohater jest silny w swojej jakości, a drugi w swojej ilości”. I nawet jeśli dusze naszych współczesnych ludzi nie są tak wysokie, jak dusze wielkich kabalistów z przeszłości, którzy byli silni w swojej jakości, ale za to my jesteśmy silni w ilości.

Dlatego musimy coraz bardziej poszerzać nasz krąg, aby pomnażać nasze szeregi. I wtedy mały wysiłek wszystkich w sumie wystarczy, aby odkryć Stwórcę dla wszystkich. I nie pozostanie żadnego miejsca na smutek i radość wypełni wszystko, ponieważ Stwórca objawia się w radości.

A jeśli człowiek płacze i narzeka, to jest przeciwstawny do celu. Wszakże poprawny, naprawiony stan oznacza, że ​​człowiek się raduje, niezależnie od tego, co otrzymuje. Jeśli rozumie, że znajduje się w związku ze Stwórcą i to jest to, co Stwórca mu daje, to powinien być w radości.

Jeśli pracuję nad tym, żeby zawsze być w radości od tego, że mam połączenie z przyjaciółmi i Stwórcą, to już z tej radości mogę zacząć odkrywać Stwórcę. Nic więcej nie jest wymagane, bo to już oznacza, że ​​budzę się i podnoszę ponad swój egoizm.

Jeśli z radością usprawiedliwiam Stwórcę, pokazując tym, że On jest mi bliski i ważny, a przyjaciele są tym miejscem, gdzie odkryje się Stwórca, to tym samym już naprawiam swoje kli. W takim przypadku z pewnością osiągniemy odkrycia Stwórcy, wszystko zależy tylko od naszego połączenia. Najważniejsze, aby nie zapominać, że Szchina, to jest odkrycie Stwórcy i przejawia się tylko w radości.

Z rozmowy przy posiłku, 07.11.2021


Duchowe ćwiczenia

каббалист Михаэль Лайтман Spróbujcie zwrócić się z radością do Stwórcy, ponieważ znajdujemy się w świecie stworzonym przez Niego i mamy do kogo się zwrócić. Aby to zrobić, trzeba trochę nadepnąć na swój egoizm, który cały czas domaga się i domaga się, dlatego my ciągle znajdujemy się pogrążeni w smutku i niezadowoleniu.

Przestańcie płakać do Stwórcy, że nie daje napełnienia. Wręcz przeciwnie, jeśli możemy się do Niego zwrócić, to już jest radość. I jeśli chcę się radować z możliwości połączenia się ze Stwórcą, to w tej radości zacznę otrzymywać od Stwórcy, ponieważ radość stanie się tym kli, które On może napełnić. To nie jest tylko psychologia, jest to ćwiczenie duchowe, nad którym trzeba cały czas pracować.

Stwórca daje nam to ćwiczenie, abyśmy odwrócili nasz stosunek od siebie – a skierowali go na Stwórcę. Zamiast zagłębiać się w siebie i czuć smutek, że nie ma napełnienia w moim egoizmie, zwracam się z radością do Stwórcy, i to staje się moim duchowym kli.

Od człowieka wymagane jest wiele lat ćwiczeń, aby dostrzegł ten patent. Ale jeśli przysłuchał się i wypełnił tę radę, to natychmiast uczyni postęp. Starajcie się z radością zwracać do Stwórcy przez cały dzień.

U każdego bywa okres smutku i zwątpienia, który może ciągnąć się przez kilka lat. Ale gdy tylko człowiek uświadomi sobie, że zwraca się do Stwórcy i dlatego powinien być cały czas w radości, ponieważ stoi przed Wyższą Siłą – od tego momentu zaczyna się nowy etap w jego życiu. Osiąga już kontakt ze Stwórcą.

Człowiek może jeszcze nie odczuwać tego kontaktu, jak zarodek wewnątrz matki nie jest świadomy siebie. Ale wchodzi już w stan duchowego zarodka i jeśli mimo wszystko, co mu się przydarza, jest w radości, oznacza to, że wznosi się ponad swój egoizm i przekracza granicę skrócenia.

Osiągnąć zwrócenie się do Stwórcy z chęcią zadowolenia Go, myśląc nie o tym, co dzieje się we mnie, ale o Stwórcy, znajdującego się na zewnątrz – to główny przewrót, którego musimy dokonać. Jest to wejście na granicę ze światem duchowym.

Z rozmowy przy posiłku, 07.11.2021


Miejsce spotkania ze Stwórcą nie można zmienić

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli nie widzę sukcesu, oznacza to, że nie pracuję w grupie. W pojedynkę niemożliwe jest odkrycie Stwórcy. Dlatego należy koniecznie znajdować się w dziesiątce.

Człowiek znajduje się wewnątrz grupy, a grupa znajduje się wewnątrz Stwórcy. Nie mogę dostać się do Stwórcy, pomijając grupę, ale powinienem połączyć się z nią i tylko po tym osiągnę Stwórcę. Ponieważ sam nie mam żadnych narzędzi, nie mam dziesięciu sfirot dla połączenia ze Stwórcą.

Mam tylko jedną sfire Malchut, dlatego muszę anulować się przed grupą, która jest moimi pierwszymi dziewięcioma sfirot. I wtedy będę miał pełne dziesięć sfirot, z którymi mogę osiągnąć Stwórcę. Jest to prawo natury, inaczej to nie działa. Jeśli nie pracuję w grupie, to nie dojdę do ujawniania Stwórcy.

Wszystko zaczyna się od mojego samoanulowania przed grupą. Oznacza to, że wychodzę ze swojej indywidualnej percepcji, włączam się w grupę i razem z przyjaciółmi już znajduję się naprzeciw Stwórcy. Dlatego jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy“.

Grupa – to nie po prostu trampolina dla skoku do Stwórcy, a naczynie, w którym ujawniam Stwórcę. Muszę przygotować kli w celu postrzegania Stwórcy, dołączając zewnętrzne pragnienia i anulując siebie. W tej mierze, w jakiej anuluję siebie przed grupą, mogę poczuć, jak Stwórca anuluje się przed stworzeniem.

Jest to bardzo ścisła zasada, według której działa system natury, i nie możemy jej zmienić. Jeśli ją przyjmiemy, to odkryjemy Stwórcę, a jeśli nie przyjmiemy, nie odkryjemy Go. Grupa – to narzędzie do odkrycia Stwórcy. Przecież jestem tylko jednym punktem, jednym pikselem i nie mogę nic zrobić w pojedynkę. Potrzebuję przyjaciół, najlepiej dziesięciu.

Ja włączam się w przyjaciół jak Malchut w dziewięć wyższych sfirot i przyjmuję ich egoistyczne pragnienia poprzez swoje samoanulowanie. W rezultacie mam już kli, w którym znajduję się nie egoistycznie, a zatem mogę ujawnić Stwórcę. A reszta przyjaciół odkryją Stwórcę każdy według przyłożonych wysiłków. Może być ja czuję Stwórcę na 8. stopniu, a ktoś anulował się bardziej i czuje Go na 15. stopniu, a inny jeszcze bardziej i tak do 125-tego stopnia.

Nie mam nic do szukania w samym sobie, zagłębiając się w swój egoizm. Oprócz egoizmu we mnie nic nie ma. Stwórcę można odkryć tylko ponad egoizmem. I dlatego kiedy włączam się w grupę, to otrzymuję trampolinę, pozwalającą podskoczyć nad swoim egoizmem.

Mimo że przyjaciele mogą być egoistami, ale jeśli anuluję się przed nimi, to oni stają się dla mnie  kli, w którym odkrywam swoje samoanulowanie w odniesieniu do zewnętrznego pragnienia i w stosunku do Stwórcy. Dlatego odkrywam Stwórcę wewnątrz tego kli.

Stwórca odkrywa się wewnątrz przyjaciół. I nie ma znaczenia, że przyjaciele nie są naprawieni, ponieważ odkrywam nie ich właściwości, a Stwórcę w miarę swojego samoanulowania w stosunku do nich. 

Dlatego grupa nie jest po prostu środkiem do tego, aby przeskoczyć przez nią na stopień Stwórcy. Ja spotykam się ze Stwórcą wewnątrz grupy, w miarę swojego włączenia w nią! I nie tylko to. Całe wspólne pragnienie stworzenia, istniejące we wszechświecie na nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim poziomie, staje się tym materiałem, wewnątrz którego odkrywam Stwórcę.

Dlatego warto jak można najwięcej anulować się przed grupą, ale koniecznie z intencją osiągnięcia przez to Stwórcy. Wewnątrz grupy każdy buduje swój pogląd na przyjaciół tak, że tam może odkryć się Wyższa Siła.

Z lekcji według artykułu nr 24 z księgi „Szamati“, 17.10.2021


Wspomaganie przyjaciół w drodze do celu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak ujawnić prawdziwe relacje w dziesiątce? Jak rozpocząć tarcie serc i dostrzec wzajemne poręczenie?

Odpowiedź: Nie należy myśleć o niczym złym i mówić o tym. Trzeba rozwijać między sobą tylko dobre stany i maksymalnie wspierać się nawzajem, kiedy każdy z dziesiątki zapomina o sobie i myśli tylko o innych.

W tej mierze, w której popychasz ich w kierunku celu, sam poruszasz się do niego. Tylko w taki sposób możesz iść naprzód, a nie inaczej.

Mówię to jako nauczyciel, ponieważ mój osobisty postęp w Kabale, również zależy od tego, na ile skutecznie popycham was do przodu.

Z rozmowy na wideokonferencji MAK


Warunki odkrycia Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Istniejemy dla poprawnej realizacji połączeń między sobą, naprawy duszy i odkrycia w niej Stwórcy.

Dlatego aby pokochać bliźniego i odkryć Stwórcę w dziesiątce, należy spełnić wszystkie warunki połączenia przyjaciół między sobą, odkryć wielkość Stwórcy, dawać przykład przyjaciołom, jak mogę umniejszać siebie przed nimi, jak jestem gotowy na wszystko, aby tylko im służyć i wspierać grupę.

Obowiązkowym warunkiem w dziesiątce jest osiągnięcie wzajemnego poręczenia, kiedy każdy anuluje się przed resztą. Przy tym wszyscy razem stopniowo formują modlitwę do Stwórcy, aby On pomógł każdemu zdobyć właściowość miłości do innych przyjaciół.

W taki sposób w nas, jak w prawidłowej dziesiątce, powstanie poczucie Stwórcy, które będzie rosło cały czas, dopóki dojdziemy do absolutnie całkowitej naprawy egoizmu.

Z rozmowy o Księdze Zohar


Dwie drogi żeby ludzkość przejrzała na oczy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak Pan widzi rozwój Kabały w najbliższej przyszłości?

Odpowiedź: Obecnie odbywa się proces akumulacji, w wyniku którego świat zacznie się budzić, uświadamiać sobie, że znajduje się w błędnym kole swojego rozwoju i nic nowego nie dzieje się, z wyjątkiem pogorszenia wszystkich procesów.

Z tego stanu nie ma żadnego wyjścia, ponieważ zarządza nami egoistyczna natura, która wszelkie osiągnięcia ludzkości zamienia w szkodliwe zastosowanie.

Niestety, to wszystko odbija się na nas, ludzie w końcu będą musieli uświadomić sobie, że u podstaw tego procesu leży nasz egoizm, nasz konsumencki stosunek do wszystkiego.

Musimy jakoś zmienić swoją naturę, inaczej będziemy cały czas pogarszać swój stan. Nawet jeśli wyjdziemy z niego, powiedzmy w wyniku wojny światowej, to i tak nie wyjdziemy z egoizmu, i tak będziemy się w nim kręcić, gotować się w nienawiści do siebie nawzajem, kłócić i walczyć między sobą jak chłopcy na podwórku. Więc musimy to sobie w końcu uświadomić.

Nauka Kabały wyjaśnia cały proces, cały program natury, dlatego musimy odkryć ją przed ludzkością i wtedy obudzi się, z jednej strony pod wpływem ciosów, losu, a z drugiej strony pod wpływem naszych wyjaśnień, jak dojść do naprawdę doskonałego, dobrego życia.

Chciałbym zobaczyć taki rozwój. Ale wszystko zależy od naszego wyboru, od wyboru całej ludzkości, jak napisał Baal HaSulam w „Ostatnim pokoleniu“ i innych artykułach.

Mam wielką nadzieję, że bardziej aktywnie zaangażujecie się w rozpowszechnianie przez Internet, wykorzystując wszystkie możliwości, aby wyjaśnić światu, każdemu człowiekowi, na czym polega jego dobra przyszłość.

Z rozmowy na wideokonferencji MAK


Zew czasu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W Kabale istnieje prawo ogólne i szczegółowe, które mówi, że w każdym pokoleniu są jednostki, które dochodzą do zamysłu Stwórcy i jako pierwsze Go odkrywają. A ogólne – to jest to, że prędzej czy później cała ludzkość musi to osiągnąć.

Jakie jest przeznaczenie kabalistów w stosunku do ludzkości?

Odpowiedź: W naszym świecie są naukowcy, którzy odkrywają różne prawa, i są tacy, którzy następnie rozwijają te prawa w ich technicznym zastosowaniu. Poza tym są ludzie, którzy na tych aplikacjach już budują jakieś urządzenia, maszyny itd., tj. doprowadzają to prawo do codziennego stosowania.

Tak samo jest w Kabale. Są badacze do których siebie też zaliczam, którzy z jednej strony zajmują się studiowaniem, próbują wznieść się ponad naszą naturę i przeniknąć wyżej. Z drugiej strony zgodnie z wymogami czasu zajmują się sprowadzeniem wiedzy kabalistycznej do poziomu początkujących ludzi, którzy chcą studiować Kabałę.

Dzisiaj kabalista – to nie ten, który kiedyś żył w odosobnieniu i dokonywał przez siebie maleńkie naprawy w świecie. Dzisiaj kabalista – to człowiek, który musi rosnąć i w górę, i w dół: w górę – do poznania, w dół – do nauczania.

Pytanie: Czy dlatego w naszych czasach kabalista nie może gdzieś siedzieć, zamykając się? Czy On powinien przekazać tę metodę wszystkim?

Odpowiedź: Tak, my staramy się to zrobić. To zew czasu, bez Kabały ludzkość pogrąży się w jeszcze jeden mroczny okres, a my nie możemy do tego dopuścić.

Teraz Kabała jest dostępna dla wszystkich. Każdy, kto chce, powinien uzyskać do niej dostęp, aby miał możliwość poprawnie, łatwo, przyjemnie ją zrozumieć, adaptować w siebie, wznieść się ponad ten poziom, znaleźć swoją prawdziwą duchową, wieczną realizację, poznać zamysł stworzenia. W tym człowiek poczuje się w absolutnej harmonii.

Pytanie: Czy tak twierdzi kabalista, znając korzenie i zamysł stworzenia?

Odpowiedź: Oczywiście. Tak czy inaczej egoizm każdego człowieka, który jest zadowolony z najprostszych rzeczy w dzisiejszych czasach, doprowadzi go do tych pytań. Człowiek musi odkryć dla siebie całe stworzenie.

Pytanie: Obecna tendencja na świecie, kiedy człowiek nie toleruje żadnych ram, pragnie wyjść w kosmos, w jakieś przestrzenie – czy jest to oznaka egoizmu, którego nie można opanować?

Odpowiedź: Tak. Ale stopniowo przekonamy się, że nie satysfakcjonuje nas pragnienie wyrwania się w kosmos, wyrwać się w jakąś podróż, wyrwać się-wyrwać się-wyrwać się. Zaczniemy szukać głębszych wyjść: jak przedostać się do wewnętrznych warstw, gdzie naprawdę czujesz się w nieskończoności.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Różnica w duszach”


Sześć problemów prowadzących do przepaści?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Generalny sekretarz ONZ wymienił sześć problemów, które prowadzą ludzkość do przepaści.

Pierwszy, stabilny – brak pokoju. Drugi – zmiany klimatyczne. Trzeci – nierówność między krajami.

Czwarty – kwestie płci. Mówi o tym, że w krajach, gdzie kobiety i mężczyźni mają równe prawa, panuje pokój i stabilność.

Piąty – brak równego dostępu do Internetu. Połowa populacji nie ma dostępu do Internetu.

I szósty – konflikt między pokoleniami. 60% młodych ludzi uważa się za oszukanych przez własne rządy.

Jak odnosi się Pan do tych sześciu problemów, które prowadzą ludzkość w przepaść?

Odpowiedź: Nie widzę zupełnie nic strasznego w żadnym problemie.

Generalny sekretarz ONZ musi coś powiedzieć, to i mówi. Powinien coś widzieć. Oto co on widzi.

Pytanie: W takim razie Pana zdaniem jaki jest główny problem?

Odpowiedź: Tylko edukacja. A tym ONZ właśnie nie zajmuje się! To wszystko. Oprócz edukacji nic nie jest potrzebne.

Pytanie: A kiedy mówi Pan o globalnym problemie – edukacji – to co Pan myśli?

Odpowiedź: We wszystkich państwach, we wszystkich instytucjach państwowych, począwszy od najmłodszych, podstawowych szkół aż do emerytury, ludziom należy po prostu wyjaśniać, co oznaczają właściwe relacje do siebie nawzajem. Z tym należy łączyć wszystkie problemy.

Czyli zły stosunek do siebie nawzajem – jest podstawą wszystkich problemów.

I należy to wpajać człowiekowi od najmłodszych lat, ciągle, nieustannie wbijać do głowy. Będzie to słyszał i stopniowo zrozumie, dlaczego jest problem, skąd się bierze. Tylko dlatego, że ludzie są chciwi i dbają tylko o siebie. Oczywiście chodzi tu o egoizm.

Pytanie: Jeśli człowiek dowie się, że jest egoistą, że z tego wynikają wszystkie problemy, co z tym zrobi?

Odpowiedź: Wiedza o problemie przynajmniej – to już jest połowa problemu. Nie będzie po pierwsze szukać czegoś innego. Nie będzie zamiast tego tworzyć komisji, problemów, to wszystko.

Będzie wiedział, że cały problem leży w ludzkiej naturze i ją trzeba jakoś naprawić. Ogłosimy międzynarodowy konkurs na rozwiązanie tego problemu. Rozbębnimy wszędzie. To jest problem wszystkich. Ciekawe, kto przedstawi jakiekolwiek swoje propozycje na jego rozwiązanie.

Będziemy o tym dyskutować wszędzie, w sieciach i tak dalej. Będziemy reklamować ludzi, którzy w tym uczestniczą. Wymienimy zwycięzców, którzy chcą bezinteresownie pomóc. I w taki sposób stworzymy światowy ruch.

Pytanie: Czy ten ruch zmieni człowieka? Załóżmy, że człowiek zrozumie, że podstawą wszystkich problemów ludzkości jest egoizm, który jest w każdym z nas.

Odpowiedź: Stopniowo będziemy mogli wyjaśnić ludziom, że na tym właśnie polega problem. I że rozwiązuje się go tylko w szczególny sposób, poprzez wewnętrzną siłę natury, którą możemy wzbudzić. Wzbudzić na sobie jej wpływ. I w taki sposób ten problem można rozwiązać.

Sądzę, że ludzkość nie ma innej drogi. Ja to wiem. Ludzkość upewni się, że nic jej nie pomoże, nic nie da się zrobić. Ale jeśli wszyscy będziemy mówić, że musimy się zmienić, że jesteśmy źli, ale musimy zmienić się na lepsze i tak dalej, to będzie jak modlitwa. Ona zadziała.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 23.09.2021