Artykuły z kategorii Rozpowszechnianie metody

Czas odkrycia serca

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Piszą do Pana: „Michael Laitman, Pan czyni Kabałę prymitywną, kiedy chce ją Pan odkryć dla wszystkich. Kabała jest dla wybranych, jest to wewnętrzna część Tory. A Pan wynosi ją na świat. Niech Pan tego nie robi!”.

Odpowiedź: Ja bym Pana posłuchał, ale książki kabalistów mówią o czymś innym. Właśnie o tym, że nadejdzie czas – mówiono to już tysiące lat temu – kiedy Kabała będzie otwarta dla wszystkich. W Torze jest powiedziane: „I poznają Mnie od małego do wielkiego. I dom Mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów świata”. I tak dalej. Tak więc nie za bardzo Pan ma rację.

Pytanie: Więc to są właśnie kabalistyczne wypowiedzi?

Odpowiedź: Oczywiście. Albo wypowiedzi króla Dawida, albo starożytnych kabalistów, albo Księgi Zohar.

Pytanie: Ale to mówili kabaliści. I król Dawid jest także dla Pana kabalistą?

Odpowiedź: Oczywiście kabalistą! Poznający Stwórcę, piszący takie rzeczy, które odkrywają nam Wyższy Świat!

Komentarz: Ale ten list jest wyraźnie napisany przez osobę, dla której jest zakaz, aby studiować Kabałe.

Odpowiedź: To jego sprawa.

Pytanie: Czy w zasadzie jest Pan pewny, że nadszedł czas na absolutne, całkowite ujawnienie tej nauki?

Odpowiedź: I to jest również powiedziane przez kabalistów.

Pytanie: A to, że Pan naucza absolutnie wszystkich?

Odpowiedź: I o tym też jest powiedziane: „I wszyscy poznają Mnie”

Pytanie: Czy uważa Pan, że ten czas właśnie teraz nadszedł?

Odpowiedź: I to też oni mówią. Ja nie mówię niczego od siebie, wszystko oni mówią.

Pytanie: Czy Jest Pan pewny, że teraz nadszedł czas – ostatniego pokolenia? A może jednak jest to pomyłka?

Odpowiedź: Jeśli oni tak mówią, to ja podążam za tym.

Pytanie: A czy oni mówią, że ten czas nadszedł właśnie teraz?

Odpowiedź: Tak. Ja byłem uczniem ostatniego wielkiego kabalisty – Rabasza, i to, co od niego otrzymałem, przekazuję to dalej.

Pytanie: Czy Rabasz miał tą pewność, że „drzwi się otworzą“?

Odpowiedź: Niewątpliwie!

Komentarz: Mimo to Rabasz miał małą grupę…

Odpowiedź: On nie mógł sobie na więcej pozwolić. A ja nie czuje siebie w niczym ograniczony. Inny czas.

Komentarz: Tak. Ale wywołał Pan na siebie wiele strzał.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Ale to wszystko zadziała.

Pytanie: Dlaczego właśnie dzisiaj nadszedl czas na ujawnienie?

Odpowiedź: Dlatego że świat staje się globalnym, integralnym, wzajemnie powiązanym. I potrzebuje prawidłowych relacji między ludźmi. A właśnie o tym mówi Kabała – jak to zrobić, jak dojść do dobra i wzajemnej miłości.

Pytanie: Czy to jest tajemna wewnętrzna nauka?

Odpowiedź: Nie ma nic tajemnego. To, czego my nie odkryliśmy, nazywa się tajemnicą. Dlatego nauka nazywa się tajną, ponieważ odkrywa każdą tajemnicę.

Pytanie: A kiedy mówi się, że to jest wewnętrzna część Tory, to o czym się mówi?

Odpowiedź: Że jest ta Tora, której niemożliwym jest czytać po prostu oczami, a trzeba jeszcze otworzyć serce.

Pytanie: To znaczy, że teraz nadchodzi czas otwarcia serca?

Odpowiedź: Tak. Otwarcie oczu nie wystarczy. My dochodzimy do takiego stanu, że świat potrzebuje otwarcia serc.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 23.11.2020


Nauka, która nie ma ceny

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, Przedmowa do „Panim Meirot“, p. 5: Nie ma już więcej obaw i strachu, że człowiek nie oprze się i pójdzie handlować Kabałą na rynku. Nie znajdzie się już kupca wśród całego ludu, bo ta nauka będzie w ich oczach pogardzana – wszak z jej pomocą nie da się osiągnąć ani bogactwa, ani honoru. I dlatego każdy, kto zechce wejść, niech przyjdzie i wejdzie. I wielu będzie błądzić, i wtedy wiedza pomnoży się w tych, którzy są jej godni.

W przeciągu pokoleń nauka Kabały była uważana za mistykę, podobnie jak karty tarota, błogosławieństwa i przekleństwa, czarna magia, duchy, demony i wszystko, co może wyobrazić sobie ludzka fantazja. Od wieków ludzie uważali, że te środki pozwalają rządzić światem, wygrywać, wzbogacać się, panować itd. I dlatego wielu chciało poznać, zrozumieć, opanować nadprzyrodzone moce, które rzekomo się w niej skrywają. Każdy marzy o tym, by odnieść sukces i przewyższać innych – to jasne.

I dlatego nauka Kabały była odpowiednio traktowana: „Żydzi mają tajemną mądrość, która daje moc…” Masoni, wszelkiego rodzaju sekty – kto tylko nie dolewał oliwy do ognia. Pomysłów było morze i tylko kabaliści ukrywali prawdę. Dlatego nikt nie wiedział, że w rzeczywistości Kabała jest nauką zjednoczenia między ludźmi.

Dzisiaj, kiedy coraz lepiej rozumiemy, czym jest nauka Kabały, ludzkość stopniowo rozstaje się z otaczającą tę naukę aureolą mistyczności – i w rezultacie już jej nie potrzebuje. „Po co mi to? Aby się zjednoczyć!? Liczyłem na jakiś hokus-pokus, na przepowiednie, na sukces giełdowy, na lek na wszystkie choroby, na cudowne środki. A połączenie między ludźmi pozostawcie sobie – nie potrzebuję tego, nawet jeśli dodacie coś“.

Zatem ludzie odrzucają tę mądrość – i tutaj objawia się moment prawdy, wszakże nasz egoizm naprawdę odrzuca naukę o zjednoczeniu, całkowicie jej nie akceptuje. Taka jest naturalna postawa: człowiek unika podobnych rzeczy, gardzi przesłaniem o jedności, nienawidzi, gardzi nią jako czymś obrzydliwym. Ale potem zobaczy, że nie ma innego wyjścia. Doprowadzą go do tego różne czynniki: nasze rozpowszechnianie, problemy, zrozumienie tego, że wyjście z kryzysu jest możliwe tylko poprzez połączenie.

Ale jak to można zrobić? Gdzie wziąć siły? Jaki jest porządek działań? To wtedy ludzie odkryją dla siebie naukę Kabały jako mądrość jedności – w jej prawidłowej i prawdziwej formie.

Rewolucja związana z tą nauką musi nastąpić właśnie dzisiaj i musimy przyspieszyć bieg jej rozwoju. A powszechna pogarda chroni Kabałę, aby do niej dołączali się tylko ci, którzy naprawdę chcą się zjednoczyć i podejmują starania – każdy na miarę swoich sił. W ten sposób wokół Kabały powstają zewnętrzne kręgi…

Z lekcji według „Przedmowy do książki „Panim Meirot””, 20.09.2012


Ameryka została bez prezydenta

каббалист Михаэль Лайтман Kabała naucza pracy w trzech liniach, co jest tak ważne, szczególnie w naszych czasach. Widzimy, że dziś na świecie konfrontacja, walka, sprzeczność między prawicą i lewicą narasta wszędzie, dzieląc państwa i narody na dwie części i ustawiając dwa obozy przeciwko sobie. 

Ta polaryzacja jest odczuwalna nawet w rodzinach. We wszystkich rozwiniętych krajach i nawet w krajach rozwijających się istnieje ogromny dystans między lewicą a prawicą, rozłam w społeczeństwie – w każdym kraju. 

W miarę naszego rozwoju egoizm rośnie coraz bardziej i dlatego nie widać, aby ta sprzeczność między prawicą a lewicą została złagodzona. Wręcz przeciwnie, oni coraz bardziej oddalają się od siebie, coraz bardziej zderzają się i kłócą. Jest to szczególnie widoczne w Ameryce, gdzie społeczeństwo podzieliło się na dwa obozy – lewy i prawy, które nie mogą znaleźć żadnego wspólnego punktu. Ten rozłam jest odczuwalny nawet w rodzinach.

Wcześniej nie było takiej sprzeczności we wszystkich kwestiach między opiniami: w odniesieniu do przyrody, ekologii, uzbrojenia, rodziny, seksu, żywności – absolutnie do wszystkiego.  I zamiast tego, aby szukać punktów zbieżności, zrozumieć, jak osiągnąć porozumienie, widzimy, że dwie linie – prawa i lewa – rozchodzą się coraz dalej, stają się coraz bardziej polarne i różnią się od siebie, jak wschód od zachodu lub północ od południa.

Dystans między nimi coraz bardziej rośnie i nie ma nic, co by ich łączyło. I im dalej będzie rozwijał się świat, tym głębszy będzie stawał się ten rozłam i będzie wzrastała nienawiść, odrzucenie, nieporozumienie i niechęć do wzajemnego zrozumienia.

Wszystko to budzi w społeczeństwie Stwórca. Ameryka rozpada się na dwa wrogie obozy, jakby nie było innych podejść i partii poza prawicą i lewicą. I nic nie można z tym zrobić, bo taka jest natura.

Natura nie zamierza pomagać się zjednoczyć ludziom, a wręcz przeciwnie, będzie rozdzielać na dwa równe obozy, jak teraz widzimy w USA. Jak to możliwe, żeby społeczeństwo podzieliło się dokładnie pośrodku: miliony ludzi po jednej stronie i miliony po drugiej, przeciwko sobie, tak że kilka jednostek przewagi decyduje o tym, kto zostanie prezydentem Ameryki?

I w takiej sytuacji w rzeczywistości nie ma prezydenta, przecież on powinien stać pośrodku między tymi dwoma liniami. W każdym nowoczesnym społeczeństwie ujawniają się dwie linie po to, abyśmy mogli ustanowić środkową linię, to znaczy Stwórcę, który musi odkryć się i ustanowić między nami połączenie. A w przeciwnym razie nie będziemy mogli istnieć i będziemy walczyć ze sobą nawzajem bez żadnych kompromisów i możliwości, aby osiągnąć porozumienie.

Nie ma linii środkowej, ona może przyjść tylko z góry. Tak zbudowany jest świat, tak działa natura. Dlatego grupy kabalistyczne, zwane Izraelem, pracujące nad zbliżeniem się do Wyższej Siły, celu stworzenia i skierowane „prosto do Stwórcy”, będą w centrum całego świata, w centrum ogólnej uwagi i będą musiały zapewnić połączenie pomiędzy lewą i prawą linią.

Cały świat zostanie podzielony na prawych i lewych. A między nimi kilka tysięcy tych zwanych „Izraelem”, którzy będą odpowiedzialni za to, że miliardy z jednej strony i miliardy z drugiej strony nie mogą się ze sobą połączyć. Dlatego jesteśmy zobowiązani do studiowania środkowej linii, która jest wyznaczana przez Wyższą Siłę, jak jest powiedziane: „Ten, który stwarza pokój w niebiosach, ustanowi pokój między nami” i pomoże nam prawidłowo rozwijać się.

Stan, który odkrywa się na wyborach w Ameryce, demonstruje nam, jaka będzie przyszłość całego świata. Społeczeństwo amerykańskie jest bardziej rozwinięte i dlatego tam już przejawia się ta rozbieżność. Reszta świata na razie pozostaje w tyle z powodu tradycji religijnych i kulturowych. Ale w Ameryce wszystkie narody są zmieszane i dlatego tak wyraźnie widać, jak dwie części amerykańskiego społeczeństwa całkowicie oddzielają się od siebie i nie ma nikogo, kto by je zjednoczył.

Jak może być prezydentem ten, który jest w stu procentach akceptowany z jednej strony i w stu procentach odrzucony przez połowę obywateli kraju. Jak w takiej sytuacji może być prezydent, stojący pośrodku i zarządzający wszystkimi? To jest całkowicie niemożliwe.

Istnieje tylko jedna możliwość: ujawnić Wyższą Siłę, która połączy dwa obozy razem. A odkrycie Wyższej Siły i powszechne zjednoczenie jest naszą pracą, jako kabalistów. Wkrótce stanie się to jasne i musimy być na to przygotowani. Świat będzie tego chciał, przyjdzie i poprosi.

Świat coraz bardziej będzie się rozdzielał na dwie części i będziemy musieli przyciągać środkową linię z góry, aby zaczęła panować nad obydwoma biegunami, doprowadzając do porozumienia. Prezydent nie może być ani od lewej, ani od prawej strony, a tylko stojący pośrodku i prowadzący do zjednoczenia – to środkowa linia, którą odkrywa nauka Kabały. 

Z lekcji według artykułu Rabasza, 06.11.2020 


Kiedy odkryje się drugi oddech

каббалист Михаэль Лайтман Głównym powodem niepokojów na świecie, nie jest to, że ludzie są pozostawieni bez pracy i bez środków do życia, ale to, że stracili wiarę w przyszłość. Ta rozpacz rozprzestrzenia się, jak epidemia z rodziny na rodzinę, z miasta do miasta, z kraju do kraju.

Poczucie beznadziejności, apatii, utraty perspektywy na przyszłość ogarnęło już całą kulę ziemską, obejmując ją ze wszystkich stron. Biznesy są zamykane, jakby zatrzymał się silnik, bo nie ma po co kręcić się dalej.

Nikt oprócz nas nie rozumie, co tak naprawdę się dzieje, i jak sobie z tym radzić. Ludzie powinni zrozumieć, że niemożliwe jest dłużej pracować dla własnego napełnienia – to iluzja, dlatego że nie daje napełnienia. Napełnienie znika i zostaję rozczarowany tą pracą.

Ale tutaj znajdujemy nową metodę napełniania – poprzez napełnianie innych, otwiera się drugi oddech. Wszyscy razem przybieramy nową formę, przekształcamy się i otrzymujemy prawdziwą nieskończoną i bezgraniczną przyjemność z tego, że możemy zatroszczyć się o siebie nawzajem. Celem stworzenia jest dawanie nam przyjemności, ale prawdziwej, a nie tymczasowej i znikającej.

Obecnie znajdujemy się na tym przejściu. Trudno powiedzieć, jak długo to potrwa, prawdopodobnie długi czas, taki jaki jest potrzebny ludzkości na uświadomienie sobie tej zmiany i jej realizacji.

Dziś żyjemy po to, aby napełniać siebie, a jutro będziemy żyć dla napełnienia przyjaciół z dziesiątki. Ja będę oddany dziesiątce, ponieważ tylko przez nią mogę napełnić Stwórcę i ludzkość. Na taką wewnętrzną transformację potrzeba czasu.

Ale wszystko to zależy od nas. Być może uda nam się szybko to zmienić. Spójrzcie, jakie ogromne zmiany w ludzkiej naturze i jej myślach spowodowała w ciągu kilku miesięcy pandemia. Nawet nie przypuszczałem, że może to nastąpić tak szybko.

Dzień po dniu zachodzą zmiany w różnych częściach świata, tak jakby fale toczyły się po oceanie, wznosząc się to w jednym miejscu, to w drugim. Wyższe Światło wpływa na całą głębię pragnienia stworzenia i zmienia je od najwyższych warstw do najniższych, w tym klipot i pragnienia, które jeszcze nie dojrzały do wyjaśnienia i naprawy.

Proces jest bardzo skomplikowany. Ale ogólna rozpacz i apatia, nieznośne uczucie pustki, prowadzące do eksplozji pokazuje, że Stwórca doprowadza nas do bardzo poważnych kroków. Uczucie pustki – jest najstraszniejsze. Człowiek gotowy jest wtedy na wszystko, nawet na śmierć, aby tylko nie czuć się pustym. Tak jest zbudowane pragnienie, kli.

Stwórca nie może nic zrobić, dopóki nie poprosimy. Wyższe Światło nieustannie zbliża się do nas, jak gdyby meteor zbliżał się do Ziemi z głębin Wszechświata. Mogą minąć lata, zanim doleci i wejdzie w warstwę atmosfery. Ale już dziś naukowcy mogą powiedzieć, że za dwadzieścia lat może spadnie na Ziemię. Będzie się do nas zbliżał przez dwadzieścia lat. Ale co można z tym zrobić?

Właśnie w taki sposób należy zrozumieć, że Stwórca, Wyższe Światło, zbliża się i chce się odkryć. Odkryje się albo w odwrotnej formie, ponieważ jest przeciwieństwem pragnienia przyjemności, i dlatego towarzyszyć będą temu problemy i nieszczęścia. A może się odkryć w wyniku zgodności naszych właściwości z Nim i wtedy spotkamy się z Nim „twarzą w twarz” i połączymy się zgodnie z dobrą wolą otrzymującego i Dającego.

Wszystko zależy od nas, czy za każdym razem uda nam się ustalić właściwy związek między ogromnym pragnieniem ludzkości i Stwórcą. Jesteśmy odpowiedzialni za ten kontakt i mam nadzieję, że będziemy gotowi prawidłowo wykonać naszą pracę. W przeciwnym razie sprzeczność między Stwórcą a pragnieniem przyjemności stanie się tak ogromna, że doprowadzi do bardzo ciężkich konsekwencji.

Z porannej lekcji, według książki „Nauka dziesięciu sfirot”, 25.10.2020


Metoda pochodząca od Mojżesza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Istnieje kilka etapów nauki metody zjednoczenia.

Pierwszy etap ma charakter wyjaśniający, kiedy człowiek musi otrzymać informacje o aktualnej sytuacji, o kryzysie, który ogarnął wszystkie sfery życia.

Drugi etap ma charakter edukacyjny: człowiek zaczyna rozumieć swoją egoistyczną naturę, w czym ma wolność wyboru, jakie jest prawidłowe postrzeganie rzeczywistości, i ogólny cel natury, który musi osiągnąć itd.

Trzeci etap jest edukacyjny, zmysłowy, tu ludzie studiujący metodę zjednoczenia powinni być podzieleni na małe grupy – dziesiątki, w których praktycznie będą mogli poczuć wszystko, co próbowano im wyjaśnić.

Czwarty etap – to wyjście w świat, praca nie tylko w małej grupie, ale także z całą ludzkością.

Czy mógłby Pan coś do tego dodać?

Odpowiedź: Mogę powiedzieć tylko tyle, że nic nowego do tego nie dodam. Moje wyjaśnienia o tym, że ludzkość powinna zostać podzielona na dziesiątki i w nich się naprawić we wspólnej jedności, a następnie w bardziej rozszerzonej formie – pochodzi jeszcze od Mojżesza, który po otrzymaniu Tory natychmiast zaczął zajmować się połączeniem ludu.

Chodzi o to, że próbując zjednoczyć się ponad egoizmem, zaczynamy odczuwać wspólną siłę natury, która nazywa się Stwórcą. Odkrycie tej siły w nas prowadzi do duchowego wzniesienia. Zaczynamy odczuwać cały wszechświat, całą naturę, światy duchowe, system zarządzania nami.

W taki sposób wznosimy się ze zwierzęcego poziomu, który jest zarządzany z góry, na poziom „człowieka” (Adam). Adam – od słowa „podobny” do Stwórcy. Wstępujemy na równy Mu poziom. Musimy wznieść się do stanu całkowitego podobieństwa do Stwórcy.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019


Fragmenty z lekcji 24.09.2020

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca chce, abyśmy promowali nie Jego, a Jego program. I jeśli realizujemy ten program, to ujawniamy Wyższą Siłę, Stwórcę, i przez to sprawiamy Mu przyjemność. 

* * * 

To przesłanie musi dotrzeć do wszystkich, aby ludzie poczuli, że na świecie jest jakaś siła, że jest wyjaśnienie tego, w jaki sposób istnieje świat, co się z nim dzieje dzień po dniu, dokąd zmierza. To nasz obowiązek i jesteśmy w stanie to zrobić, ponieważ jesteśmy do tego specjalnie przygotowani.

Każdy z kilku tysięcy członków organizacji Bnei Baruch, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, zostali pobudzeni przez Stwórcę, wybrani jakby pęsetą spośród milionów i miliardów ludzi, aby być Jego reprezentantami łączącymi Jego z całą ludzkością.

Jesteśmy zobowiązani, aby zrealizować połączenie między Wyższą Siłą, wyższym światłem i ogólną siłą stworzenia, ogólnym pragnieniem przyjemności. Jesteśmy jak cienka rurka przechodząca od Wyższej Siły, od sfirot Keter, Chochma, Bina do ZAT parcufa, do siedemdziesięciu narodów świata.

* * *

Nie uświadamiamy sobie jeszcze, w jakiej rzeczywistości znaleźliśmy się, co się dzieje na świecie. Ta epidemia wraz z całym chaosem, który wywołała na świecie, wyciągnie nas naprzód, jak potężny prąd.

Przesiąkamy cierpieniami ludzi i zamieniamy ich materialne obawy dotyczące jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru i wiedzy na prawdziwe potrzeby, to znaczy na fakt, że w rzeczywistości brakuje im połączenia ze Stwórcą, Wyższym Światłem. I dlatego bierzemy ich materialne pragnienia, przekładamy je na inny język, na potrzeby duchowe i wznosimy do Stwórcy. Otrzymujemy od Stwórcy reakcję, odpowiedź, przenosimy ją na poziom zrozumiały dla ludzi i przekazujemy im.

I za każdym razem musimy podnosić ludzkość naszymi wyjaśnieniami i wewnętrzną siłą, którą przekazujemy im od Stwórcy. Na tym właśnie polega nasza praca – przez cały czas być pośrednim adapterem, dopóki nie osiągniemy końca naprawy, gdzie wszystko zamieni się w krąg: nie ma rosz-toch-sof parcufa, Stwórca znajduje się we wszystkich w równym stopniu.

I wtedy rozumiem, jak bardzo potrzebuję siły poręczenia, ponieważ tylko przyjaciele mogą mnie wzmocnić i podtrzymać, abym nie upadł i nie otrzymał światła tylko dla siebie. Rozumiem, że sam jestem kompletne zero i bardzo słaby, nie mogę ręczyć za moje zachowanie w następnej chwili.

I wtedy biegnę do przyjaciół i proszę, aby mnie wspierali, jakbym pracował na dachu wysokiego wieżowca a przyjaciele trzymają mnie na linie. Okazuje się, że zależę tylko od nich, a nie od siebie i dzięki poręczeniu, otrzymanej od nich sile mogę włączyć się wewnątrz kli dziesiątki.

I tak robi każdy z nas. Okazuje się, że wypełnić swoje miejsce w dziesiątce mogę tylko pod warunkiem, że otrzymam od przyjaciół dziewięć sił, które poprawnie wprowadzą mnie do dziesiątki, w prawidłowej formie. Moja główna praca polega na tym, by anulować się przed nimi i dać im wykonać tę pracę nade mną.

Jeśli otrzymujemy odpowiedź od Stwórcy, to zawsze czujemy, że skierowana jest na nasze prawidłowe połączenie w dziesiątce, a następnie na prawidłowe połączenie ze Stwórcą i światem. W rezultacie wszystko powinno być zamknięte w jednym kręgu, który zawiera w sobie cały wszechświat.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”, 24.09.2020


„Igrzyska” od kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zwykle, aby uspokoić masy dawano chleb i igrzyska. Chleb daje państwo. A jakie rozrywki może dać światu „Bnei Baruch“?

Odpowiedź: Staramy się przez całą dobę emitować we wszystkich możliwych językach użyteczne programy, niezbędne dla całej ludzkości. Aby to robić, mamy potencjał ludzki i wszelkiego rodzaju materiały. Mam nadzieję, że uda nam się to zrobić.

Codziennie przygotowujemy różnego rodzaju transmisje, klipy, piosenki, lekcje, aby przekazać człowiekowi to, o czym w zasadzie powinien wiedzieć: o swoim życiu, o celu, dlaczego żyje, co spotyka go po śmierci zwierzęcego ciała, jak pracować z jego duszą, tj. z tym duchowym punktem w nim, który jest wieczny, doskonały i nie umiera wraz z ciałem. Wszystko to musimy opowiedzieć człowiekowi.

Musimy pomóc mu znaleźć kontakt między nim, jego „ja” i jego duszą, aby nie dzielił siebie na dwie części – na ciało i duszę, ale połączył je w jedno „ja”. Chcemy, aby każdy człowiek miał taką możliwość. Mam nadzieję, że uda nam się to zrobić. Przynajmniej spróbujemy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.03.2020


Ludzkość – to elektrownia atomowa czy bomba?

каббалист Михаэль ЛайтманLudzkość znalazła się teraz w bardzo interesującym stanie. Z jednej strony koronawirus zrobił ogromne luki w naszym życiu, iż brakuje nam bardzo dużo do doskonałości. Ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko doskonałości, oddziela nas od niej cienka przegródka, coś na kształt papierowego parawanu.

Czujemy, że duchowa rzeczywistość znajduje się tuż przed nami, za cienką ścianą. Jesteśmy prawie w świecie duchowym, a to „prawie” znajduje się w naszym sercu. Jeśli połączę się z dziesiątką, to już znajdę się w duchowości. Wydaje mi się, że świat duchowy jest daleko, ale on jest bezpośrednio tutaj – tam, gdzie jest moja dziesiątka. Jeśli padam na ręce przyjaciół i przekazuje im siebie, to okazuje się, że wchodzę w duchowość. Jeśli skłaniam się przed nimi – dostaję się w duchowość.

Dzięki tym działaniom wchodzimy do świata duchowego, dlatego Stwórca stworzył takie warunki na tym świecie. I dzisiaj widzimy to przez koronawirusa, który popycha nas do duchowości. Obawiamy się, że wirus chce nas zabić, a on stawia przed nami duchowy świat.

Wydaje nam się, że wirus oddala nas od siebie nawzajem, zmuszając do pozostawania na dystans, ale to nie jest prawdą. Oddalenie – to konsekwencja naszego egoizmu, a dążenie do obdarzania siebie nawzajem zbliży nas. Gdybyśmy mogli teraz połączyć się w celu obdarzania, wzajemnej troski, to żaden wirus nie mógłby nam zaszkodzić. Nie wykrylibyśmy żadnych szkodliwych wirusów, wręcz przeciwnie, wirus uczyniłby nas zdrowszymi, uleczyłby ze wszystkich dolegliwości.

Koronawirus ujawnia zło naszego egoizmu, który zawsze istniał w naszym świecie. Po prostu teraz wyraźnie ujawnił się, abyśmy zrozumieli, jaką korektę należy wykonać.

Wszystko zależy tylko od naszej intencji. Jeśli zbieramy się i przy tym wszyscy się nienawidzimy, to między nami powstaje bomba atomowa. A jeśli chcemy połączyć się pomimo wszystkich różnic, to między nami nie ma bomby, a tworzy się reaktor jądrowy, który nie eksploduje, a wytwarza dla nas dobrą, użyteczną energię.

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób wykorzystujemy wewnętrzną energię pragnienia czerpania przyjemności, założoną w nas odgórnie. Egoizm musi istnieć, bez niego nie będziemy się odczuwać. Ale różnica jest w tym, w jaki sposób łączymy się ze sobą. Otóż w reaktorze jądrowym znajduje się paliwo jądrowe i grafitowe pręty hamujące reakcję łańcuchową. One nie pozwalają kolidować ze sobą elementom, stawiając między nimi ekran, aby pojawiało się odbite światło, tzn. budują prawidłowe połączenie.

W rezultacie wytwarza się użyteczna energia, którą możemy wykorzystać. I tak jest w całej naturze.

Ludzkość podniesie się na tyle, że będzie miała potrzebę wyjaśnić każdy szczegół swojego życia. Każdy człowiek musi sam wykonać jakąś część pracy, a o drugiej części tylko dowiedzieć się, aby mieć pojęcie o tym, jak działa cały system.

Izrael należy do głowy wspólnej duszy i dlatego jest odpowiedzialny za to, aby przekazywać światło od Stwórcy wszystkim narodom, które należą do ciała duszy i otrzymują światło. Ale wszystkie narody powinny zrozumieć zasadę pracy, w taki sposób jak kierowca samochodu, który umie go prowadzić i ma ogólne pojęcie o tym, jak on działa, ale on sam nie może zaprojektować i stworzyć nowego samochodu.

Cała ludzkość jest jak reaktor atomowy, a grupa Bnei Baruch w nim, to grafitowe pręty. I jeśli wykonamy naszą pracę, to możemy zatrzymać wybuch nuklearny, który już się szykuje, przybliżając świat do trzeciej i nawet czwartej wojny światowej. Miejmy nadzieję, że uda nam się powstrzymać tę katastrofę.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 19.06.2020


Izrael – lokomotywa ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Izrael jest odpowiedzialny za to, co dzieje się na świecie? Co Izrael musi zrobić, aby naprawić sytuację?

Odpowiedź: Izrael – to każdy człowiek na świecie, który dąży do równowagi z naturą, do podobieństwa społeczeństwa ludzkiego do wsólnego systemu natury.

Stąd powstała grupa ludzi zgromadzonych w naród, który oderwał się od starożytnego Babilonu i udał się w podróż dookoła świata.

Przeznaczenie tego narodu polega na tym, aby na początku XXI wieku wewnątrz niego istniała mała grupa, która zacznie wyjaśniać wszystkim narodom świata, w jaki sposób powinny istnieć i do jakiego stanu powinny dojść.

Stan „Isra-El” oznacza prosto do Stwórcy – prosto do dobrej, pozytywnej siły, właściwości obdarzania i miłości. Do tego należy doprowadzić ludzkość.

To robi właśnie teraz nasza grupa. Rozpowszechnia swoją wiedzę wśród wszystkich narodów świata. Ten, kto do niej dołącza, bez względu na narodowość i stara się doprowadzić wszystkich ludzi do dobrych wzajemnych relacji, nazywa się Izrael.

A ci z narodu, którzy nie zajmują się tym, nazywani są po prostu Żydami i nie są uważani za Izrael.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.05.2020


Osobiste podejście kabalisty do koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ma Pan krewnych, którzy mieszkają za granicą? Omawia Pan z nimi temat koronawirusa? Prawdopodobnie martwi się Pan o nich. 

Odpowiedź: Mój syn z żoną i trojgiem dzieci już ponad 30 lat mieszka w Kanadzie. Oczywiście, martwię się o nich. 

Pytanie: Czy daje Pan im jakieś rady, jako kabalista? 

Odpowiedź: Jako kabalista w ogóle nie daję nikomu żadnych rad. Wszelkie porady kabalisty mają charakter propozycji: wypełniać lub nie wypełniać.

To, co mówię, mówię wszystkim. A mój syn słucha naszych lekcji, bierze udział we wszystkich naszych wydarzeniach, rozpowszechnia książki – ma wydawnictwo książkowe. On wie, co należy robić. Po co miałbym mu jeszcze cokolwiek mówić?

Pytanie: Co poradziłby Pan człowiekowi, który zachorował na wirusa?

Odpowiedź: Nie mogę powiedzieć nawet, jako człowiek. O ile wiem, ten wirus nie znosi wysokiej temperatury.

A jako kabalista radzę myśleć i działać tak, aby wszyscy ludzie na Ziemi zbliżyli się do siebie nawzajem. Ponieważ ten wirus, który zmusza nas do separacji, pokazuje, gdzie dokładnie jesteśmy chorzy – w związku między nami. I dlatego nas rozdziela.

Pytanie: Jakie osobiście stosuje Pan środki w celu ochrony przed wirusem? Na przykład kwarantanna, witaminy, gimnastyka, częste mycie rąk itd.

Odpowiedź: Myję ręce, nawet specjalnym środkiem dezynfekującym. Nie komunikuję się tak po prostu z innymi ludźmi, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia. Wszystko, co należy zrobić, wykonuję jak zwykły obywatel.

Wierzę w to czy nie, źle się do tego odnoszę czy dobrze – to nie ma znaczenia. Kabalista zawsze wypełnia to, co rząd lub specjaliści zalecają ludziom robić, według reguły: „Bądź w swoim narodzie”.

Pytanie: Wyobraźmy sobie, że w związku z kwarantanną izolowali Pana. W tej chwili jakiś nieznany wirus komputerowy zaatakował Internet a Pan, tak jak wszyscy inni nie ma możliwości komunikowania się przez Internet. Przez 14 dni pozostaje Pan sam ze sobą. Co by Pan zrobił? Czym by się Pan zajmował, o czym myślał?

Odpowiedź: Ponieważ mam książki, nie ma to dla mnie znaczenia – dwa tygodnie czy 20 lat. Jednak nie mógłbym przekazywać ludziom metody naprawy świata i siebie, tj. metody zbawienia od wszystkich wirusów, aby osiągnąć dobry, wyższy stan ludzkości. To jest problem. Ale w odniesieniu do mnie – jestem samowystarczalny.

Pytanie: A jeśliby nie było książek, to czym by się Pan zajmował?

Odpowiedź: Mam to wszystko w głowie. Znajduję się w stanie połączenia z innymi ludźmi i nie zależy to od połączenia za pośrednictwem sieci internetowej. Czuję ludzkość, czuję dusze, czuję innych ludzi. Jestem związany z moim nauczycielem i innymi kabalistami minionych stuleci. Tutaj nie mam żadnych problemów. Żadne wirusy mnie nie ograniczają.

Szkoda byłoby tylko, że przy braku zwykłych środków informacji, być może nie mógłbym zwykłymi dla wszystkich ludzi metodami donieść do nich tego, co należy zrobić, aby pozbyć się wszystkich wirusów i osiągnąć naprawę. 

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 26.03.2019