Artykuły z kategorii Wydarzenia

Fragmenty z lekcji nr 1 kongresu 19.02.2019, cz.2

Międzynarodowy kongres kabalistyczny 2019каббалист Михаэль Лайтман

Z lekcji na temat „Jeden wielki płomień“

Zgodnie z pragnieniem wyższej siły wszyscy ludzie muszą zjednoczyć się w jedno duchowe ciało. Tak zostaliśmy stworzeni na początku, a następnie rozbici, abyśmy sami przywrócili nasze połączenie poprzez własne poszukiwania, wysiłki i wzajemną pomoc.

Dzięki temu zrozumiemy, gdzie się znajdujemy w ogólnym systemie, jak dokładnie połączyć części tego puzzla, rozproszone części Lego, i odkryjemy wszystkie zalety tego połączenia.

Jeśli nie byłoby rozbicia i potrzeby ponownego połączenia, odczuwalibyśmy jedynie prymitywne istnienie, minimalne światło na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie. Ale nie osiągnęlibyśmy stopnia człowieka, Adama, podobnego do Stwórcy, wyższej siły – wiecznej i doskonałej.

Dlatego musimy przejść przez bardzo złożony proces rozwoju. Na początku jedynie wybrani ludzie w dwudziestu pokoleniach zaczynając od Adama, pierwszego człowieka, który prawie sześć tysięcy lat temu odkrył wyższą siłę, i do Abrahama – byli w stanie dostrzec tę ideę zjednoczenia i korekty.

A Abraham już zaczął zbierać grupy, dziesiątki ludzi, którzy przezwyciężali swój egoizm. Dzisiaj za pomocą tej samej metody kontynuujemy pracę nad naszym połączeniem.

W gruncie rzeczy Abraham zaczął budować społeczeństwo ludzkie, szczególny naród, w którym wszyscy razem są połączeni. Wewnątrz tej jedności chcieli oni odkryć Stwórcę, wyższą siłę, która napełni ich i poprowadzi naprzód, aby być we wzajemnym zrozumieniu razem ze Stwórcą.

My również staramy się odkryć wyższą siłę, aby zrozumieć, co się dzieje: czego chce od nas Stwórca, a my od Niego. Ostateczna korekta rozbicia polega na tym, aby wszyscy mieszkańcy tego świata, cała ludzkość zjednoczyła się w jedną grupę.

Jeśli przynajmniej kilka grup połączy się w ten sposób, to cała reszta dołączy do nich. A Stwórca zakończy tę pracę. Najważniejsze dla nas jest dać początek temu zjednoczeniu,  jak gdyby reakcji chemicznej. Znajdujemy się w integralnym systemie i dlatego jeśli jedna grupa będzie mogła osiągnąć integralne połączenie, to ta siła wpłynie na wszystkich i wszyscy zjednoczą się i odkryją Stwórcę, osiągając stan końca naprawy.

Pracujemy na warsztatach, wyjaśniając pytania w dziesiątkach. Ale najważniejsze jest, aby starać się nie wymądrzać, ale dążyć do połączenia. Praca w dziesiątce polega na tym, by bardziej przeniknąć pragnieniami, pytaniami, odczuciami każdego przyjaciela siedzącego naprzeciwko mnie. Nie ma znaczenia, na ile rozumiemy odpowiedź na pytanie – najważniejsze jest rozszerzenie swojej duchowej percepcji, „kli“, wchłaniając wszystkie myśli przyjaciół.

Nie krytykuję ich, a chcę pochłonąć wszystkie ich myśli i pragnienia, wchłonąć w siebie. W ten sposób poszerzam swoje kli i staję się przystosowany do napełniania się wyższym światłem. W ten sposób poszerzamy naczynie duchowe – kli każdego, tworzymy coraz bardziej złożone wspólne pragnienie i ostatecznie osiągamy podobieństwo do wyższego światła, łącząc się w jedną całość.

Osiągnąwszy minimalne połączenie, możemy odkryć najsłabsze światło Nefesz, ale przejawi się w nas już trochę poczucie Stwórcy, wieczność i doskonałość, wyższe światło.

Jak człowiek krótkowzroczny, zdejmując okulary, widzi przed sobą niewyraźne zarysy ludzi, tak i my odkryjemy wyższy świat przynajmniej w ogólnych zarysach.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu, 19.02.2019


Fragmenty z pierwszej lekcji Międzynarodowego Kongresu 19.02.2019

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Jeden wielki płomień“

Wszystkie lekcje nauki Kabały są prowadzone w grupach, w dziesiątkach. Nie ma znaczenia to, czego się uczymy: struktury wyższych światów, Księgi Zohar, artykułów, listów – celem studiów jest zjednoczenie nas w jedną grupę. Przecież nasza naprawa polega na tym, aby zjednoczyć się w jedno. Dlatego razem się uczymy, razem rozmawiamy, omawiamy, dyskutujemy, pytamy, odpowiadamy – wszystko tylko razem.

Nauka ta przebudza światło powracające do źródła, wyższą siłę, ponieważ ona zawsze mówi o wyższym od nas stopniu tam, gdzie jesteśmy zjednoczeni w jedną całość, w jedną duszę. Dlatego studiując Kabałę w dziesiątkach, przyciągamy stamtąd wyższe światło, które powraca do źródła, napełniając nas w naszym wyższym stanie.

W rzeczywistości znajdujemy się tam już i teraz. Znajdujemy się w końcu naprawy i tylko chcemy to poczuć praktycznie. Nic się nie zmienia, nie trzeba niczego naprawiać poza naszym odczuciem, percepcją. Na tym polega cała nasza praca na tym świecie.

Stwórca nieustannie doprowadza do nas nowych przyjaciół, ustanawia nowe warunki, przybliża nas do duchowego stanu, w którym już jesteśmy. On popycha nas przez fakt, że studiując duchowy stan, światło znajdujące się tam zstępuje na nas, napełnia nas i jednoczy nasze indywidualne dusze w jedną wspólną duszę.

Otaczające światło oświetla nas z daleka i stopniowo oczyszcza, koryguje i daje nam możliwość połączenia. Wszystko, czego potrzebujemy, to zjednoczyć się w jedną duszę, w której zaczniemy odkrywać wyższą, duchową rzeczywistość, samych siebie żyjących wewnątrz duszy, a nie wewnątrz materialnego ciała – jedynego, co teraz odczuwamy.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu, 19.02.2019


Kongres: o czym powinny wiedzieć masy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest rola światowej grupy na kongresie w Izraelu? Wcześniej te kongresy miały charakter globalny, a teraz widzimy, że to jest bardziej izraelski kongres.

Odpowiedź: Kongres jest przeznaczony dla wszystkich grup na całym świecie, ponieważ one wszystkie uważane są za skierowane na Stwórcę – Izrael.

A Izraelowi jest to konieczne, ponieważ chcemy dać zrozumieć narodowi żydowskiemu, kim jesteśmy. Przecież ten naród zbliża się do stanu, kiedy nie będzie miał innego wyjścia: albo znowu pogrąży się w strasznych cierpieniach, które dorównają tym, jakie przeżyliśmy 80 lat temu, albo będzie musiał podnieść się i pokazać całemu światu metodę zjednoczenia. Jedno z dwóch. Jawnie do tego zmierzamy, przybliżając się z każdym dniem.

Jesteśmy zobowiązani do uczynienia tego kongresu reklamą faktu, że istnieje w narodzie metoda połączenia, która może mu pomóc ocalić się przed wszystkimi nienawidzącymi. A oni mają rację w swojej nienawiści do nas, ponieważ posiadamy metodę i nie dajemy jej światu. To znaczy, że jesteśmy jakby przyczyną problemów całego świata. O tym mówi się w Księdze Zohar i we „Wstępie do Księgi Zohar“ autorstwa Baala HaSulama.

Musimy ujawnić to naszemu narodowi, żeby nim jakoś wstrząsnąć. Będziemy nadal wydawać i rozpowszechniać gazety, ponieważ jest to główna możliwość dotarcia do ludności. Dzisiaj wiedzą o nas, słyszą nas, w dobrej lub złej formie – to nie ma znaczenia. I to bardzo dobrze. Oznacza to, że będą czytać gazety, będą oglądać nasze strony w Internecie, będą je analizować.

Jeśli chodzi o rolę światowej grupy na kongresie, to powinna ona w dyskretny sposób podłączać świat do kongresu na Facebooku, Twitterze, we wszystkich sieciach – niech wszyscy o tym wiedzą. To bardzo ważne.

Ludzie powinni być coraz bardziej zaznajomieni z tym, że istnieje Akademia Kabały lub grupa Bnei Baruch, która rozprzestrzeniona jest na całej planecie i troszczy się właśnie o to, żeby każdy człowiek i wszyscy na świecie wiedzieli, że istnieje możliwość prawidłowego zjednoczenia się i anulowania w ten sposób wszystkich problemów świata: głód, ekologia, bezrobocie, choroby, wojny – wszystko, co niesie nam egoizm.

W taki sposób możemy go przynajmniej złagodzić, osłodzić, a może nawet wznieść się ponad nim, nie niszcząc go.

Jest to jedyna metoda, która nie mówi nikomu, że on nie ma racji. Wręcz przeciwnie, każdy ma rację, wszyscy pozostają na swoich miejscach, a teraz musimy szukać połączenia między nami – nad nami. Tylko w ten sposób osiągniemy dobry stan.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.02.2019


Kongres – to rozpowszechnianie jedności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można wykorzystać kongres jako obiekt rozpowszechniania dla ludzi? Na przykład zaprosić ich na stronę wirtualnego przeglądania kongresu?

Odpowiedź: Tak to bardzo dobrze. Widzą wtedy ogromną liczbę ludzi, mówiących o rzeczach, które są niezwykle ważne dla naszego świata, a to robi na nich duże wrażenie.

Tematy kongresu mogą wydawać się im nierealne, dalekie od tych, w których ludzie mówią o czymś konkretnym, podpisują różne umowy, wchodzą w jakieś kalkulacje między sobą itd.

Ale my wiemy, że żadne kalkulacje nie są wykonalne, żadne umowy nie są przestrzegane i wszystko, co robimy na tym świecie, nie ma normalnego, poprawnego wyniku. Jesteśmy pogrążeni w jakiejś grze, a ktoś z boku w zupełnie innej formie decyduje za nas o naszej przyszłości: co będzie z każdym z nas i ze wszystkimi razem.

Dzisiaj coraz bardziej przekonujemy się o tym. Teraz 70% publicznych funduszy wydawanych jest przez zwykły rząd nieproduktywnie. Tak więc o czym w ogóle my mówimy?

Nam wydaje się, że zajmujemy się czymś poważnym, a potem wszystko marnuje się daremnie. Spójrzcie na to, co dzieje się z ekologią ze względu na to, że robimy zupełnie niepotrzebne rzeczy. Natura tego nie wytrzymuje.

Musimy nauczyć się rozumieć, na czym polega ważność naszego życia. Jak możemy ją prawidłowo ułożyć? To jest właśnie omawiane na kongresie.

Zasadniczo na kongresie omawia się kwestie, jak prawidłowo być połączonym ze sobą nawzajem. To jest główny problem świata. Świat nie potrzebuje niczego więcej. Jeśli znajdowalibyśmy się w mniej lub bardziej poprawnym połączeniu między sobą, wtedy moglibyśmy doskonale zbudować sobie życie. Nie mielibyśmy żadnych problemów.

Nasza kula ziemska, jak pisze Baal HaSulam, może wyżywić jeszcze miliardy ludzi. Możemy osiągnąć niespotykane dotąd wyżyny w naszym życiu na ziemskim poziomie i jednocześnie na duchowym. Wszystko zależy tylko od właściwego połączenia między nami.

Nigdzie więcej na świecie nie rozpatruje się i nie omawia tego. Na żadnych spotkaniach mądrych ludzi, kongresach, festiwalach nie mówi się o tym, jak być prawidłowo połączonymi między nami.

Zobaczcie, co dzieje się w Wenezueli, w Ameryce, w Europie, w każdym kraju i między krajami.

Głównym problemem jest tylko nasz wzajemny związek. Kwestia ta nie jest poruszana przez nikogo, ponieważ wszyscy już dawno rozczarowali się w tym, że można znaleźć jakiś klucz, jakieś jego rozwiązanie. A przecież to jest najważniejsze!

Problem ludzkości polega tylko na tym, że nie możemy zbliżyć się do siebie nawzajem. Nauka Kabały jest jedynym programem stopniowego wychowania i edukacji ludzkości w celu zjednoczenia. Od dawna była dana dla całej ludzkości, jest niezauważalną podstawą całej kultury, wszystkich religii, całego jej życia duchowego. Jeśli to odkryć, to tak właśnie jest.

I musimy poprawnie używać tego. Dlatego przyjeżdżamy na kongres i mamy nadzieję, że zrobimy dalszy postęp w kierunku właściwego zjednoczenia i przez nas wpłynie to na cały świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.02.2019


Na czym skoncentrować swoje wysiłki przed kongresem?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na czym powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki przed kongresem? Z jaką intencją, z jakim nastrojem jedziemy na kongres? Na co powinniśmy poświęcić naszą pracę przed kongresem?

Odpowiedź: Po pierwsze, wyjeżdżając tam, staramy się w żaden sposób nie odrywać od swojej wspólnej grupy, od swojej dziesiątki.

Dziesiątki lub ci przyjaciele, których powinienem trzymać wewnątrz siebie, muszą żyć we mnie. Jadę dlatego, żeby przywieźć ich ze sobą. Przyjeżdżam do Izraela, a oni pozostają w domu, ale pracujemy razem nad jednym wspólnym celem. To powinno w pierwszej kolejności być dla was zrozumiałe.

Po drugie, przestudiujcie lekcje kongresowe. Każdy musi ułożyć dla wszystkich punktów kilka swoich pytań. Niech będą w pisemnej formie. Nikomu ich nie wysyłajcie, ale jeśli zechcecie, możecie zadać na kongresie pytanie.

Pytanie: Czy należy to robić indywidualnie, czy w dziesiątce?

Odpowiedź: Ja bym radził zrobić to w dziesiątce. Ale czasami okazuje się, że indywidualne pytania są bardziej ostre niż pochodzące od dziesiątki. Dlatego zorientujcie się sami. Dla mnie to nie ma znaczenia, mnie interesuje samo pytanie, ale od człowieka, który jednak znajduje się w dziesiątce.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.02.2019


Kongres na pustyni, 14-16.02.2019

Chwile jedności


Kongres: wchłonąć w siebie innych

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak być w kontakcie ze wszystkimi dziesiątkami, kiedy część przyjaciół będzie uczestniczyć w kongresie fizycznie, a część – wirtualnie?

Odpowiedź: Jaka różnica? Na kongresie będą przypadkowe dziesiątki. To nie jest dla mnie ważne, gdzie znajdują się moi przyjaciele.

Kongres jest przeznaczony do tego, aby wchłonąć w siebie wszystkie pozostałe dziesiątki, całą światową grupę, absorbować w siebie opinie, uczucia – wszystko, co jest we wszystkich naszych przyjaciołach, a nie dlatego, żebym przyjechał razem ze swoją dziesiątką, usiadł za wyznaczonym dla nas stołem, gdzie byłoby napisane: to jest włoska grupa, tutaj ona siedzi.

Co to za różnica, czy siedzę tutaj, czy u siebie w Rzymie, czy w innym miejscu. Ja muszę zmieszać się ze wszystkimi, maksymalnie poczuć ich ducha, życie i w tej mierze będę posuwał się naprzód.

Nasz postęp naprzód zależy od tego, na ile wzajemnie zmieszamy się między sobą – w tym jest nasza siła! Nie każdy z nas, a właśnie wspólnie!

Tak więc niech część przyjeżdża tutaj, część pozostanie tam, nie ma żadnej różnicy, najważniejsze jest to, że przez cały czas staram się wchłonąć w siebie wrażenia od wszystkich przyjaciół, ich miłość, ich uczucia, ich dążenia do celu. Potrzebuję tych sił.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.02.2019


Przed kongresem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinienem włączyć się w swoją dziesiątkę, czy zrobić to wewnątrz siebie?

Odpowiedź: Koniecznie włączyć się w dziesiątkę. Ty nie możesz w jakiś sposób sformułować w sobie jakiegoś wyobrażenia o dziesiątce: „I oto znajduję się w niej”. Ty musisz być w kontakcie z żywymi ludźmi.

Dziesiątka może być również z mniejszej liczby ludzi. Sformułuj ją z pięciu osób, przy czym niekoniecznie z mieszkających na twoim kontynencie. Część może pochodzić z Afryki, część z Azji, część z Europy.

Zapoznajcie się ze sobą nawzajem, połączcie się między sobą, stwórzcie grupę i podłączcie się do kongresu.

Radzę wszystkim ludziom na świecie wejść w wirtualną lub fizyczną dziesiątkę bez względu na to, gdzie ona jest: w Kanadzie, Ameryce, Rosji, Ameryce Południowej – i podłączyć się do kongresu.

Jeśli będziecie związani między sobą i jednocześnie z nami, to wtedy wszystko, o czym my będziemy mówić w dziesiątkach, wy również będziecie to odczuwać w sobie. To jest właśnie praktyka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.02.2019


Fragmenty z porannej lekcji 18.10.2018, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji przygotowawczej do wirtualnego kongresu

Nauka Kabały jest przeznaczona do tego, by odkryć Stwórcę Jego stworzeniom. W tym celu muszą one zmienić swoją naturę – a dokładniej sposób, w jaki z niej korzystają. Samo jestestwo – pragnienie przyjemności – pozostaje w stworzeniu, będąc jego „materią”, pierwotną podstawą.

A inną rzeczą jest to jak stworzenie chce zarządzać się swoją naturą. To jest znak tego, jak bardzo ono chce zbliżyć się do Stwórcy.

Można używać swojej natury tak, jaka ona jest – ze względu na otrzymywanie na swoją korzyść. Tak działa w stworzeniu wrodzony program pod nazwą „egoizm”.

Albo stworzenie może uciekać się do różnych sztucznych środków, nie znajdujących się w jego naturze – za wyjątkiem jednego, pierwotnego. Ten pierwotny bodziec nazywany jest „punktem w sercu”. Podążając za nim, stworzenie może zmienić intencję i używać swojej otrzymującej natury do obdarzania.

Nie jest możliwe wyzbycie się własnego jestestwa, jednakże stworzenie jest w stanie przełączać się między intencją ze względu na otrzymywanie a intencją ze względu na obdarzanie. To przejście zależy od porównania mojej ważności z ważnością Stwórcy. I tu zaczyna się cała walka stworzenia; kto jest ważniejszy? Czy ja kontroluję sytuację i określam swoje działania, myśli, plany – czy robi to Stwórca?

Jak w rzeczywistości można ustąpić Mu miejsce? Być może najpierw należy oszacować własną władzą; w jaki sposób zachowują kontrolę nad samym sobą, jakich instrumentów używam, by kontrolować świat? Przez tysiące lat staraliśmy się podbić świat, ale w rezultacie odkrywamy, że nad niczym nie mamy żadnej kontroli. Wręcz przeciwnie, znajdujemy się w wirze sił, które działają w nas i robią z nami, co chcą. Jakie tam plany…

Tak więc, czy mogę się zgodzić a nawet cieszyć się z tego, że nie pozwalają mi „sterować”? W przeciwnym razie, dając swobodę egoizmowi, doprowadziłbym się do całkowitego upadku.

Jak mogę odkryć Stwórcę i przyznać Mu rolę władcy świata, panującego nad całą moją rzeczywistością? Przecież ten świat, ta rzeczywistość jest we mnie.

Tu właśnie kryje się wyjątkowe, wspaniałe rozwiązanie, unikalny środek – środowisko, które sprzeciwia się zarówno Stwórcy, jak i człowiekowi. Nie dbam o innych – po prostu chcę ich wykorzystać. Jeśli byłoby to możliwe, chętnie bym ich zjednoczył – przecież wtedy byliby jak jedna całość pod moją władzą. Jeśli zaś nie mogę ich wykorzystać, to wolę by się rozproszyli, rozdrobnili siły.

Ostatecznie, wszystko zależy od tego jak odnoszę się do środowiska.

I tak samo – ze strony Stwórcy. W Psalmach jest powiedziane: „Jak miło i przyjemnie jest siedzieć braciom – i także razem”. Kabaliści wyjaśniają nam, że także oznacza Stwórcę, który także znajduje się razem z nami.

Gdzie On jest? Gdzie jest miejsce Jego chwały?

On jest między nami. Jeśli utrwalamy między sobą miejsce, związek, jeśli jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni przez sieć dobrych wzajemnych relacji, wtedy właśnie w niej On się odkrywa. Właśnie, dlatego w języku hebrajskim jednym z imion Stwórcy jest Miejsce.

To miejsce musimy stworzyć my, zbudować, sformować, stale o nie dbać, aby było coraz wyższe, coraz bardziej dostojne i coraz lepiej odpowiadało Stwórcy, którego pragniemy odkryć.

Nie chodzi o to, czy ktoś zmienia się na własną rękę, czy nie. Ważne jest, aby relacje między nami odpowiadały właściwościom Stwórcy. On właśnie zgodnie z tym się manifestuje.

Nie oznacza to jednak, że zaczynamy po prostu odnosić się do siebie lepiej. Zmieniamy nasze relacje jakościowo, objawiając w nich nową istotę, którą On jest.

Oto, co oznacza „odkrycie Stwórcy stworzeniom”. Innymi słowy, odkrywa się nam Jego obecność, Szhina, a w niej – dusza. I w tym wszystkim – Stwórca, właściwość wzajemnego obdarzania między nami.

A więc cała praca wykonywana jest na zewnątrz, w naszym wzajemnym połączeniu, gdzie budujemy miejsce dla odkrycia Stwórcy. Dlatego powiedziane jest: „Izrael, Tora i Stwórca są jednością”.

Zakończenie tej pracy leży w pierwotnym zamyśle, uświadamiając sobie to, że stale powinniśmy dbać o to, co leży między nami, ponad osobistym pragnieniem każdego. Nie zwyczajnie o relacje, a o miejsce, które powinno być odpowiednie do objawienia się Stwórcy.

Zmieniło się tylko jedno od czasu wspólnej duszy Adama Riszon– zerwała się sieć wzajemnego naszego połączenia. I teraz już z nowymi siłami musimy ją odbudować, a co najważniejsze, z nową świadomością; dlaczego i jak to właśnie robimy, splatając węzeł za węzłem, jak rybacy, którzy naprawiają sieć. Właśnie w nią złapiemy Stwórcę.

* * *

W Torze powiedziano o metodzie korekty egoizmu: „Nie w niebiosach jest ona… i nie za morzem …, a w sercu twoim”. Wszystko zależy od tego czy poprawnie wyobrażamy sobie skorygowane pragnienie – jako sieć naszych wzajemnych relacji.

Ta sieć jest właśnie tym naczyniem, w którym odkrywa się Stwórca dzięki podobieństwu właściwości między Nim i tym naczyniem, tą siecią. Razem ją tkamy dopóki nasze połączenie swoją trwałością, swoją budową i swoją właściwością nie pozwoli Stwórcy odkryć się w niej.

* * *

Rozwój postępuje ku celowi stworzenia i wszystko zależy tylko od tego, jak go przyjmujemy. Albo zawczasu budzimy się z dołu i przygotowujemy wspólne naczynie-pragnienie albo, jeśli lenimy się, następny etap powstaje poprzez przebudzenie z góry.

Pomiędzy tymi dwiema możliwościami odczuwamy upływ czasu, zmiany okresów, stanów – w lepszą lub gorszą stronę. Jeśli przygotowujemy się zawczasu, chociażby próbujemy, to postrzegamy drogę, jako zmiany na lepsze – zarówno w umyśle jak i w odczuciu. A jeśli nie zgadzamy się z nimi rozumem i nie jesteśmy gotowi wewnętrznie, wówczas one odczuwane są, jako zło.

Najważniejsze jest to jak bardzo udaje się nam włączyć w ten proces, który pierwotnie został ustanowiony, jako zamysł stworzenia. A zamysł jest taki, aby doprowadzić stworzenie do ostatecznej korekty.

Dlatego starając się znaleźć siebie i wspólny, wzniosły cel w biegu wydarzeń, jak również najbliższe zadanie na drodze, bardzo ułatwiamy nasz postęp, który w każdym razie będzie kontynuowany, w dobry lub zły sposób.

A poza tym, to pozwala nam przejawiać nasz stosunek do programu i do Stwórcy, który go urzeczywistnia. Poprzez nasz wybór identyfikujemy się z Nim albo na odwrót, przeciwstawiamy się Jemu.

Jego wielki, uniwersalny program nie jest jakąś daleką przerywaną linią. On przejawia się w naszym wzajemnym połączeniu, które kształtuje doskonały system do odkrycia doskonałego Stwórcy. I tylko tak powinniśmy sobie wyobrażać dalszą drogę – jako stworzenie wspólnej sieci między nami.

Nie możemy jej ogarnąć rozumem. W jej splotach kryją się sprzeczności, których zgodnie z naszą logiką nie możemy ze sobą połączyć. Nie rozumiemy jak mogą połączyć się i wzajemnie się wspierać dwa przeciwieństwa.

I dlatego tutaj potrzebna jest praca ponad wiedzą: chwytam się za dwa końce, za dwie nici – i tylko na wyższym poziomie łączę je między sobą.

I wtedy łącząc się w jedno, one tworzą nowy duchowy stan.

* * *

W sieci wzajemnych połączeń o dużych oczkach łowimy „dużą rybę” – materię pragnień. Jednak pomimo imponującej objętości niewiele w niej można rozpoznać.

I przeciwnie, mała sieć pozwala nam łowić „małą rybę”, w której właśnie odkrywa się istota stworzenia. W małej sieci istnieje więcej niuansów, szczegółów, odcieni, elementów percepcji, mądrości, sprzeczności, refleksji. A to jest lepsze.

Im ciaśniejsze są nasze wzajemne relacje, tym bardziej dostojne jest to miejsce, które przygotowujemy do odkrycia Stwórcy.

* * *

Skorygowane pragnienie jest siecią naszych wzajemnych połączeń, gdzie połączone jest ze sobą dziesięć sfirot, niechby w najprostszy sposób. Tworząc to połączenie między Keter i Malchut widzimy, jaką każdy odgrywa rolę w konkretnym przypadku. A w rezultacie, przy silnym spojeniu, nasze połączenie staje się polem, w którym już nie można rozpoznać pojedynczych nici.

Teraz znajdujemy się od siebie w nieskończonej duchowej odległości, która nie pozwala ujawnić ani jednego duchowego zjawiska. Ale jeśli staramy się ustanowić wzajemne obdarzanie, wzajemne połączenie, troskę o siebie nawzajem, wzajemne poręczenie, wtedy w tym miejscu, w tej sieci tworzą się warunki pozwalające coś złowić.

Powiedziane jest o tym: „Wy tworzycie Mnie”. Sama nasza sieć określa, co my w nią złapiemy.

* * *

Wzajemne obdarzanie jest formą naszej właściwej komunikacji. Ja chcę obdarzać ciebie, a ty mnie, ale bez połączenia między nami nie możemy tego zrobić. Dlatego każdy powinien być zarówno naczyniem otrzymywania, jak i naczyniem obdarzania. W każdym muszą istnieć te dwie formy – obdarzanie i otrzymywanie.

W przeciwnym razie nie będziemy w stanie ustanowić połączenia między nami. Dzieje się tak, dlatego że stworzeni jesteśmy z otrzymującego pragnienia – a intencje budujemy na obdarzanie.

* * *

Naszym głównym problemem są zerwane relacje. Ale my ich nie widzimy. Jak możemy je rozpoznać, odczuć, aby ponownie zacząć zjednoczenie?

Samo pragnienie, by być wzajemnie połączeni, otwiera nam oczy i widzimy, że nie chcemy, nie jesteśmy w stanie tego zrobić.

Generalnie, żadna duchowa właściwość nie przejawi się, dopóki jej nie obudzimy, nawet, jeśli używamy materialnych metod. Duchowe przebudzenie musi pochodzić od nas. Staramy się wspierać siebie nawzajem, dbać o siebie nawzajem – i szczerze zdiagnozować w sobie odrzucenie od jedności, świadome lub nieświadome.

W ten sposób przejawiają się porwane nici – w postaci pustej przestrzeni między nami. Okazuje się, że patrząc na siebie, nie widzimy się. Ta niechęć również musi zostać ujawniona, ona nie przejawi się sama przez się. Nie przypadkowo Natura nieustannie popycha ludzkość ku coraz ściślejszemu połączeniu, którego my nie chcemy, ale też nie możemy tego uniknąć…

* * *

W przeddzień wirtualnego kongresu chciałbym zobaczyć, że udaje się wam być wewnętrznie, zmysłowo połączonymi w jedno – w grupach i między grupami. Musimy zrozumieć, czuć, mieć świadomość, że jesteśmy wzajemnie od siebie zależni. Każdy powinien naprawdę poczuć zależność od każdej grupy na ekranie.

Z każdym dniem jesteśmy coraz bardziej wrażliwi, podatni na to: czy wszystkie grupy są w kontakcie? Czy wszyscy są w pełnym komplecie? Jakie pytania zadają? Ma to dla nas coraz większe znaczenie. W ten sposób tworzymy sieć naszych wzajemnych połączeń.

Będziemy również nad nią pracować w trakcie kongresu – na lekcjach i podczas przerw. Zewnętrzne powiązania między grupami wpłyną na każdą od wewnątrz i ją spoją.

W taki sposób zbuduje się społeczność. Poczujemy to „w środku”. Będę potrzebował rozpaczliwie widzieć wszystkie grupy, wszystkich przyjaciół, dlatego że bez nich nie jestem w domu, nie jestem we właściwym miejscu, jak zagubione dziecko…

Tworzymy między sobą wspólne „terytorium”, wspólne pragnienie, wzajemne włączenie. I w tym szczególnym miejscu odkrywamy Stwórcę. Odkrywamy w miarę tego, jak bardzo udało nam się połączyć.

A na koniec korekty wszyscy staną się jedną całością, w którą każdy wnosi 100% obdarzania. I w tej wspólnocie Stwórca zamanifestuje się w pełni. Wszak On ją stworzył, On ją rozbił, On ożywił ją do naprawy – i On odkrywa się w niej.

Teraz na kongresie chcemy osiągnąć stan zarodka, embriona, płodu w matczynym łonie Najwyższego – pierwszego punktu wspólnego wzajemnego połączenia.

* * *

Jakość naszego wzajemnego połączenia jest najważniejsza. Nie ma nic oprócz połączenia między nami. Jest to tak przeciwne naszej naturze, że nie chcemy o tym nawet słyszeć. Ludzkość już próbowała coś z tym zrobić, myliła się, znalazła się w zagrożeniu – i dlatego nie chce więcej tym się zajmować.

Jednak nie ma innej opcji, tak być powinno. A my mamy na to zupełnie inną metodę: my używamy siłę Natury, Wyższą siłę. W Naturze wszystkie poziomy – nieożywiony, roślinny i zwierzęcy – są połączone ze sobą. Ona jest integralna, globalna. I dlatego musimy przyciągać z niej siły, które będą działać również i na nas, aby nadać ludzkiemu społeczeństwu tę samą formę.

* * *

Powinniśmy odczuwać współzależność w naszym połączeniu: ja odkrywam Stwórcę w tobie, a ty możesz Go odkryć tylko we mnie.

Z porannej lekcji 18.10.2018


Zapraszamy 8 miliardów ludzi na kongres

каббалист Михаэль Лайтман Zapraszamy wszystkich chętnych na wielki międzynarodowy kongres, który odbędzie się w lutym.

Przecież dzisiaj znajdujemy się w świecie, który nieuchronnie zbliża się do odkrycia zła. Co oznacza, że pilnie potrzebuje naprawy, aby odsunąć się od zła i przejść do dobra.

Dlatego zapraszamy wszystkich mieszkańców Izraela na nasz kongres. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby w ogóle cały świat udało się zaprosić, całe siedem-osiem miliardów ludzi, aby mogli usłyszeć o naprawie świata.

Kabaliści mówią, że świat doszedł do „ostatniego pokolenia”, do czasu naprawy i naszym obowiązkiem jest ją zrealizować. Jest oczywiste, że na świecie narastają we wszystkich obszarach negatywne tendencje: zanika wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, radości, spokoju. Zmniejszają się dochody ludzi. Pogarszają się relacje między ludźmi. Wszystko znajduje się w upadku.

Ale istnieje metoda Kabały, która pozwala nam przezwyciężyć ten kryzys i zapewnić dobrą przyszłość naszym dzieciom. Odkrywa się w naszych czasach, aby nam pomóc, właśnie dlatego, że znaleźliśmy się w takim stanie.

Człowiek wyjdzie z kongresu z poczuciem pewności, że w Izraelu istnieje organizacja, która zatroszczy się o jego przyszłość.

Współczesny świat w nadmiarze produkuje żywność oraz odzież. Jeszcze sto lat temu ludzie myśleli o kawałku chleba, aby się wyżywić, a dzisiaj mamy pełnię obfitości. I mimo to świat znajduje się w upadku. Rozwój technologiczny i gospodarczy nie daje człowiekowi ani szczęścia w życiu, ani dobrobytu.

Społeczeństwo ma wszystko, ma nadmiar, który zostanie wyrzucony na śmietnik. Są miliardy dolarów, tony złota, a zwykły człowiek nie będzie miał środków do życia. Potrzebna jest zmiana w stosunkach społecznych, od których wszystko zależy.

Osiągnęliśmy taki rozwój, że jesteśmy w stanie nakarmić całą Galaktykę. W dowolnym zakątku świata możemy kupić wszystko, co jest niezbędne, tylko trzeba zapłacić: dostępne są wszelkie produkty, ubrania, lekarstwa itp.

Jedynym problemem jest to, że nie ma związku między ludźmi i dlatego wszyscy cierpią. Dlatego konieczna jest naprawa społeczeństwa i w pierwszej kolejności mówimy o społeczeństwie izraelskim, które nigdy jeszcze nie było tak rozdrobnione i podzielone.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Darowanie Tory”, 22.01.2019