Artykuły z kategorii Rodzina

Sekret jak wytrzymać areszt domowy

Jeśli jesteś jedną z osób pozostających w domowej izolacji, to bardzo istotne staje się pytanie jak nadać tej sytuacji sens.

Przypływ pandemii COVID-19 popycha nas do zrozumienia, jak bardzo polegamy na sobie. Zamknięto nas w domu nie tylko po to, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, ale również, aby zatrzymać infekcję powodowaną przez nasze kłopotliwe i wyzyskujące świat interakcje, których fundamenty zbudowane są na cudzej krzywdzie. Nasze niezharmonizowane relacje wpływają negatywnie na pozostałe poziomy natury – nieożywiony, roślinny i zwierzęcy. Reakcja natury jest karcąca przez co zsyła na nas ciosy i przeszkody w naszym życiu, próbując zmusić nas do znalezienia się z nią w stanie równowagi.

Jak znaleźć wewnętrzną siłę

W obecnej sytuacji dom staje się laboratorium służącym do naprawy równowagi między nami a naturą, gdzie w pierwszej kolejności ćwiczymy, jak budować prawidłowe relacje z naszymi bliskimi. W tym miejscu możemy zastanowić się, jak możemy stać się bardziej odpowiedzialni względem innych, lecz z upływem czasu możemy zacząć się niecierpliwić. Utrzymanie pozytywnego nastawienia staje się coraz trudniejsze, kiedy EGO, czyli pragnienie otrzymywania dla własnych korzyści, wzrasta do poziomu, kiedy nie możemy ze sobą wytrzymać. Zerwane więzi między nami prowadzą do tarć i nieporozumień.

Nauka Kabała znana również, jako nauka o połączeniu tłumaczy takie stany jako okazje dla wzniesienia się nad nimi, w celu zbudowania spójności i wzajemnego zrozumienia między ludźmi. Jak jest napisane: „Jeden pomaga drugiemu i mówi swojemu bratu, bądź silny!” (Izaak 41:6) Innymi słowy, budując prawidłowe relacje między nami, poprzez umacnianie i wzajemną pomoc osiągniemy wewnętrzna siłę potrzebną do czynienia dobra światu, zaczynając od naszych najbliższych.

Kabaliści radzą: okażcie sympatię i troskę. Zrób to z wielkim wysiłkiem. Rób to otwarcie, a nawet „udając”, aż nawyk stanie się twoją drugą naturą. Jak możemy w ogóle przyjąć takie rady, nie mówiąc już o ich wdrożeniu, skoro jest to przeciwne naszej naturze? Staniemy się na to gotowi, gdy uświadomimy sobie, że nie ma innego wyjścia, a alternatywą jest przeżycie naszego życia, jak więźniowie we własnych domach. Możemy również zaakceptować tę blokadę, jako okazję do zbadania, co powinniśmy poprawić w naszym stosunku do siebie, aby prowadzić bardziej satysfakcjonujące życie.

Dzieci będą dziećmi, dorośli nie powinni

Możemy się zastanawiać, jak dzieci znajdą w sobie siłę, by przezwyciężyć palące pragnienie działania sprzecznego z ich naturalnym pragnieniem. Jak na przykład, dzieci mogą przygotować się na ustępstwa w celu znalezienia wspólnej płaszczyzny i zrozumienia? Można to osiągnąć jedynie na naszym przykładzie. Jeśli dorosły jest altruistycznym wzorcem, sam nie zachowuje się jak uparte dziecko, lecz poprzez swoje działanie daje przykłady miłości i troski o innych, to dzieci zaczną naśladować takie zachowanie.

Nie jest to proste, ale rodzice powinni zachęcać swoje dzieci do ustępstw. Jest tak, ponieważ jeśli im się to uda wejdą w znacznie spokojniejszy i szczęśliwszy stan. Powinniśmy zatem wyjaśnić im (a także sobie): „Czy sądzisz, że zyskasz więcej, jeśli będziesz uparty?” „Czy przyniesie to korzyść komuś, jeśli zdecydujesz się nie ustąpić?”; „Co zyskasz, jeśli zmusisz kogoś do ustępstwa?”

Prawdopodobnie po chwili zastanowienia zgodzą się z naszą argumentacją. Zasada jest relatywnie prosta do zrozumienia, ale trudna do wprowadzenia w życie. Ludzka natura – potrzeba otrzymywania dla własnej korzyści stawia temu opór. Co w takim razie możemy zrobić, żeby przezwyciężyć naszą naturę? Odpowiedź, to zorganizować wspierające nas środowisko. Środowisko budowane w atmosferze, która pomoże dziecku przezwyciężyć ego dla ogólnego dobra.

Jeśli zarówno ty i twoje dziecko jesteście zmęczeni ciągłym wysłuchiwaniem o wspomnianych kompromisach, powinniście sobie przypomnieć: “Kiedy będziemy walczyć z naszym ego zamiast cudzym, triumf będzie słodszy i przyjemniejszy”.

Nie możemy jednak posługiwać się jedynie teoretycznymi instrukcjami. Musimy zagłębić się bardziej, zmuszając naszą samolubną naturę do wyrzeczeń w imię obopólnej korzyści. Postępując w ten sposób zbudujemy wewnątrz nas podwaliny i fundamenty pod kompromisy i ustępstwa. Staliśmy się gotowi ugiąć kolano przed światem. Ma to na celu uspokojenie go i przyniesienie tej samej mocy kompromisu, mocy do zrównoważenia naszych problemów. W ten sposób, ucząc nasze dzieci, kształcimy się i osiągamy w ten sposób wyższy poziom wzajemnej odpowiedzialności.

Stopniowo zaczniemy dostrzegać, że wszystkim członkom naszej rodziny udaje się pokonać swój egoizm, idąc na kompromis z korzyścią dla całej rodziny, z uśmiechem, spokojnie i przyjemnie. Kiedy zdobędziemy tę moc ustępstw, będziemy w stanie przenieść tę zdolność z mniejszej jednostki na całe społeczeństwo. Wtedy wszyscy zaczną myśleć i działać dla korzyści wszystkich, zamiast czerpać korzyści dla każdego z osobna. Dzięki temu wszyscy otrzymają to, co jest potrzebne do ich życia, tak jak w rodzinie.

Źródło: https://bit.ly/2RvvhN2


Od rozkładu do rozkwitu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy jest pożytek ze studiowania Kabały?

Odpowiedź: Korzyść ze studiowania Kabały jest bardzo szeroka i wszechstronna.

Po pierwsze widzimy, że ludzkość nieustannie boryka się z jakimiś problemami, dąży ku wojnom. Ludzie gotowi są poniżać, upokarzać i unicestwiać siebie nawzajem.

Kabała naucza coś przeciwnego: tego że musimy pomagać sobie nawzajem podnieść się ponad naszą naturą, która wydaje się chcieć naszego wzajemnego unicestwienia, popycha nas przeciwko sobie nawzajem. A w rzeczywistości człowiek powinien podnieść się ponad nią i dążyć do połączenia z innymi. Dlatego Kabała przedstawia metodę społecznego zjednoczenia.

Poza tym Kabała pomaga przywrócić we właściwej formie istnienie rodziny i prawidłowe relacje w niej. W naszych czasach nie jest to na razie całkowicie widoczne, dlatego że nie jesteśmy jeszcze naprawieni.

Ale stopniowo, kiedy zmieni się jedno, albo może nawet dwa pokolenia i ludzie zaczną stosować tę metodę już nie dla edukacji i rozpowszechniania, a dla siebie wewnętrznie, to wtedy odkryją w tym ogromny potencjał dla zmiany siebie, rodziny, społeczeństwa, państwa, ludzkości. Stopniowo – od siebie, do – na zewnątrz.

Pytanie: Czy Pan uważa, że komórka rodzinna nie zniknie? Przecież teraz istnieje taki trend.

Odpowiedź: Nie, komórka rodzinna nigdzie nie zniknie, chociaż dziś przeżywa bardzo poważny kryzys i w narodzinach dzieci, i w stworzeniu modelu rodziny itd., – ale to jest okres przejściowy.

W miarę odkrycia Kabały ludzie zobaczą, że z jej pomocą mogą odtworzyć prawidłową rodzinę, prawidłowe społeczeństwo, właściwe państwo i właściwy świat. Nasza egoistyczna ewolucja prowadzi do tego i ujawnia wszystkie problemy ludzkiego egoizmu. Dlatego nie pozostanie innej możliwości, jak tylko w taki sposób naprawić siebie w innej formie.

Myślę, że następne pokolenie będzie trochę inne. Właśnie nasze pokolenie przechodzi najtrudniejszy okres przejściowy, kiedy z jednej strony ludzie zajmujący się Kabałą studiują ją, ale jeszcze nie wszystko rozumieją. Z drugiej strony pozostali w ogóle nie wiedzą czym kabaliści zajmują się i dlaczego jest im to potrzebne.

Ogólnie rzecz biorąc, znajdujemy się na etapie narodzin nowego społeczeństwa, nowej rodziny, nowego świata. Dlatego dzisiaj nie możemy nigdzie i w żaden sposób zobaczyć pozytywnych wydarzeń.

Chodzi o to że w każdych narodzinach na początku jest obecna jakby jego śmierć: ziarno musi zgnić w ziemi i tylko po tym maleńka część informacyjna, która z niego pozostała, zaczyna kiełkować i daje nowy pęd. Dzieje się tak na wszystkich poziomach natury: nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej.

Dlatego teraz przechodzimy okres rozkładu, jakby niszczymy swoją przeszłość. Ale wszystko to powinno dać kiełki prawidłowej przyszłości aż zaczniemy poprawnie wyrastać.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 20.11.2018


Historia Kabały cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманRozwój Kabały od Adama do Abrahama

Komentarz: Temat „Historii Kabały” z jednej strony jest bardzo prosty, a z drugiej strony dość zdawkowy.

Odpowiedź: To zależy od tego, jak jest nauczana. Można po prostu podawać suche fakty, które musisz zapamiętać. A jeśli opowiadać o przyczynach, dlaczego miało miejsce, to czy inne wydarzenie, to wtedy historia staje się nie tylko historią, a ogromną nauką o tym jak wszystkie działania, związki, zjawiska przenikają się nawzajem.

Komentarz: Kabała zgadza się z tym, że po Wielkim Wybuchu, około 14 miliardów lat temu pojawiła się materia, czas i przestrzeń. Atomy zaczęły się gromadzić w molekuły, a następnie w większe organizmy i tak dalej. Wszystko to Baal HaSulam opisuje w gazecie „Naród”.

Odpowiedź: Tylko, że jest jedna mała poprawka: wszystko to – odnosi się do człowieka, który pojawił się 13 i pół miliarda lat po Wielkim Wybuchu. Rozwijając się, zaczął wewnątrz siebie odkrywać to, że z jego powodu istnieją gwiazdy i wszystko, co wokół siebie postrzega.

A gdyby nie było człowieka, nie można byłoby powiedzieć czy to wszystko było, czy nie. Wtedy w ogóle nie byłoby ani czasu, ani przestrzeni, ani żadnej historii.

Komentarz: Czy prawdą jest że 70 tysięcy lat temu miała miejsce kognitywistyczna rewolucja i dlatego współcześni ludzie wywodzą się od homo sapiens.

Nauka Kabały twierdzi, że pierwszym człowiekiem, który odkrył nie tylko konsekwencje, ale także przyczyny materialnych procesów, był Adam Riszon.

Odpowiedź: Dlatego Adama nazywają „Riszon” (pierwszy). Ponieważ jest pierwszym z ludzi, który odkrył Wyższy Świat, tj. dodatkową rzeczywistość istniejącą oprócz naszej.

Ludzie istnieli przed nim dziesiątki tysięcy lat. I Kabała nie zaprzecza temu, dlatego że Adam nie jest pierwszym człowiekiem na Ziemi, ale pierwszym człowiekiem, który osiagnął Wyższy Świat. Ponieważ dodatkowo do pięciu materialnych organów zmysłów rozwinęło się w nim jeszcze pięć wewnętrznych, bardziej głębokich organów zmysłu, niezwiązanych z naszym światem, przez które Adam poczuł następny Wyższy Stan Natury.

W Torze jest powiedziane, że od Adama do Noego i od Noego do Abrahama przeszło 10 pokoleń, to jest 20 pokoleń kabalistycznych szkół. Ale szerokie rozpowszechnienie Kabały miało miejsce w starożytnym Babilonie, gdzie odkryła się ona już nie jednostkom, nie małej grupie ludzi lecz Abrahamowi i jego zwolennikom. To właśnie dzięki Abrahamowi Kabała zaczęła się gwałtownie rozprzestrzeniać wśród mas.

Pytanie: Czy można uważać Abrahama za założyciela metody Kabały?

Odpowiedź: Tak. Dlatego nazywany jest Abraham – „ojciec narodów” .

Nauka którą odkrył jest metodą rozwoju dodatkowych organów zmysłów u człowieka, kiedy on zaczyna odczuwać oprócz naszego świata, tj. tego wymiaru, który odczuwamy naturalnie rodząc się w nim, jeszcze dodatkowy, duchowy wymiar. Nauka ta jest ponad naszym światem i określa wszystkie wydarzenia na Ziemi. Dlatego jest nam koniecznie potrzebna.

Początkowo Abraham nie był kabalistą. Był kapłanem babilońskiego króla Nimroda. Ale widząc, co dzieje się z Babilończykami, którzy z przyjaznego, życzliwego narodu zaczęli przekształcać się w niezgodnych, złych w stosunku do siebie ludzi. Dlatego stopniowo zaczął badać, dlaczego tak się dzieje. Będąc kapłanem, musiał jakoś to wszystko uregulować.

Abraham dostrzegł, że jest to naturalny rozwój ludzkiej natury, który ma miejsce dlatego, aby zmusić człowieka do wzniesienia się ponad tym złem, które kontrolowałby dobrym rozwojem.

Odkrył jak rozwinąć ludzkie społeczeństwo w kierunku dobrych relacji, które pokryłyby złe relacje, przestudiował to, opisał i zaczął nauczać. Na tym w zasadzie polega jego metoda, jego teoria i praktyka.

Pytanie: Czyli nauka, którą rozwinął Abraham jest metodą dla jednostek, a nauka Mojżesza, który napisał Torę, metodą dla dużego narodu, ponieważ z Egiptu wyszło trzy miliony ludzi i konieczna była inna metoda?

Odpowiedź: Nie, metoda w zasadzie się nie zmienia. Ma jeden cel – podnieść człowieka do poziomu „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, jak głosił wówczas Abraham. Praktycznie było to znane przed nim, od czasów Adama. Ale wszystko zależało od warunków, w jakich była zastosowana.

To było jedno, gdy Abraham zastosował ją w małych grupach ludzi, które zaczął zbierać pośród starożytnych Babilończyków i następnie odszedł z nimi z Babilonu. Nauczał ich coraz większego zjednoczenia, ponieważ pojawiły się między nimi tarcia.

Wtedy pojawiło się w nich bardzo poważne ego, to znaczy wewnętrznie pogrążyli się w tak głębokim egoizmie, w takich tarciach między sobą, które nazywane są pobytem u faraona lub egipskim wygnaniem. Egoizm (faraon) zaczął całkowicie nad nimi panować.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 22.11.2018


Zmiana przestarzałej edukacji

каббалист Михаэль ЛайтманNasze podejście do zmiany obecnej metody edukacyjnej zawiera zarówno rozwinięcia teoretyczne, jak i pracę praktyczną. Dotyczy ono dzieci i dorosłych. Dziś wiele osób na świecie prowadzi podobne badania i pracę praktyczną albo równolegle z nami albo w oparciu o to, co robimy.

Obecnie sytuacja w szkołach stała się tak skomplikowana, że można pokusić się o stwierdzenie, że przebywanie w szkole jest niebezpieczne. Zbyt często dzieci stają się ofiarami opresji, zastraszania, okrucieństwa i przemocy ze strony swoich rówieśników. Wydaje się, że szkoła dostarcza im tylko złych przykładów.

My natomiast wprowadzamy nowy system kształcenia i wychowania. Metoda integralna wyklucza formę edukacji, w której dzieci siedzą naprzeciwko nauczyciela, który stoi przed nimi i wymaga jakiejś konkretnej wiedzy, czego zwieńczeniem jest później egzamin.

Przede wszystkim zamieniamy naukę w grę, dyskusję, czy też rozmowę. Dzieci siadają z nauczycielem w kole i prowadzą dyskusję na jakiś temat. Ważne jest jednak to, że wszyscy uczestniczą w rozmowie na równych warunkach – nikt nie jest lepszy, czy gorszy, nikt nie jest również niczyim przeciwnikiem. Wspólna dyskusja umożliwia zrozumienie materiału i jego łatwe i naturalne przyswojenie.

Po odbyciu takiej edukacji nasze dzieci zaczynają studiować już w wieku 13-14 lat. Postrzegają naukę całkowicie inaczej: bezproblemowo i łatwo. Na wszystkie rzeczy, jakie studiują patrzą jak na część integralnej całości.

Co więcej ważnym komponentem sukcesu jest uczenie młodszych dzieci przez starsze, kiedy np. 12-13 latki uczą 9-10 latki. Ta praktyka okazała się bardzo korzystna dla obojga. Starsze dzieci są dumne z możliwości uczenia młodszych a ta duma kultywuje w nich poczucie własnej wartości.

Ponadto młodsze dzieci są dumne z tego, że starsi zwracają na nie uwagę.

W ten sposób pozbywamy się wielu napięć i konfliktów a to pozwala nam rozwiązać wiele kwestii i problemów psychologicznych.

Z wykładu na Uniwersytecie Siauliai 22.03.2012


Sędzia

Dr. Michael LaitmanPytanie: Załóżmy, że małżonkowie, którzy są aktywnie zaangażowani w integralną  edukację, naukę połączenia, chcą włączyć w to swoje dziecko. Jak mogą to zrobić?

Odpowiedź: Najłatwiej jest włączyć dziecko w ten proces poprzez zabawę. Może ono odgrywać rolę sędziego, który zadaje swoim rodzicom pytania, a oni próbują odpowiedzieć na nie wykorzystując integralną edukację. Można pokazać dziecku jak rozstrzygać różne sytuacje w życiu, z czego będzie czerpać wiedzę.

Musimy postawić dziecko w sytuacji, gdzie jego ego będzie motywowało go cały czas: „Ja jestem arbitrem zadającym pytania mojemu ojcu i matce, a oni muszą od razu znaleźć odpowiedź“. To oznacza, że stawiasz dziecko na równi ze sobą, ponieważ integralna edukacja może nastąpić tylko między równymi sobie.

Będąc zaangażowanym razem z nimi (rodzicami), dziecko wreszcie poczuje, że jest równe jeśli chodzi o odpowiedzialność, wzajemność i uwagę dorosłych.

Pytanie: Przypuśćmy, że ojciec rodziny ma dylemat dotyczący  pracy: czy powinien zrezygnować i poszukać nowej pracy czy zostać w obecnej?

Czy rodzice mogą zaprosić dziecko do rodzinnej dyskusji i omówić sytuację wspólnie?

Odpowiedź: Z pewnością. Należy to jednak zrobić, ze szczególną uwagą, tak aby dziecko, nie zaczęło myśleć, że może decydować o wszystkich sprawach w życiu.

Pytanie: W jakim wieku dziecko może brać udział w dyskusjach rodzinnych?

Odpowiedź: To zależy od rodziny. W jednej rodzinie będzie możliwe, aby zacząć angażować dziecko już w wieku ośmiu lub dziewięciu lat, w innej, od dwudziestego roku życia. Jeżeli dla dziecka jest jasne, że relacja pomiędzy jego rodzicami jest oparta na wzajemnym zaufaniu i wsparciu, wtedy ono samo będzie się stopniowo integrować, nie aktywnie i samodzielnie, ale pozornie z zewnątrz.

Ostatecznie, w każdym przypadku, integralna edukacja, nauka połączenia, ma wpływ na dziecko, nawet jeśli ono o niczym nie wie, po prostu widzi swoich rodziców oglądających ciekawe strony, czytających książki i rozmawiających na ich temat. Bez wątpienia, dziecko będzie chłonąć to wszystko i później będzie możliwe, aby stopniowo je wprowadzać.

Z programu TV „Rozmowa z Dr. Michaelem Laitmanem”, 12.11.2013


Duchowa troska nie wyklucza materialnej

laitman 2009-12-23_2437_wpPytanie: Jak można pomóc przyjacielowi, który nie chce pracować i z tego powodu cierpi jego rodzina?

Odpowiedź: Nie mamy prawa trzymać takich ludzi w grupie. Powinny oni naśladować Rabasza, który przez całe życie pracował. Zwolnił się dopiero wtedy jak  Baal HaSulam umarł, a wcześniej pracował nieustannie wszędzie, gdzie było to możliwe, jako robotnik w budownictwie drogowym i na budowie itd. On się nie oszczędzał, ale robił wszystko, aby wyżywić swoja rodzinę.

Człowiek jest zobowiązany, aby założyc rodzinę i mieć dzieci. Powinien zabezpieczyć rodzinę nawet  razem z małżzonką ale to jest jego główny obowiazek. Baal HaSulam i Rabasz nie przyjmowali na uczniów mężczyzn, którzy nie byli żonaci. Żądali, żeby człowiek żył dwoma nogami na ziemi  i miał swoje miejsce w materialnym życiu.

Chociaż dzisiaj nie stawiamy już naszym studentom takich rygorystycznych wymagań, aby nie odpychać  ich od studiownia, jednakże należy do tego dążyć. Powinniśmy zakładać rodziny, rodzić dzieci, pracować a poza tym zajmować się studiami i własnym rozwojem. Przy czym, należy też wypełniać wszystkie materialne obowiązki.

To zadanie nie jest koniecznym warunkiem do wejścia w grupę ale człowiek, który znajduje się już w grupie musi zająć się rodziną i nie może zaniedbywać swoich obowiązków.

Rozumiem: jeśli głowa martwi się o duchowe, wtedy ręce nie chcą pracować, nogi nie chcą chodzić, człowiek jest jakby odcięty od świata. Rozumiem was bardzo dobrze  ponieważ sam doświadczyłem i przeżyłem te wszystkie stany.

Nawet po mojej przeprowadzce do Rabasza rozmawiałem z nim o moich oszczędnościach, które pozwoliłyby mi, aby przez pewien czas nie pracować, ale on odpowiedział: „Nikt nie mówi, że powinieneś zarabiać. Jednak jesteś  zobowiązany pracować chociażby 4-5 godzin dziennie“.  Opiekowałem sie nim cztery godziny dziennie, cztery godziny pracowałem, trzy i pół godziny przebywałem na wieczornych zajęciach i trzy godziny na porannych zajęciach. Tak więc, przez cały dzień byłem w pracy i na studiach. Rabasz w żadnym wypadku nie pozwalał mi opuszczać pracy.

Fragment z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 20.10.2013


Dlaczego wychowywanie dzieci stało się takie trudne?

laitman 2010-03-07_detsky-urok_9318Pytanie: Studiuję wszystkie pana rozmowy z cyklu „nowe życie”. Dziękuję. Gdzie widzi pan przyczynę trudności w nowoczesnej edukacji dzieci?

Odpowiedź: Po raz pierwszy w historii wstępujemy w całkiem nowy świat, nie znając i nie czując go, ponieważ nasze zmysły są egoistyczne i nie są w stanie poczuć przyszłego świata dopóki ich nie naprawimy. Natomiast wcześniej zawsze byliśmy w stanie przewidzieć, wyobrazić sobie jaki świat, jakie „jutro“ nas czeka.

Powoduje to szczególne problemy na etapie przejścia do nowego życia. Nikt o tym nie wie, z wyjątkiem kabalistów. Uczę tego moich studentów. Studiowanie nowego świata i wejście w niego, tzn. naprawa natury człowieka, jest długim i skomplikowanym procesem.

Problem leży zarówno w wychowaniu nowego pokolenia, młodych ludzi, jak również w edukacji ludzi starszych. Jeśli wcześniej rodzice mogli przygotować swoje dzieci do wejścia w świat, który sami dobrze znali i przekazać im niezbędne do życia umiejętności, to współcześni rodzice nie mogą tego zrobić, ponieważ sami nic z tego nie rozumieją.

Wniosek: Zarówno jedni jak i drudzy muszą przejść przez system integralnej edukacji i wychowania.


Pytania po kongresie

eto interesno_100_wpPytanie: W jaki sposób krewni różnych płci powinni komunikować się ze sobą w pracy duchowej: ojciec i córka, matka i syn, brat i siostra, jeżeli oboje studiują Kabałę?

Odpowiedź: Jak wszyscy inni, ponieważ są oni spokrewnieni tylko w naszym świecie, a w duchowej przestrzeni istnieją inne stosunki …

Pytanie: W jaki sposób kobieca grupa może napełnić się przez męską grupę, sprawiając tym samym przyjemność Stwórcy?

Odpowiedź: Dzięki ich pomocy, wsparciu.

Pytanie: Co to jest zjednoczone kobiece pragnienie?

Odpowiedź: Jest to zjednoczenie pojedynczych kobiecych pragnień w jednolitą całość, w obraz kobiety. Zjednoczenie to następuje tak jak u mężczyzn. Ale jest ono żeńskiej natury, a jego realizacja następuje tak jak u mężczyzn.


Wszechświat stworzony siłą miłości

Należy mieć nadzieję na osiągnięcie końca naprawy na kongresie. Z całego serca i całej duszy rozprzestrzeniać na całym świecie tę rozkosz płynącą z nieskończonej miłości!

Pytanie: Ale kiedy przychodzę na kongres z nadzieją na wielki sukces, to rozniecam tym moje pragnienie otrzymywania i wówczas zaczyna ono działać w przeciwnym kierunku. Jak mogę przezwyciężyć ten problem?

Odpowiedź: To prawda, że nasze pragnienie otrzymywania działa w przeciwnym kierunku. Chcemy otrzymać przyjemność w nasze egoistyczne pragnienie. Odbieranie i czerpanie przyjemności jest celem stworzenia! Stwórca właśnie dlatego stworzył pragnienie aby z niego korzystać.

Jeśli spojrzymy na wszechświat z boku – nie z perspektywy tego świata, lecz świata duchowego, to możemy zobaczyć, że istnieje w nim tylko pragnienie, które jest tak zbudowane, że może się radować i napełniać jedynie miłością. Ponieważ pragnienie to zostało stworzone przez silę miłości! Dlatego nie jest w stanie rozkoszować się w inny sposób. Jeśli będzie tylko jeden procent miłości – wówczas będzie się cieszyć tym jednym procentem, nigdy inaczej.

W naszym świecie czujemy tylko jedną kroplę takiego pragnienia, takiej przyjemności, ponieważ dorastamy jak małe zwierzątka. Rodzice i społeczeństwo dają nam odczuć trochę tej miłości, i do pewnej granicy naszego wzrostu, jesteśmy otoczeni taką miłością.

Aby poznać miłość, musimy ją poczuć, ujawnić. Trzeba otworzyć się na tą miłość. Co oznacza, że sam musisz umieć kochać! Miłość nie może być jednostronna, takie zjawisko ma miejsce tylko w świecie materialnym. Duchowa miłość oparta jest na wzajemności, w której każda z osób znajduje się w pragnieniach drugiej. Wzajemne napełnianie pragnień – znaczy kochać.

Dlatego nie ma innego wyjścia, jak tylko osiągnąć taki stan, w którym będziesz mógł napełniać bliźniego. W wyniku tego otworzysz się i poczujesz tą miłość. Otworzyć dla kogoś swoje naczynie /kli/ oznacza kochać kogoś. Jeśli dzięki miłości otworzysz dla kogoś swoje naczynie, to otrzymasz w nie tą miłość: napełnisz się prostym Światłem, które pojawi się w obłóczeniu odbitego Światła.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 03.07.2013


Czym nas „karmią“?

Pytanie: Dlaczego kabaliści nie napisali podręcznika uczącego życia, tak żeby każdy człowiek mógł z niego korzystać?

Odpowiedź: Jeżeli w takiej książce byłoby napisane jak zdobyć majątek czy jak coś wygrać, wtedy ludzie by ją czytali, Lecz w niej byłoby napisane o wyrzekaniu się, o obdarzaniu. Więc komu chciałbyś ją dać?

Gdybym miał coś, czym mógłbym zainteresować zwykłych ludzi, to uczyniłbym to już dawno temu.

Wtedy wszystkie czołowe stacje telewizyjne zapraszałyby mnie na wywiady: „On posiada receptę na uniwersalną, niekończącą się przyjemność!“. Natomiast tutaj niestety istnieje psychologiczna bariera: musimy wznieść się ponad naszą naturą i wejść na wyższy poziom istnienia, i wtedy otrzymamy przyjemność.

Jak mogę wznieść się ponad „szpony” śmierci? Ludzie wierzą, że mogą osiągnąć przyszły świat, to znaczy świat duchowy, po śmierci ciała.

Nie wiem, w czym im przeszkadza ciało, ale tak to widzą: ciało zostaje pogrzebane w ziemi a dusza wznosi się „w górę”.

Jak można wyobrazić sobie stan, w którym uśmiercam swoje ego? Jest powiedziane: „Kto chce żyć – niech uśmierci siebie“, dopiero wtedy można naprawdę żyć. Jak można tego dokonać? W jaki sposób wytłumaczyć to ludziom?

Tutaj oferujemy lekarstwo na tą chorobę. Najpierw uświadamiamy ludziom ich chorobę, co oznacza, że działamy podobnie jak Stwórca, który objawia kryzys ludzkości. Dziś każdy odczuwa jakieś problemy, więc jaka jest diagnoza? Jesteśmy chorzy na egoizm, ale to uświadomienie nie wystarczy, teraz musi przyjść specjalista, aby porozmawiać z pacjentem, żeby ten zechciał go wysłuchać, bo jeśli ludzie nie słuchają, to choroba będzie rozwijać się dalej, aż ból wyostrzy ich słuch.

W końcu ludzkość musi usłyszeć co jest ważne, że cały problem polega na nieprawidłowych relacjach między ludźmi. Oni nie wiedzą, jak poprawnie żyć w zintegrowany świecie, jak wychowywać dzieci i budować właściwe relacje. Muszą uświadomić sobie, że całym problemem jest nasze ego. Później będziemy w stanie prowadzić dalsze rozmowy i wyjaśniać za pomocą integralnego wychowania, w jaki sposób ludzie powinni się łączyć. Wówczas zaczną w końcu rozumieć, co się dzieje.

Uświadomią sobie wreszcie, dlaczego zachowują się jak szaleni, że pracują po 14 godzin dziennie, więc nie mają czasu by pomyśleć o czymkolwiek innym.

Dzieci celowo wychowywane są w szkole w ten sposób. Stacje telewizyjne emitują seriale o morderstwach i przemocy – a wszystko służy do tego, aby przekształcić człowieka w zero, zrobić z niego ” zwierzę”, by nie wiedział, jak znaleźć rozwiązanie dla swojego życia.

Pytanie: Dlaczego kabaliści nie rozpoczną kampanii przeciwko egoizmu, podobnie jak np kampanie antynikotynowe? Dlaczego nie napiszą książki o tym, jak można zapobiec “egoistycznej gorączce”.

Odpowiedź: Kabaliści nie posiadają takiego autorytetu jak lekarze; Baal Ha-Sulam próbował już wcześniej ostrzec ludzi, ale nikt go nie słuchał. Natomiast w kwestii „skutecznych kampanii” – one też mają egoistyczny motyw. Być może producenci papierosów tracą, ale inne grupy czerpią z tego zyski, na przykład producenci żywności, którzy wytwarzają niezdrową żywność.

Korzystają oni z tego, że ludzie nie palą i nie umierają wcześniej na raka, dlatego kupują ich produkty przez wiele następnych lat. Produkty te czynią ludzi chorymi i dzięki temu firmy farmaceutyczne stają się coraz bogatsze. Najważniejsze jest, aby trzymać ludzi jak zwierzęta w klatce, w nowoczesnym systemie, który nie pozwala im zbyt wiele zastanawiać się nad ważnymi sprawami.

To wszystko sprowadza się do czyichś zysków, które pochodzą z żerowania na społeczeństwie konsumpcyjnym. I mogłoby to trwać wiecznie, gdyby nie istniał plan natury. Pozostalibyśmy niewolnikami, używając bezkrytycznie wszystkiego tego, czym “karmią” nas supermarkety i media.

Ale Stwórca ma inne plany, tak więc zbliżamy się do upadku obecnego kapitalistycznego rozwoju.

Z lekcji do artykułu “Pokój”, 15.02.2013