Moje myśli na Twitterze, 20.03.18, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Nie mam właściwego pragnienia do duchowego. Moje pragnienia mogą być do czegokolwiek, tylko nie do duchowego. Duchowy świat pomaga osiągnąć zazdrość, duma, ambicja i żądza władzy przejawiająca się w grupie. A wzniosłe, czyste pragnienia spoza grupy – hamują!

Początkowo nie mamy potrzeby do duchowego. Dana jest nam przez Stwórcę w celu dążenia, by Go odkryć. Naturalną drogę rozwoju – poprzez Beito, albo Ahiszena – przyspieszoną drogą, dzięki wzajemnemu poręczeniu i połączeniu z grupą otrzymam właściwe potrzeby duchowe.

Oznaki wejścia w wyższy świat: Pesach maca maror. Maca – to wojna z egoizmem. Maror jest goryczą niemożliwości zjednoczenia. Pesach (pasach) – wyjście na wolność z egoizmu. Stwórca daje siłę do ucieczki (pasach). Maca i maror – obowiązek odczuwania goryczy niewoli.

Aby wznieść się nad egoizmem, odkryć połączenie między nami, zwracamy się do Stwórcy, a nie do Faraona. Stwórca i Faraon są to dwie strony tego samego zjawiska. Praca duchowa jest prosta i konkretna. Trudność polega na zwróceniu się do Stwórcy – właśnie tam ukrywa się Faraon.

Poznanie Stwórcy oznacza odkrycie, czym jest połączenie i miłość, które nie istnieją w naszym stanie. Żyjemy w odmiennym świecie. Ten Stwórca, który odkryje się, teraz odkrywa się w odwrotnej formie. Przecież to On rozbił naszą Duszę, on – to Faraon!

Musimy żuć maror, starać się zjednoczyć się, poczuć całą gorycz ciężkiej pracy i porażki. Zmiękczamy się i z bezradności zwracamy się do Stwórcy. Dopiero po ciężkiej pracy zaczynamy odczuwać niewolę, potrzebę pomocy w ucieczce!

Początkowo grupa czuje ruch w kierunku połączenia, 7 sytych lat, ale potem zaczynają odkrywać, że nie są w stanie się połączyć. Zajęczeli od tej pracy, ponieważ połączenie nie realizuje się. Wtedy „ich wołanie podnosi się do Stwórcy” i idą ku zbawieniu!

Nie połykaj maroru bez żucia – to oznacza, że są zobowiązani do pracy nad zjednoczeniem, chociaż sami nie są w stanie go osiągnąć. Jeśli grupa zgadza się zjednoczyć, oznacza to, że „weszli do Egiptu”. Oznacza to, że uświadomili sobie jak bracia Józefa, że nie ma innej drogi do Stwórcy!

Faraon jest między nami. Należy przemienić to w odkrycie Stwórcy. Faraon i Stwórca nie odkrywają się w nas, ale tylko w połączeniu między nami! Faraon rozdziela nas, a Stwórca łączy nas siecią miłości. Tora jak woda powinna wypełnić przestrzeń między nami.

Główna różnica Kabały jest w definicji pracy Stwórcy (Awodat Haszem), że ma ona na celu połączenie ludzi, miłość do bliźniego, doprowadzenie ich do tego samego modelu Adama, systemu wspólnej duszy, a następnie od miłości do bliźniego dojść do miłości do Stwórcy.

Ucisk wygnania jest uczuciem niemożności osiągnięcia właściwej intencji. Próbujemy – i za każdym razem odkrywamy, że jest ona egoistyczna. Przecież Stwórca chce doprowadzić nas do uświadomienia sobie zła, że sami nie odniesiemy sukcesu bez prośby, bez Jego pomocy.

Najważniejszą rzeczą jest powrót do połączenia, które istniało w systemie Adama przed rozbiciem. Ale jeśli osiągniemy to połączenie z egoizmem jaki posiadamy, ono będzie 620 razy większe niż poprzednie. W ten sposób ujawnimy nie małe światło Adama, ale całe światło NARANHAJ Stwórcy.

Wejście i praca w Egipcie jest w dążeniu do połączenia, chociaż jesteśmy egoistami i próbujemy połączyć się egoistycznie. Ale poprzez wysiłki (studia, zjednoczenie, anulowanie się) wywołujemy światło OM – Or makif, które powraca do Źródła i otrzymujemy od niego siłę do przezwyciężenia egoizmu – Faraona.

Pesach: z 4 synów szczególnym jest ten, który nie wie jak zapytać. Oznacza, że nie ma pragnienia światła Stwórcy, nie ma nawet prośby, aby odkryć mu pragnienie wielkości „ucha igielnego”. Pragnienie mierzy się brakiem, cierpieniem, tęsknotą za napełnieniem! A dalszy wzrost pragnienia przyjdzie już ze światłem.

Uważasz się za grzesznika, niegodnego Stwórcy? Wiedz, że zawsze jesteś na pół grzesznikiem, na pół sprawiedliwym, i zawsze możesz jednym czynem przechylić się ku uniewinnieniu! Ale ciągle dołożą ci egoizmu, żeby było w tobie dobro = zło, i abyś miał swobodę woli, by z wysiłkiem czynić dobro.

Maror: Król oddałby leniwemu synowi królestwo, jeśliby ten zarobił 1 dolara. Syn wziął od matki 1 dolara. Król wrzucił dolara do kominka mówiąc, że jego syn kłamie. Tak było kilka razy i matka wysłała syna do pracy. Król wrzucił 1 dolara do ognia, syn rzucił się, aby go wydostać. Król oddał mu królestwo, ponieważ syn zyskał pragnienie!

@Michael_Laitman