Artykuły z kategorii Wychowanie

Szczepionka już jest – w każdym sercu

каббалист Михаэль ЛайтманNajważniejsze w walce z koronawirusem jest uświadomienie sobie samej choroby. Dopóki nie zrozumiemy, w jakim stanie się znajdujemy, nie będziemy mogli przejść do następnego etapu – do uzdrowienia. Wszakże natura nie zamierza dać nam cudownego lekarstwa, które pozwoli nam zakończyć z wirusem i zapomnieć o nim. 

Celem natury nie jest to, aby prowadzić nas przez chorobę i wyleczyć. Natura chce, aby cierpienie z powodu wirusa zmusiło nas do ujawnienia w nim ludzkiego czynnika, czyli naszego braku jedności i niedobrych relacji między nami.

I wtedy naprawimy wzajemne stosunki, by zacząć martwić się o to, co inni ludzie myślą i czują, zrozumiemy, co jest w ich sercach. Jeśli nie nawiążemy takich relacji, nadal będziemy chorować z powodu koronawirusa lub innych wirusów, które stoją za nim w długiej kolejce. Epidemia się nie skończy, ponieważ znajdujemy się w nowej epoce i jesteśmy zobowiązani do naprawienia stosunków człowieka do człowieka.

Każdy zły stan jest wynikiem naszej wzajemnej nienawiści. Już samo uświadomienie sobie tego jest początkiem leczenia. Jeśli ludzkość przysłucha się temu posłaniu, to już jest połowa uzdrowienia. Nie potrzebujemy tych wszystkich szczepionek. Każdy kraj stara się teraz, jako pierwszy wypuścić szczepionkę przeciwko koronawirusowi, ale nie po to, aby wyleczyć ludzkość, ale aby na niej zarabiać.

To jest dokładnie odwrotne działanie. Każdy kraj chce sprzedawać szczepionkę. Nie jest dumny z tego, że może uratować całą ludzkość, nie oferuje wszystkim: „Weźcie naszą szczepionkę i wyleczcie się!” Nie, on mówi: „Kupcie ją”. Oznacza to, że działamy tutaj w przeciwieństwie do tego, do czego kieruje nas ten cios. I dlatego szczepionka nie przyniesie żadnej poprawy.

Ale my już mamy lekarstwo na koronawirusa, jest szczepionka. I ona jest bardzo prosta: dobre relacje między nami, które neutralizują wszystkie wirusy. Chcieliście szczepionkę? Macie ją! U każdego w sercu jest lekarstwo przeciwko wirusowi. Użyj go! Nic nie jest potrzebne oprócz tego.

Ten antywirus w sercu to miłość, jedność, bliskość serca. Jest to najbardziej niezawodne lekarstwo, które niszczy wszystkie wirusy. Zróbmy badania kliniczne, tak jak testuje się teraz szczepionki próbne. Zorganizujmy grupę, w której ludzie naprawdę zaczną się między sobą zbliżać, i przekonajmy się, że nie dotknie ich koronawirus.

I tu kobiety z ich macierzyńskim sercem mają szczególną rolę. Gdyby kobiety naprawdę zapragnęły pozbyć się koronawirusa i rozumiały, że jest to możliwe dzięki ich wspólnym wysiłkom, zrobiłyby to.

W przeciwnym razie epidemia będzie narastać, przecież lato się skończyło i dzieci powracają do szkoły. A potem przyjdzie czas świąt, świątecznych spotkań i modlitw. Jeśli zostawimy wszystko tak, jak jest, to ciosy nie będą miały końca. Natura nie ustąpi.

Znajdujemy się w nowej epoce zwanej „ostatnim pokoleniem” i musimy dojść do miłości do bliźniego, jak siebie samego. Tylko to może być lekarstwem na wszystkie choroby, które teraz czekają ludzkość, we wszystkich formach. Nawet nie wiemy, skąd się spodziewać ciosów, ale one przyjdą.

Mamy nadzieję, że kobiety na całym świecie nas usłyszą i zrozumieją, że w sercu każdego człowieka, a szczególnie kobiet – jest siła, która może uratować wszystkich. Wydaje się, że relacje między ludźmi nie mają żadnego związku z wirusem, z chemią i biologią, ale w rzeczywistości tak jest. Nasze relacje mają najwyższą, ukrytą siłę i dlatego tylko korygując je, możemy poradzić sobie z wirusami. A w przeciwnym razie wszyscy będziemy cierpieć, a w pierwszej kolejności, kobiety.

Zrozumienie tego, że wirus pojawia się w wyniku egoistycznych relacji między nami, a dobre relacje niszczą wirusa i służą, jako lekarstwo – już ta wiedza zacznie nas leczyć. Dobre relacje – to źródło wszelkiego dobra, a brak takich relacji – to źródło wszelkiego zła, a celem koronawirusa jest udowodnić nam to.

Kobieta, jako matka powinna nakierować całą rodzinę na dobre relacje z innymi. Czy pamiętacie, jak mama pouczała nas, posyłając nas do szkoły lub by bawić się na podwórku: „Bądź dobrym dzieckiem, nie bij się i wtedy ty też nie będziesz skrzywdzony. Przechodź przez ulicę tylko na przejściu.

Opiekuj się innymi, pomóż im i wtedy oni też pomogą tobie“? To jest to, co nazywa się być „dobrym dzieckiem”. Więc stańmy się wszyscy dobrymi dziećmi. I kobiety-matki muszą nam to powiedzieć.

Przecież nic przez to nie tracimy! Dlaczego uczymy dzieci dobrego zachowywania na ulicy i jesteśmy pewni, że to im przyniesie dobro? Dlatego, że wiemy, że dobre relacje wywołują dobrą odpowiedź. I tak samo tutaj, stańmy się dobrzy dla siebie nawzajem i zobaczmy, że to pomaga. A jeśli to nagle nawet nie zniszczy koronawirusa, to co tracimy tym, że ograniczymy trochę swój egoizm, który przysparza nam tak dużo nieszczęść?

Warto wypróbować to lekarstwo, które już jest wewnątrz nas. Ono już istnieje, nie musimy niczego wymyślać. I jestem pewien, że jeśli użyjemy tego lekarstwa, znajdującego się w naszym sercu, to pokonamy wszystkie wirusy. 

Z programu „Kobiety w nowym świecie”, 30.08.2020 


Jak nauczyć dziecko być dobrym?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak nauczyć dziecko być dobrym, kochać świat, przyrodę?

Odpowiedź: Tylko własnym przykładem. Dziecko stale musi widzieć takie przykłady wokół siebie. Nie ma żadnych innych sposobów. Bez względu na to, co mu powiesz, cokolwiek mu doradzisz, to nic nie da. Jego otoczenie powinno dawać mu tylko pozytywne przykłady, aby wchłaniało je od młodych lat.

Pytanie: A jeśli wychowuje się w niepełnej rodzinie? Jeśli sama wychowuję syna, i on nie ma przykładu ojca przed oczami?

Odpowiedź: To znaczy, potrzebujesz mieć jednego lub nawet kilku mężczyzn, którzy dawaliby mu przykład, z którymi znajdowałby się w kontakcie, a oni utworzyliby wokół niego społeczeństwo.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.05.2020


Od kogo zacząć wychowanie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jakim wieku należy zacząć wychowywać człowieka?

Odpowiedź: Przede wszystkim należy wychowywać przyszłych rodziców, a dalej wszystkich innych. Za późno jest wychowywać malca, który poszedł do przedszkola, jeśli jego rodzice nie mają odpowiedniego wychowania.

Drogę dziecka do pojęcia „stworzenie” należy zaczynać przed urodzeniem. Przyszli rodzice jeszcze przed poznaniem się powinni wiedzieć, dlaczego się zapoznali, dlaczego będą rodzić i wychowywać dzieci. To właśnie ten system wiedzy wpływa na przyszłe dziecko, ponieważ jest zbieżny z rozwojem płodu w łonie matki tj. z tym, w jaki sposób on rozwija się według tych samych integralnych praw kształtowania z ciała matki.

Jeśli rodzice rozumieją harmonię świata doprowadzi to do harmonii dziecka, wpływając na jego fizyczne, moralne i duchowe zdrowie.

Pytanie: Dlaczego człowiek nie czuje, że brakuje mu wychowania?

Odpowiedź: Dlatego, że to go zobowiązuje, a my nie chcemy brać na siebie żadnych zobowiązań. To szkodzi naszemu egoizmowi, pragnieniu wypocząć, pospać, rozerwać się: „Tego jeszcze brakowało, żebym zajmował się nie tylko wychowaniem dzieci, ale także samowychowaniem i wychowaniem żony”.

Pytanie: Niemniej jednak w życiu robimy wiele rzeczy, które nam się nie podobają, ale widząc z nich korzyść, mimo wszystko zajmujemy się nimi. Jaka jest korzyść z tego wychowania?

Odpowiedź: Ogromna korzyść! Jest ona widoczna nawet dla zwykłego człowieka. On po prostu nie wie, jak to prawidłowo zrobić.

Pytanie: Czy istnieją jakieś przykłady dobrego wychowania w historii rozwoju społeczeństwa lub  w obecnym czasie?

Odpowiedź: Ja osobiście nie widzę takiego przykładu, oprócz tego, z naszej maleńkiej kabalistycznej społeczności. Zdecydowana większość naszych dzieci już w wieku 14-15 lat idzie na uniwersytet.

To mówi o tym, że są one przyuczane do systematycznych zajęć, dzięki czemu stają się naukowcami, specjalistami, żeby dążyli do wiedzy, do prawidłowej komunikacji między sobą. One są wychowywane w kręgach, co daje im możliwość poczuć wzajemną pomoc i stworzyć jedną spójną, przyjazną społeczność.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.01.2017


Wychowanie z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest wychowanie człowieka z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Z punktu widzenia Kabały wychowanie – to najważniejsze, czym powinniśmy się zająć. Właśnie ono tworzy ze zwierzęcia człowieka, przecież jeśli nie będzie wychowania, on pozostanie „Mowgli”. Za pomocą wychowania możemy uformować z niego kogokolwiek. Najważniejsze – to zaplanowany cel.

Według opinii Kabały, aby zrozumieć jakiego celu należy się trzymać w wychowaniu, musimy najpierw wiedzieć, po co się rodzimy, czego wymaga od nas natura, jej prawo rozwoju, do czego ona nas prowadzi, a w rezultacie jak powinniśmy wychować człowieka.

Dziś światem zawładnął poważny kryzys i nie wiemy, co robić. Nie wiemy, jak zorganizować nową produkcję, dlatego że wszystko bardzo szybko się zmienia. Nie wiemy, jak kształtować życie małżeńskie, relacje z dziećmi, wychowanie w szkołach i przedszkolach. Wszystko to wisi w powietrzu.

Każdy zajmuje się tym na własną rękę. Nie wiemy, jak powinno funkcjonować nie tylko nowoczesne państwo, ale również cały świat – jak nawiązać wzajemną interakcję między ludźmi z ich tradycjami, dążeniami, jak zorganizować ich migrację z jednego miejsca w drugie, nie mówiąc już o problemach postrzegania wszechświata, rozwoju przemysłu, handlu, finansów i gospodarki.

Wszystko to jest niemożliwe bez odpowiedniego wychowania, dlatego że w centrum wszystkiego stoi człowiek, który powinien tym zarządzać, tworzyć i korzystać. A gdzie jest ten człowiek przyszłości? My sobie go nie wyobrażamy, ponieważ tak naprawdę nie wyobrażamy sobie naszej przyszłości.

Dlatego nie wiemy, w jakim celu wychowywać dzieci. Gdzie je oddawać? Jakich specjalności nauczać? Na co ukierunkować, nic nie jest zrozumiałe.

Są to bardzo poważne pytania nawet dla zwykłego człowieka, nie wspominając już o państwie, które nie wie, jak dalej rozwijać się, gdzie wszystko skierować i robią wszystko metodą prób: dzisiaj tak, jutro w innym sposób itd. I wszyscy znajdujemy się w takim stanie zawieszenia.

Dlatego wszystko opiera się na wychowaniu. Jak przygotować ludzi do jutrzejszego dnia, żeby nic ich nie zaskoczyło?

I tutaj napotykamy naukę Kabały, która przez wiele lat była ukryta, a teraz jest gotowa nam pomóc. Ona mówi o tym, że natura porusza ludzkie społeczeństwo w kierunku powszechnego zjednoczenia. Chcemy tego czy nie, ale mimo wszystko do tego dojdziemy, jeśli nawet metodą „kija i marchewki”, dlatego że cała natura stopniowo organizuje się w duży, lecz złożony wzajemnie powiązany system.

I automatyzacja społeczeństwa tutaj nie pomoże. Tym powinni zajmować się ludzie, którzy będą organizować pełne i harmonijne współdziałanie gospodarczych, politycznych i pozostałych systemów społecznych. Tylko w ten sposób będziemy w stanie przetrwać i prawidłowo zarządzać swoimi stanami, za każdym razem zmieniając się i widząc, jak natura nas zmienia.

Przecież sami nie jesteśmy w stanie się zmienić. Staramy się coś budować – i nagle natykamy się na jakąś barierę, nic nam nie wychodzi, próbujemy w inny sposób – znowu natykamy się na jakąś przeszkodę. Dlatego potrzebujemy ludzi, którzy rozumieją wzajemny związek z naturą i mogą poprowadzić do niego całą ludzką społeczność. Na to właśnie powinna być skierowana nasza edukacja.

A ona opiera się na zdolności zebrania ludzi w grupy, we wspólnoty, w różnego rodzaju partie, ale nie przeciwstawne, nie ze sobą sprzeczne, nie nastrojone przeciw komukolwiek.

Nasza metoda skierowana jest na to, żeby człowiek zaczął odczuwać siebie istniejącym w integralnym świecie, w którym przez miliardy niewidzialnych nici połączony jest z innymi. Najpierw powinien on wyobrazić sobie tą sieć czysto teoretycznie, a potem poczuje, że ona naprawdę istnieje. Do tego należy go doprowadzić.

Dlatego cała edukacja powinna być skierowana na rozwinięcie w człowieku wrażliwości do wewnętrznej komunikacji z innymi, kiedy będziemy odczuwać całą ludzką społeczność jako jeden jedyny system – jakim on w rzeczywistości jest ze strony natury.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.01.2017


Jedyna metoda wychowania dzieci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Światowe Uniwersytety przeprowadzają w dziedzinie wychowania różnego rodzaju badania. W Północnej Karolinie naukowcy doszli do wniosku, że wszystko zależy od miejsca, w którym dziecko się urodziło. Na przykład w Kenii śledzą każdy krok dziecka, podczas gdy w Europie uważa się to za przemoc.

Czy istnieje jedna metoda, zgodnie z którą można wychowywać dzieci?

Odpowiedź: Wychowywać można na wiele różnych sposobów. Ale najważniejsze – aby rozwijać w dziecku poczucie braku drugiego ramienia stojącego obok, aby ludzie byli sobie bliżsi.

Podstawa psychologiczna człowieka może być różna, ale ludzie muszą zdać sobie sprawę, że ich wspólnota, wzajemne zrozumienie, zbliżenie – nie fizyczne, a właśnie wewnętrzne, powinno się obowiązkowo rozwijać. W przeciwnym razie może nic nie pozostać z ludzkości.

Musimy zrozumieć, że żyjemy w integralnym środowisku, gdzie wszystko jest ze sobą powiązane. Dziecko powinno uczyć się tego od dzieciństwa. Ono musi wiedzieć, że tylko w ten sposób ludzkość ma prawo istnienia, i dlatego ono musi dobrze odnosić się do innych, a oni – do niego.

Wzajemna pomoc, wzajemne relacje, wzajemne zrozumienie – te kategorie od urodzenia muszą znajdować się w aparacie pojęciowym dziecka! Żeby ukierunkować małego człowieczka na współpracę z innymi, należy go prawidłowo wychować. I nawet jeśli on nie bardzo chce, nawyk staje się drugą naturą.

Ale cała ludzkość musi zrozumieć, że sami wpędzamy się w katastrofę!

Jeśli spojrzeć na nowoczesne bajki, tam tylko jeden drugiego bije i jeszcze się przy tym śmieją! A gry jakie są okrutne! Wszystko to jest bardzo okrutne, straszne, złe, a powinno być wręcz przeciwnie, zupełnie odwrotnie!

Jest mi bardzo przykro, że ludzkość niczego nie słyszy. Niemniej jednak, nie dziwi mnie to, ponieważ, to jest cała nasza natura. Ale fakt jest taki, że niemniej jednak tę naturę należy naprawiać i wznieść się ponad nią, ludzkość w końcu musi to zrozumieć. A na razie, niestety jeszcze nie rozumie tego.

Dlatego konieczny jest na całym świecie zorganizowany zespół, aby cała ludzkość zaczęła się poruszać w kierunku zjednoczenia, w przeciwnym razie świat nie ma żadnych szans na przetrwanie.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 24.08.2016


Program życia, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманDokąd ewoluujemy?

Pytanie: Po co żyjemy i dokąd ewoluujemy?

Odpowiedź: Przede wszystkim, to nie zależy od nas, jak powiedziano: „Nie z własnej woli się urodziłeś, nie z własnej woli żyjesz, nie z własnej woli umierasz”.

Nie wiemy, co się z nami stanie za chwilę. I to jest dla nas ratunkiem. Człowiek rodzi się i żyje nie z własnego wyboru. W każdym momencie jest zmuszony przetrwać w tym świecie w takich warunkach, w jakich stawia go życie – i to dobrze. W przeciwnym razie byłby zupełny chaos.

Życie stawia człowieka w ramy, w których niczego nie wybiera. Nie wie, kogo przyniesie mu los, kogo dziś spotka, co stanie się z nim w drodze do pracy i po powrocie do domu, z dziećmi i krewnymi.

Znajduje się w zupełnej niewiedzy i jeśli dzień zakończy się bezboleśnie, to jest zadowolony: dzięki bogu, dzień minął normalnie.

Spójrz, kim jesteśmy w skali całego Wszechświata z nieskończoną liczbą gwiazd i planet? Jakimiś drobniutkimi robaczkami, krzątającymi się na powierzchnikuli ziemskiej, których całe życie poświęcone jest walce o przetrwanie.

Człowiek jednak pyta o sens życia i cel swojego istnienia, o możliwość decydowania o swojej przyszłej formie, swojej rodziny, swojego narodu, kraju, świata. Wszystko zależy od tego, jak zdecydowanie, z jakiej wysokości i z jaką dokładnością pytamy o nas samych, o cel swojego rozwoju.

Na świecie obowiązuje ogólny program rozwoju. Będąc wewnątrz matrycy, wewnątrz tego programu i patrząc na swoje życie, widzimy, że o niczym w nim nie decydujemy. Ten program pracuje nad nami, cały czas określając nowe parametry, nowe zewnętrzne i wewnętrzne warunki.

Moja świadomość składa się z wewnętrznych przeżyć umysłu i serca, z doznań ciała i z tego, co widzę jako wydarzenia wokółmnie. W rezultacie stale się rozwijam, przetwarzając wewnętrzne i zewnętrzne dane według jakiegośnieznanego mi programu.

Ten program jest mi dany od urodzenia, poprzez wychowanie, sam nic w nim nie definiuje. Czyli o niczym nie decyduję w swoim życiu. Widzimy, że chłopak i dziewczyna spotykają się jakby przypadkowo, aby potem wziąć ślub i żyć razem wiele lat. Dlaczego tak się dzieje? Nawet na to pytanie nie możemy odpowiedzieć.

A jeśli chcemy zobaczyć całą swoją drogę, ogólny program natury popychający nas do wyjątkowego celu, zbadać ten cel, potrzebna jest nauka kabały. Ze wszystkich nauk na świecie jest jedna, która opowiada nam o rozwoju ludzkości powyżej ograniczeń materialnego świata i naszego Wszechświata.

Nauka kabały mówi o siłach kontroli i sterowania, pochodzących ze źródła znajdującego się poza naszym Wszechświatem, które mają wpływ na naszą małą kulę ziemską i na ludzi.

Nauka ta mówi o tym, że człowiek ma wyjątkowe przeznaczenie i musi się rozwijać. Człowiek rozwija się nieświadomie poprzez przymuszające go siły.

Ale w wyniku tej ewolucji rodzaj ludzki dochodzi do takiego stanu, kiedy musi wybrać, czy chce się rozwijać świadomie, z pełnym zrozumieniem i za własną zgodą. Człowiek zwiększa swoje pragnienie przez to, że łącząc się z innymi, otrzymuje łączną siłę, pozwalającą osiągnąć pierwotny cel przypisany nam przez naturę.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmowy o nowym życiu, 08.09.2015


Złudne wartości, media i nauka kabały

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Środki masowego przekazu w swoich reklamach bardzo skutecznie wykorzystują wygląd człowieka, przyciągając klientów poprzez piękno. Dlaczego istnieje taka różnica: piękny i  odpychający wygląd?

Odpowiedź: Jest to całkowicie błędne podejście, wielkie nieporozumienie. Niestety, nas specjalnie tak wychowują, abyśmy patrzyli na wygląd człowieka, a nie na jego wewnętrzny świat.

Jeśli zajmowalibyśmy się prawidłowym wychowaniem człowieka, to w momencie osiągnięcia  dojrzałości płciowej on znajdowałby sobie partnera nie z powodu wyglądu zewnętrznego, ale poprzez odczucia, na ile ten czy inny człowiek jest mu bliższy do prawidłowego przedłużenia rodu i do właściwego współżycia.

A ponieważ cały czas uganiamy się za urojonymi, fałszywymi oczekiwaniami, okazuje się, że rozchodzimy się – schodzimy się i niczego nie znajdujemy. Wszystko zależy tylko od wychowania.

To dowodzi raz jeszcze, jak zgubne są nasze środki masowego przekazu!

Pytanie: Dlaczego ludzie nie czują tego, że ich to niszczy?

Odpowiedź: Czują, ale nie mogą nic zrobić. Ponieważ jeszcze nie doszli do punktu uświadomienia sobie zła we wszystkich systemach, które stworzyli sami pod kontrolą możnych tego świata.

Masy są prowadzone, jak pokorne stado i wykonują wszystko, aby dać korzyść zarządzającym nimi. A zarządzający tak naprawdę też nic z tego nie mają, ale po prostu gonią za takimi złudnymi sukcesami, jak bogactwo, władza, sława.

Pytanie: Ale ja wciąż nie mogę znaleźć punktu, w którym można to wszystko ze sobą połączyć. A może 90% ludzkości nie powinna rozumieć, że należy dojść do miłości i obdarzania?

Odpowiedź: Ty jeszcze nie możesz tego odnaleźć, dlatego trzeba cię tego nauczyć. Dlatego mówię, że młodzież powinna być związana ze starszym pokoleniem, to jest z naukowcami-kabalistami, którzy rozumieją sens życia, osiągnęli go, są z nim związani i mogą doprowadzić młodsze pokolenie do właściwego celu.

Teraz młodzież jest poganiana naprzód jak stado, żeby zadowolić tych, którzy ją poganiają. Ona musi to sobie uświadomić i nie podążać w ślad za środkami masowego przekazu, które robią im pranie mózgu.

Pytanie: Jak możemy pomóc sobie nawzajem?

Odpowiedź: Tylko nauką kabały, która daje zrozumienie tego, co jest naszą naturą, jakie są środki do osiągnięcia celu, w imię którego powinniśmy żyć, i tak dalej.

Zajmując się kabałą, zaczynamy rozumieć strukturę świata, całkowicie nie zwracając uwagi na to, co dzieje się wokół. Musimy uczyć się systemu wszechświata, jego działania, funkcjonowania i wtedy stopniowo zrozumiemy, w jaki sposób przejść z obecnej rzeczywistości do tej, która powinna być.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 08.10.2014


Jaki jest związek między wegetarianizmem a wybuchem wulkanu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak kabała odnosi się do ideologii wegetarianizmu, opartej na niechęci do przynoszenia szkody i cierpienia istotom żyjącym?

Odpowiedź: Ludzie, którzy głoszą takie twierdzenia, zupełnie nie rozumieją celu stworzenia i tego, że każdy gatunek działa i istnieje dla jakiegoś innego wyższego gatunku.

Nieożywiona przyroda istnieje po to, aby wyrosły rośliny, rośliny – po to, aby wyrosły zwierzęta, zwierzęta – po to, aby wyrósł człowiek, a człowiek – po to, aby wyrósł Stwórca.

Każdy stopień przyrody zobowiązany jest podtrzymywać wyższy poziom. I podobnie jak zadaniem ziemi jest podtrzymywać rośliny i dostarczać im pożytku, tak i zadaniem zwierząt jest być spożytkowanym przez człowieka. Problem tylko w tym, jak dokładnie spożytkować zwierzęta, w jakiej formie.

I dlatego dano mam prawa, które określają, jak hodować zwierzęta, jak je zabijać, jak gotować mięso i jak je jeść. Wszystko to opisano ze wszystkimi szczegółami w prawach koszerności.

Jeśli prawidłowo wypełniamy te czynności, to uświęcamy nimi i rośliny, i zwierzęta, podnosząc je na stopień człowieka, a wraz z nim na następny poziom. Przecież człowiek żyje po to, aby przekształcić się w Adama (człowieka), „podobnego” (dome) do wyższej siły.

Tak ja to widzę dzięki znajomości nauki kabały i zrozumieniu całego systemu. Nie zmuszam wegetarianów do jedzenia mięsa. Na przykład, moja żona bardzo rzadko je zjada, ale nie z powodów ideologicznych, a po prostu dlatego, że ma 2-gą grupę krwi, przy której ludzie nie bardzo lubią mięso. Czyli dzieje się to w sposób naturalny.

Ale problem w tym, że wegetarianie zazwyczaj walczą za swoje ideę. Jeszcze nie widziałem ani jednego spokojnego wegetarianina. Wydawałoby się wręcz przeciwnie, że ci, którzy jedzą mięso, powinni być krwiożerczymi i agresywnymi. Ale wyglądają na bardziej spokojnych, może dlatego, że są syci. A wegetarianie, być może z braku nasycenia, zwykle są bardzo drażliwi i natarczywi.

Nie rozumiem, dlaczego tak się upierają przy swoim. Niech każdy je wszystkie produkty, jakie nam dostarczyła natura. Nie rozumiemy, że znajdujemy się w zamkniętym systemie natury. I jeśli w czymś zmieniamy swoje nawyki, to zmieniamy prawa natury, nawet na nieżywym, roślinnym i zwierzęcym poziomie.

Powiedzmy, że teraz większość ludzi postanowi zostać wegetarianami, czyli zmieni swój stosunek do nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej przyrody. W ten sposób wnosimy do wspólnego systemu, integralnie łączącego nas razem, nowe stosunki, przeciwne stosunkom, pierwotnie nam danym przez naturę.

Natura zakładała, że każdy poziom będzie karmić i budować następujący po nim stopień: nieożywiony – rośliny, rośliny – zwierzęta, zwierzęta – ludzi.

Jesteśmy stworzeni tak, że właśnie w takiej formie powinniśmy wykorzystywać wszystkie rodzaje żywności: sól i wodę z nieożywionego poziomu, dozwolone warzywa z roślinnego poziomu i dozwolone mięso ze zwierzęcego poziomu, przestrzegając wszystkich praw ich przyrządzania.

Chodzi o prawa natury. Ja nie jem tak po prostu, a wyrażam tym swój stosunek do ogólnej natury.

Przecież powinienem przestrzegać wszystkich zasad, określających co można jeść, a czego nie, a jeżeli można, to w jakiej formie. A jeśli czegoś nie wolno jeść, to być może można to wykorzystać nie jako jedzenie, ale w inny sposób, na przykład wyprawiając skórę.

Wszystko jest zbudowane tak, aby człowiek poprawnie wykorzystywał całą przyrodę. Jeśli tego nie robi, to swoim złym stosunkiem do natury wprowadza zakłócenia do ogólnego systemu, zmieniając fizyczne, chemiczne i inne prawa natury.

A potem się dziwimy, że niespodziewanie wybuchł jakiś wulkan, powstała fala tsunami lub w Londynie był nadzwyczajny upał do 50 stopni. Nie rozumiemy, dlaczego dzieją się nagle takie kataklizmy, a przecież to my sami naruszyliśmy równowagę w systemie.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.07.2015


Stwórca i stworzenie – narzeczeni

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwą miłość w relacji małżeńskiej można osiągnąć tylko wtedy, gdy ta miłość jest duchowa. A duchowej miłości uczą się za pomocą nauki kabały, która prowadzi nas do miłości bliźniego swego, jak siebie samego. I wtedy, każdego dnia będę widzieć mojego partnera od nowa.

W końcu powinniśmy pokochać całą ludzkość, a z miłości do stworzenia przejść do miłości do Stwórcy. Ale rodzina jest szczególnie podobna do świata duchowego, ponieważ jesteśmy zobowiązani zbudować w niej modelowy przykład takich relacji, które chcemy nawiązać ze Stwórcą.

Otrzymaliśmy szansę tutaj na tym świecie wybrania sobie narzeczonej i tak zbudować z nią wspólne życie zgodnie z wszystkimi prawami Tory, odzwierciadlającymi wyższe duchowe prawa, żeby nasze ziemskie związki coraz bardziej odpowiadały naszemu stosunkowi do Stwórcy.

Skoro chcę połączyć się ze Stwórcą, to mam możliwość najpierw połączyć się ze swoją żoną. A także powinienem połączyć się z kabalistyczną grupą, z którą budujemy naczynie do odkrycia Stwórcy.

Kabalistyczna grupa – to dziesięciu lub więcej mężczyzn, którzy razem pracują nad tym, żeby zbudować relacje miłości między sobą, połączenia wzajemnego pragnienia, dążenia do duchowości, do odkrycia Stwórcy.

Oni tworzą pomiędzy sobą specjalną sieć związków, naczynie, które przejawia się w odniesieniu do Stwórcy jako „kobieta“, Szhina, miejsce na Jego ujawnienie. Stwórca króluje wewnątrz ich związku, jakby narzeczony łączący się z narzeczoną.

I takie same stosunki możemy budować w swojej rodzinie. Nie przypadkowo w tradycji żydowskiej uważa się, że nieżonaty mężczyzna – to zaledwie „pół ciała“, a nie pełnowartościowy człowiek.

W związku z tym, kabaliści radzą swoim uczniom żenić się, zakładać rodzinę i być może spróbować zbudować w niej takie stosunki, które są podobne do naprawionych duchowych relacji.

Z rozmowy o nowym życiu, 30.07.2015


Sposób na miłość i pokój w domu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Tak pięknie mówi Pan o jedności, ale co robić, jeśli jej nie ma we własnym domu? Z przekonania, w polityce mam lewicowe poglądy, a mój mąż – skrajnie prawicowe. Rozmowy o polityce, cały czas doprowadzają nas do kłótni. To jest bardzo nieprzyjemne i nawet wywołuje we mnie odrazę. Co robić?

Odpowiedź: Myślę, że Ty, jak i cały naród Izraela, będziecie w stanie rozwiązać ten problem.

Rzecz w tym, że, jak powiedziano, „Wszystkie przewinienia zrekompensuje miłość“. Jak osiągnąć pokój między nami?

Pokój – nie oznacza, że jeden góruje nad drugim i gnębi go, lub przekonuje innych, że mylą się, jak często zdarza nam się robić.

Pokój – to znaczy, że w stosunkach z innym człowiekiem, który jest zupełnym moim przeciwieństwem, z całego serca i duszy, wszystkimi właściwościami i poglądami, zaczynamy wzajemnie się uzupełniać. Można to osiągnąć, budując most miłości między nami.

I wtedy na płaszczyźnie materialnej pozostajemy między sobą w rozbieżności, konflikcie, konfrontacji wzajemnej, a ponad tym, jako przeciwwagę budujemy miłość.

Powinniśmy uczyć się, jak tego dokonać. Najważniejsze – nie bać się, że mamy dwie płaszczyzny: dolną, gdzie jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami, i górną – gdzie wspólnie się łączymy. To się nazywa „Miłość zrekompensuje wszystkie przewinienia“.

Dokładnie nad wszystkimi przewinieniami, nad największymi swoimi przeciwieństwami, możemy zbudować silniejsze połączenie miłości. Nie może być jedno bez drugiego.

Dlatego, jeśli mówimy o uzupełnieniu, połączeniu, a nawet miłości, to mówimy o dwóch płaszczyznach. W przeciwnym razie się nie uda. Związek można utworzyć tylko powyżej wszystkich przeszkód, tarć, różnic pomiędzy nami.

Dlatego nikt nie ma prawa wymagać od drugiego, aby się zmienił. Nie może być przymusu ani religijnego, ani świeckiego, przez nikogo i na niczym. Każdy powinien być taki, jakim jest. Jeżeli on zechce się zmienić – niech sam sobie tego zażyczy.

My sami powinniśmy wdrażać się i nauczyć, jak zbudować miłość, jak gdyby parasol, który przykryje nas wszystkich, choć jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Właśnie wtedy nasza miłość może być stała, trwała, wielka i rozkwitająca – ze względu na to, że wewnątrz nas szaleje płomień naszego przeciwieństwa.

Z programu radiowego 103 FM, 19.04.2015