Artykuły z kategorii Rozpowszechnianie metody

„Igrzyska” od kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zwykle, aby uspokoić masy dawano chleb i igrzyska. Chleb daje państwo. A jakie rozrywki może dać światu „Bnei Baruch“?

Odpowiedź: Staramy się przez całą dobę emitować we wszystkich możliwych językach użyteczne programy, niezbędne dla całej ludzkości. Aby to robić, mamy potencjał ludzki i wszelkiego rodzaju materiały. Mam nadzieję, że uda nam się to zrobić.

Codziennie przygotowujemy różnego rodzaju transmisje, klipy, piosenki, lekcje, aby przekazać człowiekowi to, o czym w zasadzie powinien wiedzieć: o swoim życiu, o celu, dlaczego żyje, co spotyka go po śmierci zwierzęcego ciała, jak pracować z jego duszą, tj. z tym duchowym punktem w nim, który jest wieczny, doskonały i nie umiera wraz z ciałem. Wszystko to musimy opowiedzieć człowiekowi.

Musimy pomóc mu znaleźć kontakt między nim, jego „ja” i jego duszą, aby nie dzielił siebie na dwie części – na ciało i duszę, ale połączył je w jedno „ja”. Chcemy, aby każdy człowiek miał taką możliwość. Mam nadzieję, że uda nam się to zrobić. Przynajmniej spróbujemy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.03.2020


Ludzkość – to elektrownia atomowa czy bomba?

каббалист Михаэль ЛайтманLudzkość znalazła się teraz w bardzo interesującym stanie. Z jednej strony koronawirus zrobił ogromne luki w naszym życiu, iż brakuje nam bardzo dużo do doskonałości. Ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko doskonałości, oddziela nas od niej cienka przegródka, coś na kształt papierowego parawanu.

Czujemy, że duchowa rzeczywistość znajduje się tuż przed nami, za cienką ścianą. Jesteśmy prawie w świecie duchowym, a to „prawie” znajduje się w naszym sercu. Jeśli połączę się z dziesiątką, to już znajdę się w duchowości. Wydaje mi się, że świat duchowy jest daleko, ale on jest bezpośrednio tutaj – tam, gdzie jest moja dziesiątka. Jeśli padam na ręce przyjaciół i przekazuje im siebie, to okazuje się, że wchodzę w duchowość. Jeśli skłaniam się przed nimi – dostaję się w duchowość.

Dzięki tym działaniom wchodzimy do świata duchowego, dlatego Stwórca stworzył takie warunki na tym świecie. I dzisiaj widzimy to przez koronawirusa, który popycha nas do duchowości. Obawiamy się, że wirus chce nas zabić, a on stawia przed nami duchowy świat.

Wydaje nam się, że wirus oddala nas od siebie nawzajem, zmuszając do pozostawania na dystans, ale to nie jest prawdą. Oddalenie – to konsekwencja naszego egoizmu, a dążenie do obdarzania siebie nawzajem zbliży nas. Gdybyśmy mogli teraz połączyć się w celu obdarzania, wzajemnej troski, to żaden wirus nie mógłby nam zaszkodzić. Nie wykrylibyśmy żadnych szkodliwych wirusów, wręcz przeciwnie, wirus uczyniłby nas zdrowszymi, uleczyłby ze wszystkich dolegliwości.

Koronawirus ujawnia zło naszego egoizmu, który zawsze istniał w naszym świecie. Po prostu teraz wyraźnie ujawnił się, abyśmy zrozumieli, jaką korektę należy wykonać.

Wszystko zależy tylko od naszej intencji. Jeśli zbieramy się i przy tym wszyscy się nienawidzimy, to między nami powstaje bomba atomowa. A jeśli chcemy połączyć się pomimo wszystkich różnic, to między nami nie ma bomby, a tworzy się reaktor jądrowy, który nie eksploduje, a wytwarza dla nas dobrą, użyteczną energię.

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób wykorzystujemy wewnętrzną energię pragnienia czerpania przyjemności, założoną w nas odgórnie. Egoizm musi istnieć, bez niego nie będziemy się odczuwać. Ale różnica jest w tym, w jaki sposób łączymy się ze sobą. Otóż w reaktorze jądrowym znajduje się paliwo jądrowe i grafitowe pręty hamujące reakcję łańcuchową. One nie pozwalają kolidować ze sobą elementom, stawiając między nimi ekran, aby pojawiało się odbite światło, tzn. budują prawidłowe połączenie.

W rezultacie wytwarza się użyteczna energia, którą możemy wykorzystać. I tak jest w całej naturze.

Ludzkość podniesie się na tyle, że będzie miała potrzebę wyjaśnić każdy szczegół swojego życia. Każdy człowiek musi sam wykonać jakąś część pracy, a o drugiej części tylko dowiedzieć się, aby mieć pojęcie o tym, jak działa cały system.

Izrael należy do głowy wspólnej duszy i dlatego jest odpowiedzialny za to, aby przekazywać światło od Stwórcy wszystkim narodom, które należą do ciała duszy i otrzymują światło. Ale wszystkie narody powinny zrozumieć zasadę pracy, w taki sposób jak kierowca samochodu, który umie go prowadzić i ma ogólne pojęcie o tym, jak on działa, ale on sam nie może zaprojektować i stworzyć nowego samochodu.

Cała ludzkość jest jak reaktor atomowy, a grupa Bnei Baruch w nim, to grafitowe pręty. I jeśli wykonamy naszą pracę, to możemy zatrzymać wybuch nuklearny, który już się szykuje, przybliżając świat do trzeciej i nawet czwartej wojny światowej. Miejmy nadzieję, że uda nam się powstrzymać tę katastrofę.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 19.06.2020


Izrael – lokomotywa ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Izrael jest odpowiedzialny za to, co dzieje się na świecie? Co Izrael musi zrobić, aby naprawić sytuację?

Odpowiedź: Izrael – to każdy człowiek na świecie, który dąży do równowagi z naturą, do podobieństwa społeczeństwa ludzkiego do wsólnego systemu natury.

Stąd powstała grupa ludzi zgromadzonych w naród, który oderwał się od starożytnego Babilonu i udał się w podróż dookoła świata.

Przeznaczenie tego narodu polega na tym, aby na początku XXI wieku wewnątrz niego istniała mała grupa, która zacznie wyjaśniać wszystkim narodom świata, w jaki sposób powinny istnieć i do jakiego stanu powinny dojść.

Stan „Isra-El” oznacza prosto do Stwórcy – prosto do dobrej, pozytywnej siły, właściwości obdarzania i miłości. Do tego należy doprowadzić ludzkość.

To robi właśnie teraz nasza grupa. Rozpowszechnia swoją wiedzę wśród wszystkich narodów świata. Ten, kto do niej dołącza, bez względu na narodowość i stara się doprowadzić wszystkich ludzi do dobrych wzajemnych relacji, nazywa się Izrael.

A ci z narodu, którzy nie zajmują się tym, nazywani są po prostu Żydami i nie są uważani za Izrael.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.05.2020


Osobiste podejście kabalisty do koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ma Pan krewnych, którzy mieszkają za granicą? Omawia Pan z nimi temat koronawirusa? Prawdopodobnie martwi się Pan o nich. 

Odpowiedź: Mój syn z żoną i trojgiem dzieci już ponad 30 lat mieszka w Kanadzie. Oczywiście, martwię się o nich. 

Pytanie: Czy daje Pan im jakieś rady, jako kabalista? 

Odpowiedź: Jako kabalista w ogóle nie daję nikomu żadnych rad. Wszelkie porady kabalisty mają charakter propozycji: wypełniać lub nie wypełniać.

To, co mówię, mówię wszystkim. A mój syn słucha naszych lekcji, bierze udział we wszystkich naszych wydarzeniach, rozpowszechnia książki – ma wydawnictwo książkowe. On wie, co należy robić. Po co miałbym mu jeszcze cokolwiek mówić?

Pytanie: Co poradziłby Pan człowiekowi, który zachorował na wirusa?

Odpowiedź: Nie mogę powiedzieć nawet, jako człowiek. O ile wiem, ten wirus nie znosi wysokiej temperatury.

A jako kabalista radzę myśleć i działać tak, aby wszyscy ludzie na Ziemi zbliżyli się do siebie nawzajem. Ponieważ ten wirus, który zmusza nas do separacji, pokazuje, gdzie dokładnie jesteśmy chorzy – w związku między nami. I dlatego nas rozdziela.

Pytanie: Jakie osobiście stosuje Pan środki w celu ochrony przed wirusem? Na przykład kwarantanna, witaminy, gimnastyka, częste mycie rąk itd.

Odpowiedź: Myję ręce, nawet specjalnym środkiem dezynfekującym. Nie komunikuję się tak po prostu z innymi ludźmi, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia. Wszystko, co należy zrobić, wykonuję jak zwykły obywatel.

Wierzę w to czy nie, źle się do tego odnoszę czy dobrze – to nie ma znaczenia. Kabalista zawsze wypełnia to, co rząd lub specjaliści zalecają ludziom robić, według reguły: „Bądź w swoim narodzie”.

Pytanie: Wyobraźmy sobie, że w związku z kwarantanną izolowali Pana. W tej chwili jakiś nieznany wirus komputerowy zaatakował Internet a Pan, tak jak wszyscy inni nie ma możliwości komunikowania się przez Internet. Przez 14 dni pozostaje Pan sam ze sobą. Co by Pan zrobił? Czym by się Pan zajmował, o czym myślał?

Odpowiedź: Ponieważ mam książki, nie ma to dla mnie znaczenia – dwa tygodnie czy 20 lat. Jednak nie mógłbym przekazywać ludziom metody naprawy świata i siebie, tj. metody zbawienia od wszystkich wirusów, aby osiągnąć dobry, wyższy stan ludzkości. To jest problem. Ale w odniesieniu do mnie – jestem samowystarczalny.

Pytanie: A jeśliby nie było książek, to czym by się Pan zajmował?

Odpowiedź: Mam to wszystko w głowie. Znajduję się w stanie połączenia z innymi ludźmi i nie zależy to od połączenia za pośrednictwem sieci internetowej. Czuję ludzkość, czuję dusze, czuję innych ludzi. Jestem związany z moim nauczycielem i innymi kabalistami minionych stuleci. Tutaj nie mam żadnych problemów. Żadne wirusy mnie nie ograniczają.

Szkoda byłoby tylko, że przy braku zwykłych środków informacji, być może nie mógłbym zwykłymi dla wszystkich ludzi metodami donieść do nich tego, co należy zrobić, aby pozbyć się wszystkich wirusów i osiągnąć naprawę. 

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 26.03.2019 


Sprowadzić w świat Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy rozpowszechniamy, czy nie stajemy się tymi, którzy naprawiają świat?

Odpowiedź: Oczywiście, że stajemy się. Tak jest naprawdę. Co to znaczy być tymi, którzy naprawiają świat? Stwórca dał nam zepsuty świat a my wnosząc Stwórcę w ten świat – naprawiamy go.

Stwórca stworzył nienaprawiony, egoistyczny świat. Jeśli wprowadzamy do niego właściwość obdarzania, to w ten sposób świat naprawia się. Dlatego nasze działanie nazywa się naprawą świata („tikun olam”). Stwórca właśnie tak mówi: „Ja stworzyłem świat zepsuty, uszkodzony, a Moje dzieci naprawiły go”, to znaczy „pokonali Mnie synowie Moi”.

Pytanie: Co zatem oznacza, że nie ma na świecie niczego, czego by w nim brakowało i zmieniać nic nie trzeba?

Odpowiedź: Na świecie nic nie wymaga zmiany, z wyjątkiem wprowadzenia do niego obecności Stwórcy. Wszystkim innym, tylko bardziej psujemy świat: nakładamy winę na winę i tylko pogarszamy naszą drogę. Jedyne, czego potrzebujemy, to ujawnić Stwórcę na świecie. Nic więcej.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.04.2019


Zrozumieć Kabałę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jednym z powodów zakazu ujawnienia Kabały, według Baala HaSulama – była tajemnica Stwórcy. Ona odkrywa się w miarę podobieństwa właściwości i powinna wykluczać, jak pisze Baal HaSulam, wszystkich czarodziei, handlarzy amuletów, kamei i tak dalej. Co to znaczy? 

Odpowiedź: Bez względu na to, co człowiek robi, jego ostateczny stan jest określony z góry. W każdym przypadku zostanie włączony do najwyższego stopnia wieczności, poznania, napełnienia. 

Ale to należy wyjaśnić człowiekowi, który będzie dążył do tego na własny sposób, własnymi wysiłkami, a nie egoiście, leniuchowi, który powie: „W takim razie będę siedział i czekał”.

Pytanie: Co oznacza „osobista tajemnica Stwórcy”?

Odpowiedź: O tym nie można mówić. Dopóki człowiek nie nabędzie właściwości obdarzania, nie będzie w stanie zrozumieć, o co chodzi. Nie ma tu nic do ukrycia, on po prostu tego nie zrozumie.

Pytanie: Rzeczywiście, na przykład Księga Zohar ujawniona jest już od tysięcy lat, a czytając ją nic nie rozumiesz. Czy to nazywa się „ukrycie”, ponieważ nie masz podobnych właściwości z autorem, który ją napisał?

Odpowiedź: Tak. Nie jesteś w stanie jej wewnętrznie zrozumieć. Możesz czytać, ale nie zrozumieć. To jest właśnie tajemnica. 

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 08.01.2019 


Pionierzy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między fizyczną i wirtualną grupą? 

Odpowiedź: Jeśli przyjaciele będą prawidłowo pracować między sobą, to na pewno nie ma różnicy.

Co to znaczy – na pewno? Do tego musimy przejść przez określone etapy rozwoju, zrozumieć, osiągnąć coś, zacząć uświadamiać sobie, odpracowywać te etapy, a następnie już iść po nich naprzód. 

Jesteśmy pionierami, ponieważ robimy to, co w historii nie było przed nami realizowane.

Przecież grupa, którą Abraham zebrał w Starożytnym Babilonie i nazwał Izraelem, znajdowała się w innych warunkach. Byli rozbici i wznieśli się do poziomu Pierwszej Świątyni, tj. o jeden stopień niżej od pełnej naprawy.

A następnie częściowo rozbili się w Pierwszej Świątyni, a całkowicie – w Drugiej Świątyni i przeszli jeszcze 2000 lat odłączenia od duchowego stanu. I dzisiaj my zaczynamy ponownie się łączyć.

Ponieważ niegdyś Babilończycy rozprzestrzenili się po całej kuli ziemskiej i grupa Abrahama również rozprzestrzeniła się po świecie, mieszając się z innymi narodami, to teraz zaczynamy powoli gromadzić się ponownie niewiadomo skąd i jak. Ale to nie są nasze dobrowolne działania. Tak Stwórca/ogólne światło wpływa na nas.

Dlatego, zbierając się razem, nie wiemy jak działać. Istnieją ogólne schematy, ogólne zasady korekty rozbitego kli/naczynia, jednej duszy. Ale o cokolwiek byście nie zapytali, nie powiem wam, że tak powinno być, nawet jeśli będę tego w 100% pewien, dlatego że w świecie duchowym istnieje zasada „nie ma mądrzejszego niż doświadczony”.

Mądry to ten, kto przeszedł wszystko na własnym doświadczeniu. A kto zna te stopnie, które teraz przechodzimy? W naszym pokoleniu takich nie ma.

Następnemu pokoleniu będzie łatwiej. My pozostawiamy im swoich nauczycieli, nasze nagrania, zostawiamy im rozbite kli, które zaczęło się odbudowywać, i będzie im oczywiście łatwiej to robić.

Nie wiem dokładnie, jak grupa będzie przechodzić stopnie duchowego poznania. Idziemy naprzód małymi kroczkami. I choć poruszamy się dość szybko, ale mimo wszystko każdy kroczek jest nowy. Tak więc czas pokaże. Będziemy intensywnie poruszać się naprzód i na sobie zobaczymy, jak to funkcjonuje.

Zasadniczo nasz ruch jest pod wieloma względami podobny do stanów, które przechodzili kabaliści w poprzednich pokoleniach, ale zmiany są również możliwe. W każdym razie praca grupowa realizuje się po raz pierwszy. Jest nowa, ponieważ nigdy w historii nie miało miejsca składanie rozbitych kelim – naczynia wspólnej duszy. 

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.02.2019


Niezbadana iskra

каббалист Михаэль Лайтман Każdy człowiek posiada niezbadaną iskrę wymagającą jedności ze Stwórcą. Budząc się od czasu do czasu, budzi w nim pasję poznania Stwórcy lub Jego zaprzeczenia, co jest jednym i tym samym.

A jeśli człowiek znajdzie kogoś, kto sprawi, że zaspokoi tę pasję, to zgodzi się na wszystko. Do tego należy dodać aspekt nieśmiertelności duszy, nagrody w przyszłym świecie. (Baal HaSulam, „Decyzja”)

Komentarz: Baal HaSulam pisze, że rozpowszechniając wiedzę o Kabale, można zwrócić się do braku w człowieku, do jego potrzeby tej wiedzy.

Odpowiedź: Nie powiedziałbym, że jest to brak, ponieważ aspiracja, poczucie braku, samo w sobie jest ogromnym bogactwem człowieka.

Pytanie: Co to znaczy: „Każdy posiada iskrę, która wymaga jedności ze Stwórcą”?

Odpowiedź: W każdym z nas istnieje punkt dawnej jedności ze Stwórcą, od którego oderwaliśmy się. A dzisiaj mamy możliwość ponownie wejść w tą jedność z Nim.

Jak pisze Baal HaSulam, budząc się od czasu do czasu, ten punkt budzi w człowieku pasję do poznania Stwórcy.

Pytanie: To znaczy, że każdy człowiek ma taką potrzebę?

Odpowiedź: Nie, trzeba odgadnąć czy istnieje ona w człowieku. Dlatego zajmujemy się szerokim rozpowszechnianiem Kabały we wszystkich językach, różnego rodzaju metodami, aby każdy człowiek miał możliwość dowiedzieć się o tym, że istnieje metoda, która odkrywa mu Stwórcę.

Pytanie: Czy można zwrócić się do gorliwych ateistów i rozmawiać z nimi o Stwórcy?

Odpowiedź: Ateistami bym ich nie nazwał, tylko dążącymi do Stwórcy – wierzącymi. Przecież dążenie do Stwórcy nie ma nic wspólnego z wiarą, z religią.

Jak nazwiesz człowieka, który dąży do poznania Stwórcy? Tak też powiesz: „Dążący”. Dusza prosi albo o odkrycie Stwórcy, albo pragnie Jego odrzucenia. Ale to praktycznie jedno i to samo. Oznacza to, że ten punkt płonie, jedynie nie ujawnił jeszcze swojej pozycji.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 08.01.2019


Przekaz wiedzy duchowej w czasach Abrahama

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak Abraham nauczał dziesiątki tysięcy ludzi zgromadzonych wokół niego, jeśli nie było jeszcze Pięcioksięgu, w którym przedstawione były przykazania?

Odpowiedź: Ludzie w tym czasie byli na takim poziomie duchowym, że rozumieli to wewnątrz siebie.

Komentarz: Abraham napisał kilka książek, z których tylko jedna „Księga Stworzenia” („Sefer Jecira”) przetrwała do naszych czasów. Czytałem ją kilka razy, ale nie ma w niej ani jednego słowa o połączeniu.

Odpowiedź: Abraham pisał tam o Wyższej Sile, która działa na ludzi. Napisał tę księgę, abyśmy mogli osiągnąć Wyższą Siłę, poznać ją, zrozumieć tak, jak on ją opisał.

Musimy mieć odpowiednie narzędzie do tego. Tym narzędziem jest zjednoczenie z innymi ludźmi, i w związku między nimi odkrywają się wyższe prawa.

Pytanie: Ale wtedy jeszcze nie było nigdzie napisane o połączeniach. To zrozumiałe było dla nich samo przez się? 

Odpowiedź: Tak. Nazywa się to „ustną Torą”, tj. to co Abraham wyjaśniał swoim naśladowcom.

Pytanie: Rambam pisał: „Zasiał Abraham w serca ich tę wielką zasadę i napisał o niej księgi”. Ale w tych księgach opisane jest to, co człowiek czuje we wzajemnym połączeniu ze Stwórcą, z Wyższą Siłą natury. Czyli okazuje się, że komunikacja między ludźmi była przekazywana z ust do ust?

Odpowiedź: Jest to praktyczna nauka, którą Abraham przekazał swoim uczniom Izaakowi i Jakubowi.

Pytanie: Czy to nie były jego dzieci?

Odpowiedź: Możesz nazywać ich „dziećmi”, to nie ma znaczenia. Ale w Kabale ma się na myśli uczniów, poprzez których metoda naprawy ludzkiego egoizmu została przekazana całemu narodowi, całej grupie ludzi zgromadzonych wokół Abrahama jeszcze w Babilonie.

Wszystko to jest opisane w Torze w jednej osobie. Najpierw to, co stało się z Abrahamem, potem z Lotem itd. A gdzie pozostałe dziesiątki tysięcy zgromadzonych wokół niego?

Rzecz w tym, że w opisie nie brało się pod uwagę liczby ludzi, o których mówił Rambam, a tylko ich poziom duchowy. A poziom duchowy – to już 70, 50, 10 osób itd. – to nie ma znaczenia, ponieważ w duchowości rachunek nie odbywa się według głów, ale według mocy ich połączenia między sobą.

Z programu Tv „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Nowy etap – nowy człowiek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy Pan uważa, że ludzkość podnosi się na duchowy stopień?

Odpowiedź: Tak, podnosi się, ale to wzniesienie następuje według modułu, dlatego, że w rzeczywistości ludzkość opuszcza się. Ale opuszcza się specjalnie, aby uświadomić sobie pustkę naszego świata.

Oznacza to odkrycie prawdy i dlatego jest to – wzniesienie. Obecnie ma miejsce coraz większe odkrycie Wyższego Świata. Z jednej strony czujemy się bardziej rozwiniętymi a z drugiej strony czujemy się niższymi, pustymi. Ale to dobre miejsce.

Teraz wkraczamy w nowy etap, gdy do Kabały przychodzi następne pokolenie. Ci ludzie zupełnie nie dążą do tego, aby pochłonąć cały świat. Zadowoleni są z małych rzeczy, potrzebny jest im tylko komputer i nic więcej. To bardzo wiele znaczy. W naszym świecie pojawił się zupełnie inny człowiek.

Z lekcji w języku rosyjskim, 12.01.2020