Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Kto przebudzi świt?

каббалист Михаэль ЛайтманW Dniu Pamięci, Stwórca odkrywa nam naszą rozbitą duszę (kli). Rozbicie nastąpiło jeszcze podczas grzechu Adama Riszona z Drzewem Poznania, to znaczy Stwórca sam przygotował to rozbite pragnienie. Ale jednocześnie Stwórca dał nam „Torę i przykazania.

Tora” – to światło, które powraca do źródła, a „przykazania” – to korektury egoistycznych pragnień, które musimy zamienić na obdarzanie. Jeśli nasze pragnienia staną się obdarzające, to będą mogły zjednoczyć się, i w swoim zjednoczeniu odkryć Stwórcę, tak jak jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń do miłości do Stwórcy”. Stwórca napełni te pragnienia i zacznie w nich świecić.

To jest program Stwórcy i dlatego odkrywamy rozbicie. Ale dana jest nam metoda Kabały, aby zachowywać się właściwie i wcześniej odkryć rozbite pragnienia, łącząc się ponad rozbiciem. To może być przykład starca, idzie pochyla się i szuka zgubionych rzeczy, które zagubił wcześniej, Podobnie szukamy naszych rozbitych pragnień, aby szybciej dojść do ogólnej korekty.

Ale jeśli nie jesteśmy gotowi do korekty i nawet tego nie chcemy, to odkrywa się nam ogromna boleść jak w Dzień Pamięci lub Dzień Holokaustu. Te dni przypominają o tym, że nie byliśmy w stanie przyjąć ujawnionego rozbicia, przygotowanego przez Stwórcę, tak aby połączyć się ponad nim.

Należy zrozumieć, że wszystko to wydarzyło się dlatego, że nie wypełniliśmy naszej pracy. To nie jest okrucieństwo Stwórcy, ale konsekwencja naszego nieprzygotowania. Dlatego aby uniknąć w przyszłości takich konsekwencji, musimy sami przygotować się do ujawnienia rozbicia i wcześniej to skorygować.

Wszystko zależy od tego, kto odkrywa rozbicie Adama Riszona, które cały czas przejawia się w taki sposób: że my sami odkrywamy poprzez nasze wysiłki, czy też Stwórca odkrywa je nam. Jeśli sami przebudzimy świt, a nie świt przebudzi nas, to odkrycie będzie dobre, w świetle Stwórcy. Dlatego ciemność będzie świecić jak światło, ponieważ my sami chcieliśmy ujawnić ciemność.

Ale jeśli nie chcemy ujawnić ciemności, to ona przejawia się sama za pomocą złych sił, poprzez naszych wrogów. I wtedy doświadczamy wojny, nieszczęścia, biedy, katastrofy. Wszystko zależy od naszego przygotowania.

Naród Izraela musi obudzić się i wyjawić braki, które muszą odkryć się jako następstwo rozbicia Adama Riszona. Ponieważ wcześniej czy później pomimo wszystko odkryją się i będą musiały zostać naprawione. Ale należy jak najprędzej dokonać tych korektur, ludzkość musi przebudzić świt, to znaczy ciemność, rozbicie. Sami jesteśmy zainteresowani ciemnością, przecież właśnie nad nią możemy odkryć światło Stwórcy.

Obecnie nadszedł czas na ogólną korektę całego świata i dlatego narody świata zaczynają odczuwać swoją zależność od narodu Izraela, co wylewa się w postaci antysemitymizmu.

Ale niestety naród Izraela nie chce słyszeć o swojej odpowiedzialności za naprawę siebie i świata. Nie chce słuchać o połączeniu w którym odkryje sie Stwórca. A to jest bardzo poważna kwestia której nie można uniknąć, i która decyduje nie tylko o przebiegu światowej historii, ale ogólnie o możliwości duchowego i wiecznego życia.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości, 07.05.2019


Dzień Pamięci o Holokauście 2019

To czego możemy nauczyć się z Holokaustu, dlaczego jest ważniejsze niż żałoba po ofiarach Holokaustu?

Kolejny rok mija, kolejny Dzień Pamięci o Holokauście. W Izraelu atmosfera powagi rozpoczyna się w noc poprzedzającą, kiedy interesy zamyka się wcześniej niż zwykle, a ludzie mają zastanowić się nad 6 milionami Żydów zamordowanych na początku lat 40-tych ubiegłego wieku. Następnie, o godzinie 10:00 rano w Dniu Pamięci o Holokauście cały Izrael zatrzymuje się, by opłakiwać ofiary Holokaustu.

Moją nadzieją jest, że to wspominanie posłuży nam nie tylko do tego, by opłakiwać ofiary, ale co ważniejsze, aby myśleć o tym, czego możemy się nauczyć z tak przerażającego incydentu. Dlaczego ważniejsze jest zastanowienie się nad tym, czego możemy się nauczyć z takich wydarzeń? Ostatecznie ma to na celu zapobieżenie ich ponownemu wystąpieniu.

Szczególnie z uwagi na fakt, że w ostatnich latach nastąpił gwałtowny wzrost liczby przestępstw i gróźb antysemickich, powinniśmy podczas Dnia Pamięci o Holokauście wykorzystać okazję do rozważenia przyczyn nienawiści do Żydów i tego, co byłoby potrzebne, aby to zmienić.

3 PODOBIEŃSTWA MIĘDZY EUROPĄ SPRZED HOLOKAUSTU A ŚWIATEM DZIŚ

Rozważmy uderzające podobieństwa między Europą sprzed Holokaustu a dzisiejszym światem: z jednej strony podział społeczny staje się coraz bardziej odczuwalny, nazistowskie, faszystowskie i inne ekstremistyczne poglądy zyskują na popularności, a także coraz większa presja antysemicka wywierana jest na Żydach. Z drugiej strony, wciąż jest czas, by Żydzi zrobili krok w kierunku rozwiązania problemu w pozytywnym świetle.

Jeśli zrobimy krok w kierunku ustanowienia pozytywnego związku ponad nasilającym się podziałem społecznym, a zwłaszcza ponad podziałem wśród nas, Żydów, zgodnie z tym, co na początku uczyniło nas narodem żydowskim (hebrajskie słowo „Żyd” [Yehudi] pochodzi od słowa oznaczającego „zjednoczony” [yihudi] [Yaarot Devash, część 2, Drush nr 2]), wtedy odkręcimy kran w kierunku ludzkości pozwalający pozytywnej, łączącej sile natury przejść przez nas do świata. W ten sposób zapewnimy innowacyjne rozwiązanie naprawy podziału społecznego, a rosnące na świecie nastroje antysemickie obalą się: naród żydowski zjednoczony ponad swoimi różnicami będzie tętnił pozytywnie w całej ludzkości, a ludzie staną się wsparciem dla narodu żydowskiego w szerzeniu pozytywnej siły na całym świecie.

Jeśli nie uda nam się zrobić kroku w kierunku ustanowienia pozytywnego związku ponad nasilającym się podziałem społecznym, tj. jeśli nie zdołamy zrealizować naszej roli, zjednoczyć się („jak jeden człowiek z jednym sercem”, „wszyscy Izraelczycy są przyjaciółmi”, „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”) i być przewodnikiem dla siły jedności, aby rozprzestrzeniać ją na całym świecie (być „światłem dla narodów”), wówczas żądanie realizacji naszej roli w świecie – które ma formę antysemityzmu – osiągnie nowe ekstremum. Ponadto, ponieważ dzisiejsze nastroje antysemickie są globalne, proporcje wrogości wobec narodu żydowskiego może potencjalnie być znacznie bardziej ekstremalne niż Holokaust, który miał miejsce tylko w Europie.

CZY ŻYDZI MOGLI ZAPOBIEC HOLOKAUSTOWI W NAZISTOWSKICH NIEMCZECH W LATACH TRZYDZIESTYCH XX WIEKU?

Notorycznie pomija się fakt o przychylnym stosunku do żydowskiego syjonizmu panującym w nazistowskich Niemczech sprzed Holokaustu. Początkowo naziści promowali ideę przemieszczania się Żydów do Palestyny, jako rozwiązanie tego, co nazwali „kwestią żydowską”, a zatem popierali organizacje syjonistyczne hamując jednocześnie wszystkie podmioty asymilacyjne.

Syjonizm musi być mocno wspierany, aby określona liczba niemieckich Żydów była corocznie transportowana do Palestyny lub przynajmniej zmuszona do opuszczenia kraju”, napisał główny ideolog partii nazistowskiej Alfred Rosenberg. [1]

Na przykład od kwietnia 1933 r. w nazistowskich Niemczech syjoniści byli jedną z niewielu grup nie-nazistowskich, którym zezwolono na dalsze prowadzenie swoich publikacji, podczas gdy większość innych została zamknięta. Obejmowało to Juedische Rundschau („Jewish Magazine”) oraz kilka innych żydowskich publikacji. Ponadto Juedische Rundschau utrzymało względną wolność prasy, wypadając pod tym względem lepiej w porównaniu z publikacjami Nazistów [2].

W 1934 roku, główna nazistowska gazeta w Berlinie, Der Angriff, pod redakcją Josepha Goebbelsa, opublikowała serię artykułów „Nazistowskie podróże do Palestyny”, napisanych przez oficera SS i nazistowskiego dziennikarza Leopolda von Mildensteina, który w tym czasie kierował ministerstwem spraw żydowskich. Artykuły miały motywować niemieckich Żydów do osiedlenia się w Palestynie. Gazeta stworzyła także monetę dla zaznaczenia współpracy między Trzecią Rzeszą a przedsięwzięciem syjonistycznym: po jednej stronie monety znajdowała się swastyka, po drugiej Gwiazda Dawida. [3]

Coin Marking Collaboration between Nazi Germany and the Zionist Enterprise

Der Angriff

W 1935 r. Jedyny nie-nazistowski mundur, który został dopuszczony w Niemczech, był mundurem dla syjonistycznego korpusu młodzieżowego, a pod koniec 1935 r. Ustawy Norymberskie stanowiły, że Żydom zabrania się podnoszenia niemieckiej flagi, natomiast dozwolone jest podnoszenie syjonistycznej flagi z gwiazdą Dawida. [4]

Aby ułatwić Żydom emigrację do Palestyny, naziści podpisali nawet tzw. „Umowę transferową” z osadnictwem żydowskim w Palestynie, ułatwiając transfer osobistych funduszy imigrantów z Niemiec do Palestyny. Było to sprzeczne z ich polityką zabraniającą przenoszenia funduszy z Niemiec do innych krajów. Warto zauważyć, że Żydzi mogli wdrożyć umowę o przeniesieniu tylko wtedy, gdy wyemigrowali do Palestyny, a nie do żadnego innego kraju.

Takie przykłady wskazują, że na początku nazistowskie Niemcy próbowały rozwiązać kwestię żydowską przy użyciu względnie łagodnych środków, szanując i próbując zmotywować Żydów do wyprowadzki z Niemiec w celu utworzenia żydowsko-syjonistycznych osiedli w Palestynie. Kiedy jednak minął pewien czas i większość niemieckich Żydów nie podjęła tego kroku, środki stały się drastyczne, w końcu eskalując do Holokaustu.

CZEGO DZISIAJ TRZEBA NAUCZYĆ SIĘ Z PRZYKŁADÓW POKAZUJĄCYCH WSPARCIE DLA SYJONISTYCZNYCH ŻYDÓW W NAZISTOWSKICH NIEMCZECH WE WCZESNYCH LATACH TRZYDZIESTYCH XX WIEKU

Dzisiaj istnieje wiele sił sprzeciwiających się Izraelowi i narodowi żydowskiemu. Jednak, jak to miało miejsce we wczesnych nazistowskich Niemczech, to od samych Żydów zależy odwrócenie tych sił z negatywnych na pozytywne.

My Żydzi, musimy poważnie rozważyć naszą funkcję na świecie: musimy zjednoczyć się ponad naszymi różnicami, aby przynieść światu moc jedności. Jeśli to zrobimy, wtedy damy sobie i światu zdolność do ogarnięcia wszystkich negatywnych sił pojawiających się w świecie używając siły o wiele większej, potężniejszej i pozytywnej: jedności.

Przykłady tego, jak nazistowskie Niemcy ostro zmieniły swoje podejście do Żydów z pozytywnego na negatywne, pokazują nam, jak szybko i nagle stosunek do nas może się zmienić. Na początku, do połowy lat trzydziestych, nazistowskie Niemcy szanowały naród żydowski pod warunkiem, że przeniesie się do Palestyny i zbuduje syjonistyczne przedsiębiorstwo. Większość, która się nie zgodziła, spotkała się z Holokaustem.

Dlatego dzisiaj musimy poważnie przeanalizować czego się od nas wymaga i co musimy zrobić w kierunku ludzkości. Zegar tyka. Im szybciej zrozumiemy, że w grze o przechylenie nastrojów na świecie z negatywnych na pozytywne, tym szybciej będziemy mogli zrealizować naszą rolę, zjednoczyć się i stać się przewodnikiem pozytywnej siły jedności, aby przeszła przez nas do ludzkości. Piłka znajduje się po naszej stronie. A jeśli nie zdamy sobie sprawy z tego, co możemy zrobić, aby tym razem przechylić szalę, wówczas można się spodziewać, że obecnie panująca na świecie nagonka na nas, to tylko przedsmak czarnego scenariusza.

Referencje:

[1] Polkehn, Klaus, “The Secret Contacts: Zionism and Nazi Germany, 1933-1941,” Journal of Palestine Studies, Vol. 5, No. 3/4 (Spring – Summer, 1976), pp. 54-82, Published by: University of California Press on behalf of the Institute for Palestine Studies, https://www.jstor.org/stable/2536016.

[2] Edwin Black, The Transfer Agreement: The Dramatic Story of the Pact Between the Third Reich and Jewish Palestine, Dialog Press, November 30, 2012, USA, p. 174.

[3] Verbovszky, Joseph, Leopold Von Mildenstein and the Jewish Question, Case Western Reserve University, May 2013, p. 7-8.

[4] Edwin Black, The Transfer Agreement: The Dramatic Story of the Pact Between the Third Reich and Jewish Palestine, Dialog Press, November 30, 2012, USA, p. 174.


Dzień Pamięci i Dzień Niepodległości Izraela

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego Dzień Pamięci obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości? Wszystko pochodzi z wyższych korzeni, a w pracy duchowej nie można dojść do jedności, do duchowej dobrej siły, jeśli nie podniesie się nad siłą zła, przezwyciężając trudności, problemy, obciążenie serca.

Przewaga światła postrzegana jest tylko z ciemności. Jeśli chcemy dojść do prawdy, to musimy być gotowi do ujawnienia ciemności. Wtedy „będzie wieczór”, będzie noc, a po nich „będzie poranek – dzień pierwszy”.

Wieczór, noc, ciemność ze wszystkimi jej nieodłącznymi atrybutami, jest też nieodłączną częścią dnia. Dlatego Dzień Pamięci według tradycyji obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości Izraela.

Dzień Niepodległości symbolizuje nadejście światła i wielką korektę. Ale przed tym musimy odkryć ciemność w której znajdujemy się. Jesteśmy w środku zła i wojny, dlatego musimy walczyć i wygrać tę bitwę, aby dojść do Dnia Niepodległości.

Wszystkie przestępstwa pokryje miłość”. A ponieważ my “stworzenia‘‘ poznajemy wszystko tylko z przeciwieństwa, to przed Dniem Niepodległości powinien być Dzień Pamięci. Wszystko to co przechodzimy, zostało nam celowo wysłane z góry, a wszystkie cierpienia mają cel i wyjaśnienie, dlatego należy postrzegać je jako konieczność.

Ale jeśli za pomocą naszego zjednoczenia ujawnimy tę konieczność w pozytywny sposób, to nie będziemy musieli nawet cierpieć z powodu ciemności, nieszczęścia i kłopotów. Jeśli jesteśmy gotowi na ciemność to przyśpieszamy ją. Możemy przejść ciemność jako niezbędną część naszego rozwoju, tak aby wieczór i poranek były jednym dniem, to znaczy noc i ciemność były włączone w dzień, w światło.

Kabaliści pojmują to co dzieje się wokół nas, że wszystko jest częścią procesu rozwoju. Dlatego usprawiedliwiają wysłanie wyższej siły, bo to przynosi nam dobro w każdym stanie.

Jeśli postaramy się to odkryjemy, że istnieje tylko dobro i nie ma żadnego zła. Anioł Śmierci zamieni się w Świętego Anioła. Jeśli prawidłowo przygotujemy się, to możemy przejść przez wszystkie trudności ze zrozumieniem, zgodzić się z nimi. Ponieważ i w ciemności i w świetle odkryjemy dobry stosunek Stwórcy do nas.

Nie ma dni żałoby i smutnych stanów, wszystko połączy się ze sobą pod koniec korekty: cała ciemność, nieszczęścia i kłopoty wraz z odkrywajacym się nad nimi światłem będą w ogólnej jedności i miłości.

Jeśli jeszcze do tego przed tym, zanim jeszcze odkryły się problemy i nieszczęścia, sami szukamy braków, rozbitych pragnień jako niezbędnych instrumentów dla odkrycia Stwórcy, aby sprawić Mu tym zadowolenie, to radujemy się z odkrywających się grzeszników.

Ponieważ ukryci grzesznicy oczywiście istnieją w wyniku całkowitego rozbicia i dlatego cieszymy się ze wszystkich ujawionych braków i żałujemy, że jeszcze ich wszystkich nie ujawniliśmy.

Jeśli ujawnimy zło w świetle dnia, to wtedy „ciemność świeci jak światło”. Co oznacza, że nie ma ciemności a wszystko zależy od mojego stosunku.

Jeśli odkrywam niezgodność między mną i przyjacielem, dlatego aby wyeliminować tę rozbieżność, łącząc się ponad nią i pokrywając ją miłością, cieszę się z manifestacji braków nie mniej niż z ich korekty. Cała praca zależy od prawidlowego przygotowania w grupie.

* * *

Dzień Pamięci to smutny dzień. Ale z przeszłych gorzkich doświadczeń musimy zrozumieć, że można przygotować się do odkrycia zła tak, że nie ujrzymy zła! Zło odkryje się tylko na wewnętrznym poziomie jako brak naszego związku, a nie jako zło na tym świecie, wojna i nienawiść wrogów. Jak powiedziano: „Spójrz na nich a zamienią się w stos kości”.

* * *

Należy zrozumieć, że nasi wrogowie mają siłę. Mogą sprawić nam wiele przykrości. Przecież poprzez ich działania Stwórca popycha nas do korekty. Będziemy musieli znaleźć sposób na naprawę, a ona jest tylko w naszym zjednoczeniu w narodzie Izraela, poprzez które światło przeleje się na świat.

Więc spróbujmy zawrzeć chociażby na miesiac „rozejm” w państwie Izrael: nie będziemy się kłócić ze sobą, nie będziemy nienawidzić jeden drugiego, postaramy zbliżyć się do siebie nawzajem. Miłość Izraela uchroni nas przed wrogami.

Spróbujmy więc ustalić tę miłość między nami, przypomnijmy sobie co mówiła do nas kiedyś mama: „bądźcie dobrymi dziećmi, przestańcie się kłócić, przyjaźnijcie się ze sobą!”

Zobaczmy co stanie się w ciągu miesiąca takiego eksperymentu. Potem już nam będzie łatwiej to kontynuować, dlatego że nawyk stanie się drugą naturą. Spróbujmy, a wtedy zobaczmy jak zmieni się stosunek świata do Izraela, jak wzrosną nasze akcje na giełdzie, armia się wzmocni, nasze dzieci staną się lepsze, zmniejszy się liczba wypadków na drogach, rozwodów – wszystko zacznie się naprawiać.

Zadeklarujmy miesiąc jedności, a potem sprawdźmy statystykę: co dzieje się z narodem Izraela, wtedy gdy nie prowadzi żadnych sporów.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości, 07.05.2019


Moje myśli na Twitterze, 08.05.19, cz.2

каббалист Михаэль ЛайтманNiezależność osiąga się w prosty sposób: jeśli zbliżam się z innymi do stanu „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” to przy tym odkrywam najwyższą siłę w naturze, która steruje wszystkim i którą ja będę sterować. Wtedy będę nie tylko niezależnym – ale będę odczuwać, że wszystko zależy ode mnie.

W przeddzień Dnia Niepodległości życzę tego narodowi Izraela: abyśmy postarali się wszyscy razem pomóc sobie nawzajem osiągnąć radość, połączenie, wzajemność, dobre postrzeganie siebie nawzajem. Abyśmy zrozumieli, że tak naprawdę jesteśmy od siebie zależni – i w tym tkwi nasza niezależność.

@Michael_Laitman


Połączenie ludzi – to święto

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje jakieś specjalne świecenie zgodnie z korzeniem i gałęzią podczas świąt, na przykład w Nowy rok?

Odpowiedź: Ogólnie przyjęty obywatelski Nowy rok jest to przyjemne święto, które wszyscy lubią. Ale w nim nie ma specjalnego duchowego korzenia, i odpowiedniego do niego jakiegoś rodzaju świecenia.

Jednak z drugiej strony, gdy ludzie łączą się razem dobrymi połączeniami i chcą przyciągnąć na siebie wyższe światło, mogą to zrobić w dowolnym czasie, niezależnie od roku, czasu, dnia i nocy.

Połączenie ludzi – to jest właśnie święto.

Z lekcji w języku rosyjskim, 30.12.2018


Purim w kalendarzu i w sercu

каббалист Михаэль ЛайтманNadchodzi święto Purim, którego symbolem jest ukrycie, zwyczaj przebierania się w stroje karnawałowe i zakładania masek. Skąd pochodzi ta tradycja zakładania maski na Purim?

Główna bohaterka Purimu – to królowa Estera, to jest królestwo (Malchut), system zarządzający całym wszechświatem. I to królestwo nazywa się „Estera”, co oznacza „ukrycie”.

I rzeczywiście w naszych czasach widzimy, że wszystko znajduje się w ukryciu. Nie wiemy, kto nami zarządza, nie zdajemy sobie sprawy, że w naturze istnieje program, który kieruje naszym życiem. Znajdujemy się w obszarze, w którym zarządza jakaś wyższa siła, która przejawia się pod postacią wielu różnych sił, pod postacią ogromnej sieci kontrolującej cały świat.

Dopiero teraz nauka zaczyna stopniowo odkrywać, że w naturze jest wszystko ze sobą powiązane a świat – to zamknięty, integralny system z globalnymi połączeniami. Postrzegamy tylko niewielką część rzeczywistości. I nie chodzi o jakąś nieznaną nam we Wszechświecie ciemną energię, a o całkowicie ukrytą przed nami rzeczywistość, której nawet się nie domyślamy. Cały nasz świat jest całkowicie ukryty.

Nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura kieruje się instynktem i dlatego nie zadaje pytań. Ale człowiek musi zrozumieć, dlaczego żyje. I jeśli nie znajdzie odpowiedzi na to pytanie, to czuje się bardzo ograniczony, rozczarowany życiem, i nie wie, co ze sobą zrobić. Zwierzęce ciało kontynuuje swoje zwykłe życie, rodzi potomstwo, a człowiek czuje się nieszczęśliwy.

Człowiek czuje, że istnieje ukrycie, system, Malchut, który skrycie zarządza nami jak gdyby olbrzymia „Królowa Estera”. Estera przedstawia się nie, jako obraz kobiety, a jako całe królestwo, które tak nami zarządza, że nie rozumiemy dokąd zmierzamy i co robimy.

Naród izraelski wiele razy w historii napotykał sytuację „Purimu”, to znaczy znajdowaliśmy się przed zagrożeniem unicestwienia. To zagrożenie przychodzi, aby nas przebudzić, przypomnieć o naszym przeznaczeniu i nie kontynuować życia jak pozostałe „127 narodów”, o których opowiada Zwój Estery.

Jesteśmy zobowiązani ujawnić Esterę, zmusić skrycie do odkrycia. Inne narody, wewnątrz których żyjemy działają, żeby nas przebudzić do tej misji. Przecież dobrem nie da się obudzić ludzi, ich egoistycznego pragnienia i zmusić ich do myślenia o duchowym życiu.

Żydzi starają się zapomnieć o swej misji i zagłębić się w materialnych wartościach dążąc do osiągnięć w nauce, kulturze, a głównie tam, gdzie są pieniądze i władza.

I dlatego, żeby przebudzić nas pojawia się król Achaszwerosz i jego pomocnik Haman. W rzeczywistości oni nie rozumieją tego, co robią, przecież nad Achaszweroszem jest jeszcze jeden Król, który jest całkowicie ukryty, ale On właśnie wszystkim zarządza, by doprowadzić całą ludzkość do poznania Stwórcy. A jest to możliwe tylko przez Żydów, dlatego że w nich ukrywa się tajemnica, duchowy gen, który pozwala to zrobić.

* * *

Haman – to takie egoistyczne pragnienie, którego nie można naprawić, a można tylko zniszczyć. Haman i jego dziesięciu synów – to zły system, który nie da się naprawić, który przeciwstawia się władzy wyższej siły, pragnieniu obdarzania i miłości do bliźniego jak siebie samego. Haman nie może się z tym zgodzić, dlatego musimy zabić w sobie takie dążenia.

* * *

Ogromne egoistyczne pragnienie, Haman przygotowuje się zabić wszystkich: zarówno Mordechaja jak i króla Achaszwerosza, aby samemu panować w całym królestwie. Ten ogromny egoizm nie może wejść w żadną współpracę z innymi siłami, a dąży do pełnej władzy nad wszystkimi. Dlatego w naszych czasach Haman odkrywa się wszędzie: w religiach, wierzeniach, w zarządzaniu państwami, jeśli one deklarują, że tylko one powinny rządzić światem.

Ale Zwój Estery opowiada, że Haman z rozkazu króla zostaje powieszony na drzewie przygotowanym do egzekucji Mordechaja, a miasto Szuszan świętuje swoje wyzwolenie. Tak dochodzimy do tego, że nie ma więcej zła na świecie, ponieważ zniszczyliśmy je i zniknęło.

W istocie w Zwoju Estery mówi się o tym jak ludzkość ujawnia całe zło na świecie i rozumie, że konieczne jest zniszczenie ludzkiego egoizmu, pragnienia rozkoszowania się ze względu na siebie. Tak dochodzimy do absolutnie dobrego stanu, do końca korekty, kiedy na świecie nie ma zła.

Temu jest poświęcone święto Purim, zabawie i piciu do stanu, kiedy „nie odróżniasz Hamana od Mordechaja”, ponieważ nie ma już więcej Hamana na świecie i nie trzeba bać się egoizmu!

* * *

Zły Haman ukrywa się w każdym człowieku i we wszystkich narodach, ponieważ jest to egoistyczne pragnienie dominacji nad innymi. Jeśli uda nam się wydostać z tego zła, oddalić się od niego, to przybliżymy się do odkrycia dobra, kierującego nami wyższego systemu.

Bez zła nie można odkryć dobra, a nawet zbliżyć się do niego. Zło istnieje właśnie po to, abyśmy poczuli potrzebę dobra, prowadząc nas do dobra.

Musimy objawić to zło w każdym człowieku, w kraju, na świecie i tak samo mądrze jak Mordechaj, Estera i Achaszwerosz działali przeciwko Hamanowi, aby doprowadzić do tego, żeby siła zła zniknęła ze świata. Tego trzeba się uczyć ze Zwoju Estery i mam nadzieję, że to zrealizujemy!

Z rozmowy o nowym życiu, 14.03.2019


Moje myśli na Twitterze, 21.03.18

каббалист Михаэль ЛайтманNie rozumiemy aktu stworzenia: jak z pragnienia Stwórcy – obdarzać – rodzi się pragnienie stworzenia – otrzymywać, czarny punkt z niczego. Następnie akt przejawia się przejściem z nieożywionej materii do roślinnej, z roślinnej do zwierzęcej, przez pojawienie się jakościowo nowego stanu „z niczego”.

Działanie w rozumie – to Wiedza. Tak zawsze postępujemy.

Działanie ponad rozumem – to Wiara. W naszym świecie jej nie ma. Jest to obdarzanie ponad rozumem! Na przykład kochać innych bardziej niż siebie, wbrew egoizmowi. Można ją uzyskać od światła naprawy OM – Or makif. W tej mierze będę podobny do Stwórcy.

Studiując Kabałę nie należy dążyć do tego, by być mądrzejszym, zdobywać nową wiedzę, a najważniejsze jest, by zmieniać swoje uczucia, rozszerzyć serce. Serce uczy się odczuwać zjawiska poza sobą, teraz dla nas niedostępne: działania obdarzania, połączenia, które są wyższe niż nasze uczucia i umysł.

Nie ujawnia nam się Źródło Światła, ale czujemy w świetle Jego pragnienie, aby sprawić nam przyjemność, i decydujemy jak odpowiedzieć Mu tym samym. Stworzenie tworzy odwrotne światło. Ono nazywa się odwrotne, dlatego że wraca nas na poziom Stworzyciela, czyniąc nas podobnymi do Niego.

„Nauka dziesięciu Sfirot”, TES opisuje duchowe działania w „mechanicznych” wyrażeniach. Ale one muszą przekształcić się w nas w uczucia i zrozumienie stanów. Tekst mówi o pracy światła nad pragnieniem, ale ono powinno wywoływać w nas doznania tych działań.

Ważne, aby dążenie do duchowości było jakościowe. Ono powstaje tylko z dążenia do zjednoczenia w grupie. Nawet niewielkie, ono wywołuje swoją jakością światło naprawy OM. Podczas, gdy nawet przez całe życie wysiłki jednej osoby nie przyniosą rezultatów.

Studiować Kabałę zobowiązany jest każdy, inaczej ponownie przyjdzie na ten świat. Przecież nie opanowawszy Kabały, nie osiągnie celu życia, Stwórcy. Kabała uczy nas przyjmować wyższe światło, manifestację Stwórcy, studiować wszystkie drogi wpływu Stwórcy na nas. Istotą Kabały jest suma tej wiedzy.

Pesach. Jestem gotów zobaczyć prawdę: pokazują mi, że jestem egoistą, daleki od Stwórcy, od liszma.

Chce zejść z długiej drogi – nie jestem gotowy w Pesach-1 wyjść z niewolnictwa.

Pesach to lewa linia, tajemnice Tory, obdarzanie.

W Pesach-2 – skrucha, oczyszczam się w hesed, jestem gotowy na lewą linię hochma.

@Michael_Laitman


„Hoszana Raba” – prośba o zbawienie

каббалист Михаэль Лайтман„Hoszana” jest jak prośba o zbawienie. Człowiek prosi Stwórcę, aby go zbawił, i trzeba przejść przez wiele etapów, aby osiągnąć ten stan. Przychodząc studiować naukę Kabały, człowiek na początku nie wie dokładnie, czego szuka.

Stopniowo, w wyniku studiowania, otrzymuje nowe wartości w życiu i wtedy zaczyna rozumieć, o co należy prosić, kogo prosić, od czego chce zostać zbawiony. Musi przejść przez nieproste wewnętrzne wyjaśnienia, by przestać prosić o rozwiązanie swoich problemów życiowych i zbawienie od drobnych lub bardziej poważnych przeciwności.

Człowiek nie rozumie, do kogo ma się zwrócić: czym jest wyższa siła, Stwórca, inna natura? On zna tylko swoje materialne życie, ten świat. A ktoś inny wręcz przeciwnie wyobraża sobie, że Stwórca jakby karze go za złe uczynki i on prosi o pobłażliwość. Mija czas, aż człowiek zrozumie, kogo i o co należy prosić, dopiero po tym jak straci nadzieję we własne siły, by zrozumieć swoje życie, przeznaczenie, odkryć niebiosa.

Wtedy nagle opada na niego czarna chmura, a potem na odwrót, wszystko się przejaśnia, staje się przeźroczyste, zrozumiałe, przyjemne, łatwe. I znowu spada na niego olbrzymia ciężkość, otępienie w głowie i w sercu.

Tak przechodzimy przez wiele stanów, dopóki nie pojmiemy, że jesteśmy całkowicie kontrolowani z góry, ponieważ jesteśmy stworzeniami, które znajdują się we władzy wyższego zarządzania. Ogólna wyższa siła panuje indywidualnie nad każdym i nad wszystkimi razem, robiąc z nami wszystko, co chce. Człowiek zniechęca się do zmiany czegokolwiek, tracąc wszelką nadzieję na wpłynięcie na wyższą siłę.

Minie jeszcze sporo czasu, aż w końcu on uwierzy kabalistom, że jesteśmy w stanie zmienić nasze przeznaczenie. Ale niemożliwe jest zwrócić się samemu do wyższej siły, wszakże ona słyszy tylko doskonałą prośbę, to znaczy wspólną modlitwę od dziesięciu osób razem.

I być może zebraliśmy się razem w dziesięć osób, ale każdy prosi o coś własnego. Skąd możemy wiedzieć o najskrytszych aspiracjach czyjegoś serca, o których sam człowiek nawet może nie wiedzieć.

Nam jest potrzebne jedno pragnienie dla wszystkich dziesięciu ludzi, jedno wspólne serce i wtedy Stwórca stopniowo przeprowadzi działanie naprawy, abyśmy zrozumieli, co chcemy i co należy chcieć, i wtedy posuniemy się do stanu „Ja do Ukochanego, a Ukochany do mnie“.

W istocie na tym polega cała praca, z której powodu znajdujemy się w stanie zwanym „ten świat”, w całkowitym ukryciu, w wyimaginowanej rzeczywistości jak wyjaśniają kabaliści.

Wyobrażamy sobie siebie w jakimś świecie, na kuli Ziemskiej, podzielonych na różne narody, w ogromnym Wszechświecie. To wszystko jest iluzją. W rzeczywistości istnieje tylko wyższy świat. Ale gdzie on jest? Przecież my go nie czujemy.

Nie posiadamy takich organów percepcji, dzięki którym można poczuć, że materialne jest iluzoryczne, a duchowe istnieje. Do tego jeszcze musimy dojść, żeby zobaczyć, że nasza dzisiejsza „rzeczywistość” to tylko zasłona, która ukrywa prawdę, i aby odkryć ten prawdziwy świat w swoich nowych organach zmysłu. Wszystko to zależy od naszej naprawy.

Zamiast wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku zdobywamy nowe organy percepcji: Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut. Wznosząc się ponad nasze pragnienie rozkoszowania się odkryjemy prawdziwą rzeczywistość w obdarzaniu ponad otrzymywaniem, w wierze ponad wiedzę.

Jednocześnie poczujemy się istniejącymi w dwóch światach: w tym świecie, w wyobrażonej rzeczywistości i także w prawdziwej rzeczywistości, w świecie duchowym. Jeden świat jest wyobrażany w pragnieniach rozkoszowania się, a drugi – w pragnieniach obdarzania.

Droga jest przed nami odkryta, nie ulega wątpliwości, że poruszamy się naprzód i Stwórca, wszystkie siły natury prowadzą i towarzyszą nam, organizują, zbierają razem, ochraniają, torują nam drogę.

Należy przyspieszyć ich wpływ na nas, ponieważ Izrael, to znaczy ludzie pragnący objawić Stwórcę mają moc, aby przyspieszyć czas. Jeśli będziemy pracować jak kanał przejściowy między Stwórcą i całą ludzkością, to staniemy się godni troski Stwórcy i przyspieszymy swój rozwój.

Noc „Hoszana Raba” – jest to wspólna wielka, doskonała prośba, ze wszystkimi siłami, wszystkimi koniecznymi naprawami. Światło powracające do źródła przenika do nas przez pokrycie sukki i naprawia pragnienie rozkoszować się, umieszczone pod ekranem.

Tak razem staniemy się godni, aby stać się jednym sojuszem. Najważniejsze jest, aby nie zapominać, że ostatecznym celem jest naprawienie całego świata i dostarczenie go do Stwórcy, aby On rozkoszował się swoimi stworzeniami. Więc postarajmy się i odniesiemy sukces.

Z lekcji na temat „Hoszana Raba”, 29.09.2018


Fragmenty z porannej lekcji 20.09.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Do rocznicy odejścia Baal HaSulama”

Trudno znaleźć słowa, by ocenić to, co zrobił Baal HaSulam. Ta dusza dokonała prawdziwej rewolucji i stała się kamieniem milowym na duchowej drodze. Symbolizuje ona wejście ludzkości w erę „ostatniego pokolenia” w decydującym okresie w trakcie, którego wszystkie dusze dążą do ostatecznej korekty.

Baal HaSulam, jak sam przyznał, nie dodał niczego do nauk Ariego – z wyjątkiem własnej naprawy i analizy. Dzięki temu każdy człowiek może teraz przystąpić do świadomego rozwoju duchowego. Odkryła się szansa dla każdej duszy, choć trochę dążącej do połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam dokonał wielu duchowych napraw i przygotował dla nas stopnie drabiny duchowej wzniesionej przez jego poprzedników.

Jego prace pozwalają nam rozpocząć wzniesienie od zera, nie posiadając jeszcze nawet ziarna duchowego poznania. On pisał w różnych stylach, obejmując różne typy dusz.

Krótko mówiąc, mówimy o szczególnej duszy wysłanej z góry, aby odkryć przejście i utorować szeroką drogę do ostatecznej naprawy. Pozostaje nam tylko wyciągnąć rękę i wykorzystać jego dziedzictwo.

A poza tym Baal HaSulam przygotował swojego syna Rabasza, który kontynuował tę drogę i doprowadził nas do samego progu odkrycia Stwórcy, do pierwszego stopnia duchowej drabiny, na której naprawdę staniemy się „ostatnim pokoleniem”, gotowym zakończyć to, co zostało rozpoczęte tysiące lat temu.

Okazuje się, że całe nasze życie duchowe zawdzięczamy duszy o imieniu Jehuda Aszlag – Baal HaSulam, który zapewnił drabinę duchową (sulam) całej ludzkości.

* * *

„Człowiek ma możliwość wyboru – pójść do dobrego środowiska i zaakceptować jego przywództwo. Wtedy otrzyma siły, których mu brakuje”. (Baal HaSulam, „Usłyszałem” 99)

Z jednej strony Baal HaSulam odkrywa nam drogę i zachęca, by na niej stanąć. Z drugiej strony potrzebujemy impulsu z tyłu, potrzebujemy grupy, która zachęca, popycha wszystkich do pracy nad sobą. Tutaj na ratunek przybywa Rabasz, wyjaśniając szczegółowo, jak należy zorganizować się i zjednoczyć się, aby iść naprzód.

A zatem musimy podstawiać się pod wpływ tych dwóch sił: przyciągającej z przodu i popychającej od tyłu. Nam „świeci” wielkość Stwórcy, wielkość celu, prawdziwa odpowiedź na pytanie o tym, dlaczego żyjemy – i razem z tym konieczne jest, abyśmy sami podtrzymywali ogień, rozdmuchując iskrę w sercu każdego. W przeciwnym razie pierwotny poryw zgaśnie, jak węgiel ogniska.

Ogólnie rzecz biorąc, otrzymaliśmy jasny kierunek, punkt orientacyjny, a także środki do jego osiągnięcia, „paliwo”. Pozostaje tylko wykonać pracę.

* * *

„Baal HaSulam nigdy nie wypowiadał się na temat duchowych pytań bez uprzedniego zrozumienia ich wewnętrznej istoty”. (Rabasz, Przedmowa do książki „Owoce mądrości”)

Wszystko, co napisał Baal HaSulam, pochodzi nie po prostu z wiedzy, a z duchowego poznania.

Budujemy nasze poglądy i wnioski na podstawie tego, co czytaliśmy, studiowaliśmy, usłyszeliśmy od innych. W odróżnieniu od tego kabalista na poziomie Baal HaSulama odkrywa duchową formę w głąb i postrzega korzenie każdego zjawiska: skąd ono pochodzi i jak jest związane z całym wszechświatem, jakie są jego przyczyny i skutki. Tak poprzez syntezę i analizę, poprzez rozbiórkę i połączenie uzyskuje się pełne poznanie.

Tylko wtedy, poznając system w całości i wszystkie jego elementy, Baal HaSulam opisywał obraz.

Uważam, że od czasów napisania Księgi Zohar nie było kabalisty, który osiągnąłby takie wysokie stopnie duchowego poznania. To, dlatego on był w stanie napisać interpretacje „Sulam” („Drabina”), nieporównywalnie górującą nad innymi interpretacjami, które nam proponowano.

* * *

Narastająca nienawiść do Izraela skłoni ludzkość do zastanowienia się nad przyczyną sytuacji i nad rolą narodu żydowskiego. Przecież, gdyby nie ten negatyw, nikt nie interesowałby się poważnie tym małym kawałkiem ziemi na Bliskim Wschodzie z mniej niż siedmioma milionami Żydów.

Bylibyśmy zagubieni pośród dwustu pięćdziesięciu państw, wśród których, nawet znacznie większe nie przyciągają szczególnej uwagi.

Nienawiść przyciąga ludzi bardziej niż pożądanie czegokolwiek. Jedna sprawa – chcieć czegoś i zupełnie inna sprawa – nienawidzić. Właśnie to dotyka duszę człowieka bardziej niż cokolwiek innego.

I dlatego, żeby narody „nie rozproszyły się” i żeby ciągle pilnowały i krytykowały nas, płonie w nich nienawiść. To jest siła pochodząca od Stwórcy.

A rozwiązanie sytuacji polega na tym, żeby narody zobowiązały Żydów do wypełniania swojego zadania. W końcu jak powiedział prorok Izajasz, narody „podniosą nas na plecy” – innymi słowy, przebudzą nas do naprawy samych siebie. Rzecz nie w tym, żeby tylko unicestwić wszystkich Żydów, jak marzy o tym wielu antysemitów. Próby te są bezowocne – wszakże zgodnie z programem stworzenia nienawiść staje się dla Żydów bodźcem do naprawy siebie.

Rzeczywiście, właśnie tego podświadomie wymagają od nas narody świata – przykładu i przewodnictwa do powszechnego zjednoczenia. Ale według naszej natury jesteśmy tak „bardzo ciężcy”, że z miejsca poruszy nas tylko negatywna, zewnętrzna presja wymagająca naprawy i nie będziemy mieć innego wyjścia.

Jeśli chodzi o ogólny system, wzrost duchowy w rzeczywistości jest przeznaczony właśnie dla ludzkości, a naród Izraela jest tylko przejściowym ogniwem, „kanałem”, przez który przepływa proces. Jednocześnie dzisiaj Izrael stanowi „wąskie gardło”, „zamknięty kran”, z którego powodu wszyscy duszą się w egoizmie…

Z porannej lekcji 20.09.2018


Hołd wdzięczności dla Baal HaSulama

каббалист Михаэль Лайтман Jorcajt Baal HaSulama – to specjalny dzień pamięci i hołd wdzięczności dla szczególnej i bardzo wysokiej duszy, która zstąpiła w ten świat, jako posłaniec Stwórcy, który otworzył nam drogę, przejście w wyższy świat, abyśmy jeszcze tutaj, w tym życiu mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam zrobił bardzo dużo, by stworzyć przejście pomiędzy naszym materialnym kli/naczyniem i duchowym, pozwalającym nam się z nim związać i poprzez niego ze Stwórcą. On utorował bardzo długą i szczególną drogę, jak w swoim czasie Baal Szem Tow i Ari. Nie możemy ocenić tego, co ta dusza zrobiła.

Wreszcie powinniśmy być wdzięczni Stwórcy za to, że wysłał nam taką duszę, taką ogromną pomoc. Kiedy uczymy się według ksiąg Baal HaSulama i z jego pomocą przybliżamy się do celu, konieczne jest, by docenić, być wdzięcznym, czcić, kochać tego niezwykłego człowieka, to szczególne narzędzie, które tworzy więź między nami znajdującymi się na dole i tymi, którzy są na górze.

Należy być dumnym z tego zaszczytu i przyjąć na siebie jeszcze więcej zobowiązań, aby być godnym związku z taką duszą. Nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie jego mocy i wkładu dla nas, ale mimo tego musimy kochać go, jak dzieci kochają rodziców. Tak i my musimy przybliżyć się i przykleić do tej duszy, która w naszych czasach odkryła przejście do Stwórcy. Bez niego nie mielibyśmy żadnej szansy.

Było wielu kabalistów, ale w naszych czasach nie ma innej metody, która w praktyce pozwoliłaby odkryć Stwórcę i stać się Jego partnerami, pomocnikami w Jego dziele nad stworzeniem. Dzięki Baal HaSulamowi jesteśmy w stanie naszymi niskimi duszami przyczynić się do jego wzniesienia i razem z nim naszego własnego.

Zostaliśmy zaszczyceni otrzymaniem zaproszenia, przepustki do wyższego świata i wybór należy do nas.

Jeszcze dwieście lat temu niemożliwe było pomyśleć o tym, że absolutnie świeccy ludzie, tacy jak my, bez żadnego przygotowania i związku z Torą, mogą mieć jakiekolwiek szanse przybliżyć się do duchowości. I oto przyszła dusza Baala HaSulama i odkryła dla nas przejście, i teraz możemy przejść przez ten tunel tylko dzięki naszemu czystemu pragnieniu.

Najważniejsze – to pragnienie. Nie ma znaczenia, że człowiek jest skażony w sensie materialnym, w duchowym nie jest to brane pod uwagę. Jeśli przejdziesz na tamtą stronę ekranu do świata duchowego, to tam człowiek wygląda jak na zdjęciu rentgenowskim: niewidoczne jest ani mięso, ani tłuszczyk – tylko kości, to znaczy istota. I zgodnie z tą istotą, zgodnie z naszym pragnieniem jesteśmy akceptowani w duchowym.

Jestem bardzo zadowolony, że wokół nas na świecie istnieje już tak wielu ludzi, którzy zgodnie ze swoją wewnętrzną istotą dążą do prawdy i zgodnie ze swoim pragnieniem są gotowi z pomocą metody Baal HaSulama przejść przez to przejście i osiągnąć doskonałość.

Klucz jest bardzo prosty, jest to nasze połączenie. Tak bardzo, jak bardzo się zjednoczymy, posuniemy się naprzód, zjednoczymy się jeszcze bardziej – i jeszcze posuniemy się naprzód. Ten tunel cały czas naciska na nas, ściska i zobowiązuje nas do coraz większego scalenia się, aż scalimy się na tyle, by przejść przez ucho igły.

Tajemnicą sukcesu jest jedynie zjednoczenie.

Z posiłku „Jorcajt Baal Sulama”, 19.09.2018