Michael Laitman
Założyciel i przewodniczący Instytutu Studiów i Badań Kabały - Bnei Baruch. Oddany nauczaniu i rozpowszechnianiu autentycznej Kabały. Profesor Ontologii, Dr Filozofii i Kabały oraz magister biocybernetyki. Ojciec trojga dzieci...
Analiza: Wkraczamy w nową fazę, o której jeszcze nic nie wiemy. Wiemy tylko to, że to przejście jest najbardziej problematycznym stanem, w którym są możliwe ogromne cierpienia i straty, nawet jeśli przyszłość może być lepsza niż przeszłości. Ale jak można przeżyć to przejście?
Spostrzeżenie: Zaczynają formować się prawidłowe myśli. Znajdujemy się rzeczywiście w przejściu, zmianie, przełomie świata, który bazuje na egoistycznym otrzymywaniu, w świat, który bazuje na bezinteresownym-altruistycznym dawaniu.
Albo prowadzą nas do realizacji ciągle cierpienia, że potrzebujemy dokładnie ten świat, albo zrozumienie programu, według którego pracuje natura. Na pierwszej drodze, cierpienia już jesteśmy.
Jeśli jednak wyjaśnimy ludziom tę przyczynę wydarzeń, możemy skrócić czas, w którym rozpoznamy konieczność, że jako społeczeństwo musimy zmienić nasze własne nastawienie do świata.
Ale tylko samo zrozumienie nie wystarczy, że nasz egoizm jest tym prawdziwym złem i że musi być zastąpiony miłością, aby kontynuować to życie tu na ziemi. Potrzebujemy siłę, abyśmy mogli się zmienić, a ta nie istnieje w naszym świecie!
Tutaj zaczynamy rozumieć, dlaczego Kabała - metoda naprawy naszej natury,została nam przekazana w tak niezwykły sposób. Dlaczego bez niej jest to absolutnie niemożliwe, aby się zmienić, a następnie przeżyć.
Próby zmiany naszej natury doprowadziły do powstania różnych religii i przekonań. Wyniki ich widzimy: zło pozostało i rozwija się dalej razem z nimi.
Komunikat: Na świecie rodzi się coraz więcej „maminsynków”, którzy nie chcą oddalać się od rodziców i brać na siebie odpowiedzialność za zbudowanie własnej rodziny. Podstawowy ich problem – jest ich emocjonalna niedojrzałość. 27% mężczyzn w wieku 20-34 lat woli mieszkać z rodzicami.
Mój komentarz: Brak prawidłowego wychowania człowieka ( odpowiednio do stopnia rozwoju, który jest zgodny z przyrodą) oraz agresywne (nienaprawione) otoczenie powoduje odpowiedni skutek – niechęć do samodzielności. Po co się oddalać? Oddalanie w ogóle jest przeciwne do przyrody! W ciągu tysięcy lat nawet po zawarciu małżeństwa, mężczyzna nie oddalał się od rodziców. Samodzielność w zbudowaniu własnej rodziny, lecz zgodnie z poradami starszych i w otoczeniu bliskich – oto czego brakuje współczesnej młodej rodzinie. Przyroda jest przeciwna dzisiejszemu „samodzielnemu” rozwojowi rodziny. W ogólnej naprawie, w zbliżeniu wszystkich w przyszłości odrodzimy naturalne relacje między pokoleniami i wtedy nasi mężczyźni i kobiety zapragną mieć rodzinę i potomstwo.
Pytanie: Pan mówi, że mężczyzna jest poligamiczny. W tym samym czasie Pan też mówi, że rodzina – to komórka, na której opiera się społeczeństwo. Jednak jeżeli mężczyzna jest poligamiczny z definicji, więc jak on może żyć w harmonii tylko z jedną kobietą w rodzinie? Tu jest pewien konflikt..
Odpowiadam w audycji „Zapytaj kabalistę”:
Zapraszam wszystkich, aby zadać pytanie do tej audycji i wysyłać na adres podany na blogu.
„Witam Panie Profesorze, mówi Pan, że mężczyzna jest poligamiczny.” M. Laitman uściśla, czy to pyta kobieta czy mężczyzna? „ W tym samym czasie Pan też mówi, że rodzina – to komórka, o którą opiera się społeczeństwo. Jednak jeżeli mężczyzna jest poligamiczny z definicji, więc jak on może żyć w harmonii tylko z jedną kobietą w rodzinie? Tu jest pewien konflikt.”
Odpowiedź: „Mogę podkreślić jeszcze raz, bo już o tym mówiłem, że poligamia jest znaną wszystkim od dawna kulturą starożytnego świata. W istocie nie ma w tym nic dobrego , ani złego, po prostu tak było praktycznie u wszystkich narodów, zwłaszcza charakteryzowało to wschodnie narody. I tak ludzie żyli. Mężczyzna wyjeżdżał na długo z domu, pracował poza domem, pracował na roli, w domu wymagany był porządek, a nie było pralki, maszyny do mycia naczyń, nie było lodówki, żeby można było kupić produkty na tydzień i przygotować jedzenie na tak długo. Nie było odkurzaczy etc. czyli potrzebna była ogromna praca do utrzymania porządku w domu, do gotowania, doglądania dzieci, prania i potrzebne były ręce do mnóstwa tej nieskończonej pracy w domu, z którą jedna żona nie dawała rady. Oczywiście było potrzebne kilka żon, które się łączyły właśnie po to, by pomagać sobie nawzajem i wtedy im było łatwiej i prościej podołać z tym wszystkim. I na tym polega cała korzyść i tajemnica. A poza tym, gdy mają wolne ręce i wolny czas, to one pracują nie tylko w domu, one pracują i w polu etc. Widzimy, że jeszcze jedna kobieta w domu w pewne okresy życia była potrzebna do utrzymania porządku w domu i zazwyczaj to tylko nie jedna kobieta dodatkowa, w inne okresy czasu kobiety były potrzebne, by dawać produkty z pól etc. Kobiety były kupowane. Nie było czegoś takiego, że niby jak dziś z miłości żyją lub że ktoś się spotkał przez przypadek. Rodzice brali w tym aktywny udział i nie tylko rodzice, lecz całe otoczenie. Nie było tak, że jakiś chłopak wziął tak oto sobie dziewczynę i się z nią ożenił. Była potrzebna na to zgoda bliskiej i czasami nawet dalekiej rodziny. Czasami całej wspólnoty, wsi etc.
Dzisiaj wszystko jest „instant” . Czyli szybko, jak wygodnie żyją razem, dzieci nie rodzą się. Z jednej strony to nie jest rodzina. Nie gotują, ponieważ zamawiają jedzenie z dostawą, pranie automatyczne, najczęściej usługowo oddają do pralni, zakupują na dłuższy okres produkty a po co wtedy żona? Żona potrzebna, jeżeli potrzebne były dzieci, żeby je wychowywać, lecz też obecnie to już nie jest duży problem w porównaniu z poprzednimi latami. Chcę przez to powiedzieć, że dziś świat już nie potrzebuje tej poligamii. Jednak z tego powodu mężczyźni się nie zmienili. Oni po prostu sobie tworzą więzi poza rodziną i znaleźli w tym pewną zaletę niż w życiu z kilkoma żonami w rodzinie.”
Pytanie: „Jak w takim przypadku być w harmonii z rodziną? Jaka żona na to pójdzie ”
M. Laitman: „Nie ma tu żadnego konfliktu. To zależy od kultury, wręcz odwrotnie kobiety dobrze ze sobą żyją, pomagają wzajemnie, nie nudzi im się, jest im weselej i kobiety mogą zgodnie z ich przyrodą dzielić jednego mężczyznę. To też studiujemy w kabale. Tak jest zbudowana męska część i żeńska część naszych dusz. Więc to nie jest problem w ogóle, ponieważ z punktu widzenia kabały jest to zakodowane w przyrodzie i jest to możliwe. Matka jest przywiązana do wychowania dzieci, a mężczyzna jest bardziej wolny. Więc i my widzimy w naszym świecie, że nie zważając na absolutną wolność, kobiety, zwłaszcza z urodzeniem dzieci oddają się dla rodziny i zajmują się rodziną, a mężczyźni i dzisiaj czują się wolni i gotowi do każdej więzi poza rodziną.
Czyli można być w harmonii z rodziną i być poligamicznym, wszystko zależy od okresu czasu i od kultury, tradycji. Tak bym powiedział”.
Pytanie, jakie otrzymałem: Kiedy ktoś jest bardzo mocno zaangażowany w naprawę, przy pomocy nauki Kabały, nie może on poświęcić wystarczająco dużo czasu dla swojej rodziny, dla swoich dzieci i ich wychowaniu. W jaki więc sposób dziecko otrzymuje wszystko co niezbędne, od swojego ojca? W jaki sposób mogę pomóc swojej żonie przezwyciężyć strach i zaakceptować to, że dla jej męża niezbędnym jest poświęcać większość wolnego czasu na rozwój duchowy?
Moja odpowiedź: We współczesnym świecie, człowiek nie powinien narzekać na to, że Kabalista nie może poświęcać wiele czasu swojej żonie i rodzinie, ponieważ pracuje on, aby zapewnić im wszystko co niezbędne materialnie, a prócz tego studiuje, aby zapewnić im to, co duchowe. Kobieta otrzymuje od mężczyzny, od swojego męża w obu tych aspektach.
Osoby pracujące dziś w przemyśle nowoczesnych technologii, są tak samo mocno zapracowane. Poza tym dzieci uczą się poprzez przykład jaki ustanawiają im dorośli, więc nie ma dużego znaczenia, jak wiele poświęcasz im czasu. Dziecko odczuwa, co jest najważniejsze dla Ciebie i to jest to, co absorbuje.
Odnośnie Twojej żony, im więcej będziesz poświęcał jej czasu, tym gorzej będzie się czuć. Musisz zrozumieć ludzką naturę. Możliwe jest, że Twoim problemem jest to, że po prostu nie rozumiesz sensu studiowania Kabały. Moja rada dla Ciebie: zamiast opierać się temu, pomyśl o konieczności i korzyściach jakie wynikają ze studiowania duchowości.