Artykuły z kategorii Świat

Davos 2019: sześć pytań dotyczących naszej przyszłości, na które nie dostaniemy odpowiedzi

каббалист Михаэль Лайтман Po raz kolejny ponad 3 000 najbogatszych ludzi świata, światowych przywódców, decydentów i ekonomistów zostaje zwołanych w malowniczym, śnieżnym mieście Davos w Szwajcarii. Bogaci i wpływowi członkowie globalnego klubu, skupiającego 1% światowej populacji, spędzą pięć dni na omawianiu interesów uczestnicząc w luksusowych balach i przyjęciach koktajlowych.

Aby upewnić się, że podejmowana inicjatywa będzie ważna i korzystna dla całego ogółu, Światowe Forum Gospodarcze opublikowało sześć istotnych pytań, aby przedyskutować stojącą przed światem przyszłość. Jak na ironię, społeczeństwo jest zachęcane do przedstawiania pomysłów na rozwiązanie globalnych problemów wypunktowanych przez uczestników forum, na które oni sami nie znają odpowiedzi.

Oto moje odpowiedzi na ich pytania.

1. Jak ocalić planetę bez zabijania wzrostu gospodarczego?

Niewątpliwie zabijamy planetę, jednocześnie przy tym niszcząc siebie w bardziej bezpośredni sposób. Obecny paradygmat gospodarczy nie stawia za priorytet naszego szczęścia i dobrego samopoczucia, zatem obecne narzędzia pomiaru wzrostu gospodarczego nie mają przyszłości. Warto dodać na marginesie, że nie uważam tego za „wzrost”.

Przyszłość naszej planety i wszystkich jej mieszkańców zależy od ponownego przemyślenia od podstaw celu naszej gospodarki. Musimy zainicjować fundamentalną zmianę wartości: od nieustannej pogoni za kumulowaniem bogactwa do odkrycia źródła trwałego szczęścia, które pochodzi z pozytywnego połączenia między ludźmi.

Wtedy myślenie o rozwoju, jako o wzroście PKB będzie zupełnie nieistotne, rolą gospodarki będzie pomoc w skoncentrowaniu się na tworzeniu pozytywnych połączeń. W rezultacie powstaną nowe definicje i sposoby pomiaru „wzrostu” i nie będą one w konflikcie ze zdrowiem naszej planety.

2. Czy możesz być patriotą i obywatelem świata?

W niedalekiej przyszłości nie będzie to już problemem. Zmierzamy w kierunku ery globalnej współzależności, gdzie dobro każdego narodu bezpośrednio wypływa z dobrej sytuacji u wszystkich innych narodów.

Jak napisał kabalista Jehuda Aszlag w swoim artykule „Pokój na świecie”: „Rzeczywiście, doszliśmy już do poziomu, że cały świat jest uważany za kolektyw i jedno społeczeństwo. Oznacza to, że istota życia i dobrobyt każdego człowieka zależy od wszystkich ludzi na świecie, w związku, z czym każdy zmuszony jest dbać i służyć całemu światu“.

Innymi słowy, współzależność ludzkości jest wynikiem ewolucji i jest nieunikniona. Stanie się to dla nas jasne i zrozumiałe, że bycie patriotą oznacza troskę o interesy ludzkości, ponieważ żaden naród nie będzie w stanie zadbać o swoje interesy w inny sposób.

W związku z tym, w przypadku masowej imigracji, polityka otwartych granic, prezentowana przez europejskich przywódców jest poważnym błędem. Generują nowe problemy, sprawiając, że imigranci dla państw przyjmujących w dużym stopniu stanowią obciążenie nie przynosząc przy tym korzyści, jednocześnie zakłócając tkankę społeczno-kulturową. Jeśli obecny trend się utrzyma, w ciągu kilku dziesięcioleci kultura europejska stanie się przeszłością.

Zamiast próbować wlać populacje trzeciego świata do świata zachodu, powinniśmy im pomóc na miejscu, aby mogli zaspokoić swoje podstawowe potrzeby i rozwijać wyższy standard życia bez pozbywania się swojej kultury. Bycie obywatelem globalnym nie oznacza, że wszyscy powinni być tacy sami. Oznacza to, że dobre samopoczucie wszystkich jest równie ważne.

3. Jak powinna wyglądać praca w przyszłości?

Rozważmy następujący scenariusz: Mówisz inteligentnej maszynie o czymś, czego potrzebujesz. Maszyna zamawia ją przy pomocy systemu, który wysyła zamówienie do innej maszyny, ta produkuje to, czego potrzebujesz a następnie produkt ląduje w brzuchu maszyny zamawiającej i w ostatnim kroku dostarczony jest do twojego domu.

Innymi słowy, w przyszłości będzie bardzo małe zapotrzebowanie na pracę wykonywaną przez człowieka. Istotą sprawy nie jest kwestia czy do tego dojdzie, pytanie brzmi, kiedy do tego dojdzie. Dlatego, aby uwzględnić przyszłość, jaka nas czeka w kwestii pracy, po raz kolejny musimy odwrócić nasz sposób myślenia i zapytać samych siebie po pierwsze, jaki jest cel pracy?

Kiedy odejdziemy od narracji o cyklicznej produkcji i konsumpcji, do narracji o równowadze z naturą i połączeniu między ludźmi, koncepcja pracy zmieni się odpowiednio. Innymi słowy, w przyszłości większość miejsc pracy, do których będą potrzebni ludzie, będzie obejmowała tworzenie pozytywnych związków między rodzinami, społecznościami, społeczeństwami i tym podobne.

4. W jaki sposób upewnić się, że technologia czyni życie lepszym, a nie gorszym?

Pozytywny lub negatywny wpływ technologii polega w 100% na tym, czy kształcimy się w celu internalizacji i uznania naszej współzależności, aby mieć poczucie przynależenia do jednego połączonego systemu.

Egocentryczni, wąsko patrzący ludzie stworzą technologię, która poprowadzi do autodestrukcji. Świadomi ludzie, połączeni sposobem myślenia stworzą technologię, która przyczyni się dla dobra całej ludzkości. To takie proste.

Dlatego przyszłość technologii polega całkowicie na zmianie naszych wartości, aby wspierać naszą wspólną przyszłość.

5. W jaki sposób tworzymy bardziej sprawiedliwą gospodarkę?

Po pierwsze, dyskusje, które odbędą się w Davos z pewnością nie pomogą w stworzeniu zrównoważonej gospodarki. Jeśli cokolwiek zrobią, to pogorszą sytuację. W gospodarce, która tak dobrze służy 1%, zainteresowani na wszelkie sposoby będą dążyli do jej utrwalenia. Oto pragmatyczna propozycja: zastosujmy nowy „podatek planetarny” w wysokości 20% od całkowitego bogactwa posiadanego przez korporacje, potentatów i kraje rozwinięte, aby edukować wszystkich ludzi w globalnie współzależnym świecie.

Bez takiego programu edukacyjnego coraz bardziej będziemy zwalczać się wzajemnie poprzez nierówności, niesprawiedliwość, skrajną polaryzację polityczną i społeczną, wojny handlowe i inne. Wszystko to może prowadzić do konfliktów i przemocy w obrębie krajów i między nimi.

Koszt wdrożenia takiego globalnego programu edukacyjnego nie byłby zbyt wysoki, jak również jest to najbezpieczniejsza inwestycja na przyszłość. Reszta funduszy powinna zostać zainwestowana w środki niezbędne do stworzenia godnych warunków życia w słabo rozwiniętych obszarach, znacznie lepsze rozwiązanie niż masowa migracja.

Elita zdaje sobie sprawę z tego, że zmniejszenie nierówności przyniesie korzyści ogółowi gospodarki, a w szczególności jej pozycji. A jednak nawet, gdy ich umysł rozumie, ich serce się nie zgadza. Ich ego nie pozwala, by ręka sięgnęła do kieszeni i oddała część bogactwa 99% populacji świata.

Dla bardzo bogatych, pieniądze to znacznie więcej niż siła nabywcza. Jest to potężne emocjonalne spełnienie – duchowe spełnienie ich ego. Jedyne, co może ich przekonać do pracy nad stworzeniem sprawiedliwszej gospodarki, to zmiana wartości społecznych.

Istoty ludzkie są stworzeniami społecznymi, nawet super bogaci nie mogą uciec od swojej społecznej natury. Jeśli nasze społeczeństwo postawi materializm, jako czysto funkcjonalny, a zamiast tego doceni wkład w społeczeństwo, ludzie zaczną się wstydzić z powodu gromadzenia dóbr na użytek własny. Co więcej, ludzie mający swój wkład społeczny odczują duchowe uniesienie i spełnienie, które jest znacznie silniejsze od pieniędzy.

6. Jak możemy sprawić, aby kraje lepiej ze sobą współpracowały?

Niestety, nie może się to zdarzyć od razu. Natura pcha świat w kierunku wyższego poziomu integracji, opartego na głębokim i prawdziwym odczuwaniu więzi międzyludzkiej, w przeciwieństwie do korzyści na poziomie osobistym czy narodowym. Dlatego jakiekolwiek próby podjęte w kierunku zjednoczenia, prowadzą do koncepcji powierzchniowych i skazane są na niepowodzenie.

Zmierzamy w stronę globalnego rodzaju „Brexit”. W najbliższej przyszłości widzę narody szukające coraz bardziej sposobów na zabezpieczenie swoich granic i na czele z Trumpem praktykując protekcjonizm torują drogę innym przywódcom.

Jednak rozwój ten jest na lepsze, ponieważ próba integracji bez zmiany siebie w tym procesie, oznacza powstanie większych konfliktów.

Wyobraź sobie grupę różnych ludzi, którzy pochodzą z rozbitych rodzin lub złych okolic. Jeśli umieścisz wszystkich razem, nie osiągniesz dobrego wyniku. Taki jest stan ludzkości na dzisiaj – wszyscy pochodzimy z rozbitego domu – kultury nieskrępowanego ludzkiego egoizmu i braku połączenia między ludźmi.

Założyciel Światowego Forum Ekonomicznego, Klaus Schwab, słusznie ostrzegał, że „nieprzyjęcie nowego podejścia do współpracy byłoby tragedią dla ludzkości”.

Jednak przyjęcie takiego podejścia oznaczałoby, że musimy zmienić człowieka. Bez tego się z pewnością nie obędzie. Aby być gotowym na nowy, współzależny świat, musimy najpierw stać się współzależni we własnych umysłach i sercach.


Podsumowanie 2018 roku

каббалист Михаэль Лайтман Opinia:Co się wydarzyło w 2018 roku?

Ostateczny Brexit w Wielkiej Brytanii – nie udaje się wyjść po angielsku. UE nakręca jej ogromne długi.

Negocjacje z Koreą Północną – jest szansa, że przestanie grozić światu bronią nuklearną.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej w Rosji – mimo wszystko sport zbliża.

Przeniesienie ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy – Trump obiecał i zrobił.

We Francji pod koniec roku – „żółte kamizelki” przewracają kraj.

Tsunami i trzęsienie ziemi w Indonezji i setki ofiar.

I na zakończenie – przedterminowe wybory w Izraelu.

Co myśli Pan o tym roku?

Odpowiedź: Bardzo dobry rok! Podsumowuje wszystkie przeszłe rachunki i przedstawia nam wyliczenia, które musimy zapłacić.

Doszliśmy do stanu, w którym bardzo wyraźnie możemy spojrzeć na nasz egoistyczny świat, na rozwój ludzkości, na to, co narobiliśmy z naturą i w ogóle ze wszystkim. I widzimy, że jesteśmy praktycznie najnieszczęśliwszymi stworzeniami na tej biednej Ziemi.

Żadne ze zwierząt nie zrobiło szkód wobec natury, wręcz przeciwnie. A człowiek zarzuca planetę śmieciami i takie rzeczy robi wokół siebie, które tylko szkodzą.

Stworzyliśmy takie społeczeństwo, które samo siebie pożera, jak hiena. Stworzyliśmy takie stany, że nie chcemy istnieć, nie chcemy rodzić, zakładać rodzin. Dzisiaj ludzie odmawiają tego, nie chcą mieć ani dzieci, ani nawet seksu.

Ludzkość osiągnęła taki odrażający, dziki stan, który nie pozwala widzieć nie tylko postępu, ale w ogóle jakiejkolwiek możliwości normalnego istnienia.

Na tym polega główny problemem związany z edukacją. Zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy niezdolni, nieszczęśliwi, rozumiejąc z jednej strony problem, a z drugiej strony, nie mając wewnętrznej siły, siły woli, by go rozwiązać.

Krótko mówiąc, żadnych złudzeń. Nie ma planów. Jedynie by przeżyć, ale i to jest bez znaczenia.

Bardzo dobry rok, dlatego że daje on nam właśnie takie myśli, prowadzi do takich refleksji. A dalej do rozważania kwestii, co jednak możemy zrobić?

I tutaj Kabała mówi o tym, że potrzebna jest nam tylko edukacja. Potrzebujemy edukacji, wychowania człowieka.

Człowiek – to nie ptaszek i nie zwierzę w lesie. Człowiek – to stworzenie, które musi się rozwijać. Nie możesz go po prostu zostawić i on wyrośnie na dobrego, będzie troszczył się sam o siebie i zrobi wszystko prawidłowo, i założy rodzinę, jak ptaki lub zwierzęta, znajdzie dla siebie odpowiednie pożywienie, będzie prawidłowo dopasowywał się w ogólny ekologiczny obraz planety. Nie ma czegoś takiego!

Człowiek bez edukacji nie może. Istnieje człowiek i dla niego powinna istnieć instrukcja; co powinien wypełnić, aby stać się człowiekiem.

Pytanie: Co powinien wypełnić? Przecież ludzkość jest przekonana, że ona daje edukację: szkołę, edukację i tak dalej.

Odpowiedź: Niczego nie ma. Jeśli spojrzysz na to, czego uczy się w szkołach w Norwegii i Szwecji i czego uczą się w muzułmańskich szkołach ortodoksyjnych, to zobaczysz, jaka jest różnica i na ile te dzieci potem, jako dorośli mogą się ze sobą komunikować.

Pytanie: Nie mogą?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie mogą. Ludzkość nie ma wspólnej metody, wspólnej podstawy – co to znaczy być po prostu człowiekiem, a potem wszystkim innym.

Pytanie: Co ma Pan na myśli, mówiąc o wychowaniu człowieka?

Odpowiedź: Poprzez edukację człowieka mam na myśli taki system edukacji, który nauczyłby nas i doprowadziłby nas do umiejętności bycia ludźmi we wspólnym kręgu ludzkości. Abyśmy wiedzieli, co musimy zrobić po to, aby połączyć się razem, kontaktować się ze sobą, aby poczuć, że jestem jednym z ośmiu miliardów i jestem za nich odpowiedzialny, i oni są odpowiedzialni za mnie, abyśmy reprezentowali sobą jedną wspólną całość.

Istnieje takie pojęcie jak masa biologiczna. Toteż masa biologiczna na poziomie człowieka powinna stanowić naprawdę jedną wspólną całość. A ona nie stanowi.

Natura przedstawia jedną całość, a człowiek – nie. Dlatego, że człowiek nie otrzymał od natury instrukcji, w jaki sposób on może wkomponować się w ogólny obraz integralnej natury. Nie ma tego! Jest to nasz planetarny program edukacyjny.

Nie rozumiemy, że nasza kula ziemska to żywy organizm. Żywy! Ona ma myśli, ma uczucia, reaguje na nas.

Jak długo możesz wywierać na nią presję, jak długo możesz robić z nią, co chcesz? W rezultacie spowodujesz jej wewnętrzną reakcję i ona zacznie eksplodować! Siedzimy praktycznie na ogromnym kraterze.

Tam wewnątrz, wszystko kotłuje się w temperaturze kilku tysięcy stopni. I my wszyscy na tym siedzimy, na cienkiej ziemskiej skorupie. Nie mamy pojęcia, co natura może z nami zrobić. Stopniowo zacznie nas podsmażać, że będziesz podskakiwać z jednej nogi na drugą. I całe osiem miliardów ludzi będzie tak podskakiwać. Być może, to otrzeźwi człowieka – pod przymusem, jeśli sam nie zrozumie.

Komentarz: Czy to właśnie jest edukacja – poczuć, że cała natura, cały wszechświat jest żywym, oddychającym organizmem?

Odpowiedź: Tak. Absolutnie. Tak należy się do niego odnosić.

Aby to zrobić należy nieco oczyścić swoje zmysły i poczujesz, że w rzeczywistości nie ma nieożywionej natury. Ona cała jest żywa, włącznie z kamieniami. Tylko tobie się wydaje, że to wszystko jest nieżywe. Zaczniesz się rozwijać i zobaczysz, że wszystko to zawiera w sobie ogromne siły, uczucia, plany i czeka na twoje kreatywne uczestnictwo.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 25.12.2018


Życie w epoce stresu, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakieś rozwiązanie, jak uniknąć stresu tak rozpowszechnionego w naszych czasach?

Odpowiedź: Rozwiązania, jak pozbyć się stresu być nie może, dlatego że całe nasze życie jest zarządzane przez egoizm, który cały czas od nas wymaga maksymalnego sukcesu i nie daje żadnej możliwości żyć w spokoju, nawet przez chwilę.

Ogólne, społeczne ego powoduje ciągły stres powiększający się z pokolenia na pokolenie. Społeczeństwo ludzkie ustawia wszystkich na stopniach drabiny, przydzielając każdemu jego porcję sławy i sukcesu tak, iż nie chce on czuć się niższy od innych, wzgardzony w ich oczach.

Każdy chce pokazać się, jako wyjątkowy i odnoszący sukces – taka jest natura. Dlatego nie ma zbawienia od stresu i w miarę postępu, czeka nas coraz więcej problemów z nim związanych, chorób serca, załamań nerwowych itd.

Pytanie: Czy są ludzie, którzy są mniej podatni na stres, o spokojnym charakterze?

Odpowiedź: To nie znaczy, że ci ludzie są spokojni. Oni tylko wyglądają tak na zewnątrz i może nawet sami uważają się za spokojnych, ale to nie mówi o tym, że stres się w nich mniej przejawia. Tylko jego przejawy są ukryte.

Lekarze mówią, że stan stresu wewnętrznego prawie nie zależy od charakteru człowieka: melancholik, sangwinik, choleryk, flegmatyk. Stres mimo wszystko działa wewnątrz, tylko bardziej introwertycznie.

Pytanie: Dlaczego nasze dążenie do coraz większej rozkoszy, nigdy nie jest usatysfakcjonowane i stres tylko rośnie?

Odpowiedź: Tak zaplanowane jest przez naturę, by doprowadzić nas do rozpaczy, do poczucia bezradności, do pełnego rozczarowania swoim egoizmem popychającym nas do osiągnięcia nieosiągalnego sukcesu. Za każdym razem możliwy sukces wydaje się coraz większy i większy: jakby przybliża się i znika, przybliża się i zanika…

A wszystko to, dlatego byśmy zrozumieli tę grę i przekonali się, że nasz egoizm nie przyniesie nam żadnego sukcesu, a tylko problemy, choroby i śmierć.

Działamy wewnątrz praw natury i jesteśmy jej konsekwencją. Natura nas rozwija i rozwija w nas pragnienie rozkoszowania się. I jeśli nie możemy go napełnić, to znaczy, że program natury jest taki, aby doprowadzić nas do rozpaczy.

Pytanie: Nie wygląda to na bardzo dobry program …

Odpowiedź: To jest bardzo mądry program, który pozwala nam zapoznać się ze swoją naturą i uświadomić sobie jej zło. Ze względu na egoizm nie możemy osiągnąć żadnych sukcesów, co jest już widoczne w całym ludzkim społeczeństwie. Dokonaliśmy wielkich osiągnięć we wszystkich dziedzinach nauki, kultury i edukacji, ale, do czego, prócz globalnego kryzysu to doprowadziło?

Zamiast rozkwitu, przeciwnie, czujemy się żałośni i bardziej nieszczęśliwi, niż wszystkie poprzednie pokolenia.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Co nas czeka?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Pan ciągle straszy. Pesymistyczne prognozy wzbudzają u ludzi pesymistyczne myśli. Czy w ten sposób mamy kształtować naszą rzeczywistość?

Odpowiedź: Ja nie straszę, a po prostu mówię o tym, co nas czeka, jeśli poważnie nie włączymy się w proces naszego rozwoju, ponieważ on postępuje pod wpływem egoizmu. Dlatego musimy coś z tym zrobić!

My naprawdę postępujemy w kierunku zagłady – od złych stanów do jeszcze gorszych. Widzicie, co dzieje się na świecie. Ja – nie jest prorokiem, po prostu delikatnie wskazuje na to, dlatego że mam lekarstwo przeciwko złym działaniom i ich złym konsekwencjom. Weźcie ode mnie to lekarstwo i wszystkim będzie dobrze.

A jeśli zamknąć oczy i czekać na to, co się wydarzy, to dojdziemy do stanu, w którym Ziemia nas nie zniesie, społeczeństwo zniszczy samo siebie.

Pytanie: A jeśliby Pan nie robił takich prognoz, człowiek by nie zrozumiał do czego zdążamy? Czy trzeba mu koniecznie powiedzieć, co go czeka?

Odpowiedź: Gdy byłem małym dzieckiem i chodziłem do szkoły, rodzice mówili mi: „Warto dobrze się uczyć, nie lenić się. Ty będziesz wielkim człowiekiem, będą cię poważać, będziesz dobrze zarabiał, będziesz w stanie zabezpieczyć siebie i rodzinę. Ale jak nie, to będzie źle“.

A jeśli nie będziemy mówić, to na pewno nie zadziała. Dlatego jestem zmuszony wyjaśniać.

Przykro mi, że przynudzam, i że mimo wszystko mówię, być może nie bardzo taktownie, nie zbyt przyjemnie. Ale uwierzcie mi, że mówię to z miłości do was. Chcę, żeby wam było dobrze.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2017


Wychowanie – rozwiązaniem wszystkich problemów

каббалист Михаэль Лайтман Replika: 2016 był rokiem europejskiego podziału. W jaki sposób można prawidłowo  zjednoczyć Europę?

Odpowiedź: To nie jest podział, a odkrycie tego, co zawsze istniało w Europie. Jaka ona była, taka i pozostała!

Zjednoczyć ją można tylko wychowaniem! Jest to jedyna rzecz potrzebna światu. Największy i jedyny problem świata to wychowanie ludzi! A tym nikt nigdy się nie zajmował!

Przecież wychowanie oznacza przybliżenie do zrozumienia i możliwości „kochać bliźniego swego”, połączyć się z nim, chociaż zgodnie z naszą naturą nie kochamy jeden drugiego. Kabała pokazuje nam, jak to zrobić wbrew wszystkiemu.

Człowiek musi stać się człowiekiem, zrozumieć system natury, w którym istnieje. Jest to integralny, zamknięty system, który stale ewoluuje, zmienia i porusza się naprzód! Dzisiaj znajdujemy się na progu bardzo poważnych zmian: zarówno w ludzkim społeczeństwie, jak i w otaczającej nas naturze. Więc zbadajmy i dowiedzmy się, co zależy od nas. Przecież wszystko zależy tylko od człowieka!

Pytanie: Czy to znaczy, że chce Pan dodać w szkole przedmiot, który nauczy człowieka o jego wewnętrznym świecie?

Odpowiedź: Nie tylko wewnętrznym, ale również zewnętrznym. Chcę dać człowiekowi wiedzę na temat świata, w którym on żyje!

Komentarz: Ale oni już i tak otrzymują to w szkole, ucząc się przyrodniczych nauk.

Odpowiedź: Ja po nikim nie widzę, że wie, w jakim systemie istnieje, włączając w to środki masowej informacji. Jeśliby politycy, działacze społeczni – ktokolwiek, rozumieli świat, w którym żyją, czy by się tak zachowywali?! Oni są tak krótkowzroczni, że w istocie sami sobie wszystko psują.

Pytanie: Ale przecież podobna próba już była. Karol Marks napisał znakomitą pracę „Kapitał”. Ale ci, którzy wzięli się, aby to zrealizować, na tyle wypaczyli ją, że najważniejszą ideę walki z ubóstwem, wywrócili dokładnie na odwrót, zamieniając ją na walkę z bogactwem.

Wiemy, co z tego wyszło. Gdzie jest gwarancja, że w przyszłości ​​nie stanie się coś podobnego?

Odpowiedź: Marks na swój sposób był geniuszem, nie spieram się z tym. On rozumiał wszystko, z wyjątkiem jednego – człowieka należy edukować. Chociaż i to on porusza w swoich pracach, ale niezbyt wyraźnie. Brakowało mu akcentu na to, żeby przekształcić społeczeństwo, konieczne jest jego wychowanie.

To, że kapitalizm sam siebie zniszczy, było jego genialnym przypuszczeniem. W naszych czasach wszystko jedno, tak to przebiega. Dziś widzimy, że bez względu na to, jak byśmy się nie starali zakamuflować to, to w przeciągu ostatnich 50 lat tak, czy inaczej – kapitalizm został wyczerpany!

Problem polega na tym, co dalej? I tutaj musimy naprawdę pracować według Marksa, tj. doprowadzić ludzkość do socjalistycznego a nawet komunistycznego ustroju, o którym on mówił, a to – niesamowite stany.

I musimy je zrealizować, ale tylko wychowaniem – za pomocą szczególnej energii, która istnieje w naturze! Wtedy możemy zmienić ludzką naturę, a w przeciwnym razie nie wybawimy się od egoizmu, on nas  pożre.

Z webinaru „Wyniki roku”, 26.12.2016


Wspólnota Europejska – Europejski egoistyczny związek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Widzimy, jak w Europie rośnie rozdzielenie. Jak w takich warunkach można pomóc w tworzeniu prawdziwego europejskiego zjednoczenia?

Odpowiedź: Nie ma części świata bardziej skomplikowanej, bardziej trudnej, bardziej podzielonej i wyobcowanej niż Europa. W niej przeplatają się religie, poglądy, narody, które walczyly między sobą na przestrzeni historii i do tej pory żywiące urazę do siebie.

I nagle te narody zaczęły się jednoczyć. Co za bzdury? Czy jest to możliwe? Lepiej już nie dotykać się i żyć w spokoju, jak lokatorzy wielopoziomowego domu, ledwie znający się nawzajem. „Dzień dobry, do widzenia” – i to są całe ich relacje. W obecnych okolicznościach jest to najlepszą formą współistnienia – każdy w swojej niszy.

I odwrotnie, gdy dwoje ustanawiają wzajemne połączenie, zaczynają się wzajemne kalkulacje: ja jestem dłużny jemu, a on – mi, ja muszę wziąć pod uwagę jego opinię, a on – moją … To bardzo utrudnia życie.

Jak objaśnia Baal HaSulam, zjednoczone „ostatnie pokolenie” może zostać stworzone tylko wtedy, kiedy wszyscy członkowie społeczeństwa są naprawieni. Więc przejdźmy do integracji w tempie wewnętrznych zmian, w takim stopniu, w jakim widzimy w innych dobrych sąsiadów. A nawet więcej: jeśli chcemy zjednoczyć narodowe gospodarki i finansy, to nie możemy zyskiwać na sobie nawzajem. A oznacza to, że wszyscy mamy jedną wspólną „kieszeń”. Kto w Europie chce czegoś takiego? Kto jest gotowy do wzajemnych ustępstw, do wspólnego budżetu, do wzajemnej pomocy?

Dla tego trzeba najpierw dać ludziom integralne wykształcenie. W krótkim czasie objaśni ono,  jak i dlaczego konieczne jest, aby zjednoczyć się, pokaże, co to jest wymóg czasu, że sama natura zobowiązuje nas do tego. A gdy uświadomią sobie brak innego wyjścia, wtedy można będzie rozpocząć realne zjednoczenie – w miarę wewnętrznej gotowości do niego. Tylko wtedy uda nam się rzeczywiście na równi zjednoczyć systemy i struktury różnych krajów.

Nie tak jest mają się rzeczy dzisiaj. Rynek europejski jest stworzony dla tego, żeby silne kraje zarabiały na słabe, żeby Niemcom i Francji było łatwiej sprzedać swoje towary innym. Jeśli to jest „integracja”, to egoistyczna, i oczywiście ona nie jestopłacalna. Albo doprowadzi ona do wojny, albo w końcu Europejczycy zrozumieją, że jest im potrzebna prawdziwa, wewnętrzna, fundamentalna integracja, że najpierw muszą zbliżyć się między sobą, a potem już zbudować coś wspólnego.

Na razie dla jedności w Europie nie ma podstaw. Wręcz przeciwnie, rynek europejski niszczy lokalne gospodarki, ograniczając tradycyjne sfery: na przykład, w Hiszpanii –  winiarstwo, w Portugalii – rybołówstwo, na Litwie – mleczarstwo itd. Jeśli przyjąć takie egoistyczne podejście do zjednoczenia, to rezultatem tego będzie wojna. I dlatego w pierwszym rzędzie konieczna jest edukacja.
A na razie nie widzę nawet najmniejszych szans na utrzymanie takiej „jedności”. Przeciwnie, ona daje całej ludzkości zły przykład tego, jak nie należy się jednoczyć. I możliwe, że stąd zrozumiemy, jak należy.

Pytanie: Rzeczywiście, wśród Europejczyków rośnie nienawiść i rozdzielenie, ale z drugiej strony, natura wiąże ich coraz silniej. W efekcie, dziś zaczęli już mówić nie o finansowym, a o politycznym zjednoczeniu w jedno państwo…

Odpowiedź: Oczywiście, ponieważ nie mają innego wyjścia. Drogą takiego nacisku Stwórca mimo wszystko zmusza ich do rozmowy na temat spójności, ponieważ alternatywą może stać się wybuch, którego bardzo się boją. Bezrobocie rośnie, rozprzestrzeniania się, rosną społeczne przepaści, zwiększa się odpływ pracowników-migrantów – wszystkie problemy wzmacniają się. W końcu, nie mając innych opcji, Europejczycy, oczywiście, zjednoczą się we właściwy sposób. Pytanie tylko, ile czasu i krwi będzie to wymagać.

Tymczasem politycy i ekonomiści widzą obraz jedności i uwzględnienia wspólnych interesów w bardzo zniekształconej formie. W przyszłości i tak będą musieli edukować ludzi – a raczej, przygotować ich do zjednoczenia. A Europejczycy w tym sensie są jeszcze mniej podatni niż Amerykanie. W Ameryce mimo wszystko jest pewien postęp: na przykład, sytuacja z ciemnoskórą populacją kardynalnie różni się od tego, co było jeszcze pięćdziesiąt lat temu. To samo odnosi się do imigrantów Ameryki Łacińskiej. W USA przechodzą wielkie zmiany, a w Europie sprawa nie porusza się naprzód. I dlatego tak szybko jak to możliwe konieczne jest wprowadzenie intensywne integralne wychowanie.

Pytanie: Dlaczego dziś prawa natury popychają Europejczyków do zjednoczenia bardziej, niż innych?

Odpowiedź: Oni muszą przejść przez etap poważniejszego uświadomienia sobie świadomości zła. Oni nadal jeszcze nie zgadzają się na połączenie, nie zgadzają się z tym, że musimy być zjednoczeni wewnętrznie, na własne życzenie.

W ogóle nikt jeszcze nie zgadza się i nie chce zmienić człowieka. „Zmieńmy lepiej te lub inne systemy. Ale abym zmienił się ja sam!? Żebym zaczął się szczerze łączyć z kimś innym…” Tu nie chodzi o „poprawność polityczną”, a o zmianę wewnętrznej natury, o nowy paradygmat postrzegania świata. To nie jest łatwe, ale świat będzie musiał to wdrożyć.

Dylemat jest prosty: co zmienić – zewnętrzne systemy czy wewnętrzne? I właśnie tutaj jest niezbędny „klik” w umyśle, innego wyjścia nie ma, należy zmieniać ludzi. Nie zmienimy – koniec światu, zmienimy – wejdziemy w nowy świat.

Ale wtedy pojawia się następne pytanie: w jaki sposób dokonać zmian? Z jednej strony, nie znajdując odpowiedzi, świat nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć tą decyzję, a z drugiej strony, tutaj właśnie zaczynają się nam przysłuchiwać…

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati“, 27.01.2013


Świat bogatych i biednych na przykładzie piramidy

каббалист Михаэль Лайтман 0-а-города Wiadomość: Świat jest podzielony pomiędzy:

Ultra bogaci – 32 mln ludzi, 0,7% populacji, kontrolują 99 bilionów dolarów. (41% światowego kapitału/funduszy).
Bardzo bogaci – 361 milionów, 7,7% populacji, władają 101,8 bilionów dolarów. (43% światowego bogactwa).

Bogaci – 1 miliard ludzi, 23%, kontrolują 33 bilionów dolarów(13,7%).

Prości ludzie – 3,2 miliarda ludzi, 69% naszej planety, 7,3 biliona dolarów(3% światowego bogactwa).

Komentarz: Komentarze są zbędne – jest to świat na dzisiejszy dzień, który stacza się w otchłań.


Co uratuje UE przed rozpadem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej obywateli UE chce z niej wyjść. W Anglii, na dzień dzisiejszy jest to 50% populacji a we Francji i w Szwecji – 38%. Pod koniec miesiąca w Anglii będzie przeprowadzony ostateczny sondaż i jest to możliwe, że kraj ten opuści Unię Europejską.

Czy uważa Pan, że jest to kwestia czasu i tak czy inaczej wszystko się rozpadnie?

Odpowiedź: Byłem tego pewien od samego początku, ponieważ zamiast zjednoczenia serc został stworzony europejski „rynek“ a nie unia.

Pytanie: Do czego więc dojdziemy? Co można zrobić?

Odpowiedź: Nic, oprócz tego, aby spokojnie rozejść się, dopóki to jeszcze można zrobić. Wierzę, że przywódcy UE nie będą mogli do niczego dojść. Ale i nas oni na razie nie usłyszą.

My, jako kabaliści, nie możemy przyjść do nich i przekonać ich o swojej racji. Oni mają inny system poglądów, zrozumienia, dlatego nie przyjmą naszego programu.

Pytanie: Ale nie zakończy się to wojną?

Odpowiedź: W tym jest problem, że wszystko jest nieprzewidywalne.

Ja mogę przewidzieć działanie systemów, które znajdują się albo w dynamicznym rozwoju, albo przeciwnie, w anty-rozwoju. A tutaj nie ma ani jednego, ani drugiego. Teraz do Europy przybędzie jeszcze milion uchodźców. Wszystko wrze, jak w kotle i nie jest jasne, co z tego wyjdzie.

Pytanie: Czy sądzi Pan, że podział Europy ma miejsce właśnie ze względu na uchodźców?

Odpowiedź: Gdyby nie było uchodźców, to Europa doświadczyłaby tego o wiele łatwiej. Kraje UE znajdowałyby wspólne drogi.

Pytanie: Czy może pojawić się taki lider, który będzie w stanie zjednoczyć Europę?

Odpowiedź: Nowy Hitler? Jest to możliwe. Taki obrót może się zdarzyć i we Francji, i na Węgrzech, to jest w krajach szczególnie bliskich nazizmowi. A pozostałe kraje to przejmą. Każdy z nich będzie miał swojego lidera, ale w zasadzie wszystko jest nieprzewidywalne.

My podchodzimy do następnego stanu świata. Ja niczego nie przewiduję a tylko mówię o tym, że musimy bardzo szybko i pilnie wprowadzić w ten świat Wyższą siłę dobra i miłości. A jak ona będzie działać w świecie – to nie jest nasz problem. Nasze zadanie – przynieść światło dla narodów świata.

W programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 02.06.2016


22 czerwca, dokładnie o godzinie czwartej

каббалист Михаэль Лайтман Replika: 75 lat temu, w dniu 22 czerwca o godzinie 3:06 wojska faszystowskie przekroczyły granicę Związku Radzieckiego. Rozpoczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana.

Odpowiedź: Urodziłem się tuż po wojnie i to było odczuwalne przez całe dzieciństwo i młodość. Jako mali chłopcy biegaliśmy rozkopywać ślady wojny i czego my tam nie znajdywaliśmy: hełmy, karabiny maszynowe, części zapasowe sprzętu wojskowego. Dziwnie, że nie wylecieliśmy w powietrze. Przecież takich przypadków było wiele.

Ale pokolenia zmieniają się i ludzkość zapomina o wszystkim. W następnym powojennym pokoleniu jeszcze coś pozostaje w pamięci, a przez dwa pokolenia i w trzecim – praktycznie  wszystko się zaciera. Czwarte pokolenie w ogóle nie pamięta niczego, nie boi się i nie rozumie, co to jest wojna.

Ono nie ogląda filmów o wojnie, ponieważ nie czuje, że ona ich dotyczy. To nie jest ta tematyka, która istnieje w ich życiu, wyobraźni, w ich wewnętrznych informacyjnych zapisach.

Pytanie: Nie obchodzi ich wzruszająca historia o wojnie?

Odpowiedź: Nie, wszystko idzie w zapomnienie i dlatego wojny się powtarzają.

Ostatnia wojna światowa była na granicy wojny atomowej i zakończyła się nuklearnym bombardowaniem. A teraz to może być wielokrotnie większe. Niestety, ludzkość niczego się nie uczy. Zgadza się wychowywać nazistów. Wzajemna nienawiść przelewa się przez krawędź.

A co najważniejsze, że nie same masy, a ich rządy ponownie i znowu reaktywują wszystko, i z pomocą nowoczesnej technologii nastawiają narody, i kontynenty jeden przeciw drugiemu. To co się dzieje, jest po prostu nieprawdopodobne!

Widzimy, jak Wyższa siła popycha nas do tego: albo będziecie szli prawidłową, dobrą drogą, naprawiając się i podnosząc się do Mojego poziomu, co jest celem waszego stworzenia, albo nie będziecie mogli żyć w pokoju na tej ziemi, w swojej prymitywnej codzienności, jak zwierzęta.

Pytanie: Okazuje się, że dobrobyt materialny, spokój własnej rodziny i itp. To są wymyślone wartości?

Odpowiedź: Musimy zrozumieć, że tylko z tego powodu nie godzi się żyć i nie warto i po prostu niemożliwe! Jedyne, co możemy zrobić – to tylko wznieść się ponad siebie.

A jeśli nie, to będziemy podnosili się poprzez wielkie cierpienia, kiedy ludzie będą spalani bombami atomowymi! Nie po prostu zabici – ale spaleni! A potem reszta ludzkości w końcu zrozumie, że innego wyjścia nie ma, konieczne jest, aby wznieść się na następny duchowy poziom naszego rozwoju.

Rzecz w tym, że natura rozwija się według czterech stopni. Świat już przeszedł nieożywiony,  roślinny i zwierzęcy poziom rozwoju i dzisiaj musimy podnieść się na ostatni poziom – Człowiek! Musimy opanować czwarty stopień natury. Jeśli damy radę – to wzniesiemy się spokojnie i łatwo. A jeśli nie – to przez cierpienia, kiedy śmierć stanie się wybawieniem. To jest to, co nas czeka.
Ale każdy z nas, posiadający metodę naprawy – naukę Kabały, ma poważne zadanie – przynieść ją światu. Postaramy się zrobić to razem!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2016


Dokąd zmierza Europa?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego właśnie Europa znajduje się w tak poważnym stanie?

Odpowiedź: Stwórca w każdy sposób chce doprowadzić swoje stworzenie do jednej formy, w pełni zintegrowanego połączenia wszystkich ze wszystkimi na wszystkich poziomach, a następnie odpowiedniej dla połączenia z Nim samym.

To jest celem naszego rozwoju, celem rozwoju Wszechświata, planety Ziemi, nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, a przede wszystkim – człowieka. Cel ten z pewnością zostanie osiągnięty drogą natury, to jest siłą jej surowego rozwoju, albo drogą świadomości celu stworzenia i jego rozsądnej realizacji przez człowieka.

Znajdujemy się już na ostatnim etapie rozwoju, kiedy społeczeństwo powinno osiągnąć połączenie: albo ono zjednoczy się pomimo oddzielającego nas całego egoizmu, albo egoistyczny rozwój sam doprowadzi społeczeństwo do takiego cierpienia, że ​​”wybierze” zjednoczenie, aby uniknąć wielkich cierpień.

Europę jako najbardziej rozwinięty, a zatem najbardziej egoistyczny kontynent, najbardziej rozproszony i najbardziej wzajemnie zależny, program stworzenia wiedzie ku zjednoczeniu  przed wszystkimi innymi państwami, jest to albo droga cierpienia, albo jeśli zechcą, droga świadomości i dobrowolnego zjednoczenia.

Ale pod zjednoczeniem rozumie się nie zjednoczenie banków itd., lecz wychowanie ludzi do zbliżenia ich między sobą w jeden naród! Taki proces obserwujemy. Od połowy ubiegłego stulecia cały świat wszedł w realizację programu zjednoczenia! Możliwe jest, że przejdzie jeszcze wiele lat cierpienia, nawet światowa wojna, ale zjednoczenie całej ludzkości zostanie osiągnięte tak, jak i  wszystkie cele Stwórcy.