Artykuły z kategorii Społeczeństwo przyszłości

Jak prawdziwie przygotować dzieci do życia

Nowy program edukacyjny w Izraelu proponuje przygotowanie 12-klasistów do życia. Będzie on realizowany w ciągu ostatnich sześciu miesięcy nauki w szkole podstawowej, a program ma ich nauczyć, jak zarządzać finansami i jak skutecznie odnaleźć się na zmieniającym się rynku pracy. Przygotowanie dzieci do życia to świetny pomysł, ale jeśli zaczniemy je realizować w ostatnim półroczu nauki, to: a) tak naprawdę nie przygotujemy ich do niczego i b) co robiliśmy przez jedenaście i pół roku przed tym ostatnim półroczem? Aby przygotować dziecko do życia, musimy najpierw przygotować rodziców do rodzicielstwa, a następnie przygotowywać dzieci od momentu ich narodzin.

Mówiąc o przygotowaniu do życia, musimy uwzględnić wszystkie jego aspekty. Edukacja finansowa to tylko jeden z aspektów, i to wcale nie najważniejszy. Dzieci potrzebują wiedzy w każdym aspekcie życia, ale najważniejszym z nich, a zarazem najrzadziej nauczanym, są relacje międzyludzkie. Możemy być wybitni w swojej dziedzinie, możemy zarabiać dużo pieniędzy i być zamożni, ale jeśli nie potrafimy pozytywnie komunikować się z innymi ludźmi i sprawiać, by czuli się dobrze w naszym otoczeniu, nie będziemy szczęśliwi.

W dzisiejszych czasach najczęściej występującym schorzeniem jest depresja. Większość innych schorzeń, takich jak różne uzależnienia, przemoc, zaburzenia odżywiania, pracoholizm itp. ma swoje źródło w depresji, która objawia się różnymi symptomami. Obecnie w leczeniu depresji powszechnie stosuje się leki. Leki jednak nie leczą depresji, a jedynie tłumią ból. Gdyby natomiast osoby cierpiące na depresję potrafiły nawiązywać wspierające i pozytywne relacje, ich depresja zniknęłaby tak, jakby nigdy nie istniała, i to bez żadnych leków.

Dziś większość dorosłych nie wie, jak pozytywnie komunikować się z innymi. Dlatego, aby nauczyć dzieci budowania pozytywnych relacji z innymi, dorośli także muszą nauczyć się tego rzemiosła.

Może się to wydawać naiwne lub nierealistyczne, że ludzie mogą odnosić się do siebie nawzajem bez złych intencji w sercu, ale dalsze życie w dotychczasowy sposób jest nie tylko nierealistyczne, ale także niszczy nasze społeczeństwo i naszą planetę oraz stwarza realne ryzyko wybuchu kolejnej wojny światowej.

Dlatego nawet jeśli nie uda nam się nawiązać pozytywnego kontaktu, to nikomu nie zaszkodzi, jeśli się postaramy. Jeśli jednak nie podejmiemy żadnych starań i nadal będziemy postępować tak jak dotychczas, z pewnością zniszczymy siebie i planetę, na której żyjemy, a przyszłość, jaką pozostawimy naszym dzieciom, będzie bardzo ponura. Po katastrofie nadal będą musiały nauczyć się żyć w zgodzie ze sobą, więc czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy nauczyli się tego rzemiosła i przekazali je naszym dzieciom, póki jeszcze tu jesteśmy?

Źródło: https://bit.ly/3xiSaci


Czy możemy zmienić siebie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabaliści mówią o pewnej koncepcji zbudowania społeczeństwa, w którym wszyscy są zjednoczeni. Jak sobie to wyobrażają?

Odpowiedź: Przede wszystkim konieczne jest całkowite uświadomienie sobie zła egoizmu. Ale gdy już go sobie uświadomimy, co dalej?

Załóżmy, że rozumiem, że na świecie nie ma nic oprócz zła. Ale czy mogę zamienić je na przeciwstawną do niego właściwość?! Przecież istnieje albo siła przyciągania, albo siła odpychania. Albo otrzymywania, albo oddawania. Czy mogę pracować w trybie oddawania zamiast otrzymywania? – Nie. Bo taka jest nasza natura.

Okazuje się jednak, że w naturze jest siła, która może nas zmienić na przeciwstawną – po prostu wziąć i zmienić. Dzisiaj pracuję tylko w trybie otrzymywania: gdzie, co i jak otrzymać. W dodatku więcej, wygodniej, za mniejsze wynagrodzenie, mniejszym wysiłkiem, żeby mniej dawać i więcej otrzymywać – jest to formułą całego mojego życia, mojej aktywności na poziomie: fizjologicznym, intelektualnym, duchowym, na każdym.

Czy ja mogę siebie zmienić? W naturze jest taka siła, która stworzyła egoizm. Również może wpłynąć na nas w taki sposób, że zmieni nas w przeciwnym kierunku. Nagle, zamiast tego, żeby cały czas działać według formuły „mniej dać a więcej zabrać”, zaczniemy żyć według innej formuły: „Więź między nami – jest najważniejsza. To ona określi wszystkie moje działania”.

Oznacza to, że moje działania będą skierowane na to, aby być maksymalnie połączonym z resztą – nie otrzymywać ze względu na siebie, ale zjednoczyć się ze wszystkimi. Poza tym, odkryję siebie i całą naturę jako jedną całość. Jeśli ta jedna całość nie będzie ze sobą związana razem, to będzie się coraz bardziej rozpadać, aż w końcu zniszczy mnie, tak jak rak nowotworowy niszczy organizm.

Jeśli przedstawię to wprost, nie pozostanie mi żadna możliwość, z wyjątkiem tego aby obowiązkowo znaleźć sposób, by zamienić siebie na połączenie z innymi. Teraz, kiedy zbliżamy się do globalnej katastrofy, ponieważ cały świat jest globalny i wszyscy zależą od siebie nawzajem, jesteśmy do tego zobowiązani.

Dlatego odkrywa się Kabała, która naucza: „Jest taka siła w naturze. To jest ta sama siła, która stworzyła twój egoizm i wpływa na niego. Ona może go zmienić, zrobić taką inwersję: raz – i po wszystkim. Jeśli rozumiesz, że powinieneś być wzajemnie połączony z innymi dobrymi połączeniami, to ta siła wykona za ciebie całą pracę. W jaki sposób? – Oto metoda dla Ciebie“.

Wtedy naprawdę możemy zmienić naturę człowieka. Nie my sami i nie jakieś dyktatury, ale ta siła, którą wywołamy. Widzimy to na przykładzie kabalistów, którzy na przestrzeni wielu pokoleń urzeczywistniali to w praktyce. Obecnie zbliżamy się do stanu, kiedy to można zrobić z całą ludzkością. To jest właśnie nasza świetlana przyszłość.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gen altruizmu”


Walczyć o przejawienie się dobroci!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką radę dałby Pan liderowi, szefowi, który odczuwa dążenie do władzy? Co powinien zrobić?

Odpowiedź: Postanowić by przeprowadzono wybory tylko i wyłącznie według kryterium dobroci i miłości pretendenta do władzy: co chce zrobić, jakie dobre uczynki spełnić, jak chce napełnić swoją miłością podległą mu przestrzeń.

Komentarz: Zwykle ma już całą listę tego, co chce zrobić.

Odpowiedź: Nie! Lista tutaj nie pomoże. Należy codziennie, co tydzień, co miesiąc, co rok, ciągle sprawdzać jego zarządzanie. Jeśli nie spełnia warunków, natychmiast usunąć.

Za nim stoi kolejka tych, którzy będą walczyć o przejawienie się dobroci! Kolejka ludzi chcących przejawiać władzę miłości w stosunku do społeczeństwa.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 22.03.2022


Praworządność przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule „Ostatnie pokolenie” Baal Ha Sulam poruszył temat praworządności w przyszłości. Zainteresowany jestem Pana opinią na ten temat. Chciałbym wiedzieć, czy w przyszłym pokoleniu będzie praworządność?

Odpowiedź: W przyszłości człowiek będzie osądzał sam siebie, będzie wiedział i rozumiał, w jaki sposób przeprowadzić ten osąd na sobie. Wszystko będzie istniało tylko w imię wspólnego, zbiorowego dobra. A tak zwane sądy będą pomagały każdemu wznieść się ponad siebie, połączyć się między sobą i ze Stwórcą.

Pozwolą każdemu zobaczyć, na jakim poziomie się znajduje, co jeszcze musi naprawić, za pomocą jakich połączeń z innymi może doprowadzić siebie do naprawy.

Pytanie: Jeśli motywacją człowieka żyjącego w ostatnim pokoleniu jest odczuwanie bliskości ze Stwórcą, z właściwością obdarzania, upodobnianie się do Niego we właściwościach, to czy może się tak zdarzyć, że szacunek, jaki otrzyma od społeczeństwa, będzie służyć mu jako paliwo, a nie samo połączenie ze Stwórcą?

Odpowiedź: To jest w zasadzie jedno i to samo.

Pytanie: Okazuje się, że pracuję na szacunek od społeczeństwa?

Odpowiedź: Nie, to jest absolutnie egoistyczna nagroda. Przez to rozumiemy coś zupełnie innego.
Pracuję dla społeczeństwa i jestem gotowy zrobić dla niego wszystko. Ale żeby dać energię dla pracy mojemu egoizmowi, muszę otrzymać od tego społeczeństwa paliwo. Dlatego robię wszystko, co w mojej mocy, aby otrzymać od niego nagrodę. A nagroda polega na tym, aby otrzymać od niego energię, po to abym mógł ponad moim egoizmem wszystko oddawać.

Pytanie: Okazuje się, że sądy nie powinny osądzać, a zajmować się wychowaniem człowieka?

Odpowiedź: Oczywiście. Sądy powinny zajmować się duchowym postępem, tworzyć w człowieku właściwą intencję.

Pytanie: Czy myśli Pan, że stanie się tak w przyszłości?

Odpowiedź: To może się wydarzyć nawet dzisiaj. Miejmy nadzieję.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 11.01.2022


Egoizm – siła rozwoju społeczeństwa

каббалист Михаэль Лайтман Do czasu Karola Marksa, nie udało się komunistom poprzez swoje działania doprowadzić do rozprzestrzenienia na świecie komunizmu.

Stało się to dlatego, że wszyscy członkowie kolektywnego społeczeństwa musieli by być idealistami- altruistami, tak jak sami założyciele.

A ponieważ 90% członków społeczeństwa, nawet najbardziej rozwiniętego, było egoistami, nie mogli wprowadzić porządków kolektywnego społeczeństwa, które według swojej natury jest wyłącznie altruistyczne. (Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”)

Pytanie: Dlaczego 90% społeczeństwa jest egoistyczna? Dlaczego istnieje taki dysonans?

Odpowiedź: Jest to stworzone przez naturę i nie można tego zmienić. Ponieważ nie rozumiemy natury, pozostaje nam tylko wydawać swój werdykt, czy jest to dobre, czy złe.

Baal Ha Sulam napisał, że w naturze istnieje 10% altruistów. Ale, po pierwsze, ja nie widzę, żeby 10% ludzi z całej ludzkości dążyło do nauki Kabały, która prowadzi do prawdziwego, rzeczywistego altruizmu. Maksymalnie 1-2%. Gdyby tę metodę studiowało 10%, to byłaby to kabalistyczna rewolucja.

Po drugie, dlatego, aby rozpoznać potrzebę istnienia społecznego ustroju, który opiera się na wzajemnej pomocy, wzajemnym dopełnianiu, kolektywizmie, potrzebny jest bardzo duży egoizm, który zademonstrowałyby swoją całkowitą niedoskonałość, niezdolność zapewnienia ludziom normalnej egzystencji, szczęścia, rodziny.

Niniejsze społeczeństwo mogłoby już dawno dojść do rozczarowania w swojej naturze i do właściwych wniosków, jeśli by nie ogromny mechanizm środków masowej informacji, który otumania ludzi, zmuszając ich do chodzenia w kółko, jak małe dzieci: „Pobiegnij tam, przynieś to. Popatrz w co teraz będziemy się bawić“. Ludzie kupują te wszystkie „fałszywe nowości”, łapiąc się na ich przynętę.

Jak długo będzie to trwało? Myślę, że w ciągu następnych pięciu lat środki masowej informacji na tyle zdyskredytują samych siebie, że społeczeństwo zmieni do nich swój stosunek.

We wszystkich czasach uważano, że egoizm jest dobry, dlatego że porusza naturę i społeczeństwo. Widzimy, jak żyją zwierzęta, ludzie żyją również według tej samej zasady, tylko na wyższym poziomie. Wprowadzają pewne zasady zachowania, aby nie zjeść siebie nawzajem jak zwierzęta, ale są do tego zdolni.

Prymitywne społeczeństwa były komunistyczne: jednakowe środki pracy, domy dla wszystkich, wspólne ognisko, dzieci, żony. Były takie okresy, kiedy wszystko było uważane za wspólne.

Dlatego komunistyczne społeczeństwa nie są nowością dla ludzkości, zależy, w jakich stanach. Albo społeczeństwo jest jeszcze całkowicie nie rozwinięte w swoim egoizmie, człowiek, nie czuje się indywidualny, czuje się częścią naturalnej grupy, która wychodzi z jaskini i ugania się za mamutem.

Albo jest to społeczeństwo, w którym egoizm na tyle wzrósł, że niemożliwe jest dogadać się, wtedy ludzie zbierają się już nie wokół ogniska, a w międzynarodowym parlamencie i myślą, jak mimo wszystko okiełznać swoją naturę. Stopniowo dochodzą do wniosku, że nie ma sposobu.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 13.11.2017


Ostatnie pokolenie – to czas kobiety

каббалист Михаэль Лайтман Przez wiele pokoleń kobiety pozostawały w cieniu mężczyzn, ale w naszych czasach zaczynają się budzić i wychodzić na pierwszy plan, dlatego że żyjemy w „ostatnim pokoleniu”, na ostatnim etapie rozwoju ludzkości, które powinno dojść do zjednoczenia pośród wszystkich mężczyzn i wszystkich kobiet, a następnie do zjednoczenia mężczyzn i kobiet ze Stwórcą.

Kabaliści napisali o nadejściu „ostatniego pokolenia”, wszystkie jego oznaki potwierdzają to, sądząc po globalnej epidemii koronawirusa, a także po innych wydarzeniach, które mają się jeszcze wkrótce wydarzyć.

Postęp w XXI wieku doprowadził nas do takiego stanu, w którym nie ma już nic do zrobienia, tylko zjednoczenie się między sobą i wzniesienie się na duchowy poziom. W narodzinach nowej ludzkości, kobiety muszą spełniać swoją niezastąpioną rolę.

Czym różni się praca kobiety w nowym, pokoronawirusowym świecie od wcześniejszej pracy? Na razie jeszcze nie bardzo rozumiemy i nie czujemy, ale jest już widoczne, że koronawirus zamknął nas w domach, w rodzinie, zostawiając sam na sam z mężem lub żoną, z dziećmi, ze wszystkimi problemami.

Patrzymy na życie w zupełnie inny sposób, ponieważ przyszłość jest niewiadoma. Nawet teraz, gdy osłabły kwarantanny, pozornie powracamy do normalnego życia, nie wiemy, co się stanie, i obawiamy się nowej fali koronawirusa. Możliwe, że oprócz niego istnieją jeszcze inne groźne, niebezpieczne wirusy.

Należy zrozumieć, że wszystko to przychodzi dlatego, aby ludzkość stała się jednością. Najważniejsze, żeby kobiety zmobilizować do organizacji, zjednoczenia się, aby poprowadziły za sobą świat. Jeśli ludzie będą teraz spędzać więcej czasu w domu, oznacza to, że kobiety otrzymają bardzo wielką siłę.

Wiele ludzi straci pracę, niektórzy będą pracować z domu przez Internet, to znaczy mężczyźni będą w domu przez większość czasu. A jeśli wszystko jest skoncentrowane w domu, to oczywiście jest miejsce gdzie kobieta zajmuje, wysoką i decydującą pozycję. W domu gospodarzy i zarządza kobieta, a nie mężczyzna.

Dlatego, jeśli postępować mądrze i delikatnie, to kobiety mogą stopniowo przekonać mężczyzn do naprawy świata, która i tak obowiązkowo przyjdzie, zbliża się już, nie mamy wyboru. Musimy wyjaśnić to naszym mężczyznom i przekonać ich do uczestnictwa w tym.

Kobieta powinna, jak matka, zadbać o dzieci, o męża, aby pokierować ich we właściwym kierunku ku naprawie. Wtedy z pewnością będziemy mogli osiągnąć pokój w rodzinie i pokój na świecie, a także wznieść się, by połączyć się ze Stwórcą.

Dlatego ostatnie pokolenie – to będzie czas kobiety, jeśli będzie mogła wypełnić swoją rolę. A jeśli nie, to będziemy musieli naprawiać się poprzez cierpienia – drogą cierpienia.

Z lekcji na temat „Rola kobiety w nowym świecie“, 09.05.2020


Edukacja – musimy odbudować lepszy świat

Ostatnie dwa lata były dużym wyzwaniem dla dzieci, rodziców i całego systemu edukacji. Powtarzające się izolacje i blokady nie tylko wpłynęły na relacje społeczne dzieci, ale także pozostawiły wszystkich w niepewności co do przyszłości. Wiadomo, że nie będzie tak, jak na początku dekady, ale nie wiadomo, jak będzie. Tak czy inaczej, skoro jesteśmy skazani na ciągłe wahania – raz kontakt wirtualny innym razem twarzą w twarz staje się możliwy – możemy w związku z tym nauczyć się nawiązywać wartościowe relacje na obydwu płaszczyznach.

Obecna sytuacja już odsunęła nas od naszego wcześniejszego sposobu myślenia o połączeniach, ale nowy sposób jeszcze nie powstał. Wciąż trudno jest stwierdzić, jak będzie wyglądała nowa droga do połączenia, ponieważ nie jesteśmy maszynami; potrzeba czasu, aby dojrzeć do nowego systemu działania.

Ponieważ jednak natura nigdy się nie cofa, lecz zawsze idzie do przodu, jedno jest pewne: to, co było, nigdy nie powróci.

Jakąkolwiek formę ostatecznie przyjmiemy, będzie to taka forma, w której nie tylko będziemy połączeni na nowe sposoby, ale także połączenia te będą bardziej pozytywne niż wcześniej. Ewolucja natury zawsze zmierza w kierunku coraz większej złożoności i integracji. Wszystko staje się bardziej współzależne, a nie mniej, i dotyczy to również ludzkości.

Jednak, podczas gdy wszystkie inne gatunki akceptują dyktat natury bez pytań, ludzie są od niej odłączeni i mają własną wolę. Natura nadal zmusza nas do podążania jej drogą, ale każdemu dała również własną wolę, która rozwija się w przeciwnym kierunku: podczas gdy natura popycha nas do inkorporacji, my dążymy do separacji. To dlatego zwierzęta akceptują to, co daje im natura i dostosowują się, podczas gdy my cierpimy i stawiamy opór, ale bezskutecznie.

Cierpienie, które odczuwamy, jest wyraźną wadą w porównaniu z resztą świata zwierząt, ale z drugiej strony ludzie mają przewagę, której nie ma żadna inna żywa istota: Zamiast być zmuszonym do połączenia, możemy się nad nim zastanowić, porównać je do życia w odseparowaniu i w końcu je wybrać. Ostatecznie znajdziemy się w sytuacji bez wyjścia i będziemy zmuszeni wybrać połączenie, ponieważ jest to kierunek całego stworzenia, wybór z własnej woli natomiast, oznacza, że rozumiemy logikę, która za tym stoi, „zamysł stworzenia”, jeśli można tak powiedzieć.

Nie ma porównania pomiędzy przyjemnością i głębią, której doświadczamy, kiedy sami decydujemy, żeby coś zrobić, w przeciwieństwie do robienia tego instynktownie. To jest nasza wyjątkowa przewaga, zaleta istot ludzkich nad wszystkimi innymi istotami.

Wszystkie ciosy, których doznaliśmy od zarania dziejów, doprowadziły nas do ewolucji od łowców-zbieraczy do klanów, miast, państw, imperiów, a w końcu do globalnej wioski. Wzmożona inkorporacja zawsze odbywa się wbrew naszej woli i kosztem niezliczonych istnień ludzkich oraz nieopisanego cierpienia, ale tak być nie musi. Jeśli zrozumiemy, dokąd zmierzamy i co mamy zdobyć na końcu drogi, możemy iść tam z ochotą i pomóc sobie nawzajem przekroczyć naszą indywidualność, aby stworzyć świadomą i zjednoczoną ludzkość.

Nasze systemy edukacji powinny skupić się na wpajaniu nam tej świadomości. Taka edukacja powinna dotyczyć wszystkich grup wiekowych, krajów i kultur. Jeśli uczynimy jedność naszym głównym priorytetem, zaczniemy postrzegać różnice między nami jako mile widzianą różnorodność, a nasze różne perspektywy jako wzbogacające naszą wiedzę. Jeśli chcemy przestać cierpieć i cieszyć się drogą, na której jesteśmy, musimy odbudować nasz system edukacji i zsynchronizować go z całą naturą: w kierunku połączenia, spójności i integracji.

Źródło: https://bit.ly/3rZzlYm


Moje myśli na Twitterze, 26.02.2021

Wszystkie nowe rodzaje koronawirusów zaganiają ludzkość do nowego ustroju społecznego, który Baal HaSulam opisał w artykule „Ostatnie pokolenie”: Każdy pracuje w zakresie niezbędnym dla społeczeństwa, uczy się praktyki powszechnego zjednoczenia i praktykuje globalną jedność. Uświadomieniem lub cierpieniami.

@Michael_Laitman


Nadchodzi czas ostatniego pokolenia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Obecnie jest wiele założeń dotyczących tego, jak będziemy funkcjonować po koronawirusie. Istnieje wiele obaw, przede wszystkim o to, że nie będzie pracy. Ludzie już teraz nie mają pieniędzy. Boją się nowych wirusów, boją się wychodzić z domów, boją się wysyłać dzieci do przedszkoli itd.

Sondaże pokazują, że mało, kto widzi światło na końcu tunelu. Kabaliści mówią, że nadszedł czas „ostatniego pokolenia”.

Po pierwsze, wielu boi się tego słowa – „ostatnie” pokolenie. Ponieważ „ostatni” oznacza, że za nim już niczego nie będzie.

Proszę wyjaśnić zwykłym ludziom, czym jest „ostatnie pokolenie”.

Odpowiedź: W stanie „ostatniego pokolenia” stopniowo przygotowujemy się do tego, by przejść do następnego stanu – do stanu ducha. W tym celu nie koniecznie trzeba umierać fizycznie, ale po prostu zacząć żyć, istnieć w stanie duchowego zjednoczenia.

Znakiem „ostatniego pokolenia” jest to, że ludzkość doszła już do stanu, gdy powinna się naprawić i pozbyć swojego egoizmu. Nie będziemy potrzebować pogoni za wszystkimi materialnymi, egoistycznymi wartościami.

Możemy spokojnie, bardzo prosto żyć, nawet do tego stopnia, że przestaniemy zwracać uwagę na wartości materialne, na życie materialne. Będziemy ukierunkowani tylko na duchowość – na połączenie między nami. Dojdziemy do stanu, w którym będziemy cenić tylko wzajemną integrację.

Zaczniemy zajmować się tym, żeby ze wszystkimi być nawet więcej niż przyjaciółmi, nawet więcej niż jedną całością.

Pytanie: Czy uważa Pan, że teraz ludzkość podąża w tym kierunku?

Odpowiedź: Widzę to absolutnie wyraźnie. Przy czym ten ruch jest dość intensywny.

Pytanie: Cały czas mówi Pan, że natura zmusi nas, byśmy doszli do połączenia. Jeśli będziemy się temu sprzeciwiać, to cały czas będzie nas zmuszać. Jak to zrobić, by człowiek to poczuł? Czy musi poczuć, że jest kompletnym egoistą? Przecież właśnie to jest ważne?

Odpowiedź: Z czasem poczuje to w trakcie zmian. Z jednej strony będzie odczuwał presję, by zbliżyć się do innych, a z drugiej strony, gdy zacznie to robić, to poczuje sprzeciw swojego egoizmu. Zrozumie to, co będzie mu przeszkadzało w połączeniu, zrozumie, że to jego egoizm. A teraz nawet nie wie, gdzie jest jego egoizm.

Pytanie: Jakie są prawa „ostatniego pokolenia”?

Odpowiedź: Zasadniczo są to prawa, które wynikają z jedności.

Pytanie: Człowiek musi zrozumieć, że nie ma innego wyjścia?

Odpowiedź: Koniecznie! Nie mamy innego wyjścia. Jesteśmy już w drodze. Teraz nie można nigdzie skręcić.

Pytanie: Czyli, teraz moim zadaniem jest zgodzić się, zaakceptować to i rozpocząć płynny ruch, powoli, maleńkimi kroczkami dążyć do tego połączenia? Zacząć mówić, myśleć o tym?

Odpowiedź: Dokładnie tak. Zrozumieć, że wszystko, co istnieje jest integralnie połączone. I, że musimy być ze sobą wzajemnie połączeni i z całą resztą natury. Dopóki nie osiągniemy miłości do siebie nawzajem tak mocnej, że „wilki będą paść się razem z owcami” – inaczej nie osiągniemy naszej misji.

Oznacza to, że musimy doprowadzić do wzajemności i miłości całą naturę, kiedy wszyscy w naturze będą troszczyć się o siebie nawzajem, ponieważ ludzie dbają o siebie nawzajem.

Pytanie: Czy wszystko zaczyna się od ludzi? Czy to jest cel? Czyli wszystko ułoży się, jak tylko człowiek dojdzie do takiego stanu?

Odpowiedź: Tak. Jeśli będziemy podążać w kierunku integralności w przyrodzie, to cała natura stanie się integralna.

Człowiek może to dostrzec już poprzez wirusa. I wirus nas nie opuści! Nie miejmy nadziei, że możemy wydostać się z tej sytuacji. Powinniśmy jedynie podążać do wspólnej integralnej interakcji. Tam znajdziemy właściwą, dobrą, łatwą egzystencję. Oznacza to, że musimy się przemienić.

Pytanie: Czy kochająca Natura, aby nas przeobrazić może doprowadzić nas do wielkiego bólu?

Odpowiedź: Jako egoiści, nie chcemy się zmieniać. Nam się wydaje, że miłosierna i kochająca Natura, powinna akceptować nas, takimi – jacy jesteśmy. Ale nie, ona stworzyła nas przeciwstawnymi do naszego ostatecznego, prawidłowego stanu i prowadzi nas do niego stopniowo, abyśmy zrozumieli różnicę między tymi stanami, i nauczyli się. I wtedy staniemy się dorośli, dojrzali.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 11.05.2020


Milenialsi najbardziej obciążoną grupą pandemii gospodarczej, dlaczego?

Podczas, gdy osoby starsze są znacznie bardziej podatne na koronawirusa, ciężar pandemii gospodarczej z pewnością ma młodą twarz. Milenialsi (pokolenie Y) w Ameryce i na całym świecie stoją w obliczu wstrząsów gospodarczych z powodu masowej utraty miejsc pracy w branżach usługowych, które stanowiły ich główne źródło dochodu. To nie przypadek; dla młodego pokolenia trudności są wezwaniem do działania, aby poprowadzić świat ku bardziej obiecującej przyszłości poprzez przebudowę starych, nieudanych systemów gospodarczych i społecznych.

Kryzys wymaga nowej edukacji dla nowego stylu życia, opartego na tych samych prawach wzajemnego wsparcia i wzajemności, które istnieją w przyrodzie.

Dla milenialsów – osób urodzonych w latach 1981–1996, które obecnie mają 24–39 lat – epidemia koronawirusa była szczególnie dotkliwa. Nie udało im się w pełni wyjść z finansowego kryzysu z 2008 roku, zanim zostali mocno dotknięci przez nowy kryzys spowodowany przez COVID-19. Ograniczone oszczędności wpływają negatywnie na ich zdolność przetrwania kryzysu. Niedawne badanie ujawniło, że 76% ankietowanych milenialsów stwierdziło, że pandemia negatywnie wpłynęła na ich dochody w gospodarstwie domowym, co sprawia, że ​​najbardziej dotknięci są demografią i mają trudności z zaspokojeniem najbardziej podstawowych potrzeb.

Pandemia koronawirusa ujawniła, w jaki sposób nasz obecny system gospodarczy, który oparty jest na destrukcyjnej konkurencji kosztem innych, pozostawia duże obszary bezrobotnego społeczeństwa zagrożonego w mgnieniu oka utratą stabilności. Pokazuje, że nasze obecne struktury nie oferują młodym ludziom tego, co oni potrzebują, aby dobrze prosperować. Czując się zniechęceni i sfrustrowani, nie widzą przyszłości w takich systemach.

Milenialsi będą pionierami i muszą zdać sobie sprawę, że cały ten przewrót przydarza się właśnie im, specjalnie po to, aby skłonić ich do wzięcia przyszłości w swoje ręce i rozpoczęcia tworzenia nowego i lepszego świata dla wszystkich.

Chociaż jeszcze możemy tego nie rozumieć, obecnie zachodzi ogromna zmiana w rzeczywistości. Pandemia wrzuciła na barki młodego pokolenia, obecnie bardzo cierpiącego, szczególną rolę i odpowiedzialność za budowanie nowej struktury społecznej, która sprzyja stabilnym połączeniom ponad wszystkimi różnicami i dysproporcjami w społeczeństwie z korzyścią dla całości.

Milenialsi błagają, by ich wysłuchano, ale nie wiemy, jak słuchać, ponieważ nasze pokolenie nadal działa według starych paradygmatów. Do tej pory, nieostrożne wzorce interakcji międzyludzkich, które przenikały nasze systemy ekonomiczne i społeczne, tworzyły ogromną przepaść między pokoleniami. Co gorsza, nie udało nam się zbudować odpowiedniego dla nich systemu edukacji. Zbudowaliśmy wokół siebie wąski i sprzeczny światopogląd, który dzieli świat i zmusza wszystkich do walki o siebie i do konkurowania z innymi za wszelką cenę.

Kryzys wymaga nowej edukacji umożliwiającej rozpoczęcie nowego stylu życia, opartego na tych samych prawach, które istnieją w przyrodzie – wsparcia i wzajemności w każdym aspekcie.

Na świecie powiewa nowy wiatr zmieniający orientację i stare zwyczaje. Młodzi ludzie są wciągani w wir rozpaczy, którego głębia popchnie ich do zakotwiczenia na nowych, bezpiecznych brzegach. Zabezpieczeniem i kołem ratunkowym w tym scenariuszu musi być zasada „kochaj bliźniego, jak siebie samego”, najważniejsza zasada dla osiągnięcia nieskończonego spełnienia – rodzaju doskonałości, do której dąży każdy człowiek, i która osiągalna jest tylko wtedy, gdy wszystkie wewnętrzne sprzeczności człowiek łączy w sobie, w umyśle i w sercu.

Tymczasem młode pokolenie toczy wojnę o przetrwanie. Nie zdajemy sobie jeszcze sprawy, że w rzeczywistości coś się resetuje, stary świat umiera i rodzi się nowy. Zmiana szybko ewoluuje, więc aby za nią nadążyć, musimy działać szybko, otwierając wiele kursów i centrów edukacyjnych, aby pomóc młodym ludziom w płynnym przejściu między dwoma światami. Milenialsi będą pionierami i muszą zdać sobie sprawę, że cały ten przewrót przydarza im się specjalnie po to, aby skłonić ich do wzięcia przyszłości w swoje ręce i rozpoczęcia tworzenia nowego i lepszego świata dla wszystkich.

Byłoby rozsądne ze strony krajów i narodów, aby zapewniły młodym ludziom alternatywne schronienia w hotelach i zasponsorowały naukę, o tym jak przetrwać w nowym świecie, opartym na lepszych stosunkach społecznych i bardziej zrównoważonych systemach. Ważne jest, aby nauczyć młodych pionierów, jak być obywatelami, nie w sensie mieszkańców konkretnego kraju, ale jako budowniczych nowej ludzkości, opartej na dobrych połączeniach, gdzie wszyscy żyją w braterstwie. Z tych młodych obywateli wyjdą jutrzejsi liderzy. Zrozumieją, jakie formy powinno przybrać nowe państwo, jakie powiązania między ludźmi powinny dominować i jak kształcić nowe pokolenia. Stworzą dobrą i piękną atmosferę, z której będzie czerpać i cieszyć się całe społeczeństwo.

To jest czas, aby milenialsi objęli przywództwo, jednocząc wszystkie frakcje społeczne i łącząc je w jeden system ze wspólną wizją, której Ameryka i świat potrzebują dla tego pokolenia i dla przyszłych.

Źródło: https://bit.ly/3a0KDB7