Czas dojrzewania owocu.
Klipa, skorupa chroni owoc aż do czasu jego dojrzałości, aż do czasu osiągnięcia naprawy.
Chroni nas ona do czasu, aż będziemy gotowi, dojrzali – i wtedy będziemy mogli ją opuścić i zrzucić tą osłonę.
Do tego momentu nie czuję, że jest w ogóle jakaś osłona - jak dzikie, niedojrzałe jabłko, w którym nie ma różnicy pomiędzy wewnętrzną częścią a powłoką, gdzie wszystko w nim jest tak samo kwaśne i niedojrzałe.
Czym bardziej owoc rośnie, tym większa jest różnica między skorupą i jego wnętrzem.
Na początku skorupa ta jest mocna, ale stopniowo oddziela się od owocu, i czym bardziej się on rozwija, tym cieńsza jest jego skorupa. Jeśli zostawić owoc w takim stanie, to w końcu on eksploduje i wydostanie sie z jego skorupy.
Podobnie też wzrasta człowiek, aż osiągnie pewna dojrzałość. I kiedy wszystkie nasze właściwości są już gotowe, obłuczamy naszą Klipa i opuszczamy ją.
Byliśmy ciągle zwabiani od przodu, jak osioł do marchewki, i tak szliśmy do przodu przez życie. Jednak teraz ten cały system przestał funkcjonować. Nie ma on więcej nic do zrobienia!
Klipot są wiernymi pomocnikami Stwórcy, wychowały nas one i dzięki nim dojrzeliśmy, toteż teraz nie wabią nas więcej.
Myślisz, że Stwórcy zabrakło już marchewek? On ma wiele innych przynęt, ale my już nie potrzebujemy ich! Ponieważ osiągnęliśmy górną granicę naszego poziomu i musimy teraz wspiąć się na następny.
Z tego powodu już nic nas z przodu nie ciągnie, nie ma nic za czym moglibyśmy biec, czujemy pustkę, przyszłość nas też nie wabi - koniecznym jest przebić się przez tą skorupę (Klipa) w wyższy świat, jak robak który próbuje wydostać sie z gorzkiej rzodkiewki do światła …
Z lekcji do artykułu “Wprowadzenie do Panim Meirot” z 14.07.2010
Dyskusja | Dodaj komentarz