Artykuły z kategorii Wydarzenia

Fragmenty z 3 lekcji kongresu 15.08.2020

каббалист Михаэль Лайтман Wirtualny kongres „Nowy świat”. Lekcja numer 3 

Najtrudniejsze – to wyobrazić sobie miłość, która cały czas opiera się na nienawiści i obie wspierają się nawzajem, wzmacniają i tylko dzięki temu istnieją. 

W ten sposób duchowość różni się od świata materialnego, w którym jedno anuluje drugie. W naszym świecie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że możemy kochać tylko wtedy, gdy zapominamy o nienawiści. A potem znów wybucha nienawiść i zapominamy o miłości, i jesteśmy gotowi pozabijać się nawzajem.

W duchowości tak się nie dzieje, tam jednocześnie istnieje i nienawiść, i miłość. Obie pochodzą od Stwórcy i właśnie dzięki nienawiści, która leży u podstaw tego świata, możemy wznieść się do miłości, do natury wyższego świata. Istniejemy właśnie w takim „sandwiczu”: zarówno w nienawiści, jak i w miłości, i te dwie linie, prawa i lewa istnieją na równych prawach. Jedna nie może być większa od drugiej.

A potem poczujemy, jak odkrywa się środkowa linia. Na razie nie powinna być ujawniona, w przeciwnym razie anulujemy jedną z dwóch linii. Tylko, jeśli istnieją dwie linie i rozumiemy, że jedna nie może istnieć bez drugiej, poprzez swoje pragnienie zachowania ich obu tworzymy środkową linię.

***

Wykonajcie takie ćwiczenie: tam, gdzie widzę swój egoizm w stosunku do przyjaciół, tam staram się go usunąć, wykorzenić. Wycinam go jakby nożem, a uwolnione miejsce zachowuję i chcę wypełnić Stwórcą. Chcę, aby Stwórca odkrył się w nim, w przeciwnym razie On się nie odkryje. Jeśli pragnę odkryć Stwórcę, jest to możliwe tylko w tych miejscach i właściwościach, w których uwolniłem dla Niego miejsce. 

Z lekcji nr 3 wirtualnego kongresu „Nowy Świat”, 15.08.2020 


Fragmenty z lekcji 14.08.2020

каббалист Михаэль Лайтман Zbliżamy się do bardzo szczególnego kongresu – całkowicie wirtualnego, jak nigdy wcześniej. Tysiące ludzi zbierało się na fizyczny kongres i jeszcze dziesiątki, a nawet setki tysięcy podłączało się do niego wirtualnie. Jednak teraz cały kongres będzie wirtualny, wszyscy będą w tym samym położeniu i połączeni na równych zasadach. Wszyscy przeszli to samo prawidłowe przygotowanie. 

Nie ma znaczenia, że znamy już lekcje kongresowe i siebie nawzajem. Powiedziano: „Niech każdy dzień będzie dla ciebie jak nowy”, to znaczy, że musimy dokonać tej odnowy. Za każdym razem mamy dziesięć pierwotnych sfirot, ale już od nich i dalej cały czas podnosimy rozdzielczość 2 razy więcej, 3 razy, 4… 

Dlatego możemy czytać te same artykuły, ale wszystko zależy tylko od naszego połączenia determinującego osiągnięcie duchowe. W świecie duchowym poznanie nie zależy od jednego człowieka, a szczególnie w naszych czasach. Jako ostatnie pokolenie jesteśmy zależni od korekty wspólnego kli. Dlatego jakość zależy od ilości połączeń. Jest to charakterystyczna cecha naszych czasów.

Każda dziesiątka jest już gotowa jak jeden człowiek, by objąć się z innymi takimi samymi, połączonymi dziesiątkami, dołączając je jedna po drugiej do nieskończoności. Pozwólcie swojemu sercu rozdzielić się między wszystkie dziesiątki i pozwólcie Stwórcy wejść i odkryć się w tym ogromnym wspólnym sercu.

Dlatego ten kongres jest szczególny, nigdy nie byliśmy w takim stanie. I naprawdę mam wielką nadzieję, że zobaczymy przyzwoite wyniki i zrobimy postęp w kierunku celu, ponieważ jest to bardzo właściwe podejście. Po pierwsze musimy odkryć nasze kli Izrael, skierowane „prosto do Stwórcy”. I wtedy, po kongresie będziemy mogli już wyjść w szerokie masy z tą nową siłą i stworzyć tam miejsce dla odkrycia Stwórcy, dla wszystkich stworzeń.

To uzdrowi świat ze wszystkich problemów i nieszczęść, spowodowanych przez nasz rosnący egoizm, i napełni go Wyższą Siłą. Najważniejsze, aby osiągnąć połączenie między nami – żebyśmy wszyscy stali się, jak jedna dziesiątka. Na tym polega cel naszego zebrania, kongresu, sens naszego spotkania.

* * *

Cały ogromny system istnieje tylko dla jednego maleńkiego człowieka – wszystko jest stworzone dla niego, chociaż on tego nie rozumie i nie czuje. A wszystko inne przekazuje mu tylko stosunek Stwórcy do niego.

Duchowość nie jest oceniana według naszych ziemskich miar: kilogramami, litrami, kilometrami, a zależy od ilości elementów połączonych ze sobą. Jeśli istnieje tysiąc najmniejszych i najsłabszych dusz, ale zjednoczonych, to one mają znacznie większą wagę w duchowym świecie niż pięć-dziesięć dużych dusz. Jeśli mali ludzie jednoczą się między sobą, nawet nie ze względu na Stwórcę, to godne jest to uznania, ponieważ oni odkrywają związek ponad egoizmem.

Dlatego zjednoczone miasto nie może zostać pokonane. Jeśli ludzie jednoczą się nawet w celu przestępczym, ale są sobie wzajemnie oddani, wówczas zapewniona jest im ochrona z góry.

 * * *

Kongres musi stać się nasieniem, z którego wykiełkuje nowy świat. Najpierw musi być ziarno, kropla nasienia, wokół której zacznie rosnąć mięso i uformują się wszystkie systemy. Najważniejszą rzeczą jest kropla nasienia, pierwszy punkt. Jsteśmy właśnie tym początkowym punktem nowego świata i miejmy nadzieję, że kongres da całej ludzkości nowy kierunek. Wszyscy otrzymują takie same ciosy, dlatego też i rozwiązanie powinno być takie samo dla wszystkich.

 * * *

Jeśli rosnę bez połączenia z innymi, to przez to poszerzam swoją wizję tego świata. Wszakże w materialnym świecie wszystko określa się przez indywidualną siłę, ostrość umysłu. Każdy chce być wielki sam w sobie i na tym polega ogólne rozbicie.

A w świecie duchowym, moc jest liczona według liczby cząstek znajdujących się w połączeniu. Ile ich jest? Tysiąc, milion, miliard lub miliardy miliardów – tak mierzy się wielkość duchowego kli. Każdy – jest tylko jednostką wewnątrz dziesięciu sfirot. On nie może być większy czy mniejszy, sam nie jest w stanie się powiększyć. Może tylko połączyć się jeszcze z wieloma takimi jak on i tak zwielokrotni swoją moc.

Dlatego powiedziano, że „Opinia Tory jest przeciwna opinii obywateli”. Obywatel czuje, że on sam się powiększa, a opinia Tory bierze wszystkich. Jeśli łączę się z nimi, to czuję, że między nimi znajduje się Stwórca i objawia się, ujawniając wyższą rzeczywistość.

Moc duchową mierzy się liczbą pikseli, a moc materialna – jednym pikselem, powiększonym od dumy. 

Z lekcji przygotowania do kongresu 14.08.2020 


Pierwszy kongres nowej epoki

каббалист Михаэль ЛайтманZa dwa tygodnie zbieramy się na wirtualnym kongresie. To nie jest zwyczajne połączenie, ponieważ przygotowania do niego zaczęliśmy już od początku stworzenia, miliardy lat temu. I to tylko w naszym materialnym świecie, a do tego było wiele działań w duchowych światach.

I oto wreszcie dochodzimy do tego, że zaczynamy odczuwać rozbicie – odwrotną formę połączenia, po to, aby je osiągnąć.

Można powiedzieć, że w tym momencie znajdujemy się w najniższym punkcie wyjścia, z którego zaczyna się nieustanne wznoszenie w kierunku programu stworzenia, jego celu, gdzie jednoczymy się ze sobą i Stwórcą. Cały Wszechświat, wszystkie światy, wszystkie gwiazdy i galaktyki łączą się razem w tym punkcie jedności, który musimy osiągnąć.

Pierwszą stacją na drodze do tego celu jest wirtualny kongres, który przeprowadzimy za dwa tygodnie. Wydawać się może, że to nie jest takie ważne. Ale należy uświadomić sobie, że oceniamy znaczenie zgodnie ze swoimi nienaprawionymi, egoistycznymi pragnieniami, a w rzeczywistości bardzo ważne jest pragnienie zjednoczenia się w tym szczególnym czasie między tysiącami ludzi uczestniczących w kongresie.

Jest to pierwszy kongres, który zostanie przeprowadzony w okresie koronawirusa. W lutym, tuż przed rozpoczęciem kwarantanny, udało nam się przeprowadzić duży kongres. To tak, jakbyśmy wskoczyli do ostatniego wagonu: przeprowadziliśmy kongres i drzwi zatrzasnęły się tuż za nami.

A teraz, w okresie koronawirusa zaczynamy organizowanie naszego systemu. Przeszliśmy już przez jego pierwszą falę i możemy zrozumieć, o co chodzi. Ludzkość na razie nie rozumie, co się dzieje. Epidemia nie ustąpi, będzie posuwać się do przodu, jak walec rozwoju, i rzeźbić nową formę ludzkości.

Taki ogromny asfaltowy walec dosłownie przetoczy się po nas i wciśnie nas w ziemię, jeśli tylko będziemy w stanie w takiej formie połączyć się ze sobą. Nie czekajmy na walec rozwoju, ale zróbmy to kosztem własnej pracy. Nie warto być nieposłusznymi dziećmi, które matka zmuszona jest karać, aby dobrze się zachowywały. Wtedy dziecko nie ma wyjścia, będzie musiało się podporządkować, tak jak my teraz z braku wyjścia wypełniamy to, czego od nas chce koronawirus, oraz inne wirusy stojące w kolejce.

Musimy podnieść się do stanu, w którym zrozumiemy, dlaczego matka, czyli Natura – Stwórca wymaga od nas, i zechcemy spełnić jej wymagania za naszą zgodą i dobrą wolą.

Chcemy przeprowadzić ten pierwszy kongres, nowego okresu do nowego stanu – nie tak, jak wcześniej bywało, kiedy siedzieliśmy razem, rozmawialiśmy, obejmowaliśmy się. Nie powinniśmy tego żałować, że nie siedzimy w jednej sali – przeszłości nie należy żałować. Ona już minęła. Wszystko nowe należy przyjmować, jako dobro, jako należyte, ze zrozumieniem i aprobatą.

Nowe stany wymagają od nas jeszcze większego połączenia. I jeśli widzimy, że zaszły materialne zmiany, to one powinny nas tylko przebudzić do jeszcze większego wewnętrznego połączenia, aby forma zewnętrzna nie myliła nas, nie dawała złudzenia, że jakieś kilka tysięcy osób jest już połączone tym, że siedzi w jednej sali,.

Teraz nie będzie czegoś takiego, nie będziemy w jednym pomieszczeniu i nawet nie dążymy do tego, żeby fizycznie być razem. Chcemy być razem duchowo, jako jeden człowiek z jednym sercem! I dlatego jest to zupełnie nowy kongres, w nowej epoce. Nie ma w nim nic z minionych kongresów – jest to nowy poziom, nowe podejście, nowy stosunek. Patrzymy na to, jak na duchowy stopień, na który musimy się podnieść.

Chcę być połączony ze wszystkimi. Ale gdzie i jak? Wznosząc się na poziom duchowy, w duchowe miejsce, gdzie przeprowadza się nasz kongres – w przestrzeń wewnątrz Stwórcy.

Wszyscy wejdziemy do wnętrza tej przestrzeni i tam zechcemy istnieć, zjednoczyć się między sobą wewnątrz Niego. Stwórcą nazywa się właśnie to „miejsce”, i właśnie w tym miejscu przeprowadzamy nasz kongres, nasze zebranie, aby wspierać się nawzajem razem ze Stwórcą na tym pierwszym duchowym stopniu, który na nas czeka.

Nie mogę przekazać wam tych uczuć, które są w moim sercu. Ale mam wielką nadzieję, że razem odkryjemy ten stan i poczujemy połączenie między nami, wewnątrz Stwórcy, na naszym pierwszym kongresie nowej epoki.

Z lekcji do przygotowania do kongresu 01.08.2020


Ciemność – początek nowego stopnia

Kongres w Mołdawii. Przygotowanie do lekcji nr 4 каббалист Михаэль Лайтман

Pytanie: Pierwszego dnia kongresu poczuliśmy ocean światła. A na drugi dzień, odpłynęliśmy gdzieś i przestaliśmy rozumieć, gdzie jest góra, a gdzie dół tzn. przestała być odczuwalna podpora.

Proszę nam podpowiedzieć, co jeszcze musimy dodać, aby to wszystko wylało się i zjednoczyło nas?

Odpowiedź: Brakuje nam ciemności. Nie takiej pustki, którą odczuwa cały świat, jako brak małych napełnień, ale prawdziwej ciemności. Ciemność – to cierpienia z powodu braku odkrycia Stwórcy, cierpienia z powodu odłączenia się od sensu życia, od jego źródła, od tego, co powinno być.

Z jednej strony całe stworzenie pokazuje nam jak bardzo jest wzajemnie połączone, doskonałe, znajduje się powyżej nas. Z drugiej strony, kiedy zaczynamy próbować zrozumieć, czujemy że nie widzimy niczego: ani początku, ani końca – absolutna dezorientacja.

To jest najlepsze odczucie, które pojawia się w nas w każdej chwili, gdy zmierzamy do oswojenia duchowej przestrzeni, do objawienia Stwórcy. W każdej chwili czujemy albo zbliżenie do Niego albo oddalenie, upadek, ciemność.

Przy czym, jeśli wczoraj poczuliście „ocean światła”, to dzisiaj będziecie odczuwać coś przeciwnego i nie tak jak wczoraj, ale odwrotnie – znacznie gorzej. I tak za każdym razem: upadki będą niższe, i zgodnie z tym wyższe osiągnięcie.

Musimy przyzwyczaić się do ciemności w dezorientacji, dlatego że właśnie to pomaga nam całkowicie pozbyć się egoistycznych zamiarów, wskazówek i definicji.

Kiedy jesteśmy zdezorientowani w swoich zwyczajnych parametrach, kierunkach, uczuciach, kiedy niczego nie wiemy i nie rozumiemy, odczuwając jakieś zagubienie, to może być ciemność i musimy zrozumieć, że zaczyna się nowy stopień. Z góry dają nam możliwość podnieść się właśnie z tej ciemności, ujrzeć poprzez nią światło, Stwórcę. Jest to ogromna pomoc w naszym ruchu.

Dlatego musimy zanurzyć się w stan ciemności i z niej odkryć światło. To jest nasza praca. W przeciwnym razie nie ujawnimy Stwórcy – możemy to zrobić jedynie ze stanu przeciwnego do Niego.

Z przygotowania do 4 lekcji kongresu w Mołdawii, 07.09.2019


Światowe spotkanie przyjaciół, 20.03.2020

W piątek odbyło się ogólnoświatowe spotkanie przyjaciół Bnei Baruch. Za pomocą programu Zoom podłączyło się 570 przyjaciół oraz tysiące ludzi z całego świata wzięło udział w spotkaniu za pośrednictwem YouTube.


Międzynarodowy kongres kabalistyczny. Chwile jedności, 25-27.02.2020

Radością jest widzieć tysiące mężczyzn i kobiet studiujących Kabałę, pogrążonych w intencji osiągnięcia wyższego połączenia, odkrycia tego połączenia i Stwórcy, ze względu na Niego.

Po każdym widać zagłębienie się w sobie, działania zewnętrzne są drugorzędne… Jestem z was dumny, cieszę się z was!


Kongres na pustyni 2020. Chwile jedności


Wdzięczność za przeszłość przygotowuje do przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Charkowie. Warsztat nr 7

Patrząc na swoją historię, kilkadziesiąt lat przeżytego życia, człowiek widzi, w jaki sposób Stwórca prowadził go do dzisiejszego stanu, stopniowo przybliżając go do Siebie, prowadząc przez wiele – wydawałoby się zupełnie niepotrzebnych, absurdalnych i całkowicie bezcelowych sytuacji, przez takie okresy życia, w których wydawałoby się nie były wcale potrzebne.

W rzeczywistości, kiedy człowiek zgadza się ze wszystkim nawet, jeśli narazie jeszcze nie rozumie, dlaczego przez to wszystko przeszedł, wdzięczność za to, że Stwórca w ten sposób doprowadził go do dzisiejszego stanu, do tego, że choćby znajduje się na samym początku odkrycia Stwórcy, – wdzięczność, gdy usprawiedliwia przeszłość, to doprowadza go do właściwej intencji, do prawidłowego stanu w teraźniejszości.

W „Szamati“ artykuł 26, tak mówi się o tym: „Człowieka przyszłość zależy od jego wdzięczności za przeszłość”. Niemożliwe jest prawidłowe odniesienie się do przyszłości, jeśli nie usprawiedliwiasz swoich stanów z przeszłości, w pełni akceptując, że wszystko to pochodzi od „nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli miało to miejsce znaczy, tak powinno było być do danej chwili, i w żaden sposób nie powinno się przeżywać tego, że tak było.

Dopiero od tego momentu, gdy zakończone zostały wcześniejsze kalkulacje, człowiek może zacząć  zawczasu dziękować za przyszłość, być w stanie swobodnego obdarzania, swobodnego poruszania się do Stwórcy, kiedy nie ma nic negatywnego w ich relacjach z przeszłości. Taką naprawą swojego stosunku do przeszłości on przygotowuje się do przyszłości.

Stwórca specjalnie prowadzi nas przez wszelkiego rodzaju perypetie, metamorfozy i zachowuje o nich negatywną pamięć w nas. A pozytywnych momentów praktycznie nie pamiętamy – pamiętamy tylko negatywne, dlatego że egoizm pamięta, kiedy nie otrzymał, kiedy został oszukany, kiedy mógł wygrać, ale przegrał itd. I jeśli usprawiedliwiam zarządzanie Stwórcy w przeszłości, robię to nie za przeszłość, ale przekładam to na przyszłość. Buduję w ten sposób w sobie kli / naczynie, właściwy stosunek do przyszłości, i w ten sposób jestem gotów iść naprzód.

Dlatego niemożliwe jest zacząć z danego momentu, po prostu wykreślając przeszłość. Ona została nam dana, dlatego by teraz, w danym momencie prawidłowo patrzeć w przyszłość, poprawnie odnosić się do Stwórcy.

Jeśli jestem całkowicie uspokojony i wszystko, co mi się przydarzyło wcześniej, wszystko, co było negatywnego w stosunku do mnie, do świata, do bliskich, do dalekich, w stosunku do Stwórcy i wszystkiego, co On ze mną zrobił, przyjmuję z wdzięcznością rozumiejąc, że w ten sposób przeszedłem swoją drogę i teraz właśnie dzięki wzniesieniu ponad nią, wbrew swojemu egoizmowi, swojej egoistycznej krytyce, wszystkich swoich przeszłych odczuć mogę przełożyć je w stan wdzięczności, połączenia ze Stwórcą – nie tylko wybaczam Mu, a właśnie rozumiem, uświadamiam sobie, czuję, że dało mi to teraz możliwość bycia na początku zjednoczenia z Nim, wtedy jestem gotowy rozpocząć Jego odkrywanie.

Dlatego człowieka przyszłość zależy od jego wdzięczności za przeszłość. Jeśli naprawimy swój stosunek do przeszłości, z krytyki na wdzięczność, z żalu, z rozczarowania na szczęście, w ten sposób stworzymy prawidłowe kli / naczynie do odkrycia Stwórcy.

Z 7 warsztatu kongresu w Charkowie, 19.08.2012


Razem przebijemy machsom!

каббалист Михаэль Лайтман Pamiętam, jak na pierwszym kongresie w Sitrin podczas Paschy w 2003 roku naiwnie krzyczeliśmy, że przebijemy machsom (barierę, oddzielającą nas od duchowego świata).

Od tego czasu minęło 17 lat i myślę, że w końcu nadszedł czas, aby naprawdę zażądać, by granica Wyższego Świata otworzyła się przed nami i pozwoliła nam przejść przez morze, jak po suchym lądzie.

Myślę, że razem ze wszystkimi naszymi przyjaciółmi na całym świecie, jesteśmy na to gotowi. Jeśli wszyscy poczujemy się, jak w jednej łodzi, to możemy poczuć też, że stoimy po drugiej stronie rzeki życia.

Niech przyjaciele z całego świata zbierają się, dołączają do nas fizycznie lub wirtualnie i razem przebijemy machsom. Lechaim!

Z rozmowy na posiłku, 01.02.2020


Fragmenty z 1 lekcji wirtualnego kongresu w Afryce, 18.01.2020, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Egipt, gdzie naród Izraela cierpiał na wygnaniu i w niewoli, znajduje się w Afryce. Afryka jest miejscem narodzin faraona, globalnego egoizmu. Czterysta lat egipskiego wygnania pozwoliło potem narodowi Izraela dojść do otrzymania Tory i odkrycia Stwórcy. 

Dlatego też wszystkie narody dorastające w Afryce cierpiały z powodu niewoli, już nie u faraona, jak Żydzi, ale w Ameryce i u narodów europejskich, te narody są bardziej gotowe do naprawy duszy. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zobaczymy, że ludzie w Afryce są wrażliwsi na metodę Kabały. 

* * * 

Nauka Kabały jest potrzebna całej ludzkości po to, by osiągnąć odkrycie Wyższej siły. I dlatego całemu rozwojowi ludzkości, nieustannie towarzyszyły problemy, nieszczęścia, epidemie, wojny, a wszystko po to, aby zmusić człowieka do przemyślenia sensu swojego życia, dla którego żyjemy.

Ludzkość nie mogła znaleźć na to żadnej odpowiedzi. I wtedy odkrywa się nauka Kabały i daje odpowiedź, że w tym momencie, gdy odkryjemy Wyższą siłę, która organizuje całe nasze życie, dowiemy się o tym, po co żyjemy i co jest istotą naszego życia. 

Cała kwestia jest w tym, jak odkryć tę jedyną siłę, która zarządza całym wszechświatem. Nie mamy żadnych możliwości zmienić swojego życia, jak z pomocą tej siły. W tej chwili, kiedy ją odkryjemy otrzymamy odpowiedzi na wszystkie nasze pytania. To jest specyfika nauki Kabały – metody odkrycia wyższej siły, że daje odpowiedź na wszystko. 

* * * 

W Europie do tej pory są odczuwalne konsekwencje europejskiej kolonizacji. Niewolnictwo już dawno nie istnieje, ale do tej pory kraje europejskie starają się wykorzystywać naturalne i ludzkie zasoby w Afryce, podżegają tam konflikty sprzedając im broń, i pobudzają emigrację.

Dla Afryki to bardzo trudna sprawa, ale wydaje mi się, że Afrykanie w końcu zrozumieją, że tylko poprzez ich zjednoczenie pojawi się u nich Wyższa siła. I wtedy poczują się wolni a nie, jak odczuwają to po dziś dzień, uciskani. 

Jest to rozwiązanie, które może dać Afryce tylko nauka Kabały i nic innego. Prawdziwa niezależność Afryki nie jest możliwa bez poczucia duchowej niezależności. Przecież afrykańskie kraje, jakby uzyskały niezależność materialną, jednak Europejczycy i inne narody z całego świata do tej pory ingerują w ich życie. Nic nie pomoże, dopóki Afrykanie nie poczują prawdziwej, to znaczy duchowej wolności. 

Wtedy pojawi się u nich siła przeciwstawienia się wszystkim, którzy próbują na nich wpłynąć. Poczują wewnątrz siebie szczególną wolność – nie jest to nawet wolność od Europejczyków, a od zewnętrznej władzy, obcej filozofii, która nie jest charakterystyczna dla Afryki. 

Nie można osiągnąć wolności przed nawiązaniem więzi ze Stwórcą. Do tego będzie to iluzoryczna, materialna wolność. I dzisiaj można nazwać afrykańskie narody wolnymi, przecież nie ma tam niewolników. A jednocześnie są one nadal wykorzystywane w różnych formach. I tak ma to miejsce na całym świecie, każdy kraj chce wykorzystywać innych i wycisnąć z nich wszystkie zasoby naturalne. 

Pod tym względem kraje afrykańskie nie różnią się niczym od innych państw. Ten, kto chce dzisiaj stać się niezależnym, powinien osiągnąć ściślejsze i prawidłowe połączenie ze Stwórcą. Wolność w wyższym świecie da nam wolność w tym świecie, ponieważ nie jest to po prostu duchowość, ale wyższy rzutuje na nas siły, które pozwalają nam przeciwstawiać się wszystkim. Wtedy nikt nie może nam zrobić nic złego. 

Wystarczy spojrzeć na naród Izraela i drogę, którą przeszedł. Różne narody, zaczynając od faraona i dalej, przez cały czas próbowały uciskać i unicestwić naród Izraela. Ale nikomu nie udało się zapanować nad narodem Izraela, ani faraonowi, ani niemieckim nazistom, ani hiszpańskiej inkwizycji, ani rosyjskiemu carowi itd. 

Wszystko, dlatego że Żydzi mają związek z Wyższą siłą. I to samo doradzam Afryce, aby otrzymała takie samo wsparcie z góry, i wtedy nikt nie będzie mógł jej zaszkodzić. 

W Afryce istnieje wiele różnych religii, ale nauka Kabały nie jest sprzeczna z żadnymi religiami, ona wyjaśnia jedynie, jak przy pomocy połączenia otrzymać związek z Wyższą siłą, która jest wyżej wszystkich religii i wierzeń. Takie połączenie, które kiedyś istniało w narodzie Izraela, chroniło ten naród po dzień dzisiejszy i nie pozwoliło popaść w niewolę żadnemu narodowi. 

Z 1 lekcji wirtualnego kongresu w Afryce, 18.01.2020