Wpisy w kategorii 'Rodzina'

Pilnie potrzebna metodyka wychowania

Ogólnoświatowy Kongres We, New Jersey, lekcja nr 6

Otrzymałem pytanie: Czy powinniśmy rozpocząć kabalistyczne wychowanie naszych dzieci, żeby stały się przykładem dla świata zewnętrznego, czy jesteśmy już gotowi zwrócić się do świata zewnętrznego i czy problem tylko w tym, jak to zrobić?

Moja odpowiedź: Rodzice powinni wychowywać dzieci , tak jest zorganizowana przyroda. Dlatego jeżeli ja jako rodzic rozumiem co lepsze, z tego co mogę dać dziecku, to związek ze Światłem, ze Stwórcą, z siłą która może go ochronić i rozwinąć do najwyższego poziomu, siłą, która będzie jemu towarzyszyć w tym i w przyszłym świecie, niewątpliwie, zechcę dać dziecku takie wsparcie i zabezpieczenie.

Pragnę, by dziecko wychowywało Światło, a nie by normalnie uczyło się w szkole. Przede wszystkim, chcę dać mu duchowe wychowanie, natomiast dodatkowo może uczyć się w szkole lub na uniwersytecie. Nie jest dla mnie ważne, czy zostanie robotnikiem, czy profesorem, ważne jest, z jakim duchowym bagażem zakończy swoje życie, czy będzie szczęśliwy na przestrzeni tego życia, czy będzie on wiedział, w jakim celu żyje.

Dlatego duchowe wykształcenie nieporównanie ważniejsze jest od materialnego, priorytety którego zmieniają się co kilka lat. Dzisiaj człowiek kończący naukę ma niezwłocznie dalej ją kontynuować. Świat stoi u progu rewolucji informacyjnej. Czy na początku powinniśmy wychować nasze dzieci i przy ich pomocy rozpowszechniać system duchowego wychowania, czy też powinniśmy bezpośrednio kultywować duchową edukację w świecie?

Dzisiaj należy niezwłocznie propagować duchowe wychowanie. Dopóki nasze dzieci wyrosną i będziemy mogli je przedstawić światu, minie dużo czasu. My już teraz, bez jakiegokolwiek związku z nimi, przygotowujemy materiały dotyczące metodyki duchowej edukacji i propagujemy ją na świecie we wszystkich językach poprzez różne organizacje społeczne.

Wychowujemy nasze dzieci i będziemy szczęśliwi, jeżeli dzieci z innych krajów przyłączą się do nas wirtualnie oraz wezmą udział w letnich obozach, które chcemy organizować. Powinniśmy widzieć efekty kabalistycznego wychowania naszych dzieci.

Obserwujemy to już teraz, lecz to niewystarczające, aby przedstawić to na świecie, pokazując co się dzieje. Za dwa , trzy lata pokażemy, że dzieci pięcio, sześcioletnie już prawidłowo dyskutują, w wieku jedenastu, dwunastu lat rozumieją, co dzieje się w świecie i są dojrzałymi osobowościami, a w wieku piętnastu, szesnastu kończą uniwersytety, będzie wówczas co powiedzieć światu.

Z 6-ej lekcji Kongresu „We!”, New Jersey, 02.04.2011

Trójkąt miłości: mąż, żona i… teściowa

Otrzymałem pytanie: Dlaczego kobieta ma zawsze niezgodę i odmienne zdanie od swojej teściowej?

Moja odpowiedź: Obie kobiety mają wielkie pragnienie do sprawowania władzy nad tym samym mężczyzną. Z Tory jest znane, że w przeszłości było na odwrót. Przed ślubem mężczyzna przyprowadzał swoją przyszłą narzeczoną do domu swoich rodziców, do matki, gdzie mogła ona przyglądać się, zapoznawać ze zwyczajnym dla przyszłego męża środowiskiem .

W ten sposób kobieta mogła zrozumieć charakter jej przyszłego męża i otrzymywała od jego matki wszystkie informacje o nim, aby mogła w odpowiedni, właściwy sposób z nim się związać.

Mężczyzna znajduje się pomiędzy dwoma kobietami, swoja matką i żoną (wyższą, Biną i niższą, Malchut). Dlatego też mężczyzna w naturalny sposób ma tendencję do traktowania swojej żony w pewnym sensie jako matki i często postrzega w niej swoją matkę.

Wszystko to rzeczywiście zstępuje w nasz świat ze świata duchowego. Dlatego warto, aby kobiety wybaczały swoim mężom za to, że są tacy.

Z wykładu w audytorium „Kabała dla narodu” 08.03.2011

Aby przemienić gorzkie w słodkie

Baal ha-Sulam “Istota religii i jej cel”: Im słodszy jest owoc w swoim końcowym stadium, tym bardziej gorzki i nieatrakcyjny jest w poprzednich stanach swojego rozwoju.

Nikt nie jest tak mądry, jak osoba doświadczona. Już w fazie zarodku widzi ona ostateczną doskonałość. Ale jak my możemy stać się mądrymi, gdy nie widzimy jeszcze końcowej fazy?

Musimy uczyć się z przykładów, które wskazują nam kabaliści i na każdym kroku znajdować ich potwierdzenie. Wszystkie te stany, które poznajemy na własnym, na razie jeszcze małym duchowym doświadczeniu, musimy zredukować do jednej całości. Wszystko rozwija się stopniowo, poprzez wzloty i upadki: troszkę goryczy i troszkę słodkości.

By wzrastać dalej, musimy raz za razem przezwyciężać te problemy. Cały nasz wzrost polega na przezwyciężeniu gorzkiego stadium owocu do czasu, aż odczujemy co oznacza słodycz. Rozwijać się nie oznacza wzmacniać swój pierwotny stan, ponieważ wówczas będzie on coraz bardziej gorzki.

Właściwie to musimy gorzkie zamienić w słodycz, stworzyć przeciwność, osiągnąć właściwość dawania ponad wlaściwością otrzymywania, tak aby zaczęła ona wzrastać. Wtedy osładzamy początkowe stadium, fazy procesu dojrzewania owocu -duchowego naczynia.

W każdym stadium powinniśmy skupić się nad jakościowym postępem, a nie nad ilościowym wzrostem. Zmieniamy wszystko co jest gorzkie w słodkie, dzięki naszemu zrozumieniu, że gorycz zostaje nam dana po to, aby ją przezwyciężyć. Pracujemy nad tym i następnie z tej wzrastającej goryczy rozwija się w nas jeszcze większa słodycz do czasu, aż owoc (naczynie) dojrzeje.

Z czwartej części codziennej lekcji kabały, z 24.03.2011 “Zasady globalnego wychowania”

Duchowa rodzina

Pytanie: Jak w duchowym sensie wygląda prawdziwa rodzina?

Moja odpowiedź: Jest napisane: Mężczyzna i kobieta i święta szhina między nimi. Jeżeli żyjemy, by urzeczywistnić duchową wolę, jeśli od początku rozumiemy to jako fundament naszego połączenia, jeżeli jest to na każdym poziomie nasza intencja, o tyle rozumiemy że jest to dokładnie to, dlaczego istniejemy na tym świecie, że jest to “szczytem ” rodziny, i że to jest powodem dlaczego dzieci przychodzą na świat i dlaczego pracujemy.

Gdy czujemy, że tą nić, którą przenika Stwórca i która łączy nas razem oraz nas z naszymi dziećmi i jeśli chcemy, aby On panował miedzy nami, wówczas cała rodzina odczuje Jego obecność. Takie podejście naprawi wszystkie stosunki między nami. Wtedy będzie to znaczyło, że mamy udaną rodzinę.

Z 4 części codziennej lekcji „O kobietach” z 7.3.2011

Od urodzenia na drodze Światła

Nowa generacja, to nie są tylko nasze dzieci, ale także my sami, ponieważ aby moc oferować dzieciom nową edukację, wychowanie, musimy najpierw odnowić się sami, bo co będziemy w stanie dać im innego?

Tylko więksi mogą przekazać coś mniejszym, a nie mieć nadzieję, że osiągną one cokolwiek same - to nigdy nie nastąpi.

Dla kolejnych pokoleń jest konieczny prawdziwy cel, który nie może zostać obalony przez nikogo. Wtedy dzieci będą podążać za rodzicami, a rodzice będą mieli coś, co będą mogli przekazać dzieciom dalej, w przeciwieństwie do obecnej sytuacji, w której każde nowe pokolenie odrzuca poprzednie.

Trzeba udostępnić młodemu pokoleniu prawidłowe wychowanie od chwili, kiedy zaczyna postrzegać świat. Ponieważ dusza nie ma wieku, dlatego też człowieka można włączyć bezpośrednio do procesu duchowego rozwoju, pomijając etap przechodzenia przez zepsucie egoizmem. Nie potrzebne tu jest opowiadanie bajek.

W związku z tym można wytłumaczyć dzieciom wszystkie zdarzenia, nie zważając na wiek, tylko zwracając się bezpośrednio do duszy. Mogą one studiować ten sam materiał jak dorośli, te same książki włącznie z Zoharem.

Tylko w ten sposób młode pokolenie będzie mogło wzrastać z wiedzą i poznaniem dobra oraz zła, bez potrzeby przechodzenia przez zepsucie, i w następstwie związanej z tym naprawy.

Z 5 -lekcji Kongresu z 10.11.2010

Szkoła jako życie, życie jako szkoła

Problem nowoczesnego systemu edukacji nie leży w tym, że on lepiej czy gorzej przygotowuje specjalistów, a nawet nie w tym, że nie wychowuje on dzieci.

Problem ten jest znacznie większy: dzisiaj przychodzą na świat dzieci, które egzekwują od nas rozwoju duchowego, dlatego tez już na samym początku nie chcą one tego, co jest im oferowane, co jest skutkiem ich wewnętrznej pustki.

Nie wiedzą one co ze sobą zrobić, gardząc otaczającymi ich ludźmi, ponieważ dorośli nie są w stanie zaopatrzyć je w to, czego one potrzebują. Nie wiedzą one same, czego chcą, jednakże pustka pozostaje.

Dlatego też słaniają się tu i tam, i próbują czymkolwiek napełnić się. To nie jest ich wina: uczucie pustki w nich jest do tego stopnia wielkie, że nie mogą one uczynić nic przeciw, poza zapychaniem go.

Nie pomoże tu żadna elitarna szkoła - trzeba zrozumieć istotę tej pustki i odpowiednio ją napełniać.

Podczas lekcji z dziećmi naszych studentów widzimy, jak szybko i lekko wchłaniają one materiał nauczania i realizują go praktycznie w życiu.

Ich spojrzenie jest bardziej skoncentrowane i idzie w głębię, widzą, że to, czego się je naucza, jest słuszne i sprawiedliwe. Podczas gdy dzieci wchłaniają te informacje, są one wypełnione duchowymi pojęciami.

Forma tych zajęć jest również nowa: małe grupy, w których dzieci omawiają razem z nauczycielem różne sytuacje życiowe, z którymi są konfrontowane, tak jak omawiają i wyjaśniają wzajemne relacje pomiędzy sobą. Są one zarówno sędziami, jak i obrońcami w procesie zrozumienia ludzkiej i społecznej natury .

W takiej strukturze lekcji nauczyciel nie wznosi się ponad nie, tylko pomaga im w odkrywaniu życia. Mam nadzieję, że wszystkie dzieci będą mogły otrzymać takie wychowanie.

Z 5 lekcji z Kongresu 11.10.2010

Tak długa pępowina, jak całe życie

Dzisiejsze dzieci różnią się szczególnie od poprzednich pokoleń. Mają inne postrzeganie, percepcję świata, czego nie było wcześniej: nie dwuwymiarową, tylko idącą w głębię.

To pokolenie jest gotowe na rozwój duchowy i musi je otrzymać. Jeżeli nie możemy tego mu zapewnić, to otrzymujemy z powrotem takie reakcje jak: nadpobudliwość, grubiaństwo i nieposłuszeństwo, ponieważ to co mamy w naszym świecie im nie wystarcza.

Potrzebują one zgodnej z prawdą wiedzy o tym, w jakim świecie żyjemy, jaki jest cel i na jakiej drodze musimy go osiągnąć. Informację o świecie duchowym przyjmują one w sposób prosty, lekki i naturalny.
Nawet jeśli na początku powtarzają one tylko nasze słowa, co jest swoiste dla dzieci, sprawdzają one później, czy odpowiada to prawdzie czy nie. Podczas gdy sprawdzają, znajdują fakty, które potwierdzają prawidłowość tych słów i nawet o wiele łatwiej niż my.

Podczas jak wychowujemy je w ten sposób, w pierwszej linii wychowujemy nas samych, pokazując im przykład, do którego one również muszą dążyć, łącząc się między sobą. Ponieważ dzieci i rodzice dążą do tego samego celu, przechodzą przez te same stany, te same etapy rozwoju, znajdują się w tym samym świecie, prowadzą to samo życie.

Nasze dzieci są równouprawnionymi uczestnikami wszystkich aktywności, które są organizowane przez dorosłych. Wiedzą one po co żyją, jaki jest ich cel i jakie są prawa natury, przyrody i społeczeństwa, jak powinno żyć się według nich.

Studiują system, w którym żyją i zaczynają czuć siły, które w nim oddziałują, ponieważ są one już od samego początku gotowe do odsłonięcia, ujawnienia tych sił.

Zmiany w nich zachodzą bardzo szybko, w przeciągu kilku miesięcy. Są one inteligentne, posiadają wiedzę i umiejętności do realizacji ich potencjału. Demonstracja ich sukcesów w świecie będzie służyć jako najlepszy sposób rozpowszechniania, ponieważ problemy wychowania poruszają całe społeczeństwo.

Miejmy nadzieję, że wirtualna szkoła, którą zamierzamy stworzyć w niedalekiej przyszłości, będzie troszczyła się o edukację nowego Człowieka.

Z 5 lekcji Kongresu 11.10.2010

Potrzebujemy umiejętności wszystkich

Otrzymałem pytanie: Jak kobieta, która zajmuje się z dziećmi, która pracuje zawodowo powinna połączyć przygotowanie do kongresu i zajęcia domowe?

Moja odpowiedź: Polecam, aby przy wszelkich pracach domowych słuchać naszych kabalistycznych programów w telewizji lub w internecie.

Kobiecie łatwiej jest słuchać podczas wykonywania prac domowych, może włączyć telewizor czy internet i słuchać.

Już poprzez to człowiek znajduje się pod wpływem prawidłowego środowiska.

Ponadto powinno się jeśli to możliwe, czytać codziennie mojego bloga i jeżeli czas na to pozwala, zaglądać w stymulator i odpowiadać w nim na pytania.

Zazwyczaj kobieta ma mniej czasu niż mężczyzna, ale jeśli znajdzie ona czas na to wszystko, może również słuchać muzyki kabalistycznej.

Jeśli człowiek tęskni za tym, ale nie jest w stanie zrobić więcej oznacza to, że zostały mu dane z góry takie warunki, i że są one dla niego wystarczające do przygotowania.

Z wykładu: “Kabała dla ludu”” z 10.12.2010

Co trzyma rodzinę razem?

Tylko silne społeczeństwo może pomóc rodzinie utrzymać się, gdyż może ono obojga małżonków utrzymać we właściwym kierunku rozwoju duchowego, ponieważ przechodzą oni przez różne stany - zarówno wzniesienia jak i upadki.

Muszą oni stać się integralną częścią tego społeczeństwa i powinni zrozumieć, że niemożliwe jest stworzenie samemu duchowego rozwoju, ponieważ do tego jest konieczna druga połowa. Społeczeństwo przyszłości będzie poważnie troszczyło się o połączenie pomiędzy małżonkami. Wpływ środowiska odgrywa w tym bardzo ważną rolę.

Otrzymaliśmy już wystarczająco dużo ciosów od natury i musimy w końcu zrozumieć, że koniecznym jest osiągnąć z nią równowagę. W związku z tym musimy zbudować dobre relacje między nami, właśnie wtedy ta harmonia będzie miała na nas pozytywny wpływ i wszystko wróci do normy: upały, zimno, pole magnetyczne, tysiące różnych parametrów - wszystko stanie się zrównoważone. Będzie miało się odczucie, że ten świat jest rajem (nawet na poziomie materialnym)!

Dlatego musimy osiągnąć równowagę i do tego jest bardzo prosty warunek: znajdując się we wzajemnym połączeniu na wszystkich płaszczyznach i wszystkich poziomach: na nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i na poziomie człowieka. Jeden z tych warunków brzmi: prawidłowe połączenie wewnątrz rodziny. Kabaliści nie przyjmowali do siebie na studia nie żonatych młodych chłopców, ponieważ mężczyzna bez kobiety to tak jak tylko “połowa ciała”. I nie jest to możliwe, aby naprawić tylko “połowę ciała”. Wcześniej było to bardzo surowym warunkiem.

Dzisiaj, wszystko jest bardziej swobodne i wszyscy mogą studiować, ponieważ znajdujemy się w okresie przejściowym i nie możemy zobowiązywać ludzi do zawarcia małżeństwa, którzy nie są w stanie aby się połączyć. Jednak przyjdzie czas i mam nadzieję że wkrótce, gdzie następna generacja zrozumie, że dla osiągnięcia równowagi z naturą jest konieczny materialny porządek i jest konieczna rodzina.

Rodzinę można utrzymać tylko w jednolitym i wspólnym dążeniu do duchowego celu. Połączenie pomiędzy małżeństwem na poziomie gospodarstwa domowego, materialnym: dzieci, rodzina, dom, gospodarka - to nie może być już utrzymane, nie jest wystarczające. Ponieważ egoizm urósł tak bardzo, że ludzie nie potrzebują siebie nawzajem. Każdy ma pracę, każdy jest w stanie wynająć mieszkanie. Człowiek czuje się dziś stosunkowo niezależny i nie potrzebuje wsparcia ze strony kobiety i dzieci – ma do dyspozycji supermarket, nowoczesny domowy sprzęt, ubezpieczenie zdrowotne… Nie jest już tak, jak to było w przeszłości, gdzie bylibyśmy bez rodziny, po prostu zagubieni.

Dlatego tylko wyższy cel, który wykracza poza poziom zwierzęcy - do poziomu człowieka (Adam - od słowa “podobny”)- podobny do Stwórcy, cel, który otworzy nam wieczność, i wykracza także poza ziemskie życie i ponad śmierć – tylko to jest jedyny sposób na zapewnienie wewnętrznej duchowej jedności w rodzinie. Dziś jest to jeszcze trudne do zrealizowania.
Z wykładów na temat „Kabała dziś”. Aktualności w świetle Kabały “, 08.10.2010

Oddzielić się od przeszłości, aby wkroczyć w przyszłość.

Otrzymałem pytanie: Co to znaczy- wspólne duchowe zajęcie pomiędzy mężem a żoną?

Moja odpowiedź: Duchowe połączenie jest gwarantowane wtedy , gdy kobieta jest „drugą połową ciała” jej mężczyzny. Mężczyzna bez kobiety jest niekompletną częścią pragnienia. Właśnie dokładnie ta część takiej “zwierzęcej” egzystencji, wspólnego życia rodzinnego, która nie ma nic wspólnego z duchowością, jest w rzeczywistości bardzo ważna.
Ten czas jeszcze nie nadszedł, ale czy tak, czy tak osiągniemy stan, w którym zarówno mężczyźni jak i kobiety będą odczuwać konieczność poszukiwania sensu ich życia (po co żyje?). Ten problem można rozwiązać tylko pod takim warunkiem, że będziemy znajdowali się w zgodności z naturą, ze Stwórcą i dlatego też będziemy zobowiązani do założenia rodziny.
Będzie to naszym wspólnym zajęciem duchowym. Odczujemy, że bez duchowego połączenia rodzina nie ma szansy przetrwania , oraz to, że bez rodziny nie jesteśmy w stanie rozwijać się duchowo i osiągać duchowość!
Dlatego też rodzina znajduje się teraz w takiej sytuacji kryzysowej, w “rozbiciu”, w “Cimcum” (w kontrakcji). Całe poprzednie życie i psychologia, wcześniejsze egzystujące spojrzenie na rodzinę, te całe poprzednie rodzinne paradygmaty, to wszystko już się zakończyło!
Oznacza to, że doszło do “rozbicia”. Jest to rozbicie naszej całej wcześniejszej filozofii, nastawienia do życia, do rodziny, do społeczeństwa. To wszystko doszło już do końca, więc dlatego przeżywamy dzisiaj kryzys. Tak jak gdyby odłączony, zakończony został poprzedni stosunek do życia, aby móc zbudować nowe relacje.
Będę potrzebował ponownie rodziny, dzieci, pracy, społeczeństwa, ale do tego aby dawać, w celu osiągnięcia objawienia Stwórcy, a nie aby używać jej w egoistyczny sposób, po to aby zbudować sobie wygodne, małe gniazdo dla spokojnego materialnego życia. Dlatego też ma tu miejsce gwałtowne przejście, kiedy trzeba odciąć się od całego starego życia, od poprzednich związków, relacji.

Z lekcji na temat „Aktualność w świetle Kabały”, 10.08.2010