Wpisy w kategorii 'Pytania i odpowiedzi'

Kiedy wreszcie otworzy sie brama łez

Pytanie: Jakie siły powstrzymują moja modlitwę, by wzniosła się do bramy łez?

Moja odpowiedź: Po pierwsze, nie ma innego miejsca, gdzie możemy się zwrócić poza wspólną siłą grupy - tam właśnie znajduje się Stwórca. „ Brama łez” oznacza, iż rozbijamy nasz własny egoizm i jednoczymy się w jedna całość.

Stan ten jest nazywany jako „Brama łez”, bo gdy osiągamy go, to nie czujemy ani pragnienia, ani siły, ani zdolności, by się zjednoczyć. I wówczas (jeśli rzeczywiście osiągamy taki stan) otrzymujemy siłę, by prosić i płakać, ponieważ jesteśmy połączeni swoimi pragnieniami jako jedno naczynie (kli). Nasza słabość i bezsilność doprowadza nas do krzyku, który nazwany jest “łzami” i wówczas otwiera się “brama”.

Dzieje się tak tylko w połączeniu, a połączenie pochodzi z centrum grupy. Dlatego nie ma znaczenia gdzie się znajdujecie, czy w Detroit, czy w jakimś innym miejscu. Stan, kiedy pragniecie połączyć się razem, aby dojść do miłości, chociaż nie jesteście w stanie tego uczynić, jest określany jako „Brama łez”.

Z 8 lekcji WE! Kongresu, 04.03.2011

Razem w stronę światła

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 2

Pytanie: Jakie wysiłki musi wykonać kobieta, aby światło ja naprawiło?

Moja odpowiedź: Zachęcić wszystkie inne kobiety i mężczyzn do dążenia w kierunku światła. Poprzez własne pragnienie! Ani przez krzyki, ani przez histerie albo przez jakiekolwiek ruchy, ale tylko przez wewnętrzne pragnienie.

Nie ma nic oprócz pragnienia. Tylko to funkcjonuje. Jeśli nie działacie przez pragnienie z waszego wnętrza, wtedy to działanie może być tylko fizyczne, zewnętrzne, jednak w rzeczywistości nic nie naprawi.

Fragment z drugiej lekcji kongresu w Moskwie, 10.06.2011

Przyprowadzając ludzi choć trochę bliżej Światła

Pytanie: Globalny kryzys ujawnił się już publicznie. Kiedy opinia publiczna zacznie zadawać pytania: co się dzieje? Kiedy nadejdzie burza?

Moja odpowiedź: Wszystko zależy od nas. Musimy zrobić co tylko się da i co w naszej mocy, aby rozpowszechnić metodę naprawy. Nasze przesłanie jest proste i możemy zaoferować je rządom krajów, które już znalazły się w kłopotach.

Kluczowy problemem dotyczy tego, co mamy zrobić ze wzrastającym w niesłychanym tempie egoizmem. Istota ludzka ma normalne, ziemskie pragnienie, aby mieć zapewnione wszystko, co konieczne do jej egzystencji. Potrzebuje jedzenia, rodziny i innych rzeczy, bez których nie może się obejść. Poza tym, jej egoistyczne pragnienie skierowane na otrzymywanie ciągle rośnie. W każdym z nas jest to tak nieodłączne, że nie potrafimy nawet określić, co jest podstawową potrzebą.

Czy ktoś będzie zadowolony dostając swoją codzienną porcję chleba, że tak powiem? Nie, nie będzie. Co mamy więc zrobić z egoizmem? Czym mamy zapełnić czarną dziurę?

Odpowiedź na to jest następująca: Egoizm urósł, abyśmy przekształcili go w duchowe pragnienie, duchowe naczynie wypełnione osiągnięciem, obdarowywaniem, miłością i w końcu wyższym Światłem. Jak to jest realizowane? Jak mamy przejść od społeczeństwa otrzymujących, nienasyconych w swojej pogoni za materialnym dobrobytem, do społeczeństwa minimalnej konsumpcji opartej na podstawowych potrzebach?

Jeśli tego nie zrobimy, świat nie będzie mógł dłużej istnieć ze względu na nasze szybkie zubożanie planety z jej naturalnych zasobów. Konsumpcjonizm nie będzie już mógł zaspokoić naszego egoizmu. Ludzie na świecie nie będą już mogli robić zakupów od sklepu do sklepu, wypełniając swoje koszyki po same brzegi. Uczta się skończyła i od teraz wszyscy dostaną tylko to, czego on lub ona potrzebują.
Jak więc ludzie mają poczuć się spełnieni? Musimy posłać te miliony do szkół. Otrzymają oni wszystkie potrzebne dobra w zamian za studiowanie. W przeciwnym razie, nie mają prawa nawet do tej odrobiny. I rzeczywiście, dlaczego mieliby je mieć? Problem jest problemem i dotyczy wszystkich. Rząd zapewnia podstawowe potrzeby, wszyscy żyją, gdzie dotąd żyli, stabilizacja jest utrzymana i w tym samym czasie wszyscy zaczynają studiować. [Czytaj więcej →]

Awansując w obliczu śmierci

Pytanie: Czy ludzie, którzy nie czują żadnego pragnienia do duchowości mogą utożsamiać się z naszym przesłaniem jedności?

Moja odpowiedź: Tak, mogą. Jest bardzo dużo poważnych opracowań, które mówią o konieczności zjednoczenia się. Myślący ludzie rozumieją, że egoizm niszczy rasę ludzką, w czasie gdy ludzkość samolubnie niszczy Ziemię i dlatego musimy przestawić się z egoizmu na jedność i wznieść się do altruizmu. Tylko wtedy nauczymy się współżyć ze sobą i uratujemy planetę, jedyny dom, jaki mamy.

Ostatecznie nie możemy przenieść się do innego mieszkania. Wiele światowych autorów pisze na ten temat jasno i precyzyjnie.

Problem w tym, jak dokonać tego przejścia. Jest oczywiste, iż ludzkość znajduje się na skraju wojny i stanęła w obliczu ponurej przyszłości, do której popycha nas nienasycone ego. Rozwiązanie także jest oczywiste: bądźmy dobrymi dziećmi, zaprzyjaźnijmy się ze sobą, ograniczmy konsumpcję i nauczmy się właściwie dystrybuować zasoby. Ale jak mamy przejść od punktu A do punktu B, jeśli ludzka natura to pragnienie rozkoszowania się? Jak mamy to zreformować? Jak mamy przekształcić to w obdarowywanie? [Czytaj więcej →]

Uciekając przed walcem rozwoju

Pytanie: Ludzie są w stanie zrozumieć potrzebę robienia ustępstw wobec innych, ale jak mamy wytłumaczyć zwykłej osobie Światło, które naprawia?

Moja odpowiedź: Światło jest właściwością obdarowywania, wyższą siłą obecną w naturze, która nas rozwija, naprawia i popycha naprzód. Przez tysiąclecia ludzkiej egzystencji na ziemi (nie uwzględniając przy tym milionów lat rozwoju nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu natury) rozwinęliśmy się pod przymusem, za pomocą sił ukrytych w naturze. Istnieje w niej pewny program, motor, który wszystkim steruje zgodnie z tym programem, umieszczając wszystkie stworzenia w ruchu i wywołując ich rozwój.

Naukowcy odkrywają, że 15 miliardów lat temu nasz wszechświat zaczął się rozwijać w rezultacie Big Bangu. Oznacza to, że wszechświat zawiera w sobie siłę rozwoju. I teraz ta siła kontynuuje dalszy rozwój, który nazywany jest naturalnym kursem historii (Beito).

Jednakże mamy możliwość rozwoju szybciej niż czas (Ahiszena), nie za pomocą bezwzględnych sił natury, która popycha nas do rozwoju poprzez ciężką broń, ciosy, poprzez osąd i ograniczenie, ale za pomocą obudzenia miłosierdzia nad nami, jak jest napisane „Tak jak On jest miłosierny, tak ty stań się miłosierny.” [Czytaj więcej →]

Gdzie jest ukryte Światło?

Pytanie: Gdzie znajduje się Światło, które reformuje: w Torze czy w moim obdarowywaniu przyjaciół?

Moja odpowiedź: Otrzymujesz Światło, które reformuje z twoich wysiłków, aby połączyć się z przyjaciółmi. Egzystujemy w perfekcyjnym, naprawionym systemie. Wyższe Światło, Światło Nieskończoności rządzi tym systemem. Jak masz obudzić Światło Nieskończoności, aby oddziaływało na ciebie? Starasz się połączyć z naprawionym systemem.

Co to jest? W jakim modelu jest ci to przedstawione? W grupie. W takim zakresie, w jakim łączysz się z grupą, w połączeniu pomiędzy wami, zgodnie z twoimi staraniami, Światło, Tora, siła obdarzania budzą się. Ta siła oddziałuje na ciebie i włącza cię również do części obdarowującej naprawionego systemu, tak że Tora, te naprawiające Światło, zaczyna cię napełniać.

Pytanie: W jaki sposób tekst, który czytamy, jest z tym połączony?

Moja odpowiedź: W tekście czytasz o naprawionych stanach w połączeniu pomiędzy tobą i twoimi przyjaciółmi. Właśnie teraz czytaliśmy fragment z Zoharu. Gdzie mam odkrywać to wszystko, o czym czytałem? Muszę odkrywać to w moim połączeniu z przyjaciółmi, w moim dążeniu do zjednoczenia się z nimi. Wtedy odkryję wszystkie właściwości, Sfiroty, Parcufy i światy w połączeniu pomiędzy nami. [Czytaj więcej →]

W duchowości nie ma błędów

Pytanie: Księga Zohar obfituje w opowieści i ziemskie obrazki. Dlaczego są one tak ważne, jeśli równocześnie nas dezorientują i oddalają od właściwej intencji?

Moja odpowiedź: Wszystko, co mówi osoba, która egzystuje w świętości (pragnienie obdarowywania), pochodzi z jej połączenia, odczuwania i istnienia w pragnieniu obdarzania i nie pojawia się w jej umyśle tak po prostu. Ponieważ jej pragnienie dawania zostało uświęcone, co oznacza, że osiągnęło właściwości obdarowywania i istnieje w niej, jest to właściwość, którą ta osoba odczuwa.

Dlatego też odbiera ona w swoim wnętrzu określone przejawy Stwórcy i wyraża je w takiej postaci.

Nie stwarza ona sama tych wyobrażeń, ani też nie pojawiają się one tak po prostu w jej głowie. Raczej forma Stwórcy, która ujawniła się w tej osobie, budzi w niej pewne wyobrażenie, obraz, który później nam opisuje.

Dlatego musimy posługiwać się tymi historiami i łączyć się z nimi. I jeśli jeszcze ich nie rozumiemy, to w końcu nam się to uda. Uwierz mi na słowo. Co więcej, osiągniesz ten sam stopień połączenia i te same historie, obrazki, wyobrażenia nagle pojawią się w tobie.

Dlatego Kabaliści rozumieją się nawzajem. My ich nie rozumiemy, ale im bardziej łączysz się z tym, co mówią, tym bardziej ich rozumiesz.

To nie przypadek, że w tradycji chasydzkiej, jeśli notatka Rabina zawiera jakieś błędy, musisz je pobłogosławić, ponieważ jeśli on napisał to w taki sposób, dla ciebie jest to oznaka świętości. Wynika to z faktu, iż osoba, która jest w świętości, nie może popełnić błędu. Wydaje Ci się, że popełniła ona błąd, ponieważ ty nie jesteś jeszcze naprawiony. I to nazywa się wiarą ponad rozumem.

Z drugiej części codziennej lekcji kabały 30.05.2011, Zohar

Gra nie fair Stwórcy

Pytanie: Czy istnieje w naszym mózgu obszar, w którym możemy odczuwać przyjemność z przebywania w jedności z grupą i ujawniania Stwórcy, w takim samym stopniu jak z jedzenia, seksu i rodziny?

Moja odpowiedź: Dla mózgu tak samo jak dla pragnienia obojętne jest, skąd czerpie przyjemność, ale Stwórca gra z nami nie fair. Postawił On nam warunek: Jeśli w tym świecie, w tym życiu pragniesz czerpać przyjemność ze słodyczy, możesz to robić do czasu.

To jest podobne do tego, jak traktujemy nasze dzieci. Muszą dojrzeć, aby stać się dorosłymi. Tak więc, dzień po dniu, przez pierwsze 18 lat dajemy im wszystko co możemy. Dziecko psuje zabawkę, jest nieposłuszne, robi coś źle, a ty cały czas traktujesz je życzliwie. Czy masz jakiś inny wybór?

Ciężko jest wychowywać dzieci. Jedyne co możesz zrobić, to ciągle dawać im to, czego potrzebują.
Oczywiście natura też daje wszystko swoim dzieciom: pragnienie, siłę i wolę wzrostu. Biegają, bawią się i zawsze są w ruchu. Wszystko zostało stworzone, aby dać człowiekowi możliwość rozwoju. Czy już dorosłeś? Teraz przyszła twoja kolej na pracę i służbę w wojsku. To jest tak inne od twojego poprzedniego życia! Dzieciństwo się skończyło; jesteś teraz dorosły.

W świecie duchowym Stwórca stawia nas w podobnych warunkach. Dana jest ci możliwość rozpoczęcia rozwoju duchowego w małym stanie (Katnut) i otrzymujesz wszystko, czego potrzebujesz, tak jak dzieci w naszym świecie. Jednakże, wraz z twoim wzrostem, zostajesz umieszczony w narastająco trudnych warunkach. Musisz dawać więcej, płacić i kochać, aby dostać coś w zamian.

Światło pozostaje w absolutnym spoczynku. Pragnienie chce rozkoszować się Światłem. Ale w międzyczasie istnieje warunek, tak jak dla dorosłych w naszym świecie: Jeśli chcesz dalej czerpać przyjemność, musisz zapłacić, wypełnić twoje pragnienie, naczynie, które otrzymuje Światło.

Przyjemność pozostaje ta sama, ale zgodnie z powyższą zasadą, nie możesz się nią rozkoszować. Tak więc nie mamy innego wyboru: Musimy osiągnąć obdarzanie.

Mówimy: Ale ja chcę odczuwać przyjemność bezpośrednio! Umieść mnie w Malchucie Nieskończoności! Daj mi rozkosz teraz! Napełnij mnie! Ale nie, powiedziane jest: Malchut Nieskończoności? Pewnie! Jednak jedyne, co tam znajdziesz, to okropna pustka. Jak to możliwe? Z powodu tego samego warunku, pierwszego ograniczenia. Jeśli nie jesteś podobny do Światła w swoich właściwościach, nie odczujesz niczego oprócz ciemności.

Zatem wszystkie przyjemności pochodzą od Światła. Nawet jeśli ktoś rozkoszuje się zabijaniem, to też pochodzi od Światła. Nie ma innego źródła przyjemności. Jednakże, istnieje pewien warunek: Jeśli pragniesz poznać prawdziwe, wieczne przyjemności, musisz otrzymać je w woli obdarzania. Nie masz innego wyboru taka jest zasada.

Z trzeciej części codziennej lekcji kabały 13.05.2011, Objaśnienie artykułu, „Wstęp do Mądrości kabały”

Most do świata duchowego

Pytanie: Czy istnieją szczególne duchowe przeszkody, które powinny być uwzględniane już wcześniej w przygotowaniach wielkich zjednoczeń takich jak kongresy?

Moja odpowiedź: Oczywiście! Będziecie znajdować się w ogromnym tłumie, masie ludzi - i będziecie przechodzić przez wzloty i upadki. Będziecie wręcz odczuwać wstręt do wszystkich tych twarzy, które was otaczają, do całego tego zgromadzenia.

Nie będziecie mieli ochoty słuchać lekcji. Wszystko będzie wydawać się wam głupie, niezrozumiałe, nierozsądne i nie poważne. Będziecie zdegustowani i będziecie wierzyć, że istnieją poważniejsze rzeczy na świecie, a my marnujemy tu na to wszystko tak wiele czasu, środków i sił.

Całe to zgromadzenie będzie wydawać się wam celowo bez sensu. Bedzie przelatywać wam przez głowę mnóstwo negatywnych myśli. I to bardzo dobrze! Bo właśnie wówczas będziecie mogli zbudować „ponad nimi” most dla połączenia się z wszystkimi obecnymi, pomimo wszelkich przeszkód.

Nie pozwólcie, aby przeszkody miały na was wpływ, pamiętajcie, że są one tworzone w was celowo, dokładnie w tym czasie. I wówczas wasze wysiłki zyskają na sile, ponieważ są one skierowane przeciwko tym przeszkodom i są wywoływane przez te przeszkody. O tym jest bardzo dużo napisane w książkach kabalistycznych.

Dlatego też przygotujcie się na to, że będziecie mieć bardzo dużo przeszkód i radujcie się kiedy się one pojawią! Oznacza to, że możecie wznieść się ponad nimi i jesteście w stanie osiągnąć poważne połączenia ze środowiskiem poprzez wyjście z samego siebie, z własnego egoizmu. I ostatecznie oznacza to, że brakuje tylko kilka takich wysiłków, starań do objawienia się pierwszego wyższego duchowego stopnia, poziomu.

Fragment z wirtualnej lekcji, 29.05.2011

Kongres może dać wszystko!

Pytanie: Im bardziej chcę się zbliżyć do moich przyjaciół, tym bardziej oddalam się od nich. Nie mogę przynieść im nic pozytywnego. Odczuwam wielką dysharmonię. Dlatego też kongres będzie stanowić dla mnie duża przeszkodę. Co powinienem uczynić?

Moja odpowiedź: Bardzo dobrze! Właśnie takich ludzi nam potrzeba! Ponieważ na miarę naszego odrzucenia i prób, aby zbudować połączenie z innymi, wyrażany jest nasz wysiłek. Dzięki tej mocy wysiłku otrzymacie również siłę właściwości obdarzania, emanacji, która może natychmiast pomóc wam wznieść się na pierwszy stopień.

Pytanie: Mam wrażenie, odczucie, że wszyscy wokół nas są już gotowi aby usłyszeć, lecz my nie możemy jednak dać rady, aby przekazać dalej światło do pozostałych. Czy kongres może dać nam możliwość przezwyciężenia tego punktu?

Moja odpowiedź: Kongres może dać wszystko. Niektórzy będą mieli po raz pierwszy styczność z właściwością zjednoczenia i dawania. Inni będą aktywnie brać udział w tworzeniu wspólnej właściwości dawania.

Jeszcze inni, którzy posiadają już taką właściwość obdarowywania, znajdują się w niej i postrzegają wyższy świat, będą mogli w tym pomóc innym. W kongresie biorą udział różni ludzie - od tych, którzy za tym tęsknią i nadal nie pojmują, za czym tęsknią, do tych, którzy znajdują się już w wyższym rozpoznaniu i wiedzą, co rozpoznają.


Fragment z wirtualnej lekcji, 29.05.2011