Artykuły z kategorii Starożytny Babilon

Niezgoda babilońska

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W pierwotnych źródłach, szczególnie w Torze, mówi się o tym, że w czasach starożytnych cały świat był, jak jedna rodzina. Ale wiemy, że ludzie walczyli i zabijali się w przeciągu całej historii. Co to znaczy jak jedna rodzina?

Odpowiedź: Odnosi się to do starożytnego Babilonu, zanim zaczął budzić się w nim poważny egoizm.

Ludzie mieszkali na obszarze między Tygrysem a Eufratem, na bardzo żyznych ziemiach. W rzekach pod dostatkiem było ryb, ziemia dawała obfite plony a mieszkańcom żyło się dostatnio. Dlatego stan, w jakim się znajdowali, był jak raj na ziemi.

Ponadto, początkowo ich niewielki egoizm sprawiał, że nie potrzebowali niczego więcej. Nie mieli pragnienia, aby podbijać inne kraje, podporządkowywać, uniżać i wykorzystywać siebie nawzajem. Żyli spokojnie na zwierzęcym poziomie. Nawet, według piramidy Maslowa widoczne jest, że ich egoizm znajdował się na podstawowym poziomie.

A więc Babilończycy przeżywali dość błogi okres.

Pytanie: Według legendy, ludzkość po światowym potopie była jednym narodem, mówiącym tym samym językiem. A po wybuchu egoizmu, kiedy Babilończycy postanowili zbudować wieżę do nieba, Stwórca pomieszał ich języki, a ludzie przestali rozumieć jeden drugiego. O czym jest mowa?

Odpowiedź: Mowa jest o Wieży Babel (zamęt babiloński). Należy zrozumieć, że główne teksty źródłowe piszą o tym alegorycznie.

Dopóki Babilończycy mieli małe ego, żyli między sobą w pokoju, wszyscy mieli wszystko i wszystkim wystarczało wszystkiego. A kiedy ich egoizm podskoczył wewnętrznym skokiem, to poczuli, że brakuje im miejsca, że przeszkadzają sobie wzajemnie. Zdali sobie sprawę, że nie da się dłużej tak żyć: „za ciasno jest mi z sąsiadem, musimy się rozejść”.

Ale zanim się rozeszli, postanowili zbudować Wieżę Babel, jak powiedziano: „Zbudujmy sobie miasto i wieżę, głowę do niebios i stwórzmy sobie imię”. To znaczy pomnik tego, że tu byliśmy, tutaj żyliśmy i stąd rozeszliśmy się po całej Ziemi.

Zrobili to, co trzeba, chcąc oddalić się od siebie, na taką odległość, aby egoizm im nie przeszkadzał. Ponieważ, jeśli się od siebie oddalą, to będą mogli znów żyć w pokoju i przyjaźni, jak kiedyś w starożytnym Babilonie. Tak właśnie zrobili.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Interpretacja tekstów kabalistycznych

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Gdy Abraham zrozumiał siłę natury, chciał podzielić się swoim odkryciem ze wszystkimi ludźmi. Oczywiście, wtedy pojawił się konflikt z królem Babilonu – Nimrodem, który obserwował wzrost egoizmu i powiedział, że Babilończycy muszą się rozproszyć.

Abraham uważał, że to nie pomoże, konieczne jest znalezienie metody wzniesienia się ponad brak jedności i zrównoważenie wszystkiego.

W rezultacie kilkadziesiąt tysięcy ludzi podążyło za Abrahamem, a reszta rozproszyła się po całej ziemi. Ci, którzy poszli za Abrahamem, zaczęli nazywać siebie „Israel” („Jaszar k-El”), tj. „dążący do Stwórcy”. Stąd powstała nazwa „Izrael”.

Okazuje się, że Izrael czy Israel, to nie pochodzenie etniczne, ale ukierunkowanie pragnienia, które pojawiło się w ludziach.

Odpowiedź: Jest to cel egzystencji człowieka. Jeśli człowiek w swoim życiu dąży do osiągnięcia Wyższej Siły, do poznania jej, by zbliżyć się do niej, wtedy nazywa się „Izra-el”.

Komentarz: W książce „Misznej Tora”, Rambam napisał: „Abraham głośno wzywał wszystkich ludzi opowiadając im, że na całym świecie jest jeden Bóg. Szedł z miasta do miasta, od królestwa do królestwa wzywając, gromadząc ludzi, dopóki nie przybył do kraju Kanaan”.

Odpowiedź: Co to znaczy „szedł“? Należy zrozumieć te opisy nieco głębiej. Na przykład, Abraham i jego ojciec Terach: ojciec – jest to poprzedni stan Abrahama; Abraham – następny stan za Terachem.

A jego synowie; Izaak, Jakub – to kolejne stopnie. Przecież mówimy o jednej duszy, o jednej sile, która się rozwija rozbijając wszelkiego rodzaju dawnych idoli. W taki sposób należy interpretować te teksty.

Pytanie: Rambam pisze dalej: „A kiedy ludzie schodzili się do niego i pytali o jego słowa, on opowiadał każdemu o swojej osobliwości, dopóki nie przywrócił go na prawdziwą ścieżkę, aż zgromadziły się wokół niego tysiące, dziesiątki tysięcy i nazywa się ich domem Abrahama. Zasiał w ich sercach tę wielką zasadę, i napisał o niej książki ”.

Co oznacza „wielka zasada”?

Odpowiedź: Oznacza to, że musimy ujawnić jedną Wyższą Siłę, a nie gubić się między wieloma małymi siłami, które w zasadzie nic nie dają. Poznając Wyższą Siłę, wzrastasz wraz z nią.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Teoria antysemityzmu, cz. 1 

каббалист Михаэль ЛайтманAntagonizm wewnątrz narodu żydowskiego

Komentarz: Na przełomie całego rozwoju ludzkości nie było narodu, który byłby poddany większym prześladowaniom niż naród Izraela. Niektórzy ludzie mówią, że jest to irracjonalne. Z Pana materiałów widać wręcz przeciwnie, że to jest racjonalne. 

Odpowiedź: To jest ponad racjonalne! To jest prawo natury.

Pytanie: Jaki jest korzeń tej nienawiści? Na ile zrozumiałem, on kryje się w samym stworzeniu.

Odpowiedź: Człowiek został stworzony jako egoista, ale została mu dana metoda naprawy swojego ego. Ona znajduje się w narodzie Izraela, to znaczy w niewielkiej grupie ludzi, która była zorganizowana w starożytnym Babilonie za czasów Abrahama, jak opowiada się o tym w Torze (Biblii) i mówi o tym Józef Flawiusz oraz wiele innych źródeł żydowskich i nieżydowskich.

W rękach Żydów jest metoda zjednoczenia narodów, wzniesienia się nad egoizmem, osiągania najwyższego komfortowego poziomu zarówno w ziemskim, jak i pozaziemskim istnieniu. Oznacza to, że jeszcze podczas materialnego życia człowiek może zacząć odczuwać następny poziom istnienia i zniszczyć granice między ziemskim i Wyższym światem.

Ponieważ wszystko to jest założone w naszej metodzie, nauce Kabały, to Żydzi próbowali zrealizować ją szczególnie po wyjściu z Egiptu, w czasach Pierwszej i Drugiej Świątyni.

Miało to miejsce w ciągłej walce między nimi. Przecież w narodzie były zarówno grupy, które opowiadały się za realizacją tej metody zjednoczenia i osiągnięcia poziomu duchowego odczucia Wyższego świata w tym świecie, jak i grupy, które uważały, że jest to niemożliwe lub nie potrzebne, ponieważ, jak im się wydawało, istnieją jeszcze inne możliwości komfortowego istnienia.

A zatem w narodzie Izraela zawsze istniało wielkie przeciwieństwo opinii, aż do wzajemnej bratobójczej wojny. Trwało to do całkowitego wygnania w okresie Drugiej Świątyni. Dlatego też, wtedy nie byli potrzebni antysemici z narodów świata, którzy nie kochaliby Żydów. Do momentu pojawienia się chrześcijańskiej i muzułmańskiej religii ich praktycznie nie było.

Pytanie: To znaczy, że nienawiść była pomiędzy samymi Żydami?

Odpowiedź: Tak, wewnątrz narodu było wiele różnych ruchów.

Komentarz: Na przykład w czasach Rzymskiego imperium naród był podzielony na saduceuszów i faryzeuszów. Następnie wojna Machabeuszów nie była przeprowadzana z Grekami a z Żydami, którzy przyjęli hellenizm.

Odpowiedź: Jeszcze w okresie Pierwszej Świątyni powstały duże grupy ludzi, antagonistycznie nastawione do siebie . 

Komentarz: Ponadto, Żydom przeszkadzali w wyjściu z Egiptu nie Egipcjanie, a warstwa Żydów zwana „różnoraka rzesza” (erew raw).

Odpowiedź: Należy powiedzieć, że chociaż w czasie wypraw krzyżowych lub w średniowiecznej Europie miały miejsce pogromy i prześladowania Żydów ze strony otaczających narodów, ale mimo wszystko wynikało to z nienawiści między grupami w samym żydowskim narodzie.

Wszystko to opiera się na duchowej zasadzie. W żydowskim narodzie są tacy, którzy uważają, że Żydzi powinni wypełniać swoją funkcję duchową, tj. odkrywać Stwórcę na tym świecie dla siebie i dla pozostałych narodów. A są tacy, którzy mówią: „Nie, my możemy istnieć jak inni. A nasza religia jest nam dana, aby wypełniać ją w zwykłym, codziennym życiu”. Właśnie tak się dzieje dzisiaj.

Pytanie: Znaczy spór dotyczy tego, na czym polega nasza rola, jako wybranego ludu Bożego? Albo powinienem wypełniać jakieś zewnętrzne przykazania i dzięki temu osiągnę przyszły świat i władzę nad wszystkimi narodami, albo powinniśmy połączyć się i rozpowszechnić metodę zjednoczenia wśród wszystkich narodów?

Odpowiedź: I tym, jakby służyć im, stać się światłem dla innych narodów. W rzeczywistości jest to wielka praca – troska o naprawę całego świata.

Ciąg dalszy nastąpi … 

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 22.07.2019 


Genetyczna mapa ludzkości, cz.1 

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ostatnio opublikowano wyniki, jednego z ciekawszych badań genetycznych. Ludzie byli zaskoczeni, kiedy dowiedzieli się, jakie posiadają geny, kim byli ich przodkowie, w jakich miejscach żyli.

Mapa genetyczna człowieka może opowiedzieć o tym wszystkim. Co może powiedzieć Kabała poza tym, o czym mówi genetyka, poza genami fizycznymi? 

Odpowiedź: Ludzkość wyszła ze starożytnego Babilonu, gdzie mieszkało wiele małych narodowości. Przedstawiciele tych narodowości rozproszyli się w różnych kierunkach na całej ziemi. Początkowo mieli wspólną kulturę i język, takie samo mniej więcej podejście do życia, do rodziny. Ale, ponieważ każdy naród osiedlił się na swoim miejscu, to zaczął wpływać na nich charakter tego obszaru, siła działająca tam, otaczające warunki.

Każdy naród znajdował się pod różnym wpływem i dlatego uzyskał swój kolor, charakter w zależności od tego, gdzie się osiedlił: w Anglii, Europie, Afryce czy na Wschodzie: w Indiach, Chinach, Japonii.

To miejsce spowodowało, że człowiek różni się od innych, którzy osiedlali się w innych miejscach. A narody żyjące w sąsiedztwie są przeważnie podobne.

Wszyscy wyszliśmy ze starożytnego Babilonu – wszyscy ludzie na świecie. Myślę, że jeszcze odkryje się to, że w tym czasie istniał związek między Ameryką Południową i Północną, Europą i Afryką. Tak jak w duchowym sensie wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy, tak również w fizycznym sensie pochodzimy z jednego określonego rodzaju małp, które rozwinęły się i rozprzestrzeniły po całej ziemi.

W odróżnieniu od małpy, u człowieka pojawiła się specjalna zdolność do rozwoju. Małpa nie zmienia się z pokolenia na pokolenie, ale człowiek zmienia się i to jeszcze jak.

Widzimy, że każde następne pokolenie nie jest podobne do poprzedniego, jakby zostało wykonane z innego materiału. Współczesne pokolenie jest całkiem inne: podejście do życia, rodziny, dzieci, do wszystkich podstawowych niezbędnych do życia rzeczy. Wszystko to zmienia się z pokolenia na pokolenie.

Rodzina nie jest już tym, czym była wcześniej, relacje między mężczyzną i kobietą, między rodzicami i dziećmi, pojęcie domu, kuchnia – wszystko się zmienia, szczególnie w obecych czasach. Dlatego nie myślę, że należy dziwić się wynikom analizy genetycznej. Czyżby wszyscy przodkowie Anglika żyli w Anglii? Dwa-trzy tysiące lat temu całą Europę zamieszkiwali barbarzyńcy.

Kultura zaczęła się rozprzestrzeniać ze starożytnego Babilonu do obszaru Morza Śródziemnego, a następnie stamtąd, ze starożytnej Grecji i Rzymu do innych części Europy. Już wychodząc ze starożytnego Babilonu wszystkie narody były przemieszane. Patrzymy na człowieka i mówimy, że jest ćwierć Hindusem, ćwierć Finnem i w połowie Francuzem. Ale to tylko to, co widzimy, ale w rzeczywistości wszystkie te geny przemieszane już w nim były przy wyjściu z Babilonu.

Pytanie: Jak te cechy przechodzą z pokolenia na pokolenie? W jaki sposób są przekazywane?

Odpowiedź: Właściwości są przekazywane przez tak zwane „reszimot” – geny informacyjne. Jest to informacja zawarta wewnątrz nasienia, która daje człowiekowi rozwijającemu się z niego cały wewnętrzny i zewnętrzny obraz. Rodzice – to nie inkubator, w którym po prostu wysiaduje się jajko. Istnieje znacznie głębszy, wewnętrzny związek między rodzicami i dziećmi, przekazywany z ojca na syna.

Ciąg dalszy nastąpi… 

Z rozmowy o nowym życiu, 12.07.2016


Wiek z duchowego punktu widzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielki kabalista XII wieku, Rambam napisał: „Kiedy Abraham miał 40 lat poznał swojego Stwórcę”. Co znaczy 40 lat? Dlaczego konieczne było wskazanie tej daty?

Odpowiedź: Abraham osiągnął taki poziom rozwoju, który nazywa się czterdziestoletnim. Jest to bardzo wysoki poziom.

Nie sądzę, żeby ludzie żyli wtedy do czterdziestki, życie w tym czasie było bardzo krótkie. Kabaliści opisywali tak alegorycznie poziomy duchowego poznania.

Wszystkie liczby i daty, które są wymienione w pierwszym źródle – Torze, mówią o właściwych stanach człowieka.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Historia Kabały, cz.2

каббалист Михаэль ЛайтманRóżnica między nauką Mojżesza a nauką Abrahama 

Pytanie: Historia Kabały jest historią rozwoju egoistycznych pragnień człowieka, innych nie mamy. Ale często dezorientuje to człowieka, ponieważ nawet Pan mówi czasami, że te wydarzenia miały miejsce na poziomie materialnym. 

Więc miały one miejsce czy nie? Czy istnieje jakiś związek między historią rozwoju pragnień i wydarzeniami historycznymi? 

Odpowiedź: Niewątpliwie te związki miały miejsce. Jeśli mówić na poziomie języka codziennego, to grupa Abrahama rzeczywiście wyszła fizycznie ze starożytnego Babilonu, przeszła przez ziemię Izraela i udała się do Egiptu. 

Pytanie: A jednak, co było szczególnego w metodzie Mojżesza w porównaniu z metodą opisaną w „Księdze Stworzenia” Abrahama. Czy ona była niewystarczająca dla naprawy? 

Odpowiedź: Niewystarczająca. Dlatego, że Abraham nauczał metody zjednoczenia opartej na maleńkim egoizmie, w którym znajdowali się mieszkańcy starożytnego Babilonu. 

A Mojżesz, uciekając ze swoim ludem przed faraonem, nauczał ich metody już na innym egoistycznym poziomie. Innymi słowy, między ludźmi, którzy wyszli z Egiptu (z egoizmu), był „faraon” – ogromny rosnący egoizm, ale oni byli w stanie wznieść się ponad nim, co oznacza „wyjść z Egiptu”.

Oni nie mogli nigdzie uciec od tego ego, które rozdzierało ich i dzieliło między sobą, ale udało im się podnieść i wznieść nad nim. Na tym polegała metoda Mojżesza. 

Pytanie: Wychodzi na to, że na każdym poziomie ludzkiego egoizmu istnieje pewna metoda, która jest dana dla jego naprawy. A w czym mimo wszystko jest różnica? 

Odpowiedź: Różnica jest w realizacji. Mając większy egoizm, musisz wykonywać odpowiednio większe działania. Musisz stworzyć coś w rodzaju nowego społeczeństwa, które jest w stanie poradzić sobie z egoistycznymi pobudkami każdego, aby społeczeństwo nie rozpadało się od wewnątrz przez egoizm, a podnosiło się i jednoczyło nad ego. 

Dlatego ta metoda jest znacznie bardziej skomplikowana i silniejsza. W zasadzie ona funkcjonuje do tej pory. To, co otrzymał Mojżesz w swoim poznaniu Wyższego świata i jego prawidłowej realizacji w człowieku, znajduje się w nas po dzień dzisiejszy. Korzystamy z niej, chociaż znajdujemy się w nieco innych warunkach, w innych relacjach między sobą oraz między nami i naturą. Ale ogólnie jest to ta sama metoda. 

Komentarz: Rzeczywiście tak jest. Widzimy, że praktycznie wszyscy kabaliści, w tym Baal HaSulam i Rabasz, we wszystkich swoich artykułach opierają się na Torze. 

Odpowiedź: Istnieje metoda, która mówi o tym, jak poradzić sobie z egoizmem, jak zbudować dobre, wzajemnie połączone społeczeństwo przed rozprzestrzeniem się władzy faraona, to znaczy przed pojawieniem się prawdziwego egoizmu, który ujawnił się w społeczeństwie. To jest metoda Abrahama.

I istnieje metoda, która wyjaśnia, jak pracować z egoistycznym społeczeństwem, w którym przeważyło ego i podporządkowało je sobie. To jest już metoda Mojżesza. Właśnie drugą metodą, metodą Mojżesza możemy już pracować. 

Rzecz w tym, że duchowy parcuf (dusza) jest podzielony na dwie części: na stosunkowo słabą początkową część „katnut“ (mały stan egoizmu w społeczeństwie i w człowieku) i duży stan „gadlut“. 

Dla małego stanu nadawała się metoda Abrahama. A dla dużego stanu, kiedy w społeczeństwie przejawia się pełen rozkwit egoizmu a ludzie muszą zjednoczyć się nad swoim ego, aby osiągnąć połączenie i miłość, potrzebna jest już metoda Mojżesza. 

Ciąg dalszy nastąpi … 

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 22.11.2018


Dzień Pamięci jest nierozerwalnie związany z Dniem Niepodległości

каббалист Михаэль Лайтман Dzień Pamięci i Dzień Niepodległości są ze sobą nierozerwalnie związane, dlatego że Dzień Pamięci mówi o tym, kim jesteśmy i skąd wziął się ten szczególny naród. Powiedziano, że naród Izraela nie odnosi się do wszystkich innych narodów, które powstały w naturalny sposób, a stworzony jest z grupy, którą zebrał jeden człowiek – praojciec Abraham.

Są to ludzie, między którymi nie ma żadnego innego związku, z wyjątkiem ich gotowości do zjednoczenia się ze względu na wspólną duchową ideę.

Ta idea jest jakby abstrakcyjna, niematerialna, nienależąca do tego świata, ale widzimy, że ona utrzymuje razem naród Izraela i nie daje mu się rozpuścić wśród innych narodów. A z drugiej strony przeciwstawia mu wszystkie narody świata i trzyma go silniej niż jakikolwiek inny naród.

Idea ta jest na tyle silna, że daje podstawę kultury, oświecenia, duchowości, moralności, całej ludzkości – taki silny wpływ, jakiego nie był w stanie wywrzeć ani jeden najliczniejszy naród.

Wpływ narodu Izraela trwa do dziś i kto wie, na ile ważniejszy stanie się on jeszcze w przyszłości. Zjawisko to wydaje się bardzo dziwne i unikalne. I rzeczywiście, sam naród Izraela, a tym bardziej narody świata nie wiedzą, z czym naprawdę mają do czynienia.

Dzień Pamięci to nie tylko pamięć o ludziach, którzy oddali swoje życie za powstanie państwa Izrael w naszych czasach. Jest on również poświęcony temu, skąd pochodzi ten naród i państwo, co jest podstawą jego niezależności, dlaczego on nazywa się narodem, chociaż nie ma zwyczajnej biologicznej podstawy, jak wszystkie inne narody.

Konieczne jest zbadanie swoich korzeni na podstawie tej wiedzy, uświadomienie sobie całej naszej historii a składając hołd pamięci całej naszej drodze może zrozumiemy, co się dzieje z nami dzisiaj i dokąd zmierzamy.

Rambam pisze w książce „Jad hazaka”: „W wieku czterdziestu lat Abraham poznał Stwórcę i zaczął głosić całemu narodowi, że istnieje jeden Stwórca dla całego świata i w imię Niego warto jest pracować. I chodził on i zbierał ludzi od miasta do miasta, od państwa do państwa, dopóki nie dotarł do Erec Kanaan…

I oznajmiał on każdemu z nich, dopóki nie powrócili oni na ścieżkę prawdy i nie zebrały się wokół niego dziesiątki tysięcy. I są to ludzie domu Abrahama. I włożył on w ich serca tę wielką zasadę i napisał o tym książki… I powstał na świecie naród, który poznał Stwórcę“.

Widzimy, że miało miejsce szczególne wydarzenie: jeden człowiek, w wieku „czterdziestu lat” odkrył duchowe przesłanie, rozpowszechnił je wzywając do siebie wszystkich, którzy chcieli się do niego przyłączyć niezależnie od płci, rasy, narodowości. Każdy, kto usłyszał i przyjął tę ideę, przyłączył się do grupy Abrahama i tak „utworzył się na świecie naród, który poznał Stwórcę”.

W tym jest zawarta cała istota tej idei: zebrać razem ludzi, którzy dążą do poznania Stwórcy świata. Z tego musimy zrozumieć nasze korzenie, nasze przeznaczenie, siłę, która utrzymuje nas razem. Właśnie na tej podstawie jednoczymy się, jako naród.

A bez poznania Stwórcy, jako celu naszego istnienia nie ma żadnej potrzeby, aby istniał naród Izraela. W takim przypadku nie otrzymamy ani możliwości z dołu, w świecie materialnym, ani pozwolenia i siły z góry, by istnieć, i sami nie znajdziemy żadnej przyczyny, aby być razem.

Początkowo naród Izraela był utworzony na duchowej osnowie, a nie na biologicznej społeczności, jak wszystkie inne narody pochodzące z jednego klanu, jednej wioski, jednego terytorium. W narodzie Izraela jednoczą się całkowicie różni, przeciwstawni ludzie. Tak było zawsze i tak będzie na końcu pokoleń, kiedy wszyscy dołączą do tego jednego celu, jakim jest odkrycie Stwórcy.

Te „dziwne”, niezwykłe warunki odnoszące się do narodu Izraela, nie przypominają żadnych warunków, na których istnieje dowolny naród. Jest oczywiste, że nasza historia, prawo, przeznaczenie, działające na nas siły muszą całkowicie odróżniać się od wszystkich innych narodów. Z tego można zrozumieć, jaka jest przyczyna pojawienia się narodu Izraela, w czym jest jego misja, podstawa, jakie siły działają na nas i w czym jest nasze przeznaczenie.

Z lekcji poświęconej Dniu Pamięci i Dniu Niepodległości, 18.04.2018


Purim – wezwanie do jedności

каббалист Михаэль ЛайтманPurim – jest to wielkie święto wyzwolenia, święto wyjścia z wygnania.

Nauka Kabały wyjaśnia nam historię rozwoju ludzkości, począwszy od Adama i dalej. Przed nim też istnieli ludzie i cywilizacje, ale Adam reprezentuje początek nowej historii – historii duchowego rozwoju ludzkości.

On jako pierwszy poczuł, że ​​żyje nie tylko po to, żeby istnieć na płaszczyźnie naszego świata, a żeby wznieść się z tego świata na następny poziom – w świat duchowy i w przeciągu tego życia przekształcić się w zupełnie inną istotę – w Adama.

Adam („edame”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny do Stwórcy”, istniejący w innych koordynatach, w innym wymiarze. Ponieważ on jako pierwszy odkrył możliwość wzniesienia się ze zwierzęcego stanu na poziom „Człowieka” – poziom podobieństwa do Stwórcy, nazywany jest „Adam“.

Jednak realizować podobieństwo do wyższej siły, wznieść się po stopniach nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do poziomu „człowieka”, poczuć siebie w nowym wymiarze, mógł tylko Abraham. Wydarzyło się to 20 pokoleń po Adamie.

Dlaczego udało się to Abrahamowi? Dlatego że niewielka liczba ludzi, zamieszkująca w tym czasie Starożytny Babilon, nagle znalazła się w egoistycznym impasie.

Dobre relacje między Babilończykami, żyjącymi jak jedna rodzina, nagle zmieniły się na niedowierzanie, kradzieże, brutalne traktowanie siebie nawzajem – takie egoistyczne relacje, przez które nie wiedzieli, gdzie się udać. I pomyśleli: „Musimy wznieść się do Nieba i odkryć, dlaczego i co dzieje się z nami.”

W tym czasie w Starożytnym Babilonie wyróżniały się dwie wiodące osobistości z różnymi punktami widzenia: ideolog i uczony swojego pokolenia Abraham i babiloński król Nimrod.

Według ideologii Abrahama ludzkość istnieje po to, żeby zjednoczyć się nad swoim egoizmem, który oddziela ludzi od siebie nawzajem. Jednocząc się, mogą oni osiągnąć następny stopień swojego rozwoju.

Egoizm specjalnie wpędza ich w ślepy zaułek, żeby nie poddawali się jemu, bo w przeciwnym razie ego doprowadzi ich do wzajemnego zniszczenia. Oni nie mają innego wyboru, jak po prostu połączyć się ponad nim. Ponadto w naturze istnieje taka siła, którą można przyciągnąć, aby pomogła im to zrobić.

Nimrod jednak uważał, że należy pójść inną drogą: rozproszyć się po całej Ziemi, jak rodzina, która ​​nie może dogadać się miedzy sobą. Że należy cicho, spokojnie rozejść się i wtedy wszystkim będzie dobrze.

Tysiące ludzi poszło za Nimrodem i tylko niewielka część – za Abrahamem. Jak pisze znany historyk Józef Flawiusz, Babilończycy rozproszyli się po całym świecie i zaczęli osiedlać się w Indiach, Chinach, Afryce, Rosji i Europie. W przyszłości z nich wykształciły się narody, dające początek obecnej światowej cywilizacji.

I Abraham zebrał swoich zwolenników, którzy zgodzili się z nim, zrozumieli jego światopogląd i poszli za nim do ziemi Kanaan, miejsca współczesnego Izraela.

Narody, rozproszone po całej Ziemi, zaczęły się nazywać według swojego pochodzenia, rodziny, klanu albo według miejsca ich osiedlenia: Niemcy, Rosjanie itd. A zwolennicy Abrahama zaczęli nazywać siebie „Izrael” – „prosto do Stwórcy” („isra” – prosto, „El” – Stwórca). Oznacza to, że byli oni ukierunkowani bezpośrednio na wyższą siłę, wyższy program natury, łączący i zbierający wszystko razem.

Grupa Abrahama składała się z przedstawicieli różnych społeczności, którzy poczuli, że jego idea jest prawidłowa i dołączyli do niego. W ten sposób utworzył się naród, który został zebrany na podstawie wspólnej idei. W tym była różnica między Żydami i innymi narodami.

Naśladowcami Abrahama byli Izaak, Jakub, Józef, którzy stanowili następne stopnie rozwoju tej grupy – stopnie coraz większego zjednoczenia.

Stopniowo grupa, która wyszła z Abrahamem z Babilonu, znalazła się w silniejszych sprzecznościach między sobą, zwanych „egipskim wygnaniem”. Należy zauważyć, że mowa jest o historycznych wydarzeniach w świetle duchowych działań, dlatego nazywamy geograficzne i historyczne kategorie w zależności od ich stanu duchowego.

Powiedziano, że w ziemi Izraela rozpoczął się wielki głód i Żydzi pojechali do Egiptu. Oznacza to, że w narodzie powstał duchowy głód, spowodowany niezgodą i osłabieniem więzi między sobą. Thomas Mann w książce „Józef i jego bracia” dobrze opisuje wszystkie wewnętrzne,ideologiczne kontrowersje między synami Jakuba.

Stan „Egipt” („Micraim”) oznacza „koncentrację zła” („mic ra”). W nim Żydzi doświadczyli ogromnej władzy egoizmu, który nazwany jest „faraon” i starali się od niego oderwać.

Zdecydowali, że nie mogą pozostawać w stanie wzajemnej wrogości, nienawiści, władzy faraona (egoizmu), ponieważ on nie daje im możliwości zbliżyć się do siebie. Zdając sobie sprawę, że upadli nawet z tego małego duchowego poziomu, w którym znajdowali się wcześniej, zrozumieli, że nie mają innego wyjścia, jak uciec ze stanu „Egiptu”. To miało miejsce w nocy, w ciemności, pośpiechu.

Ale wcześniej przeszli dziesięć plag egipskich, które odczuwali na sobie, uwalniając się z ich pomocą od władzy egoizmu, od władzy faraona.

Wychodząc z Egiptu, tj. ze wzajemnej wrogości, stopniowo konsolidowali się między sobą i doszli do stanu „góra Synaj”, od słowa „syna” – „nienawiść“. Aby dotrzeć do Stwórcy, muszą wznieść się nad nią.

W narodzie Izraela istnieje właściwość, nazywająca się Mosze, od słowa „moszech” – „wyciągać”), która jest uosobieniem ich niewielkiego zjednoczenia między sobą, które wyciąga ich z Egiptu i może wznieść ich ponad nienawiść, zjednoczyć ich ze Stwórcą i otrzymać od Niego metodę  dalszego kształtowania narodu. Metoda ta nazywa się „Tora”.

Tora – to światło, naprawiające egoizm całej masy ludzi i tworzące z niego jedno jedyne pragnienie, które nie będzie już związane z niezgodą, nienawiścią i wzajemnymi pretensjami, a z dążeniem do zbudowania nad nimi dobrych relacji.

Kiedy relacje ludzi stają się jednolite, równe i wszystkie poprzednie pragnienia mieszają się ze sobą, tworząc jedno jedyne wspólne pragnienie, w którym nie jeden człowiek oddaje i kocha innego, a wszyscy razem, wzajemnie – wtedy to jedno pragnienie we wzajemnej miłości kieruje się do wyższego stanu – Stwórcy, to jest do Natury. Stwórca („Elokim”) oznacza wyższą siłę, wyższą  właściwość i wyższą władze.

Tak one dążą do darowania wyższej sile, do miłości do niej, wzajemnego połączenia z nią i osiągają ten stan. Teraz oni już nazywają się „naród Izraela” i zaczynają czuć następny poziom swojej egzystencji, wznosząc się z poziomu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii na poziom Stwórcy, poziom wyższej siły natury, która jest przed nami ukryta.

Przechodzą barierę ukrycia, odkrywają świat duchowy i zaczynają odczuwać go tak realistycznie, żyć w nim na nowym poziomie, że istnienie ciała już nie odgrywa dla nich roli. Ponieważ ciało – jest to zwierzęca substancja i dla człowieka nie ma znaczenia, czy ono umiera, czy też nie, ponieważ na tym poziomie istnieje on w wiecznym, doskonałym stanie.

Dzisiaj taki stan może osiągnąć każdy, jak w swoim czasie nasi praojcowie. Napisali o nim w Torze, nazywając go „Pierwszą Świątynią”. W tym stanie odkrywa się cały wszechświat, wyższa siła, nieskończone istnienie ludzkości poza czasem i przestrzenią.

W nim oni istnieli kilkaset lat. A potem egoizm znowu zaczął osłabiać ich związek i znowu zaczęli oddalać się od siebie, ogarnięci wzajemnymi pretensjami. Rozumieli, że jest to konieczne po to, żeby jeszcze wyżej wznieść się ponad ego i przejść na następny stopień, ale nie mogli go pokonać i upadli w bezzasadną nienawiść.

Ten stan nazywa się „babilońskie wygnanie”. Po tysiącach lat wrócili do tego samego Babilonu, z którego wywiódł ich Abraham. Ale teraz to już nie było małe państwo w Mezopotamii, a ogromne imperium króla Nabuchodonozora, który panował nad 127 państwami.

Będąc mądrym władcą, król rozrzucił Żydów po wszystkich krajach, podtrzymując w ten sposób brak wzajemnych relacji między nimi. Dla nich na razie to było lepsze.

Przeszło niemało lat, zanim w Babilonie, którym zarządzał już król Achaszwerosz, pojawił się łotr Haman, który chciał zniszczyć Żydów. Zaczął oczerniać ich w oczach króla: „Jest taki naród, który jest rozproszony wśród wszystkich narodów w twoim państwie. Trzymają się oni odrębnie od wszystkich, nie komunikują się z innymi….”. I wtedy król odpowiedział: „Rób z nimi, co chcesz.”

Ale w tym samym czasie żył w Babilonie mędrzec, Żyd imieniem Mordechaj (Mardocheusz), krewny królowej Estery, ukochanej żony Achaszwerosza. Postanowił za pomocą Ester ostrzec przed spiskiem, żeby wszystko stało się wiadome królowi. Ale Ester powiedziała, że ani ona, ani król nic nie mogą zrobić, dlatego że Żydzi są zbyt rozdzieleni między sobą.

„Jeśli ponownie się zjednoczycie, powiem królowi o spisku. Zacznijcie modlić się z góry, a ja będę działać z dołu i zniszczymy łotra Hamana i wszystkich, którzy snują przeciwko nam intrygi. Co więcej, będzie to początkiem naszego powrotu do ojczyzny, na ziemię Izraela“.

Mordechaj powiadomił o tym Żydów, którzy mieszkali w mieście Suzie, stolicy babilońskiego imperium. On przywołał ich do postu i zbliżenia się do siebie wzajemnie, łącząc się zgodnie z żydowskim prawem, przyjętym na górze Synaj: być jak jeden człowiek z jednym sercem.

Tak, wznosząc się nad egoizmem i w pełni jednocząc się między sobą, wrócili do swoich korzeni i uzyskali powrót do ziemi Izraela, tj. stali się podobni do właściwości tej ziemi. Achaszwerosz pozwolił im wrócić do ojczyzny. Później syn Estery i Achaszwerosza pomógł im odbudować Drugą Świątynie. Na tym zakończyło się babilońskie wygnanie.

Po kilkuset latach Druga Świątynia została zniszczona z powodu nienawiści. która znowu  wybuchła między Żydami, i oni znowu zostali wygnani z ziemi Izraela. Dziś wychodzimy z tego wygnania. Jednak na całym świecie, w każdym państwie, szczególnie wokół Izraela istnieje swój Haman.

Ale zbawienie jest absolutnie takie samo, jak w czasach królowej Estery. Jeśli połączymy się, to z łatwością wybawimy się od wszystkich wrogów. Oni uwolnią nas od swojej złej obecności i pomogą nam, jak wcześniej, odbudować Świątynie. Tak jest powiedziane przez proroka Ezechiela, że narody świata przyniosą Izraelitów na swoich barkach na ich ziemię i razem z nimi zbudują Trzecią Świątynię.

A teraz, powracając z materialnego wygnania i mieszkając na ziemi Izraela, znajdujemy się na duchowym wygnaniu i musimy z niego wyjść, to jest wznieść się na poziom duchowego wyzwolenia od rozdzierającego nas egoizmu i połączyć się między sobą tak, aby wznieść się na poziom wieczności i doskonałości. Do tego wzywa nas Purim – święto zjednoczenia. I istnieją dla nas wszelkie warunki, aby wykonać to tu i teraz.

Z rozmowy na temat święta Purim, 18.02.2016


Powrót do jednego języka serca

каббалист Михаэль Лайтман Żyjemy w szczególnym czasie, kiedy cały nasz świat przechodzi bardzo duże i gwałtowne zmiany. Tyle wydarzeń, ile dzieje się w ciągu jednego roku, jakieś pięćdziesiąt-sto lat temu nie działo się  nawet przez okres dziesięciu lat. Każdy człowiek czuje się tak, jakby wpadł w kołowrót: wszystko się ciągle zmienia, jest w ciągłym ruchu.

Dzisiaj nie ma prawie na świecie ludzi, których by nie dotknęły zmiany. Dotarły one nawet do najbardziej odległych miejsc i małych wiosek. Jest to znak tego, jak wyjaśniają kabaliści, że świat zbliża się do ogólnej naprawy.

I dlatego przeprowadzamy międzynarodowe kabalistyczne kongresy, będące symbolem całego świata, który pragnie zjednoczenia. Przyjeżdżają tysiące ludzi ze wszystkich krańców świata, z różnych narodowości i kultur, po to by się połączyć.

Jedyną przeszkodą, którą na razie mamy – to język. Jeśli nie mówimy tym samym językiem, trudno jest się komunikować, ponieważ znajdujemy się jeszcze w Babilonie. Starożytni Babilończycy zaczęli od jednego języka, a później zaczęli mówić w różnych i dlatego przestali się rozumieć nawzajem. Musimy wrócić  i od wielu języków przyjść do jednego języka.

Właśnie, kiedy siedzę z nieznajomymi mi ludźmi, dalekimi ode mnie mentalnie, jeszcze bardziej przejawia się rozbicie, które miało miejsce w Starożytnym Babilonie, ale odkrywające się tylko dzisiaj. To jeszcze bardziej popycha nas do zjednoczenia. Przecież jesteśmy zobowiązani wrócić do Babilonu, żeby cały świat stał się jedną wioską.

Na kongresie czujemy się tak, jakby ze wszystkich krańców świata zebrali się dawni Babilończycy, żeby ponownie połączyć się w jeden naród, jedną ludzkość. Teraz musimy wykonać tą samą pracę, którą Abraham chciał wykonać w Starożytnym Babilonie. Wtedy, to mu się nie udało, dlatego że zło jeszcze powinno było się ujawnić.

Ale od tamtego czasu do dnia dzisiejszego, minęło trzy i pół tysiąca lat, gdzie zło odkrywało się stopniowo coraz bardziej i bardziej. W końcu osiągnęło takie rozmiary, że cały świat zaczął uświadamiać sobie, w jakim bagnie się znajduje. I dlatego teraz jest już gotów do tego, by zacząć się jednoczyć.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 13.02.2017


Korzenie antysemityzmu, nie starzejącego się przez wieki, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W ostatnim czasie temat antysemityzmu stał się bardzo zaostrzony. Słyszymy o jego przejawach we wszystkich częściach świata. Co jest przyczyną antysemityzmu i co zrobić, żeby zniknął?

Odpowiedź: Antysemityzm – naturalna nienawiść do żydowskiego narodu, zaczął się jeszcze za czasów Abrahama. Wyjaśnia się tym, że naród żydowski pod przewodnictwem Abrahama podążył inną droga, prowadzącą do odnalezienia natury przeciwnej całemu światu. Wybrał on naturę miłości i jedności, a cała reszta świata poszła wraz ze swoim egoizmem drogą wzajemnej konkurencji.

W egoizmie założona jest naturalna nienawiść do połączenia, natomiast grupa Abrahama była zawsze gotowa przyjąć każdego, kto chciał się do niej przyłączyć. W czasie, po Starożytnym Babilonie obie te grupy rozwinęły się. W rezultacie grupa Nimroda rozprzestrzeniła się po całej kuli ziemskiej i dziś liczy sobie siedem miliardów ludzi.

A grupa Abrahama w procesie swojego historycznego rozwoju, przekształciła się w naród Izraela. Grupa ta była nieporównywalnie mniejsza od reszty całej ludzkości, ale składała się z ludzi, którym udało się przezwyciężyć  swój egoizm i zjednoczyć się.

Przez pewien czas ona istniała w stanie jedności, ale egoizm stale wzrastał. Egoizm, pragnienie rozkoszowania się jest to cały materiał stworzenia. Ponad tym egoistycznym pragnieniem należy cały czas dodawać siłę miłości, jedności, co zależy już od samych ludzi, od ich pracy. Taka praca nazywana jest duchową, pracą Stwórcy.

Siła egoizmu popycha nas do oddzielenia się od siebie, a my musimy ubrać ją w siłęmiłości, jedności. Nad tym właśnie pracowała grupa Abrahama. Nie zadawalała się tym, że ich egoizm stale rósł i pozwalał im stać się silniejszymi, coraz więcej zdobywać, osiągać sukcesy w nauce, w nowych technologiach, w codziennym życiu, wygrywać w wojnach.

I do dnia dzisiejszego wszystkie kraje i każdy człowiek oddzielnie, bawi się swoim egoizmem – wszyscy bez wyjątku: zarówno duzi, jak i mali. Ale grupa Abrahama otrzymała od niego całkiem inne nastawienie.Abraham uczył swoich uczniów tego, jak zbudowany jest świat, który zaczęli odczuwać.

Jeśli kierujemy się tylko jedną siłą swojego egoizmu, to przez całe swoje życie postrzegamy poprzez nią. Jesteśmy zbudowani tak, że postrzegamy rzeczywistość przez swój egoizm. Ta rzeczywistość jest „jednostronna”, ponieważ za wszystkimi naszymi organami zmysłów stoi egoistyczna siła. I dlatego świat wydaje się nam i wszystkim innym taki, jaki jest teraz.

Jeśli pokonamy tę egoistyczną siłę i będziemy panować nad nią za pomocą altruistycznej siły, otrzymanej w połączeniu z innymi, to zaczniemy przyodziewać na ten egoistyczny świat inną formę – altruistyczną. I wtedy odkryjemy, że w tym świecie istnieje nowa, wcześniej nieznana nam dodatkowa siła – siła obdarzania i miłości.

Na miarę, jak rozwijamy tę siłę w sobie, zaczynamy także dostrzegać jej obecność wokół nas. Ta siła nazywana jest Stwórcą. To ona stworzyła i utrzymuje cały wszechświat, nie dając mu rozproszyć się w różnych kierunkach, lecz utrzymuje go jak jedną całość, pod panowaniem jednego prawa, wewnątrz którego wszyscy się znajdujemy. Jest to siła Stwórcy, siła twórcza.

Ci ludzie, którzy poszli za Abrahamem, zrozumieli i poczuli rzeczywistość w innej formie. Zobaczyli, że rzeczywistość jest doskonała i że istnieją w niej dwie siły: plus i minus, altruizm i egoizm. Dlatego stali się mądrzejsi, byli w stanie zrozumieć więcej i osiagnąć większy sukces w porównaniu do innych narodów.

Ponieważ ujrzeli całą rzeczywistość i osiągnęli ją. Odkryli dodatkowe siły, które nie były widoczne dla innych. W tych ludziach odbył się dodatkowy rozwój. Oprócz rozumu i nauki, pomagających lepiej wykorzystywać swój egoizm, nabyli oni rozum i metodę, pozwalającą im pracować ponad swoim egoizmem, w odwrotnej jego formie, w obdarzaniu.

Naród Izraela był bardziej elastyczny niż inni i dlatego bardziej pomyślny. Dlatego starożytni Żydzi byli bardzo rozwinięci i napisali Torę. Później, w średniowieczu, niemieccy, francuscy i włoscy filozofowie pisali, że wszystkie nauki pochodzą od Żydów.

Pytanie: Jak to wszystko związane jest z nowoczesnym antysemityzmem?

Odpowiedź: Narody świata mają uczucie, że Żydzi posiadają jakieś specjalne, ukryte podejście do natury, do naszego życia. Oni widzą, rozumieją, czują wewnątrz natury dodatkowe siły i zjawiska, dzięki którym mogą odnosić sukces na większą skalę niż inni.

Co więcej, swoimi sukcesami Żydzi, jakby kradną innym narodom osiągnięcia, które te narody powinny były osiągnąć. Wszystko zagarniają Żydzi, dlatego że oni sprytem, posiadając dwie siły zamiast jednej, mogą dowiedzieć się więcej o życiu, patrząc dalej i szerzej rozumiejąc wydarzenia.

W taki sposób Żydzi osiągają zwycięstwo nad życiem, a w końcu nad wszystkimi innymi narodami. Wszystkie narody patrzą na tę sytuację z punktu widzenia rywalizacji, konkurencji, czyli ze strony egoizmu, i dlatego przedstawia się ona im w takim czarnym świetle.

Z rozmowy o nowym życiu, 25.11.2014