Moje myśli na Twitterze, 22.03.18

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego wzniosłe, czyste pragnienia odczuwane poza grupą hamują rozwój?

Odpowiedź: Wszelkie odkrycia w grupie są w kierunku celu i dowolne odkrycia poza grupą są w przeciwnym kierunku niż cel, dlatego że grupa jest systemem Duszy i tylko w niej ma miejsce odkrycie Stwórcy.

Modlitwa – to duchowe naczynie, działanie pełnego HaWaJaH, całych 10 sfirot. Dlatego człowiek nie jest w stanie modlić się sam lub za siebie. Modlitwa którą słyszy Stwórca, wynika z połączenia w grupie i otrzymania od przyjaciół intencji, inspiracji, wsparcia.

Człowiek sam nie może zwrócić się do Stwórcy. Modlitwa musi składać się z 10 sfirot duchowego naczynia. Dlatego trzeba docenić ważność 9 przyjaciół i przyłączyć do nich swoją pustą, cierpiącą, mroczną Malchut – wtedy powstanie zwrócenie się do Stwórcy.

W wyniku pracy nad połączeniem (synowie Jakuba) w grupie (Józef) zaczynamy nienawidzić słodyczy egoistycznego napełnienia i chcemy poczuć w nim taką gorycz, żeby można było uciec. Ucieczka to jedyna rzecz, która może nas zbawić. Trzeba rozwinąć w sobie nienawiść do egoizmu.

Poczuć gorycz w otrzymywaniu: „I zajęczeli synowie Izraela od tej pracy”. Ale obdarzanie jest możliwe i staje się słodkie tylko poza egoizmem Egiptu, po otrzymaniu Tory i naprawy na pustyni.

Główna praca duchowa w Egipcie – polega na przeżuwaniu maroru, dopóki nie wydostaniemy się z Egiptu.

7 głodnych lat oznacza to że: odkrywamy wtedy gorycz pracy w egoizmie, chociaż daje nam słodycz, ale chcąc osiągnąć właściwość obdarzania, odczuwamy gorycz, maror. Chcemy osiągnąć obdarzanie i nie możemy. Nie jesteśmy w stanie obrócić goryczy w słodycz, w dobro, aby obdarzanie okazało się słodkie.

Tylko po wyjściu z egoizmu (Egiptu) człowiek może wypełniać Przykazania Stwórcy, mówiąc „Na pamiątkę wyjścia z Egiptu”. Dlatego że wszystkie Przykazania – to istota, naprawa działań z egoistycznej intencji „dla siebie” na intencje „ze względu na Stwórcę”.

Dla odkrycia Stwórcy między nami musimy działać jak wszystkie części jednej duszy. Każdy odpowiada za połączenie wszystkich ze Stwórcą, aby napełnić Stwórcę. Każdy powinien odnosić się do przyjaciół jak do Stwórcy, przecież Stwórcy potrzebni są oni, a nie on.

Na początku duchowa droga jest romantyczna, obiecuje odkrycia. Ale stopniowo człowiek staje się świadomy wysiłków i zapłaty za duchowe wzniesienie. Droga nie jest już tak pociągająca, staje się trudna i skomplikowana. Przecież jest przeciwna naturze egoizmu. Jej symbolem jest gorzkie zioło maror.

Wszyscy zwracają się do Stwórcy, instynktownie jakby jednokierunkowo, ale… bezskutecznie!

Skuteczny apel jest możliwy tylko jako jedna wspólna prośba o połączenie, połączenie grupy, ponownie w jedno naczynie duszy. Przecież właśnie dlatego Stwórca rozbił duszę, system Adama.

@Michael_Laitman